AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
5
Wygląda jak Lepper wypowiadający się o wartości Balcerowicza. Abstrahując od wyborów politycznych, to kultura osobista, wykształcenie, obycie, wiedza, ogólna ogłada raczej po stronie oskarżanego :), mówiąc bardzo dyplomatycznie.
2
Napisał fan gościa, który wsławił się Złotą Piłką i kickboxingiem w odstępie 2 tygodni....
1
James Rodrigeuez, Isco. Oni kiedy wchodzą z ławki potrafią szarpnąć, coś zmienić. Real ma całkiem ciekawą ławkę w stosunku do pierwszego składu. Ale nawet w gorszych klubach są tacy zawodnicy, którzy o pierwszy skład rywalizują, raz gra jeden raz drugi, U nas Pedro ma tę zaletę, że wie że do pierwszej 3 się nie dopcha.... Warto mieć zawodnika który może zagrać na kilku pozycjach, i da dobrą zmianę na każdej. Pedro jakość obniża.
1
", ja go rozliczam z zadań jakie powinien spełniać DP, " - nie, to zadania jakie według Ciebie powinien spełniać DP, Za wsparcie ataku i defensywę jest odpowiedzialny pomocnik box-to-box, ale takiego Barca nie miała od utraty Keity i Yaya Toure. A nawet wtedy często nie grała tak, by tacy pomocnicy mieli swoje miejsce.
U nas od lat pomocnicy środkowi (Xavi) i media punta (iniesta) grają ofensywnie, a za zabezpieczenie ich tyłów odpowiada DP a nie box-to-box (jak wypadł eksperyment z 2 ofensywnych i box-to-box można zerknąć na Alexa Songa - i tak grał Busquets, nawet kontuzjowany).
"Ty wiesz co wymaga od poszczególnych zawodników Lucho i jaką im wyznacza taktykę, ja tylko zgaduję." - niepotrzebna ironia - obaj oceniamy czytając grę drużyny, ustawienie zespołu itd.
"W tym meczu ewidentnie wsparcia potrzebowała II linia," - nie wsparcia osobowego, ale lepszej jakości i nie jest to pierwszy mecz, kiedy tak jest. PSG pierwszy mecz, Real - wszyscy poważni przeciwnicy obnażają tą naszą słabość.
1
"Wątpię, czy była to zasługa Mascherano, że nie było kontr, jego odbiory to liczba 5" - odbiór, to kiedy piłka zmienia właściciela. Wybicie piłki na aut, przerwanie podania, pojedynek bark w bark to nie odbiór, ale kontrę kasują. Wracasz ślepo znowu do statystyk.
"wszystkie doskonałe dogrania xaviego" - miał trzy piłki kluczowe - 1 z rzutu wolnego, jedną ładną w pierwszej połowie, i jedną kiedy Elche grało już w 10, a Ty wymagasz rozgrywania od Mascherano.
"Pique potrafi strzelić, Bartra asystować a Mascherano jako pomocnik ma tylko zadania" - zauważ, że kiedy są rzuty rożne do przodu biegnie Pique, anie Masche i chyba wzrost wiele tłumaczy. Asysta Bartry przydażyła się, bo jeszcze takie dogranie musiał ktoś wykorzystać - w tym wypadku Messi, Podającego asekurował wtedy Masche, bo Bartra parę razy też się pomylił i naprawiającym błędy okazywał się Masche lub Alba.
"i nie zawsze idą w jednym momencie obaj.' - oczywiście, ale to nie zmienia faktu, że DP jest wtedy odpowiedzialny za destrukcje.
1
Nie jest. Idealny zmiennik to taki, który wchodząc w ciężkim meczu, wobec niemocy któregoś z graczy podstawowych, wnosi do tego meczu jakąś wartość dodaną, coś czego bez niego brakowało. Pedro tylko biega, ale rezultatów to nie przynosi.
1
Dokładnie zrozumiałem, tylko zauważ czemu kontr Elche było względnie mało - dzięki temu, ze środek zabezpieczał szybszy od Busquetsa Mascherano. Po drugie, sam często oceniając Alvesa kładziesz nacisk na jego grę w ofensywie. Nieprzypadkowo, bo w taktyce Lucho to boczni obrońcy mają za zadanie wspomagać rozegranie, oskrzydlać ciasno grającą obronę przeciwnika. Wedle tych samych zadań taktycznych, DP wkleja się niemal w linię obrony, tworząc 3 obrońców i ma pojedyncze zadania ofensywne - przerzuty, a głównie właśnie rozbijanie kontr i asekuracja obrońców środkowych, kiedy ci wychodzą zająć pozycję wysuniętych bocznych obrońców. Rozliczasz więc Mascherano z zadań których nie przydziela mu Lucho. Te kilka przerzutów jest właśnie "in plus" po stronie "ofensywa" i odpowiedzialność taktyczna każe mu nie ryzykować klepek, czy zastawiania się jak Busquets.
1
"Mascherano na DP niestety się nie sprawdza i nie sprawdzi, defensywnie nieźle czyści lub zmusza do wycofania przeciwnika, jednak po co taki zawodnik w pomocy gdy Barcelona ma 3/4 w spotkaniu piłkę przy nodze"
- był taki mecz Celtic-Barca, kiedy Celtic miał piłkę... 2,30 minuty bodaj (nie pamiętam dokładnie, ale jakoś tak). Przegraliśmy 2-1. Wiesz po co jest Masche i czego nie doceniasz u niego? Po to, żeby dobiegł tam, gdzie Busquets się nie doczołga w całą połowę, żeby był twardy i nie bał się takiego Jonathasa wziąć na plecy i nie dać się przestawić. By gnać na asekurację, wtedy kiedy jest zagrożenie kontrą. Masche jest na DMie bardziej mobilny, często potrafi niezłe piłki posłać z drugiej linii, a ubezpieczany przez obrońców i mogący sobie pozwolić na ryzyko, świetnie gra na wyprzedzenie.
2
W Barcelonie szukali od 2012 do listopada 2013. Około. Wyrok ujawnili w kwietniu 2014, w czasie dwumeczu z Atletico w LM.
Przerobili papiery prawie 30-cioro dzieciaków w kilku turach. Długotrwałość procesu o niczym nie świadczy, jestem po prostu zdania, że Real jest niezagrożony, choćby dlatego że w komisji odwoławczej FIFA pracuje socio Realu i były członek zarządu tego klubu. Nawet głosował... przeciw karze dla Barcy, wiedząc zapewne jak powszechna jest to praktyka. Tym niemniej dalej nie wierzę w kary dla innych klubów, przynajmniej nie w tak srogie. Real będzie miał wieści z pierwszej ręki, a i inni potrafią się w takich sporach ustawić. Bo sprawa wypłynęła po raz pierwszy w bodaj 2010 roku na jakimś kongresie w RPA (piszę z pamięci, musiał bym sie upewnić), ale to tam, Barca zgłaszała zastrzeżenia do kształtu przepisów FIFA odnośnie młodzierzy, wykazując ich brak sensu.
6
Tyle tylko, że firma działające w Polsce/Hiszpanii nie wybiera sobie przepisów z którymi jest jej wygodnie działać. Opiera się na prawie krajowym, a to organy ustawodawcze Państwa mają dbać o zgodność przepisów krajowych, z nadrzędnymi unijnymi.
5
Rozszerzając wątki o których wspomniałeś. Cała sprawa wypłynęła w przypadku Barcelony, kiedy RFEF i Barca wsparły w sporze kompetencyjnym UEFA przeciw FIFA. Wtedy FIFA przyczepiła się do przepisu który łamią wszyscy - niektórzy mniej jawnie, niektórzy bardziej (owa zmiana podejścia, to załatwianie rodzicom fikcyjnych prac). Barca była w gronie tych, którzy fikcyjności przepisu nie kryli. Jak wspomniano w pierwszym oświadczeniu w samej Katalonii gra 15 tys. dzieci nie spełniających zastrzeżeń stawianych przez przepis. Konsekwencja z którą dążono do nałożenia drakońskiej kary, brak jej złagodzenia mimo współpracy (mimo wielu przykładów klubów - Chelsea, Roma itd. które złagodzenia się doczekały), ogłoszenie jej 5 miesięcy po uchwaleniu w drażliwym momencie, każe się zastanowić, o co chodzi? Dlatego mimo że jak mówisz przeciętny kibic jest w stanie wymienić masę dzieciaków które zostały zwerbowane z naruszeniem tego przepisu, jestem niemal pewien że sprawa teraz ucichnie i żaden inny klub nie będzie ukarany nawet w połowie tak drastycznie.
1
Jak nie było - tam był oczywisty karny - ten pęd powietrza po tym jak Messi zabrał nogę, przekroczył prędkość dźwięku!
11
Ciekawe czy Gameza po karnym Messiego w lidze też spytał ? Może tamten mu z beką i bananem powiedział, że był, że Messi to brutal, a ten łyka wszytsko jak pelikan. :)
13
Sędzia ewidentnie oszczędził Turana - brak żółtej za celowe, odgwizdane zagranie ręką choć Alves dostał za o wiele bardziej przypadkowe zagranie kartkę. Pamiętasz co zrobił Gimenez w meczu ligowym z Neymarem? Masz trochę zaburzoną optykę.
"No ale co można wojewodzie..." - z tym to odleciałeś. Zwłaszcza w perspektywie karnego dla Atleti z meczu ligowego - faktycznie, Messiemu faule się nawet bez kontaktu gwiżdże, a jego można kopać i tłuc. Raczej "co można z wojewodą..." Zwłaszcza, że faul na Mirandzie przypadkowy - przy walce o piłkę, ileż było fauli na Messim, które nawet nie kończą się kartką, a są ewidentnie faulami po to by go zatrzymać, wytrącić z równowagi, bez szans dotknięcia piłki.
2
A ja dodam swoje 3 grosze do oceny Bussiego (o Messim chyba koledzy powiedzieli już wszystko). Defensywny pomocnik, który pełni rolę ostatniej ostoi przed linią obrony, ma kasować kontry, popełnia 3! kolosalne straty, które te kontry inicjują, 2x po raz kolejny w tym samym stylu (próba nieudolnego zastawienia się) i raz po zagraniu piętką we własnym polu karnym... No nie. Rozumiem że klasa piłka prostopadła do Messiego może podnieść mu trochę ocenę, ale za tą nonszalancję, która może kosztować zespół gole lub wynik z lepszym zespołem - co najmniej 2 oceny w dół jak na mnie.
3
LOL LOL - jak Ty to robisz człowieku - ja zarejestrowany na stronie jestem pewnie już z 5 lat, a nawet wliczając stare komentarze, to miałbym ich 15 razy mniej niż Ty przez trochę więcej niż rok. Chyba niektóre wątki to sam ze sobą tłuczesz na wyniki :)
1
Nie zniżył się do obrazków z chłopcem sikającym na herb klubu. Dostrzegasz różnicę? Jeśli nie, to lepiej nie jedź na stadion w Hiszpanii
1
Kto wie może masz rację. Ciekawe jednak co ma na myśli Bartolomeu mówiąc "od Nike dostajemy około 60 mln co sezon", a co Perez "Adidas wpłaca do naszej kasy około 75 mln". Po kwotach sądząc nie chodzi tylko o sponsoring techniczny, ale także bonusy, zmienne, marketing właśnie... Ciężko zgadnąć jaka kwota jest precyzyjnie zapisana w pozycji "sponsor techniczny".
1
Racja oczywiście. Pisząc o tych "bardziejszych" - bardziej utalentowanych, wyjątkowych, zapierających dech strasznie trudno nie popaść w sztampę lub lizusostwo. (Mnie w 3 zdaniowej opinii o Eoren się nie udało), tym niemniej są sztampy i sztampy. Te drugie jakieś takie bardziej niż pierwsze. Zgrabny rzemieślnik wyrzeźbi te pierwsze, robotnik, który przygotowuje bloki do piramid schodkowych, raczej te drugie, zabierając się do kopii "Dyskobola". I o ile ja nie oskarżam Cię absolutnie o matkowanie felietonistom z zasady, po prostu jestem zdania, że nawet te mniej udane dzieła różnią się jakością i prawo krytyka te różnice osądzać. A tak się składa, że w internecie krytykami stajemy się nader chętnie.
bona nit.
1
Z drugiej strony, felieton - forma luźna, ale temat gruby i mając odwagę się z nim zmierzyć, robiąc to mało lotnie, sam narażasz się na upadek. Tyle tylko, że i Dedal pewnie rypnął parę razy o glebę, zanim dla siebie i Ikara te skrzydełka przyrządził. Mając co nieco zapasu do wieku Dedalowego, kolega Bartek też ma potencjał na więcej lekcji. Z tym, że jako jedną z nich, słusznie i chwalebnie, potraktował krytykę Colocothra.
Co zaś do felietonów Mademoiselle Eoren czy Monsieur Bystrzyckiego - te drugie są trochę jak POP - lekkie łatwe, wpadające w ucho, zgrabnie skomponowane... tymi pierwszymi, trochę jak Jazzem klasycznym - syci się ucho, słucha historii, zamyka usta słuchając solówki, choć bez zbędnych ozdobników, ma się wrażenie harmonii i piękna. Ot taka dla mnie różnica... ale to trzeba mieć. inni są niestety skazani na rzemiosło. Byle dobre lub z chęcią do zbliżenia się do ideału.
1
Och Xaviemu daleko do Ronaldo, Pepe czy Ramosa snujących teorie spiskowe po porażkach.
1
Chodzi mi o inny przypadek.
Powiedzmy Iniesta ma kontrakt indywidualny z Nike. Zachowuje on 100% do swojego wizerunku, więc klub wśród dochodów od Nike nie ma części z kontraktu Iniesty.
Tymczasem Real analogicznie z Ronaldo i Adidasem - Ronaldo ma 50% praw do wizerunku, więc wśród dochodów Realu od Adidasa, znajduje się także 50 % praw kontaktu Ronaldo. Zafałszowuje to trochę obraz sytuacji, bo teraz:
Forbs czy inny autor zestawienia dochodów klubów, stara się je sporządzić np. na podstawie sprawozdań finansowych firm giełdowych - Nike, Adidas, koncerny medialne, wyodrębnić w nich pozycje "sponsoring sportowy - FC Barcelona" Zweryfikować mniej więcej ile z tych przychodów jest jak podzielone, ale wszystko jest mniej więcej, bo szczegóły umowy są tajne. Więc jeśli zestawienie mówi - FC Barcelona: przychody sponsorskie od Nike 62,5 mln - to nie wiadoma jaka część jest dokładnie stałą, jakie są premie, a jakie inne opłaty czy marketing i gadgety.
Podobnie nie wiadomo tego w przypadku Realu i Adidasa, ale tam kwota. powiedzmy 90 mln, może być w znacznej części budowana dzięki % od wizerunków tych piłkarzy, którzy także mają umowy z Adidasem.
3
bo wliczone jest +15 dive abilities :)
1
Musicie też pamiętać że gracze Barcy zachowują 100% praw do swojego wizerunku, Real zgarnia ich 50%. Czyli indywidualne kontrakty reklamowe z firmami odzieżowymi, jeśli piłkarz Realu, ma go z Adidasem, włącza się ta część - 50%, do tego, co Adidas w sumie łącznie wpłaca do klubu. Jeśli więc np. Real dostaje 90 mln, to po odliczeniu procentu zysków z praw do wizerunku piłkarzy z kontraktami z Adidasem, to też może być około 60 mln. Strzelam ale jest ta zasada. Czyli jeśli nowy kontrakt odzieżowy będzie opiewał na 50 mln podstawy plus zmienne podobne jak w tym teraz, to nie będzie źle, choć podejrzewam że negocjując ostrzej dałoby się ugrać więcej. Może we współpracy z Nike wypromować nową markę typu "#10 Messi" czy coś... a'la "air Jordan". Mogłoby to być całkiem dochodowe i pozwoliłoby zachęcić Messiego do przejścia do stajni Nike.
25
Czyli cacy, nowe wybory za pasem, ale swoje prowizje i interesiki poustawiają. Co więcej nowy zarząd dostanie "pakiecik" nienaruszalnych, długoterminowych umów w spadku. Potem Bartolomeu, Rosell i klika będą się wymądrzać o sytuacji materialnej, podczas gdy nowy zarząd zostanie z koniecznością zapłaty 100 mln, za zerwaną umowę na reklamy na nowej La Massi, miernym kontraktem odzieżowym w porównaniu do tego co dostaje MU czy Real i spartolonymi prawami TV.... kurna tam nie wybory, tylko zarząd komisaryczny trzeba wprowadzić najpierw.
1
A teraz spójrz na tabelę tamtego sezonu...
1
To już niedługo związki zawodowe oprotestują. Zwolnienia grupowe się z tego robią :) Ale dla mnie ok, byle rezultaty były - mniej szczebli i pośredników, lepsza komunikacja na linii drużyna - dyrekcja, mniej tourne po jakiś dziwnych miejscach.
5
A nie przychodzi Ci do głowy, że "waga" pojedynków Elche-Barca po 5:0 w pierwszym meczu, zupełnie inna niż Realu i Atletico? Że zatrzymanie rozpędzonego Realu, przez drużynę Simeone to jednak coś ważniejszego?
No i okładki Asa i Marci od 3 tygodni pogłębiających konflikt Lucho-Messi, czy sugerujące odejście Messiego, Ci sie nie znudziły? Tam jest po prostu wymiana "uprzejmości" między brukowcami z obu miast i tyle. Przyzwyczaj sie do żenującego poziomu całej tej prasy ale to co ważne w przekroju można wyłowić i po to to jest.
1
Ronaldinho dla Laporty sprowadził Rosell :)
1
Niby tak, ale wiesz że felieton to luźna forma przedstawienia WŁASNEGO zdania, a z tym się nie dyskutuje, podobnie jak recenzją. To subiektywne odczucie przelane na papier/stronę internetową, które jedni traktują jak analizę porównawczą... szukają liczb i wzorów, a inni dają się ponieść odczuciom i humanistycznemu duchowi. Możesz ten felieton zrecenzować, ale deprecjonowanie wartości bycia Cule z powodu odmienności poglądów to trochę za daleko.