Hubertinho
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Kraśnik
7 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
W kolejnych latach będzie z Neymara jeszcze większy pożytek.
A tak odbiegając od tematu, to oglądam właśnie stroje niektórych zespołów. Pod względem stylistyki nike jest mizerne.
Adidas ma za to wiele do zaoferowania, bo oprócz, tak myślę, większych pieniędzy, całkiem ładne projekty. Przykład http://www.footyheadlines.com/2015/04/adidas-juventus-15-16-kit.html Chciałbym zobaczyć w takich strojach Barcę, oczywiście blaugrana.
16
Byłem wielkim przeciwnikiem pozostania Alvesa w Barcelonie, jednak jeśli w przyszłym sezonie miałby grać choćby 50% tego co z Bayernem, to Klub nie znajdzie w całej galaktyce lepszego prawego obrońcy.
1
Daily Mail, brukowiec, odpowiednik Faktu.
Wiadomo, że LE nie odejdzie, jeśli zdobędzie tryplet. Ja bym wolał, żeby MC zatrudnił Diego Simeone ;-)
3
Gratuluję klubowi, który zaoferuje więcej niż 80 mln. Pogba mimo wszystko nie jest tyle wart.
2
Ja sie przyznaję do tego, że tak napisałem. Martino nie dał rady, bo w końcówce sezonu forma wygasła. Tito wygrał ligę, a Martino nie. Byłego asystenta Guardioli nie było z zespołem w najważniejszej fazie LM, tylko Roura, dodatkowo urazy i brak formy.
Ten zespół to naprawdę samograj, szczególnie teraz, kiedy 100% składu jest zdrowe. Poza tym, ostatnio w każdym meczu ktoś z ofensywnych graczy odpala, więc Lucho nie musi kombinować (chociaż i tak to robi - zmiana Neymara z Sevillą) i gra wygląda dobrze. Skład załapał o co (od początku) chodziło Luisowi E. i dalej już samo leci.
Właściwie każdy zespół to samograj, bo przecież trener nie gra na boisku. Tak jak samolot sam leci, tylko trzeba go wystartować. Lucho świetnie wystartował Barcelonę, ale teraz już właściwie nie musi nic robić. Chociaż może jednak z tym Gmochem to przesada, niewielu jest trenerów, którzy by mogli przejąć zespół w tym momencie i go nie wyhamował.
2
Ale polska ekstraklasa to kiepskie miejsce do rozwoju, grają tam tylko tacy piłkarze, którzy nie mogą grać na Zachodzie.
45
Szczególnie słowa Ronaldinho w pełni oddają talent Messiego...
0
Czyli nie lubisz obrazu jego osoby, jaki stworzyły polskie media, dobrze zrozumiałem?
Dla mnie to prawdziwy profesjonalista, jeden z niewielu prawdziwych piłkarzy, jakich można obecnie w Polsce spotkać. Nie dyskutuję nad umiejętnościami, które uważam za wysokie, bo zaraz i tak ktoś wyleci z tekstem, że Lewandowski to drewno.
Jak zwykle Polacy doceniani są najbardziej za granicą, nie w swoim domu. Można go nie lubić, ale gdyby było 40 takich zawodników jak Lewy, Milik, Błaszczykowski, Glik, Krychowiak, to nasi liczyliby się na świecie. Póki co, wszystko idzie w dobrą stronę, ale przewidzieć poprawnie trendy to duża sztuka.
3
Piękne słowa. Nic dodać, nic ująć.
9
Duma Katalonii vs. Stara Dama to mecz dwóch najlepszych klubów w basenie Morza Śródziemnego.
1
Myślę, że stąd się bierze, iż Lewandowski strzelał w Borussi jak na zawołanie. Był zgrany z kolegami BVB, a mimo tego wtedy i tak hejtowali, że tylko dobija na pustą (coś mi to przypomina...). Teraz oczekuje się bramki (jeśli nie hat-tricka) Lewego w każdym meczu Bayernu. Hejterzy będą zawsze, na każdy temat da się hejtować. "Jak się chce psa uderzyć, kij się zawsze znajdzie".
1
Suarez jak na razie fatalnie...
1
To byłoby fajnie, gdyby Montoya grał lepiej od Marcelo, Hiszpan nie musiałby wtedy w FCB grzać ławy. Co by nie gadać na Brazylijczyka, biorąc pod uwagę, że jest zawodnikiem nielubianego klubu, to technikę i ciąg na bramkę przeciwnika Marcelo posiada.
3
Boję się "świetnych" pomysłów Lucho i wpuszczenia Vermaelena na końcówkę. Przecież z Bayernem trzeba będzie walczyć do ostatniej sekundy, ktokolwiek zagra w pierwszej 11 Mistrzów Niemiec, zrobiłby z Belga wiatrak. Thomas by tylko skręcał głowę w ślad za piłką przy nodze graczy Bayernu, jeszcze by się kontuzji mięśni szyi i karku nabawił.
0
Nie znam szczegółowo przepisów, może te sankcje o których wspominam, to tylko plotki.
1
Oceniając Marcelo obiektywnie jako piłkarza, to trzeba powiedzieć, że jest dobrym zawodnikiem. W formie mieści się w TOP20 lewych obrońców. No i jednak 5 lat młodszy od Alvesa.
0
Oj nie wiem...
W grę teraz wchodzą dyskwalifikacje, kary finansowe, itp.
2
Nawet w reprezentacji Brazylii (w przeciwieństwie do FCBarcelony) rozumieją, że zmiana pokoleniowa na prawej obronie to nie jest coś, czego można dokonać w parę miesiecy, dzięki kilku sparingom. Dani Alves to z pewnością jeszcze poziom reprezentacyjny, jednak wolą bardziej przyszłościowych zawodników.
Mnie szokuje mierna jakość (oczywiście w porównaniu do ubiegłych dekad) brazylijskiej ofensywy. Kiedyś powszechne było przekonanie, że to obrona jest najmniej solidną formacją u Canarinhos. Natomiast napastników było wielu, na trzy reprezentacje.
2
Dwie kwestie:
"Dani trafił na Camp Nou z Sevilli przed historycznym sezonem 2008/09 za bardzo wysoką wówczas kwotę 35,5 milionów euro. Do dzisiaj Brazylijczyk jest najdroższym obrońcą w historii FC Barcelony." Jednak biorąc pod uwagę cenę do jakości (jaką wtedy prezentował), to operacja była niezwykle korzystna.
"Co godne podziwu, w kwietniowym meczu z Celtą Brazylijczyk wskoczył na drugie miejsce w klasyfikacji obcokrajowców z największa liczbą występów w hiszpańskiej Primera División. Obecnie Dani ma na swoim koncie 391 takich spotkań i ustępuje jedynie Donato (466), byłemu zawodnikowi Atlético czy Deportivo." Czy wie ktoś, gdzie w tej klasyfikacji znajduje się Messi?
3
PS
Mina Ancelottiego genialna...
2
Dziennikarze Marki w formie. Real w Turynie odniósł zwycięską porażkę, bo u siebie wystarczy im 1:0. Przyznaję się, że przeceniłem Real, bo nie chciało mi się oglądać drugą połowę - myślałem, że goście strzelą jeszcze ze dwie bramki.
W pierwszej połowie Juventus niemal nie istniał w ataku, ale strzelił po dobrej akcji. Żeby strzelić gola Realowi, trzeba wykonać coś zaskakującego (jak Juve), albo standardowe zagranie o wysokiej jakości. W rewanżu nie widzę jednak szans dla Juve, może gdyby mieli możliwość zagrać w trzynastu, bo ewidentnie brakowało im dwóch ofensywnych piłkarzy. Może gdyby Pogba miał okazję zagrać i zagrałby mecz życia? Dwie asysty i bramka na Bernabeu, 3:3 i juventus w finale! Udowodniłby jednocześnie, że jest gwiazdą i nadaje się do Barcelony. Dwie pieczenie na jednym ogniu.
2
Media oczywiście do końca pobytu Lucho i Messiego w Barcelonie będą pytać obu o ich relacje. Skoro obaj mówią, że jest ok, to znaczy, że:
1. Jest ok (do czego się skłaniam)
2. Nie jest ok, ale w obliczu walki w trzech rozgrywkach trzeba schować ego do kieszeni i się tolerować.
Czy jakby Messi powiedział, że nie jest ok, z LE się nienawidzimy, nie rozmawiamy i wszystko co złe, to pismaki poczułyby się lepiej? Jeszcze bardziej drążyliby temat, jak gangrena ranę.
Świat dziennikarski stracił ludzkie uczucia, liczy się tylko kasa ze sprzedaży. Jak inaczej nazwać fakt, że zadają wciąż pytanie, na które znają odpowiedź? Było coś? Było. Jest źle? Nie, jest już dobrze. W końcu chyba któryś z zainteresowanych się wk**wi i wygada wszystko, będzie jeszcze większa afera niż z gadającym Mathieu...
1
Tak, bo żeby była wisienka, musi być najpierw tort.
0
Skoro Messi ma rozegrane 96 meczów w LM, to na początku przyszłego sezonu będzie setka. Wielka szkoda, że tym setnym nie będzie finał w Berlinie...
1
Zgadzam się, powinno zagrać dwóch rosłych stoperów. Ale Lucho liczy zapewne na mobilność Mascherano,
2
Nie jestem kibicem starej daty :) Rocznik '88
1
Mnie bardziej zapadł w pamięć mecz eliminacyjny Wisła-Barcelona, w którym padł wynik 3:4. Byłem gnojkiem na wakacjach, a tu w małym TV ze śnieżącym obrazem w domku letniskowym Rivaldo i Kluivert rozpoczynają od środka. Kawał dobrego futbolu :)
0
Nie dopisywałbym jakiegoś wielkiego znaczenia tamtemu spotkaniu, bo dwumecz był rozstrzygnięty po 45 minutach w Barcelonie.
2
Wnioski należy wyciągać nie ze zwycięstw, lecz z porażek. Szczególnie tej sprzed dwóch lat. Wierzę, że się to nie powtórzy, w tym roku cules nie będą się wstydzić, ale wynik jest jak najbardziej sprawą otwartą.
1
Słaba nie jest, ale gorsza od hiszpańskiej.
Mniej więcej od dekady na nieustannym imporcie obcokrajowców cierpi angielska reprezentacja. Moim zdaniem, w Anglii jest za dużo kasy, ogromne sumy płaci się tam za przeciętnych graczy (nie mówiąc już o pensjach).