0

Do niektórych kibiców Królewskich,
Nigdy nie wchodziłem na Waszą stronę, aby obrazić CR7, który za kołnierzem ma wcale nie gorsze popisy aktorstwa i symulanctwa niż Neymar. Portugalczyk to wielki piłkarz, obdarzony ogromnym talentem, wkładający całego siebie w treningi, ambitny, aspirujący do najwyższych nagród. Natomiast jego wymuszenia momentami są żałosne, tak jak Koguta, Busiego, Di Marii, Alvesa....
Czy dla Was esencją futbolu jest narzekanie i kręcenie nosem? Skupiacie się na meczu, żeby wyłapywać negatywne smaczki? Czy oglądacie piłkę nożną dla widowiska? Nastąpiła zamiana pojęć. Wszystkim prowokatorom gratuluję. Dostrzegacie drzazgę w oku bliźniego, ale belki w swojej już nie. Ja jestem świadom, iż piłkarzom Barcy zdarza się aktorzyć, ale Waszym także, jednak na tym nie buduję teoryj i fundamentów. Hipokryzja to wciągająca sprawa, jednak dla mnie ważniejszy jest futbol.

Pozdrawiam.

0

Kto chciałby, żeby Pedro Rodriguez Ledesma, lat prawie 26, z pochodzenia Kanaryjczyk, wychowanek, piłkarz obunożny, skrzydłowy, raczący niegdyś nas wspaniałymi i ważnymi bramkami powrócił na swój wysoki poziom? Tylko nie wyrywajcie się przed szereg, proszę.

0

Jaka jest typowa polska mentalność i jaką zaprezentowałem ja? Czekam na olśnienie, mędrcze.

0

Na stan obecny Canarinhos zostaną zmiażdżeni. Brazylia rozwija się, zgrywa, prezentuje coraz solidniej, ale na La Furia Roja to są jeszcze powijaki.

0

W sumie to dobrze, że jedyny zarzut jaki możecie postawić Neymarowi to żałosne aktorzenie, o jego grze jak wcześniej, już nikt nie skapnie nawet słowem. A to oznacza tylko jedno.... :)

0

Dobry mecz w wykonaniu Neymara. Wypracował dwie bramki, w tym jedna asysta. Nie podobało mi się tylko te pajacowanie pod koniec meczu. Natomiast zarzuty nakierowane tylko i wyłącznie na jego marne aktorzenie są strasznie żałosne i śmieszne.

0

Cruyff ośmielił się wyrazić własne zdanie, którego logika jest mniej więcej taka - nie kupowałbym wcale Neymara, ale skoro już tu jest to zastanowiłbym się nad sprzedażą Messiego.

I oto teraz w pluralistycznym świecie walczącym z dyskryminacjami, Johan został obdarty z godności. Co tam jego wszystkie zasługi, tytuły, honory. Oburzony motłoch wypełzł na ulicę, aby ta spłynęła krwią. Już tam w biesiadnych nastrojach, ubawiony folklorystyczną muzyką, golonką i wujkowym bimbrem maszeruje z kosami, widłami i innymi kozikami, aby straszyć Mentora. Nieokrzesany satrapa, prowadzący gościńcem Lud na barykady, wytarł bezzębne dziąsła, po czym splunął flegmą tuż przed wrotami staruszka. Zapłonęły stosy i ogniska, wiklinowe kukły i pochodnie. Armia chcąca igrzysk rozlokowała się pod rezydencją, pukając i stukając po ułańsku w okienko - wyjrzyj no panienko. Fetor od wędzonych dzikich świń przypiekanych zawczasu na uzbieranym chruście posłużył jako granat dymny. Aż Holender musiał ewakuować się na zewnątrz. A tutaj, stado uchlanej, ani nie pisatej, ani nie czytatej gawiedzi wydało werdykt - winien. Rzucono kości o jego tunikę, a samego starca poprowadzono na miejski pręgierz. Przykuto go doń i wyszydzano. Jakże śmiał? Kimże jesteś? I przybili mu nad głową tabliczkę z napisem "Uważał, iż Messi nie jest królem barcelońskim". Heretyk. Jak to w średniowieczu, golenie połamano, kołkiem serce przebito, czosnku do jamy ustnej napchano i z nastaniem jutrzenki skonał...........by ze śmiechu czytając Wasze "opinie" zakazujące innych opinii.

0

I już kończąc, żeby nie rozpylać dłużej swojej "megalomanii". Mam dosyć takich dyskusji. Jedyna odpowiedź na komentarz to minus. Wielce wnoszący. Zamiast napisać chociaż kilka słów - Zgadzam się, bo....lub nie zgadzam się, gdyż...to zasypuje się lawiną wyroczni dzisiejszych czasów. Łapek w górę, łapek w dół, plusów, minusów. Ok - można z tego korzystać, ale jakaś argumentacja byłaby wskazana, zasadna? Najlepszym rozwiązaniem jest chyba pójście tropem Mikiego i założenie czegoś własnego, nawet głupiej strony na fejsbuku czy bloga, gdzie rozmowa byłaby merytoryczna, zmuszająca do wysiłku, a nie ograniczająca się czytania plwocin. Już naprawdę nie mam sił, ani ochoty na takie konwersacje.

Pozdrawiam.

0

Spoko. Nie gniewam się, ale fajnie by było czasami patrzeć dokładniej. Specjalnie nad komentarzem dodałem "Geble".

0

W swoim opisie nie odnosiłem się do Ciebie, ani innego postronnego usera, tylko do Geble i stwierdzeń o słowo "czarnuch"..................

Biały do Murzyna powie "czarnuch" dostaje w pysk.
Murzyna do Murzyna powie "czarnuch" idą na browara.

0

Mam już dość kretynów na tej stronie. Możecie mnie śmiało banować.

Drogi człowieku o niskim IQ, jeżeli podejdziesz do przechodnia i powiesz mu poważnie - jesteś gównem, to dostaniesz w pysk. Natomiast, jeśli siedzisz obok ziomka i uśmiechem na twarzy, przekomarzając się powiesz - jesteś gównem to on rozumiejąc zamysł, odpowie Ci w podobnym tonie.

Rak bezmyślności toczy ten kraj.

0

No tak, bo przecież napisałem, że najważniejszy jest partykularyzm, nabijanie sobie statystyk, lubowanie się w wykonywaniu wolnych, karnych, rożnych przez jedną osobę, prowadzeniu całej ekipy za rękę, łapaniu się za łby na boisku, holowaniu futbolówki, aż do straty przez jednego zawodnika. Do tego dodałem, że każdy powinien biegać z jęczmieniem na oczach, domagać się od drugiego podań, krzyczeć, wymuszać, okazywać dezaprobatę. Nigdzie przecież nie wspomniałem o obowiązkowym wypełnianiu zaleceń taktycznych, o autorytecie trenera, który ma scalać wielkie nazwiska. Za to bezrozumnie namawiałem do składania pokłonów wybrańców. Nie podałem przykładów wielkich drużyn, które zapisały się złotymi zgłoskami w annałach futbolu. Moja wypowiedź była debilna, nie poparta faktami, subiektywna, aż do posrania. Super, aż chce się więcej pisać, więcej dyskutować, więcej wymieniać się poglądami i więcej przebywać na stronie. Wiem - nie spadnie z nieba złoty deszcz, więc chyba najlepiej dać sobie siana z tym całym argumentowaniem, bo jakbym dane stanowisko nie próbował wyjaśnić, to i tak przegra z Tito OUT. Dramat. Chyba wrócę do pisania prześmiewczych fraszek, tylko to pozostaje.

0

Nie zgodzę się z Mentorem, iż oni będą sobie przeszkadzać. Nie chcę się rozpisywać, bo i tak praktycznie nikt tego nie czyta, wiec sypnę faktami. Galacticos - Beckham, Zidane, Figo, McManaman. Czy wchodzili sobie na głowę? Milan Sachciego - Van Basten, Gullit, Rijkaard, Ancelotti. Jak to wyglądało? Fascynująco. Może i to nieco odmienne pozycje. Real - pomoc, Milan - szeroko pojęta ofensywa. Dało się grać gwiazdami? Dało.

Najważniejsze to się odpowiednio dogadać, mieć przede wszystkim na uwadze dobro zespołu, otrzymać odpowiednie wskazówki taktyczne, liczyć się z autorytetem trenera, a wszystko będzie śmigać jak w szwajcarskim zegarku.

0

2/2
Notoryczne wypożyczenia, a w konsekwencji odejścia za darmochę naruszają i nadszarpują budżet. Jeden przypadek to nie problem, jednak tysiące to już poważne kwoty. Transparentna polityka przede wszystkim. Nie jesteśmy w stanie przytulić do serca wszystkich, którzy z powodzeniem biegali z futbolówką od najmłodszych lat w naszych barwach. Tak działa ewolucja. Należy wyłuskiwać perełki perełek i je szlifować, a reszcie kulturalnie podziękować za wszystkie lata spędzone razem pod barcelońskim niebem. Podobnie jest w przypadku JdS. Przykład zakończonego sezonu dobitnie pokazał, iż trzymanie na siłę ogniw, które nie są w ciągłym ruchu stopuje ich rozwój, co w przyszłości prowadzi do mniejszych wpływów z ich transferów, a także zatrzymania się w rozwoju. To nie jest korzystne ani dla klubu, ani dla zawodnika. Dzięki Jonathan za wszystko, ale najwyższy już czas, abyś zmienił otoczenie. I proszę, nie krzyczcie, że będziemy sprowadzać canterano za grube miliony. To jest plotka bez pokrycia w faktach. Cesc Fabregas jak do tej pory był tylko jeden.

0

1/2
Mam wielką słabość do wychowanków. W czasach, kiedy drużyn opartych na chłopakach z tubylczych ziem jest coraz mniej, takie ekipy, które opierają się na własnych dogmatach darzę niekłamaną estymą. Chociażby Athletic Bilbao. "Wieki temu" nie było, aż takiej mnogości transferów i klubów budowanych tylko i wyłącznie na kanwie potencjału finansowego. Obecnie jest to już przesyt. Nie chcąc spacerować dłużej po tej jałowej alejce, wrócę do naszej tożsamości. La Masia. Wspaniała szkółka, która wyhodowała już liczne talenty, podobnież jak kuźnia Ajaxu. Rokrocznie dziesiątki zawodników kończą swoje szkolenie, otrzymując dyplom potwierdzający ich umiejętności i przydatność. Niestety, nie dla każdego znajdzie się miejsce w upragnionej seniorskiej kadrze. To jest sytuacja jasna i zrozumiała. Tych najlepszych trzeba konsekwentnie wprowadzać do pierwszej drużyny, a z resztą się pożegnać. Funkcjonowanie katalońskiej Akademii kosztuje. Trzeba opłacać rachunki, trenerów, wkładać sporo czasu i wysiłku, aby rozwój potencjalnych gwiazd przebiegał pomyślnie. W związku z tym, ci spośród abiturientów, którzy się nie załapią do rezerw czy Dumy Katalonii powinny swoją sprzedażą wygenerować zyski lub pokryć starty odnośnie ich szkolenia.

0

Drogi Imonkey,
Gdybyś przeczytał mój felieton o Abidalu, który ukazał się na łamach tej strony kilka dni temu, wiedziałbyś jakie mam zdanie na temat sprawy z Erykiem. Tyle.

0

Geble

Ok. Niemal każde słowo jest dla ludzi, odpowiednio użyte, w danym kontekście lub w towarzystwie brzmi czasami zgoła inaczej. Do tego warto dodać, iż w psychologii, a konkretniej w dziedzinie związanej z Mową Ciała jest przedstawiony pewien schemat. Przekaz informacji wygląda mniej więcej tak - 70 % tonacja głosu, 20 % mimika, gestykulacja, 10 % treść. Po prostu trzeba mądrze gospodarować wyrazami i adekwatnie dobierać modulację, postawę. Prawne zakazy niczego nie rozwiązują. To humbug.

0

W Nowym Jorku słowo "nigger" jest karane grzywną jak każde inne wykroczenie. Dodatkowo utwory nominowane do Grammy nie mogą zawierać tego określenia w tekście. Powoli wkraczamy fazę egalitaryzmu, etatyzmu, gdzie w człowieku zostanie zabita indywidualność, odmienność. Z tego co czytałem w Szwecji nie ma lub nie będzie łazienek oddzielnych dla mężczyzn i kobiet, a wspólne. Zamiast podziału na "Ona" i "On" powstanie określenie "Ono", bodajże po szwedzku to brzmi "Hen".

Jak ktoś mnie nazwie Białasem, jak zareaguje? Jestem dumny z mojego koloru skóry - odpowiem uśmiechem :)

0

Jak widzę przyszłość tych panów w razie pozostania ich na Camp Nou?
Bojanowi zapewne zamontują na trybunach szezlong, co by chłopak mógł w wytwornych warunkach oglądać popisy kolegów na murawie.
Cuenca na zmianę, to pogra 15 minut, a to poleży w inkubatorze trzy miesiące ze złamanym paznokciem.
Afellay musi wreszcie odnaleźć położenie siedliska upartego demonologa na masywie Monserratu, który od czasów przyodziania przez Holendra koszulki Barcelony torturuje go niemiłosiernie poprzez laleczkę voodoo.
JdS zostanie wysłany do ścinania kaktusów i magazynowania pejotlu, aby w newralgicznym momencie starą meksykańską metodą oszołomionych Królewskich puścić na corridę, zamiast na boisko.

Sprzedać i nie zawracać sobie nimi głowy. Nie jesteśmy domem dziecka, żeby wypłacać pensję piłkarzom, którzy na to nie zasługują. Wypożyczenie? Po co? Trzeba zbierać kasę, a nie później oddawać ich za darmo.

0

LeB

Vide ślimak-ryba, marchewka-owoc, żeby nie szukać dosadniejszych i bardziej fundamentalnych przykładów :)

0

Oho, no to mamy inwazję termitów. A te jak wiadomo muszą się nażreć, a dopiero później oddalają się, aby założyć nową kolonię. Nie ma tutaj żadnych chemikaliów, którymi można by je wytruć?

0

Aha i jeszcze składka rentowa, zdrowotna, opłaty uzdrowiskowe, targowe, miejscowe, różne opłaty urzędowe, doliczając do tego, że służba zdrowia lub edukacja ma zwykłego obywatela i tak w dupie i trzeba dawać w łapę, żeby coś załatwić albo iść do prywaciarza, zresztą w szkole też są składki komisyjne, obozowe, ubezpieczenia, trzeba kupować podręczniki etc to faktycznie może wyjść, że rabują nas w biały dzień na astronomiczne kwoty.

0

Zapewne chodziło mu o - 1000 zł miesięcznie ZUS, 18 lub 32 % podatku dochodowego, do tego trzeba doliczyć 23% VATu, który jest wliczony w usługi lub towary, Akcyzę, którą pobiera się na stacji paliw, podatek od nieruchomości płacony bodajże kwartalnie, cło, przez które wzrastają koszta, nie wliczam tutaj żadnych rachunków za prąd, gaz, wodę, ścieki etc. Do tego podatek od posiadania psów, od środków transportowych, od czynności cywilnoprawnych, a jak już nawet ślepy los sprawi, że coś się uda wygrać, to jeszcze za to, że masz w życiu szczęście musisz podzielić się tym z państwem. I oczywiście inflacja, która jest ukrytym podatkiem. Nie wiem ile to razem wynosi, ale na pewno jest to sroga kasa.

0

A przypadkiem peculium w Starożytnym Rzymie nie wynosiło 10 procent?

0

Parafrazując mojego ulubionego Polaka związanego z polityką - Co by pan powiedział, gdyby zarabiał pan 4 tyś zł, oddałby mi pan 2 tyś, a pozostałe 2 zostałby dla pana. Ja, za te 2 tyś, które mi pan dał, wydałbym je za pana. Oczywiście 1.5 tyś wydałbym za pana, na pana, a 500 zł poszłoby dla mnie za moje usługi. Co by pan mi odpowiedział na taką propozycje? Pewnie kopnąłby mnie pan w cztery litery i słusznie wyrzucił za łeb z domu, a widzi pan, tak właśnie działa państwo.

0

Heh miło mi, że to po raz pierwszy :)

Doskonale zdaję sobie sprawę z zasadności Twoich argumentów. Są mocno osadzone w realiach, natomiast mi chodziło nie o coś "na teraz", "na dzisiaj", ani nie o tworzenie ruchu rewolucyjnego, tylko ewolucyjnego. Po prostu dostrzegam pewne niepodważalne wady, które wpływają na spadek renomy naszej ulubionej ligi. To, że potrzebna jest rozsądna reforma, to chyba jasne? Nie chcemy, aby największe perełki uciekały poza Hiszpanię? No właśnie. Należałoby opracować długofalowy projekt konkretnych zmian, budujący potęgę PD. Ani Real, ani Barca na tym nie stracą, gdyż jeśli sama Liga pójdzie mocno w górę, to dochody z praw powinny wzrosnąć, ponieważ poszybuje w górę i oglądalność, i wpływ środków z reklam etc. Coś jak z krzywą Laffera. Wiem, że to teoretyzowanie, ale jednak....mogłoby się sprawdzić z korzyścią dla sporej liczby drużyn.

0

Pyrzo_Barca

Widzę, że Ty wciąż jeszcze nie obudziłeś się ze snu po Guardioli. On odszedł, koniec kropka. Życzę mu jak najlepiej w Bayernie. Pep to nie tylko wyjątkowy piłkarz i trener, ale także i fantastyczny człowiek. Oczywiście w konfrontacji Gwiazdy Południa z Dumą Katalonii będę w stu procentach za Barceloną. To nawet nie podlega dyskusji.

Vilanova nie jest żadną imitacją! To ktoś zupełnie inny i musisz się z tym pogodzić albo zacząć zrywać ze ścian plakaty i iść kibicować Bawarczykom. Nie wiesz co to autonomiczna osobowość? Nie ma dwóch identycznych ludzi, więc jeśli wymagasz od Tito, aby przypominał Pepa to nie ma w moim słowniku, takich słów, które opisałyby Ciebie. Nie chcąc się nad Toba znęcać zaapeluje tylko o jedno - jak już tak nienawidzisz naszego Prezesa, to chociaż nauczyć się poprawnie pisać ROSELL, bo to taki śmiech i wstyd, że powinieneś iść za strusim rytuałem i schować głowę w piasek.

0

Szok. Z kim nie porozmawiam, komu nie przedstawię argumentów o wszechobecnej, rozpasanej kaście biurokratycznej ciemiężącej zwykłego obywatela, każdy pochlebnie potaknie mi głową, po czym te same partie po raz setny zainstalują się w parlamencie. I ci, udający liberałów, a podnoszący daniny, i czerwoni, i zwykłe dziwadła, czy nepotyczni akwizytorzy, a także patrioci, którzy o gospodarce nie wiedzą zbyt wiele. Chciałoby się zaśpiewać - "Już każdy powiedział to co wiedział, trzy razy wysłuchał dobrze mnie, wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie nadal tak jak jest". Jedna wielka klika, przemalowana od władzy czerwonej po białą, nie ponosząca odpowiedzialności za zadłużanie i rozkradanie państwa, zajmująca się trzebieniem portfeli, abordażem na własność prywatną, bezczelnie kłamiąca w mediach i mamiąca ludzi sprawami zupełnie czwartorzędnymi. Granda o skłonnościach psychopatycznych, mająca predylekcję to przecinania wstęg, wmurowywania kamieni czy uśmiechania się jak koń do żłobu. Jedyne wyjście to kijami pogonić tę całą sitwę, przeprowadzić reprywatyzację definicji polityk, zabrać im możliwość decyzyjną niemal w każdej sprawie. W pewnym momencie przekroczą granicę i nic nie powstrzyma także i Polaków przed wytarzaniem ich w smole i pierzu oraz wypędzeniu za granicę. Zegar tyka, taka to muzyka. Tik-tak.

0

I sorki za literówki, ale pisałem "na szybkiego".

0

2/2

Co do ligi hiszpańskiej - gdyby była choć w połowie tak mądrze zarządzana jak niemiecka, nikt nie miałby wątpliwości, które rozgrywki są najbardziej szanowane na całym świecie. Młodych talentu jest co niemiara. Bez liku. Problemem są dwa potwory, które żrą wszystko ze stołu, a okruszkami z pańskiego pulpitu muszą posilać się Malagi, Atletica, Valencie i inne Seville. Nie ma konkurencji, swobodnego przepływu błyskotliwych zawodników, których przecież nie brakuje. Jeśli ktoś osiągnie wysoki poziom, ma dwa wyjścia - albo przejście do jednego z potworów bądź też emigracja. Hiszpanie muszą zacząć mądrze gospodarować ligą, a jestem przekonany, że niemiecka, angielska, włoska, francuska i inne rozgrywki zostaną w pieleszach. Jak brzmiało chwytliwe hasło wyborcze Clintona - "po pierwsze gospodarka, głupcze". Tutaj leży pies pogrzebany. Oczywiście Bill podtarł tyłek swoim sztandarem, zresztą jak każdy populista-socjalista, aczkolwiek zamysł był logiczny. Wszystko jest w zasięgu ręki, tylko trzeba iść odpowiednio w kierunku ewolucjonizmu, żaden rewolucji. Aż żal patrzeć, iż takie talenty jak Silva, Mata, Cazorla czy nie mogąc bić się o najwyższe cele w innych ekipach poza rzeczonymi dwoma Bestiami muszą opuszczać hiszpańską ziemię i pielgrzymować za marzeniami gdzie indziej. To jest sytuacja przykra i dla mnie niezrozumiała. Nie chcę nikogo oskarżać o kunktatorstwo czy kolesiostwo, ale bardzo dziwne to wszystko wygląda. Tak jakby ktoś celowo bał się postawić dwóm największym klubom na świecie, jednocześnie strzelając w stopę całej hiszpańskiej piłce nożnej.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: