Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Bardzo mądrze. Także odnoszę wrażenie, że niektórzy chcieliby zrobić z Eryka pacynkę katalońskich wartości, a to przecież propaganda i droga donikąd. Masz wielkiego plusa ode mnie !!!
0
IceMan
Bardzo Cię szanuję, bo do tej pory czytałem Twoje felietony z wypiekami na twarzy. Nie dałeś się zaszufladkować pod żadną ideę. Byłeś samoistnym bytem. Dzisiejszy tekst na pewno nie przekreślił Twojego potencjału intelektualnego, ale w ogóle się z Twoją teorią nie zgadzam. Oczywiście to tylko dyskusja. Bez urazy.
Nie rozumiem jak tak renomowana strona mogła pozwolić na powstanie dwóch niemal identycznych tekstów. Po co to komu? Chyba w tym wszystkim chodzi o pluralizm, zamiast jednomyślności? Taka już była. W PRLu.
Jestem bardzo zasmucony podejściem ludzi do pewnych aspektów. Ludzi, którzy toczyli walkę na śmierć i życie traktuje się na wyrost, bo tak wymaga savoir vivre, a np. Valdesa jechać już można (teraz odnoszę się do komentów, nie do Ciebie Ice). Pozostaje załamać ręce. Użytkownicy nie mają dystansu i jak stado baranów biegną w stronę wskazaną przez pasterza. Bezrefleksyjnie. A przecież Eryka nikt nie skrzywdził, wręcz przeciwnie. Otrzymał opiekę na poziomie światowym. Zapewniono mu wszystko. Nie zerwano kontraktu, pomimo braku gry przez ogromny szmat czasu. Jak dla mnie hasło mes que un club zostało w pełni urzeczywistnione. Nie rozumiem tego bicia piany. Mam nadzieję, że jak redakcja jutro obudzi się z kacem, łyknie aspirynę i ból głowy po zakończeniu sezonu przejdzie - wyleją się rumieńce na policzkach za te teksty pod jedno dyktando. Dziękuję.
0
Co prawda artykuł Ice tylko przejrzałem, więc mogę się mylić, ale jak dla mnie to jest straszny wstyd w stronę redakcji. Nie ma to jak wrzucić dwa podobne spostrzeżenia, które się dublują. Beznadzieja totalna. Może by tak opisać historię z innej "mańki"?
0
Człowiek, który pokonał dwukrotnie raka. Zwyciężył. Przeszedł przez gehennę. Jego organizm jest wycieńczony, zniszczony. Niezregenerowany. I nagle czytam masę wpisów - co to za klub, że nie przedłuża kontraktu? Czy Wy upadliście na głowy za przeproszeniem?
Nie pamiętacie historii z jego pierwszego tryumfu nad bestialską chorobą? Na Abidala trzeba dmuchać i chuchać. Wydaje mi się, że sam Eryk za bardzo przecenia swoje obecne możliwości, ale jak już kiedyś pisałem - wszystko zweryfikuje następny sezon.
Poza tym klub ma robić swoje. Szczególnie Prezes. Pilnować wydatków. Wiem, że każdy z Was spokojnie wydawałby pieniądze na prawo i lewo, ale na całe szczęście nie macie decyzji. Nie chciałbym, aby Barcelona popłynęła na dno. Odniesienie się do Mes que un club to w ogóle już jakiś żart. Zarząd go wspomagał w walce, płacił pensję, wspierał w leczeniu, pielęgnacji, ale oczywiście teraz każdy błąd będzie się zrzucało na garb tego hasła, którym szafuje się zbyt szumnie i bardzo często niefortunnie. Poza tym zaproponowano mu rolę Ambasadora, którą odrzucił. Po co ten bezpodstawny hejting?
0
Dziękuję prawdziwemu i normalnemu kibicowi Królewskich. Cules - warto dobre komentarze takich ludzi podkreślać na każdym kroku, nie mogą one zginać w biegunce obelg, prowokacji i wyzwisk. Chylę przed Tobą czoła, bo wiem, że na pewno łatwo nie przyszedł Ci ten sprawiedliwy tekst. Jeszcze raz dzięki. Mam nadzieję, że po odejściu Mou nasze klubowe relacje ulegną normalizacji i racjonalizacji!
0
Jakby nie oceniać tego sezonu to jednak Tito zdobył te 100 punktów i za to czapki z głów przed nim. W Lidze Mistrzów dał ciała na całej linii, ale La Liga była jego. Trzeba to docenić.
0
Tutaj się z Tobą zgodzę w 100%, Jeśli miałbym krótko określić ten transfer - został źle zużytkowany.
0
Challenger
Wybacz, ale się z Tobą nie zgodzę w tym wypadku. Zauważ, że Villa to killer, a od początku swojej kariery w Barcelonie został upchnięty na skrzydle, co zupełnie się nie sprawdziło w przekroju jego 3-letniej przygody. To tak jakbyś Adriano postawił na ŚO - o czym się zresztą przekonamy prawdopodobnie w następnym sezonie.
I z Milanem, i z Realem podczas sławetnej manity spełniał zupełnie inną funkcję niż zwykły skrzydłowy. On był najbardziej wysuniętym graczem. Zauważ jaki to miało wpływ na Messiego. Z Madrytem 2 asysty do DV7, te prostopadłe piłki, z których taki stary lis pola karnego żyje. Z Milanem tworzył Argentyńczykowi wolną przestrzeń - i gol Asturyjczyka plus dwa trafienia Mesjasza. Różnica widoczna gołym okiem? On się nie nadawał ze swoim wiekiem, zwrotnością grać na skrzydle. Jak dla mnie głupota, ale jak już wspominałem wcześniej lepszy piekarz tego gorszego wyautuje z interesu. I to jest normalne oraz z korzyścią dla zespołu.
Nie twierdzę, że to genialny transfer - bo tak nie jest. Sporo pieniędzy plus kontuzja plus złe ustawianie go w składzie, kiedy chociażby w Nietoperzach cały czas grał jako napadzior. Nazwałbym to głupim eksperymentowaniem, podczas gdy grając na swojej nominalnej pozycji strzelał bramki jak na zawołanie. Dziękuję mu za wszystko i doskonale rozumiem brak horrendalnego błysku w całym przekroju kariery w FCB. Chyba tyle.
0
Też mi się wydaje, że w innym klubie grając na swojej pozycji będzie strzelał sporo bramek. Natomiast sprawa jest innej wagi. Jeżeli masz piekarza, który produkuje 9 chlebów ( Villa), to chyba jest jasne, że ten lepszy piekarz wytwarzający 46 bochenków (Messi) wygryzie tego słabszego. To jest tylko z korzyścią dla pracodawcy. Sentymenty na bok. No chyba, że ktoś kibicuje konkretnemu piekarzowi, zamiast piekarni.
0
Challenger
Tekst inteligenty, ale brakuje mi tutaj wzmianki o pozycji boiskowej DV7 chociażby w meczu Milanem i porównania do spotkań kiedy grał na skrzydle. To oprócz nieregularnych występów po części wyjaśnia jego kłopoty.
0
W takim razie przepraszam. Myślałem, że zrozumiesz to expressis verbis.
0
No tak ja napisałem o Lidze, a Ty o innych trofeach. Gratuluję.
0
Chyba Buffon.
0
Eryka trzeba pożegnać ze wszystkimi honorami i zaszczytami. Zasłużył sobie na to w pełni.
0
Od Realu z tamtego sezonu i tak nie będziemy lepsi. Nawet jeżeli zdobędziemy tyle samo punktów. Wystarczy spojrzeć na bramki strzelone i stracone. Rozumiem, że można nie zgadzać się z opiniami, ale ten kto będzie dyskutował z faktami jest dla mnie skończonym kretynem. I to chyba tyle.
0
Kacprze!
Nie przeczę. Na pewno masz rację, że to się wszystko zwraca, tylko nasz model jest unikatowy. To jest po części historia Katalonii i Mes que un club (w pierwotnym znaczeniu, a nie lalusiowatej nadbudowie, gdzie każdy bez rozumu powołuje się na to hasło, nie wiedząc jaki jest jego fundament). I z tego jestem cholernie dumny - jako kibic Barcelony.
0
Po prostu wolicie walić eurosami zamiast stawiać na własną młodzież. Nie twierdzę, że Barcelona też nie wykłada sporych pieniędzy, ale polityka jest zupełnie inna. Gracze spoza są dodatkiem do kożucha, a nie kożuchem. Taka jest różnica.
0
Sęp
Najwyraźniej są "za słabi" na pierwszy skład. Zaprzeczysz?
0
Nie ma tematu. Rozbił swoje auto, nikomu postronnemu się nic nie stało. Mandat za przekroczenie prędkości i koniec śpiewki.
0
Z Albą to akurat pojechałeś jak z taczką gnoju do teatru. Kompletnie nietrafione.
0
Z najbardziej straconych to dla mnie są : Maradona, Ronaldo i Yaya dopiero na 3 miejscu.
0
Nie przesadzajcie. Wierzę w tego chłopaka. To nie jest sprzedawczyk i judasz Figo. Zostanie z nami i będzie jeszcze wielką gwiazdą na lata.
0
barcawooorld
Po prostu zadałem sobie pytanie - dlaczego? Jak się okazuje podwaliny mojej teorii padły, a obalił je Piotr,1985.
P.S. Dzięki za wyprowadzenie mnie z błędu :)
0
A tego nie wiedziałem! Poza tym chciałem jeszcze dodać, że to może być ktoś z konkurencyjnych stron o Barcelonie.
0
Wątpię, aby ktoś przy zdrowych zmysłach wchodził na te linki. Zatem - jeśli nikt z naszej strony tam nie wchodzi to wklejanie tego badziewia nie generuje tej osobie zysków. Wniosek jak dla mnie jest jeden - wyczuwam kibica "ból dupy" z drużyny która przez ostatnie lata była bita przez Barcelonę prawie cały czas. Dodatkowo spójrzcie, że jest zorientowany co w trawie piszczy - zręcznie żongluje nickami. Obstawiam, że to jakiś madryciak (nikogo z imienia, nicku nie oskarżam, bo prostu wszystko ładnie się składa do kupy). Chce zepsuć najlepszą w Polsce stronę o Blaugranie. Warto byłoby, żeby redakcja zastosowała się do Twoich ciekawych rozwiązań tej sytuacji. Pozdrawiam :)
0
Ogólnie to ciekawie zorganizowany PR na konferencjach przez specjalistów od wizerunku. Po pożegnaniu Eryka i Wiktora niemal każdy (w tym ja) zamartwiał się co z Kapitanem. A tymczasem Karol opowiadając o swoich kontuzjach i twierdząc, że pozostaje w Dumie Katalonii do końca kariery, czyli jeszcze przez kilka lat wlał w serca kibiców nadzieję oraz dodał otuchy. Dziękuje za ten magiczny zabieg, dzięki niemu młodzi fani nie będą skakać z wieżowców.
0
Gladiator zostaje! Kamień z serca!
0
Łukasz Nidzica
Sorki, coś mi się zacięła funkcja odpowiedź.
Jasne, że korzystniej dla klubu byłoby go teraz sprzedać i sprowadzić np. Ter Stegena, ale jak zostanie to tragedii nie będzie, gdyż przeznaczymy te pieniądze na obrońcę. Wiem, że za rok będą zawyżane ceny za innych bramkarzy, jeśli będziemy chcieli takowego zakupić. Już kiedyś wymienialiśmy się tymi opiniami na stronie i potwierdziłem, że masz dużo racji w tym co napisałeś i jak widzisz wciąż to podtrzymuje.
Poza tym zaobserwowałem ciekawe zjawisko i po części chyba wiem skąd te plucie na Wiktora. On jest negatywną gwiazdą internetu. Swoistym magnesem na gówno. Jak dobrze broni - milczy się, jak odstawi jakiś błąd już pojawia się masa rysunków, obelg, żartów. I część kibiców Blaugrany przyklaskuje na ten proceder. Zadziwia mnie ten fakt strasznie, bo wskazuje na jedno - łatwo się nimi manipuluje, a poza tym nie mają "jaj". Zamiast w towarzystwie, a najczęściej w szkole go obronić racjonalnymi argumentami to dołącza się do chóru klakierów - bo to modne, trendy i na czasie. I ktoś taki później wchodzi na stronę i wypisuje brednie szkalujące naszego portero. Jakim prawem ma czelność nazywać się kibicem? Tego nie rozumiem.
0
Nigdzie nie stwierdziłem, że to światowa czołówka, bo nią nie jest. W żadnym wypadku. Natomiast na nasze potrzeby był bramkarzem i wystarczającym, i grającym na odpowiednim poziomie. Zapisał się w klubowych annałach. Ta czara nienawiści ze strony niektórych plujków się przelała. Ciesze się, że redakcja posłała kilka banów. To oczyści na jakiś czas stronę z umysłowego plebsu.
0
Do wszystkich "kibiców" reagujących na nazwisko Valdes jak diabeł na święconą wodę!
Pisałem już o tym, że Wiktor jest z nami dekadę, w tym czasie zapewnił stabilizację na pozycji bramkarza, której nie mieliśmy przez spory okres czasu. Wygrał 5 razy Zamore, uzyskując bodajże najlepszy współczynnik w historii La Liga. Podkreślałem także bilans jego ewentualnego odejścia lub pozostania na następny sezon. Teraz chciałbym wyłuskać jeszcze jedną rzecz. Jego umiejętności i babole. Najlepszym przykładem jest tutaj dwumecz w superpucharze z Realem. Fatalny kiks po którym Di Maria zdobył bramkę. Kląłem wtedy na czym świat stoi - to normalne, wiadomo - emocje. Jak już ochłonąłem i stwierdziłem, że to było z mojej strony nieprzyzwoite - w rewanżu Valdes uratował nam tyłek bardzo dużo razy. Śmiem twierdzić, że gdyby nie on to dostalibyśmy więcej niż manite. Kibice Królewskich na pewno tak niski wynik tłumaczyli indolencja Higuaina, Benzemy czy jeszcze innego zawodnika. Jednak prawdziwi Cules powinni docenić naszego portero, bo w tamtym meczu wykonał genialną robotę. Oczywiście nie wygraliśmy tego pucharu, więc jak kwoki na grzędzie niemal wszyscy przypominali sobie tylko, że to Wiktor zawalił w pierwszym meczu i to, że przez niego nasi odwieczni rywale świętują. W takich chwilach chciałoby się skoczyć z samolotu. Bez spadochronu. Po co o tym wspominam? Bo tak mniej więcej jest ze wszystkim i jego wpadkami. Zawali, ale za chwilę uratuje. I jestem przekonany, że bilans jest dodatni. Szacunek mu się należy. No chyba, że jest się kibicem od 2009 czy 2011 roku, ale skoro nie zna się całości jego kariery to po co chlapać tak bezproduktywnie ozorem?