0

Komentarz usunięty

2

6

Też miałem dopisać, że wystarczy popatrzeć, jakie były dalsze kariery tych graczy.
Są wyjątki, jak Thiago, (mam nadzieję, że również Bartra), ale Barca zdecydowanie lepiej wychodzi na tych wychowankach, których wyselekcjonuje do gry w pierwszej drużynie - oszczędność na Messim, Xavim, Inieście, Busquetsie, to pewnie 100 razy większa kwota, niż można by było "wyciągnąć" sprzedając młodzież trochę lepiej, tak by priorytetem stały się pieniądze a nie selekcja.

4

Ciekawe czemu Sevilla mogła poprosić na 2 dni więcej na regeneracje, a my z Bilbao musieliśmy grać niecałe 24 godziny po meczu w Tibilisi (2 koniec Europy).

1

Spojrzyj na bilans przychodów i wydatków, by odpowiedzieć sobie na pytanie "czy stać?".
Dość łatwe to spojrzenie, bo co kwiecień (o ile dobrze pamiętam), Barca publikuje względnie szczegółowe rozliczenie roku finansowego dla socis.

Kto się nadaje? Nie wiem. Nie jestem Monchim, a i on ocenia tylko ostatecznie, kandydatury, które mu przedstawia sztab ludzi. Pogbę mogę sobie pooglądać w tv, nie wiem jak szybko uczy się grać w nowych formacjach, jak sprawuje się w grze w 10 (gdzie musi kryć szerszą strefę) itd itp... Skauci którzy mu się przyglądają, takie rzeczy wiedzą i wiedzą też, czy dla odpowiednich, pożądanych w Barcelonie profili graczy, nie ma wykonawców tańszych, lepszych....

1

Nie sprawdziłem, ale kiedyś mój ojciec lubił te filmy... skojarzenie z dzieciństwa.

2

Nie wiem czemu dwa posty, ale pamiętam i te i Rochembacha, Bonano i dziesiątki innych nietrafionych transferów. Tylko że tak to już jest. Nikt losów zawodnika po transferze nie wywróży z kryształowej kuli.
Duglas prawdopodobnie jest patologią, ale z zupełnie innego względu (jest raczej ukrytą formą opłaty za Neymara).

2

"Jeśli chodzi o Pogbę to jest nas trzech", to mam nadzieję, że macie też uzbierane po 50 mln euro w świnkach skarbonkach. (transfer+kontrakt+prowizja agenta itd)

6

Ja pamiętam za chwile, kiedy swoje nieliczne szanse otrzymywał regularniej, bo wtedy nie zawodził, dawał z siebie wszystko, a czasem bywał najlepszym zawodnikiem miesiąca.Potrzebna była regularność i zaufanie.

1

Powtarza? To ilu już mamy Duglasów? To on miał rodzeństwo? :)
A taki P.S.
Jak Barca się dogada z Sergio Leone i zacznie kręcić Spagetti Westerny (Paella westerny?) w Andaluzji, to Duglas w stylizacji z PK był świetny na jakiegoś badassa.... w sumie mógł też wystąpić jako aktor porno... do wyboru.

1

Z jdnej strony to chłop ma przekichane, ale z drugie na tle "mas pracujących miast i wsi", to się ustawił w życiu.
Nawet na zachodzie europy, mało kto zarobi przez życie 5-10 mln euro, a on w dwa lata w Barcelonie, plus te kilka w Arsenalu zarobił pewnie z 15-20 ml, wraz z bonusami, a nie powiem żeby się napracował.
Opiekę medyczną, wyżywienie, miał na poziomie niedostępnym dla większości śmiertelników, więc nawet ten pech, ze przez to stadium, trwające ostatnie kilka lat kariery, ciągle jest kontuzjowany, to w kontekście tego, że 99% ludzi nawet nie ma szczęścia przez dzień zakosztować takiego życia, to trochę ma spokojniejszą "emeryturę", niż większość z nas a zacznie ją pewnie za 3-4 lata max.

5

Bartra podpisywał kontrakt w momencie, kiedy mógł odejść za 13 mln. bodaj a już teraz za darmo. Sądzę, że Barca nie miała zbyt wielu opcji negocjacyjnych.
Chłopak się zabezpieczył, dał sobie rok czasu, by sprawdzić czy dostanie szansę w Barcelonie - nie dostał, czego dowodem mała ilość meczów, więc liczenie na to, że straci kolejne lata, to raczej głupota.

2

Ja pamiętam, oprócz tego, o czym wspominasz, także okres u Enrique, kiedy miał przez chwilę problemy ze stoperami - raz wchodził Bartra, grał dobrze lub bardzo dobrze, wracał na chwilę stoper z doświadczeniem, zawalał, ale i tak grał 2-3 mecze. Później Bartra z musu, mecz lub 2 z błędami, ale znów na niezłym poziomie, a potem powrót graczy, których Lucho bardziej cenił.
Wtedy pamiętam zauważało to całkiem sporo ludzi na stronie, wręcz już taki czarny humor krążył, że obojętnie co by się działo, to Bartra na ławce w następnym meczu, jeśli akurat miał okazję wystąpić w jednym i zagrał dobrze.
Dziwne to trochę. Ale niech mu się wiedzie. Za mało lat kariery przed nim, by czekał jeszcze kilka na "szansę". Chłopak zachował się naprawdę fair wobec Barcy i dał nam czas i szanse/opcje, kiedy ciążył ban.

1

Ale wiesz. Tak po prawdzie locha, przelatek, warchlaki to też dziki, a szabli nie mają. Musisz być precyzyjniejszy - napisz, że łeb odynca ;)

1

Ja pracuje w spółce akcyjnej. Ma 1 centralę, 4 biurowce główne w dużych miastach - Kraków, Warszawa, Gdańsk, Poznań, 6 regionalnych centrów w samym regionie "północ", a jak ostatnio było jakieś zamieszanie z umowami, to okazało się ze część papierów musi podpisać prezes.
Pół dnia go szukali, żeby się urwał z jakiegoś spotkania, na 5 minut machnąć ze 30 podpisów. telekonferencja, szefów-szefów, odbyła się z 3 razy, uzgadniali kiedy robić podejście, czy papiery wcześniej zniknęły u "pani Marzenki", czy może nie dotarły nadawane kurierami.
jak taki burdel jest w spółce giełdowej, jak 10 osób z "najwyższego dowództwa" nie wie gdzie i kto ma jakie papiery, jak w końcu prezes podpisuje stertę, nie wiedząc co, bo w 5 minut nawet sie nie przyjrzy, to jak taki chłopak bez wykształcenia, który 'bawi się w piłkę", tylko na pro-level od 20 lat, bez mała, ma ogarniac przepływy, spółki, zarządzanie, podpisy, kto i komu i co.
Przecież takich rzeczy nikt sobie nie przypomni, bez pomocy, dokumentów, świadków.
Nawet jeśli Jorge coś wiedział i decydował, to czy nawet on był w stanie rozróżnić między obchodzeniem prawa, a stosowaniem legalnych, ale kruczków by zaoszczędzić.
Muszą mu po prostu udowodnić działanie w złej wierze, a to proste nie będzie.

1

Tylko że po kontuzjach Luisa i Gabiego Simeone nie miał już zmian, ale to taki tam detal. Zawsze mógł wprowadzić nieuprawnionego zawodnika.

1

zażyłeś mnie - wygrałeś. Nie wiem nawet do czego w swoim kosmosie się odnosisz. Pozdrawiam cie gorąco z ziemi. Pa.

1

"Widac ze nigdy nie grałes nawet w b klasie
Nie ma opcji by pomocnik chlał a poźniej wybiegał mecz"

no wybacz. Tu z dyskusja z twoją "bardziejszą" racją się urywa.
Ty mówisz że się nie da, Best, Maradona, Ich koledzy i wielu profesjonalnych piłkarzy z lat 70-80 a nawet 90, opisują w autobiografiach przypadki kiedy sami wchodzili na boisko jeszcze nie tyle skacowani, co ululani.
Poczytaj też w Barcelonie w sepii o Kubali, kiedy go na boisko zawlekano bo był nawalony w sztok.
Ronaldinho, choć to już najnowsza historia, też miał przypadki, kiedy na balandze bywał do rana, a następny dzień mecz wieczorem.

Piłkarze to normalni ludzie, z zastrzeżeniem, że zazwyczaj zdrowi, wytrzymali, młodzi, energiczni. Taki organizm może sobie pozwolić na więcej, a wśród nich, wielu to młodzi faceci, którzy sobie pofolgować lubią, a kasy mają jak lodu.
Jeśli uważasz że się nie da, to mało rzeczy w życiu widziałeś.

5

Bo widziałem odcinek Barca TV w którym wypowiadali się o nim koledzy, trenerzy z roczników juniorskich.
Pewnie dyplomacja, ale raczej nie kłamaliby gdyby był leniem, po prostu by o tym nie wspomnieli.
No i żeby zadebiutować u Guardioli, Tito i Martino, jednak nie mógł się lenić.

59

Ja mu bardzo kibicuję. Super sympatyczny, skromny i pracowity chłopak. O jakości piłkarskiej, pewnie się przekonamy jak ktoś mu zaufa.

1

To raz mnie pytasz o źródła, a post później wiesz już dokładnie, o jaki mecz nawet chodzi?
Po drugie nawet by mnie to nie zdziwiło. W latach '80 zawodników którzy chlali, ćpali, palili, a jednocześnie potrafili błysnąć na tle (podobnie niehigienicznie żyjących) kolegów nie brakowało.

11

Czemu nie rozumiecie, że nie, znaczy nie. Zgwałcicie go tą Barcą? Trzeba poszukać kogoś, dla kogo Barca to marzenie i tyle. Dać mu szanse i stawiać.
Vidal w Sevilli też grał genialnie, a jak przeszedł do Barcy to różowo nie jest. Może Bellerin, tak długo z Papciem przebywa, że też miałby problemy?
jak się ma ciągnąć za nogi, gracza który odchodzić nie chce, z klubu który pozbywać się go nie ma zamiaru, a wszystko za 30-40 ln, to ja dziękuję, postoję.

Są setki młodych, świetnych PO i wystarczy podpytać Monchiego, to od razu podpowie... A poza tym od czego Barca ma scouting? Może czas wyłapać nowego Alvesa, tylko bez pośredników. Trzeba próbować.

1

Guiillem Balague, odnośnie najlepszego piłkarza świata (ważny kontekst opowieści - i u mnie, i u Balgue, na którego się powołuje - wskazuje ironię którą podsumowuję słowa Pelle).
Jimmy Burns druga część, o Maradonie - ale sam Burns podkreśla że to tylko niesprawdzone relacje, (choć i uzależnienie Diego od narkotyków i to że był twarzą kampanii antynarkotykowej to fakty). Reszta to jak wspomniałem ustne relacje, które zebrał zbierając materiały do książki "Barca. Życie, pasja, ludzie". Dlatego podkreślam niesprawdzalność takich szczegółów.

4

A nie Vasconcelos, tylko Tomas Felipe Carlovitch....
A co do zabawy... w czasach Barcy Ronaldinho, to się umieli "bawić".
Maradona też był "nie najgorszy". twarz kampanii antynarkotykowej, a agent krył klienta, jak ten wyskakiwał z basenu w którym się taplało kilka nagich niewiast, a na kafelkach wokół leżało 2 kilko czystej kolumbijskiej koki. To wszystko wieczór przed meczem., a Diego miał problem żeby owego basenu wyskoczyć, bo był pijany w trupa.... choć może to tylko ubarwiali dziennikarze...? Kto wie. Na pewno "bawić się" Argentyńczyk umiał.

1

Tylko Bellerin mówi to konsekwentnie od 2-3 lat, kiedy pojawiły się pierwsze zalążki plotek.
Po drugie nie pryskałby ze szkółki z Toralem, kiedy się nadarzyła okazja, gdyby faktycznie czuł jakąś "miętę" do swojego klubu, a już na pewno nie powtarzałby takich jednoznacznych opinii, na temat braku zainteresowania grą w Barcelonie, kiedy rok temu zaczęła się saga z Alvesem i gdyby był zainteresowany, to pewnie wiedziałby, że ma szansę zagrać jako pierwszy PO Barcelony.

Piłkarz ma też mnóstwo "pośrednich", dyplomatycznych środków, by wyrazić swoje przywiązanie do obecnego klubu, a jednocześnie nie spalić się po transferze.
Odwróćmy teraz sytuację. Mówi Ci coś nazwisko "figo" ? Chłopina też się mocno deklarował, że z Barcy się nie rusza, a jak się ruszył, to jaka była reakcja?
Gdyby Bellerin choćby dopuszczał przenosiny, to pewnie nie deklarowałby zostania w Arsenalu, pełnego szczęścia, uczucia domowego ciepełka w Londynie, by nie stać się celem dla świńskich łbów.

5

Bellerin - bez szans. Wielokrotnie wspominał, ze nigdzie się z Arsenalu nie rusza. Porwiemy go? A może spijemy jak Kubalę i nieprzytomnemu wmówimy że jedzie do Londynu i na miejscu podsuniemy kontrakt?
Ni dy rydy.

2

Tylko jeśli pokonujesz 2 mistrzów krajowych, z czego sami byliśmy tak dumni rok temu, to jednak trzeba trochę szacunku mieć, a nie "Xavizować" dyskusję i sprowadzać ją do tego, komu się co podoba.
Sposobem Atletico na wygrywanie, jest obrona. Nam strzelili 2 bramki u siebie, a nasz super atak, nie potrafił strzelić nawet 1.
Zasłużyli - niech wygrają.

1

oczywiście wpis całkowicie żartobliwy, a do samego faulu się nie odnoszę.
Carrico trafił w piłkę, choć kwalifikowało się to pod ten przepis o "nadmiernej agresji".
Nie było tez wątpliwości, że celem była piłka, a nie nogi Leo, tylko tyle, że frustracja spowodowała, że gdzieś się gościu zagotował i przesadził.

Mnie wkurza coś innego. Taki Carrico dostał żółtą za wejścia, a sędzia nie zawahał się użyć kartki za słowo "pedał" pod swoim adresem, a z drugiej jak się popatrzy do czego dopuszczali np. w meczu z espanyolem, jego koledzy po fachu, gdzie po prostu było polowanie na kości zawodników Barcy, a kartek, ani upomnień nie było. Z drugiej najlżejszy faul zawodników Barcy, to kartka. To po prostu kuriozalnie wyglądało.
Czemu taki Carrico, wylatuje mimo że w sumie nie zagrał super brutalnie, a tak często to koszenie uchodzi.

2

Może się odwoływać. Jest casus Benzemy, który wyraźnie wykazał, że "ciota/pedał" jest takim nowoczesnym, przyjacielskim zwrotem. Sam ma żartobiliwą ksywe "Coco" a do wielu przyjaciół mówi "ciota". :)
Na dodatek gracz Sevilli nikogo sex taśmą i nie szantażował. Powinni mu kartkę cofnąć.

1

tylko jak gość się zakochał w papciu, to co poradzisz.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: