1

@michal26
Ja już niżej pisałem, ale Heynen sam sobie zrobił problem. Śliwka beznadziejny od samego początku i gra dalej. 4 seta kończy Semeniuk, a potem na 5 wychodzi Śliwka. Nie rozumiem totalnie, dlaczego nie było prób chowania rąk w bloku. To, że Francuzi zagrali bardzo dobrze, jeśli chodzi o różnorodność to wiadomo. Kolejna sprawa to jest rozgrywający - tutaj znam sytuację od podszewki i to jest ostatnia pozycja, na którą zwraca się uwagę.

1

@MrShakira
To jest absurd, jeśli chodzi o Heynena na tych IO. Śliwka miał okazje zaprezentować się na początku (w sensie w meczach z Iranem etc.) - grał beznadziejnie. Zamiast ogrywać ew. Semeniuka, jeśli Kubiak by nie domagał, to ten konsekwentnie stawiał na gościa, który na tym turnieju był po prostu beznadziejny.

1

@Comentateiro
Pewnie w tym stopniu bardziej ma to sens, jeżeli mowa o weryfikacji w środowisku. Z drugiej strony jest to społeczność potwornie przesiąknięta problemami związanymi z wieloma aspektami i mógłbym zaryzykować stwierdzenie, że "kolesiostwo" jest jedną z takich patologii. Oczywiście nie stawiam tutaj tezy, że wszystko opiera się na tym procederze, ale że należałoby go wziąć pod uwagę. Dlatego personalnie uważam, że czas jest ważnym elementem dla badań naukowych - pozwala na rzetelne przygotowanie i weryfikację (z tego powodu jestem sceptyczny (podkreślam, ze sceptyczny, a nie, że je odrzucam, bo często stanowią one np. super punkt wyjścia) np. co do wielu badań dotyczących efektów szczepień na koronawirusa - zarówno tych potwierdzających dane hipotezy, jak i tych, które sugerują zgoła odmienny punkt widzenia. Tutaj mówię oczywiście o tych, które mogę jakkolwiek weryfikować ze względu na swoje umiejętności). Co do pytania odnośnie samych artykułów, to nie prowadziłem oceny poszczególnych osób, które były odpowiedzialne za daną publikację - nie wiem nawet, czy posiadam takie umiejętności, żeby ocenić ich jakość poza tym, że przeczytam to, co napisali. Mogę tylko powiedzieć, że w tworzeniu znaczącej większości (nie pamiętam, czy we wszystkich, więc użyje takiego określenia) udział brały osoby z tytułami naukowymi. Tak, jak napisałeś - nie wiem na ile mają oni coś wspólnego z nauką (tutaj zakładałem, że mają) - nie weryfikowałem każdej z tych osób z osobna.

Co do ostatniego pytania... Ja mam z tym problem. Tzn. nie do końca rozumiem taką "ilościówkę". Z drugiej strony nie za bardzo mam pomysł na podstawie czego należałoby dokonywać takiej oceny - nie jestem w tym temacie ekspertem, bo sam korzystam z publikacji, a nie je tworzę (przynajmniej na razie ;)). Krótko podsumowując - to nie jest coś, co mi się podoba.

1

@Comentateiro
To jest wpis skierowany w twoją stronę. I tak, całą naukę można (a nawet należy) kwestionować, ale trzeba wiedzieć, co można zakwestionować. Nie chodzi, żeby powiedzieć, że jest inaczej i tyle, tylko wskazać, co w danym badaniu jest nie tak, albo jakich założeń nie spełnia etc. Jeśli nie umiem zakwestionować danego badania, to go nie kwestionuje, ale jeśli mogę, to to robię. Co do zdania "Naukowcy sami są swoimi największymi krytykami." - to zależy. Miałem wątpliwą przyjemność przeczytania około 50 artykułów naukowych dotyczących pewnego zagadnienia w ubiegłym roku i duża część z nich to bełkot w celu tego, żeby coś wypchnąć (mówiąc kolokwialnie). Zakładam, że większość badaczy ma ten wyższy cel w swojej głowie, ale nie wszyscy i na to należałoby uważać. Co do wspomnianego przez Ciebie użytkownika, to ja nic na ten temat nie mówiłem, bo uważam, że nikt nie potrzebuje mojego komentarza, żeby wyrobić sobie opinię. Co do ostatniego zdania, to... nie wiem skąd przyszło Ci na myśl, że miałbym mieć takie zdanie. Myślę, że tu się możemy zgodzić i powiedzieć, że takiej równości nie ma.

1

@Comentateiro
Napisałeś coś takiego:
"Pierwsze zdanie opisuje Ciebie - nieuk, któremu wydaje się, że jest mądrzejszy niż lekarze i naukowcy. Ja się ich słucham bo zdaję sobie z własnych ograniczeń, Ty mając zerową wiedzę, kłócisz się z ich ustaleniami.



Drugie zdanie jest kłamliwe: ja nie słucham mediów, nawet nie mam telewizora, tylko czytam raporty naukowców i na ich wiedzy się opieram."

Jaki jest sens chwalenia się tym, jeśli nie jesteś w stanie tych artykułów i publikacji poddać weryfikacji? Przypomnę tylko, że ruch antyszczepionkowy zaczął się po artykułach opublikowanych w pismach naukowych. Po jakimś czasie artykuły te zostały wycofane, ale jakiś czas się tam znajdowały. Może warto się zastanowić, czy to, co czytasz, to niepodważalny fakt, czy coś, co czeka na jakąś większą weryfikację. Jednym (bo było ich więcej) z problemów tych badań było to, że próba była bardzo mała. Wielu "oświeconych" na tej stronie wstawia publikacje, które opierają się na podobnych danych etc. Ważnym elementem nauki jest stawianie pytań dotyczących powstałych badań, żeby ludzie próbowali wskazać błąd i znaleźć ew. dziury albo błędy. Proponuje zapoznać się z metodologią takich badań. I tak, jak rozumiem, że nie można się znać na wszystkim (ja się np. nie znam na immunologii, biologii, prawie karnym etc. na takim poziomie, żeby to weryfikować) tak trzeba mieć pojęcie, jak badania powinny być przeprowadzane - jakie są standardy w takich badaniach oraz to, jakie są popularne niedociągnięcia, na które trzeba zwrócić uwagę. Polecam sobie np. sprawdzić badanie "Doświadczenie molestowania wśród studentek i studentów" od Rzecznika Praw Obywatelskich i to, jak absurdalne pytania są tam stawiane i w jakie grupy się je łączy. I od razu mówię, że nie będę tutaj mówił, że problemu podjętego w badaniu nie ma, ale to, jak stawiano pytania albo to, że nie ma klarownych definicji jest... bardzo nieprofesjonalne. Podobne problemy mogą się tyczyć wielu innych publikacji.

1

@macio_944
Pewnie mówisz o badaniu "Patterns and sources of the association between intelligence, party identification, and political orientations". Czytałem to kiedyś i w samym podsumowaniu jest informacja o tym, że metodologia... powiedzmy mogłaby być lepsza - jak to zwykle w badaniach "społecznych". Jeśli to coś innego, to chętnie rzucę okiem.

1

@MysticCat
Nie no, oczywiście, że nie ma sensu. Ogólnie rzecz biorąc nie rozumiem wielu rzeczy w publikacji, która została tam wstawiona, bo nie mam wiedzy z zakresu biologii/medycyny, żeby weryfikować jakość tej części pracy etc. Siedzę w analizach/data science i z tego powodu staram się po prostu wskazywać potencjalne miejsca zgrzytu w tych obszarach. Najzabawniejsze jest, gdy tacy ludzie nazywają innych "foliarzami", bo opierają się na jakiś śmiesznych danych, a potem wstawiają artykuły, które są oparte na podobnych ;) Może ktoś to będzie czytać i się zastanowi, czy następnym razem ufać podobnej osobie. Nie mam nic przeciwko szczepieniom. Z drugiej strony mam problemy z artykułami tak wątpliwej jakości, które pod szyldem wielkiego odkrycia... niosą co najwyżej ciekawostkę i punkt wyjścia do dalszych rozważań.

0

@Persyfl
Standardowy poziom ufności 95%, błąd na poziomie 5% (ten maksymalny), wielkość populacji (wielkość populacji ludzi zaszczepionych i takich, które chorowały, a się nie szczepiły jest na pewno większa niż 30000). Jest jeszcze jeden parametr, który możesz sobie znaleźć.

Teraz ty:
1. Wrzuciłeś badanie, którego nie przeczytałeś.
2. Nie wiesz ile wynosiła próba i jak dzielono grupy.
3. Nie masz pojęcia, jakie założenia przyjęto w badaniu
4. Mówisz, że ja nie jestem w stanie uzasadnić mojej liczby.

Bez odbioru, bo doskonale pokazałeś, że nie masz kompletnie pojęcia o tym, co wrzuciłeś.

0

@Persyfl
Przecież podałem ci takie totalne minimum bez dodatkowych założeń i z najbardziej optymistycznym scenariuszem. Odpowiesz w końcu na moje pytania, czy dalej będziesz odpowiadał pytaniami na pytania? Nie jestem od tego, żeby szukać odpowiedzi za ciebie. Jeśli nie, to możemy zakończyć dyskusję, bo nie liczę już na żadną odpowiedź na wcześniej postawione pytania.

0

@Persyfl
Napisałem Ci konkretnie. Jest tam jeszcze coś, ale to się dowiesz co, jak już poczytasz - nie jestem tutaj od darmowego rozdawania informacji. Z twojej strony chyba niczego mądrego się nie dowiem.

0

@Persyfl
Np. wielkość populacji, poziom ufności, czy wielkość błędu. Dalej możesz sobie doczytać.

Mam nadzieję, że ja w końcu dostanę jakieś odpowiedzi od ciebie.

0

@Persyfl
Ja tego nie policzyłem. Ja tylko wstawiłem parametry.

0

@Persyfl
Polecam np. książkę "Statystyka praktyczna w data science. 50 kluczowych zagadnień w językach R i Python". Tam przeczytać o błędzie standardowym i przyjąć jakieś podstawowe parametry, a potem podstawić do wzoru albo ew. skorzystać z kalkulatora.

0

@Persyfl
Taki absolutne minimum przy takich popularnych parametrach? ~150. Druga sprawa, to odpowiedni dobór osób do badania. Postaw więcej "iks de", to na pewno zrozumiesz.

0

@Persyfl
Nawet nie wiesz, jak postawić to pytanie, bo nie rozumiesz, o co pytam : ) Odpowiedź brzmi - to zależy. Podpowiem tylko, że większa niż ta w badaniu.

PS
Oczywiście, jeśli mamy to potem przenosić na całą populację. Możesz badać i jedną osobę i wynik jakiś będziesz miał.

0

@Persyfl
Przeczytałeś chociaż to badanie? Wiesz na jakiej próbie dokonywano analizy? Wiesz jaka powinna być minimalna liczebność próby, żeby błąd był na jakimś sensownym poziomie? Zakładam, że nie, bo wstawiłeś to badanie.

0

@against_modern_football
Tam rozmowa wygląda trochę tak, że zaczynasz od czegoś, co mówiło się kiedyś w piłce:
1. Sędzia ma zawsze rację
2. Jeśli nie ma, to patrz pkt 1

A argumentacja jest często taka:
https://memeguy.com/photos/images/undeniable-correlation-306634.jpg

Nie wiem na ile jest sens się po prostu tam produkować ;) Mowa tutaj oczywiście o rozmowach z niektórymi użytkownikami.

3

@SuperPatsonFCB
"nawoływał wprost do zamachu stanu" - Chciałbym się dowiedzieć, gdzie i kiedy to zrobił. Ciekawe, czy Ty masz dowód na swoją tezę, skoro oskarżasz innych o brak dowodów. Tylko prosiłbym mocno o jakieś takie faktyczne stwierdzenie, a nie subiektywnie napisany artykuł, bo komuś się tak wydawało.

1

@PatrychoO
Ogólnie na pewno dzisiaj wygląda to lepiej. Mam nadzieję, że utrzyma to dziś do końca. Oby udało zobaczyć się Rogera w przyszłym tygodniu. Na zwycięstwo nie ma chyba co liczyć, ale jakby jeszcze ze 2-3 spotkania zagrał, to byłoby miło : )

1

@PatrychoO
Mega brakuje forhendu. Trudno oszukać też czas ;)

0

@Bykunn
Jeśli przeczytałeś tą pracę, to nie za bardzo jestem w stanie zrozumieć, czemu mi ją wysłałeś. Co więcej warto zobaczyć sobie założenia samej symulacji. Co do samego materiału, to go oglądałem i doskonałym stwierdzeniem jest to, że można próbować dojść do wersji "obiektywnej prawdy". Kolejną sprawą jest sama aproksymacja, która powiedzmy (tak roboczo) zakłada opis zjawiska za pomocą uproszczonej formuły (funkcji). Do tego problemu mamy bardzo (i to bardzo, bardzo) ograniczony zbiór danych do analizy, jeśli przyjmiemy ogólny zakres tematu. Następnie należy sobie zdać sprawę, gdzie mamy zazwyczaj tendencje do rozjeżdżania się między wartościami przybliżonymi, a faktycznymi (aproksymacja z definicji powoduje powstanie błędów, które należy policzyć przy jakiejś ustalonej mierze i je uwzględnić). Po drugie film raczej mówi o szacunkach teraz (gdzie mamy dane), niż okresie długoterminowym. Ja nie neguje istnienia homoseksualizmu i nie mam zamiaru tego robić. Tutaj jedynie mamy kwestie tego, że podaje się ludzi ze spektrum, a nie taką zmienną dychotomiczną. W sensie już w samych badaniach często badasz to, jak bardzo ktoś jest "homo/hetero", a nie czy jest. Wracając do tematu - postawiłeś po prostu tezę, której nie możesz w danym momencie udowodnić i napisałeś to, jako pewnik. To jest co najmniej myślenie życzeniowe, ale może być też wprowadzaniem ludzi w błąd. Może powstaną badania, które potwierdzą taką hipotezę, a może ją odrzucą (przynajmniej z dużym prawdopodobieństwem) i zapanuje jakiś tam konsensus naukowy.

0

@Worny
Z tego, co kojarzę, to finał też jest o 15 :| Trzeba będzie mieć podzielną uwagę ;p

0

@Worny
Mam bardzo podobnie :) Szkoda tylko tego, że siatkóweczka i F1 o tej samej godzinie. Ciężko będzie się skupić na obu ;)

0

@jordus100
Nie o tym rozmawiamy. Szanowny Pan postawił tezę, że odsetek jest niezmienny na przestrzeni czasu. Ta sprawa nie dotyczy tego, czy homoseksualizm istnieje, tylko, czy odsetek w populacji jest stały. Wielokrotnie prosił o badania na potwierdzenie tezy, więc poprosiłem i ja, bo moim zdaniem takie badanie jest... na ten moment bardzo trudne albo i niemożliwe. Dostałem badanie, którego zapewne nie przeczytał. Poświęciłem swój czas, aby to badanie przeczytać i w żaden sposób nie potwierdza ono tezy. Może co najwyżej stanowić jakiś tam punkt odniesienia do dalszych badań. Tyle.

1

@Bykunn
Przeczytałem to badanie i tak, jak nie znam się na genetyce, tak całe badanie nic nie potwierdza. Myślę, że ciekawy jest ten kawałek ‘‘genetic contributions are

far from determinant but instead represent a part of the trait’s

multifactorial causation, both genetic and environmental.". I to jest podsumowanie Twojej tezy. Możesz sobie stawiać dowolną tezę i stosować jakąś aproksymację, ale dalej jest to przybliżenie (tutaj nawet nie masz sensownego odnośnika, jak np. popularny czas połowicznego rozpadu). Btw. mam nadzieję, ze sam sobie przeczytasz ten artykuł i wyprowadzisz mnie z błędu, że tam nic o dokładności tego modelu nie ma.

0

@Bykunn
Akurat siedzę w temacie i co najwyżej stawiasz tezę, która może być prawdziwa, a nie musi. Po drugie w samej notce masz informację o predysponowaniu, a nie powodowaniu. Do tego sam autor wskazuje na słowo "może". Chętnie obejrzę same modele, bo ciekawi mnie z czego skorzystał autor i na ile można do tego "strzelać". Także czekam dalej.

0

@Bykunn
No to ja czekam na te badania, które masz na przestrzeni "od zawsze" do teraz. I mam nadzieję, że niezmieniony odsetek będzie w nich wykazany. Zawsze o takie prosisz, to ja teraz poproszę o takie dotyczące całego okresu dla gatunku ludzkiego :)

0

@Persyfl
"To pary bezpłodne nie powinny mieć możliwości ślubu?" - rozumiem, że wszystkie pary z definicji przechodzą testy na możność/niemożność posiadania potomstwa. Sytuacja, o której mowa z założenia nie ma takiej możliwości. Dlatego państwo w ogóle zajmuje się czymś takim, jak formalność związków. Już mi się nie chce tłumaczyć, że mamy coś takiego, jak zniżki studenckie i jakieś benefity studenckie z poziomu państwowego tylko dlatego, żeby zachęcić ludzi do takiej formy działania. Bo mają możliwość, żeby zostać specjalistą i finalnie mogą wpłynąć na lepszy rozwój tego całego państwa.

0

@pax
No masz tam informacje na temat zgonów covidowych i statystyk całkowitych per 1 milion mieszkańców per kraj, a także jak to wyglądało w ostatnich dniach marca etc.

0

@lucca87
Ogólnie te dane są dość mocno surowe i nie zamierzam się podejmować interpretacji jakoś mocno. Czy jesteśmy za, czy przed? To już zależy, jakie pytanie zadasz ; )

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: