1

@NeroTFP1 Miałem zamiar obejrzeć i w sumie przeczytać, bo to klasyka, ale jeszcze się za to nie zabrałem. Jeśli chodzi o inspirację autora to całkiem możliwe - pierwszy angielskie wydanie Lalki miało miejsce w 1972 roku, a sama powieść jest raczej znana + wyszedł film na podstawie książki w reżyserii Wojciecha Hasa (ten od "Rękopisu znalezionego w Saragossie", w którym to z kolei grał wychwalany przez Di Caprio i Scorsese Zbigniew Cybulski), także na pewno jest jakieś połączenie kulturowe :D

2

@NeroTFP1 Lalka jest naprawdę wybitnym dziełem i moją ulubioną lektura z LO. Fantastycznie ukazuje ten spór intelektualny pozytywistów z romantykami i przedstawia obraz ówczesnego społeczeństwa. No i oczywiście wątki miłosne i cała fabułą są miodne ;)

3

@Rastafarnianin Nie rozumiem skąd u inteligentnych ludzi takie powszechne i radykalne przekonanie, że nie można wspólnie głosować z jakąś partią, nawet w sprawach kontrowersyjnych. Narracja polityczna narracją polityczną, każda partia ma coś dla gawiedzi, każda partia buduje przekaz i bazę zwolenników (np. w Konfie znajdzie się troszkę lekkich szurów narodowo-katolickich, cała lewica ma ten chory odchył, PIS uderza w prosty lud konserwatywny itd.), ale nie jest tajemnicą, że jednemu ugrupowaniu jest bliżej do drugiego ugrupowania - z różnych pobudek, choćby czysto ideowych, politycznych czy po prostu finansowych. Zaraz ktoś może wyciągnąć X głosowań, w których PIS i KO jednogłośnie opowiadało się za jakąś opcją. Ba, sam Trzask teraz zgrywa konserwatystę, stara się pokazać, że jest człowiekiem z gminu na czas kampanii, tymczasem - bez złośliwości - nie ma chyba gościa, który tak wyraźnie ucieleśnia cechy, tzw. warszafki i salonowego towarzystwa. W sumie w podobne tony uderza teraz Braun w swojej krytyce Konfederacji :D

2

@SergioBusquets5 Oczywiście się zgadzam ;) Mam do niego zarzuty, ale jednocześnie pamiętam o sukcesach i pięknych chwilach. Po prostu istnieje pewien zgrzyt i już.

1

@Kgorecki2500 Wiele zrozumiem, ale kto głosuje na Senyszyn? xD

1

Wiadomo, że wybity zawodnik, ale mam do niego jakiś uraz wewnętrzny, niebyt lubię Albę. Oprócz genialnych asyst i goli, maluje mi się obraz właśnie tego Anfield, bezsensownych podań do Messiego w późniejszym okresie, pewnej - fantastycznej w swojej powtarzalności, ale jednak - jednowymiarowej gry lewą nogą czy miękkiej postawy w obronie (m.in. dlatego dużo bardziej cenię Alvesa, który potrafił siadać agresywnie na przeciwniku, wycinać równo z trawą, gdy była potrzeba). Bardziej podobał mi się Marcelo na LB, choć też nie był wybitny w obronie.

4

@norbi77 Tłumaczenie Szczęsnego jest dla mnie niebywałe w tej sytuacji i nie chodzi nawet o żadne krzyczenie "moja" (btw przy tej wrzawie i w tym miejscu boiska można by w ogóle nie usłyszeć/nie połączyć faktów w ostatniej chwili, że to krzyczy Szczena xD). Zacznijmy od tego, że bramkarz wychodzi właśnie wtedy, gdy linia jest wysoko ustawiona i ewidentnie obrońca nie zdąży do piłki. W naszym przypadku chłop zagrał przekątnego, długiego i powolnie lecącego balona totalnie w strefę Balde i Alejandro na końcu dogonił przeciwnika, na spokojnie kontrolował lot piłki i elegancko skleił futbolówkę, mając ją wyraźnie przed oczami (to naprawdę klarownie widać na powtórce) i właśnie w tamtym momencie Wojtas z dupy pojawił się totalnie niepotrzebnie w strefie, tzn. on kompletnie nie powinien do tego wychodzić, tylko stać na bramce i ewentualnie czekać na jakieś podanie do interwencji obrońcy. Rozumiem, że Szczęsny chce się dostosować do gry Barcy i częściej wychodzi, ale naprawdę nie trzeba jak kretyn biec do każdej długiej piłki albo w ogóle do zamiaru zagrania długiej piłki, a on to niestety robił już z Bilbao (strzelał bodaj Iniaki i sam Wojtek interweniował; ba - pamiętam też sytuację, gdy wyszedł za daleko i musiał sprintem wracać za toczącą się piłką w stronę pola karnego), potem z Realem dostał czerwo i teraz zawalił po raz kolejny.

11

@Arcybiskup Messi w tamtym sezonie wycisnął z siebie 120%, tylko reszta nie dojechała.

1

Pamięta ktoś jeszcze mecz Barca vs Atletico w 1/4 finału Copa Del Rey w 1997 roku? Hattrick Ronaldo, kareta Pantica i Sir Bobby Robson na ławce, dosłownie identyczny vibe :D

0

@BorzyKrzys No ta, Penia też często bardzo ryzykuje i prędzej czy później to się źle skończy, w sumie z Borussią już dostaliśmy bramkę w ten sposób. Niemniej Wojtek kompletnie tego nie czuje.

0

Ogólnie od meczu z Bilbao było widać, że Szczena nie potrafi grać na przedpolu. Chłop stara się i wbrew swojej naturze wychodzi jak najdalej potrafi, ale wygląda to gorzej niż granie w dziadka z Pinto.

0

@Joe_Pesci Właśnie my nie jesteśmy bezradni, bo stwarzamy sobie sytuacje - Rapha, Yamal, Lewandowski. W dodatku utrzymujemy się raczej przy piłce i nie jest źle, ale mecz ustawił niestety Wojtas.

1

@budel17 Odpalenie Mbappe było pewne prędzej czy później. On jest zbyt wielkim, utytułowanym i młodym zawodnikiem, żeby sobie nie poradzić. W sumie to od początku swoje strzelał, a teraz dokłada lepszą grę.

1

@Encore No to lipa. Ogólnie lekko zmarnowana kariera ;(

0

A może byśmy - jeżeli w ogóle istnieje taka możliwość - po taniości ściągnęli Sona? Ma niby 32 lata, ale pograłby jeszcze 2/3 lata na najwyższym poziomie i zapełniłby lukę, skoro i tak nie mamy za bardzo kogo kupić na lewy atak.

1

Jak w ogóle można zrównywać sytuacje Viniciusa i Balde? Przecież pierwszy z impetem pchnął bramkarza w szyję, a drugi dosłownie dotknął tego aktora - nie uderzył, nie pacnął, nawet nie odepchnął tylko miękko dotknął xD To nawet nie powinno być rozpatrywane w kategoriach ataku.

0

@Xaviball Tu chodzi też o okoliczności - oddaliśmy jak ostatni frajerzy 6 punktów po blamażach u siebie z Leganes i Las Palmas w fatalnym stylu. Strata punktów z Getafe nie byłaby taka straszna, wręcz wkalkulowana, gdyby nie wcześniejsze kompromitacje. Teraz po prostu może być zbyt trudno.

1

@Fake69 Niestety, ale Fatiego już prawdopodobnie nie ma. Po tych poważnych kontuzjach stracił przyspieszenie na pierwszych metrach, dynamikę, krótki drybling i w tym momencie jest jednym z wielu - choćby Ferran regularnie wchodzi na boisko przed nim. Na jego miejscu odszedłbym do jakiegoś średniaka La Ligi celem regularnej gry.

0

@Encore Szczerze życzę mu last dance pokroju Ronaldo na mundialu w 2002 roku i wygrania złotej piłki, bo chłop piłkarsko jest geniuszem i tym wielkim trzecim naszych czasów.

1

@Foro Zawsze powtarzam: nieistotne są dokonania na danym, początkowym etapie kariery, bo każdy rozwija się inaczej i w innych warunkach. Leo w 06/07 (19 lat) w 36 meczach zrobił 20g/a, żeby za 3 sezony wykręcić statystyki na poziomie bramki na mecz - samej bramki, bez asysty(!). Z kolei już w 11/12 zniszczył futbol na fałszywej dziewiątce. Yamal jest fantastyczny, ale w ogóle nie wiadomo, w jakim stopniu się jeszcze rozwinie. Może bardzo, a może "tylko" na poziom max 40 g/a w sezonie. Liczy się progres ;)

0

@Heros11 Możliwe, że źle zapamiętałem kolejność. W każdym razie pozostaję przy swoim: bramka z nożyc przepiękna, ta zza pola karnego ładna, te 2 z bardzo bliska to farfocle, natomiast wolej był też z bliskiej odległości, nie stanowiło to jakiegoś wielkiego wyzwania.

0

@Heros11 W zasadzie to napisałem :D Ostatnia była przepiękna, reszta nie była wybitna (acz 4. ładna), pierwsze dwa to farfocle, natomiast 3 to - mimo wszystko - bramka z bardzo bliska, znowuż nie wybitna. Ale to tylko szczegół, dotyczący jednego meczu, nie dotyczy głównej dyskusji.

0

@JimMorrisonFCB Ale to nie chodzi o samo strzelanie goli. Przecież te 5 goli - choć rekord wspaniały, pewnie nie do pobicia na tym poziomie - same w sobie nie były wybite (oprócz ostatniego ofc), część to wręcz farfocle, po prostu czynnik czasu się liczy, a nie sama jakość piłkarska/techniczna. Żeby nie było, nie chcę pod żadnym względem tu deprecjonować Lewego i jego osiągnięcia, tylko oceniam ten aspekt indywidualny. Ronaldo jako 9-tka brał piłkę na połowie i jechał z całą drużyną przeciwnika, dryblował w niesamowity sposób i walił bramy. Zresztą w co najwyżej niezłej wówczas Barcelonie, w wieku 19(!) lat chłop miał dosłownie bramkę na mecz (47 goli w 49 meczach), więc generalnie on o niczym nie marzył pod kątem strzeleckim, tylko równo ładował, grając indywidualnie kosmiczny futbol.

0

@GigiAmoroso W ogóle te gadki o tym, kto strzelił ile bramek w wieku 17, kto w wieku 18, a kto ile w 19 i wyciąganie wniosków to równie wielki idiotyzm rodem z podstawówki, co wskazywanie najlepszego zawodnika w oparciu o najdłuższy staż gry - vide Ronaldo w wieku 36 lat jeszcze był w Premier League, a Messi to odszedł z Europy do MLS. Zobaczymy za 5/6/7 lat, jak chłopaki będą w pełni ukształtowani i wówczas możemy porozmawiać ;)

1

@Kgorecki2500 Ale ekipę uzbierali xD Marcina Roli brakuje jeszcze. Aż mi się przypomniał ten stary mem z 2k15 roku, gdy trwał prime time Korwina - coś w stylu, że prezesem TV będzie Max Kolonko, Ministrem Spraw Zagranicznych Cejrowski, Ministrem Spraw Wewnętrznych Jaszczur i tak dalej :D

1

@kuz Leo w Barcelonie miał 13 sezonów Z RZĘDU z minimum 30 golami w sezonie, z czego 12 z nich to minimum 38 goli (to wszystko bez asyst ofc i nie uwzględniają wszystkiego tego, co robił La Pulga na boisku), także na razie nie powinno być w ogóle zalążka konwersacji z jakimiś porównaniami w tle. Tych "Messich" to mamy w całym TOP 5: od Saków, przez Yamalów, aż po jakichś Yıldizów, a nawet Vinicius się nie umywa do Leo, chociaż indywidualnie w ostatnich latach jest raczej najlepszy.

3

@JimMorrisonFCB No i to jest właśnie robotyczne patrzenie na statystyki. Ronaldo miał kosmicznie ciężkie kontuzje, które go kompletnie zniszczyły, rozwaliły mu organizm. Do koszmarnego momentu w 1999 r. strzelił 194 gole w 228 meczach na poziomie klubowym i robił rzeczy, o których Lewandowski nawet nie śnił - Nazario był po prostu potworem. Poza tym, mimo tych urazów, Brazylijczyk wcale nie ma jakiejś dużo gorszej średniej od Lewego, a chłop w 2006 roku już był w zasadzie skończony przez życiowe perturbacje, jednocześnie straciwszy najlepsze lata gry. Pomimo wielu lat regularnego strzelania, nie mieści mi się w głowie, żeby zestawiać Il Fenomeno z Polakiem. W ogóle idąc tym tokiem rozumowania, należałoby zrównać Ronaldo z Dzeko czy Villą. Ba, Morata już dobił do 250 goli ;)

3

@MesQueUnClub96 Przecież on jest jednym z najlepszych napastników z historii, wręcz z marszu musi być w rankingu - strzelił około 700 goli w karierze na najwyższym poziomie. Z kolei nie będzie wybierany jako najlepszy, bo po prostu nie jest najlepszym piłkarzem na tej pozycji i ma duże ograniczenia indywidualne, choć jego regularność imponuje. Wszystkie legendy futbolu wskazują na Ronaldo Nazario, a już w szczególności ci, którzy grali w tamtych latach. Brazylijczyk po prostu niszczył system swoją grą i wszyscy są zgodni, co do jego wielkości i dominacji. Wiem, że są statystyki i liczby, ale to jest dużo prostsze - jesteś na boisku z zawodnikiem X, doświadczasz tego, co wyrabia w pojedynkę i wiesz, kto jest tak naprawdę najlepszy, nawet gdy ten piłkarz nie zdobywa tytułu czy nie wygrywa spotkania. Zestaw naszego Lewego, np. z R9 i powiedz, że Polak rodak lepszy, no błagam.

2

@Rupert_Haubica To jest najdurniejszy argument ze wszystkich i nie ma w nim żadnej słuszności. Zidane skończył w wieku 34 lat, Iniesta miał 34 lata jak przeszedł do Japonii, Xavi 35 w momencie odejścia do Al Sadd, a Modrić ma 40 i gra w Realu. Wniosek? Odwrotny do tego, który płynie z twojej logiki. Ronaldo Nazario w wieku 32 lat(!) był już absolutnie skończony, a jest goatem ataku.

6

Choć rozbiliśmy Real i wygraliśmy puchar, nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłem tak wkurzony jako cule. Szczena dzisiaj zniszczył okazję, żeby osiągnąć wynik rodem z lat 30. XX wieku. Real po 5;1 totalnie siadł, mogliśmy ich pociągnąć 7/8:1, totalnie zniszczyć, skompromitować, żeby znów mieli kompleks Barcelony przez następną dekadę. Niemniej cieszę się z kolejnego triumfu drużyny, VeB!!!

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: