0

Stagnacja w ekonomii oznacza plajtę, w biologii prowadzi do atawizmu, w polityce do niebytu, w nauce do de facto regresu, a w sporcie...do detronizacji. Nie można się oszukiwać, że na jednym kuponie będziemy jechać przez wszystkie dekady. W naturze każdy organizm, który się nie rozwija, umiera przedwcześnie rozsadzony chorobami wewnętrznymi albo zostaje pochłonięty przez istoty ewoluujące. Konkluzja jest bardzo prosta.

0

Roura to tchórz i mitoman. Bał się zmian jak prowadził zespół, jak zaczęły walić się mu gromy na przyłbicę to zaczął majstrować przy składzie, nawet na zarzut bierności nagle zaczął intensywnie machać rękoma przed kamerą. Słodkie pierdzenie o sędziach przelało czarę goryczy. Nie wspominając tego patologicznego głaskania po jajkach piłkarzy, kiedy zaliczali słabsze występy. Pep potrafił zdzielić Alexisa, Cesca po łbie. Wszystko co robił pochodziło od wewnątrz, a tutaj widzę jakiś mur.

0

mastek

Pomyliłem Cię z kimś innym. Wszystko przez to, że piaskowy dziadek już sypie mi po oczach.

0

mastek

Skończ. Sezonowcy już dawno śpią w łóżkach, my tutaj dywagujemy o poważnych sprawach, a jeśli chcesz żyć w lukrowanym świecie to nikt Ci tego nie broni. Jestem kibicem od dawien dawna i wcale nie uważam, że trzeba sobie tylko wyjadać z pyszczków. Jest to odrażające i niesmaczne, szczególnie jeśli ktoś ma niesmak w ustach. A tak dzisiaj było z Bayernem.

0

Al FCB, pio2007

Dzisiaj to Neymar, Pele, Maradona, Jezus, Budda, Mahomet, Cyryl i Metody nic by nie wskórali. Tam nie była ducha w zespole, tylko nawinięty na kołowrotek schemat. I o tyle gorszy, że stosowany albo na własnej połowie albo tuż za nią. Obrońca Bartra miał najlepsze sytuacje, a pan Roura ględzi o sędziowaniu. Za kark, przełożyć przez kolano i do widzenia. Nie mam miejsca dla amatorów.

0

galix22

Otóż to! Dlatego tak zaatakował Rourę. On zamiast bić się w piersi i iść po rozum do głowy, przemyśleć co jest nie tak to utrwala jakiś urojony pogląd. To zamiast pomagać rozsadza zespół. Naprawa przyjdzie wtedy, gdy przyznamy się do błędów, zdiagnozujemy je i wypiszemy receptę, później będziemy dawkować rozwiązanie, aż nastąpi poprawa. Trwanie w konfabulacji uważam za wyraz nieświadomego niszczenia klubu.

0

Najgorsze jest to, że muszę czekać przynajmniej do 1 w nocy, żeby powymieniać się poglądami z normalnymi kibicami. Suma sumarum, może po tym sezonie odpłynie trochę szrotu i nie trzeba będzie biwakować w nocy, żeby wypić kubek kawy przy pełni księżyca w doborowym towarzystwie.

0

mielniczas

Halo. Po pierwsze to Messi nie powinien dzisiaj grać. On fizycznie był u fizjoterapeuty. Dał z siebie może 50%. Żałuję teraz, że Tito wiedząc o jego dyspozycji dał mu wyjść w pierwszym składzie.

0

kapitanie

Wiem, zapomniałem przerzucić resztę komentarza linijkę niżej jako nową myśl :)

0

kapitanie

Po meczu z Czechami miałem zdarte gardło. Nie w trakcie, a po. Od Xaviego bym się dzisiaj odmeldował. On biegał za dwóch. Za siebie i Messiego.

0

Trzeba zapomnieć o dzisiejszym meczu w perspektywie rewanżu (nie rozliczenia po sezonie) i wyjść na boisko ciesząc się grą, ja nie dostrzegam w tym roku radości, frywolności i nieszablonowości w naszych poczynaniach. Trzeba emanować energią i wręcz dziecięcą chęcią odkrywania futbolu na nowo. Nie po to, żeby się odgryźć, ale wrócić do podstaw. Ofensywna piłka jest nacechowana spontanicznością, a my prezentujemy się jak dobrze najedzony i znudzony magnat. Gra zamiast być filozofią ataków jest przesunięciem posiadania piłki na własną połowę czyli bezrefleksyjnym rozciąganiem gry, co na takich włodarzy taktycznych nie działa. Wróćmy do łona naszego stylu! Tylko tutaj widzę ratunek, bo każdy rozpisał nas na czynniki pierwsze, a jeśli ma się odpowiednich wykonawców zaleceń trenerskich można nas skutecznie zastopować.

0

Nie podaje głowy pod topór, bo oni muszą mieć w głowach i nogach wiarę w awans (to jest cel), ale jest to niemożliwe, jednak taka wiara i przeświadczenie o konieczności podjęcia rękawicy spowoduje, że katastrofalny wynik z dzisiaj może zostać przykryty poświęceniem, dobrą grą u siebie i godnym pożegnaniem z LM. Tego wymagam i oczekuje, a każde coś ekstra spowoduje stan ekstazy.

0

Tu już nie chodzi o awans, bo nie ma co wierzyć, że to bociany przynoszą dzieci, ale o to, że mają stanąć na jajach w rewanżu i pokazać całemu Camp Nou, że przepraszają, że to była ich wina, a dzisiaj zaprezentują balsam dla naszych skołatanych serc i oddadzą duszę za koszulkę, w której grają. Będę wtedy kontent. Nie brakuje mi tytułów, bo nie przyssałem się do tego klubu, kiedy były lata tłuste, więc rozumiem kolej rzeczy, ale chcę ostatni raz poczuć magię futbolu w tej edycji LM w naszym wykonaniu. Termopile, Westerplatte - odejście w nicość z pieśnią bohaterów na ustach, tego sobie i Wam życzę w rewanżu.

0

kapitanie

Bayern był wielki. A dopóki taki pajac jak Roura nie pogodzi się z tym, że to jest tylko i wyłącznie nasza wina ta porażka to tym gorzej dla klubu, bo nie będzie z tego żadnej recepty na przyszłość. Natychmiastowa dymisja za coś takiego. Tu trzeba się uderzyć w pierś i rzec mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa, a nie perorować o jakiejś pomyłce. Winna jest tylko Barca i należy znaleźć rozwiązanie, a nie żyć w przeświadczeniu, że jest w porządku - bo nie jest. Na ćwierćfinał to wystarczy, ale na wyższe fazy już nie, a nasze apetyty są chyba najbardziej łakome?

0

sant11

O co Ci chodzi? 90% wali czereśnią asystenta za jego słowa i nikt tu pretensji do sędziów nie ma, także spokojnie.

0

kapitanie

Dzisiaj ich nie było. Jeżeli środkowy obrońca Bartra dochodzi do dwóch najgroźniejszych sytuacji, a za na wpół-kontuzjowanego Messiego pressing wykonuje Xavi to niestety, ale było jak źle. Dodając do tego świetny Bayern - zasłużona katastrofa.

0

Rafał20

Ależ ja o tym wiem. Tylko nie wiem dlaczego adresujesz swoją wypowiedź do mnie.

0

Mała prośba do kibiców Realu. Pamiętacie półfinały z tamtego roku? Jutro gracie półfinał z BVB. Nie przeczę, że nie możecie ich roznieść w pył jak Bayern nas, ale poczekajcie jeszcze z szyderą w stronę Barcy i tryumfem w Lidze Mistrzów. Napisałem to tylko dla Waszego dobra.

0

To jest wypowiedź godna wyrzucenia za ryj z klubu. Czy on upadł na głowę? Bayern nas rozwalił na atomy, a ten pierdzieli o sędziach. By się wstydził. Jak dla mnie to kopa w dupę i do widzenia za takie słowa. Nie za pracę, ale poziom po pracy. Żegnam Panie Roura!

0

Wina tego, tamtego, srego, owego. Przestańcie pierdzielić. Bayern nas zmiótł. Nie było Barcy, nie było drużyny. Messi ewidentnie utykający, Xavi musiał robić za niego pressing (sic!). Jezus, Budda, Mahomet - nikt by nam dzisiaj nie pomógł choćby i się objawił. Żadne wcielenie boskie nie miało prawda przechylić szali na naszą korzyść. Sędziowie? WYMÓWKA! To Bayern atakował i wymiatał nas z klepaniem pod swoją bramkę. Oni są maszyną, a u nas nic nie trybiło. Nie ma co zrzucać winy na poszczególnych piłkarzy. Byliśmy dwie klasy gorsi. Czas udać się na medytację i przemyśleć co trzeba zreformować.

Nie jestem wdeptany w ziemię, bo byłem świadom tego, że taki mecz nadejdzie. Pamiętam czasy, kiedy Rivaldo dawał nam awans do Ligi Mistrzów. I też skakałem z radości. A to po wielu pięknych latach przychodzi spojrzeć w lustro i z pokorą stwierdzić, że trzeba podjąć stosowne kroki, aby walczyć o najwyższe cele. Wierzę wciąż ten klub, kocham BARCELONĘ i wiem, że jeszcze nie raz wygramy, jednak czas na refleksje. Nie dzisiaj. Nie jutro. Na chłodno. Z poczuciem niemocy i dystansu.

0

Na rozliczenia przyjdzie czas po meczu. Teraz oddajmy im swoje serce, rozum, zmysły !!!

0

zamknąć japy sezonowcy!!!!! Wierzę w naszych całym sercem !!!!!!!

0

W herbie FC Barcelona ma krzyż św. Jerzego, więc niechaj piłkarze sprawią nam wielkie święto dzisiaj wieczorem :)

0

fanfary

Od dawna uważałem, że MG10 to gnojek i samolub. To było szczególnie widać na boisku. Wszyscy jechali po Lewandowskim, że to karierowicz i kukiełka swojego menadżera, a tymczasem rodowity Dortmundczyk wycina im taki numer. Może trochę teraz inaczej ta sekta spojrzy na swój klub i pewne wartości. Na szczęście to nie mój cyrk i nie moje małpy.

0

natall11

Prawda może i jest brutalna, ale gdyby tylko Abi był w formie fizycznej to grałby jako stoper we wszystkich spotkań. Na obecną chwilę nakrywa czapką i Pique, i Bartrę, i Puyola, i Mascherano. O Songu na ŚO nie wspominam. Od dawna nie widziałem takiego spokoju w szeregach defensywnych jak podczas gry Erica.

0

To będzie wielki mecz. Bayern nie cofnie się i nie będzie czekał na kontrę. To pewne, Monachijczycy są zbyt dumni, żeby teraz niebezpodstawne przekonanie o swojej wielkości schować do kieszeni. Do tego grają u siebie. Jeżeli Bawarczycy chcą zdominować Europę, a to jest ich celem to nie postawią autobusu w żadnym wypadku. Są w gazie, wiedzą, że to może być ich czas, a pokonanie Barcy w otwartej grze byłoby wisienką na torcie. Wprowadziłoby Stary Kontynent w euforię, dlatego stawiam na futbol totalny, wojnę. I Bayern, i Barca będą mieć sporo okazji - tak jest zawsze, gdy idzie się na wymianę ciosów. Konkluzja nie jest trudna do przewidzenia. Zdecyduje skuteczność, siła rażenia. Oczywiście liczę, że to Blaugrana zada chirurgiczne cięcia na ciele niemieckiego potwora.

0

Z kim Adamek się będzie prał Twoim zdaniem?

Jak tu zasnąć skoro mecz coraz bliżej? Takich emocji doświadczam chyba jedynie przed GD.

0

Poza oskarżaniem Oli, wycieczkami osobistymi, kierowaniem mnie do łóżka, waleniem minusami i deprecjonowaniem Eoren nic nie dostrzegam w Tobie. Przynajmniej w tym temacie. Jesteś mizoginem?

0

Widziałem Kołodzieja. Przed walką Szpilki zasnąłem - chyba nie miałem czego żałować.

0

Eoren to facet? Nie, kobieta. Zna się na piłce? Zna.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: