5

Oglądałeś może Apocalypto? Tam są takie słowa, których sens jest mniej więcej taki - każda wielka cywilizacja upada podbita przez inną ze względu na rozkład wewnętrzny, jaki ją trawi od dawna.

Piszesz o problemach tożsamościowych w połowie 20 wieku. Kto sponsorował Hitlera? Kto miał interes w rewolucji październikowej? Dlaczego USA uprawiały do pewnego stopnia politykę izolacjonizmu? Dlaczego USA 'używały' Lusitanii i Pearl Harbor do włączenia się w dwie wojny światowe? Dlaczego zginął JFK? Po co USA były wojny w Iraku i w Afganistanie? Jak powstał FED? Czy przypadkiem za tym nie stoi kult pieniądza, przemysł bankowy i zbrojeniowy?

Nie wiem co mogłoby być takim mianownikiem, wymaga to głębszej refleksji niż naprędce pisany komentarz na tym portalu.

4

W Polsce mamy Tatarów, którzy są muzułmanami, a do tego czują się Polakami i patriotami. Są to ludzie normalni, życzliwi, nie sprawiający najmniejszych kłopotów. Nikomu do głowy nie przyjdzie konstrukcja jakiejś bomby czy krzywdzenie bliźniego. W znaczący sposób różnią się od islamistów z Europy Zachodniej, którzy dzięki liczbie stadnej, poczuli moc. Warto pochylić się nad słowami Winstona Churchilla z 1899 roku na temat mahometan, ale zapewne je znasz.



I owszem są na Zachodzie normalni muzułmanie, ale moi znajomi, którzy pracowali z Arabami we Francji twierdzą, że są oni w znacznej większości strasznymi radykałami. Mieli wstęp do ich gett, tylko dlatego, że pomagali tym, z którymi pracowali, ale i to spotykali się z próbami agresji czy nienawiści. W takich sytuacjach 'ważniejszy' Arab walił w łeb tych do nich skaczących - ot, prawo dżungli. Nie wspominając o tym, że na ulicach rozpalali ogniska, schodziło się ich bez liku i policja nawet nie interweniowała. Gdyby ludzie biali zrobili coś takiego, już dawno siedzieliby w areszcie za zakłócanie spokoju w przestrzeni publicznej. Gdzie tu równość wobec prawa?

8

Możesz się zgodzić bądź nie, ale moim zdaniem Stary Kontynent przede wszystkim przeżywa głęboki kryzys tożsamościowy, którego jutrzenką jest marksizm kulturowy. Przedefiniował on wiele pojęć, pozostawił spore spustoszenie, ale w głównej wierze doprowadził do depersonalizacji przeciętnego Europejczyka, któremu wyrwano korzenie i zasadzono nowe drzewko, łamliwe, podatne na wszelkie wiatry i ruchy powietrza. Obecnie nie widzę szans na rozwiązanie tego toczącego Europę problemu, ponieważ zasoby ludzkie zdolne do podejmowania działań zostały uszczuplone do żenujących rozmiarów. Unia jest w rękach bandy zindoktrynowanych kretynów. Gmach ich idei trzęsie się w posadach, ale nie zamierzają dokonać ani jednej reformy, więc ów budynek w niedalekiej przyszłości runie z potężnym impetem. W przeszłości Arabowie mieli problemy z podporządkowaniem sobie naszego kontynentu i to w sytuacji, kiedy był on podzielony interesami konkretnych państw, wypowiadających sobie wojny. Teraz niby zunifikowany, a jakże śmiesznie słaby, nie jest w stanie nic zrobić. Może się jedynie przyglądać jak kolejne przyczółki padają. I najwyraźniej będziemy świadkami czegoś epokowego, przełomowego.

1

Nie masz mnie za co przepraszać, bez przesady. Lata protestu i młodzieńczego buntu już dawno mam za sobą. Dobrej nocy :)

1

Napisałbym per 'Morderczy Ziemniaku'... ale mogę się mylić :)

Bardzo się cieszę, że moje komentarze Cię śmieszą, bo niezwykle często taką mam intencje konstruując swoje przemyślenia. Jeśli chodzi o poruszoną przez Ciebie kwestię, w metryce widnieje, że jestem katolikiem, choć w rzeczywistości niepraktykującym lub rzadko praktykującym. W przyszłości niczego nie wykluczam, bo byłoby to zarozumialstwem.

2

Swego czasu hobbystycznie interesowałem się astrofizyką, jednak na temat, który Cię interesuje nie wiem nic, a przynajmniej tak mi się wydaję. Na półce czeka na mnie "Krótka historia czasu" Hawkinga i być może tam coś znajdę na ten temat, jak już się za nią wezmę oczywiście :)

@GenerałXavi
A mógłbym wiedzieć skąd Twoje zainteresowanie i dlaczego wykluczasz u mnie ateizm lub katolicyzm? Po Twojej odpowiedzi, dam Ci znać na nurtujące Cię pytanie :)

11

Wrzucam dość ciekawy i nietypowy temat, aby choć trochę odpocząć od dzisiejszej polityki, która roziskrzyła La Ramblę.
Niedawno znalazłem kapitalny blog prowadzony przez osobę chorą na schizofrenię paranoidalną. W niesamowity sposób opisuje swoje przemyślenia. Warto choć trochę przeczytać, aby się zgłębić w to jak funkcjonuje mózg u takiej persony. Lekturę proponuję zacząć od pierwszego wpisu, do którego podam link, a następnie iść chronologicznie.

http://psychoza-paranoidalna.blog.onet.pl/2010/03/02/poczatek-choroby/

5

Nie masz pojęcia o czym piszesz. Małżeństwo jest zawierane w celu posiadania potomstwa, wychowania dzieci i przedłużenia rodu. Prześledź historię, etymologię oraz aspekt filozoficzny. Dalsza dyskusja z Tobą nie ma sensu. Mam nadzieję, że z wiekiem pewne sprawy zrozumiesz.

4

Nie wiem po co wplotłeś tutaj spowiedź. Oczywiście, że chodzi o partnera, a niby o kogo innego?

Para homoseksualna nigdy nie będzie mieć potomstwa. Para heteroseksualna i owszem. W przeszłości brak potomstwa wiązał się ze wstydem, rozpadem małżeństwa, uznając taki związek za bezowocny. Obecnie technologia i medycyna poszły do przodu i bezpłodność można leczyć, często z pozytywnymi rezultatami. Choćbyś eksperymentował nie wiem jak przy tożsamych narządach homoseksualistów, to nigdy z plusa i plusa nie otrzymasz dziecka. Wadliwy plus i minus jest w stanie zostać naprawiony celem uzyskania potomstwa. To jest fundamentalna różnica na kanwie prawa naturalnego.

6

Złe porównanie. Każda para homoseksualna nie może mieć dzieci, to wynika z prawa naturalnego. Ile kombinacji byś nie wykonał, jakbyś się nie wyginał i nie próbował, to rezultat zawsze będzie taki sam. Zaś bezpłodność to nieliczne wyjątki, odstępstwo od reguły. Nie da się tego porównywać. Zresztą celowo utajniona bezpłodność jest podstawą do stwierdzenia nieważności aktu małżeństwa.

10

O jakiej równości mówisz? Jeśli naprzeciw siebie stoi ktoś niski i wysoki, to równość ma polegać na ubraniu niższego w kilkunastocentymetrowe koturny czy może obcięciu wyższemu nóg za kostki?

Miłości nie można szufladkować i nikt nie powinien bronić homoseksualistom trzymania się za ręce, bycia w związku czy wspólnego mieszkania. Jednak nie stawiajmy świata na głowie. Celem małżeństwa jest kopulacja i potomstwo. Homoseksualiści nie są w stanie mieć dzieci, więc nie mogą być małżeństwem. Chyba że zmienimy definicję. Stąd już niedaleko do tego, aby koń Kaliguli Incitatus został mianowany na senatora.

7

Parafrazując Woltera - Gdyby ISIS nie istniało, należałoby je wymyślić.

6

Aż nie wiem jak się ustosunkować do tak naszpikowanego argumentami komentarza.

30

Nie mam zwyczaju do obchodzenia takich okazji, ale tym razem się o to pokuszę. Dzisiaj swój 1000 dzień na tym portalu obchodzi nie kto inny, jak mój serdeczny przyjaciel, człowiek kordialny, dobroduszny, żartobliwy, posiadający ogromną wiedzę na temat sportu (ale i nie tylko), zawsze chętny do wymiany zdania i rozmowy. Najjaśniejsza i niekwestionowana gwiazda tejże witryny, wprowadzająca wesołą, a czasami hulaszczą atmosferę. Dużo zdrowia, bo wiem, że jest Ci potrzebne, Donie :)

5

Na pewno będzie tak jak piszesz. Mnie przeraża jeszcze coś innego. Zastanawiam się czy przez ten terror nie zostaną wprowadzone takie przepisy o bezpieczeństwie, które doprowadzą do uszczuplenia praw i wolności, aby łatwiej było kontrolować ludzi. I może to nastąpić przy aprobacie przestraszonego społeczeństwa, które będzie szukać każdej drogi ratunku.

18

Aż żal patrzeć jak bezbronna jest Europa Zachodnia i w jakim jest stanie. Niegdyś kolebka i generator cywilizacyjny, a dzisiaj zadłużona, zdziczała, atawistyczna i przestraszona z powodu nieudanego eksperymentu multi-kulti. Marksizm kulturowy doprowadza ich na skraj przepaści. Instytucje unijne uważające się za demokratyczne są autorytarne. Komisja Europejska jest selektywnie wybierana za pośrednictwem głów państw członkowskich, zdominowanych przez socjalistów i komunistów, a Parlament Europejski stanowiący wzór nowoczesności nie ma nawet bezpośredniej inicjatywy ustawodawczej. Przy tym zajmuje się spłuczkami, marchewkami, oscypkami, równouprawnieniem i obroną demokracji - wszędzie poza unijnymi strukturami. To co istotne i logiczne nie ma dla nich żadnego znaczenia. Zalew uchodźcami? Niż demograficzny? Nadmiar regulacji? Rozbudowana biurokracja? Wysokie podatki? Są ważniejsze sprawy. A część Polaków błaga o pomoc światłych mędrców z Brukseli w przywróceniu władzy Ludowi, uznając ich przy tym za demokratów. To dopiero jest ciemnogród! I fragment Narodu dalej krzyczy, że chce do Europy. A gdzie my mieszkamy? W Azji?

3

Komentarz usunięty

12

"Bananowce do prawidłowego rozwoju potrzebują klimatu ciepłego i wilgotnego. Wysoka jakość owoców zależy od dużej ilości wody i wysokiej temperatury..."

Tymczasem w Madrycie...

6

Ten wielopłaszczyznowy spisek, tkany w najciemniejszych korytarzach przy akompaniamencie opętańczych śmiechów, polega ni mniej, ni więcej na tym, że mało kto lubi zwycięzcę. Jeśli pierzesz niemal wszystkich jak leci, to po kilku latach zbiera się pokaźne grono, które z chęcią wsadzi ci drzazgę pod paznokieć. Oto cała twarz międzynarodowej konspiracji.

15

I po meczach Realu, i słabszych występach Barcelony. Poziom żenady ewoluuje w wisielczy humor, tryskając galopującymi gagami. Polecam patrzeć na to z tej strony, a uśmiech nie zejdzie Ci z ust.

5

Do połowy. A z jakiego powodu, bo zapomniałem?

7

A czemuż to portugalski dandys użył dzisiaj nie tylko pomady, ale i również kremu brązującego? Czyżby po meczu miał mieć występ choreograficzny w miejscowej tancbudzie?

4

Podejrzewam, że boiskowe wydarzenia mogą zostać odsunięte na dalszy plan i po wielokroć przyćmione przez pogodnych sympatyków każdej ze stron tego pojedynku. Solidnych argumentów nie zabraknie, a krwawym naparzaniom się po pyskach końca nie będzie. Urocza pocztówka z Polski zostanie ostemplowana, a następie wysłana i dostarczona do rąk własnych krystalicznie czystej i uczciwej organizacji piłkarskiej o zasięgu europejskim, która sprawdziwszy, że w kopercie nie ma ani wąglika, ani żadnego czeku, włoży ją między bajki.

4

W jednym ze spotkań w szranki stanie Bayern Monachium z Robertem Lewandowskim w składzie. Będziemy świadkami niesamowitej polaryzacji u polskich kibiców. Część z nich operetkowymi laudacjami połechta ego reprezentacyjnego cracka na tyle mocno, iż ten z racji odpływu testosteronu może przez większą część meczu słaniać się na nogach. Sam z batutą w ręku stanę się żałosnym dyrygentem tego piejącego jak armia kogutów chóru. A za mymi plecami kakofoniczną symfonię ekstazy przygrywać będzie lizusowski portal Onet. Jakaż to cukierkowa potęga! Naprzeciwko zagości całkiem inne wojsko. Szyk krępych i silnych włodarzy przenikliwego języka nihilizmu. Marsowe czoło, nos jak krogulec i przygryzione wargi - to ich zatrważające oblicze. Będą chcieli z całą mocą obedrzeć Roberta z ubrań, ale tak żeby nawet listkiem figowym nie mógł się przysłonić. Zapragną obnażyć króla rodzimego sportu, by ten zarumieniony z ogolonym tyłkiem pędził przez trotuar. A jakie zdjęcia zostaną uczynione, jak uwieczniona stanie się ta chwila! Myślę, że to może na moment zaspokoić żądzę tłumu reklamującego się jako 'na nie' wobec przecenianego napastnika. Oczywiście, później rozpocznie się batalia w kości o jego szaty. Jakby było tego mało i polski portal niemieckiego pochodzenia z głębi swego tęczowego organizmu wypluł bałwochwalczy artykuł, oni z precyzją szermierza i siłą Tysona rozdupcą go w trymiga. Nie mam pojęcia, kto zwycięży w tym Mortal Kombat.

4

Coraz większymi krokami zbliża się ostateczne rozstrzygnięcie kwestii mistrzowskiej w ramach Champions League! Kibice Barcelony oczekują obrony tytułu i tym samym historycznymi literami wygrawerowania nazwy klubu na Pucharze z uszami. Wiadomo, że każdy ćwierćfinał ma swojego faworyta, ale osobiście nie lekceważyłbym nikogo. Pokuszę się o analizę w krzywym zwierciadle tych 'spotkań', aby co nieco rozładować gęstą atmosferę unoszącego się między zdaniami spisku. Mam nadzieję, że nikt nie zadzwoni po lekarza lub w trybie przyspieszonym nie wypisze mi recepty. Na dzisiaj można powiedzieć, że wybrałem Bayern vs Benfica - choć sportu i mądrych słów tam raczej nie będzie.

2

Co prawda nie gram na zakładach bukmacherskich, ale o ile się orientuję, nie można tam obstawiać jako rywala 'ogórka'. Musiałbym sprecyzować Wolfsburg, Benfica etc. A to zwiększa prawdopodobieństwo przegranej. Poza tym, nie czuję się wydymany, bo jak wcześniej wspomniałem - nie bawię się w obstawianie meczów, choć owszem, kilka razy ciągnęło mnie do tego.

3

Przylepiłem komentarz do Ciebie, bo mi odpowiedziałeś, bez żadnego ad personam :)
W każdej konfiguracji znalazłby się ktoś niezadowolony. I też miałem swój typ, ale nie wszedł trudno, gramy z kimś, kto został nam wylosowany.

3

Trzeba uznać, że te losowania są albo normalnie przeprowadzane albo że są ustawiane. Jeśli 80-90% uważa, że są ustawiane, to może a) zbojkotujcie je b) napiszcie petycje do UEFY c) przyjmijcie to na klatę. Płakanie nad losem, którego nie da się zmienić, a się użala i lamentuje jest bardzo żałosne. Robi się z tego pośmiewisko. Jeśli zaglądają tutaj kibice innych drużyn, to jak to wygląda, że sympatycy Barcelony - Mistrza, mają najwięcej do powiedzenia o jakiejś czynności czysto technicznej? Boisko i tak wszystko zweryfikuje!!!

28

Kibicom Obrońcy Tytułu nie przystoi narzekanie na rywala. Jesteśmy najlepsi, to inni mają się nas obawiać. To z kim ci inni zagrają nie powinno nas w ogóle interesować. Jak będziemy grać swoje, to przyjdzie czas na każdą drużynę. Spokojnie, pokażcie trochę klasy, jak na kibiców Mistrza przystało. Najwięksi czempioni pięściarstwa nie unikają najlepszych challengerów. To pretendenci pomimo pewnej siebie postawy, w duchu obawiają się łomotu. Tak bym to widział.

1

Atletico to "Riders on the Storm". Wolfsburga też bym nie skreślał. Obyś nie musiał po ich dwumeczu wypluwać tych słów.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?