0

@tbas Gorzej od Lengleta nie zagra, a podobno w sparingu Barcy B zagrał dobrze

0

Niestety ale coś mi mówi, że Juve wygra. A zatem obstawiam 0:2 pomimo, ze serce bije dla Barcy.
Niestety ale nasza obrona nie istnieje. Kto miałby zatrzymać CR7 i Moratę? Lenglet..., Mingueza...
Przypomnę, że bez CR7 Juve strzelił trzy bramki. Co prawda nie uznane ale wyłącznie dlatego, ze były minimalne spalone.

1

Niestety widząc grę naszej defensywy oraz mając w pamięci przebieg meczu w Turynie, gdzie to bardziej przegrało Juve niż wygrała Barcelono to raczej mistrz Włoch jest faworytem i nie zdziwiłbym się gdyby powtórzyła się sytuacja z konfrontacją z Romą czy Liverpoolem z tym, że wówczas pierwszy mecz graliśmy u siebie oraz, że wówczas miało to miejsce na etapie pucharowym LM, a nie grupowym.
Niestety jest zasadnicza różnica między pierwszym, a drugim miejscem w grupie i Barca winna zrobić wszystko by zając pierwsze. Ale czy obecni piłkarze mają wystarczającą jakość by zatrzymać Moratę i CR7? Osobiście wątpię.

1

I jeszcze kilka zdań na temat Messiego.
Nikt nie kwestionuje jego klasy oraz zasług jakie poniósł dla naszego klubu ten najlepszy piłkarz w historii. Lecz nic nie trwa wiecznie lecz wielu z nas oceniając jego grę gdzieś w podświadomości daje mu niejako z urzędu 0,5-1 pkt więcej czyniąc to niejako za zasługi, bo to wielki Messi.
Grę Leo w meczu z Cadiz CF wiekszość z nas widziała więc ja się skupię na jednym na jego zatrważającej ilości strat, która niestety jest następstwem tego, że po prostu Messi jest już dużo wolniejszy. To właśnie te ułamki sekundy powodują, że przegrywa tak wiele dryblingów, pojedynków 1:1.
Pytanie zatem jak oceniony zostałby piłkarz, który jak Leo miał tyle samo strat i po prawdzie niewiele dający drużynie.
Na tle Leo w meczu z Cadiz CF można zadać pytanie: a w czym tak po prawdzie gorszym był taki Busqets od Argentyńczyka, bo w stratach był przynajmniej liczbowo lepszy.
Przykrym to powiedzieć ale niestety czas naszych największych gwiazd w zastraszającym tempie mija. Myślę, że dla obu wymienionych jest to ostatni sezon w barwach Barcelony. I myślę, że dla przyszłości drużyny tak będzie najlepiej. A następni w kolejności to Pique i Alba. Smutne to ale prawdziwe.

0

@constantine16
Całkowicie popieram Twoje zdanie na temat Pedriego. Chłopak całkowicie przykrył czapka Coutinho, który w I połowie był kompletnie nieproduktywny.
osobiście uważam, ze pomimo zmiany trenera szatnią rządzi Messi i jego świta (Alba, Busqets), a do tego trener nie wiadomo dlaczego faworyzuje Coutinho.
W Bayernie trener potrafił posadzić Brazylijczyka na ławie powierzając mu rolę zmiennika, a u nas musi grac bo kosztował 160 mln.

0

Ja z innej beczki, a mianowicie nie o ocenach, z którymi się generalnie zgadzam lecz o sytuacji drużyny, w ogromie kontuzji.
W meczu z Cádiz CF moim zdaniem równie słaba ocenę winien dostać trener, który zamiast w większym stopniu postawić na młodych, którzy dobrze wypadli w Budapeszcie to na gwałt wprowadził do wyjściowej jedenastki Busqetsa, Coutinho i Messiego.
Uważam, że jednoczesne wprowadzanie na boisko tych 3 piłkarzy w połączeniu z obecnością w składzie Griezmanna i Bratwaithe powoduje chaos.
Wg mnie było to podyktowane tym, ze dwaj ostatni w istocie nie za bardzo wiedzieli w jakich obszarach się poruszać. Grizmann to ewidentnie piłkarz poruszający się w obszarach Messiego i na odwrót.
Coutinho kompletnie nic nie dał i słusznie został już po 45 min. zmieniony. O Busqetsie już tak wielu z nas się negatywnie wypowiadało oglądając jego grę, że dziwnym jest, że trener tego nie widzi i permanentnie na nie go stawia.
Osobiście uważam również, że trener w meczu z Cadiz CF winien wprowadzić oprócz Dembele również Konrada z tym, że Francuza na prawe, a Amerykanina na lewe skrzydło ( a więc ich naturalne).
Uważam, że pomimo "tragicznych" bramek mecz winien być wygrany. A że tak się nie stało po części winę ponosi trener. gdyby tylko starczyło mu "jaj" oraz dokonał prawidłowej oceny sytuacji na boisku, zdjął Messiego i wprowadził odpowiednich graczy mógł liczyć na uznanie a Barca na 3 pkt.
A tak porażka, kontuzja Dembele, żale Pjanicia, zła atmosfera w drużynie.
I jeszcze jedno. Aż dziw bieże, że trener przy tak beznadziejnej formie Busqetsa oraz De Jonga nie daje więcej szans Pjaniciowi, Alenii i Puigowi.
Wszak gorzej napewno od Busqetsa i De Jonga nie zagrają

0

Ok. wielu z was rozważa co było faktycznym powodem przyjścia Pjanicia do Barcy. Czy tego chciał czy nie? Ale prawdę powiedziawszy póki co tak po prawdzie Bosniak nic nadzwyczajnego nie pokazał. To, że jest lepszy od Busqetsa wiemy ale czy już od De Jonga (który również nie gra jakoś rewelacyjnie) Pedriego, Alenii czy Coutinho ( a nawet Puiga) to już nie jest do końca pewne.
W meczu w Turynie zagrała para Pjanić i Alenia i to ten drugi zagrał zdecydowanie lepiej był cały czas pod gra, był decydującym w II linii.
Nie odbieram Pjaniciowi umiejętności lecz zamiast narzekać pokaże to co naprawdę umie na boisku. Przechodząc do Barcelony chyba miał świadomość, że o miejsce w podstawowym składzie będzie musiał powalczyć, a on zamiast tego płacze.
A co ma powiedzieć Puig. Chłopak zaparł się, powiedział że nie odejdzie i próbuje wywalczyć sobie miejsce w składzie.
A zatem Miralem wejść się "do roboty". W barcelonie bowiem jest i tak zbyt wielu, którzy za "nazwiska" chcą grać (Alba, Lenglet, Busqets, Messi)

7

Panowie moim zdaniem niestety ale Coutinho nie pasuje do Barcelony. Przychodził w glorii gwiazdy. Nie sprawdził się. Poszedł na wypożyczenie i w Bayernie również nie przekonał trenerów i w konsekwencji pełnił rolę zmiennika.
Po powrocie z wypożyczenia w pierwszych dwóch meczach zagrał dobrze, ale w kolejnych jego wpływ na grę drużyny był coraz mniejszy (a później kontuzja).
W ostatnim meczu był najsłabszym w "słabej" naszej II linii i słusznie został już w połowie zmieniony.
Brazylijczyk jest po prostu nijaki, mdły. Niby próbuje lecz mizerne albo żadne są tego efekty. Po wejściu w jego miejsce Pedriego od razu gra drużyny nabrała wigoru, co zaskutkowało bramką, aczkolwiek przypadkową (ale bramką w następstwie wysokiego pressingu). Boje się, że niestety Coutinho podąża ścieżką znaną z jego pierwszego u nas pobytu.
Nie wiem jak Was ale jak dla mnie Brazylijczyk jest pierwszym piłkarzem, którego należy wytransferować z klubu( nie licząc Busqetsa) zarabiając przy tym chociaż kilkadziesiąt mln euro 30?40?
W jego obszarze poruszania mamy Pedriego i Puiga, a i Alenia może grać po tej stronie boiska ( ba, więcej grał już). A zatem w miejsce Minguezy dałbym Araujo, a za Lengleta o ile tylko gotowy jest do gry Umtitiego. Lenglet w każdym bowiem meczu coś spreparuje. A zatem niech Barca zrobi wszystko by awansować z pierwszego miejsca.

0

Moim zdaniem winny jest za porażkę trener oraz kilku piłkarzy:
Wczoraj przed południem pisałem, że wg mnie trener winien na stoperze postawić na Araujo gdyż Mingueza zaczą nieźle ale co mecz to częściej pojawiały się błedy. Wczoraj wtopa.
Pisałem również by trener nie wystawiał Busqetsa i Coutinho. Dlaczego nie Busqetsa chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać. Co do Coutinho to jest to piłkarz jednowymiarowy, łatwy do rozszyfrowania. Nawet w Barcelonie to piłkarz, którzy ewentualnie mógłby być zmiennikiem, podobnie jak to było w Bayernie. Zobaczcie wszedł taki Pedri, który wczoraj nie zagrał jakoś rewelacyjnie ale nasza gra nabrała szybkości, a w konsekwencji padła wyrównująca bramka.
Cutinho w żadnym razie nie daje tego drużynie co Pedri, a sądzę że i Puig i wg mnie winien być pierwszym, który w lecie winien odejść z klubu.
Messi - niestety wiek, wszelkie kwestie znane nam czy też nie mają wpływ na jego grę, niestety negatywny.
Wg mnie jest on na chwilę obecną największym problemem Barcelony; finansowym i sportowym. Z nim w składzie gra drużyna jest szarpana, nudna, bez polotu. Nie wiem jakie są kulisy szatni ale nie rozumię, że gdy na boisku jest Leo poziom gry kolegów spada co najmniej o 50%. Zobaczcie, że najładniej dla oka Barca grała gdy Messiego nie było na boisku. I nie mówmy, że tylko dlatego, ze to byli kelnerzy. Uważam, że Barca gdyby tylko trener wystawił taki skład:
Ter Stegen
Dest - Araujo - Lenglet - Alba
Pjanic - De Jong/Alenia - Pedri
Griezmann - Braitwaithe - Dembele
wygrałby łatwo i przyjemnie z Cadizem.
A wracając do trenera i jego wyborów. Można zadać pytanie: jak to jest że najlepszy piłkarz Barcy z Budapesztu w nagrodę dostaje ławę, a w jego miejsce wchodzi "najsłabszy" z trójki Pedri, Puig, Coutinho.
Moim zdaniem wyjście w podstawowym składzie Alby, Busqetsa, Coutinho i Messiego może świadczyć o tym, że szatnią nie rządzi trener.
Zwracam jeszcze uwagę, że obecność Messiego spowodowała, że Griezmann po raz kolejny "błąkał" się po boisku, że taki Dembele po wejściu na boisku nie dostał żadnego podania od Leo. Gra z Messim jest bez ładu składu.
Moim zdaniem dla klubu i drużyny byłoby gdyby Leo odszedł zimą, o ile oczywiście tylko by chciał. Klub może dostałby za niego "parę" milionów, zaoszczędziłby też na jego pensji, a młodzi piłkarze odważniej zapukaliby do "pierwszego" składu.
Myślę, że odejście Messiego być może skłoniłoby i innych piłkarzy "starej gwardii" nad zastanowieniem się nad swoją pryszłością. Niezależnie ich rola w drużynie, przy braku Leo również uległaby zmniejszeniu co dobrze wpłynęłoby na morale drużyny.
A zatem: Leo zimą, Busqets i Coutinho latem opuszczają klub

0

A ja w wyjściowym składzie nie wystawiłbym ani Messiego ani Coutinho. Nie wystawiłbym również Mingueza. Dlaczego?
Jeżeli chodzi o tego ostatniego, to przynajmniej wg mnie Mingueza zaczał dobrze, a nawet bardzo dobrze lecz w każdym kolejnym meczu gra nieco słabiej, robi błedy i to spore.
Jest już zdrowy Araujo więc ja osobiście postawiłbym na niego.
Co do Coutinho to niestety jego gra jest bardzo schematyczna a nam trzeba różnorodności i kreatywności II linii więc osobiście postawiłbym na jej skłąd w osobach: Pjanić - De Jong - Pedri.
A w ataku Griezmann - Bratwaithe - Dembel.
A gdzie Messi? No cóż wg mnie ok.50-55 min. mógłby zmienić Giezmanna.

Osobiście widziałby taką wyjściową "11":
Ter Stegen
Dest - Araujo - Lenglet - Alba
Pjanić - De Jong - Pedri
Griezmann - Bratwaite - Dembele

W przypadku korzystnego wyniku wprowadziłbym na boisko i to w miarę szybko w charakterze zmienników: Firpo, Minguezę (za Lengleta), Alenię, Puiga. No i oczywiście Messiego za Griezmann. Razem 5 zmian.

No ale to tylko moja wizja. Jestem bowiem przekonany, że Koeman postawi jednak na Messiego i Coutinho. Pytanie tylko czyim kosztem. A swoją drogąw Bayernie Coutinho był tylko zmiennikiem i może wartym byłoby ażeby taką rolę pełnił u nas zawsze gdy są w drużynie lepsi od niego

1

Osobiście uważam, że o ile Messi odejdzie to wcale nie do "kolorowego, deszczowego i brudnego Manchesteru czy też równie brudnego Paryża lecz gdzieś indziej, gdzie dostanie to wszystko co mogą dać Arabowie, czy to z MC czy też z PSG.
Moim zdaniem dobrym kierunkiem dla Leo byłyby Włochy.
I nie zdziwiłbym się gdyby Argentyńczyk wybrał własnie ten kierunek, a ma on wg mnie wiele plusów, a mianowicie:
1. we Włoszech są zdecydowanie najkorzystniejsze dla "bogaczy" podatki dochodowe,
2. we Włoszech jest przynajmniej kilka klubów, które byłyby w stanie per saldo wyrównać Messiemu to co dostaje obecnie w Barcelonie.
Dla przykładu taki Inter ma bardzo bogatego udziałowca, firmę chińską o światowym zasięgu (Chińskie Suning Commerce Group ma 70% udziałów w klubie). Myślę, że Chińczycy mogą zaoferować mu gigantyczne warunki, zwłaszcza, że pod względem marketingowym ewentualny transfer Messiego do Interu byłby majstersztykiem (patrz rynek chiński),
3. zakup domu przez ojca Messiego na terenie Mediolanu,
4. klimat we Włoszech jest zbliżony do hiszpańskiego,
5. gdyby rodzina została dalej w Barcelonie ( z uwagi na przedszkole i szkołę dzieci), wówczas Messiemu byłoby stosunkowo blisko do Barcelony.

Liga włoska jest też ligą techniczną, nie jest tak intensywna jak angielska więc... może jednak Leo wybierze kierunek włoski?

0

@Shvedu A po co nam Neymar? By ograniczał minuty Fatiemu. Messi również najlepiej niech zimą odejdzie dając Barcelonie szansę zarobienia 20-30 mln. Bez niego chłopcy grają całkiem dobrze. A Messi ogranicza minuty młodym. Przy Messim gra Barcy niestety jest znacznie wolniejsza niż bez niego.

0

Nie bez powodu kilku piłkarzy zaczyna wychodzić z cienia, np. Dembele, Griezman, Bratwaithe etc.. I może to zabrzmi dwuznacznie ale myślę, że poniekąd ma to miejsce zazwyczaj gdy na boisku nie ma Messiego.
Piłkarze ci mają wówczas większą swobodę w podejmowaniu decyzji, nie boją się, że Leo"źle" na nich spojrzy.
Zobaczcie jak świetnie układała się wczoraj współpraca Dembele z Albą.
Nawet Trincao, który zagrał wczoraj tragicznie dostawał wiele piłek, a we współpracy z Destem pokazali, że o ile tylko Portugalczyk okrzepnie to mogą siać zamęt na prawym skrzydle. Gdy Dembele będzie grał na lewym.
Piłkarze muszą mieć świadomość, ze mogą brać odpowiedzialność na siebie za grę drużyny. To dlatego jak nie ma w danym momencie na boisku starszych piłkarzy młodzież walczy. Walcząc też w/wym. nie będąc uzależnieni od Messiego

0

Teraz widać jakim debilem był BARTOMEU . Mógł zarobić na Messim to wolał stracił kilkadziesiąt milionów

3

Troche niekonsekwencji, że strony Redakcji:
"w najlepsze" pisze "Bardzo dobrze pracowały oba skrzydła"
by zaraz "w najgorsze" wskazać Trincao !!!
Brak logiki.
Trincao wczoraj zagrał TRAGICZNIE. W podejmowaniu złych decyzji równać się z nim mógł jedynie Delafeu.
Wg mnie najgorsze to gra Trincao, Busqetsa, Pjanicia i tych 20 kilka minut Juniora Firpo.
Najlepsze natomiast oprócz pięknych bramek gra DEMBEL.
Wczoraj zagrał bardzo dobrze. I świetnie, że w końcówce dano mu założyć opaskę kapitańską.

2

Ja może z innej beczki. Na tle gry Dunczyka można powiedzieć, że w następstwie roszad Koemana dostaje coraz więcej minut spora grupa piłkarzy, którzy przy Setienie nie mieli żadnych szans. I co więcej ci "nowi" są lepsi od "starszyzny".
Jak się oglądało wczoraj grę Pjanicia, Busqetsa to mozna powiedzieć, że nasi zmiennicy za wyjatkiem Trincao byli zdecydowanie lepsi, a co więcej bardziej zaangażowani.
Przed nami ostatni mecz w grupie, u siebie z Juventusem. Po zwycięstwie w Turynie Barca ma bardzo dobrą sytuację bo nawet w przypadku przegranej jedną bramką (a nawet dwoma ale tylko przy wyniku 0:2) wychodzimy z grupy z pierwszego miejsca.
Może zatem w meczu z Juve wartym jest rozważenie innego osobowego ustawienia II linii i rezygnacja z Pjanicia, który gra po prostu piach. Może warto postawić na De Jonga i Alenię, którzy właśnie w Turynie zagrali razem bardzo dobrze.

17

Czyli RAMOS, patrz Real Madryt może, MESSI patrz Barcelona już nie
Czyli jednak prawo nie jest równe dla wszystkich

0

Mając na względzie tragiczną sytuację finansową BARCELONY zastanawiać może to czym jest podyktowane to, że startuje tylu kandydatów

1

Najważniejszym i najlepszym w tym wszystkim jest to, że wtej trudnej dla Barcy sytuacji kadrowej kolejni piłkarze pokazują, ze mogą być ważnymi ogniwami w układance Koemana. Na początku sezonu większość z nas sprzedawała Dembel. Dostał minuty i pokazał, że wcale nie jest z nim tak źle, że jest pierwszą opcją na prawym skrzydle. Drugim do sprzedania był drugi z Francuzów Griezmann, który już od wielu meczy pokazywał się jako piłkarz chyba najbardziej waleczny i pracowity wśród naszych piłkarzy, a od kilkummeczy jego wkład w grę drużyny jest coraz większy, a dzisiaj wraz z messi byli pierwszoplanowymi postaciami drużyny.
Przed kontuzją świetnie pokazywał się Fati, super gra Pedri, któremu jednak trener winien dać odpocząć, gdyż widać u niego powolną zadyszkę (może wartym byłoby dać zagrać w Budapeszcie Puigowi) Nieźle pokazali się Araujo i Mingueza. Również można zauważyć, że i Trincao nie zamierza odpuszczać Dembele.
To wszystko powoduje, że mimo kontuzji , wielu z "czołowych" pilkarzy Barca wcale nie jest na pozycji straconej w LL, a wręcz przeciwnie może się okazać, że obecna sytuacja wykreuje kilka nowych naszych gwiazdek.
Może w Budapeszcie szansę dostanie Puig gdyż dzisiaj Alenia nie za wiele pokazał, a Busqets też jakoś nie przekonuje.
Osobiście bardzo jestem ciekawym jak zagrałaby na pozycji pivotów para Pjanić - Puig.
Wg mnie Busqets z uwagi na warunki fizyczne winien zagrać ewentualnie na pozycji stopera gdyby z powodu urazu nie mógł zagrać Lenglet

1

@JarekS Podzielam Twoje zdanie. Przy zachowawczej grze Roberto Griezmann nie mógł grać, zwłaszcza że Sergi najczęściej podawał do Messiego. Barcelonie brakowało tak ofensywnego lewego obrońcy jak Dest. Może wreszcie Antek odżyje zwłaszcza, że współpraca z Messim też zaczyna się poprawiać. Myślę też, że Leo już powoli zpomina o Luisie widząc, że inni dają więcej opcji niż trójkąt Messi- Alba- Suarez

2

O ile potwierdziłoby się, że zagrają jako pivoci Busqets i Pjanić, a w ataku Messi, Coutinho, Dembele i Griezmann to ja źle widzę dzisiejszy mecz.
No bo kto ma zapierniczać na boisku?
W Kijowie poszło nam dobrze bo cała drużyna walczyła biegała(przebiegła 110,9 km).
A z w/wym. to jedynie gwarantuje walkę Griezmann a reszta to gra w "chodzonego" Messi wiadomo, Busqets ociążały jak smoła, Coutinho symuluje waleczność, podobnie Pjanić. Dembuś co prawda częściej się teraz wraca, wzmacnia grę defensywna ale on ma tworzyć przewagę na skrzydle... więc w II linii potrzebny jest albo Alenia albo Pedri lub Puig. Pedri grał ostatno bardzo dużo, a t przecież młodzik więc naturalną kandydaturą winien być Alenia, zwłaszcza, że duet Pjanić - Alenia dobrze wypadł w Kijowie. A Busqets niestety ława, zwłaszcza, że wraca po kontuzji.
I jeszcze jedno, a mianowicie gry Messiego i Griezmanna. Dotychczaswe mecze, w większości pokazały, że ich wystawianie jednoczesne nie daje oczekiwanych efektów . Więc może warto w pierwszej połowie postawić na Griezmanna, a po przerwie Messi za Antka. Leo na podmęczonego przeciwnika to właśnie najlepsze wyjście.

0

Jak czytam niekture wpisy to zastanawiam się kto je pisze, ile ma lat i czy w ogóle zna się na piłce. Panowie proponuje mniej radykalnych postaw.
Jeszcze latem oddaliśmy : Wague i po kontuzji S.Roberto mamy w zasadzie jedynie pa prawej pomocy Desta.
Oddaliśmy Todibo (wcześniej Minę) i przy kontuzji Piqueta, Araujo i Umtitiego mamy w zasadzie przeciętnego Lengleta i by móc stworzyć w miarę solidną parę stoperów musimy sięgać po piłkarzy z rezerw lub posiłkować się De Jongiem.
W II linii niby mamy "nadmiar szczęścia" lecz już kontuzjowany jest Busqets, Pedri jest jeszcze "młodzikiem" i nie można go zajeżdżać. Coutinho i Pjanić tez jakoś nie zachwycają i moim zdaniem dla dobra drużyny piłkarze ci muszą właśnie czuć zagrożenie ze strony Alenii i Puiga, zwłaszcza że i Fatiego ktoś musi zastąpić ( i to niekoniecznie Dembele lecz albo Pedri lub Coutinho) a to już wprowadza pewne ograniczenia. Wystarczy nie daj Boże jedna lub dwie kontuzje i okaże się, ze mamy duży problem również w II linii, co przy problemach w linii obrony byłoby dużym problemem, zwłaszcza gdy na boisku jest jeden z piłkarzy którzy niewiele daje drużynie w grze obronnej.
A zatem bądźmy bardziej powściągliwi w ferowaniu poglądów

0

Na kogo postawić. Oglądając iście husarską szarżę naszej młodzież chciałoby się powiedzieć Teraz tak na hiszpańskich boiskach.
No ale ktoś powie tak ale tak było w meczu ze słabym Dynamem. OK ale młode wilczki pokazały czego brakuje starym wyjadaczą : chęci walki, zadziorności, walki o każdą piłkę etc.
A swoją drogą w Kijowie najsłabszymi naszymi ogniwami (nie licząc Firpo) byli w kolejności Lenglet, Coutinho i... Pjanić (ale w znacznie miejszym stopniu).
Każdy widział grę Lengleta, To już zdaje się oczywistym, że w każdym meczu naraża nas na minę. Coutinho : najlepiej ocenił go trener Engel. On umie jednozejście do środka, kilka prób zwodów i spowalnianie gry. A do tego doszła wielka ilość niecelnych podań.
a jego tle tacy piłkarze jak Alenia czy Pedri(pomimo, że tez miał kilka strat) to goście.
I tak na koniec to dw zdania na temat Alenii. Wielu z Was zachwycało się grą Desta i Minguezy i słusznie ale jak dla mnie najlepszym naszym pilkarzem był Alenia.
Walczył, harował za dwóch, wychodził na pozycję, pokazywał się kolegom, nie bał się prostopadłych podań. OK nie wszystko wyszło mu idealnie ale zważywszy, że zagrał podłuższej przewie naprawdę zasłużył na co najmniej "8"

0

@wroclawskifan OK. Można i tak lecz zadam Ci pytanie jakie widzisz rozwiązanie dla ratowanie klubu.
Pandemia niestety taki klub jak nasz położyła na łopatki z uwagi na bezmyślne wydatki najemnego zarządu. Cudzym sie łatwiej zarządza.
Jak sądzicie dlaczego tak kombinował BARTOMEU by "zbilansować" poprzez kreatywną księgowość wynik finansowy.
Dlaczego sprzedał Semedo i dlaczego pozbył się Arthura, którzy wcale nie byli najsłabszymi ogniwami drużyny, lecz przeciwnie byli jedynymi na których klub mógł zarobić i zarobił:. Ze sprzedaży obu piłkarzy Semedo( 40 mln) i Arthura(70 mln) Bartomeu przychody zaksięgował na zakończony sezon obrachunkowy, natomiast koszty sprowadzenia Pjanicia przesuną na ten rok.
Tak "kombinuja" najemnicy. Kogoś kto wydaje swój pieniądz na to nie stać.
Po wtóre, przesunięcie w czasie wypłat wynagrodzeń piłkarzy da mało lub też nic o ile tylko pandemia się będzie przeciągała, a co za tym idzie przychody będą maleć, a to może doprowadzić do ogłoszenia upadłości klubu (sponsorzy tacy jak Rakuten będa w pierwszej kolejności ratowali siebie niż "obdarowanych".

0

@Avatarr
Szczerze> Również widziałbym Konrada...ale czy trener da mu szansę na lewym skrzydle?

1

@endriuuu2 OK. Tylko niestety czas biegnie nieubłaganie, a Leo ma już swoje lata.
Zwróć uwagę, że między nim a Antkiem jest 4 lata różnicy. To sporo

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

A ja chciałbym zwrócić uwagę, że w meczu z co prawda słabiutkim Dynamem Kijów zagrał prawie zupełnie inny skład niż ten który kompromitował się w meczu z Bayernem.
Z klubu odeszli Suarez, Vidal, Rakitić, kontuzjowani są Pique, Roberto, Busqets. Nie grali również Messi, De jong, Dembele, Umtiti.
I co? Jakość gry nie tylko nie ucierpiała lecz nawet na tle Dynama wyglądała o niebo ciekawiej, była szybsza, bardziej zespołowa i nieprzewidywalna. A pamiętajmy, że nie mógł z powodu kontuzji grać Fati, który tylko zwiększyłby różnorodność ataków Barcelony.
Dlaczego o tym wspominam. Ano dlatego, że Barca personalnie znacznie wzmocniła skrzydła:
lewe: Fati, Konrad de la Fuente + ewentualnie Dembele
prawe: Dembele, Trincao. Collado
A to właśnie skrzydłami Bayern rozklepał Barcelonę w 1/4finału LM.
Barca ma niepowtarzalną okazje, nawet przy Koemanie w ekspresowym tempie przebudować drużynę, by już w przyszłym sezonie być konkurencyjna we wszystkich rozgrywkach. Młodzi, wzmocnieni kilkoma starszymi może ostro powalczyć
Na chwile obecną uzupełnienia wymaga lewa obrona, pozycja stopera (może za frico Garcia), środek ataku i nic nadto póki co:
(3) Ter Stegen, Neto, Pena
(10) Dest, Wague, Todibo, Araujo, Lenglet, Mingueza, Umtiti, Alba, Miranda, Firpo
(10) S.Roberto, Alenia, Pjanić, De Jong, Busqets, Puig, Pedri, Coutinho, M.Fernandes, O. Busqets
(7) Dembele, Trincao, Collado, Griezmann, Braithwaite, Fati, Konrad de la Fuente

Można by rzec: a gdzie tu miejsce dla Messiego?
Moim zdaniem należny się jedynie zastanowić nad przyszłością Firpo, który się kompletnie nie rozwija oraz co dalej z Umtiti.
Moim zdaniem od odpowiedzi na pytanie o przyszłość Francuza zależny czy jest nam potrzebny np. Garcia zwłaszcza, że mamy młodych Todibo(jak wróci z wypożyczenia), Araujo, Minquezę.
Boję się również o sens trzymania M.Fernandes, który może kompletnie nie pasować do drużyny, a i tak mamy nadmiar pomocników.

0


Można lubić lub nie Pique ale jednego nie można mu odmówić, a mianowicie, że to Barcelonista, a do tego "ktoś", który dość poważnie myśli o karierze w strukturach klubu. Nie bez kozery robił swego czasu kurs menadżerski w Stanach Zjednoczonych (wiem, wiem pomoże mu on również w jego prywatnym biznesie).
A to moim zdaniem przesądza o tym, ze Pique nie będzie doić klubu.
Zwróćcie uwagę on był jednym z pierwszych, którzy podpisali "nowe" kontrakty z klubem (myślę, że na gorszych warunkach względnie przedłużających okres rozliczeń między piłkarzem, a klubem).To on właśnie milczał gdy wylewała się burza wokół klubu.
A zatem nie byłoby rozsądnym, z przyczyn wizerunkowych gdyby Pique połaszczył się na, z jego punktu widzenia, "grosze".

1

Może się mylę ale wg mnie we wczorajszym meczu byli najsłabszymi ogniwami" zdecydowanie Lenglet, który chyba nie panuje nad nerwami i często traci koncentrację. Drugim piłkarzem to Coutinho, który na tle Alenii i Pedriego był mdłym. Zważywszy, że mamy w pomocy jeszcze De Jonga, Pjanicia to Brazylijczyk winien być pierwszą pcją do sprzedaży. Po prostu gra coraz słabiej, a jego udział w grze Barcelony jest coraz mniejszy, pomimo, że wielu z nas po jego dobrej grze w pierwszych trzech meczach miało nadzieję, że Coutinho się odrodził. Boję się, że niestety NIE

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: