0

Zarząd nie może się wygłupić i lekką ręką dać 65 mln euro czy podobną temu kwotę. To, że Santos i przyboczni inwestorzy chcą wycyganić jak najwięcej nie oznacza jeszcze, iż mamy kłaść głowę pod ten topór. To byłoby bezsensowne i całkowicie nielogiczne.

Negocjacje są jak poker. Trzeba umieć licytować, blefować, robić odpowiednią minę i liczyć na odrobinę szczęścia. To Santos jest w szachu teraz, Barcelona pokazała, że Neymar nie jest wcale młodą panną z przepiękną suknią i welonem na którą w noc poślubną skusi się i chce i musi. A Rosell kawalerem w surducie. Nic z tych rzeczy. Jestem pewien, że finalnie damy radę. Ci prywatni przedsiębiorcy, którzy posiadają prawie połowę praw do karty Brazylijczyka nie mogą sobie pozwolić na utopienie jak Marzanny ogromnych pieniędzy, którymi szastali podczas finansowania jego kontraktu. Będą naciskać na Santos. A to się skończy sprzedażą zawodnika. Wszystko rozbija się o kwotę odstępnego. Po raz kolejny to powtórzę Braziliano schodzimy na ziemię. Tylko ślepiec będzie rzucał banknotami na prawo i lewo, podczas gdy Neymarowi pozostał już tylko rok obecnego kontraktu, a do tego sam zawodnika zdaje się, iż upatrzył sobie Barcelonę za główny cel i spełnienie chłopięcych marzeń. Trzeba cierpliwie czekać. W tej sprawie całkowicie popieram zarząd.

0

Straszny cyrk. Pozostaje ogromny niesmak po takich akcjach. Katalońskie piekiełko. Rozumiem, że wywlekanie tego na zewnątrz to jest sprawa polityczna i swoista gra o tron. A dokładniej fotel prezesa. Teraz czekam na breaking news - kto nasłał agentów na Laportę i kto go i za ile szpiegował?

Zamiast łapać się za łby, wybebeszać brudy i przerzucać się stertą pozwów, może załatwiliby takie rzeczy po męsku? Po cichu. Tak, aby nie cierpiał na tym wizerunek klubu. To on jest najważniejszy! Żaden Rosell, ani Laporta. Mamy już dosyć tej błazenady. Nie ma ludzi bez winy, więc niech przemyślą swoje decyzje i dojdą może nie do zgody, ale przynajmniej jakiegoś dżentelmeńskiego porozumienia. Tyle.

0

Thiago się nigdzie nie wybiera. Takie informacje są absurdalne, niemożliwe i oburzające. Chłopak musi z nami zostać. Za kilka lat będzie kolejną wielką legendą klubu. Nawet w koszmarach nigdy nie miałem wizji Alcantary opuszczającego Camp Nou. Najwyższy czas, aby trener zaczął na niego stawiać, w przeciwnym razie nie zatrzyma go nawet zarząd pokusą lukratywnego kontraktu. A że naszemu diamentowi nie brakuje ambicji i chce grać jak najczęściej to tylko oznaka pewności siebie oraz wiary we własne umiejętności. Na takich fundamentach zbudowano i Rzym, i Kraków. W razie fiaska i ewentualnego pożegnania się z Thiago mam już przyszykowany i zapakowany w hebanowym futerale sekator, którym po kolei będę odcinał pewne elementy zręczności członków zarządu.

0

Zarząd Barcelony i jej negocjatorzy nie mogą być jakimiś capciakami tylko konkretnymi facetami, którzy punktują adwersarza i stawiają sprawę jasno. Mamy przewagę nad Santosem w liczbie argumentów. Oni są w posiadaniu tylko jednego - Neymara. Nasza kolekcja jest większa. Tylko rok kontraktu Reinkarnacji Pelego, jego chęć do gry na Cam Nou, rzekoma zaliczka w postaci 10 mln euro. Tutaj nie ma ani co się denerwować, ani złorzeczyć. W tym momencie to my rozdajemy karty, a nie oni. Brazylijczyk i tak będzie nasz - teraz lub za rok. Piłeczka idzie w ich stronę. Czy chcą zarobić normalne pieniądze czy wolą żyć w swoim urojonym świecie i za rok wylizywać pozostałości po misce z bitą śmietaną. Ich wybór. Tik-tak. Czas ucieka.

0

Poza tym nie rozumiem jednego. Kogo obchodzi to, że Santos będzie musiał się dzielić zarobkiem z jakimiś przedsiębiorcami? Tak skonstruowali umowę. To jest ich problem. A te żebranie i biadolenie, że 45% muszą oddać jest co najmniej niepoważne i nieprofesjonalne. Jak pościelesz tak się wyśpisz. Nawet niech nie marzą, że dostaną takie krocie, żeby np. zbudować sobie stadion lub wykupić pół ligi brazylijskiej. Te plotki o 100 mln czy 120 mln euro można włożyć między bajki. Już widzę jak Perez po wydatkach z Mou, zamieszaniem wokół nowego trenera i szatni wydaje cały budżet na jeden transfer. Musiałby być geniuszem. Prędzej socios by go wywieźli na taczkach po czymś takim niżli otrzymałby reelekcję. Panowie z Santosu, schodzimy na ziemię i myślimy racjonalnie. My możemy zainwestować tę sumę w innego napadziora, przez ten czas dać kolejną szansę jednemu z zawodników, który grywał słabo, a za rok uchwycić brazylijskie pisklę za darmo.

0

Dobra strategia. O ile Santos mógłby go zatrzymać, żeby pograł jeszcze rok i odszedł za darmo, o tyle ci prywatni przedsiębiorcy czy jak ich tam zwał już nie. Będą naciskać na zarząd, żeby go sprzedano, w przeciwnym razie stracą tylko na posiadaniu praw do niego. Kontrakt opłacać trzeba było, a zysku z transferu żadnego? Nie wierzę. Należy spokojnie ich rozłożyć na łopatki jak uczynił to Sanllehi, a sami zaczną sobie skakać do gardeł i dusić się w swoim własnym sosie. To doprowadzi do wykrystalizowania się oficjalnego stanowiska Santosu. Oczywiście to wszystko przy założeniu, że Neymar wybrał Barcę i inne kluby ma w nosie.

0

Kurka wodna! Ta akcja z Bimberem to musiał być ukłon w stronę rozhisteryzowanych nastolatek. Bywa.

0

Kiedy gościliśmy dżastyna w naszym klubie? Zupełnie nie pamiętam tego epokowego wydarzenia.

0

Mi się wydaje, że musiał najpierw sprawdzić czy bramkarz na swojej koszulce nie przemyca pluskwy zainstalowanej tamże przez jakiegoś Pereza czy Rosella.

0

Adriano na stoperze? Nie daj Boże, aby Pique prezentował się gorzej albo złapał kontuzję, bo będzie bieda. Czy ktoś wyobraża sobie taką obronę - Alves Masche Adriano Alba? Kraina liliputów. W całej drużynie będziemy mieć tylko wysokiego defensywnego pomocnika oraz .... bramkarza. Fakt, zapomniałem i może niepotrzebnie biję pianę, bo przecież Tito stwierdził, iż należy wyeliminować możliwość egzekwowania rzutów rożnych przez przeciwnika. Dodałbym jeszcze dośrodkowania, wrzuty z auty lub wolnych. I po problemie. Sprawa załatwiona, zaklepana, rozwiązana.

0

Co za wyczesany fryz. Ta szopa nie przeszkodzi mu w główkowaniu?

0

A co powiedział Neymar swojemu ogrodnikowi, fryzjerowi, miejskiemu kataryniarzowi, pani sprzedającej bułki w sklepie oraz figlarnej sprzątaczce? Żywo mnie to interesuje. Tam gdzieś podczas tych licznych rozmów mogły paść przełomowe słowa. Czekam na wydanie zilustrowanego przewodnika, który oprowadzi mnie po świecie według młodej, brazylijskiej gwiazdy. Kroniki Neymara - brzmi nieźle.

0

Ciuus

Nie pamiętam kiedy ostatnio miałem okazję czytać większy bełkot, usprawiedliwianie na siłę oraz zaślepienie.

Pierwsza akcja - dobrze zauważasz, że Pique ma wyznaczać linię, ale robi to źle. Fatalnie (poza tym co on tam robi przy tej linii?). Z tego idzie ciekawa sytuacja dla Bayernu i mógł być gol. Na szczęście Valdes ratuje mu tyłek.

Druga - może i to nie jest jego wina bezpośrednia, ale dostał tak piłką, że go zgięło w pałąk. Podkreśla to jedno, w tym meczu jest magnesem na gówno. Dosłownie.

Trzecia - odpuścił krycie zawodnika, który zdobył bramkę. Pobiegł gdzie indziej, a później już tylko zakręcił się jak wiatrak i patrzył jak futbolówka ląduje w siatce

Czwarta - po raz kolejny niepewny. Nie wie sam co robić. Grając jako stoper trzeba natychmiast podejmować decyzje, bo ułamek sekundy może zadecydować o przerwaniu akcji. On tam bez przekonania biegnie i nawet nie stara się przeciąć podania. Ewidentny błąd.

Piąta i szósta - to już jest popis jego zwrotności. Kunszt drwala.

Siódma - znowu został zrobiony z niego jak to śmiesznie opisuje Geble "przecier".

Daj spokój i się więcej nie ośmieszaj.

0

Kibice Espanyolu mają rację. Z tego co się orientuje to przed sezonem sztywno ustala się ile procent z praw telewizyjnych otrzymują konkretne drużyny. Większość trafia do Barcelony i Realu. Trochę do Atletico, Valencii, Sevilli. Reszcie zostają ochłapy z pańskiego stołu. Po co takie układy i odgórnie planowany podział konsumpcyjnego tortu? Nie lepiej wpuścić trochę wolnego rynku i świeżego powietrza? To zawsze wyjdzie na lepsze.

0

Akurat tamten mecz Pique miał fatalny. W rewanżu pomimo samobója zagrał już o niebo lepiej. Reszta Twoje komentarza jest trafna, dobrze podkreśliłeś ważne składniki takiej, a nie innej dyspozycji Gerarda na tle całej ekipy. Mi chodzi jedynie o to, aby nie zakłamywać rzeczywistości i kiedy nasz zawodnik da ciała po prostu to napisać. Tak samo kiedy spisze się dobrze, należy to dostrzegać i doceniać. Ogólnie - masz plusa :)

0

Nikt nie żąda jego głowy, ale pisanie o jego dobrej formie to bzdura. To przeciętny sezon w jego wykonaniu. Chcesz drastycznych błędów? Proszę, mecz z Bayernem ---->

0

Mou nam pomoże. On ma Blaugrane w sercu - od zawsze i na zawsze. Upodlił Real. Nie wygrał z nimi za wiele, a teraz jest szansa, że przyczyni się do upragnionego transferu na newralgiczną pozycję :)

P.S. Bez spiny.

0

Można się popłakać ze śmiechu czytając o chciwości, pazerności i ogólnej konfabulacji w wydaniu marketingowców z Santosu. Neymar to świetny piłkarz, zresztą niedawno wyraziłem w dość długiej formie zdanie o nim. Przechodząc jednak do konkretów. Włodarze brazylijskiej gwiazdy tak mu stworzyli umowę, iż kończy się w 2014 roku. Czyli pozostaje jeszcze ok 13 miesięcy do jej wygaśnięcia. Czy oni naprawdę myślą, że swoją nieudolność negocjacyjną przykryją górą złota? 100 mln? 70 mln? 50 mln? Wolne żarty. Cristiano Ronaldo, Zinedine Zidane, Kaka, Luis Figo (tfu!), Ronaldo czy Ibrahimovic przychodzili za astronomiczne sumy, jednak zawsze ich kontrakt miał przynajmniej jeszcze dwa lata obowiązywania. Poza tym z jakich klubów i lig przechodzili? No właśnie. To co się obecnie wyprawia z Neymarem to cyrk. Ci Braziliano są niepoważni i śmieszni. Czują się jakby chcieli wystawić w sklepowym okienku Boga futbolu. Powinni zejść na ziemię. Naprawdę współczuję Rosellowi rozmów z tą bananową grandą. Musi trzymać nerwy na wodzy, bo dobrze by było gdyby jednak finalnie Reinkarnacja Pelego zawitała na Camp Nou.

0

Van Persie rok przed zakończeniem kontraktu odszedł za sumę ok 30 milionów euro (nie pamiętam dokładnie). My obecnie mówimy o genialnym piłkarzu, ale nie sprawdzonym na europejskim podwórku. Każda cena powyżej 30 mln euro za jego transfer to będzie porażka.

0

Z tego co pamiętam to było związane z tym, iż był uciekinierem z obszarów opanowanych przez Związek Radziecki i w Węgrzech wydano na niego wyrok, iż nie może grać w reprezentacji :) Jeśli chodzi Ci o to - to masz absolutną rację :)

0

O jaką złotą jedenastkę Ci chodzi? O to, że prezes Barcelony wywiódł w pole Kubalę i zakontraktował go u nas zamiast jak się spodziewał w Realu? O magiczną jedenastkę Królewskich Ci chodzi? Gdyby nie Kubala nie moglibyśmy się wtedy przy nich nawet zająknąć.

0

Żałosne. Jeśli rozparcelowani właściciele Neymara myślą, iż rok przed zakończeniem jego kontraktu są w stanie za niego wyciągnąć więcej niż 30 mln euro to pozdrawiam ich głupotę. A mowa o kosmicznych kwotach rzędu 100 mln euro, gdzie tylko i wyłącznie na świecie warci tych pieniędzy są Messi i Ronaldo uważam za skrajną głupotę. Dopóki panowie z Santosu nie zejdą na ziemię, nikt z nimi nie będzie normalnie negocjował.

0

Tutaj nawet nie ma o czym rozmawiać. Messi za plecami już pozostawił takie gwiazdy klubu jak Paulinio, Samitier, Cesar, Kubala, Cruyff, Maradona, Laudrup, Lineker, Stoiczkow, Rivaldo, Kluivert czy inni. To za kilka lat będzie najlepszy zawodnik oraz strzelec w historii Barcelony. Jak dla mnie nie ma żadnych dyskusji. Skoro wspaniała kariera węgierskiego Boga piłki nożnej spowodowała wybudowanie nowego stadionu - Camp Nou, nie zdziwię się, gdy te zarządowe szepty na temat zmiany stadionu będą swego rodzaju deserem dla Argentyńczyka. Na jego cześć. Każdy kto nie jest w stanie pojąc geniuszu tego piłkarza moim skromnym zdaniem nie może się nazywać kibicem Dumy Katalonii. Może kontrowersyjnie, ale prawdziwie. Tak uważam.

0

Nie jestem zwolennikiem Tito, ale skoro klub już podjął decyzje o jego pozostaniu na stanowisku, o czym zresztą oficjalnie poinformował - bodajże ustami Bartomeu to nie ma sensu dywagować nad zatrudnianiem kogoś innego. Chyba, że Tito zrezygnowałby sam, z powodu uciążliwości związanych z leczeniem i ogólnie poziomem stresu. Wtedy dopiero można by głośno rozmyślać nad jakimś rozwiązaniem. A tak to nie ma sensu o tym rozmawiać - zarząd nie może robić sobie z ust, wiadomo czego. Jak już się powiedziało "a" to należy i "b". Trzeba dbać o profesjonalizm, wizerunek i wiarygodność na piłkarskim rynku.

0

Pierwsza kapitalna wiadomość od dawna. Czekam na kolejne.

0

To był dobry mecz w wykonaniu Pedro. Grał dużo lepiej niż przed kontuzją. Świetnie spisywał się w pressingu, intuicyjnie zagrywał z pierwszej piłki, dryblując dzielnie przedzierał się przez zasieki rywala. Kilka razy został nagrodzony brawami za ciekawe rozwiązania konkretnych sytuacji. Do tego zdobył bramkę. Strzał nietuzinkowy, ale i bramkarz nie był bez winy (co byście powiedzieli, gdyby Valdes wpuścił takie uderzenie?). Można zebrać całkiem niezłą gamę komplementów w stronę Kanaryjczyka za ostatni ligowy pojedynek. To na pewno dobry prognostyk dla zawodnika jak i dla klubu (niezależnie od tego czy zostanie czy odejdzie). Tyle o pozytywach. Z negatywów na pewno fatalne pudło przy dobitce oraz niewykorzystana akcja zakończona strzałem w poprzeczkę. O ile z tej drugiej można go rozgrzeszyć, gdyż dobrze pokazał się polu karnym oraz prawidłowo zabrał się z piłką to już ta pierwsza niestety jest bardzo przykrym i niezrozumiałym wspomnieniem. Do tego zdarzały mu się niedokładne podania i głupie straty wydawałoby się w prostych do rozegrania sytuacjach. Na szczęście nie było tego dużo. Podsumowując - Pedro był wyróżniająca się postacią na tle drużyny, jednak kilku mankamentów w jego występie można się doszukać, szczególnie te katastrofalne pudło. Może zdarzyć się każdemu raz na dłuższy czas. W związku z tym nie wiem, czy nie lepszym wyjściem byłoby uhonorowanie mianem zawodnika meczu Javiera, który wracając do składu po dłuższym rozbracie z futbolem zaprezentował się bardzo pewnie w defensywie, czego Barcelonie brakowało w kończącym się sezonie. Chyba tyle uwag z mojej strony.

0

Keita nie był wybitnym graczem, ale swoje na Camp Nou zrobił. Odszedł z klubu w odpowiednim momencie. Szkoda tylko, że za darmo przez niefortunnie skonstruowaną umowę.

0

Jeśli mnie pamięć nie zawodzi to Villa ma podpisany kontrakt z Barceloną do 2014 roku, a więc obecny czas powinien zostać spożytkowany albo na parafowanie nowej umowy z Asturyjczykiem albo sprzedaż go za jak najbardziej korzystne pieniądze. Trzeciej drogi tutaj nie widzę.

0

Jak on odejdzie to napiszę najdłuższą rozprawkę w historii tej strony. Niekoniecznie przyjemną dla pewnych "fachowców".

0

xname

"Tam nawet Bayern nie moze byc pewny swego."

Dlaczego w takim razie nawet, gdy BVB zdobywało mistrzostwa Niemiec to prezes Bayernu pan Uli śmiało się wypowiadał, że Borussia i tak im nigdy nie dorówna, że jest słabsza, dużo gorsza? Twierdził, że Monachium to zupełnie inny poziom, jednocześnie przypominając, iż musiał im kiedyś pożyczać 2 miliony euro, aby ten klub nie zbankrutował?

Poza tym - tutaj Barcelona też nie może być pewna siebie. Mamy potężnego rywala w walce o tytuł. Co sezon.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?