Midast
Dołączył/a: luty 2012
Siemianowice Śląskie
7 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Wilk Facet co Ty ćpasz?
0
Moim zdaniem ocena dla Pique jest za niska. OK może nie zagrał jakiego spektakularnego meczu, zmarnował prawie"100" kę ale to nadal Gerard dyryguje linią obrony, a tym czasem wg redakcji Pique był jej najsłabszym ogniwem.
Można zadać pytanie w czym lepszy był Garcia od Pique, że dostał "6", a nasz 2 kapitan tylko "5".
Mam również zastrzeżenia do oceny dla Depaya. Moim zdaniem jest ona za wysoka.
Chłopak zaczą rozgrywki z wysokiego "C" lecz co mecz to gra słabiej. Pod tym względem patrz wymaluj sytuacja jak było po przyjściu Coutinho do Barcelony.
W meczu z Levante Holender permanentnie wdawł się w zbędne dryblingi, które w większości przegrywał. Często też podejmował niewłaściwe decyzje. OK nie można mu zarzucić braku zaangażowania lecz bądźmy obiektywni Depay co mecz gra słabiej.
I jeszcze jedno powoli zaczyna mnie drażnić dostrzegalne u Holendra gwiazdorzenie oraz upadanie nawet przy drobnych faulach. Taki drugi Suarez.
Bezsprzecznie Holender jest naszym wyróżniającym się piłkarzem lecz nie przesadzajmy.
Mam nadzieję, że powrót Fatiego, a miejmy nadzieję, że i Dembele rozłoży ciężar gry na większą liczbę piłkarzy, co samo w sobie spowoduje, że rola Depaya ulegnie zmianie z korzyścią dla drużyny.
0
Osobiście uważam, że to fake news nie mnie można sobie wyobrazić, że jednak ktoś "życzliwy" Barcelonie dysponujący sporą kasą zechciałby na godziwych warunków wspomóc klub mając w pamięci jak wiele Barcelona dału światu za czasów Guardioli, Ronaldinio, Xaviego, Inesty, Messiego i wielu innych.
Pieniądze nie śmierdzą jak mówi przysłowie.
Jedni wzięli od Żydów (MU, Chelsea) inni od Arabów (PSG, MC).
A zatem może jest w przedmiotowego newsa ziarnko prawdy, zwłaszcza mając na uwadze, że póki co władze klubu nie zdementowały tej "bombowej informacji".
Pożyczka 1,5 mld euro pozwoliłaby na zrestrukturyzowanie zobowiązań; z krótko, na długoterminowe, a to pozwoliłoby klubowi na normalną działalność, a jednocześnie możliwość kupowania piłkarzy, a piłkarze widząc normalizującą się sytuację w klubie byliby skłonni do nas przyjść.
No ale pożyjemy zobaczymy...
0
Przed nami bardzo ważny mecz w Lizbonie. Mecz ligowy z co prawda słabym Levante pokazał, że Barca w stolicy Portugalii winna wyjść w ustawieniu 1-4-4-2, z czwórką w pomocy w osobach: Gavi - De Jong - Busqets - Pedri
oraz dwójką w ataku De Jong - Depay. Fati moim zdaniem winien wejść na nie więcej niż 20-30 min, zwłaszcza, że piłkarze portugalscy słyną z ostrej stosunkowo gry, a po drugie lepszym rozwiązaniem jest wejście Fatiego na podmęczonego już przeciwnika.
Powie ktoś, że z tak doświadczonym przeciwnikiem może lepszą opcją byłoby postawienie na Coutinho zamiast Gaviego.
Moim zdaniem nie. Gavi jak dla mnie wcale nie jest takim chuchrem, a technicznie nie ustępuje Brazylijczykowi.
Co do linii obrony to dużego wyboru nie ma, a więc:
Mingueza - Araujo -Pique - Dest
0
Jest bezspornym, że chłopak poszedł za kasą. Kasą w krótkotrwałej perspektywie znacznie większą niż dostawałby w Barcelonie.
Lecz nie zapominajmy, że Moriba będąc w Barcelonie był u siebie, w swoim otoczeniu.
Z tego zrezygnował idąc na tułaczkę.
W Lipsku trudno będzie mu się przebić, a do tego nakłada brak znajomości języka niemieckiego i jak sądzę typowa dla młodzików pewna nieśmiałość.
Boję się, że Moriba po sezonie, a już na pewno dwóch zatęskni za Barceloną i uświadomi sobie co stracił.
Myślę również, że chłopak niestety nie okaże się talentem na jaki wielu liczyło.
Faktem Moriba dość fajnie zagrał w kilku meczach ale nic ponadto.
To my kibice na bezrybiu w każdym, który coś pokazał chcieliśmy widzieć piłkarza z przyszłością.
Uważam, że Moriba zrobił duży błąd, zwłaszcza, że w drużynie Barcelony o ile tylko dalej by się rozwijał, za rok, dwa, trz mógłby być podstawowym pomocnikiem, o charakterystyce Pogby.
Niestety przyszłość naszej II linii będzie tworzona bez niego. Mam nadzieję, że przy Busqetsie , De Jongu oraz Pedrim Gonzalez, Gavi, Puig, Demir, a być może i Collado rozwiną się na tyle by odbudować potęgę klubu.
Chłopcy muszą okrzepnąć, nabrać siły i powinno być dobrze.
A do Moriby można skierować cytat z Wyspiańskiego " Miałeś chamie złoty róg, został ci się jeno sznur"...
0
Co do meczu z Benfiką ja osobiście, zwłaszcza, że mecz grany na boisku przeciwnika postawiłbym na ustawienie 1-4-4-2, z II linią w składzie:
Gavi - De Jong - Busqets - Pedri.
A w linii ataku nie postawiłbym na Fatiego lecz duet Luki De Jong - Depay.
Portugalczycy zagrają agresywnie więc lepiej o ile miałby zagrać Fati to niech zagra 20-30 minut, zwłaszcza, że brakuje mu ogrania meczowego.
Może ktoś zadać pytanie dlaczego Gavi, a nie Coutinho. Odpowiedź jest prosta. Kto widział wczorajszy mecz to świetnie wie dlaczego. Brazylijczyk na tle tak słabego przeciwnika zagrał bardzo przeciętnie.
4
A może taki skład na mecz z Benficą:
Ter Stegen
Dest - Araujo - Pique - Alba
Gavi - De Jong - Busqets - Pedri
L.De Jong - Depay
PS. osobiście Fatiego wystawiłbym na ostatnie 20-30 minut, zwłaszcza, że piłkarze przeciwnika mogą grać ostro.
0
Mecz pokazał, że z tej maki może być dobry, smaczny chleb. Właśnie w takich meczach młodzież musi dostawać jak najwięcej minut. To zaprocentuje już w najbliższej przyszłości.
W ubiegłym sezonie wprowadzilismy z bardzo dobrym skutkiem Pedriego, który na ME znalazł się w jedenastce mistrzostw, a na olimpiadzie wywalczył wraz z drużyną srebrny medal.
Wczoraj swój nieprzeciętny talent pokazał Gavi. Chłopak musi grać jak najwięcej, podobnie jak: Gonzalez, Demir, Puiq czy jak wróci do zdrowia Balde.
Przed tymi chłopakami przyszłość. Życie pokaże czy wykorzystają szansę jaką sprawia fakt, że klub jest niejako zmuszony na nich stawiać.
A pamiętajmy, że są jeszcze młodzi Fati i Dest, Araujo, Garcia, Mingueza czy De Jong.
Przecież za sezon-dwa skład Barcelony może właśnie opierać się na tych chłopakach.
Pique, Albie,Busqetsowi pozostało już niewiele. Więc dobrze by przy tych piłkarzach ogrywali się młodzi nawet kosztem nieco gorszych wyników.
Wczoraj komentator meczu powiedział, że nie wiadomo na kogo Koeman postawiłby mając do wyboru Gaviego i Pjanicia. Z narracji wynikało, że na tego pierwszego. I myślę, że słusznie.
Wczoraj Gavi ale i Gonzalez, a nawet Puig zagrali znacznie lepiej od Coutinho dlatego uważąm, że o ile tylko zdolnym do gry na mecz z Benfiką będzie Pedri to trener II linię winien ustawić w zestawieniu:
Gavi - De Jong - Busqets - Pedri,
a w obwodzie Coutinho, Puig i Roberto.
Co do linii ataku to osobiście nie wiem czy w tak trudnym meczu nie należałoby zrezygnować jednak z wystawienia Fatiego. Moim zdaniem chłopak mógłby wejść ewentualnie na ostatnie 30 min. Fati będzie potrzebny na ligę, zwłaszcza, że przed Barcą trudne mecze, w tym z Atletico.
PS. I jeszcze jedno. Myślę, że Barca zrobiła źle pozbywając się Konrada de La Fuente. Chłopak również ma duży potencjał i w parze z takim Balde mógłby wiele namieszać na lewym skrzydle (przyjmując, że fati byłby ustawiany na środku ataku).
0
@Tatazolwinia
Może i tak, może nie. Ale jak się patrzy na to kogo mamy obecnie na środku ataku: Luki De Jong, Bratweithe, Aguero to się płakać chce.
Wczoraj na Eleven były wspomnienia o wielkich gwiazdach piłki hiszpańskiej.
Część była poświęcona Davidovi Villi. To był napastnik. W XXI w. Barca miała geniuszy na tej pozycji by wspomnieć jedynie jeszcze Eto i Suareza, a był również i Ibrahimović.
Jak na tle właśnie wspomnianej trójki: Eto, Villa, Suarez wygląda obecna: Aguero, Luki i Bratweithe????
No cóż ale jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
Wczorajszy mecz, pomimo, że na tle słabego przeciwnika pokazał, że drużyna ma potencjał. Myślę jednak, że jedynie na pozycję 4-7, a w najlepszym razie na 3-5.
Mecz moim zdaniem pokazał jak bardzo brakowało nam piłkarza pokroju Fatiego. Oby chłopakowi służyło zdrowie.
Drugim piłkarzem którego należy bezsprzecznie wyróżnić to Gavi. Moim zdaniem to materiał na wielkiego gracza. Czy tak się stanie czas pokaże. Uważam jednak, że trener winien już w meczu z Atletico zaryzykować i o ile tylko zdrowy będzie Pedri postawić na pomoc w ustawieniu:
Pedri - De Jong - Busqets - Gavi
Niestety wczoraj po raz kolejny moim zdaniem zawiódł Coutinho, który poza jednym schematem zagrywek: zejście z lewej do środka pola z próbą strzału nic nie daje drużynie, a co gorsza ta jego indolencja i jego samego frustruje co było widać na zbliżeniach. Niestety moim zdaniem Brazylijczyk nadal ma jakieś problemy psychiczne, które ciągną się od czasu jego przyjścia do Barcelony. Czy fakt jego kupna za tak gigantyczną kwotę chłopaka przygniótł? Nie wiem.
Jeszcze dwa słowa o Depayu i naszej linii obrony.
Depay był bezsprzecznie wyróżniającym się naszym piłkarzem lecz jak dla mnie zaczyna za bardzo gwiazdorzyć i grać nieco egoistycznie. Holender zamiast upraszczać grę najczęściej stara się kiwać, a jak widzieliśmy wczoraj najczęściej z mizernym skutkiem. Myślę, że wartym byłoby by trener już teraz zwrócił mu na to uwagę. Mam nadzieję, że po powrocie Fatiego, a w listopadzie Dembele ciężar gry się rozłoży i również Depay zacznie bardzie dostrzegać kolegów.
Linia obrony: wczoraj, na tle słabego przeciwnika wypadła całkiem nieźle. Grający na lewej Dest wypadł moim zdaniem całkiem dobrze. Jest to całkiem dobra alternatywa dla Alby i Balde. Jest jednak prawdą, że naturalną pozycją Amerykanina jest prawa obrona.
Pique to nadal pan Pique. I powiem tak Barca naprawdę nie ma tak słabej obrony jak się mówi. Chodzi tylko by poszczególni piłkarze unikali baboli jakie im się przydarzają.
I jeszcze jedno. Chciałbym zapytać Koemana po co była zmiana Lengleta na 5 minut przed końcem. O ile chciał trener dać mu szansę to minimum 15 min.
Podobnie szanse winien dostawać Umtiti, co pozwoli nie tylko rotować linią defensywną ale również pozwoli ograć się poszczególnym graczom, zwłaszcza, że wiemy jak trzeba dmuchać na Pique.
Wczorajszy mecz wlał nieco optymizmu przed najbliższymi, trudnymi meczami.
Dobrze byłoby gdyby drużyna uwierzyła w siebie, a Fati wniósł odrobinę nadziei.
I na koniec skład na Benficę:
Ter Stegen
Mingueza - Araujo - Pique - Dest
Gavi - De Jong - Busqets - Gavi
Depay - L. De Jong
rezerwa:
Neto, Roberto, Demir, Coutinho, Umtiti, Lenglet, Puig
1
Najgorszym jest, że trener nie ma wizji gry drużyny oraz, że nie umie odpowiednio reagować na przebieg meczu. Nie zmienia to faktu, że cała drużyna zagrała wczoraj jeszcze bardziej bezbarwnie niż z Bayernem.
Słabo zagrali w zasadzie wszyscy, za wyjątkiem Araujo.
Okazało się też, że nasze młode wilczki, takie jak: Balde, Demir, Gavi, a nawet Garcia czy Dest to jmuszą jeszcze wylać wiele potu na treningach, a do tego nabrać muskulatury.
Przy słabszej postawie Busqetsa i De Jonga młodzież sobie nie radziła, a trener na to nie reagował.
Busqetsa już po przerwie winien zastąpić N.Gonzalez, który gra na pozycji defensywnego pomocnika. Lecz co tam naszego kapitana dopiero w 75 min. zmienił Puig, a więc piłkarz o zgoła innej charakterystyce. Jak dla mnie Puig już po przerwie winien zmienić Roberto ewentualnie Coutinho, bowiem zarówno nasz 3 kapitan jak i Brazylijczyk nie za wiele wnosili do gry. Patrząc na grę Brazylijczyka zastanawiam się jak można było za tak przeciętnego piłkarza dać 160 mln. Coutinho to piłkarz jednostronny z zejściem z lewej strony do środka celem ewentualnego strzału. Wczoraj Coutinho nie stanowił żadnego zagrożenia dla bramki przeciwnika.
Również trener nie reagował widząc słabą grę Balde (uraz?) oraz Demira. Balde grał bez takiego polotu jaki widzieliśmy w meczu z Bayernem. Moim zdaniem albo wynikało to z urazu albo po prostu chłopak się „spalił”. Ale tutaj wymaganym było szybsza reakcja trenera, zwłaszcza, że wynik był niekorzystny. Podobmie Demir. Chłopak wdawał się w niepotrzebne dryblingi, podejmował złe decyzje, a trener go trzymał. Można zadać pytanie dlaczego?
Wspomniałem wyżej o braku umiejętności Koemana czytania gry i wyciągania wniosków. To powoduje, że jego reagowanie na wydarzenia na boisku są często spóźnione, co w konsekwencji jest odbierana przez kibiców za jego bezradność.
Owszem kadra drużyny jest nienajmocniejsza, a na to wszystko nakłada się plaga kontuzji. Lecz co winien zrobić trener? Siąść i płakać? NIE lecz winien wyegzekwować od piłkarzy większe zaangażowanie, motywację i chęć walki. Przecież nie wmówmy sobie, ze nasz zespół jest taki słaby, że na tle Granady, Cadizu, Levande wyglądamy jak chłopcy do bicia.
6
Mecz wczorajszy pokazał, ze przed naszą „młodzieżą” jeszcze wiele pracy przed sobą by osiągnąć poziom potwierdzający ich przydatność do drużyny.
Pokazał również, ze dla trenera liczą się uprzedzenia. Po raz kolejny Koeman jak wprowadza na boisko Puiga, to daje mu jedynie kilkanaście minut na pokazanie się, a do tego najczęściej jak trzeba gonić wynik.
Wejście Pique i Puiga w ostatnich 15 minutach meczu przesądzało, ze Barcelonie nie będzie skoncentrowana na grze pozycyjnej, lecz na grze opartej na dośrodkowaniach na pole karne gdzie szanse będą mieli dwie nasze wieże Araujo i Pique, a poniekąd również Luki de Jong. I dzięki temu padła bramka dla Barcelony.
Osobiście można zadać pytanie na ile trener ma wizję gry umie czytać grę. Moim zdaniem ma z tym problemy.
Trener widząc, że Demir sobie nie radzi, a Roberto w zasadzie nic nie daje drużynie winien wprowadzić właśnie Puiga, który potrafi zagrać niekonwencjonalnie, przyspieszyć grę. A co robi trener? Wprowadza Lukę, który nic nie daje. Przecież już wówczas mógł zamiast niego wprowadzić Pique, a za Roberto Puiga. No ale nie od pierwszej minuty wystawia Demira, po przerwie (ok. 60 min. ) Gaviego, a na ostatek tak na odczepnego wprowadza asekuracyjnie Puiga, by w razie porażki móc powiedzieć: dałem mu szansę a on nie pomógł.
Koeman wie co ma zapisane w kontrakcie podpisanym przez Bartomeu. Wie, że w obecnej chwili mu Barcelona nie podskoczy więc staje się bezczelnym i to do tego stopnia, że rozpoczyna swoistą wojenkę z samym prezydentem klubu na co wskazują jego ostatnie wypowiedzi.
Wczorajszy mecz pokazał, ze trener nie miał koncepcji i w niewłaściwy sposób reagował na wydarzenia na boisku. Wystawienie Luki de Jonga to pomyłka, podobnie jak Roberto. Moim zdaniem trener również nie pokazuje jak w przypadku Garcii, którego gra nie przekonuje. Wczoraj mógł dać zagrać zamiast niego np. Umtitiemu.
Wracając jeszcze raz do młodych to trener bezwzględnie musi nimi rotować ale nie na zasadzie, że jednemu daje dużo minut (podobnie jak było z Trincao), a innym po kilkanaście (na odczepnego). Oportunizm Koeman nie doprowadzi do niczego dobrego i może doprowadzić, że po tym sezonie kilku z młodych odejdzie z klubu.
Boję się, że jednym z nich będzie Collado, a być może i Puig. Można zadać pytanie po co sprowadzano Lukiego, skoro na pozycji „10” można było tymczasowo wystawiać Collado, który i na tej pozycji był wystawiany w Barcelonie B. A tak chłopak ma zmarnowany sezon bo nie został zarejestrowany ani do Barcy A, ani B.
Oh Koeman patrząc na ciebie ręce się załamują. Myślałem, ze Valverde i Setien to dno… ale ty ich przebijasz, zwłaszcza swą zarozumiałością i przekonaniem o swej nieomylności.
1
Barcelonie najbardziej na chwilę obecną, oprócz rasowego snajpera ("10") brakuje kreatywnego pomocnika.
Nie jest nim Pedri ani De Jong, ani Coutinho czy Busqets.
Jest nim bezsprzecznie Puig. Moim zdaniem ten jeszcze często chaotyczny piłkarz ma to w sobie: umie zagrać niekonwencjonalnie, przyspieszyć grę etc.
Podobnym piłkarzem może być również Gavi, ale póki co on jest fizycznie jeszcze słabszym od Puiga.
Niestety Koeman "olał" Puiga i nadal go nie dostrzega mimo podpowiedzi. No ale nasz trener najlepiej wie.
Oportunistom Puiga pragnę zadać pytanie: proszę odpowiedzieć czym Puig zaskarbił sobie u wielu kibiców Barcy taką dozę sympatii. Myślę, że bezsprzecznie dużą część z nas widzi w nim naprawdę klasowego i perspektywicznego piłkarza. Myślę, że Koeman łamie mu karierę. Uważam, że to talent nie mniejszy niż Pedri Moriba, Demir czy Gavi.
1
@mikokarla Czy ty widziałeś na oczy Balde. Puig przy Balde to ATLETA.
Niemniej wg mnie Balde to pierwsza opcja na lewej pod nieobecnośc Alby
1
OK. Wielu, od bardzo dugiego czasu gdy pisze się o Fatim to słyszy się same "ohy, ahy".
Chłopak rzeczywiście pokazał, że ma spory talent. W ciągu dwóch sezonów 2019/20 i 2020/21 w 31 meczach strzelił 11 goli co na tak młodego piłkarza to sporo.
Pytanie zasadnicze jednak brzmi:
Jakiego Fatiego "uzyskamy" po tak poważnej kontuzji. Czy to będzie Fati z przed kontuzji lub też zgoła inny, bardziej delikatny etc.
Moim zdaniem Barca winna z ostrożnością podejść do przedłużenia kontraktu. Niech chłopak wróci, pogra trochę, pokarze co potrafi a później np. w styczniu/lutym klub powinien podjąć decyzję co do przedłużenia kontraktu i na jakich warunkach.
I na koniec jedno odniesienie do artykułu w którym czytamy:
Barca zapłaciła Fatiemu 55 tyś euro, za możliwość zawarcia w umowie opcji jednostronnego wydłużenia kontraktu o dwa lata. Musiała jednak tego dokonać przed jego 18 tymi urodzinami. Teraz Barcelona chcą uniknąć konieczności skorzystania z klauzuli, by nie narazić się na potencjalne pozwy chce negocjować z agentem piłkarza przedłużenie kontraktu.
Można zadać kilka pytań, a mianowicie:
- za coi tak po prawdzie Fati dostał tych 55 tysięcy kieszonkowego,
- czy Bartomeu i jego sztab prawników nie wiedzaił, że przeprowadzona operacja może być niezgodna z prawem.
Moim zdaniem ta drobna sytuacja mogłaby skłonić obecny zarząd do rozważenia postawienia Bartomeu zarzutu działań niezgodnych z prawem. Sprawa drobna ale cel chwalebny. Skazać Bartka.
0
@lj89 Masz rację, lecz co do Umtitiego wyżej była informacja, że już zaczą trenować z drużyną więc coś z jego "zdrowiem" nie tak. Ja też postawiłbym na niego gdyż jest po prostu od Lengleta bardziej zwrotnym
2
Miałem okazję ogladać mecz Barcelony z Bayernem z wysokości try un i powiem tak: ci którzy stawiają na grę Luki de Jonga chyba nie oglądali tego meczu. Holender był zdecydowanie najsłabszym piłkarzem naszej drużyny. Najsłabszy z najsłabszych.
Chłopak w ogóle nie jest jeszcze przygotowany do gry. Może za 2 tygodnie już tak lecz nie na teraz.
Drugim z najsłabszych był Roberto. To on właśnie za swoją grę dostał od części kibiców sporą porcję gwizdów.
A zatem czy trener winien na w/wym postawić w meczu z Granadom. Moim zdaniem Nie !!!
Po blamażu z Bayernem Barcelona potrzebuje na siłę poprawić swój wizerunek wśród kibiców, gdyż ewentualna porażka/porażki spowodują, że trybuny nie zapełnią się nawet w 1/3 kibiców.
Mecz z bayernem pokazał moim zdaniem, że "szansom" są młodzi. Po zejściu Luki de Jonga, Roberto, Busqetsa, kontuzji Alby mlodzi którzy weszli na boisko zaczęli pokazywać swoje pazurki chociaż z tak silnym rywalem za bardzo nie mogli go pokąsać.
Mając zatem na względzie obecną sytuacje kadrową mimo wszystko postawiłbym na ustawienie
1 - 3 - 2 -3 -2, inaczej 1- 5- 3-2 i to w składzie:
Ter Stegen
Mingueza - Araujo - Pique - Lenglet - Balde
De Jong - Busqets - Puig/Coutinho
Gavi - Depay
Dlaczego
Minguezę wystawiłbym z uwagi na niepewność co do stanu zdrowia Desta, a po drugie wydaje się, że ich jakość gry jest podobna.
Na lewej obronie Balde. Ten młodzik w grze do przodu już teraz jest dobry lecz w obronie ma jeszcze spore braki więc koniecznym jest ustawienie 3 stoperów.
Osobiście w miejsce preferowanego Garci dałbym Lengleta i zobaczyłbym co się zmieniło od poprzedniego sezonu. Moja propozycja jest tym bardziej uzasadniona, że młody Hiszpan nie za dobrze póki co zaprezentował się i w każdym meczu coś sprokuruje, poczynając od czerwonej kartki w pierwszym meczu sezonu.
W drugiej linii oczywiście De Jong i Busqets. Do ich dwóch postawiłbym na Puiga i Coutinho. Wobec tego, że Brazylijczyk jeszcze nie jest wstanie rozegrać pełnego meczu akurat w poniedziałek dałbym rozegrać jedną połowę Puigowi, który pomimo, że jest niekiedy chaotyczny ma też jednak umiejętność gry niekonwencjonalnej, umie grę przyspieszyć, popchać do przodu. A więc ma te cechy których nie ma nawet Coutinho czy inni.
Pozostaje atak.
Ja postawiłem na Gaviego który póki co wydaje się lepszą opcją od Demira.
Wiem, wiem. To nie pozycja dla młokosa ale wobec tego można ewentualnie nieco pozmieniać.
W meczu ponadto winni dostać szansę N.Gonzalez za Busqetsa (np.na ostatnie 20 min), Demir, a w razie potrzeby Dest i.... Roberto.
0
@robimen12345 a
Facet umiesz Ty czytać z sensem i po polsku? Czy ja coś pisałem, że czegoś NIE ROZUMIEM?
Roberto to piłkarz przeciętny, jakich wiele. Myślę, że to piłkarz NIJAKI, MDŁY, który tak po prawdzie jest zapchajdziurą.
I jeszcze jedno: piszesz, że Roberto to nie obrońca ani wahadłowy.
To rodzi się pytanie kim tak po prawdzie jest?
Obrońcą nie, wahadłowym nie, kreować gry nie potrafi, kiwnąć również więc....
Na koniec pozwolę sobie dać Ci dobrą radę byś się zawsze kilkakrotnie zastanowił zanim coś napiszesz.
Pozdrawiam
0
Miałem okazję być na meczu Barcelony z Bayernem i powiem tak: osoby odpowiedzialne za sprowadzenie Luki de Jonga to sabotażyści. Najsłabszy piłkarz na boisku.
A wystarczyło postawić na Collado, który w Barcelonie B, rzadko bo rzadko ale grywał na środku ataku, a technicznie jest znacznie lepszym graczem od Holendra. No ale Koemanowi marzy się w Barcelonie diaspora holenderska i wszystko ku temu robi: był De Jong, przeszedł Koeman, Dest, a po nim Depay, Luki de Jong, w zarządzie syn Cruyfa, a kilka dni temu na stronie Barcy pisano o ewentualnym dołaczeniu do władz Barcy Overmars. Czy to właściwy kierunek... czy to Żydzi przypadkiem nie chcą przejąć Barcelony ( większość wymienionych Holendrów powiązanych jest lub było z Ajaxem , który z kolei ma silne powiązania Żydowskie).
Moim zdaniem osobiście bym się temu nie ździwił, zwłażywszy, że S.Roberto po wyjściu za mąż za Hiszpankę żydowskiego pochodzenia nagle jest promowany.
3
Miałem szczęście(?)/ nieszczęście(?) oglądać mecz z Bayernem z trybun, nieznacznie powyżej loży VIPów, a więc mając bardzo dobre miejsce by móc oglądać mecz z dobrej perspektywy, Widzieć grę poszczególnych piłkarzy i powiem tak.Roberto poza Luki De Jongiem był najsłabszym naszym pikarzem. Ba, było widocznym, że piłkarze mało grali z Sergi.
On ma dwie umiejętności, które robi naprawdę dobrze, a mianowicie: podawanie do tyłu i machanie rękanie. Zwłaszcza to drugie jest bardzo irytujące. Chłopak w tym sezonie ma jakby problemy psychiczne i bezustannie próbuje kierować grą drużyny, kompletnie nic jej nie dając.
0
A ja uważam, że z Aguero będzie jak z Pjaniciem
2
@masq Facet wyjdź tej strony bo prowokujesz.
Wbij sobie do głowy, że Messi zawsze był i będzie lepszy od CR7.
I to nie tylko piłkarsko ale również jako człowiek.
Sory CR7 jednak w czymś przerasta Messiego. We własnym EGO, które mu podpowiada wbrew logice, że jest lepszym od Leo.
8
A gdzie mu będzie lepiej jak nie na wczasach w Barcelonie
0
Czyli ten nasz trzeci kapitan okazuje się jest największym oportunistom.
Jak jest taką gwiazdą to może poszuka sobie miejsca winnym klubie.
0
Na stronie Realu Madryt dzisiaj wielkie zdjęcie 5 piłkarzy, w tym Mbappe, Haalanda i Pogby (oraz Alaby i Camavingi którzy przybyli do ich klubu tego lata), pod znamiennym tytułem :"wyśnione Bernabeu"
Czy zatem informacja RAC1 nie jest pokłosiem tego?
No bo można marzyć i wspomnianą trójkę: Mbappe, Haalanda i Pogby pozyskać za rok. Czemu nie wszak geniusz Laport wziął kredyt, a że na coś innego to nieważne.
A tak na poważnie to powiem tak o ile rzeczywiście nasz prezydent myślał o sprowadzeniu Neymara i zatrzymaniu Messiego to mu gratuluję krótkowzroczności.
No ale cóż trzeba poczekać na prezydenta Pique może on wreszcie okaże się szefem klubu na miarę Barcelony, bo ostatni trzej to katastrofa.
1
A kto opłacałby wynagrodzenie Neymara.
Laporta pieprzy jak typowa papuga- polityk.
6
Należy zadać sobie pytanie jakim trenerem oraz jakim człowiekiem jest Koeman.
Trenerem, jak wielu tutaj pisze jest oględnie mówiąc średnim. Jego dotychczasowe doświadczenie oraz brak większych sukcesów z drużynami klubowymi może świadczyć, że nie jest to jednak trener na miarę Barcelony, a to że został jednak naszym trenerem wynika z polityki Bartomeu oraz tego, że Koeman to legenda naszego klubu, a do tego Holender, co z uwagi na przeszłość mogło mieć jakieś znaczenie.
Moim zdaniem Koemanowi brak wiedzy i myśli trenerskiej tajkiej jaką mają np. Klopp, Tuchel czy Guardiola, a nawet młody trener Bayernu.
Druga kwestia to Koeman jako człowiek i myślę, że tutaj jego charakter jest powodem konfliktów do jakich dochodzi na linii trener - piłkarz.
Coś musi być na rzeczy skoro wielu piłkarzy, których on trenował negatywnie, by nie powiedzieć krytycznie go oceniało jako człowieka.
Koeman wielu piłkarzom zaszedł za skórę, wobec wielu okazał się nieobiektywny.
Myślę, że Holender ma bardzo wysokie ego oraz przekonanie o swojej nieomylności.
Jeżeli ktoś mu się nie spodoba to go ignoruje, pomija.
Taki Puig nie grał dużo w presezonie, ale jak dostawał minuty grał naprawdę nieźle. Jego wejścia wprowadzały nieprzewidywalność, piłkarz przyspieszał akcje, grał niekonwencjonalnie, pomimo widocznego niekiedy w jego grze chaosu. No ale wiadomo chłopak dostając kilkanaście minut chce się pokazać jak najlepiej więc nie zawsze gra taktycznie.
W meczu o puchar Gampera wszedł na kilkanaście minut i zrobił różnicę, a do tego strzelił piękną bramkę.
Na tej stronie Puig ma tak wielu zwolenników jak i oponentów.
Zwracając się do oponentów należy się zapytać co jest powodem, że wielu z nas wręcz "uwielbia" Puiga, a i Laporty piłkarz ten ma wsparcie.
I nie piszcie tutaj o tym, że coś jest na rzeczy, że Valverde, Setien, a teraz Koeman na niego nie stawiali więc musi być słaby. Takie twierdzenie się nie obroni gdyż każdy z tych trenerów miał inną sytuację kadrową, był bardziej lub mniej zachowawczy.
Moim zdaniem na chwilę obecną to właśnie Puig winien być zmiennikiem Pedriego, a dopiero w dalszej kolejności Gavi i inni.
Wracając do trenera i jego charakteru można zadać pytanie dlaczego tak wielu piłkarzy po czasie go krytycznie oceniało. Może właśnie dlatego, że nie potrafił rozmawiać z piłkarzami, nie potrafił przekazać im swojej wizji gry drużyny oraz zwłaszcza dlatego, że lubi postawić na swoim.
I jeszcze jedno . Część z Was popiera Koemana za to, że wprowadza młodych. OK tylko czy to wynika z jego filozofii czy z konieczności.
Fatiego wstawił bo nie miał tak po prawdzie kogo, a i istotnym było, że wówczas jego agentem był ojciec Mesiego,
Pedriego wstawił, bo wypadł Coutinho, ale być może, że i na treningu Pedri się wyróżniał.
Trener dawał minuty również Trincao, ale czy nie dlatego, że kontuzjowany był Dembele.
Trener dawał minuty Trincao nawet gdy ten permanentnie zawodził, a nie dawał szans Collado czy innym.
Araujo dostał szansę bo kontuzjowany był Pique.
Więc nie mówmy o tym, ze trener stawiał na młodych.
Gdy zdrowy był Ter Stegen, Pique, Lenglet, Alba, Roberto, Busqets, Griezman, Coutinho, Messi to miejsca dla młodych nie było. Np. w ilu meczach zawodził Griezmann a jednak Koeman nie wstawiał w jego miejsce "młodzika".
Na lewym skrzydle raz dostał minuty utalentowany Konrad de la Fuente... i co trener nie widział dla niego miejsca pomimo kontuzji: Coutinho, Fatiego czy Dembele.
Najlepiej ocenił Koemana w ostatnich dniach Pjanić stwierdzając oględnie: Koeman to dziwny człowiek.
0
Oj pożałujemy tego, że zamiast postawic na młodego Collado (pomimo, że nie jest to typowa "9") postawilismy na Aguero.
Przecież Laporta, po odejściu Messiego zaraz powinien starać się wypnąc Argentyńczyka z klubu
0
Wielu z Was z żalem stwierdza, że nie obniżyli wynagrodzeń a jedynie rozłożyli tegoroczne płatności w czasie.
OK. Lecz czy dla tonącego statku każde "odciążenie" to jak głębszy oddech. Tak mamy w przypadku naszego ukochanego klubu.
Czy dla najemcy lokalu mieszkalnego, który zalega od dłuższego czasu z czynszem nie je jest lepszą opcją rozłożenie zaległości na raty niż eksmisja z mieszkania???
Czy dla dłużnika w ogóle rozłożenie zaległości nie jest lepszą opcją niż zabór jego mienia przez komornika???
Może się mylę ale sytuacja Barcelony może być gorsza niż się oficjalnie podaje, a Laporta robi dobrą minę do złej gry.
O ile tak to myślę, że obecna sytuacja może być próbą doprowadzenie do zmiany właściciela klubu, z klubu będącego poniekąd własnością socios i przekształcenie ją w spółkę prawa handlowego, co doprowadziłoby do przejęcia klubu przez prywatnego właściciela.
A należy pamiętać, że FC Barcelona to na chwilę obecną jeszcze jedna z najbardziej rozpoznawalnych marek w świecie sportu. Lecz i to może stopniowo ulegać pogorszeniu czym więcej czasu upłynie od odejścia Messiego oraz czym dłużej klub będzie pozbawiony sukcesów sportowych.
Potęgę klubu przez lata budowały 3 sekcje zawodowe: piłki nożnej (męska i kobiet), ręcznej i koszykówki.
Pozostałe sekcje, chociaż i one mają spore sukcesy to "przystawi", których utrzymanie jednak również niemało kosztuje. Może zatem władze klubu zdecydują się na tak drastyczne działania, że je poświęcą dla jego ratowania.
A jak wiemy tak w świecie biznesu się robi, ktoś nabywa firmę, pozbywa się najmniej opłacalnych (lub generujących niepotrzebne koszty) jej części i nagle firma dostaje tlenu do prawidłowego funkcjonowania.
Wracając do kwestii podstawowej czyli zgody Busqetsa i Alby uważam, że nie znając na jakich warunków piłkarze zgodzili się na przesunięcie płatności nie możemy powiedzieć, że zachowali się podobnie do Pique czy też jedynie okazali odrobinę dobrej woli.
Stało się. Teraz oczekujmy tego samego od S.Roberto, który o dziwo okazuje najmniejszą wolę na zmiany kontraktu.
0
A co z naszym trzecim kapitanem S.Roberto....
0
O ile informacje o warunkach przejścia do RB Lipsk, tj. wysokości transferu(16 mln + 6 mln zmiennych + 10% za ewentualny przyszły transfer) to zbycie Moriby może okazać się najlepszym ruchem Barcy w tym okienku transferowym.
Jego zachowanie wskazywało, że jego priorytetem dla niego jest kasa, a nie gra w koszulce Barcelony. Ten mający pstro w głowie chłopak przekona się jak trudno przebić się do pierwszego składu, w obcym kraju, w obcym otoczeniu, a do tego nie znając języka.
W "Weselu" Wyspiańskiego czytam "Miałeś chamie złoty róg ostał ci się jeno sznur". Myślę, że ten znany cytat świetnie pasuje do sytuacji Moriby.
Moim zdaniem chłopak szybko się przekonał, że niemiecka grupa doradcza wpuściła go w kanał, li tylko dla prowizji za transfer, zwłaszcza, że gdyby Moriba przedłużył kontrakt prowizja ta byłaby śladowa.
A co do samego talentu Moriby to myślę, że wielu go przecenia. Boję się, że chłopak się zmarnuje.