JohnNash
Dołączył/a: kwiecień 2018
Warszawa
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@BorzyKrzys
Można go nie lubić za to, jaki jest, ale jeśli mowa o korzystaniu z bolidu, to jest nadzwyczajny ;)
1
@esem91
Ja się ogólnie cieszę, że czasami są inne głosy. Tutaj już nie chodzi o to, czy ktoś się z czymś zgadza, czy nie, tylko o to, że jest szansa na posłuchanie przez ludzi innej perspektywy - od kogoś, kto się w teorii zna na tym, co mówi.
0
@konrad1661
Może istnieją ludzie, którzy nie ufają z jakiś powodów danym osobom, które są odpowiedzialne za dane twory. Ja np. zamykam artykuł od razu, gdy widzę "Rafał Hirsch", jako osobę, która miała w niego wkład ;)
2
@Blantozaur
Niestety, ale tak to zazwyczaj działa (ja mam takie doświadczenia). Co prawda dostawałem podwyżki bez mówienia o potencjalnej zmianie, ale jednak różniły się finansowo od tych, kiedy taki temat się pojawiał.
Co do pytania o aktywność na rynku (rozumiem, że mowa o wysłaniu CV etc.) to uważam, że nie jest to nic złego. Człowiek może sprawdzić w jakim jest miejscu, na ile wycenia się jego umiejętności i ogólnie czasami warto potrenować takie rozmowy kwalifikacyjne - zobaczyć, jakie pytania padają i trochę uodpornić się na stres ;)
0
@Comentateiro
Jeśli doszło do sytuacji x, to jak chcesz wyeliminować możliwość podobnego zachowania w przypadku nawet tego właściciela/kogoś kto by się tym psem zajmował? My nie jesteśmy w stanie sensownie stwierdzać na podstawie obserwacji psychologicznej/behawioralnej ludzi, a co dopiero zwierząt, które nie są w stanie się z nami komunikować w jakiś sensowny sposób umożliwiający rzetelną ocenę.
1
@Kgorecki2500
Pamiętam, że mi się kiedyś akurat takie na kolosie trafiło :D
1
@Kgorecki2500
A jak odpowiedziałeś na pytanie: Dlaczego rynek z konkurencją monopolistyczną jest mniej efektywny niż z konkurencją doskonałą? Na pewno dobrze? ;)
0
@tristan87
https://a.allegroimg.com/s1024/0c155d/05f94bbf44b191a6755aaf523848
w tym nie ma :
2
@macio_944 @michal26
Co do IT, to np. "inhire.io" publikuje raporty co kwartał odnośnie zarobków etc. Nadal są wzrosty raczej, jeśli mowa o Polsce. Tak kolorowo nie jest już np. w USA w przypadku np. startupów. Ogólnie AI będzie zabierało część pracy (zwłaszcza tej powtarzalnej i prostej). Na tę chwilę jest jednak problem z tym, że trafiają się zbugowane fragmenty kodu i firmy (zwłaszcza te duże) dość długo wprowadzają takie zmiany.
1
@tomek8756
Strona z której to wrzuciłeś sugeruje odpowiedź:
Jako pierwszy pojedzie-motocyklista
Następny- samochód
Ostatni przejedzie-rowerzysta
:D
Tutaj test:
https://www.spkurow.pl/karta/skrzyzowania/rownorzedne/rownorzedne.htm
;)
2
@masq
Uwielbiam to niezadowolenie z użycia petard :D Najlepsze jest to, że na meczyk z przyjemnością ludzie idą i nie patrzą, że obok mieszkają ludzie ze zwierzętami. Na koncert też idą, bo przecież obok na pewno nie ma zwierzątek. Z samolotów korzystają, żeby sobie na wakacje polecieć. Wszystkie rzeczy niezbędne, ale potem petardy złem świata :D
3
@tomek8756
Człowiek powinien się cieszyć, że w tych ciężkich czasach ma pracę. Wynagrodzenie to tylko dodatek :D
0
@AmigoBlancos
Dla mnie najbardziej stresujące były te boki obrony. Słabo to tam w tej chwili wygląda.
0
@semafor
"Prawdopodobieństwo, że maski wtedy zatrzymały tą transmisję wcale nie jest na poziomie trafienia 6 w lotto, tak zakładają osoby które chcą wierzyć w ich nieskuteczność, sa w tym tacy sami jak Ci którym się wydaje ze maska gwarantuje zero infekcji." - dokładnie. Czyli nie da się wybronić tezy, że sytuacja miała miejsce z danego powodu, także słówko ma znaczenie. Nie masz sytuacji ceteris paribus i nigdy się w czasie nie cofniesz, żeby to sprawdzić. Inne sytuacje nie mają znaczenia, bo mimo że mogły być podobne, to nadal nie są sytuacje 1:1. I tak, to jest ocena, jak sam napisałeś, czyli może tak, może nie. Twoja wypowiedź to ocena sytuacji, a nie faktycznie odnalezienie czynnika, który determinował sytuację. Ja się cały czas zgadzam, że ich noszenie (czy też nie) mogło mieć wpływ na finalny wynik zdarzenia, ale nie da się tego ocenić. I ego jest stąd, że ja o jednym, a Ty mi cały czas chcesz udowodnić, że ja Cię gdzieś próbuje obrazić. Celem było i dalej jest stwierdzenie, że postawiłeś tezę nie do obrony, jeśli mowa o bezsprzecznej ocenie. Traktuj to proszę tak, jak sprawę sądową. Masz poszlaki i tyle. Jest taki test logiczny, w którym stoisz sobie w miejscu i nie możesz się ruszać. Ktoś rzuca w Ciebie piłką, ale ja ją łapie i mówię, że uratowałem Cię przed tą piłką. Haczyk jest taki, że dalej stała przeźroczysta ścianka, która nie pozwoliłaby na to, żeby piłka w Ciebie trafiła. Pytanie, czy powiedziałem prawdę o tym, że Cię uratowałem? Nie oczekuję odpowiedzi na zagadkę, ale mniej więcej w takich kwestiach się poruszamy, kiedy mówisz, że "miałem covid wylacznie dlatego, ze bliska mi osoba wrocila z imprezy na której nikt nie miał maseczki, a pozniej 80% tej ekipy byla chora". Tyle i aż tyle. Ja na tym kończę, bo nie widzę już miejsca, gdzie miałbyś podejść do tego inaczej. Wracam do meczu. Dobranoc.
0
Benzema był ewidentnie w trudnej sytuacji :d
2
@PatrychoO
Po prostu odebrało mu mowę, kiedy zobaczył wiadomości o dołączeniu do silnej ligi arabskiej ;) Nie każdy wielki człowiek byłby w stanie to zrobić ;)
3
@Comentateiro
Zbierało się w ludziach cały rok, to może i dlatego takie efekty ;)
0
@bartekvisca
To się nazywa dopiero technologia przyszłości ;)
1
@macio_944
Liczę, że będziesz ją mieć, bo dawno nie oglądałem "swoich" w akcji :D
0
@semafor
Z technicznego punktu widzenia nie masz i tyle ;) Nauka i dowodzenie tak nie działa. Średnio mnie interesuje, o ile więcej danych masz, bo nie masz ich tyle, żeby obronić to stwierdzenie. Po drugie możesz mieć danych więcej, ale nie takich, jakich potrzebujesz ;) Różnica między nami jest taka, że ja nie zamierzam Ci wypominać "chamkowania" w moją stronę, bo nie to jest sensem mojej wypowiedzi ;) Znów to biedne ego. Słowo "wyłącznie" jest bardzo ważne, jeśli spotkałeś się z czymś takim, jak np. artykuł naukowy ;) Jeśli spotkasz kiedyś kogoś, kto zajmował się dowodzeniem czegokolwiek, to zapytaj, o to, co poszło w Twoim toku myślenia nie tak i gdzie masz problem z takim opisem rzeczywistości. Masz swoją opinię? Ok. Widzisz... a ludzie chorowali, mimo używania tych masek. Bo sprawa rozchodzi się o to, że prawdopodobieństwo maleje, a nie jest 0. Znów Ci ego wybiło, ale sensu brak. Dobranoc :)
2
@macio_944
A co, jak mecz się nie odbędzie? ;>
0
@semafor
Ty dalej swoje :D Doszło. Mogło też dojść w innym przypadku. Ja nie wiem, co jest trudnego do zrozumienia w tym, że podałeś sformułowanie, którego nie uzasadnisz, bo dalej sytuacja mogłaby się powtórzyć, mimo zmiany w postaci masek. Ja nie mówię tu o słuszności ich noszenia i to nie jest to, co mnie interesuje. Co do przytyków, to już Twoja opinia, podobnie jak zdanie "miałem covid wylacznie dlatego, ze bliska mi osoba wrocila z imprezy naktorej nikt nie mial maseczki, a pozniej 80% tej ekipy byla chora" ;)
1
@semafor
Nie udowodnię, bo nie chce tego udowadniać. Jeśli nie rozumiesz, że to jest istotna różnica, że prawdopodobnie coś zrobisz, a coś zrobisz, to ego nie pozwala dojść rozumowi do głosu :)
0
@semafor
No widzisz, czyli jednak, jak chcesz, to potrafi dotrzeć do głowy, że operujesz na prawdopodobieństwie, chociaż nie za bardzo chcesz to robić. Nie chce prowadzić dyskusji, bo to powinno być oczywiste, że istnieje takie prawdopodobieństwo, ale raczej znacznie niższe. Co do wróżb, to nie moje klimaty, ale jak widać Ty wiesz, gdzie z tym należy chodzić :)
0
@semafor
Czyli dalej nie dotarło. No nic, możesz dalej odpowiadać na zupełnie inny zarzut, niż ten, który jest skierowany, ale to faktycznie do niczego nie prowadzi. Znów jakiś zdrowy rozum xd To jest jakaś psychoza już. Zarzucam Ci, że nie bierzesz wszystkiego pod uwagę i zdanie "miałem covid wylacznie dlatego, ze bliska mi osoba wrocila z imprezy na której nikt nie miał maseczki, a pozniej 80% tej ekipy byla chora" jest nie do udowodnienia, ale nie Ty dalej w swoim świecie. Ja się nawet z Tobą spotkam, jeśli chcesz i porozmawiam na żywo i rozrysuje, jeśli będziesz chciał i potrzebował (jeśli przebywasz na terenie Polski oczywiście). Pośrednio to, na zdrowy rozum tamto. Tylko nic konkretnie z tych Twoich słów nie wynika. Co do weryfikacji, to posiadasz dane geolokalizacyjne chociazby w swoim sprzęcie zwanym smartfonem ;) No cóż, dla Ciebie jest prymitywna, ale to nie ja nie potrafię skończyć tam, gdzie ogłaszam zakończenie ;) Więc może to odpowiedź jest prymitywna? Nie musiałbyś zmyślać, tylko pamiętać tak, jak chcesz ;) Co do dorobków sieciowych, to sama liczba komentarzy na naszych kontach mówi, kto te wojny PRAWDOPODOBNIE prowadzi ;)
0
@semafor
Żebyś zrozumiał, do czego się dobijam, to tak:
Napisałeś - "miałem covid wylacznie dlatego, ze bliska mi osoba wrocila z imprezy naktorej nikt nie mial maseczki, a pozniej 80% tej ekipy byla chora". Już odbiegając od tego, czy opisujesz tą sytuację rzetelnie (ludzie nie pamiętają tego, co dokładnie robili kilka dni wcześniej, ale Ty pamiętasz dokładnie rozkład tego, co się działo 2 lata wcześniej). To problem jest tego typu, że noszenie tych maseczek mogłoby zupełnie nie wpłynąć na to, czy byłbyś chory. Przy tak długim przebywaniu w jednym pomieszczeniu etc. i tak moglibyście być chorzy. Tego nie wiesz, więc pasowałoby stwierdzenie, że prawdopodobieństwo tego, że zachorowałeś było wyższe, niż gdyby ludzie mieli te maski np. Ale Ty to, ze zachorowaliście przypisujesz temu, ze nie było maseczek. Tak to nie działa. Dlatego dowodzenie, że to zmieniłoby coś w Twoim przypadku jest bez sensu. Może by zmieniło, może nie. Czy ta transmisja byłaby w jakiś sposób ograniczona? Tak, ale to nie ma nic do pewności w zdaniu: "miałem covid wylacznie dlatego, ze bliska mi osoba wrocila z imprezy naktorej nikt nie mial maseczki, a pozniej 80% tej ekipy byla chora". Mam nadzieję, że jest jasno, jeśli nie, to lepiej nie potrafię tego wytłumaczyć.
0
@semafor
Niby zakończyłeś, a jednak odleciałeś :) Cóż za niekonsekwencja! I jak ja mam teraz wierzyć, że wszystko, co pisałeś wcześniej, to fakty? Nie wiem, gdzie ja się opieram na jakimś zdrowym rozsądku. Mówię, że jest mało prawdopodobne, aby wszystkie "fakty" przedstawione przez Ciebie zaistniały. Nie mówię, że nie mogły w przeciwieństwie do Ciebie ;) Jak widać ego tam już kipi, gdy palce opadają na te biedne literki. Nie odnosisz się zupełnie do tego, czy coś jest pewne, czy prawdopodobne, tylko... no Ty wiesz i to już ustaliliśmy. Ja nic nie opieram, tylko mówię, że coś może być prawdopodobne, ale nie musi zaistnieć, ale to już trzeba rozumieć te pojęcia. Niestety nie widzę, żebyś rozumiał. I jak już tak ochoczo wspomniałeś o tym, że jesteś ze środowiska lekarskiego, to o zgrozo... ja też tak owym w swoim otoczeniu mam i jeszcze powiem Ci najgorsze... Ja w ogóle pracuje w dość naukowych dziedzinach i to właśnie tych związanych z zaawansowaną analityka i dlatego bawią mnie takie komentarze :D Ale to, czy ktoś się skądś wywodzi, albo w czym pracuje nie ma nic do tego, czy opowiada prawdziwe historie, prawda? Nie ma to też nic do tego, czy ma rację, prawda? Średnio też mnie interesuje za kogo mnie tu bierzesz. To nie jest tak, że ja bronię nienoszenia maseczek. Ja do całkowicie innej rzeczy się odnoszę, a Ty cały czas próbujesz mnie wcisnąć do grupy "zdroworozsądkowców" i jakiś "foliarzy" (tutaj robię założenie, żebyś wiedział, że je stosuje - bo potem powiesz, że się do czegoś przyznałem). Jak już zrozumiesz, w czym tkwi problem Twojej wypowiedzi i co pominąłeś, to proszę ochłoń i wróć. Jeśli nie, to może tym razem trzymaj się tego, że tę dyskusję wyczerpałeś, bo prawdopodobnie przyniesie nam to dużo więcej korzyści :) Wtedy przynajmniej wyjdziesz na kogoś słownego ;)
0
@semafor
No i jeszcze jedna rzecz. Zakładając, że faktycznie mamy historię taką, jak ją przedstawiłeś, to nie tylko ludzie na tej imprezie nie zachowali odpowiednich środków ostrożności. Sam wiedząc, jak wyglądało spotkanie ich nie zachowałeś. Nie zrobiła także tego Twoja partnerka zostając na takim spotkaniu etc, co doprowadziło także to Twojej choroby. Jak widać fajnie jest, kiedy mówimy o innych, a nie o sobie ;)
1
@semafor
W prostym celu. Bardzo interesujące jest to, że ludzie przez 3-4 dni (zwłaszcza jeśli jesteście małżeństwem etc.) nie wychodzą z domu, nie robią zakupów, nie jadą po nic, nie jadą zatankować, czy kupić upominku na taką imprezę albo stroju, nie jedzą pewnie pieczywa etc. - wszystko się zgadza. Żadne z Was nie ma kontaktu z nikim innym, a potem nagle jednak ktoś wychodzi z domu i dziwnym trafem jest na imprezie na którym nikt nie nosi maseczki (w tym żona, jak mniemam). Potem jesteście chorzy. Już nie mówię o tym, że taki wirus nie pojawia się z dnia na dzień, tylko troszkę to trwa zanim ogarniesz, że możesz być chory. Można zachorować w różnym tempie etc. Ale oczywiście Ty wiesz. To, że prawdopodobieństwo jest duże to inna sprawa, ale Ty wiesz i koniec. Mnie związki przyczynowo-skutkowe bardzo interesują, ale jak zwykle mamy idealne historie pod to, co chcemy przekazać. Dziękuję, że klasycznie stwierdzasz, że mam jakąś ideologię dorzuconą do tego :D Po prostu twierdzę, że zdanie "miałem covid wylacznie dlatego, ze bliska mi osoba wrocila z imprezy naktorej nikt nie mial maseczki" jest mocno naciągane, ale... no tak, dopowiadaj sobie, że ja mam ideologię :D Powiedz mi tylko jaką i znów okaże się, że przyjąłeś jakieś założenia, które mogą okazać się fałszywe. Dobranoc.
2
@semafor
Wiadomo, ze nie mogło być tak, ze to ta Twoja osoba x była pierwsza etc. Wszystkie możliwości spalone. Szkoda, że wszystko zostało wyeliminowane. Dana osoba nie robiła zakupów, nie spotkała nikogo nigdzie. Wspaniała historia. Oczywiście, że przyjąłeś założenia. Nie wiem, gdzie Ty widzisz jakaś cierpliwość. Przyjąłeś jakiś pewnik, swoje założenia i udajesz, że nie mogło być inaczej, niż przyjąłeś. Nie potrzebuje się powoływać na żadne z powyższych, bo to Ty nie jesteś w stanie obronić swojej tezy, a nie ja :)