Hawajczyk
Dołączył/a: październik 2015
9 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
@Chudini123 Życzę mu tego, ale mogę się założyć, że nie strzeli nawet 35. Mam taki przeczucie, a dodatkowo przeczy temu sama statystyka i fakt, że na pewno Flick w nadchodzących 2 miesiącach będzie go zmieniał i oszczędzał. Imho minutowo Lewy nie zagra nawet tych 7 pełnych kolejek.
4
@stool Kilka kwestii:
1) Tak jak koledzy powyżej zauważyli, krytyka była bardzo zasłużona. De Jong jest tu 6 lat i zaraz stuknie mu 250 meczów w Barcy. Podczas tego okresu był jak czuk - ryżowa, kleista papka bez smaku, jakości i charakteru. W dodatku zarabia kupę siana.
2) Cały czas nie jestem do niego przekonany. On oczywiście ma w sobie jakość i przy dobrej grze piłkarzy wokół niego i przy dobrym stylu (właśnie coś ala Ajax z sezonu 18/19 czy teraz u nas) może dużo od siebie dać i fajnie wpasować się do drużyny w fazie rozegrania czy kontrataku, bo często zmienia pozycje i ma technikę użytkową, niemniej wolałbym kogoś innego i uważam, że są od niego lepsi zawodnicy. Cały czas nie imponuje mi w odbiorze, jest bardzo bierny w defensywie, zamyśla się i gubi krycie. Nie gra też twardo jak na defensywnego pomocnika, słabo używa ciała czy to w powietrzu, czy na ziemi, nie widzę tam charakteru i zdecydowania. Póki jest cacy i gramy swoje to wszyscy się cieszą, ale zobaczymy, co Frenkie da od siebie, np. z Interem czy PSG.
3) Żeby była jasność - nie jestem zgorzkniały i życzę De Jongowi samych genialnych występów i tyczy się to każdego zawodnika Barcy, nawet gdy kogoś niespecjalnie lubię. Może mi zamykać gębę co 3 dni, wręcz chcę się mylić ;)
0
@Ghostface Co do Dylana - on muzykiem jest wybitnym, w dodatku multiinstrumentalistą i genialnym tekściarzem, a sam nie śpiewa wybitnie, ale bardzo poprawnie i czysto. Zresztą nie skupiałbym się na jednostkach, bo generalnie wszędzie znajdą się ludzie uzdolnieni na wielu płaszczyznach- nie jesteśmy przecież robotami. Taki OSTRy skończył bodaj Akademię Muzyczną. Chodzi mi o pewien trend, a ten jest raczej jasny i wystarczy spojrzeć na TOPki Spotify. I żeby nie było - rapu słucham sobie od czasu do czasu jak mi się zachce, nie jestem też żadnym betonem, nie dostaję spazmów jak widzę RUN DMC ze Stevenem Tylerem xD Po prostu uważam, że - na poziomie ogółu - w momencie, w którym rap wychodzi poza swoje naturalne środowisko/strefę, powolutku blednie jego istota, zacierają się granice i to wychodzi raczej słabo, nieprzyjemnie, niemiło dla ucha i wówczas pojawiają się po prostu naturalne, lepsze alternatywy.
Btw nie widzę nic, co w jakikolwiek sposób kolidowałoby z moją tezą, jeśli chodzi o Wu Tang Clan.
0
@Ghostface Swoją drogą, mam pewną baaaaardzo kontrowersyjną, osobliwą i oczywiście czysto subiektywną tezę dotyczącą rapu: Rap ma rację bytu wyłącznie w takich warunkach, jakie miały miejsce w przykładowym Compton (tu wstaw jakiś inny Bronx, Hutę czy Poznań z lat 90.). Otóż to była muzyka buntu i brutalnej ulicy, naprawdę prawdziwa recytacja, którą zapodawali twardziele, gangusy czy jacyś pokrzywdzeni życiem twórcy i można się było z tym w jakiś sposób utożsamiać, nawet jak była tam czysta agresja - coś jak Sex Pistols. Moim zdaniem obecne hiphopolo i trap kompletnie zatraciły duszę i sens - raperzy nigdy nie byli muzykami, nie potrafili śpiewać, wobec czego obecne utwory są potworkami stricte pod kątem muzycznym, a jak do tego dorzuci się nawijki o hajsie, ruchaniu i tatuażach to w ogóle nieprzyjemnie się tego słucha. Inaczej, po tysiąckroć lepszym wyborem jest dobry pop z utalentowanym artystą, z kolei rap tkwi gdzieś w zawieszeniu - tam, gdzie czysto w swojej istocie nie powinno go być. Stąd też nie rozumiem popularności kogoś takiego jak Bambi czy Leosia. Nosz w jakimś undergroundzie pewnie znajdzie się 100 razy bardziej utalentowane osoby. OCZYWIŚCIE i bez wątpienia każdy sobie może robić taką muzykę, jaka mu się podoba - to tylko moje przemyślenia.
44
Ale fajna historia by była dla paru dziadków u nas, jakbyśmy zgarnęli LM:
1) Inigo 34 lata, wkrętka na najlepszego obrońcę świata i nieoczekiwane triumfy. Trochę jak Mathieu na sterydach w 2014/15 :D
2) Tek wraca z emerytury, cała kariera bez tej wisienki na torcie i nagle na rozluźnieniu kosi uszatkę,
3) Lewy druga LM i jeden z architektów nowej ery - przychodził w fatalnym momencie, a za chwilę może być legendą kolejnego giganta i to z ponad 100 golami na koncie. Przypieczętowanie tytułu najlepszego polskiego piłkarza w dziejach.
Już nie wspominając o młodzieży. Dla nich ogromny sukces może być jak ugaszenie pożaru benzyną, a przecież już mają wygraną na Euro. Na takich rzeczach wyrastają nowi liderzy, którzy wiedzą, jak wygrywać, a to bardzo ważne - tę pewność siebie widać było niestety u zawodników Realu, nawet podczas meczów, gdy przeciwnik ich gniótł. Teraz nie można odpuścić żadnego spotkania.
1
@Munio Jak wygra LM to bezsprzecznie, po tryplecie to już w ogóle. Przypominam, że Lewandowski zaraz przekroczy granicę 100 goli, co jest giga osiągnięciem.
0
Rapha ostatnie 3 mecze troszku po staremu :D No ale nic, jest jeszcze 45 minut i przede wszystkim mamy 1:0 w ćwierćfinale Ligi Mistrzów i to nie z byle ogórami - w końcu zeszłoroczny finalista.
0
@El Plutoninho No właśnie te wolne przełamały pieczęć ;) Trochę boję się tego, co ugotuje w kotle Perez na Bernabeu
0
@RomanGroza Szczerze nie lubię takich zachowań, w szczególności w przededniu meczu własnej drużyny i to po remisie z Betisem kilka dni wcześniej. Wolałbym na koniec sezonu usłyszeć skromne "Querían las tres y aquí están las tres" ;)
0
W ogóle rzadko dzieje się tak, że coś idzie nie po myśli Realu :D Zazwyczaj strzelają gola po rykoszecie, wrzutce Vrzutkeza albo po rajdzie przez pół boiska z dupy, poprzedzonym bombardowaniem własnej bramki i fikołkami Curtuoisa - po prostu fart się ich trzymał, a jednak dzisiaj było zupełnie inaczej, gole wręcz w stylu Realu.
1
@trolownik No jednak taką sytuację to powinien strzelić i 40 letni zawodnik :D Albo przynajmniej pocelować w światło bramki. Można oczekiwać od dziadków spadku szybkości, dynamiki, pary w płucach, ale to musi się znaleźć w sieci.
6
Co jak co, ale wygrana Arsenalu zawsze cieszy, bo to klub nie tylko z tradycją piłkarską, ale też wielką filozofią, bardzo podobną do tej Barcelony - Arsene Wenger zaszczepił w nich miłość do pięknej, ofensywnej piłki. Pamiętam jak fantastycznie grali w tych sezonach 09/10 i 10/11 i jak bardzo było mi ich szkoda, gdy z nami odpadali.
2
W przerwie pisałem, że musiałoby się wydarzyć wiele sprzecznych z normalnością rzeczy, żeby Real odpadł. Na całe szczęście dzisiaj takie coś miało miejsce i Rice strzelił 2x golazo z rzutu wolnego i to temu 3-metrowemu dryblasowi :D I tak moja ulubiona bramka to trafienie Merino - poezja, żeby skontrować piłkę w sytuacji, gdy jedynym wyjściem wydaje się szybkie zgranie do kogoś z tyłu, niemożliwy skręt ciała. Oby tylko się nie zesrali w pierwszych 20 minutach na Bernabeu.
1
@Andi18 Ostatni raz, gdy Real miał styl to Mourinho i jego zabójcze i piękne kontry. Poza tym jednak walenie ponad 121 bramek w samej lidze to było coś spektakularnego. No i mieli wspaniałych piłkarzy w prime - Ronaldo, Di Maria, Oezill, Kaka, Xavi Alonso, młody Benzema czy Marcelo. Poza tym od zawsze bazują na indywidualnościach.
1
Powiem szczerze, że wiele sprzecznych z normalnością rzeczy musiałoby się wydarzyć, żeby te dziady odpadły z takim Arsenalem. Tu maluje się wręcz podręcznikowy scenariusz, jaki miał miejsce 1000 razy: Arsenal coś tam pyka w rozegraniu, widać entuzjazm, szybkość i chęci, ale jednoczesny brak sytuacji i klasycznej 9tki. Niestety zdarzyły się też ze 2/3 babole, których z Realem się nie robi, bo prędzej czy później skarcą. Nie wierzę w awans The Gunners, a na pewno nie przy remisie czy nawet jednobramkowej przewadze po pierwszym meczu.
1
@barteq Najprawdopodobniej tak. Ogólnie wynik jest RACZEJ przesądzony niezależnie od kontrkandydata Trzaskowskiego, dlatego wolałbym świeże starcie, a nie znowu PO-PIS. O ile w ogóle dojdzie do jakiegoś starcia, bo ostatnimi czasy polaryzacja wychodzi poza skalę i obie strony nawet nie chcą stanąć do debaty na neutralnym gruncie.
1
@Kondziubarca Ależ Nawrocki ma śmieszne poparcie (sondażowe), mniejsze niż PIS. Wiele to mówi o tym kandydacie.
1
@xvcWinterSoldier W żadnym scenariuszu nie rezygnuję z pracy, bańka to jest wbrew pozorom mało. Oczywiście nie mówimy o przypadkach, w których ludzie - powiedzmy sobie szczerze - dziadują, ograniczając się w zasadzie tylko do siedzenia na kanapie i jedzenia. Gdybym miał świadomość posiadania miliona to naprawdę kosmicznie trudno byłoby, np. nie kupić sobie mieszkania, nie pojechać na wakacje X razy, nie zrobić remontu, nie pójść na większe zakupy, nie skorzystać z jakichś usług, na które dotychczas nie miało się hajsu i chęci itd. Trzeba by mieć wolę jak mnich Xiaolin, żeby korzystać miesięcznie z twardo ustalonych transz, dajmy na to 5k i nic więcej. Prawdę mówiąc, gdybym miał bańkę i jednocześnie dobrą, bezpieczną robotę (ofc wszystko na ten moment) to w pierwszej kolejności spełniłbym swoje marzenia i zrobił długie wycieczki do Stanów, Ameryki Południowej czy na Półwysep Indochiński - niezapomniane wspomnienia. Ewentualnie to zabezpieczenie w postaci mieszkania.
0
Ci Brazylijczycy to chyba lubią ( ͡° ͜ʖ ͡°)
0
@macio_944 Nie popieram Brauna, ale bardzo spłyciłeś jego osobę do tych durnych akcji pod publiczkę. On w środowisku był znany od bardzo dawna, w szczególności jako reżyser-dokumentalista (np. już w 2006 roku nakręcił "Plusy dodatnie, plusy ujemne"), poza tym funkcjonuje w polityce od dobrych 20 lat i dopiero teraz się radykalizuje. Wcześniej działał sobie jako twarda konserwa, katolik o poglądach prawicowych i ten wizerunek przysparza mu dalej wyborców, w szczególności w dobie kryzysu migracyjnego i wojny. Ludzie po prostu szukają lidera, ot cała tajemnica.
0
Nie podoba mi się to kartkowanie wszystkiego, co popadnie. Już w końcówce było widać jak sędzia zaczyna tracić panowanie nad graczami Atletico. Z drugiej strony, w momencie, gdy należało się czerwo Azpilicuecie, arbiter się powściągnął. Pewnie będą jeszcze dymy.
1
@marian_konopka Od razu zwróciłem na to uwagę. Moim zdaniem 100% spalony, wystarczy spojrzeć jak Mbappe rusza do piłki nagle, jak środkowy obrońca się zrywa i na końcu cały ruch go myli i totalnie absorbuje uwagę. Niemniej, trudno mieć tutaj pretensje do głównego arbitra, bo zazwyczaj takie sytuacje wychodzą dopiero przy golu i wtedy sędzia posiłkuje się VARem. W tym wypadku bramka padła dopiero po rogu, także już nie dało rady wrócić do spalonego.
2
Jakiś cymbał pewnie nie przewidział, że mecz przeciągnie się do północy.
4
Powiem szczerze, że obie drużyny prezentują dzisiaj niski poziom, ale prędzej ten Sociedad jest bardziej gówniany. Jak w ogóle można się tak zachowywać w obronie, mając 3:2? Już pomijam to śmieszne tempo, ale chłopy po golu 2 razy nawet się nie pokusili, żeby podwoić Viniciusa na boku, tylko luźno podeszli wyżej xD Dzisiejszy Real dostałby od Barcelony piątkę i jestem tego pewny, a raczej uważam z takimi predykcjami.
0
@Cvzx Ale to jest zwykła specyfika Realu, oni nie będą grać dobrze, niemniej stricte w ofensywie mają największy potencjał na świecie i właśnie nieraz się to objawia - stąd są w grze. Zresztą, w pucharze nie mieli z kim przegrać, w lidze chodzi wyłącznie o 3 punkty tydzień w tydzień, dlatego jakoś to idzie i jedynie w LM - o ironio - w zasadzie nie ma nic na ich usprawiedliwienie, bo przez fazę grupową prezentowali się słabo, a potem po męczarniach awansowali z Atletico. Przyjdą jednak mecze z Arsenalem oraz zapewne z PSG, przyjdzie maj, czerwiec i wówczas zobaczymy :)
2
@Torto Gwoli ścisłości trzeba też podać liczbę meczów wszystkich panów i dorzucić asysty :D Niemniej masz całkowitą rację.
0
@Safrani Tak z ciekawości, możesz podać szczegóły tych szacunków czy jakieś źródła? Bo w sumie to interesujące, jaka jest - wg badań - definicja gwałtu, czy naukowcy rozróżniają gwałty wg stopnia "miękkości", w ilu przypadkach dochodziło do penetracji, jaka w ogóle była próba badawcza i metoda naukowa itd. Bo jednak jest różnica między gropingiem w metrze, jakimś catcallingiem a pospolitym gwałtem, a formacje typu "Krytyka Polityczna" nie są wiarygodne w takich kwestiach. Oficjalnie do aborcji w wyniku gwałtu dochodzi 1/2 razy do roku, nieoficjalnie oczywiście musi być tego więcej, ale patrząc chłodnym okiem, nie wydaje się to być wielkim problemem, a raczej nadmuchanym, światopoglądowym balonem. Żeby nie było, skłaniam się ku umożliwieniu kobiecie podjęcia decyzji w tej sprawie - wystarczy prosty eksperyment myślowy, w ramach którego wyobrażam sobie, że to mojej matce/żonie/córce przydarza się taka tragedia.
3
@BKSChemik Twoja liczba dni w serwisie i komentarze świadczą jedynie o tym, że rzadko komentujesz i nie determinuje to twojej wiedzy o piłce. Teza, że Pedri jest lepszy niż Iniesta jest na razie śmieszna w kontekście trofeów, które wygrał Don Andres. W dodatku Iniesta za każdym razem był głównym architektem sukcesu swoich zespołów, za każdym razem im dalej w las, tym lepiej grał, a w finałach zawsze dominował. Innymi słowy, to on robił grę, a nie stanowił jakieś tło. Marzę, żeby Pedri stał się GOATem pomocy, ale do tego trzeba wygrać przynajmniej połowę tego co Andres - ze 2 LM, z 10 najważniejszych trofeów krajowych i jeszcze z raz jakieś ME (grając, bo ostatnio Hiszpania ruszyła z kopyta akurat jak za kontuzjowanego Pedriego wszedł Olmo).
2
@Roobo Ogólnie te pojęcia prawicy i lewicy nie dość, że różnią się między, np. Stanami a Polską, to nie są tożsame z pojęciami XVIII/XIX wiecznymi, a często mylnie przykleja się łatkę lewicy do prawicy i na odwrót. Choćby dziki kapitalizm sprzed 150 lat - to już nie istnieje, nie funkcjonuje w cywilizowanej Europie wśród rozwiniętych społeczeństw, wobec czego liberałowie naturalnie złagodzili swoje poglądy, co nie znaczy, że należy nazywać ich teraz centrystami czy jakimiś lewakami. Czasy się zmieniają i to normalne.
2
@4drian0 Lewy w wywiadzie pomeczowym powiedział, że chce pograć na najwyższym poziomi jeszcze kilka lat, także nie ma pewności. Strzela, ma wokół siebie młody zespół, a na dodatek zdaje się, że Robertowi podoba się życie w Barcelonie.