Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nie zdziwiłbym się gdyby któraś z tych drużyn eksplodowała formą podczas MŚ : Belgia, Chorwacja, Bośnia i Hercegowina, Japonia, USA. Na niemal każdym turnieju objawia się ekipa-niespodzianka. Była Dania, Bułgaria, Grecja, Korea Płd, Urugwaj, Chorwacja, Senegal, Australia etc.
0
Laporta zakręcił wyborczą korbą. I teraz, z pewnością kampanijna maszyna nabierze rozpędu. Tylko po co? Są jeszcze trzy lata do głosowania. Obawiam się, że ten czas może zostać źle spożytkowany. Miażdżąca krytyka wobec Sandro przyniesie jedynie taki efekt, że urzędujący Prezes zamiast skupiać się na działalności związanej z klubem, będzie okładał się sztachetami z Joanem. Niepotrzebna lub nawet nieumyślna dywersja. Laporta zdecydowanie zbyt wcześnie ogłosił swoją kandydaturę. Trudno. Igrzyska rozpoczęte. Ying vs Yang.
Osobiście uważam, że 3 lata to jeszcze bardzo dużo czasu i Rosell ma szerokie pole do popisu. Zobaczymy co zrobi. Podejrzewam, że będziemy świadkami wyborczego cyrku, szczególnie teraz, kiedy zakończył się sezon. Pierwsze starcie --> polityka transferowa.
0
Brazylia prezentuje się słabiutko. Oczywiście Francja i Anglia nie są w tym momencie lepsze, ale to były tylko mecze towarzyskie. Canarinhos od pewnego czasu grają jedynie sparingi, więc najbliższy Puchar Konfederacji to wyjątkowa okazja, aby Brazylia mogła na serio przetestować wartość własnej ekipy. Przez następny rok znowuż pozostaną im spotkania o pietruszkę. Drużyna nie jest silna psychicznie, za to szczelnie nabita gwiazdami, i tymi młodszymi, i starszymi. Jeżeli za jakiś czas ich gra nie ruszy z kopyta to na Mundialu może być żałoba.
0
Jak widać droga z wojownika do męczennika jest bardzo krótka.
0
Ostatnio w Audi Cup wygraliśmy z Bayernem 2-0. Dwie bramki Thiago. Szczególnie ta z 75 minuty to cudeńko. Urocze wspomnienie po niedawnym gwałcie w Lidze Mistrzów.
0
Trochę szacunku do ikony tego zespołu, kmioty. Chyba każdy zna go nie od dzisiaj i doskonale zdaje sobie sprawę, że Xavi bardzo często posiada odmienne zdanie od większości krasomówczego, futbolowego światka. Żadna to nowość dla mnie. Czasami ma rację, czasami zdaje się być zaślepiony, jednakże ma swoją własną wizję piłki nożnej i o niej zawsze mówi. Nie widzę w nim kokietowania dziennikarzy, chwiejności. Jest constans. Można się z nim zgadzać bądź też nie, ale odrobina respektu mu się należy, nieprawdaż?
Najlepiej to zburzyć dla własnego widzimisię całą misterną konstrukcję osiągnięć i zaszczytów naszego Kapitana. Z błotem zmieszać jego autentyczną "barcelońskość" wyhodowaną w szklarni La Masia, w żadnym wypadku nie można pamiętać ile zrobił dla pierwszej drużyny, jego prostopadłych podań, bramek, asyst, niekonwencjonalnych zagrań i technicznej wirtuozerii okraszonej logicznymi boiskowymi wyborami. Teraz Xavi się starzeje i już istnieje zielone światło, aby z chóralnym namaszczeniem pluć i deprecjonować jego osobę. Jak widać pamięć to kokota, a każdy jest indywidualnym alfonsem. Tragedia i rozpacz.
Może i nie gra najlepiej. Może i się starzeje. Może już nigdy nie będzie taki jak dawniej. Jednak! Przechodząc na piłkarską emeryturę Hernandez zasługuje na jej najwyższe widełki. Mam nadzieję, że powstanie jeszcze kilka pieśni na cześć Generała. Lubię przesiadywać przy ognisku z kuflem w ręku - nucąc jak bard opowieści o przeszłych bohaterach. Tymczasem Xavi jeszcze gra i pomimo watahy wilków czekającej na każde potknięcie większego od siebie, aby go pożreć czekam na zapisanie ostatnich kartek w opasłych tomiszczach jego pięknej kariery. Ave Xavi!
0
Wyjaśnię to. Bardzo często atakowałem użytkowników tej strony, którzy bez szacunku wyrażali się o rywalu. Sam nigdy nie napisałem nic obraźliwego na Królewskich. Więcej - traktuję Wasz klub z szacunkiem i niejednokrotnie pisałem o nim jako o największym w XX wieku. To jest fakt i nie ma w tej kwestii żadnej dyskusji. Na Waszej stronie się nie wypowiadam. Napisałem w życiu może z 3 wiadomości pod tym samym nickiem co tutaj. Jak czytam jak pluje się tam na Barcę to czasami, aż łapię się za głowę, ale nie dyskutuję z tym, bo to nie moje podwórko. Jest też tam sporo mądrych userów i to oni powinni tępić taki kretynizm w ich szeregach, gdyż plami wizerunek polskiego kibica Realu. Podobnie i tutaj, dlatego jak już wspominałem często reaguję na takie głupoty i tym razem postanowiłem zrobić to po raz kolejny, zadając pytanie po co tutaj wrzucał te nic nie wnoszące wypociny, osób o wątpliwej kondycji umysłowej? Sam przyznasz, że to było tragiczne. Stąd w jednym krótkim zdaniu zaapelowałem o rozsądek do kibica Barcelony, który niepotrzebnie umieszcza w tym miejscu te "komentarze" jak i poziom tych "komentarzy", takie sprzężenie zwrotne. I tyle. O nic więcej mi nie chodziło. Jak chcesz ze mną podyskutować to nie ma problemu, nie mam uprzedzeń wobec Los Blancos, choć oczywistym jest, że nigdy Wam kibicować nie będę. Zresztą zazwyczaj piszesz rozsądnie na naszej stronie i z miłą chęcią czytam Twoje wypowiedzi z perspektywy logicznego kibica Królewskich.
0
Pablo86
Nie nazywam tak prawdziwych kibiców Realu, a jest i sporo, tylko tych którzy tak się wypowiadają. To samo w stronę pseudofanów Barcelony. No chyba nie stwierdzisz, że ktoś kto pluje takim jadem jest normalny?
0
I po co wklejasz tutaj teksty tych uciekinierów z psychiatryka?
0
Niewątpliwie chłopak ma talent, jednak bardzo daleko mu do pierwszej drużyny. Tak dezawuowany Pedro (w znacznej części nie bez powodu) zjada na śniadanie Gerarda, jeśli chodzi o jego przydatność w drużynie. Deulofeu potrzebuje systematycznej gry w najwyższych rozgrywkach ligowych danego kraju. Mimo wszystko wypożyczyłbym go do La Liga, aby dokładnie zapoznał się z realiami pierwszej ligi hiszpańskiej, nabrał doświadczenia, zaczął dostrzegać innych kolegów na boisku. Przez ten sezon mógłby się ciekawie rozwinąć i powrócić do Barcelony, aby bić się o miejsce w meczowej osiemnastce. Obecnie nie widzę dla niego miejsca w kadrze. Pozostawienie go, aby zwiedzał trybuny poszczególnych stadionów zahamuje jego rozwój.
Były plotunie o wypożyczeniu go do BVB. Z perspektywy trenera, który potrafiłby go kopnąć w tyłek i ustawić do pionu byłaby to decyzja kapitalna, jednak jestem przekonany, że ekipa z Westfalii wcale nie potrzebuje wypożyczeń, jeno transferów definitywnych. Stąd ta opcja odpada.
Wydaje mi się zatem, że najrozsądniej byłoby go oddać pod tymczasową kuratelę silnemu osobowościowo szkoleniowcowi, który podoła strzyżeniu wybujałej gwiazdorskiej głowy. Kubeł zimnej wody przede wszystkim. W przeciwnym razie możemy go stracić raz na zawsze. Stąd pytanie - kto Waszym zdaniem by się nadawał jako trener, aby zbudować charakter naszemu wychowankowi? Myślałem nad Simeone, ale w Atletico także byłby żelaznym rezerwowym. Jakieś pomysły ?
0
Mam nadzieję, że to ostatni news z udziałem tego Pana, ślepo określanego na pewnej stronie jako Don Kichota walczącego z wiatrakami hipokryzji. Żegnaj i nie wracaj nigdy więcej do Hiszpanii.
0
Po dzisiejszym dniu ostatecznie upadł mit o rozbestwionym dzieciaku zza oceanu. Podkreślałem to kilka razy. Ten chłopak w Santosie był absolutną gwiazdą. Miał na barkach nadzwyczajną presję, a potrafił się przy tym bawić po brazylijsku. Idealna mieszanka. Ba! Pomimo oczekiwań mocno ciążących na jego barkach, Neymar potrafił rozbawiać szatnię, wprowadzać dobrego ducha do drużyny. A przy tym nie był fochającą się diwą, lecz skromnym chłopakiem szanującym swoich fanów.
Dzisiaj to wszystko przeniósł na Camp Nou. Podziwiam go, że wytrzymał ten cały magiel i po wielogodzinnych, prawdopodobnie bezsennych ekscesach związanych z "przeprowadzką" tak zwyczajnie po ludzku reagował na prośby o zdjęcia, autografy. I je spełniał z uśmiechem na twarzy. Widać było, że ten pamiętny dzień dawał mu dużo radości. Nigdzie nie dostrzegłem w nim bufona, o którym pisali co poniektórzy. Jedno jest pewne, osobowość Brazylijczyka wniesie sporo świeżości i radości w szeregi Dumy Katalonii. Podczas prezentacji mogłem niemal dotknąć i poczuć tę południowoamerykańską fiestę na trybunach. Dobrze to wróży w kwestii i medialności, zabawy z piłką i skupiania na sobie uwagi. Dzięki temu skostniała struktura Blaugrany może otrzymać energetyczny zastrzyk, który pobudzi sytych Mistrzów do działania, tudzież wleje odrobinę Samby w serca zawodników. Pozytywne wibracje zawsze rodzą jeszcze więcej pozytywnych wibracji, a to się przekłada na morale oraz sukcesy.
Od strony marketingowej wygląda to wszystko w porządku. Oczywiście Barcelona zapłaciła sporo pieniędzy, jednak z tego co zrozumiałem podczas oglądania konferencji Reinkarnacja Pelego wcale nie ma 100 % praw do swojego wizerunku. Jak dokładnie prezentuje się podział finansowego tortu tego nie wiadomo, jednak jestem pewien, że lwia część kosztów poniesionych na rzecz transferu powinna się zwrócić. Prędzej czy później.
0
Szykuje się najbardziej medialna prezentacja w historii Barcelony. Brakuje mi jeszcze sztucznych ogni i linoskoczków :)
0
Patyk do włożenia między zęby podczas prezentacji już przygotowany?
0
Neymar będzie skrzydłowym, a nie środkowym napastnikiem, więc ta "masa" w tym wypadku jest zbędna. Oczywiście będzie musiał popracować nad pewnymi partiami mięśni, aby dostosować się do gry w lidze hiszpańskiej, jednak muszę rozczarować wszystkich, którzy myślą, iż zacznie przybierać w oczach na wadze. Poza tym prawie zawsze są dwa wyjścia - być silniejszym, dobrze zbudowanym, mocno trzymać się na nogach lub stać się szybszym, zwrotniejszym od rywala i w ten sposób zostawiać go w tyle. I spodziewam się właśnie, że Neymar bardziej będzie pracował nad umięśnieniem nóg niż sylwetki od pasa wzwyż.
0
Wszystkim chorym na wściekliznę hejterom Neymara, który nie rozegrał jeszcze ani jednego spotkania w naszych barwach, zalecam podczas prezentacji włożyć solidny patyk między usta, żeby sobie przypadkiem języka nie odgryźli.
Przychodzącego do klubu zawodnika trzeba wspierać z całych sił. Szczególnie na samym początku, kiedy jest niepewny, niezorientowany, a każdy krok w Barcelonie to nowość. Aby zniszczyć wszelkie obawy samego gracza musimy w niego wierzyć i mieć nadzieje. Taka jest rola kibica - nie pseudofana.
A to czy się sprawdził ocenimy po następnym sezonie, ewentualnie po kilku oficjalnych spotkaniach - będziemy mieć już jakiś zarys tego ultramedialnego transferu. Dziękuję za uwagę.
0
Jasne, że tak. Nie wchodziłem tutaj w konwenanse sportowe tylko ekonomiczne. Chciałem przedstawić co nasze zarządy wyprawiały przez tyle czasu i skąd te zadłużenie. Jestem przeciwnikiem sprzedania historii Katarczykom, a tutaj opisałem w jaki sposób do tego doszło oraz że można było tego uniknąć.
0
Gratuluję wspaniałej trylogii wywiadowej. Przeczytałem teraz wszystkie części za jednym zamachem i muszę stwierdzić, że pan Rabij zna się na rzeczy. W kwestii Neymara opisanej w drugiej części mam niemal identyczne zdanie. Pisałem to już niejednokrotnie. Czekam na kolejne udane pytania ze strony Challengera i Żwirka. Jeszcze raz gratulacje Panowie za ten intelektualny "trójkącik" :)
0
Za to dzieci na fioletowej kupują Bale'a za 100 mln, Suareza za ponad 40 mln, Cavaniego za ok 50 mln nie mając przy tym zatrudnionego trenera! A przecież ten który przyjdzie wcale nie musi zarzucać na nich sieci. To jest dopiero przedszkole i stawianie babek z piasku.
0
To jest suma punktów (rankingowych) zdobytych w europejskich pucharach przez ostatnie 5 sezonów. Jeśli mnie pamięć nie myli to BVB 2 sezony w ogóle nie grała w pucharach, potem nie mogła wyjść z grupy LE i LM. Dopiero w tym sezonie eksplodowała. Skąd te zdziwienie? Man City i Juventus podobnie.
0
Widziałbym to tak : Barca, PSG, BVB, Celtic
PSG - trzeba udowodnić, że jesteśmy znacznie lepsi niż w ćwierćfinale
BVB - bo żałuję, że nie spotkaliśmy się z nimi w tej edycji
Celtic - należy zmyć plamę z honoru za te dwa fatalne mecze w fazie grupowej
0
Skupiłem się tylko na odejściach za darmo. Oczywiście na Czygrze straciliśmy 10 mln euro i na Ibrze pewnie z 40 mln euro, więc w podsumowaniu strata wynosi już ok 350 mln. Jak już pisałem wcześniej nasza polityka transferowa to jest tragedia. I to niezależnie którzy zarząd dorwał się akurat do żłoba.
0
2/2
- Sylvinho. Kosztował 1.5 mln euro. Odszedł za darmo.
- Rafael Marquez. Kosztował 5.25 mln euro. Odszedł za darmo.
- Thierry Henry. Kosztował 24 mln euro. Odszedł za darmo.
- Aliaksander Hleb. Kosztował 17 mln euro. Odszedł za darmo. Na wypożyczeniach zarobiliśmy 4 mln euro.
- Gabriel Milito. Kosztował 20 mln euro. Odszedł za darmo.
- Seydou Keita. Kosztował 14 mln euro. Odszedł za darmo.
- Henrique. Kosztował 8 mln euro. Non stop wypożyczenie.
- Keirrison. Kosztował 14 mln euro. Non stop wypożyczenie.
- Marc Muniesa. Przyszedł z Barcy B. Odchodzi za darmo.
Nie wpisywałem piłkarzy przychodzących za darmo i odchodzących za darmo jak chociażby Larsson czy Cocu na których też można by zarobić. Także nie chciało mi się wpisywać wszystkich wychowanków na których nic nie zarobiliśmy. Nie wspominając o interesie z Ibrą.
Podsumowanie - strata w wysokości ok 294 mln euro. Ile wynosi zadłużenie?
0
1/2
Nasza polityka transferowa przyprawia mnie o ból głowy. Będę to stale powtarzał. Gdyby nie takie klopsy nie byłoby zadłużenia albo byłoby znacznie mniejsze i można by podziękować szejkom za ich reklamy. Tragiczne zarządzanie budżetem. Mądrości ostatnich ponad 10 lat :
- Winston Bogarde. Kosztował 3.7 mln euro. Odszedł za darmo.
- Jari Litmanen. Kosztował 4 mln euro. Odszedł za darmo.
- Pep Guardiola. Przyszedł z Barcy B. Odszedł za darmo.
- Abelardo. Kosztował 3 mln euro. Odszedł za darmo.
- Rivaldo. Kosztował 23.5 mln euro. Odszedł za darmo.
- Roberto Bonano. Kosztował 1.2 mln euro. Odszedł za darmo.
- Patrik Anderson. Kosztował 8 mln euro. Odszedł za darmo.
- Alfonso. Kosztował 16.5 mln euro. Odszedł za darmo.
- Frank de Boer. Kosztował 7.5 mln euro. Odszedł za darmo.
- Roberto Trashorras. Przyszedł z Barcy B. Odszedł za darmo.
- Philippe Chrisitanaval. Kosztował 17 mln euro. Odszedł za darmo.
- Javier Saviola. Kosztował 36 mln euro. Odszedł za darmo.
- Patrick Kluivert. Kosztował 20 mln euro. Odszedł za darmo.
- Dani. Kosztował 14 mln euro. Odszedł za darmo.
- Michael Reiziger. Kosztował 8 mln euro. Odszedł za darmo.
- Gerard. Kosztował 24 mln euro. Odszedł za darmo.
- Gabri. Przyszedł z Barcy B. Odszedł za darmo.
- Edmilson. Kosztował 8 mln euro. Odszedł za darmo.
0
Masz rację. Jako, że jesteś kibicem Królewskich mam do Ciebie pytanie. Czy nie uważasz, że chóralne wołania o transfer Bale'a są zbyt wczesne? Chodzi mi o to, że nie wiadomo kto będzie trenerem Realu i przez to wizja przyszłego szkoleniowca wcale nie musi obejmować w planach Walijczyka (znakiem zapytania nie są umiejętności, bo posiada takowe, aby grać w Madrycie). Stąd troszkę moje zdziwienie pewnością, iż zostanie do Was sprowadzony (abstrahując od ceny i rzeczywistej możliwości zakupu).
0
No tak Villa odejdzie to pax będzie bezrobotny. Za to otrzymamy dla równowagi Twoje miarodajne opinie na temat Neymara. Jednak to prawda, że w naturze nic nie ginie i sama wypełnia miejsce po brakujących ogniwach.
0
Oj tam. Jak dla mnie Neymar może w reprezentacji Brazylii nawet obierać banany lub ugniatać pierogi. Najważniejsze, żeby u nas grał świetnie.
0
Polska myśl szkoleniowa niszczy. Za słabi na naszą rodzimą ligę, także odrzuceni na testach - Paulinho (ŁKS), Arszawin (Legia), Essien (Zagłębie), Ivanovic (Legia) etc. Z drugiej strony gdyby tam zostali to pewnie dzisiaj nikt by o nich nie słyszał.
0
Weźcie coś zróbcie z tym fircykiem promującym roznegliżowane wszetecznice babilońskie. Aż się odechciewa wchodzić na stronę.
0
Anglia dzisiaj wyszła na murawę? Strasznie się ogląda ich mozolną grę. Zupełnie bez pomysłu, ultradefensywnie.
Brazylia też nie zachwyca, ale w dużej mierze jest to spowodowane zasiekami zastawionymi przez Hodgsona. Na wielkim turnieju ten mecz wyglądałby inaczej. Póki co nie wróżę sukcesów żadnej z ekip. Czeka ich jeszcze sporo pracy, aby liczyć się na Mundialu.