0

A gdzie napisał że chodzi o la liga?

0

taki poker Ramosa - samobój, karny sprokurowany/zmarnowany, gol strzelony głową/z karnego, czerwona kartka - mecz idealny :)

0

Choć bardzo go lubię, to trudno jednoznacznie pozytywnie mi go ocenić do tej pory. 90% meczu gra między poprawnie, a bardzo dobrze, ale miewa 3-4 decyzje/interwencje/słabe obrony i akurat wtedy, jakimś niesłychanym zrządzeniem losu albo prokuruje groźne sytuacje, albo wręcz jest winny/współwinny utraty bramek.
Nie jest tych sytuacji bardzo dużo, ale biorąc pod uwagę minuty, jednak je widać.
Tylko ja w sumie jestem spokojny, bo to bardzo młody gracz, pierwszy sezon w lidze i w Barcelonie i musi dojrzeć taktycznie, by minimalizować konsekwencje błędów, by na ryzyko pozwalać sobie wtedy, kiedy jest asekurowany, by lepiej się ustawiać.
Ja w nim widzę wielką przyszłość bo jest taki "bezkompromisowy".
Jego atuty nie cierpią ze względu na brak wzrostu/siły/techniki/szybkości - tych rzeczy by nie nadrobił. Brakuje mu zrozumienia gry, a to przyjdzie.

7

I całkiem sporo klubów marzenia i wiarę przekuwało w rzeczywistość... Roma choćby.
Więcej pokory.

0

Oczywiście tu nie ma dyskusji co do sensu szpaleru i jego pozytywnego charakteru. Tylko właśnie jak zauważyłeś - trudna sytuacja w Katalonii, szpaler w rozgrywkach UEFA to raczej gest dobrej woli raczej niż tradycja, a tymczasem domagać się go zaczęły madryckie media i sami zawodnicy Realu, jakby sami traktując go jako okazję do upokorzenia rywala.
W tej sytuacji nie dziwię się że postanowiono nie ulegać szantażowi.
Zwłaszcza że dwukrotnie w ostatnim czasie Real nie potrafił Barcelonie pogratulować wygrania LM nawet... w oficjalnych social media. To jest ból tyłka i prawdziwy dowód jak bardzo Real bolą sukcesy Barcy i jak bardzo swoje traktuje jako jej upokorzenie. Strasznie małostkowe i nie widzę powodu by nastawiać drugi posladek.

0

I były równie denerwujące. Co więcej kiedy parę miesięcy nic nie strzelał, a strat notował jeszcze więcej strat, uważałem Turana za bardziej konstruktywną opcję.

0

uważaj, pod najlepsze/najgorsze napisałem komentarz w podobnym tonie i wysyłali mnie spać i na leczenie... oczywiście bogato argumentując :)

0

Bardzo bym chciał by mu szło coraz lepiej, mam do niego sentyment, ponieważ po prostu do Barcy chciał i robił wszystko by do nas trafić. Od początku to mówił, że jego kariera jest drogą do Barcy, więc na szanse na pewno zasługuje.
Ale ustalanie progu "odpalenia" na podstawie dwóch wystrzałów, raczej mu przeszkodzi w procesie adaptacji.
Ja np. uważam, że lepszy mecz zagrał przeciw Chelsea. Intensywniejszy, lepszy w obronie, lepszy taktycznie.
Jeśli teraz zagra kilka meczów przeciętnych, ale z golem lub asystą, a nagle złapie serię bez, to wszyscy będą go sprzedawać?
A może wtedy zacznie załapywać co ma robić na boisku, jak pracować/biegać z większym pożytkiem i choć statystycznie nie będzie to tak wymierne skorzysta drużyna?
Sam staram się patrzeć chłodniej, by z obwołaniem sukcesu, trafić w moment, kiedy statystyki bedą wypływały z taktycznej świadomości. Wtedy będzie gwarancja, że wybiegając na pozycję, dostanie piłkę, że ją gubiąc w probie ataku na skrzydle, będzie pierwszym do obrony. Ja cenie takich graczy.

1

Raczej niepopularny pogląd, nie wspominając "przytłaczającej argumentacji" np Inmessionate10 :)
Nic chłopakowi z talentu do piłki nie odbieram, ale uważam, że "pookładanie" Dembele na dłużą metę, to może być długi i żmudny proces, ale dopiero wtedy, atuty fizyczne, stosowane w odpowiednim miejscu i czasie, pozwolą mu być graczem wyjątkowym. Na pewno nie stanie się to ani w 2, ani w 5 ani w 15 meczy.

1

Tak. Miałbym pretensje, bo między zabawą w meczu o stawkę, a podawaniem do najbliższego, mniej więcej w środeczku między tymi ekstremami, jest miejsce jak powinno się grać stale - zrównoważenie, odpowiedzialnie, z miejscem na "błyskotliwie" i naciskiem na dokładnie.

1

możesz mnie dodać do ignorowanych. Obiecuję się czuć, jakbym od ciebie indywidualnie dostawał minusa za każdy komentarz.

1

Pozwolenia udzielam. A swoje zdanie mam - policz ile miał strat, ile niecelnych zagrań ile złych wyborów - spóźnionych lub zupełnie w puste miejsce.
Jeśli te dwa udane dryblingi, bo do tego ten mecz się sprowadza, naprawdę tuszują taką masę nieudanych zagrań, brak umiejętności zastawienia się z piłką, to na prawdę nie wiem co trzeba spierniczyć, by nie zasłużyć na wysoką notę.
Ok - jeszcze jedna sprawa. Nota dla mnie, to jakieś odzwierciedlenie indywidualnych wyborów, "zgrania", mądrości swojego wkładu, na tle drużyny. Grając z tej klasy piłkarzami, oni dadzą Ci kilka szans i kilka rozwiązań akcji, będzie zależało od Twoich decyzji. To tę jakość oceniam na tle reszty zespołu i tu Dembele się wyróżnia in minus.
Osią naszego stylu jest nie tracenie piłki - albo podejmujesz decyzję pewną, albo przynajmniej uzasadnioną taktycznie. W innych okolicznościach zagrania muszą być pewne. Dembele niestety na razie to biegający chaos. Strasznie widać, że zupełnie nie czyta gry, a wiele rzeczy, np. w obronie wykonuje na alibi.
Tak jak nie można pisać po meczu na notę 5-5.5 o sprzedaży gracza, o tym, że jest słaby itd. bo na pewno wiele szans będzie musiał dostać. Z drugiej strony, chwalenie, pisanie o "odpaleniu" po pojedynczych fajerwerkach, też jest oszukiwaniem siebie, pompowaniem balonika. Tego chłopaka jeszcze wiele trzeba nauczyć, by te przebłyski, nie maskowały ogólnie złej pracy na tle zespołu. Kwestia głowy.
Nie jest też dla mnie przypadkiem, że Valverde stawiający na Roberto kosztem Samedo, mimo że Portugalczyk ma znacznie więcej atutów bocznego obrońcy, tak niewiele szans dawał Dembele. On po prostu widzi tę taktyczną niekompatybilność.
Mam nadzieję, że sprawa rozwiąże się jak z Griezmannem u Simeone, który kupiony jako gwiazda ligi w sumie, błyskotliwy, przebojowy, zanim zaczął być filarem pierwszego składu Atletico, musiał zostać oszlifowany, wpasowany taktycznie. Że taka praca w przyszłym sezonie, bez presji, bez wypominania kwot, pozwoli uporządkować i "okrzesać" Francuza.
Daleki po prostu jestem od myślenia, że może się to objawić w jednym meczu.

9

Dzisiaj to Dembele występ a'la Ronaldo z Bayernem w tamtym sezonie - bardzo kiepski mecz, przypudrowany statystykami.
Mnóstwo złych decyzji - kiedy miał się pokazać do gry - stał, kiedy nie trzeba - wbiegał i stał na spalonym. Zadryblował się kilka razy, nie potrafił utrzymać się przy piłce, przestawia go boczny obrońca, ma 3 rodzaje strat - głupie, głupsze i trochę takich, przy których przynajmniej pomysł był sensowny. Niby broni, ale tak miękko, że Neymar to przy nim kafar obrony... zwłaszcza że realnej pomocy w obronie dla Samedo nie stanowi. No bardzo rozczarowujący mecz na tyle minut.
Wyszły mu w zasadzie 2 rajdy i dostawienie nogi w dobrym momencie. Dla mnie mało.

0

P.S
Co nie znaczy, że sam Busquets zasługiwał na wyższą ocenę, bo faktycznie nie robił "wielkich rzeczy", ale trochę płynności dawał w połączeniu z Rakiticiem, dlatego spod presji Realu w ogóle potrafiliśmy wyjść.

0

Nie zgodzę się też ze stwierdzeniem, że za bramkę Bale'a odpowiada Busquets. To ewidentna wina Alby.
po pierwsze chwilę przed podaniem, Busqets się cofa w linię obrony, a Alba mu wyraźnie pokazuje, że kryje tę strefę i żeby Busquets wyszedł do przodu. Bussi faktycznie robi te 4 kroki do przodu. 3 Sekundy później idzie piłkę, a Alba przesuwa się w lewo zostawiając cały środek Bale'owi.
Strasznie ewidentnie to było widać. Komentatorzy zachwycali się podaniem, golem, ale ja właśnie zwróciłem uwagę na moment, kiedy Alba "wypracowuje" wolną strefę Realowi, wyrzucając z niej Busquetsa.
Wiem że założenie było słuszne, bo dawaliśmy się wgnieść we własne pole karne i trzeba było wyjść do przodu, ale impuls muszą dać środkowi obrońcy, bo jak przesuwa formację boczny to słabo to wychodzi.

0

A już rozkminiłem o co chodzi i dlaczego Ramos dostał tylko żółtą! Bo po trzaśnięciu kogoś w twarz, trzeba szybko kopnąć w piłkę. Wtedy jest ok. :)

2

Taki cytat z artykułu obok :
"Podczas meczu Realu z Levante w trzeciej kolejce LaLigi Brazylijczyk [Marcelo] został ukarany czerwoną kartką za atak na Jeffersona Lermę. W protokole meczowym sędzia opisał zdarzenie jako "uderzenie przeciwnika w plecy, podczas gdy piłka nie znajdowała się w zasięgu umożliwiającym zagranie jej".

Komitet ds. Rozgrywek ukarał Marcelo dwoma meczami zawieszenia, jednak po odwołaniu złożonym przez Real Madryt wymiar sankcji został zmniejszony do jednego spotkania."
Tak. Tu spryciarze od razu podwoili karę i po odwołaniu zmniejszą do dwóch spotkań... niech Barcelona nie pyszczy,. bo w ogóle nie obniżą :)))


Nie mówiąc o tym, że przecież to jest żółta, bo to zdecydowany atak na piłkę i w zasadzie go nie dotknął :))
Ale tak... faktycznie równe "hiszpańskie" kryteria.

1

uderzenie w barek (KAŻDY) powinno być karane surowo. Gdzież spędzać tedy weekend, gdy uderzą we wszystkie bary i barki :)

0

A teraz wszystko wyjaśnił odpowiedni tekst Scicha i Eoren.

P.S.
"argument" o "czytaniu ze zrozumieniem" jest strasznie slaby. Przecież mam Cię za osobę inteligentną i mam nadzieję, że rozumiesz że w tekście pisanym posługuję się metaforą, uproszczeniem, porównaniem itd. Nie muszę pisać, "wśród pięknych tradycji szpaleru, na prawdę zakorzeniona, wykonywana zawsze, jest ta, z gratulacjami w następnym meczu ligowym, dla świerzo koronowanego mistrza, tymczasem drugi szpaler - wykonywany jako gratulacje za zwycięstwa europejskie/pucharowe, jest bardziej dowolny i nie jest nieprzerwaną 30-letnią tradycją".... cenię Twój i swój czas, dlatego napisałem używając prześmiewczego, pojedynczego zdania. Próby "wychowania mnie" , implikowania braku umiejętności czytania ze zrozumieniem, słabe są.

3

taki właśnie jest plan :)

1

a może to ostatnie próby wypromowania Gomesa, a Suarezowi zdecydują się dać szansę w przyszłym sezonie i nie ma priorytetu do sprzedaży go. Przecież nie wiecie takich rzeczy.
A tak był krytykowany zarząd, że samodzielnie myślący trener nie dał Thiago te kilkadziesiąt minut więcej by wzrosła klauzula. Może to po prostu plan. Co więcej mnie osobiście Suarez wydaje sie zbyt chaotyczny.

1

Kiedyś prowadziłem gdzieś dyskusję i dyskutantka, "obalała tezę" innego uczestnika, na zasadzie - "nawet jeśli to powtórka, to nie ważne, bo źródłem na którym ją umieszczono, jest twitterowy profil kibica Barcy :) Są osoby, które napotkawszy fakty inne niż własna wizja, sprawiają, ze tym gorzej dla faktów :)
Trochę przydługo, ale usiłuję dość do tego, że doszliście jako osoby tworzące stronę fcbarca.com, do tego miejsca, że macie już markę, na tyle poważną, zdobytą z wysiłkiem, przyciągacie audytorium wykraczające poza kibiców Barcy, tworzycie autorskie treści rzetelne i poparte researchem... zaczynacie mieć wpływ :).
Komentatorzy eleven zaglądają tu po tematy...
Naprawdę dobrze widzieć że wybraliście tę drogę, zamiast "podjudzania", sensacji, którymi podążyć zdecydowanie łatwiej.
I teraz po tych kilku latach, przy okazji tematu już w sumie ogranego, więc nie będącego newsem, ukazuje się jednak tak kompetentny tekst. Tak wymagający. Wielkie gratulacje...

0

A w szkółce jest dwóch ciekawych graczy. Nie mówiąc o tym, ze można tę pozycję wzmocnić graczem o innej charakterystyce.

0

Tam chyba chodziło o to, że sędzia to podkopnięcie piłki przez bramkarza, uznał za wybicie rzutu wolnego... innego wytłumaczenia nie widzę. Przecież nawet Hiszpańscy sędziowie, nie mogą być nieogarnięci AŻ TAK.

0

Może być np. jako opcja wyłączenia reklam w silniku strony, płatne. Ja chętnie reklam bym się pozbył dając uczciwie zarobić.

0

Czemu nie, uczciwie zarobić za swoją robotę - chętnie się piszę nawet na subskrypcję, bo za 10 zł m-c, symbolicznej opłaty, zdecydowanie warto.

1

to jeszcze dodać, tak z technikaliów, brak powiadomień o odpowiedziach od osób ignorowanych - po co to ? :)

P.S.
Dobra współpraca, bo trzeba zrobić niezły research przed takim tekstem. Kwestia uporządkowana raz na zawsze.

0

Za wszystkimi walczysz, wszyscy są "płaczący", "nastoletni".. pewnie w domyśle nie two poziom. Generalnie więc wniosek prosty. Nie zaszczycaj nas swoimi cennymi przemyśleniami. Dobranoc, bo argumenty miewasz rzadko, a jak miewasz to i tak kończysz obrażaniem rozmówcy.
Nie pozdrawiam.

0

i kiedy się zorientował że jest mniejszy, na wszelki wypadek złapał się za twarz.

9

Swego czasu mnóstwo graliśmy w kosza - do 10 godzin dzień w dzień, przez wakacje. Na asfaltowym boisku (ach te kolana 60-latka w wieku 30kilku lat dziś).
Ale mieliśmy ulubioną grę - 2 -vs 2 na pompki. Zbieraliśmy takie 3-4 składy po 2 chłopa, zwycięski skład zostawał na placu, reszta po kolei próbowała wygrać. Przegrani "pompowali" różnicę w punktach do 21 (streetball) x numer rundy. Jak się przegrywało od wyraźnie lepszych 10-12 punktami, 10-11 rundę to w serii trzeba było trzasnąć te 100+ pompek. Później takie "kartofle" się rzucało, bo rąk nie było czuć :D
Wtedy bez problemu 120-140 takich mało technicznych, ale pompek. (ostatnie to raczej "na tyłek w górę") Myśleliśmy że jesteśmy chojraki.....
Któregoś dnia jakiś łepek się napatoczył - niepozorny - z 170cm w kapeluszu, chudy, żylasty, jakoś "staro" wyglądał (my młodzi,piękni 22-27 lat). W kosza nie umiał pilki chwycić, ale jak przyszło do pompek to tak mu w oku błysnęło i mówi że jak pipki pompujemy :)
Trochę nam wlazł na ego, więc mu odparliśmy żeby pokazał jak to jest jak "facet".
Chłopak nogi na jedną ławeczkę, jedna ręka za plecy, druga na drugą ławeczkę, i... przy 180 przestaliśmy liczyć. Jeszcze nie widać było żeby się spocił.
Oczy mieliśmy jak słupki... Pytamy "skąd", "jak"... a on... "bo ja właśnie z więźnia wyszłem 3 dni temu. 5 lat pompowałem z nudów dzień w dzień bo nie było co robić " [brzmienie orginalne] Szczęki zbieraliśmy jeszcze ze 2 dni.
Konkluzja jest taka - jeśli dobrze grasz w kosza, to skoncentruj się na koszu. Nie szukaj okazji by mieć dużo czasu na ćwiczenia pompek :D

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: