Cochise
Dołączył/a: wrzesień 2011
158 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
I tak wyżej cenię sobie Messiego. Przede wszystkim za to, że przez tyle sezonów jest na absolutnym światowym topie. Do tego, iż jest w każdym calu profesjonalistą, nie odstawia głupich imprez, nie psuje narybku, całym sobą skupia się na Barcelonie. Dodając - setki razy ratował nam tyłek w strasznych momentach, poprowadził do dwóch LM i masy innych mniej lub więcej ważnych trofeów. Oczywiście Messi to także nasz wychowanek. Mały, wielki człowiek, który całkowicie podbił moje serce. R10 był wspaniały, magiczny, ale pożegnał się z Dumą Katalonii przez własną głupotę. Rozumiem Wasze przywiązanie i miłość do Syna Marnotrawnego, ale błędem byłoby, gdybym nie docenił Argentyńczyka za całokształt. Wybaczcie, ale Atomowa Pchła już przebiła Kubalę ; jeśli powstanie nowy stadion, to tylko na cześć Leo.
Tak, to jest tylko MOJE zdanie, więc liczę na rozsądną wymianę argumentów.
0
Dostrzegam w Tobie talent. Myślę, że te Twoje szkice idealnie wpisują się w sztukę postmodernistyczną, gdzieś pomiędzy obrazami malowanymi przez małpę, a zachwytem nad stelażami do ocieplania bloków. Tak trzymaj, a znajdziesz się na samym świeczniku.
0
Na miejscu zwycięzcy odesłałbym statuetkę w pieczołowicie zalakowanym kartonie Sami-Wiecie-Komu, co by smutny nie był.
0
Typowy zabieg socjotechniczny, żeby podlizać się Królewskim i zmyć z siebie plamę po niefortunnych słowach o byciu "antimadridistą".
0
elFresco, wróciłeś! Banik zdjęty? Już się bałem, że nie będzie miał kto zaniżać poziomu IQ naszej strony - witamy !
0
Xabi I Barbarossa w Barcelonie? Błagam, Jurku - nie ! Chyba pali Cię rura, po zainicjowaniu weekendu.
0
Jasne, że futbol jest nieprzewidywalny i czasami płata figle. Dopóki piłka w grze! Najważniejsze, że obejrzymy ciekawe widowisko, którego chcieliśmy od samego początku. A to, że La Furia Roja jest faworytem...
Od zarania dziejów jestem za Hiszpanią i jeden Neymar tutaj kijem Wisły nie zawróci :)
0
Ok, Bisz. Zwróć uwagę - napisałeś, jeśli Hiszpanie zagrają średni mecz, a nie Brazylijczycy fantastyczny. Bardzo wymowne :)
0
Bardzo dobrze, że Alexis posypał głowę popiołem i przyznał się do indolencji strzeleckiej oraz słabej gry w pierwszej części sezonu. To mi się podoba. Dzięki temu pożegnał się ze swoimi demonami i powinno być już lepiej. Nigdy więcej wywiadów z cyklu "jestem wielkim piłkarzem", gdy gra się straszny piach.
0
No nic, chciałoby się zaintonować - "Przepraszam za sezonowość i fanbojstwo tu, Przepraszam, ale nie mam sił się użerać z Wami znów, Śmieję się bo śmieszne to, pragnę przestać - nic z tego". Pozdrawiam, tych co myślą, że Neymar włączy supermoc i sam wygra mecz, takie rzeczy to w latach '50 lub '80. Brazylia zostanie zepchnięta do defensywy, taka jest prawda.
0
Nie daję Brazylii zbyt wielkich szans. To oni do tej pory prowadzili grę na boisku, z Japonią, Meksykiem, Włochami, Urugwajem. Spychali rywala, ewentualnie ten momentami próbował rozgrywać piłkę, ale z La Furia Roja...Hiszpanie zrobią z nich wiatrak, zabiegają, roztłuką. Środek pola zostanie zdominowany, Neymar otrzyma plaster, najlepiej w postaci Ramosa i będzie koniec pieśni.
0
Jo, Danka ma rację, a ja nie zamierzam z nią dyskutować, tylko lecę na górę :)
0
Przed Euro wywiady były dużo lepsze. Pamiętam, że Busquets zadziwił mnie swoją inteligencją.
0
Wybiera się ktoś z naszej gwardii do Gdańska? Osobiście na mecz nie mam zamiaru iść, gdyż będzie grała głęboka rezerwa, ale można spotkać się pod stadionem na jakiś browar ? :D
0
Toć to jest jasne, że on tam nie odejdzie. Automatycznie Mazinho stałby się publicznym wrogiem numer jeden! A przecież ma jeszcze jednego syna w naszych barwach. Nie strzeli sobie w stopę!
0
Idę po nervosol.
0
Uff. Dobrze, że się myliłem.
0
Oby nie strzelał Xavi. Mam złe przeczucie.
0
Albo piękny strzał Panenki.
0
Może to zabrzmi jak świętokradztwo, ale przy takiej grze i mając na uwadze MŚ, nie wiem czy nie lepiej stałoby się, gdyby Hiszpania przegrała. To mógłby być impuls do poprawy, a nie kultywowania samozachwytu.
0
Ok, podzielę się. Na początku polecam dawkować raz dziennie po godzinie beletrystykę. Później, jak już się wciągniesz w ten nałóg i zwyczajna miara będzie zbyt skromna, trzeba dorzucić kolejne 60 minut. Tylko jak nad każdym uzależnieniem, należy w pewnym momencie powiedzieć - basta, tyle mi wystarczy :)
0
Wiem, że w sprawie środkowego obrońcy, zarządowi pali się grunt pod stopami. To jest zrozumiałe, w związku z niedbalstwem z tamtego sezonu. Natomiast w żadnym wypadku nie poprę gonitwy za młodym, brazylijskim króliczkiem. 40 mln za Marquinhosa? Chłopak rozegrał w Serie A jeden sezon, ponad 2000 minut. Zdecydowanie, nie jest to rozbudowana rekomendacja za ową kwotę. Nie chciałbym, aby zarząd wpadł do nory, w której dzieją się cuda. Do Krainy Czarów. Tam nie istnieją prawa fizyki, ani logiki. To miejsce, w której otwiera się Puszka Pandory, a z niej wyskakują Keirrisony, Henriquezy, Hleby, Caceresy. Krótko mówiąc, bieda z nędzą, koszmary lat minionych. Zawodnicy, którzy się nie sprawdzili lub też nie otrzymali pełni szans. Po to popełnia się błędy, aby wyciągać z nich wnioski. Kolejna sprawa. Nie wykluczam, iż Marquinhos może wypalić, jednak AS Roma nie wystawi nam na to żadnej gwarancji. Trzeba być tego świadomym. Polityka skrupulatnego oszczędzania i zaciskania pasa stoi w sprzeczności z tą kaczką dziennikarską. A nawet w razie eksplozji jego talentu, cena około 40 mln euro i tak jest nader wygórowana. Tak się nie negocjuje. Wartość rynkowa Kanarka waha się między 15-20 mln euro. Koniec, kropka. Włosi to dobrzy myśliwi, jednak w tym lesie nie znajdą jeleni do odstrzału. Oczami wyobraźni widzę Rosella pewnie perorującego - Nie ze mną te numery, Italiano, nie ze mną.
0
Z tym, że jest/był lepszy w ofensywnie nie zamierzam nawet dyskutować, bo masz całkowitą rację (słowa Daniego - jestem obrońcą z duszą napastnika). Mi bardziej chodziło o to, abyśmy nie mieli dwóch wysuniętych bocznych obrońców, przy niepewnym Pique i drugim rotacyjnym stoperze taki scenariusz się nie sprawdza. Jeżeli ktoś wyłoży konkretną kasę na stół to można sprzedać Alvesa, jednak w razie jego pozostania przydzieliłbym mu zadanie bardziej defensywne, a w harce puścił Albę. Oczywiście jest jeszcze Adriano i Martin. "Flanki obronne" zdają się wyglądać solidnie.
0
IceMan
O Pedro już swoje zdanie wyraziłem i jest bardzo zbieżne z Twoim, natomiast odniosę się do Alvesa. Chcę zwrócić uwagę na pewną sprawę.
W Brazylii Marcelo jest lepszy od Daniego w ofensywie, tak jak Alba w Barcelonie. Scolari daje Diabłowi Tasmańskiemu zadanie stricte defensywne i nie wygląda to źle, a dzięki temu świetny Królewski może siać spustoszenie na lewej flance. Tito powinien podobnie postąpić z duetem Alves-Alba. Brazylijczyk nie jest w stanie już biegać od jednego pola karnego do drugiego, dośrodkowania są słabiutkie, magiczna współpraca z Messim pękła jak bańka mydlana, zatem po co go tak eksploatować? Wolałbym, aby skupił się na obronie, a Jurek hasał do przodu, gdyż jestem moim zdaniem najlepszym ofensywnym lewym obrońcą na świecie. Z takiej organizacji na defensywie będziemy mogli się jedynie cieszyć. A, w razie potrzebny jest i Adriano, i Marcin Montoya. Jest kilka opcji :)
0
Kończę dyskusję starym porzekadłem - mów do słupa, a słup jak .....
0
Nie mam już sił.
Zubi stwierdził, że jeśli Abidal zagra JEDEN mecz AUTOMATYCZNIE przedłużą mu kontrakt.
Informował, iż umowa z Valdesem jest na ostatniej prostej, a nie było ŻADNYCH rozmów z Wiktorem.
Karygodna negocjacja klauzuli Thiago.
Drobny błąd - daje się upomnienie pracownikowi, a nie rwie szaty, że jeśli nie on to i ja odchodzę.
Po stokroć żałosne.
0
Czy Ty nie rozumiesz, że tutaj chodzi o brak wiarygodności? Kłamstwa? Lepiej siedzieć cicho niż obiecywać coś, co jest niepewne. Wybacz, ale czasami odnoszę wrażenie, że jeździsz na zarządowym i trenerskim pasku, bez własnych refleksji.
0
Punkt pierwszy powinien brzmieć - jak katapultować Zubiego?
Niestety, ale Andoni nie nadaje się na stanowisko, które zajmuje. Obiecanki, cacanki - przedłużenie kontraktu z Erykiem, nowa umowa dla Wiktora na ostatniej prostej, źle skonstruowane zobowiązanie z Thiago...
Dodając do tego gulaszu jeszcze przyprawy w postaci wstawiennictwa za podwładnym, który jest podejrzany o kręcenie lodów bądź też nieprofesjonalizm...
Jeżeli chcemy być szanowaną i wiarygodną instytucją tacy ludzie nie mogą mieć prawa bytu w klubowych budynkach.
0
Wartości to bardzo ważna sprawa. Fundament, na którym opierają się afrykańskie plemiona, grupy zawodowe, postindustrialne społeczeństwa, całe państwa, rożne religie, systemy filozoficzne, także i kluby piłkarskie. Zgodzę się tutaj z Karolem w pełni. Natomiast trzeba odwrócić monetę na drugą stronę i zadać proste pytanie - czy samymi wartościami, żyje człowiek? Oprócz moralnych podwalin istotna jest również gospodarka, wydajność. Cóż nam z pięknych Dekalogów, gdy "nie będzie włożyć co do gara"? Może kroczę z porównaniami na przełaj, jednak morał jest taki, że te dwie płaszczyzny muszą się wzajemnie przenikać.
Pedro Rodriguez Ledesma ogniskuje w sobie wszelakie znaczenia tożsamości katalońskiej, jednakże! Z grą jest już na bakier. Nie twierdzę, iż to są tylko i wyłącznie popłuczyny, bo chłopak jest zaabsorbowany mnogością zaleceń taktycznych, które zabijają poniekąd w nim indywidualizm, co przekłada się na to, że Kanaryjczyk znika w tłumie, jest niedostrzegalny. Od zawodników Barcelony wymagam więcej. Nasz wychowanek przecież potrafi, co pokazał w trudnych momentach dla całego klubu - Superpuchar Europy, KMŚ, gole z Realem i tak dalej...
Będąc w pełni świadomym, "świadomym, że hej", pozostania naszej "17" w kadrze chcę jednego. Żadnych niestworzonych rzeczy - powrotu do korzeni, niemal in utero, dwa sezony wstecz, aby do całej boiskowej czarnej roboty dodał jeszcze coś ekstra. Będę kontent z takiego obrotu sprawy.
0
Ależ mam ubaw. Od wczoraj jesteśmy świadkami nalotów dywanowych na naszą stronę przez różnej maści kamikadze. O ile, rozumiem takich użytkowników jak bad15 czy Xaoo, bo nikt nie może zakazać im wklejania tutaj linków do akcji, która miała miejsce w rzeczywistości, a ich działalność nie opiera się tylko na prowokowaniu, lecz można z nimi podyskutować lub poczytać rozsądne opinie, o tyle rozhisteryzowane ksantypy czy pseudointelektualne wagabundy zapominające o terminie szczepień wywołują we mnie najpozytywniejsze emocje, których nie byłbym w stanie doświadczyć na najprzedniejszym stand-upie. Chwała Wam za to!