Gary
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Częstochowa
3 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@Pedri16Future U mnie:
Zawodnik sezonu: Yamal (mógłbym też dać Joana)
Najgorszy zawodnik: Balde
Przeceniany: najcięższy wybór, więc napiszę Cubarsi, bo reszta zawodników, którzy rozczarowywali była tutaj dość mocno jebana.
Niedoceniany: Olmo, bo jest traktowany nie przez pryzmat tego, co wnosi, a tego, że go w ogóle kupiliśmy, gdy ludziom marzył się inny transfer.
Najrówniejsza forma: Eric Garcia (mógł też być Joan)
Najlepszy transfer: Joan Garcia
Najgorszy transfer: Inigo do Arabów
Ocena sezonu: 8/10
1
@Rafalloxfcb No my startowaliśmy o 14:20, więc się to wpasowuje w warunki, o których piszesz. Dobrze, że spora część trasy wiodła między blokami i była w cieniu, ale gdzieś 1/3 była w słońcu i było to czuć. Na szczęście po pierwszym kółku dostałem butelkę wody, to połowę wylałem na łeb i się schłodziłem, coś też wypiłem, inaczej bym mógł nie dać rady.
Jako ciekawostkę dodam, że triumfator był o ponad 5 minut szybszy ode mnie.
0
@heniusss No ja nie wiem, czy tam chodziło o formę, czy o to, że dostał plaskacza od Rudigera, ale też zwróciłem uwagę, że nie grał.
6
@michaleu Nie byłem fanem transferu Kessiego do nas, ale uważam, że do gry tamtego Milanu pasował. Ja to liczyłem, że pomoc Milanu w tym sezonie będzie piękna, ale Reijnders odszedł, przez co nie było szansy na wspaniałą współpracę Modric-Reijnders, uważam, że chodziłoby to rewelacyjnie.
1
@DonCarletto No ale inne reprezentacje się nie męczą, więc wyjazd na Mundial to jak wakacje. xD
0
@DonCarletto Tak, jak ktoś nie gra dla Hiszpanii, to się nie męczy. xD
1
@heniusss Ja się spodziewałem Carrerasa, ale faktycznie chyba trzeci lewy obrońca potrzebny nie jest.
2
@mkl87 Fabian był kontuzjowany przez jakiś czas, tak to moim zdaniem był podstawowym wyborem i pomoc w najważniejszych meczach to było zestawienie z zeszłego sezonu: Neves, Vitinha, Ruiz.
5
@Sinirsey 42:14, ale to z czasów prehistorycznych, konkretnie z 2008 r., gdy na uczelni biegałem przełaje na 3 i 5 km oraz grałem w ligach i turniejach tenisowych. Powiem więcej, ja wtedy miałem tak naprawdę w dupie bieganie i wyniki, po prostu byłem w sekcji biegowej na studiach, bo się do tenisowej nie dostałem, ale tak ogólnie priorytetem były rozgrywki tenisowe i jak tylko skończyłem licencjat, to bieganie rzuciłem. Potem było 15 lat przerwy od biegania, powolny powrót w 2023 i 2024 r. (to znaczy jeden start na 10 km poprzedzony namiastką przygotowań) i faktyczny powrót w zeszłym roku.
@pt9 Ja tak mam z siłownią, nawet kiedyś się zapisałem, ale jakoś nie polubiłem, nie mogę się przekonać. A co do biegania, to nie jest to mój ulubiony sport, to na pewno, ale obecnie sprawia mi sporą frajdę ze względu na mojego niezdiagnozowanego Aspergera. xD Uwielbiam liczby i śledzenie progresu, który da się liczbowo opisać. A w bieganiu jest to bardzo mierzalne. Póki nie miałem sportowego zegarka to jakoś tak mi było ciężko wrócić na dobre, ale obecnie naprawdę to polubiłem i nawet czasem się zastanawiam, czy iść na piłkę, czy zrobić trening, co jeszcze rok temu byłoby nie do pomyślenia, bo zawsze wybrałbym piłkę. A teraz to zależy, czy są jakieś zawody na horyzoncie, jak nie, to piłka dalej wygrywa zdecydowanie, ale już np. w zeszłym tygodniu nie poszedłem, żeby lepiej się przygotować pod bieg.
No i przy bieganiu puszczam sobie muzykę, którą lubię a na zawody to wręcz układam konkretne playlisty z przemyśleniem tego, jaki to będzie etap biegu i jaką piosenkę chcę wtedy usłyszeć.
@clyde Dziękuję bardzo! Mnie też się wydawało, że ten czas jest nieosiągalny i gdyby nie to, że ruszyłem jak debil za czołówką, bo pierwsze 800 metrów poleciałem na ślepo bez sprawdzania tempa, to bym w życiu w taki czas nie celował. No ale jestem strasznie zaciekłą i ambitną jednostką i jak już tak ruszyłem, to nie chciałem oddać miejsca. Przez pierwsze 4 km przede mną biegł dzieciak z podstawówki, chyba lat 12, w końcu spuchł i go minąłem, ale póki był przede mną to tak trochę uznawałem, że głupio będzie się poddać jak on może takie tempo trzymać.
@heniusss Oj tak, u mnie to jest spora walka, dlatego ja sobie to zawsze dzielę na mniejsze odcinki i mówię sobie w głowie: "Jeszcze 100 metrów utrzymaj to tempo a potem najwyżej zwolnisz." I po 100 metrach to samo. Albo "No dobra, masz 14 minut dobrego biegu, dociągnij do 15."
@chavez @kryhaa Dzięki!
21
Wczoraj brałem udział w zawodach biegowych zorganizowanych przez okoliczną szkołę oraz radnego. Dystans dziwny, bo około 7 km (z GPSu z zegarka wyszło 7,09 km), więc nie przygotowywałem się stricte pod ten bieg, tylko normalnie wychodziłem pobiegać kilka razy w tygodniu. Trasa mało przyjemna, 3 kółka z bardzo niefajnym podbiegiem na końcu pierwszego km i potem na początku czwartego oraz w połowie szóstego. 4 dni przed startem zrobiłem próbny bieg na tej trasie, wyszło 31:10, więc uznałem, że czas 31 minut (około 4:20 na km) na zawodach jest realny i taki też ustawiłem sobie cel w zegarku.
Temperatura nie sprzyjała wczoraj szybkiemu bieganiu, więc miałem lekkie wątpliwości, czy uda się osiągnąć cel, ale jestem z natury ambitny, więc postanowiłem lecieć zgodnie z planem. Tylko że plan wstukany do zegarka nie chciał zadziałać - funkcja, która na maratonie spisała się całkiem nieźle, tutaj nie pokazywała przebytego dystansu, więc początek leciałem na ślepo. I przestrzeliłem z tempem gruuuubo, ok grubo. Planowałem pierwszy km zamknąć z czasem 4:25 ze względu na potencjalny tłok na starcie no i ten zjebany podbieg. Tymczasem ambicja mnie poniosła i wyszło 3:50. Wiedziałem, że tego nie utrzymam, ale leciałem na ambicji dalej. Drugi km był z górki, więc poszło 3:59, potem już gorzej, ale i tak szybciej lub w okolicach tego, co planowałem. Skończyłem z bardzo dobrym czasem 29:40 netto, czyli 4:11 na km. Jestem z siebie mega zadowolony. Jest realna szansa na zrobienie czasu w okolicach 42 minut na 10 km we wrześniu.
@heniusss @Rafalloxfcb @dorszyk22 @clyde @JimMorrisonFCB @Safrani @Ilka
1
@draxidox Ja się zgadzam z @Rafalloxfcb. Oczywiście fajnie by było, gdyby otwierały się polskie fabryki, gdzie myśl technologiczna jest nasza, zyski zostają tu i tu są podejmowane potencjalne decyzje o przeniesieniu fabryki czy zwolnieniach, ale zawsze lepiej jak powstają w kraju miejsca pracy niż jak miałyby nie powstawać.
1
@Pedri16Future Mnie wystarczy jeden znajomy i jego posty na FB a nie interesuję się polską piłką od 20 lat z haczykiem.
6
@Szczygiel06 Masturbacja to nie trening. xD
1
@Safrani A jak wiadomo skarb należy zakopać pod ziemią, żeby nikt nie ukradł. xD
0
@gumaz Włączam kompa, idę do kibla wysikać się za firmowe a potem idę do kuchni, robię herbatę i wracam do biurka, jeść śniadanie i czytać maile.
0
@MOLESTA Nie ma też Trenta. Ale najbardziej zabawne jest moim zdaniem to, że w tym sezonie z głośnych pominiętych to brak Maguire'a jest najbardziej krzywdzący. Foden, Trent czy Palmer formą się niekoniecznie bronili. Harry jak najbardziej.
8
@Kgorecki2500 Rozumiem, że Tchibo Family będzie sprzedawane po okazaniu Karty Dużej Rodziny?
4
@AssisMoreira Pamiętam, byliśmy na jego najlepszym meczu, więc mamy słabość.
@Safinetka
2
@FCBparasiempre Ja akurat nie mam tak, że wszystkich Niemców z definicji skreślam, kilku bardzo lubię np. Flicka, Lahma, Rainera Schuettlera, Tommy'ego Haasa, ale Ballacka nie trawiłem. Cham, który pasowałby do Realu, więc dobrze, że tyle przegrał. @FcPortoFan1999
1
@Antimadridista_WR "Chcesz zobaczyć małe naklejki?" xD
2
@Antimadridista_WR I po co żeś to wrzucił? xD Jeszcze zacznę przepierdalać na to kasę, a jak dodatkowo zacznę chodzić do pobliskiej podstawówki wymieniać się z dzieciakami, to mnie jeszcze za jakiegoś pedofila wezmą. xD
Oj zbierało się za dzieciaka: karty Euro 96, naklejki na MŚ98, MŚ 2002. Nawet jeszcze w liceum zbierałem na MŚ 2006, choć już nie za bardzo było się z kim wymieniać.
2
@michaleu U mnie bardziej 8 herbat dziennie.
2
@michaleu Mam tak samo jak Ty. Właśnie piję drugą dzisiejszego dnia. A kawy wypiłem łącznie 2. W całym życiu.
@kubix05
6
Wspaniała jest ta dyskusja, kilka osób (@clyde, @NeroTFP1, @MesQueUnClub_87, @Bykunn) napisało większość tego, co ja chciałem, choć chyba @maroon wygrał, bo użył najmniej słów a więc zapewne stracił najmniej czasu. xD
Ale chyba i tak bez sukcesu, to może ja spróbuję, używając porównania kulinarnego. Załóżmy, że byłbym miliarderem, który może jeść co chce i gdzie chce. W tym kraju ogólny "kanon" za pyszne uważa rzeczy, na które jak patrzę, to mówię "nie będę jadł, będę rzygać". Czy jeśli więc dzień w dzień jadłbym coś, co większości osób tutaj nie smakuje (np. owoce morza), to też byś się dziwił, że mogę mieć każde jedzenie a wybrałem średnie albo wręcz ohydne? @Ramos9248
1
@lucas/catalan W czasach mojego liceum na pewno była (2003-06), bo mój kumpel to kupował, co resztę naszej paczki wkurzało, bo nie lubiliśmy i w efekcie on od nas sępił Fantę czy Sprite'a a my od niego Cherry Coke nie. xD
@Kgorecki2500 Chodziliśmy do dresiarskiego gimnazjum a nie bananowej szkoły, ale automaty były. @escarabajo
2
@Safrani To ja z kolei chipsy, paluszki i krakersy mogę podjadać i podjadać, słodycze mogłyby nie istnieć i jakoś bym przeżył, ale "słonycze" to takie moje guilty pleasure.
3
@Giwera @MOLESTA Lubiłem go jako piłkarza (w FMie często go kupowałem do Barcy), lubiłem jako trenera Rayo, teraz w Bournemouth też robi super robotę. Ciekawe, gdzie trafi w kolejnym sezonie i czy jak będzie miał lepszy budżet (bo zakładam, że trafi do klubu półkę lub 2 wyżej), to sobie poradzi jeszcze lepiej, czy potencjalny kłopot bogactwa oraz większe ego w szatni nie okaże się problemem.
@escarabajo
0
@Kgorecki2500 U mnie były tylko 2 tematy do wyboru i oba dotyczyły miast:
1. Przedstaw rolę miast w kształtowaniu się gospodarki i kultury
średniowiecznej Europy.
2. Scharakteryzuj proces powstawania i rozwoju miast w średniowiecznej
Polsce.
Nawet już nie pamiętam, który wybrałem.
2
@Safrani O fuuuu, najlepszy na tym zdjęciu jest słoik. Można go porządnie umyć i nalać do niego rosołu. xD
3
@Kgorecki2500 Pisałbym trzeci, bo o pierwszym wydarzeniu już nawet zapomniałem a 2. wydaje mi się trudniejsze do uargumentowania niż nr 3. Zresztą II wojna to okres w historii, o którym dużo kiedyś czytałem, więc dałbym radę.
PS. 20 lat temu zdawałem rozszerzoną historię i te tematy z tego roku są przyjemniejsze niż to, co ja miałem.