3

Mam nadzieję na to, że do strajku nie dojdzie. Ale jeśli tak, to Barcelona spokojnie może pozostać w Niemczech aż do finału, a odlecieć dopiero po (wygranym) finale.

Ciężko przewidzieć drugiego finalistę, bo doprawdy przeróżne scenariusze wchodzą w grę. Jeśli miałbym się zabawić we wróżbitę Macieja, to myślę, że dwumecz wygra ta drużyna, która na Bernabeu pierwsza strzeli bramkę.

2

Dokładnie tak. Szewczenko rozegrał w Anglii dwa sezony, w latach 2006-2008.edit: A Pique sezon 2006-07 spędził w Realu Saragossa.

1

Jeśli dobrze zrozumiałem, to LFP ma kluby po swojej stronie, a za chwilę może mieć również i AFE. Czyli Villar zostanie sam i przegra. Mam nadzieję, że nie zakłóci to kolejek, bo sami piłkarze z pewnością chcą je zagrać. Niech sobie RFEF strajkuje do woli, ale po zakończeniu sezonu.

0

Mogę się domyśleć, co robiłeś z nerwów...

0

Wygląda na koszulkę Chelsea.

2

Opanuj się...
Z Hitlerjugend to mógł być jego dziadek. Też nie przepadam za Niemcami, ale nie myślę o każdym jako o wychowanku nazistowskiego imperium zła. W Niemcach może, szczególnie nas Polaków, razić roszczeniowa postawa wielu naszych zachodnich sąsiadów. Ale to głównie ludzie jeszcze starej daty, którzy mają ojców i dziadków z epoki drugiej wojny światowej. Uwierz mi, że wielu młodych jest innych, bardziej liberalnych (co też mnie razi, ale to inna kwestia). Uczą się swojej historii. Wielu uznaje Holocaust za sci-fi, co w sumie nie jest złe, może nie będą szukać usprawiedliwienia dawnych grzechów swych przodków.

1

Pamiętam jakim szokiem dwa lata temu było 4:0 dla Bayernu na ich stadionie. Szokiem, bo czuło się, że zespoły były w miarę równorzędne. Przed rewanżem piłkarze Barcy wypowiadali się dokładnie tak samo, jak teraz Muller: że remontada jest możliwa. Jeden genialny wieczór któregoś piłkarza, taki jak kareta Messiego przeciwko Arsenalowi na Camp Nou.
I wyłączyłem TV zaraz po bramce Robbena...

0

Jaki tam autorytet... :D
Dobrze, że nie chcesz już kontynuować tego tematu, bo i tak zrobiłem z siebie głupszego niż jestem.
Pozdro!

1

Co wynika z wypowiedzi Pepa?
Moim zdaniem to, że "to nie my, Bayern, jesteśmy słabi, to barca jest mocna. I jeśli przegramy, to znaczy, że oni na to zasłużyli". To czysty PR, to język, którego uczą polityków i biznesmenów. Dotarł do sportu, dotrze do każdej dziedziny naszego życia. Już teraz lekarze mówią: "Walczymy, dopóki jest nadzieja", czyli poprawność polityczna w każdym calu...

2

Czekałem właśnie na taki wpis. Pep słabo się adaptuje, bo nie umie wymyśleć innej taktyki niż ta, która dała mu pokaźną kolekcję pucharów w Barcelonie. W kolejnych klubach też może nie zastać takich graczy do nowej odsłony tiki-taki i znów będzie kiszka. Jeśli w ManUtd Pepowi się nie powiedzie (w domyśle: Klubowe Mistrzostwo Świata), to chyba przestanie być bogiem futbolu.

2

Niestety dysleksja to często wynik bardziej lenistwa niż zaburzenia. Co nie zmienia faktu, że kiedyś nie była rozpoznana, tak jak wiele innych zaburzeń. Kiedyś się mówiło samotnik lub dziwak, wariat. Dzisiaj schizofrenik, autysta.

2

Wiesz, mnie się wydaje, że Pep w Bayernie bardziej chciał dobrać piłkarzy pod taktykę niż odwrotnie. Trzeba mu oddać, że zrobił dwa mistrzostwa, co jednak jest sztuką, wbrew opinii niektórzych (nawet w komentarzach pod tym artykułem). Ale wywalenie Guardioli z Bayernu będzie szokiem dla piłkarskiego świata (a co dopiero dla Pepa). Dlatego Hiszpan będzie się starał zostać i sam odejść z honorem.

Bardzo ciekawy pomysł z aktualnym (jeszcze) trenerem BVB, który już zakomunikował swoje odejście. Wydaje się naturalnym kandydatem na trenera Bayernu. No i będzie znów miał swoich byłych podopiecznychpod sobą, a i pewnie dokupi Reusa i Hummelsa, może jeszcze kogoś (Gundogan?). Napewno Klopp nie będzie chciał czekać rok na Bayern. Jeśli się Bawarczycy po niego nie zgłoszą, to zrobi to Manchester City (jeśli nie zdobędą Luisa Enrique) lub Barcelona (jeśli Manchester City zdobedzie Luisa Enrique :D :D :D). A wtedy Bayern będzie musiał zostać z Pepem, który za rok i tak się znudzi, zrobi sobie rok przerwy i zacznie trenować Manchester United.

2

Racja. Ja bym mu dał do poprowadzenia nie Valencię, a któryś z wielkiej czwórki ligi angielskiej, która jest najbardziej konkurencyjna. Z Valencią nie miałby raczej kłopotów, bo TEORETYCZNIE trzeba osiągnąć dobre wyniki z Barcą, Realem, może jeszcze Atletico i Sevillą (patrz Rafa Benitez 2003), a resztę się goli. Oczywiście każdy zespół ma swpje wpadki, ale wystarczy pokonać czterech rywali w walce o mistrzostwo. W Niemczech może nawet jeszcze mniej.

15

Co Guardiola mógł wymyślić? Może powiedzenie "z pustego i Salomon nie naleje" jest przesadzone, ale wiele sytuacji, choćby w sporcie, udowodniło, że fart ma znaczenie. Pep miał udowodnić swój geniusz w Niemczech, że nie jest tylko trenerem jednego klubu. I moim zdaniem udowodnił, bo Bayern jest najlepszą druzyną w Niemczech. Ile lat Chelsea tak niewiele brakował do zdobycia Ligi Mistrzów i dopiero po pięciu latach inwestycji Abramowicza byli raz w finale, a po kolejnych czterech wygrali LM. A kasa szła ogromna, trenerzy i piłkarze z górnej półki.

W Barcelonie Pep miał Messiego W FORMIE. Podkreślam w formie, bo Martino też miał i co? Pechowo Messi nie zagrał meczu życia z Atletico rok temu. A być może po mistrzostwie Tata pozostałby w tym sezonie na stanowisku. We wtorek, gdyby Lewandowski wpakował piłkę do bramki, też mógłby być całkiem inny mecz.

Co jest prawdą, Pep zagrał zbyt defensywnie, bo nie miał za bardzo kim straszyć z przodu, ale rzucił to, co miał i liczył na szczęście - wóz albo przewóz.

I na koniec mojego nudnego komcia: kontuzje. Na wymioty mnie zbiera, kiedy czytam tekst w stylu: "Nie możemy się usprawiedliwiać kontuzjami" OK, ale mi to zalatuje średniowiecznym etosem rycerskim i unoszeniem się honorem na każdym kroku. A tymczasem mamy XXI wiek, kilkaset lat po rycerzach (swoją drogą - inkwizycja nadal istnieje, tj. polowanie na okrzyki "Puta Barca"). Dlaczego nikt nie ma jaj, żeby powiedzieć: "Mamy super skład, jesteśmy świetnie przygotowani, ale i tak przynajmniej 50% nadal zależy od farta.

Dziękuję za uwagę.

1

Samolot samolotowi nierówny, a linie lotnicze są różne, tak samo jak załogi. Więc nie musisz zgrywać takiego wszechwiedzącego.
Ale może masz rację, bo skoro mnie raz upomniano, to nie czyni to zasady.

2

Cóż, dzięki umiejętności szperania w necie oraz baaaardzo grubemu portfelowi, każdy moze uzbieraż równie wielką kolekcję koszulek, nie będąc piłkarzem. Jednak w żaden sposób nie może się to równać z historią choćby jednej koszulki z owych zdjęć.

0

Najprawdopodobniej tuż po meczu zagaduje tego, który jest najbliżej, lub z kim najciężej walczył. Może wyjątkiem jest Buffon. Ale widać, że ma koszulki samych gwiazd w szafie.

4

Cóż, nie dziwię się Casillasowi, który nie jest zainteresowany opuszczeniem Madrytu. Niewiele drużyn może mu zapewnić równie wysoki poziom sportowy. A przede wszystkim, żaden nie zaoferuje mu równie wysokiego kontraktu, więc nad czym tu się zastanawiać? Inną kwestią jest to, czy Casillas definitywnie się już skończył, czy też ma jeszcze szanse rozegrać parę sezonów. Podobna sytuacja, jaką w Barcelonie mamy z Alvesem, więc mi trochę żal Hiszpana. Tym bardziej, że jest on jednym z niewielu dżentelmenów reprezentujących białe barwy, umie się godnie zachować, choćby w stosunku do Barcy.

Co do Barcy, to z pewnością stać naszych ulubieńców na pięć zwycięstw w najbliższych meczach. Choć z Atletico nie będzie łatwo - i to jedyny mecz, w którym brak zwycięstwa pozostanie bez konsekwencji.

SPORT: Na boku przeczytamy artykuł o tym, jak Leo Messi osiągnął piłkarską i życiową dojrzałość. Myślę, że ową dojrzałość Messi uzyskał przez zrobienie sobie tatuażu :D

0

Leciałem samolotem, ale Ty chyba nigdy nie poznałeś tajemnej sztuki ironii...

4

Być razem z nimi choć przez dwie godziny w jakiejkolwiek sytuacji (może oprócz wizyty w toalecie), to jest marzenie! Co dopiero w tak świetnym momencie, jak oglądanie meczu lub granie w piłkarskie gry...

0

Innych, "normalnych" i "zwykłych" pasażerów wyrzucili by w trakcie lotu za używanie sprzętu elektronicznego oraz Internetu. W każdym razie nawet przed startem zabraliby to wszystko, ale nie gwiazdom :)

5

A swoją drogą, tak pokrótce analizując powyższe zdjęcie: podstarzały Rubik kontra Adolf H. (wystarczy dodać angielski wąsik). O ironio, to Adolf Tebas, z tego co zrozumiałem, tym razem jest tym dobrym.

4

Tutaj wiadomo o co chodzi: o pieniądze.
No i może jeszcze o władzę. Ale kto ma pieniądze, ten ma władzę.

2

Właśnie, problemem jest stanowisko samych klubów. Już nawet piłkarze wybili się przed szereg i opowiedzieli się po jednej ze stron, a kluby nie. Myślę, że ogólnie nowy podział pieniędzy jest dobry dla La Otra Liga, ale dla wielkiej dwójki nie. Dla Barcy i Realu jest słaby, bo nie będą mogły już tak dominować w Lidze i Europie, ale jest nadzieja, że mogą zrekompensować to sobie w przychodach, których La Otra Liga nigdy nie wygenerują - pamiątkach. Oraz, co zrozumiałe, unormować kwestie kowt transferowych, które są szalenie przesadzone: po prostu płacić mniej za piłkarzy. Konflikt jest właściwie potrzebny tylko prezesowi hiszpańskiej federacji, kiepsko że ma wsparcie piłkarzy, bo to go umacnia.

Widzę tylko jedno rozwiązanie, że LFP przeciągnie na swoją stronę kluby, prośbą lub groźbą, i wypnie się na strajk licząc, że kluby zdyscyplinują swoich graczy do zmiany stanowiska. Wtedy pozostałe mecze zostaną rozegrane w terminie. Druga opcja jest taka, że LFP nie uda się zaprzyjaźnić ze wszystkimi klubami, ale jednak z klikoma/kilkunastoma tak. Wtedy ich mecze pomiędzy sobą, pierwotnie rozgrywane jako towarzyskie, po zakończeniu strajku uzna je jako oficjalne. A tym, którzy nie uczestniczyli, dopisze zerowe zdobycze punktowe w pozostałych kolejkach. Jeśli np. przekona Athletic Bilbao, a Barcelonę nie, to walkower w finale Pucharu Króla i cześć.

Nie powinno być miejsca w profesjonalnym futbolu na takie przepychanki, które mogą zagrażać rozgrywkom, a jednak...
Jeśli strajk przeciągnie się na kolejny sezon La Liga, to prawdopodobnie kluby będą zmuszone powypożyczać swoich graczy do zagranicznych klubów. Albo czekać, aż może w grudniu łaskawie się dogadają i rozegrana zostanie jedna runda.
jakiś czas temu w NBA był strajk. Ale nie interesuje się murzynami bawiącymi się kauczukowym przedmiotem, nich kto inny się na ten temat wypowiada, może szuka jakichś podobieństw.

0

Jesteś przezabawny...

0

A z kim gra finał Pucharu Króla???

1

Pewnie pierwszy wyleciałby Luis Enrique.

3

Nie ma co rozpatrywać innych opcji oprócz pierwszej. Trzeba koniecznie wygrać jedno spotkanie, najlepiej to najbliższe z Atletico. Już teraz na Real nie ma co liczyć, bo gra z Espanyolem i Getafe - zespołami, których piłkarze najbardziej ze wszystkich innych drużyn w Hiszpanii kibicują białym koszulkom.

4

Głupie od momentu, kiedy stosunek bramek mógłby ratować Real w przypadku kiedy zrówna się z Barceloną punktami po ostatniej kolejce? Trochę obiektywizmu...

2

Kibice Realu mają nadzieję, że z tak dobrą grą, którą Ronaldo i spółka zaprezentowali przeciw Valencii, wygrają Ligę Mistrzów :D

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: