FCBparasiempre
Dołączył/a: grudzień 2020
Biała Podlaska
34 obserwujących
0 obserwowanych
Czy zamierzasz śledzić dokładnie występy Lewandowskiego w Chicago Fire?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@DTMisTheBest A co to znaczy: jakiś madryciok zhakował ci konto?
9
Hattrick Rivaldo w Pucharze Hiszpanii:
18 lutego 1998 r. FC Barcelona pokonała na Camp Nou Real Saragosse 5:2 w pierwszym meczu półfinału Copa del Rey. W rezultacie taki wynik zapewnił Blaugranie awans do finału, gdyż w rewanżu na ,,La Romareda” podopieczni Luisa Van Gaala bezbramkowo zremisowali z tymże rywalem. Gole dla Barçy strzelali: Rivaldo(3, 6 i 47 minuta), Giovanni(11 minuta) oraz Luis Enrique(20 minuta).
@Adran360
@AssisMoreira
@Culer9002
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Symson
0
@Mitch_Atleta No wybacz ale ja nie widze tam żadnego bloku!
8
Towarzyskie El Clasico:
18 lutego 1920 r. FC Barcelona rozgromiła Real Madryt 7:1 w meczu towarzyskim. Hattrickiem popisał się genialny Paulino Alcantara a pozostałe gole dla Blaugrany strzelili: Vinyals, Sancho, Plaza oraz Lakatos. Pamiętajmy że wówczas mecze towarzyskie traktowano bardzo poważnie.
@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Culer9002
@AssisMoreira
@Adran360
0
@Mitch_Atleta Zawodnik Rayo, który był na spalonym uniemozliwił Inigo dobiegnięcie do zawodnika oddającego strzał? W jaki sposób? Przecież ten zawodnik stał w miejscu(!) więc nie mógł tego zrobić. Inigo zwyczajnie na niego wpadł!
0
@Mitch_Atleta Już napisałem o tym że w tej sytuacji nie zostały złamane przepisy gry i sędzia powinien uznać tego wyrównującego gola. Ja wiem że każdy cule powinien opowiadać się za swoim ukochanym klubem ale bądźmy obiektywni i sprawiedliwi, sędzia ewidentnie nam w tej sytuacji bardzo pomógł...
0
@Pedri16Future trolujesz? A co to wogóle za słowo?
0
@Mitch_Atleta No i właśnie w tym jest cały problem dyskusji że ja stanowczo obiektywnie uważam że nie wygraliśmy uczciwie a to dlatego że sędzia powinien uznać gola dla Rayo w pierwszej połowie a poza tym śmiało były podstawy do podyktowania co najmniej jednego karnego dla Rayo. Na tym polega stanowczy optymizm z mojej strony...
0
@Mitch_Atleta Ha ha ha, ukrytym kibicem Realu!? Nie jestem ślepy acz tylko i wyłącznie stanowczo obiektywny!
0
@Filipem Wygraliśmy tylko dlatego że nam sędzia pomógł, w normalnych okolicznościach to powinien być remis a nawet wygrana Rayo. Choćby przytrzymywanie przez Cubarsiego w polu karnym to powinien być rzut karny!
0
@Pedri16Future Piłkarz Rayo, który strzelił gola nie był na pozycji spalonej a ten, który był na spalonym nie brał udziału w grze...
0
@Pedri16Future Nie uznał prawidłowo strzelonego gola przez Rayo w pierwszej połowie, gdzie nie było mowy o spalonym!
11
Jak drzewo bez korzeni, człowiek bez przeszłości, tak FC Barcelona nie może istnieć bez historii:
Na początku lat 20-tych ubiegłego wieku w FC Barcelonie powstała komisja, której zadaniem było wskazanie terenów pod budowę nowego stadionu. Ostatecznie znaleziono odpowiednie miejsce przy skrzyżowaniu ulicy Numancia z Travessera de Les Corts. Była to działka, na której znajdował się ,,Can Ribot”, zbudowany w XVI wieku trzypiętrowy wiejski dom, znany także jako ,,Can Guerra”. I tak 18 lutego 1922 r. prezydent Joan Gamper podpisał dokument nabycia ,,Can Ribot”. Następnego dnia, podczas zorganizowanej w tym miejscu ceremonii, wmurowano kamień węgielny pod budowę nowego stadionu ,,Camp de Les Corts”. Kilka dni później, wraz z początkiem robót, dom został zburzony. Wmurowanie kamienia pod budowę nowego stadionu zamieniło się w miejską fieste. Zorganizowano defiladę od stadionu Escopidora do terenów, na których miał stanąć nowy obiekt. Na czele pochodu szło 4 agentów Gwardii Miejskiej oraz Emili Ardevor, mistrz Katalonii w zapasach i członek tej sekcji, istniejącej w latach 1924-28, który niósł flagę Blaugrany. Orszak uzupełniały 4 drużyny klubu a także tłum ciekawskich i kibiców, którzy spontanicznie dołączyli do defilady. Po dotarciu na miejsce ojciec Lluis Sabater, kapelan klubu i socio numer 79, którego tygodnik ,,Xut” nazwał księdzem sałatą, pobłogosławił pierwszy kamień stadionu Les Corts, zaś Gamper zwrócił się do obecnych w języku katalońskim. Następnego dnia ruszyły prace przy budowie nowego obiektu.
@Adran360
@AssisMoreira
@Culer9002
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Symson
0
@Pedri16Future Oczywiście że z silnym, zgadza sie. Powiem więcej, gdyby nie błędy sędziowskie, to te silne Rayo powinno z nami wygrać wczoraj....
0
@szela1899 Uważam że jednak troche zawiedliśmy z Atletico, gdyż za wszelką cene całym zespołem chcielismy się ,,wepchać" do bramki a tak z Atletico(bardzo dobrze kontrującym) nie powinno się grać...!
2
Po obejrzeniu wczorajszego meczu z Rayo Vallecano to wogóle mnie nie przekonuje taka gra ,,naszej" Barcuni. Taka gra jak wczoraj nie przyniesie nam sukcesów, chyba że to się szybko poprawi. Poza tym mielismy troche szczęścia, gdyż tym razem to nam a nie ,,prześcieradłom" sprzyjał sędzia...
6
Żywe legendy rodzimego futbolu:
17 lutego 1972 r. urodził się Cezary Kucharski. Obecnie najbardziej znany jak rzutki menadżer i były już agent Roberta Lewandowskiego. W przeszłości Kucharski był jednak głównie skutecznym napastnikiem słynącym z ambicji i zawziętości. Jego charakter dobrze ilustruje historia z czasów gry w Stomilu Olsztyn. ,,Kucharz” wypożyczony przez Legie do niżej notowanego zespołu chciał udowodnić całemu światu że nadaje się jeszcze do gry na wyższym poziomie. W starciu z Polonią Warszawa brutalnym wślizgiem rozciął mu jednak łydke obrońca Tomasz Ciesielski. Za ten faul otrzymał tylko żółtą kartke. Zdenerwowany Kucharski leżąc na noszach wziął piłke… i uderzył nią sędziego w głowe. Arbiter pokazał mu więc czerwień. Na usprawiedliwienie Kucharskiego, rana była bardzo głęboka. Widać było nawet mięśnie. Sprawą zainteresowała się policja. Lekarze zaś stwierdzili że wystarczyłoby parę milimetrów aby zakończyć karierę tego zawodnika. Ostatecznie po miesiącu Kucharski zameldował się znów na murawie. Cel udało mu się wypełnić. Wrócił do Legii, zdobył z nią mistrzostwo Polski a potem pojechał na mundial i zagrał 65 minut w meczu z USA. W całej karierze w Ekstraklasie strzelił 90 goli w 256 meczach, co daje średnią 0,35 gola na mecz. Swój najlepszy sezon pod tym względem zaliczył w premierowej edycji. Jako gracz Siarki Tarnobrzeg 14-krotnie pokonał bramkarzy przeciwników. Do dziś z dorobkiem 20 goli jest najskuteczniejszym zawodnikiem Siarkowców w historii ich występów w Ekstraklasie. Największe sukcesy odniósł jednak razem z Legią. W barwach Wojskowych dwukrotnie był mistrzem Polski, zdobył Puchar Polski oraz Puchar Ligi. Imponująco wygląda także jego dorobek z europejskich pucharów. Dla stołecznej drużyny zdobył w nich w sumie aż 10 goli, co stawia go w klasyfikacji wszechczasów tylko za Deyną, Radoviciem, Pieszką, Kuchararczykiem i Żmijewskim. Pokonał m.in. bramkarzy Utrechtu, Besiktasu czy(dwukrotnie) Panathinaikosu Ateny. W reprezentacji Polski zagrał 17 meczów i strzelił 3 gole, w tym m.in. w starciu z Brazylią w składzie z Ronaldo i Romario. Był członkiem reprezentacji na MŚ w 2002 r. i zagrał na turnieju przeciwko USA. Został w ten sposób15-tym piłkarzem Legii w historii z występem na mundialu. Poza Polską grał w Szwajcarii, Hiszpanii oraz Grecji. Najdłuższy rozbrat z ojczyzną trwał jednak półtora sezonu, choć w pierwszym z tych krajów strzelił aż 18 goli w 45 meczach. Kariere zakończył w 2006 r. Później został posłem na Sejm a obecnie jest znanym menadżerem.
@Adran360
@Culer9002
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Stinger_
1
To co dziś zyskamy a licze na 3 punkty, to nie wykluczone że stracimy w następnej kolejce w Las Palmas, przecież już nie raz tak bywało że och! i ach! a potem upadek z wysokiego konia. Oby moje dywagacje się nie sprawdziły. Zresztą nie mamy pewności czy zgarniemy dzisiaj te 3 punkty...?
8
Zapomniane legendy rodzimego futbolu:
17 lutego 1933 roku w Warszawie urodził się Krzysztof Baszkiewicz. Zaczął grać w piłkę w zespole OMTUR Bielany, skąd w 1949 roku jeszcze jako junior przeniósł się do Budowlanych Wola. Po trzyletnim pobycie w gdańskiej Lechii, w 1953 roku trafił do Gwardii Warszawa, szybko stając się jednym z najlepszych zawodników tego klubu. Mając u boku tak wyśmienitych piłkarzy jak bramkarz Tomasz Stefaniszyn czy Edmund Zientara i Stanisław Hachorek w 1954 roku zdobył Puchar Polski. Gwardziści w finale dwukrotnie mierzyli się z Wisłą Kraków. Pierwsze spotkanie w Warszawie zakończyło się wynikiem 0:0, a z powodu zapadających ciemności zostało przerwane. W powtórzonym finale, we Wrocławiu Gwardia wygrała 3:1, a jedną z bramek zdobył Krzysztof Baszkiewicz. Dwa gole dla gwardzistów dołożył Stanisław Hachorek, a dla rywali trafił Włodzimierz Kościelny. W sezonie 1955/56 Gwardia Warszawa, jako pierwsza w historii reprezentowała Polskę w europejskich pucharach. Została zgłoszona do Pucharu Mistrzów (zastępując decyzją władz piłkarskich Polonię Bytom). Po bezbramkowym remisie z Djurgårdens Sztokholm, spotkanie rewanżowe ze Szwedami odbyło się na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie (w obecności 25 tysięcy widzów). Niestety przegrali 1:4, ustępując bardzo twardo grającym rywalom. Na pocieszenie naszej drużynie został pierwszy w historii gol zdobyty w tych rozgrywkach przez Krzysztofa Baszkiewicza. W 1957 roku ze swą drużyną był bliski zdobycia mistrzostwa Polski, jednak ligowa karuzela pozwoliła tylko na wywalczenie drugiego miejsca, tuż za Górnikiem Zabrze. Tego wyniku gwardziści już nigdy nie powtórzyli… W barwach Gwardii Warszawa Baszkiewicz rozegrał 173 mecze i strzelił 66 bramek. 29 maja 1955 zadebiutował w reprezentacji Polski w meczu towarzyskim z Rumunią, zremisowanym 2:2. W sumie w kadrze naszego kraju wystąpił w 20 spotkaniach i zdobył 4 gole. Jego karierę przerwała kontuzja, której nabawił się w meczu z Odrą Opole – tuż przed igrzyskami olimpijskimi w Rzymie. W latach 1964–1965 był asystentem trenera w reprezentacji Polski U-19. Zmarł w Warszawie 25 listopada 1993, miał zaledwie 60 lat…
@Stinger_
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Culer9002
@FcPortoFan1999
@Adran360
0
@MOLESTA To że nienazywano wówczas tych meczów El Clasico jest to prawda. Natomiast do drugiej wojny światowej, jeśli chodzi o Primera Division, to Real dwukrotnie był mistrzem Hiszpanii oraz trzykrotnie wicemistrzem, czego nie można przypisać FC Barcelonie. Tak więc absolutnie nie jest prawdą że Real nie był żadnym konkurentem dla Barcy...!
Co do Athleticu Bilbao, to w okresie międzywojennym był absolutnym hegemonem w Hiszpanii, tak jak Ruch Hajduki Wielkie w Polsce...
0
@adamek20151 To prawda, było bardzo blisko. Tym bardziej to pytanie jest na czasie....
9
O takim El Clasico każdy cule powinien wspominać do końca życia:
17 lutego 1974 r. na Estadio Santiago Bernabeu, FC Barcelona pokonała Real Madryt w stosunku 5:0! Mecz ten jest uznawany za najlepsze spotkanie Johana Cruijffa w koszulce Blaugrany. W dniu spotkania było bardzo zimno i widzowie zajeli jedynie 1/3 pojemności stadionu. Przez pół godziny pojedynek był wyrównany. Ostatni kwadrans pierwszej połowy należał jednak do gości. Dwa gole strzelili: Asensi i Cruijff. W dodatku sędzia nie uznał Barcie jeszcze jednego prawidłowo strzelonego gola. Po przerwie Azulgrana strzeliła kolejne 3 gole autorstwa: ponownie Asensiego, Juana Carlosa i Sotila. W dodatku Rexach nie wykorzystał trzech stuprocentowych okazji na podwyższenie wyniku. Trener Realu-Molowny, żałował okazji Velazqueza w pierwszych minutach spotkania, gdyż wtedy ,,mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej”. Natomiast Rinus Michels żartował sobie: ,,Takie liczby można zobaczyć tylko w bankach”, odpowiadając tym na pytanie czy Cruijff stanowi 80 % siły jego zespołu.
Swoją drogą czy my cules dożyjemy jeszcze kiedykolwiek ,,Manity” na Bernabeu?
@Stinger_
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@Culer9002
@AssisMoreira
@Adran360
8
Premierowe El Clasico w Primera Division:
17 lutego 1929 r. FC Barcelona przegrała na ,,Camp de Les Corts” z Realem Madryt 1:2 w drugiej kolejce premierowych rozgrywek Primera Division, po honorowym golu Manuela Parery oraz 2 golach Morery dla Realu. W drugiej połowie meczu przy stanie 0:1 dla ,,Królewskich”, Argentyńczyk Emilio Sagi-Barba zmarnował rzut karny w 55 minucie(pierwszy w historii La Liga karny podyktowany dla Barçy). To było pierwsze ligowe El Clasico w historii. No cóż, żal tego niewykorzystanego karnego ale koniec końców Duma Katalonii została pierwszym mistrzem Hiszpanii!
@Adran360
@AssisMoreira
@Culer9002
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Stinger_
4
@FCBparasiempre
Jimmy Greaves: 57/44 ; średnia: 0,77
Einar Gundersen: 33/26 ; średnia: 0,78
Ali Daei: 148/108 ; średnia 0,79
Erich Hof: 37/28 ; średnia: 0,75
Jonathan David: 24/18 ; średnia 0,75
Ferenc Szusza: 24/18 ; średnia: 0,75
Péter Palotás: 24/18 ; średnia: 0,75
Teodoro Fernandez: 32/24 ; średnia: 0,75
Gustave Kemp: 20/15 ; średnia: 0,75
Domingo Tarasconi: 24/18 ; średnia: 0,75
Jasem Al-Huwaidi: 83/63 ; średnia: 0,75
Jørgen Juve: 45/33 ; średnia: 0,73
Manuel Seaone: 19/14; średnia: 0,73
Ali Mabkhout: 114/85 ; średnia: 0,74
Agustín Héctor Castro: 25/18 ; średnia: 0,72
Roy Krishna: 61/44 ; średnia: 0,72
Angelo Schiavio: 21/15 ; średnia: 0,71
Tonny van der Linden: 24/17 ; średnia: 0,71
Gabriel Batistuta: 78/56 ; średnia: 0,71
Godfrey Chitalu: 111/79 ; średnia 0,71
Ahmed Belal: 21/15 ; średnia: 0,71
Abe Lenstra: 47/33 ; średnia: 0,7
Vava: 20/14 ; średnia: 0,7
Jose Sanfilippo: 30/21 ; średnia: 0,7
Lajos Tichy: 72/51 ; średnia: 0,7
Romelu Lukaku: 120/85 ; średnia: 0,7
Fernando Peyroteo: 20/14 ; średnia: 0,7
Piyapong Pueon: 100/70 ‘ średnia: 0,7
Omar Oscar Miguez: 39/27 ; średnia: 0.69
Johan Cruijff: 48/33 ; średnia: 0,69
Nigel Codrington: 26/18 ; średnia: 0,69
Carlos Scarone: 25/17 ; średnia: 0,68
Josef Hügi: 34/23 ; średnia: 0,68
György Sárosi: 62/42 ; średnia: 0,67
Zico: 71/48 ; średnia: 0,67
Harry Kane: 103/69 ; średnia: 0,66
David Zdrilic: 30/20 ; średnia: 0,66
Mohammed Al-Sahlawi: 42/28 ; średnia: 0,66
Leon Mart: 24/16 ; średnia: 0,66
Davor Šuker: 69/45 ; średnia: 0,65
Sardar Azmun: 76/50 ; średnia: 0,65
Aleksandar Mitrović: 87/57 ; średnia: 0,65
Johan Devrindt: 23/15 ; średnia: 0,65
Oldrich Nejedly: 44/29 ; średnia: 0,65
Golman Pierre: 35/23 ; średnia: 0,65
Omari Glasgow: 26/`7 ; średnia: 0,65
Ricardo Rivera: 25/16 ; średnia: 0,64
Damian Mori: 45/29 ; średnia: 0,64
Eusebio: 64/41 ; średnia: 0,64
Włodzimierz Lubański: 75/48 ; średnia: 0,64
Gyula Bodola: 48/31 ; średnia: 0,64
Luis Nazario de Lima: 98/62 ; średnia: 0,63
Johann Horvath: 46/29 ; średnia: 0,63
Dorny Romero: 38/24 ; średnia: 0,63
Giuseppe Meazza: 53/33 ; średnia: 0,62
Cristiano Ronaldo: 217/135 ; średnia 0,62
Sunil Chhetri: 151/94 ; średnia 0,62
Mokhtar Dahari: 142/89 ; średnia: 0,62
Luis Fabiano: 45/28 ; średnia: 0,62
Neymar: 128/79 ; średnia: 0,61
Adolf SCHERER: 36/22 ; średnia: 0,61
Majed Abdullah: 117/72 ; średnia: 0,61
Didier Drogba: 105/65 ; średnia: 0,61
Takuya Takagi: 44/27 ; średnia: 0,61
Kazuyoshi Miura: 89/55 ; średnia: 0,61
Jae-han Kim: 57/35 ; średnia: 0,61
Matthias Sindelar: 43/26 ; średnia: 0,6
Karl Zischek: 40/24 ; średnia: 0,6
Janos Farkas: 33/20 ; średnia: 0,6
David Villa: 98/59 ; średnia:0,6
Messi: 183/110; średnia: 0,6
Frédéric Kanouté: 38/23 ; średnia 0,6
Jan Koller: 91/55 ; średnia: 0,6
Gary Lineker: 80/48 ; średnia: 0,6
Paulo Wanchope: 73/44 ; średnia: 0,6
Stern John: 115/70 ; średnia: 0,6
Dimitar Berbatov: 79/48 ; średnia: 0,6
Kinnah Phiri: 117/71 ; średnia: 0,6
Gerard Cieślik: 45/27 ; średnia: 0,6
Stern John: 115/70 ; średnia: 0,6
Gleofilo Vlijter: 25/15 średnia: 0,6
Kurlson Benjamin: 23/14 ; średnia: 0,6
Kylian Mbappe: 80/47 ; średnia: 059
Tostão: 54/32 ; średnia: 0,59
Carlos Caszely: 49/29 ; średnia 0,59
Duckens Nazon: 66/39 ; średnia: 0,59
Baltazar: 27/16 ; średnia: 0,59
Jorge Aravena: 37/22 ; średnia 0,59
Hector Scarone: 52/31 ; średnia: 0,59
Gino Colaussi: 26/15 ; średnia: 0,58
Victor Osimhen: 39/23 ; średnia: 0,58
Camille Libar: 24/14 ; średnia: 0.58
Patrick M’Boma: 56/33 ; średnia: 0,58
Michel Platini: 72/41 ; średnia: 0,57
Raúl Díaz Arce: 68/39 ; średnia: 0,57
Carlos Pavon: 101/58 ; średnia: 0,57
Cliff Bastin: 21/12 ; średnia: 0,57
Lawrie Reilly: 38/22 ; średnia: 0,57
Antonin Puc: 61/35 ; średnia: 0,57
Jean-Philippe Peguero: 28/16 ; średnia: 0,57
Siu-Ki Chan Kui Tan: 70/40 ; średnia: 0,57
Carnejy Antoine: 21/12 ; średnia: 0,57
Lucas Cavallini: 28/16 ; średnia: 0,57
John Bosman: 30/17 ; średnia: 0,57
Mehdi Taremi: 91/52 ; średnia: 0,57
Karim Bagheri: 87/50 ; średnia: 0,57
Jean Capelle: 34/19 ; średnia: 0,56
Vilmos Kohut: 25/14 ; średnia: 0,56
Nándor Hidegkuti: 69/39 ; średnia: 0,56
Mohamed Salah: 101/57 ; średnia: 0,56
Jean Pierre Papin: 54/30 ; średnia: 0,56
Petyr Żekov: 44/25 ; średnia: 0,56
Jacques Fatton: 52/29 ; średnia: 0,56
Jair: 39/22 ; średnia: 0,56
Jozef Silny: 50/28 ; średnia: 0,56
Adriano: 48/27 ; średnia: 0,56
Gilbert Smith: 20/11 ; średnia: 0,55
Piet Kruiver: 22/12 ; średnia: 0,55
Ruud Geels: 20/11 ; średnia: 0,55
Raoul Lambert: 33/18 średnia: 0,55
Jose Manuel Moreno: 34/19 ; średnia: 0,55
Zizinho: 54/30 ; średnia: 0,55
Preben Elkjær Larsen: 69/38 ; średnia: 0,55
Tomas Brolin: 47/26 ; średnia: 0,55
Kubilay Türkyılmaz: 62/34 ; średnia: 0,55
Ibrahima Bakayoko: 40/22 ; średnia: 0,55
André Abegglen: 53/29 ; średnia: 0,55
Michael Rohde: 40/22 ; średnia: 0,55
Klaas Jan Huntelaar: 76/42 ; średnia: 0,55
Hamid Alidoosti: 27/15 ; średnia: 0,55
Geza Toldi: 46/25 ; średnia: 0,54
Gunnar Gren: 57/31 ; średnia: 0,54
Artem Dzyuba: 55/30 ; średnia: 0,54
Denis Law: 55/30 ; średnia: 0,54
Carlos Heber Bueno Suárez: 24/13 ; średnia: 0,54
Hernan Crespo: 64/35; średnia: 0,54
Francileudo Silva dos Santos: 41/22 ; średnia: 0,54
Henning Enoksen: 54/29 ; średnia: 0,54
Verner Eklöf: 32/17 ; średnia: 0,53
Roger Hunt: 34/18 ; średnia: 0,53
Adolfo Baloncieri: 47/25 ; średnia: 0,53
Julio Abbadie: 26/14 ; średnia: 0,53
Roberto Dinamite: 38/20 ; średnia: 0,53
Gedo: 34/18 ; średnia: 0,53
Robert Lewandowski: 156/84 ; średnia: 0,53
Joachim Streich: 102/55 ; średnia: 0,53
Jürgen Nöldner: 30/16 ; średnia: 0,53
Pauleta: 88/47 ; średnia: 0,53
Oliver Bierhoff: 70/37 ; średnia: 0,52
12
Najskuteczniejsi piłkarze reprezentacji narodowych:
Ferenc Deak: 20 meczów/29 goli ; średnia gola na mecz: 1,45!
Just Fontaine: 21 meczów/30 goli ; średnia gola: 1,42
Poul Nielsen: 38/52 ; średnia: 1,36
Gunnar Nordahl: 33/43 ; średnia: 1,30
Vivian Woodward: 23/29 ; średnia: 1,26
Beb Bakhuys: 23/28 ; średnia: 1,22
Steve Bloomer: 23/28 ; średnia: 1,22
Hughie Gallacher: 20/23 ; średnia: 1,15
István Avar: 21/24 ; średnia: 1,14
Sven Rydell: 43/49 ; średnia: 1,14
Robert de Veen: 23/26 ; średnia: 1,13
Leonidas: 19/21 ; średnia 1,10
Herminio Masantonio: 19/21 ; średnia: 1,10
Sandor Kocsis: 68/75 ; średnia: 1,10
Gerd Muller: 62/68 ; średnia: 1,09
Juan Ulloa: 27/27 ; średnia 1
Kunishige Kamamoto: 76/75 ; średnia: 0,98
Tommy Lawton: 23/22 ; średnia: 0,96
Anton Schall: 28/27 ; średnia: 0,96
Luis Artime: 25/24 ; średnia: 0,96
Ernest Wilimowski: 22/21 ; średnia: 0,95
Ferenc Puskas: 89/84 gole średnia: 0,94
Pauli Jørgensen: 47/44 ; średnia: 0,94
Stan Mortensen: 25/23 ; średnia: 0,92
Faas Wilkes: 38/35 ; średnia: 0,92
Esala Masi: 34/31 ; średnia: 0,91
Nat Lofthouse: 33/30 ; średnia: 0,9
Kick Smit: 29/26 ; średnia: 0,9
Leen Vente: 21/19 ; średnia: 0,9
Sándor Bodnár: 20/18 ; średnia: 0,9
Silvio Piola: 34/30 ; średnia: 0,88
Imre Schlosser: 68/59 ; średnia 0,86
Jasem Al-Huwaidi: 74/63 ; średnia: 0,85
Abdul Ghani Minhat: 71/61 ; średnia: 0,85
Gyula Zsengellér: 39/33 ; średnia: 0,84
Tommy Taylor: 19/16 ; średnia: 0,84
Ole Madsen: 50/42 ; średnia: 0,84
Ernest Pohl: 46/39 ; średnia: 0,84
Mihály Pataki: 24/20 ; średnia: 0,83
Pele: 92/77 ; średnia 0,83
Luigi Riva: 42/35 ; średnia: 0,83
Pedro Petrone: 29/24 ; średnia: 0.82
Ademir: 39/32 ; średnia 0,82
József Takács: 32/26 ; średnia: 0,81
Roberto Cerro: 16/13; średnia: 0,81
Frantzdy Pierrot: 35/28 ; średnia 0,8
Jorge Monge: 26/21 ; średnia: 0,8
Severino Varela: 24/19 ; średnia: 0,79
Romario: 70/55 ; średnia: 0,78
Mannes Francken: 22/17 ; średnia: 0,77
Pozostali w odpowiedzi na komentarz
@Adran360
@Arkon
@Culer9002
@KrychaFCB
@Lionel_Messi10
@misterio
@Mixtape
@Ogorinho1974
@Safrani
@Symson
3
Widze że Salah uzbierał już 235 goli na poziomie pierwszoligowym. Zaraz przegoni naszego Włodka Lubańskiego, który ma 237 goli...
2
@Safrani No właśnie. Brak słów...
A ponoć miał wielki talent...
9
Zapomniane legendy polskiego futbolu:
16 lutego 1931 r. w Bobrku urodził się Edmund Kowal. Z piłką potrafił zrobić niemal wszystko. Był genialnym dryblerem, czarował w Krakowie, w Warszawie i w Zabrzu. W każdym z tych miast zapisał się w pamięci miejscowych kibiców. Jako młody chłopak grał od rana do wieczora, często sam przeciwko kilku młodszym chłopcom. Długo nie chciał zapisać się do żadnego klubu. W końcu jednak w 1946 r. dzięki namowom Józefa Wieczorka i Marcelego Strzykalskiego dołączył do drużyny KS Odra przy Hucie Julia w rodzinnym Bobrku. Miał braki w przygotowaniu motorycznym, nie imponował szybkością, a do tego dość dziwnie i nienaturalnie biegał na całych stopach. Wszystko to nadrabiał jednak swoją znakomitą techniką. Jesienią 1952 r. przeniósł się do Krakowa i został zawodnikiem OWKS. W 1953 r. wystąpił w 21 meczach i siedem razy wpisywał się listę strzelców. Z zespołem zajął drugie miejsce w rozgrywkach i już od kolejnego sezonu najlepsi zawodnicy drużyny trafili do Legii. ZW Warszawie spędził trzy sezony. Rozegrał 58 meczów i 14 razy pokonywał bramkarzy rywali. Dwukrotnie z kolegami z zespołu sięgał po dublet (1955 i 1956). Później razem ze swoim przyjacielem Ernestem Pohlem przeszedł do Górnika, gdzie już w pierwszym sezonie poprowadzili swój nowy klub do mistrzostwa. Gracz wybitnie utalentowany i znakomicie wyszkolony technicznie. Na boisku bardzo często szukał nieszablonowych rozwiązań. W 1959 r. zdobył swój drugi tytuł mistrza kraju. Miał problemy z alkoholem i był za to zawieszany. Jednak dla wielu kolegów z boiska był najwybitniejszym piłkarzem swoich czasów.
,,To był największy talent, jaki widziałem w życiu. Prawdziwy artysta piłki. Kiedy pierwszy raz pojechałem z Górnikiem na obóz, zaszokował mnie tymi swoimi dryblingami. Na treningach wiele razy próbowałem odebrać mu piłkę, udawało mi się to bardzo rzadko. Do dziś pamiętam ten jego niecodzienny zwód. Zawsze robił nogą charakterystyczny „krzyżyk” nad piłką, wszyscy się na to nabierali. Jeździł z tą piłką we wszystkie strony, to było niewiarygodne” – opowiadał o nim z kolei Jan Kowalski. W reprezentacji rozegrał tylko osiem spotkań i strzelił jednego gola w meczu z Finlandią w 1956 r. Nie potrafiono odpowiednio wykorzystać jego wspaniałych umiejętności i ustawiano go inaczej niż w klubie. Zmarł śmiercią tragiczną. W 1960 r. podczas świąt Wielkiejnocy, wybrał się w odwiedziny do kolegi. Po drodze zauważył tramwaj i chciał wskoczyć do pędzącego wagonu. Niestety poślizgnął się na resztkach zlodowaciałego śniegu i przewracając się, wpadł pod koła tramwaju. Za pazuchą miał butelkę wódki, która rozbijając się dotkliwie go poraniła. Jedyną dla niego szansą była natychmiastowa dializa. W Warszawie odmówiono pomocy, więc wysłano go do Poznania. Niestety było już za późno. W Reprezentacji rozegrał 8 meczów, strzelając jednego gola.
@Symson
@Safrani
@Ogorinho1974
@Mixtape
@misterio
@Lionel_Messi10
@KrychaFCB
@FcPortoFan1999
@Arkon
@Adran360
1
@Mitch_Atleta A no to chyba że. Dzięki i pozdrawiam również :)
0
@MOLESTA Ładnie napisane ale o co tu chodzi?