Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zgadzam się z Peciakiem. Czas na na działania. Chyba nie ściągniemy nikogo ze światowego topu. Trudno, trzeba iść dalej i myśleć o kimś innym. Przejrzałem obrońców możliwych do zakupienia. W większości są w miarę młodzi, ale już trochę pograli na wysokim poziomie. Do tego większość z nich to nie byłby ogromny wydatek. Oto moim zdaniem w miarę rozsądni gracze do zakupu :
- Dejan Loveren (Chorwat, Lyon, 23 lata, ok 6000 tysięcy minut na boiskach Ligue 1, cena rynkowa 8 mln euro)
- Stefan Savic (Czarnogórzec, Fiorentina, 22 lata, ponad 2000 tysiące minut na boiskach Serie A oraz ok 500 w Premier League, cena rynkowa ok 10 mln euro)
- Toby Alderweireld (Belg, Ajax 24 lata, ok 10000 tysięcy minut na boiskach Eredivisie, cena rynkowa 10 mln euro)
- Stefan de Vrij (Holender, Feyenoord, 21 lat, ok 8000 tysięcy minut w Eredivisie, cena rynkowa 5 mln euro)
- Mamadou Sakho (Senegalczyk, PSG 23 lata, ok 13000 tysięcy minut w Ligue 1, cena rynkowa 15 mln euro)
- Inigo Martinez (Hiszpan, Sociedad 22 lata, ok 7500 tysiąca minut w Primera Division, cena rynkowa 5 mln euro)
- Marquinhos (Brazylijczyk, Roma, 19 lat, ok 2000 tysięcy minut w Serie A, cena rynkowa 10 mln euro)
- Andrea Ranocchia (Włoch, Inter, 25 lat, ok 8000 tysięcy minut w Serie A, cena rynkowa 18 mln euro)
0
Każdy piłkarz jest inny i wyjątkowy. To nie będzie ani nowy Romario, ani Ronaldo, ani Rivaldo, ani Ronaldinho. Neymar to Neymar. Najważniejsze, aby dołączył do tego zacnego grona i napisał własną historię w naszych barwach.
0
Geble
Fabs i na Euro grywał jako fałszywy napastnik, także wpisanie go do tej rubryki w żaden sposób mnie nie dziwi :)
0
Nie twierdzę, że nie masz racji, ale wolę wstrzymać się do czasu oficjalnego komunikatu. O nic więcej mi nie chodzi.
0
Być może źle się wyraziłem. Już tłumaczę moją opinię zgodną ze stanem kadry jaką mamy. Messi gra na środku i to jest bezapelacyjne. Oprócz tego co robi dla drużyny, a więc ogromnie dużo, jednakże nie udziela się tak mocno w pressingu, a jest bardziej skupiony na innym aspektach.Pedro bardzo dobry pressing i ogólnie atuty defensywno-pozbywające się piłki. Taki trochę Grosskreutz (choć dużo też ich dzieli). Alexis - pomijając sinusoidę formy niewątpliwie jest dobry w tych samych elementach gry co Pedro + jeśli nie zagrzeje się mu głowa daje naprawdę sporo w ofensywie. Tello świetny na długie piłki, bardzo szybki, przebojowy, ale słabiutki w defensywie i przeciętny w rozegraniu piłki. Neymar? Zanim się dostosuje do pressingu i stylu gry może trochę minąć, a walory ofensywne są wiadome.
Zatem. Uważam, że kombinacji może być sporo, aby zrównoważyć zadania taktyczne. Messi to pewniak. I do tego dochodzi albo Alexis albo Pedro z podobnej charakterystyki w pressingu, rozegraniu i destrukcji, a po drugiej stronie mamy Neymara lub Tello. Albo jeszcze inaczej Alexis, Neymar, Tello lub Pedro. Nie chcę mi się ich wszystkich wymieniać, ale główne idea jest taka, że wcale nie będziemy grać non stop tymi muszkieterami, bo to się nie opłaca. Wszystko będzie zależało od tego z jakim zespołem, ustawieniem, okolicznościami pozaboiskowymi (kontuzje, zawieszenia) mamy do czynienia. Mam nadzieję, że udało mi się w jakimś stopniu to wytłumaczyć.
0
Sęp
Drogi Panie czy wierzy Pan we wszystko co napisze prasa? Czy wierzył Pan w opluwanie Mourinho, konflikty kapitanów, chamską czystkę w zarządzie lub też każdą sensacyjną plotkę typu Jose przesyła taśmy Carlowi? No chyba nie. Dopóki Rosell nie wyda oficjalnego oświadczenia rozmowa o kwocie transferu i wysokości kontraktu oraz różnych praw jest jak wróżenie z fusów. Zaiste, kilku wróżbitów w tym kraju mamy.
0
Nie chcę prorokować, ale mi się wydaję, że Barcelona nie będzie za często grać takim tridente. Zbyt duże ryzyko, aby umieszczać tą całą trójkę razem. Wydaje mi się, że częściej będzie to wyglądało - Messi plus Alexis lub Neymar oraz Pedro lub Tello. Trzeba jakoś zbilansować ten atak, a nie mieć piłkarzy o podobnej (nie takiej samej, lecz podobnej) charakterystyce na boisku. To tylko moje zdanie i mogę się mylić.
0
Obrona to ma być monolit. Na dobrą sprawę to od nie wszystko się zaczyna. Defensywa zapewnia bezpieczeństwo, spokój i wypełniając prawidłowo swoje przedmeczowe założenia daje swobodę na grę zawodnikom ofensywnym. Wtedy dopiero można liczyć na pozytywne wyniki. Nie da się iść do przodu, nie będąc asekurowanym lub zastępowanym w destrukcji, tudzież nie mając świadomości, iż ktoś tam za plecami strzeże i czuwa. W razie pomyłki wyczyści błędy.
Najważniejsi z formacji obronnej są stoperzy. To muszą być osoby o odpowiednich parametrach wzrostowo-wagowych. Silni oraz szybcy. Sprawnie grający głową, opanowani, skoncentrowani i doświadczeni. My mamy na tej pozycji dwa eksperymenty. Defensywny pomocnik Mascherano oraz boczny obrońca Adriano. Próbowano także z pivotem Songiem. Jedynym taka rola w miarę wychodzi, drugim gorzej, a jeszcze innym fatalnie. Zważywszy na ten fakt otrzymujemy już szczątki recepty na nasze bolączki. Nasza obrona nie należy do najwyższych na świecie. Często przeprowadza się na niej różne doświadczenia, nierzadko rotuje się ją, a przecież w defensywie wachlowanie powinno być najbardziej skąpe, aby stoperzy oraz boczni obrońcy mogli się zgrać odpowiednio ze sobą, co procentuje chociażby przy trzymaniu linii spalonego. Dodając do tego plagę kontuzji mamy to co mamy, czyli problem. Czekam na rozwiązanie tej zagadki. Pozytywnie.
0
2/2
Alexis - z nim jest najdziwniejsza sprawa z całej trójki. Posiada walory skrzydłowego podobne do Pedro, a więc praca na boisku, pressing, rozciąganie defensywy rywala. Potrafi świetnie grać bez piłki i pokazywać się w taki sposób, aby uzyskać klarowną okazje do zdobycia bramki. Patrząc uczciwie na cały sezon to ze skutecznością nie jest u Chilijczyka najlepiej, ale rekompensuje to niezłą ilością asyst. Piłkarz bardzo nierówny i słaby psychicznie. Oby wreszcie ustabilizował swoją formę, a może być ważnym ogniwem zespołu. Poprzednie rozgrywki miał udane.
Podsumowując - nie jest tak, że mamy trzech mizernych skrzydłowych. Absolutnie. Po prostu nasz system gry ich nie premiuje i nie rozpieszcza, więc muszą wykazać się czymś ekstra z własnej strony, aby zabłyszczeć. My gramy głównie środkiem i ogromną ilością podań. To od pomocników wszystko zależy, a nie skrzydłowych. Szczerze powiedziawszy mają najbardziej niewdzięczną role ze wszystkich formacji. Taka prawda. Najprawdopodobniej odejdzie Villa, a pozostała dwójka pozostanie. Dzięki za wszystko i powodzenia!
0
sojerrrr
1/2
To i ja również dorzucę swoje trzy grosze. Po raz kolejny może to będzie teoria oderwana od potocznego myślenia, ale spróbuję. Pedro, Villa, Alexis. Porównajmy ich sylwetki na przełomie ostatnich dwóch lat.
David wiadomo - słaba forma przed kontuzją, później właśnie następuje ta fatalna sytuacja, która eliminuje go z ogromnej ilości potyczek. Ten sezon słaby, ale jednak kilka cennych bramek strzelił. Aby być sprawiedliwym wobec jego osoby należy także podkreślić, iż Villa głównie grywał nie na swojej nominalnej pozycji, lecz musiał się przekwalifikować od niemal samego momentu przejścia do Dumy Katalonii na skrzydłowego. Generalnie średnio mu to wyszło, zważywszy na fakt, że w takim ustawieniu piłkarz operujący przy linii musi sporo zaiwaniać i harować. Asturyjczyk z racji wieku traci tutaj sporo atutów.
Pedro - od dwóch lat na dobrą sprawę szuka formy. Jest dużo bardziej pożyteczny od Villi, gdyż zna i czuje filozofie gry, bardzo dużo pracuje, udanie atakuje pressingiem oraz dobrze rozgrywa piłkę na małej przestrzeni. Z poczynaniami powyżej tego pułapu jest już znacznie gorzej, a więc i z bramkami, i asystami. Dodatkowo zdarzały mu się okresy, w których był zupełnie niewidoczny na boisku. Z drugiej strony w niektórych spotkaniach pokazywał, iż nie zapomniał jak gra się w kataloński futbol. Nie ma rozbuchanego ego, w miarę pokorny, także nie będzie miał żadnych problemów z zaakceptowaniem roli rezerwowego.
0
O ile rozumiem zaciętą rywalizację derbową i na boisku, i na trybunach, gdyż nie takie rzeczy już się zdarzały podczas pojedynków o podwyższonym ryzyku, o tyle kompletnie nie jestem w stanie pojąć po co wchodzą tutaj kibice Królewskich i urządzają sobie igrzyska. Ten mecz ich nie dotyczył w żadnym stopniu. Jeszcze bym zrozumiał rozjuszonego kibica Espanyolu komentującego na naszej stronie owe wydarzenia dnia dzisiejszego. A tak - ktoś się tutaj tylko ośmiesza.
0
Eto'o i Kluivert. To w ostatnich dziesięciu latach jedyne nasze prawdziwe "9". Ani Ibra, ani Bojan, ani Villa, ani Alexis nie pełnili tej funkcji długo, bo bezkonkurencyjny był Messi, który zresztą sam prezentuje się jako fałszywa dziewiątka. Stąd nie jechałbym po Davidzie za mocno, ponieważ nie grywał serii spotkań na swojej nominalnej pozycji - tylko przestawiono go na skrzydło. Jak grał na środku było ok. Bez większych zastrzeżeń. Oczywiście, że kontuzja też miała wpływ, ale i przed nią jako typowy skrzydłowy wypadał różnie. Czasami nawet fatalnie. Sanchez, który otrzymał nr 9, w ogóle nie był sprowadzany z myślą, aby miał grać jako środkowy napastnik. Tak mi się wydaje. Tyle z niego 9, ile z Thiago 11. Numery niezbyt szczęśliwie dobrane. Po części rozgrzesza to wszystko Asturyjczyka, jednak jako transfer był przeciętny. Spora liczba pieniędzy, złe ustawianie go na boisku, kontuzja. Jednym słowem bardzo niefortunnie, jednak to nie tylko wyłączna wina naszego piłkarza, ale i sztabu oraz losu, że nie mógł w pełni zaprezentować swoich umiejętności na Camp Nou.
0
Z jakich lig transfery do Barcelony były najczęściej udane (cena/jakość/występy)? Oczywiście nie liczę awansów z drużyny rezerw do pierwszego zespołu. Spójrzmy na ostatnie lata. Alba (hiszpańska), Mascherano (angielska), Adriano (hiszpańska), Dani Alves (hiszpańska), Pique (angielska), Yaya Toure (francuska), Abidal (francuska), Eto'o (hiszpańska), Giuly (francuska), Sylvinho (hiszpańska), Ronaldinho (francuska), Marquez (francuska), Rivaldo (hiszpańska). I tak dalej...
Wyłania się jasny przekaz, które piłkarskie rynki powinny być sondowane przez skautów Barcelony.
0
2/2
A należy pamiętać, że nasi Mistrzowie zdają się być syci. Podanie na
tacy piłkarza, który może być elektryzującym impulsem naszym graczom
to moim zdaniem świetny pomysł. Po pierwsze, że może wnieść odrobinę strachu, że ktoś staci miejsce w składzie kosztem Brazyliczyka. To mobilizuje do działania i odbudowania kulejącej formy. Po drugie, że Camp Nou stanie się po raz kolejny miejscem kultu Samby. To
bardzo widowiskowy i porywający serca taniec. Myślę, że z tego powodu
kibice nie będą protestować.
Podsumowując podoba mi sie ten transfer, aczkolwiek nie mam pełnego
obrazu, gdyż nie znamy jeszcze oficjalnych danych. Jednakże
spodziewam się, iż zastrzyk brazylijskiego stylu życia nas wzmocni. I
przy okazji odmłodzi skład. Czas na kolejne transfery.
0
1/2
Chciałbym zwrócić uwagę na pewną kwestię. Mianowicie poza aspektem sportowym (nieprzetestowany na europejskich boiskach wirtuoz), finansowym (krążą sprzeczne informacje ws, wysokości kwoty odstępnego i konstrukcji kontraktu) i marketingowym (medialny sukces Barcelony) jest jeszcze jedna płaszczyzna - osobowość Neymara.
W tym momencie chodzi mi o jego charakter i to w jaki sposób wpasuje się do drużyny. W Santosie był gwiazdą nie tylko piłkarską, ale i wizerunkową. Reklamy, tańce na koncertach oraz murawie, budowanie atmosfery w szatni brazylijskiego klubu. Taki trochę dzieciak, który cieszy się życiem. Na pierwszy rzut oka wygląda to infantylnie, ale najważniejsze, że działa. I pomaga budować morale innych zawodników. Są dostępne filmiki, które poprą moją tezę. Poza tym warto pamiętać - to Kanarek. Brazylia to kraj zabawy. Taki styl życia. I to także trzeba zrozumieć.
Zatem. Reinkarnacja Pelego to 21-letni utalentowanym zawodnik, który już sporo swojego zrobił. Oczywiście w Brazylii. Jest obeznany z byciem frontmanem, dzięki czemu presja i oczekiwania są mu nieobce. To znaczy, że nie jest takim świerszczem, jakiego chcieliby co poniektórzy z niego zrobić. I najważniejsze. Barcelona potrzebuje takiego powiewu świeżości, który oprócz dołożenia swojego piłkarskiego kunsztu do wyników ożywi szatnię. Czasami rozbawi. W tym nie ma nic złego. Jestem przekonany wręcz, że skostniała struktura naszej ekipy na tym zyska.
0
Czekam na oficjalne stanowisko klubu wypowiedziane ustami Rosella. Rozwiałoby wszelkie niejasności.
0
Świetne zagranie, Budzę się po finale Ligi Mistrzów z kacem i myślą, że nie było w nim Barcelony, a tutaj niespodziewanie wiadomość o transferze. Od razu mi lepiej. Niech tam sobie Bawarczycy świętują, mają ku temu pełne prawo, ale ja również jestem kontent. Przychodzi Neymar!
Moje oczekiwania względem Brazylijczyka są ogromne, jednak na spokojnie otrzymuje ode mnie przynajmniej rok kredytu na aklimatyzacje. Alexis walczy o topową formę drugi sezon i zostaje na trzeci. W takim razie Reinkarnacja Pelego sprawiedliwie może przez te 12 miesięcy docierać się z drużyną i nie prezentować pełnych umiejętności. Z drugiej strony nie zdziwię się jeśli Kanarek od razu wypali z grubej rury. Istny zawrót głowy. I przede wszystkim pierwszy transfer został zrealizowany. Czekam jeszcze na bramkarza i środkowego obrońcę. Przynajmniej - to już w zależności ilu piłkarzy się pozbędziemy.
0
sojerrrr
W tyn momencie pełna zgoda. Popieram.
0
sojerrrr
Bądźmy szczerzy. Jak duch toma joad swego czasu słusznie zauważył, to był monachijski gwałt - na Barcelonie. Podzielam tę opinię.
0
Touche!
0
Po raz kolejny zgadzam się z Tobą niemal w pełni. Tym razem rozbija się o Hummelsa. Bardzo go lubię. I chciałbym go w naszych barwach (bardziej tylko Thiago Silvę, bo jest po prostu lepszy. ale osobiście wolę z profilu Niemca, choć jak już napisałem, uważam, iż jest słabszy od Brazylijczyka, ale taka już moja słabość odnośnie gracza BVB i nic na to nie poradzę). Czytałem często wywiady z jego udziałem. Sprowadzenie go na Camp Nou to niemal cud (przed duże C :) ). Co do reszty masz absolutną rację i nawet nie zamierzam wdawać się w polemikę - bo po co? Obiektywnie wyczerpałeś temat. Tyle, Pozdrawiam :)
0
Bardzo ciekawy mecz. Może nie umywa się do pojedynków Bayern - Man Utd, Liverpool - AC Milan bądź też Barcelona - Man Utd, ale też było na co popatrzeć. Szczerze, nie uważam, abym te dwie godziny przed telewizorem zmarnował, wręcz przeciwnie. Gratuluję. To było święto niemieckiej piłki - zamiast hiszpańskiej. A szkoda.
0
Dobry finał. Nie jestem zawiedziony w żadnym stopniu widowiskiem (mimo, że byłem bardziej za BVB i tego nie ukrywam). Ten mecz zasłużył na miano finału Ligi Mistrzów. Te parady niemieckich bramkarzy. Te akcje. Ten strzał Lewandowskiego (nieuznany, nie wiem czy prawidłowo czy nie, powtórki były skąpe, jak ktoś ma filmik, który stwierdzi jakąś wersje będę wdzięczny, w tym momencie moja świadomość jest niepełna). Ogólnie gratulacje dla Bayernu. Zasłużenie. To był monachijski walec. I w Lidze Mistrzów, i w Bundeslidze. Wspaniały sezon. Gratuluję wszystkim kibicom Bayernu!
0
Czy Ola wymordowała Ci rodzinę, że tak po każdym newsem wbijasz jej szpilkę? Sprawia Ci to satysfakcję? Bo nie rozumiem tych intencji. Nie podoba Ci się jakiś redaktor - to nie czytaj jego prasy. Będzie miał mniej wejść. To jest prawdziwy protest. To co robisz to tania propaganda. Rzadko wypowiadam się tak krytycznie, ale "przegłeś pałkę" już po prostu. Nie mam osobiście nic do Ciebie, ale wrzuć na luz w tej sprawie.
0
Komedia. Milion euro przy zapewnionych 20? Po co to? Albo się daje z 5 lub 10, żeby była jakaś zauważalna różnica w objętości portfela (na co nas nie stać) albo w ogóle nie wyjeżdża się w czasach kryzysu finansowego z takimi szumnymi gratyfikacjami jak milion euro do podziału na tylu chłopa. Co najwyżej za to opłacą czynsz, fryzjera, zatankują auto, a resztę przekażą na cele charytatywne. Jak dla mnie błazenada i mydlenie oczu.
0
Skoro zostajesz - niech kolejny sezon będzie najlepszym w Twojej całej karierze. Trzymam za to kciuki.
0
Jaki Real? Thiago to nie Figo.
0
Lewandowski urodził się za wcześnie bądź za późno. Plus minus jakieś 10 lat. Dlaczego? Bo w Barcelonie jest Messi. Król nad królami, który nie odda nikomu swojego miejsca. A sprowadzanie Roberta, żeby kisił się na skrzydle to byłaby potwarz. Także, gdyby nie Argentyńczyk to z chęcią widziałbym Polaka w naszych barwach.
Piszczek? Obecnie jest lepszym obrońcą od Alvesa. Są jednak dwa mankamenty nie do przebicia. Pierwsza - po finale Łukasz idzie pod nóż i czeka go spora przerwa w grze. Mówi się nawet o pięciu miesiącach. Druga - czytałem z nim niedawno wywiad. Zacytuję kawałek : "Młodsi ekscytują się nazwami – Barceloną, Realem, Manchesterem United, ja jestem już starszym zawodnikiem i chciałbym zrobić wszystko, żeby Borussia też była tak traktowana, żeby była wielka, bo na to zasługuje." Zatem transfer jest niemożliwy. I to by było na tyle.
0
Rozumiem, że kibice Realu nie lubią Lewandowskiego. Wpakował im czteropak w jednym meczu, a ogólnie to piątkę i zanotował jedną asystę (przy bramce Reusa). Bardzo dobry wynik jak na cztery występy z tak wielkim klubem. I na fali nienawiści i zazdrości deprecjonują jego umiejętności. To jest akurat głupie z ich strony, gdyż jeśli "drewniak" ich tak boleśnie miażdży to tylko świadczy o stanie ich siły jak klubu pod batutą The Special One. Jednak to jest ich sprawa. Guzik mi do tego. Natomiast to, iż kibice Barcelony obrażają Roberta jest dla mnie niepojęte. To profesjonalista i jeden z najlepszych fachowców na świecie na pozycji którą reprezentuje. Zejdźcie z niego. Od czasów Bońka nie mieliśmy tak wspaniałego gracza, który by sławił przy okazji nasz kraj. Kibicom Dumy Katalonii takie zachowanie nie przystoi. A bijącym pianę Januszom polecam się zaszczepić. Nigdy nie jest za późno.
0
Przejrzyjcie na oczy. Jakim prawem Leo miałby się tam znaleźć? Mieliśmy przeciętną grupę. Messi w niej grał dobrze, ale nie błyszczał. Nie było spektakularnych hat-tricków albo ośmieszania rywala jak to miał w zwyczaju. Strzelił kilka bramek w grupie, ale mieliśmy w niej fatalne mecze jak dwukrotnie z Celtikiem oraz jeden ze Spartakiem, a także bezbramkowy remis z Benficą (wiem - nie graliśmy optymalnym składem). Później słabo z Milanem i kapitalny występ Argentyńczyka w rewanżu. Z PSG kontuzja i nie ukończył spotkania. Na Camp Nou pojawił się w ok 60 minucie. Z Bayernem znowu źle. Później absencja. I po Lidze Mistrzów.
W lidze hiszpańskiej Messi zmiażdżył Ronaldo. Ponownie. Jednak w europejskich pucharach to Portugalczyk był zdecydowanie lepszy. Pierwszy raz od dawna. Stąd nie rozumiem tych chóralnych nawoływań ze względu na brak naszego cracka w tej jedenastce.