1

@alone49 A dziękuję, bardzo mi miło, nie sądziłem, że poza wąskim gronem osób, z którymi dyskutuję o filmach albo jakichś luźnych tematach jestem w ogóle kojarzony.

1

@JimMorrisonFCB Ja bym przede wszystkim musiał zmienić przyzwyczajenia, rytm dnia. Bo teraz kładę się 0 1 w nocy, w weekendy nawet z godzinę lub półtorej godziny później. Gdybym kładł się nawet o północy, to mógłbym o tej 7 wstać i jakoś funkcjonować. W tym roku musiałem tak robić przez tydzień, gdy byłem w delegacji i spotkania zaczynały się o 8. Tak to do pracy jeżdżę na 9 lub nawet później a aktywność fizyczną zostawiam na po robocie.

Nawet jak kumpel mi poradził, żebym trochę pobiegał rano, żeby przed maratonem zobaczyć jak organizm zareaguje, to się nie do końca zastosowałem. Ze 2 razy poszedłem biegać o 10, ale o 8.30 czy 9 to nie zacząłem nigdy.

2

@JimMorrisonFCB Ale słupek mógłby się obrazić.
@kocuur @Aequlibre

2

@Azi warzywem w sensie burakiem? xD

1

@Zoker @Safinetka miała w pracy przypadek, że do szefowej przyszła matka pracownika. xD

2

@Giwera I jeszcze pytanie (tak w temacie Glasnera jak i Emery'ego), czy to presja sama w sobie, czy problem z radzeniem sobie z większym ego w szatni.

0

@JimMorrisonFCB Na maraton wstałem przed 7, to może i na korty bym wstał, ale nie wiem, czy co tydzień. No ale jak za darmo, to pewnie tak. Chociaż na pewno bym cierpiał.

0

@JimMorrisonFCB Wiatru też nie znoszę, człowiek gra balona do nieba a tu mu wywiewa. xD
PS. Wolę komary niż wczesne wstawanie.

1

@Colon W czasach, gdy grałem regularnie w ligach i turniejach, starałem się nie grać przed godziną 10, choć jak miałem wybór zagrać o 8 lub nie grać wcale, to wybierałem granie o 8. Na studiach często grałem o 10 lub 11, bo w klubie, gdzie grałem najczęściej godziny 10-14 były najtańsze, więc jak tylko miałem okienko w tych godzinach, to umawiałem mecz ligowy lub sparing.

Potem moja aktywność przeszła na wieczory, bo po prostu pracowałem do 16 czy 17. No a po wyprowadzce z Warszawy to w ogóle grałem bardzo nieregularnie i jak zjeżdżałem na weekend do Warszawy, to grałem czasem 2 mecze ligowe pod rząd, żeby zmieścić ich jak najwięcej w jeden przyjazd, więc taki start o 10 i granie do 14 było normą.

2

@JimMorrisonFCB @Colon Spróbujcie lepiej obstawić trzecią rundę Valverde vs Tchouameni. xD

0

@Irmscher10 Ja śniadanie zawsze jem już w pracy, przy biurku. Na szczęście biurko to mniej agresywny kuzyn stołu i jak dotąd mnie nie zaatakowało. xD

1

@Ilka Źle do tego podchodzisz. Ja jestem wybitnym antytalentem, ale uznaję, że to problem reszty a nie mój.

4

@Jakchcesz Żaden zawodnik Realu nie może się czuć bezpieczny, więc czemu akurat ten miałby? To, że jest ich najlepszym zawodnikiem i jedyną nadzieją nie ma znaczenia.

6

Już widzę jak będzie wyglądała dogrywka między Urugwajczykiem a Afrofrancuzem: stawiam na Valverde w tym pojedynku, bo tym razem przyjebie mu w trakcie Klasyku, z zaskoczenia tak jak graczowi Benfiki, więc Tchou nie będzie się spodziewał. A że jest graczem Realu, to instynktownie padnie na ziemię, i zacznie się turlać, nie zauważy, że sędzia rozpoczął liczenie. Po 10 sekundach zostanie ogłoszony nokaut i wygrana Valverde.

0

@Kazragore Chyba akurat ten typ ma ambicje związane z ZP, a tej z ławki/trybun nie zdobędzie, więc zakładam, że coś byśmy zarobili. No ale to hipotetyczne rozważanie, bo wiadomo, że nie dostaniemy go za darmo.

0

@MroQ Pewnie, że bym brał, ale tylko na sprzedaż z zyskiem a nie po to, żeby u nas grał.

2

@ACMaldini3 Czerwo Cubarsiego na Vinim/Mbappe wychodzącym na czystą i Rudigera na Carrerarasie oraz Valverde na Tchouamenim. xD

1

@RoberDzik A dostępne odpowiedzi to:
Tak []
Też tak []

1

@clyde To jakbyś faktycznie zaczęła przygotowania albo już po samym wyścigu oznacz mnie koniecznie, bo jestem ciekaw wrażeń. Trzymam mocno kciuki, żeby się udało. Ja prędzej powtórze maraton (na razie nie planuję) niż się w to właduję, ale zawsze fajnie poczytać o osiągnięciach innych.

0

@Filipem W Barcelonie, odkąd podaje się dane, byłem na bodajże 7 meczach i ani razu nie sprawdzali dokumentu. Kolegom generalnie też nie, raz się zdarzyło, na Klasyk zaraz po wprowadzeniu tego wymogu. Kolega miał bilet na moje dane, więc powiedział, że dowód zostawił w hotelu i go wpuścili. xD
@Hosh
Co innego na mecze wyjazdowe na trybunę gości. Tam bilety odbiera się z dowodem i bez dokumentu po prostu go nie wydadzą.

1

@clyde No ja kiedyś pływałem bardzo dobrze i dość szybko, ale to było zanim rzuciłem się w wir amatorskich lig i turniejów tenisowych (czyli 20 lat temu) - wtedy rzuciłem chodzenie na basen. Obecnie kraulem w zadowalającym mnie tempie przepłynę 2 baseny i łapię zadyszkę. Żabką mogę pływać długo, ale chyba nie o to chodzi w wyścigu. ;)

Na rowerze też kiedyś jeździłem dużo, ale to też było dawno. Zostaje tylko bieganie, które mam wytrenowane i tylko musiałbym podtrzymywać.

Ty tego Iron Mana to planujesz takiego pełnego czy jakąś cząstkę (1/2 albo 1/4)?

6

@L4ngusta Z czegoś innego to wyssał. xD

0

@BorzyKrzys Podobno, nie weryfikowałem tej ciekawostki, "Rio Bravo" powstało w ramach polemiki z "W samo południe" - w tym drugim szeryfowi nikt nie chce pomóc i musi walczyć sam z bandytami. Była to swego rodzaju krytyka McCartyzmu, gdzie ludzie posądzani o wspieranie komunizmu byli zostawiani sami sobie, narażeni na ostracyzm i to dotykało też branżę filmową.

John Wayne określił ten film antyamerykańskim i błędnie pokazujący społeczeństwo. Stąd w "Rio Bravo" szeryf ma wsparcie chociaż nielicznej grupy.

Tego rodzaju polemikę twórców lubię i brakuje tego teraz.

0

@Ilka Pierwsze podejścia do powrotu do biegania robiłem w 2023 oraz 2024 roku, bo kolega namówił na start w biegu na 10 km. Wychodziłem biegać 2 razy w tygodniu, biegłem około 7 km jak najszybciej umiałem. Po zawodach przestawałem biegać i w kolejnym roku to samo. Na początku zeszłego roku biegałem 42 minuty z hakiem 2 razy w tygodniu i sprawdzałem jaki dystans jestem w stanie wtedy przebiec. Wychodziło ponad 8 km, zbliżałem się do 9.

Tylko to były dla mnie dość mocne treningi, byłem w stanie robić takie 2 w tygodniu, czasem 3, jeśli nie poszedłem grać w piłkę i nogi były nieobolałe, nieobite i niezmęczone. Dopiero później z planu treningowego oraz rozmów z doświadczonymi biegaczami wyszło, że nie wszystkie treningi muszą być mocne, żeby niosły za sobą wartość dodaną i warto biegać wolniej, ale dorzucić te 2 treningi w takim tempie, w którym jestem stanie rozmawiać. Że to buduje tak zwaną bazę tlenową. I choć to było dla mnie kontrintuicyjne, to faktycznie po 2 miesiącach zobaczyłem duży progres, bo na zeszłorocznym Biegu Częstochowskim robiłem plan pod 46 minut a wykręciłem 45:30 brutto a był jeszcze minimalny zapas.

@clyde Przez chwilę myślałem o jakimś triathlonie, ale akurat ten plan raczej odpuszczam. Chyba że zrobisz i opiszesz to tak, że mi się zachce. xD Ale na obecną chwilę stwierdzam, że to za dużo dla mnie. Po pierwsze, znając mnie to nie chciałbym po prostu zaliczyć, tylko zrobić jakiś niezły czas, więc musiałbym piłować treningi dość intensywnie. A już maraton był czasochłonny, więc co dopiero 3 sporty? Po drugie, nie stać mnie na rower. xD W sensie nie mam roweru i wolę wydawać kasę na wyjazdy niż na rower a ze względu na punkt pierwszy ciężko mi sobie wyobrazić, że jeżdżę na jakimś rzęchu, bo na takim ciężko o wynik. Po trzecie, jak sobie myślę o pływaniu ze zgrają innych, to zaraz widzę oczami wyobraźni, że dostaję kopa na ryj od osoby będącej przede mną. No a po czwarte, boję się, że nie satysfakcjonowałoby mnie zrobienie 1/4 Iron Mana, tylko by mnie pojebało i chciałbym zrobić pełnego.

0

@taxky Obecnie mój ulubiony piłkarz spoza Barcy.

3

@clyde @Ilka Od roku biegam regularnie i muszę powiedzieć, że jeśli ktoś ma w sobie dużo samozaparcia i czasu na trening, to nawet nie trzeba nie wiadomo jak się męczyć na treningu, żeby robić postęp. W sensie bieganie tzw. bazy, na niskim tętnie, spokojnym tempem, już daje w długim okresie efekty.

Ja akurat nie zaczynałem totalnie od 0, bo kiedyś biegałem trochę na studiach, do tego potem cały czas coś robiłem - a to piłka, a to tenis, ale i tak ten rok temu, gdy wróciłem do biegania zrobienie 10 km w satysfakcjonującym mnie czasie było dla mnie męczące (teraz dalej jest, bo po prostu czas, który mnie satysfakcjonuje jest inny xD).

W zeszłym roku zacząłem realizować plan treningowy z Garmina. Na początku treningi bazowe, czyli w tempie, w którym da się normalnie rozmawiać, to było u mnie 5:35 min/km. Teraz jest to 5:10 wg zegarka a i jak przyspieszę trochę mimochodem, to nie skacze mi to tętno jakoś bardzo.

Oczywiście ja w tym planie robiłem też inne treningi (długie wybiegania, interwały krótkie, interwały długie, biegi tempowe i progowe) i to na pewno przyspieszyło progres, ale obecnie biegam tylko bazowe i czuję, że progres dalej jest.

@clyde Strzelam, że skoro teraz jesteś blisko tej granicy godziny na 10 km, to gdybyś biegła na zawodach, to byś ją złamała. Adrenalina, rywalizacja sprawiają, że można utrzymać dużo lepsze tempo niż na treningach.
@Ilka Też miałem takie marzenie. Wyszło o tak: https://www.fcbarca.com/la-rambla/dyskusja-16658766#comment-16658766

4

@mmaciass To ja uwielbiałem Enrique jeszcze jako piłkarza. Miałem nawet jego plakat na ścianie. Bardzo charakterny gość, który umiał też grać w piłkę.
@NeroTFP1

0

1

@Walker Dla mnie bardziej wygląda jak tajniak rozpracowujący dilerów.

0

@Limaker Tak, tylko zgodnie z przepisami to nie jest kryterium. Wiem, że głupie, ale sprawdza się liczbę obrońców a nie sprawdza się jakie wsparcie ma atakujący. Dlatego napisałem, że w pórwnaniu do innych to jest nie gigantyczny błąd a jedynie sporna sytuacja. Ja też bym dał czerwo, bo z szerszego obrazka (obecności Raphy) widać, że to było DOGSO, ale w porównaniu z ręką Tchou, gdzie to był wał totalny, dla mnie skala niesprawiedliwości jest inna.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: