1

@Kettger jak Bk jest autorytetem, to ja dziękuję. Nie chodzi o wymówki, ale o fakty. Można mecz przegrać, wygrać, ale może się zdarzyć coś, że twoja głowa jest gdzie indziej niż przy pracy. Takie rzeczy się wtedy działy przy Bayernie.
Przy Romie i Liverpoolu, to błędy mentalne, sportowe. Tu nikt usprawiedliwień nie szuka, ale jeśli Ci umiera przyjaciel, szef, żona, córka, matka na raka, a Ty idziesz do roboty i nic do bani, to gratuluję.

6

@Kettger jeśli o tamtym dwumeczu piszesz w kontekście wyciągania wniosków, a zwłaszcza takich, które mogłyby mieć jakiś wspólny mianownik z aktualnymi wydarzeniami, to już kurna ładna abstrakcja :).
Z Bayernem zagrał kulawy Messi, rozbity psychicznie i zdrowotnie skład, którego trener właśnie umierał na raka. Poczytaj jaki to miało wpływ na piłkarzy we wspomnieniach, w wywiadach, kiedy wspominają tamten okres.
Zupełnie nieporównywalna historia, do Romy, w którym pokpiono rewanż, czy Liverpoolu, w którym po prostu zagrali z nogami z waty, jak juniorzy.

1

@janbuzd W sumie 2 sezon, no 1 i 20-kilka spotkań. Wiec te 54 bramki, to tak na poziomie średniej z ostatnich sezonów w Realu - koło 27-28/sezon. Chyba też w tych ostatnich sezonach Realu, spędzał na boisku mniej minut żeby tyle strzelić, a w Juve gra niemal wszystko. Ale fakt, ze poza standardowym wahnięciem - słaba jesień, super wiosna, które ma od 4 sezonów około, to wciąż w wieku 35 lat jest bardzo regularny i ma spokojnie szanse w italii pograć do 39-40 roku życia.
Jedyny śmieszny fakt, to że chyba w przedostatnim sezonie w Realu, potrzebował bodaj 104 strzałów na zdobycie pierwszej bramki. Później się średnia wyrównała, ale to była ciekawostka.

0

@itmustbejoke Maradona skończył sobie karierę trybem życia - prochami, żarciem śmieciowym, piciem, amfą zamiast snu itd. Kto wie, jakby to wyglądało, gdyby prowadził sportowy trym życia. Z drugiej strony, trzeba postawić pytanie, jak duża część "energetyczności" na boisku, to zasługa wspomagaczy, bo jednak trudno zakładać, żeby na boisku był czysty od narkotyków.

0

@Culé a muerte oczywiście, z drugiej strony, takie finansowanie sprawia, że biedniejsze regiony stają się jeszcze biedniejsze.
To kwestia przemyślenia całego finansowania - jeśli kompetencje typu policja, służby medyczne, szkolnictwo" cedujemy na regiony, nie byłoby głupio, gdyby istniał swego rodzaju "podatek solidarnościowy dla najbogatszych".
Problem w tym, że Madryt nie stara się nikogo przekonać, reformować, nie jest oazą idei, ale po przyzwyczaił się do narzucania rozwiązań, co ogniskuje spór, który być może byłby w zupełnie innej temperaturze, jak Anglia-Szkocja do brexitu. Wtedy Większość szkotów godziła się i podzielała zdanie, że wypracowana autonomia i partnerskie stosunki działają dobrze dla obu stron. A krwawa historia sporu, też mogłaby decydować o temperaturze dyskusji.

5

1. Fakt, ale ta część historii, w której to się działo jest dość ciemna. Tzn, to były czasy kiedy Barcelonę de facto ubezwłasnowolniono, prezydent był z nadania ministra sportu rządu Franco. To tak, jakby z wdzięczności za stanowisko dał medale dyktatorowi. Co więcej, nawet ta marionetka w pewnym momencie zrezygnowała, nie mogąc znieść niesprawiedliwości wobec Barcy. Nawet red naczelny Asa w swojej książce to opisywał.

2. To reżim Franco "przekupił" w latach 60 lub 70, nie pamiętam, Katalonię przenosząc tam min fabryki Seata. Sporo jest takich detali. Podobnie jak rządy Franco inwestowały w turystykę.
Nie zmienia to jednak faktu, że od lat Katalonia jest płatnikiem Netto dla budżetu centralnego. A wspomniane łamane obietnice Madrytu, totalny brak elastyczności w jakiejkolwiek sprawie w uporządkowaniu autonomii, nie pomagają.

3. nie do końca - "Hispanizowanie" języka na terenie Hiszpanii zaczęto już w 1938 ustawą zakazującą nadawania noworodkom innych imion niż Kastylijskie, z wyjątkiem obcokrajowców. Ale przede wszystkim, hispanizowano nazwy, W przestrzeni urzędowej Kataloński zniknął zupełnie, zaprzestano nauczania itd. Oczywiście że twierdzenie, że "zakazano Katalońskiego" jest na wyrost, ale urzędowe dekrety to konkretne wsazówki co do stosunku reżimu do języków regionalnych (bo nie tylko o Kataloński przecież chodzi).
I obostrzenia najdotkliwsze były w latach 50 kiedy shispanizowano właśnie np. Herb i nazwę Barcy.
Trzeba też pamiętać, że dyktatura nie była jednorodnie dotkliwa. W pierwszym momencie walczono o zjednoczenie kraju, a obozem przeciwnym była republika. To, że stolice miała w Barcelonie, było raczej drugorzędne, w stosunku do tego o co walczyli Frankiści. Hiszpania była w rozkładzie i wydawało się im, że jedyną opcją by ją ocalić, to silny centralny rząd. Echa tej filozofii, pobrzmiewają do dziś. Drugi etap, to było umacnianie władzy - wtedy były ostro tłumione protesty, deportacje, ucieczki opozycjonistów, ostra hispanizacja. W końcu kiedy w na początku lat 60 ssytuacja zaczęła krzepnąć, choć była to niewątpliwie dyktatura, to przede wszystkim czynnikiem łagodzącym niepokoje, był szybki rozwój gospodarczy. Franco rozluźniał regulacje rynkowe, coraz więcej powstawało firm, zmieniła się struktura gospodarki z wiejskiej na produkcyjną. To już, aż do kryzysu ekonomicznego i śmierci Franco spowodowało odwilż, którą ta, choć rządy jego partii potrwały jeszcze dwa lata, od śmierci o ile dobrze pamiętam, to musiało doprowadzić do demokratyzacji. Na jej fali, regiony zyskały autonomie, reformowano ustój Hiszpanii na mniej centralistyczny, choć nawet punkt wyjścia w latach 79/80 nie był nawet zbliżony do tego z lat 50.

"Wojna domowa lat 1936-1939(...)"
O to już karkołomna teza. Barcelonę i okolicę bombardowano i niszczono. Mówienie, ze represje i zniszczenia są dziełem rządu, który de facto nie wiele rządził to naciągana teza. Wiesz, że do stanu PKB poprzedzającego wojnę, Katalonia wróciła dopiero w latach 50? Tak istotne były zniszczenia w gospodarce. Całej Hiszpanii się dostało, oczywiście jednym mniej innym więcej, ale Katalonii wcale zniszczenia nie ominęły.

I problem też jest narzut .. ile procent z tego, co dany region wytwarza, zostaje w nim. O to jest cały spór. Madryt może twierdzić, że też jest płatnikiem Netto, ale wpływ na to, jak te pieniądze są wydane, jest nawet nieporównywalny. Przy analogii RWPG, celnej z resztą bardzo, jednak się okazało, że to kraje satelickie, miały "świnoujście", a ZSRR miał "świnodojście".

A mnie, jeszcze na koniec, zostały w głowie takie obrazki, jak zapobieganie siła głosowaniu. Można referendum nie uznać, można określić mianem happeningu, ale jednocześnie wysyłając zomowców dosłownie, pacyfikując brutalnie rodziny, strażaków, policjantów Katalońskich ochraniających cywili, nie tylko pokazuje władza, jak bardzo się boi, ale też jak bardzo nie umie się porozumieć i jak nieskora jest nawet do rozpoczęcia negocjacji. I tu nie ma co dyskutować,, bo transmitowane dniami obrazy były jasne. Może gdzieś ktoś z milionowego tłumu z policją/zomo walczył, ale pacyfikowano równo i wszystkich, wiec polityk Kataloński, który jest kawałem sukinsyna obrażający słownie Hiszpanów, jest sikiem węża przy tym co zrobił Madryt czynami.

Osobiście nie jestem za odłączeniem Katalonii. Hiszpania to twór skomplikowany, ale wszyscy by na odłączeniu stracili. Jestem pomny polskich doświadczeń, skory do tego, by Katalończycy mogli się wypowiedzieć, by autonomię zbudować od nowa, może jedne przywileje likwidując inne wyrównując, za to rezygnując z bata gdzie indziej. Hiszpanie powinni nauczyć się, swoją różnorodność cenić, jak Francuzi, zamiast tłuc nią jak maczugą jedni drugich.

1

@HubertMlody generalnie, całkiem spora część, jeśli nie większość "interesów Zubiego", to były dobre wybory. Nawet Ci co zawiedli, z perspektywy patrząc, swoją rolę mieli, albo to raczej kontuzje uniemożliwiały ich rozwój. Są oczywiście transfery typu "Duglas", acz nikt nie wieży, że to nie była ukryta część opłaty za Neymara dla Santosu, który z powodu zapisów w umowie z samym Neymarem, nie mógł otrzymać całości opłaty transferowej, więc dostał brakujące 6 mln w ten sposób.

0

Piekło zamarzło. Rivaldo wszystko z sensem i nie poleca swojego rodaka do Barcy, tylko dlatego że jest jego rodakiem :D

0

@NeroTFP wiedział , że nie uznają gola Bojana :)
Miał to umówione z tymi portugalskimi sędziami.

0

@noface wszystko ok, też doceniam Semedo, problem w tym, że on kontraktu na dotychczasowych warunkach nie chce przedłużyć, a Barca po prosu pensje musi ciąć, a nie powiększać i to ostatnia realna szansa na nim zarobić.

0

no i ile tych klonów Todibo i Emersona mamy. Mój kumpel tak do wszystkiego dołącza felgi od forda :)

1

@mr_robot Chośby jak Ronaldo w jednym, sezonie, 3-krotnie kopał przeciwników. Celowo, Bez piłki. 2 razy w la liga w odstępie paru meczy i raz w LM. Jeszcze w następnym sezonie, zaraz na początku, w meczu o superpuchar, uderzył celowo Godina.
Nikt mu tego nie wywleka, choć były to zagrania celowe, bez szans na zagranie piłki, złośliwe, nawet nie był jakoś w pozycji, by usprawiedliwiać to walką. Celowe złośliwości i wyładowanie frustracji.

0

Trochę nie rozumiem. Najwięcej na biletach, w Europie, zarabiają bodaj Arsenal i MU.
Nie wiem czemu bezpośrednia utrta przychodów mach day, jest mniej dotkliwa, niż jakieś mecze w TV dla Barcy, skoro z match day czerpała ona mniej więcej 2/3 lub mniej przychodów tamtych klubów.
Rozumiem, że liczy się czas zamknięcia sklepu, muzeum itd, ale czy TV negocjowały klauzulę że wypłacą mniej pieniędzy bo nie ma widzów? Czy to znaczy że mi abonament tv stanieje, bo nie ma kibiców? Jakaś pokręcona logika.

5

@kvopjd uderz w stół, a nożyce wstaną i zaczną biegać wymachując flagą. Białą.

1

@Peciak a wspomnij o tym w dyskusji na tej stroni, to się ludzie rzucą, że wierzysz w teorie spiskowe.
A prawdę wyjaśnia statystyka i mówiłem o tym od zawsze - po prostu podświadomie swojego zespołu skrzywdzić nie chcą i zawsze jeśli jest na styku, nie są pewni, to tą podświadomość gdzieś wypuszczą. To też ludzie.
Natomiast w spiski, w rodzaju szefa federacji, który mówił że dopóki jemu podlegają sędziowie, Barca tytułu nie zdobędzie, jak ww latach 80, to nie wierzę.

1

Wyniki marzenie. My mistrz, espanyol spada, Atletico w LM, Celta się broni. Poproszę :)

0

@SzahMatt
"Ale co z tego że nie potrafił udowodnić mu czynów. Mają takie narzędzia że mogą trzymać kogoś w areszcie i go trzymali. "
No tym zdaniem się kompromitujesz. Teraz sobie wyobraź sytuację. Obrażasz kogoś na tym forum, wyśmiewasz czy coś, okazuje się że gość jest prominentnym politykiem/ma wtyki, nie ważne. Ustala Twój adres IP, personalia, wynajmuje kolegę żeby się włamał do Ciebie na kompa, podrzuca parę zdjęć pedofilskich i składa zawiadomienie. Bo tak.
Teraz przyjmując Twoją logikę - przecież państwo ma narzędzia, to od razu wpadają do Ciebie o 5 rano, w kajdanki i bez słowa lądujesz w areszcie. Jakiś strażnik zawsze szepnie kolegom z celi za co. Możesz mi wierzyć. Siedzisz tam sobie codziennie, 2-3 lata, a sędzia Cię tam trzyma, "bo może". Na końcu ktoś tam po 2 latach odnajduje na twoim zakurzonym kompie w magazynie, jakiś instalator backdora, który posłużył do wrzucenia zdjęć, więc Cię uniewinniają, ale 4 gumki i wazelina szybko się okazały za małym zapasem. Ale przecież mogli, byłeś podejrzany. No i ktoś tam te 2 lata badał sprawę. Jakie tam wielkie halo.
Przecież to nie sprawa polityczna nawet, nie ważne że ktoś wykorzystał swoje powiązania, bo Cię nie lubi. To nic złego, nie ma się co doszukiwać. Potrzymali Cię, teraz wyszedłeś i jest ok.

"Sąd też może się mylić". Nie może. Po to jest ileś instancji. Co więcej, naczelna zasada od ponad 200 lad będąca fundamentem państwa prawa, że człowiek bez udowodnionej winy, nie jest przestępcą. Oznacza ona, że lepiej pozwolić 3 przestępcom się wymknąć niż zamknąć jednego niewinnego. Dlatego na całym świecie, niesłusznie skazani, zyskują wielomilionowe odszkodowania. Po to się kopie nawet zamknięte sprawy, bo nawet z więzienia prawomocnie skazanego, można wyciągnąć udowadniając w kasacji jego niewinność.

"Moja teoria jest o tyle różna od Twojej że według mnie Rosell kręcił się w środowisku w którym jest dużo pieniędzy i robi się duże interesy."
Czyli automatycznie jest kłamcą i złodziejem? Gratuluję.

" Ty natomiast z kolegą robicie jakąś nagonkę na sąd że jedynym powodem dla którego ścigali Rosella to dlatego że był Katalończykiem. Według mine to foliarstwo. "
Nie wiem co oznacza "foliarstwo", ale to już tam inny temat. Jeśli jeszcze nie zrozumiałeś, clue moich wypowiedzi nie jest fakt, że go oskarżono, ale że spędził 2 lata ponad w więzieniu, mimo że okazał się niewinny. Przecież wystarczy zastosować inne środki dozoru - areszt domowy, kaucje, poręczenie majątkowe. Jeśli próbowałby uciec, to znaczy że byłby winny. Jeśli państwo Hiszpania, nie ufa innym środkom nadzoru niż areszt, w stosunku do nigdy nie karanego obywatela, to oznacza upadek jego wymiaru sprawiedliwości.

2

ho, ho, nie można podnieść poziomu sędziowania uchwałą i regulaminem, to przynajmniej można pozamykać buzie tym co krytykują. Ło, proszę, najlepsze wzorce wujka Stalina.

0

@danilo to samo, ale tak na prawdę, do oglądania Barcy regularnie to było jeszcze długo.
Wciągnął mnie kolega,w jakiejś grze z piłką nożną - sensibile world of soccer chyba, tłukliśmy ciągle reprezentacje, a ja nawet wtedy nie bardzo kumałem jakie są rozgrywki, bo piłką mało się interesowałem. Głównie NBA.
Trochę się nudne zrobiły mecze Brazylia Francja, to tak podpytywałem go, czy ktoś inny gra :D, to się okazało, że on Real lubi, bo tam gra R. Carlos. To ja z przekory poczytałem i postawiłem na Barcę. Tak jakoś przed finałem to było to z ciekawości kibicowałem. Niestety popłynęli równo, ale się nie zniechęciłem i jak gdzieś były wzmianki o Barcelonie to wszystko chłonąłem i tak zostało.

0

@SzahMatt AmberGold to drobniaki przy wielu późniejszych sprawach. To pierwsza afera, dlatego głośna, co zaś do politycznych uwikłań to Ty snujesz teorie spiskowe, bo jak się PiS wziął za rozwiązywanie zagadki Amber Gold, próbując udowodnić polityczną tezę, to poznaliśmy nie jej rozwiązanie, ale orłów od Carycy Katarzyny i pana Walizeczek.
I to Ty snujesz teorie spiskowe, bo fakty są takie, że bez znaczenia z moją opinią na temat, jak złym prezydentem Barcy był Rosell, czy jak bardzo kłamał w wyborach na tę prezydenturę, to w spawie zarzucanych czynów sąd, włącznie z prokuraturą, mimo 2 lat aresztu nie potrafili udowodnić mu winy.
Może to taka nowa modła wymiaru sprawiedliwości, która już funkcjonuje w Hiszpanii, a i u nas ma we władzach sporo zwolenników - ręczne sterowanie, ale w cywilizowanym świecie i w państwach demokratycznych, to nie może tak wyglądać.

1

@sokot czas żeby Rocky sprał mu gębę :D

0

@SzahMatt
"Właśnie to robisz. "
"5G rozsiewa koronawirusa", "Ziemia jest płaska", "Sędzi ktoś zapłacił, a jej wujek prywatnie nie lubi Rosella" LUB "w mojej ocenie, pozwoliła by prywatny stosunek do oskarżonego, wpłynął na sprawę, nie biorąc pod uwagę oceny 6 innych sędziów"
Rozumiesz różnicę?

Nie, nikt nie ma takiego prawa, które dawałoby możliwość długotrwałego więzienia, a 2 lata to więcej niż długość wyroku w wielu sprawach, bez formalnego zakończenia procesu wyrokiem skazującym. Do momentu zapadnięcia takiego, człowiek jest niewinny. Twoja nieznajomość prawa nic tu nie zmienia.
A tu przykłady orzecznictwa sądów na temat długotrwałego aresztu prewencyjnego:
- https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/sk-3-12-wyrok-trybunalu-konstytucyjnego-521321590
(zapoznaj się z punktem 1.1 - Europejski Trybunał Praw Człowieka zasądził odszkodowanie, za przewlekłość śledztwa i wynikające z tego przedłużające się aresztowanie tymczasowe, mimo że sprawa zakończyła się skazaniem, a czas aresztu wliczono w okres kary).
- https://sip.lex.pl/orzeczenia-i-pisma-urzedowe/orzeczenia-sadow/k-3-16-maksymalny-czas-trwania-i-zasady-przedluzania-522785693
- https://www.hfhr.pl/wp-content/uploads/2018/12/Wykonywanie-wyrok%C3%B3w-ETPC-2018-FIN-12-12-2018.pdf
- http://niezniknelo.pl/OK2/panstwo/etpc-polska-znowu-skazana-w-strasburgu-za-zbyt-dlugi-areszt-i-proces/index.html
- https://etpcz.ms.gov.pl/etpccontent/$N/990000000000001_I_ETPC_023279_2014_Wy_2016-01-07_001

Podobne sprawy orzekane przeciw wielu krajom to nie przypadek, a przecież podstawę prawną stanowi w większości z nich, ich własne prawodawstwo, jak w sprawie ostatniej, dotyczącej Niemiec, które bezpośrednio regulują długość aresztu prewencyjnego z tego co pamiętam.

Ale tak, my mamy teorie spiskowe, za to Twoja merytoryka to "xd"

0

@SzahMatt nie chodzi o żadne oblężone twierdze, tylko prowadzenie śledztwa w granicach prawa, lub z pewną tezą. Tu sędzia od początku zdawała się wierzyć w winę oskarżonego, co jako przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości z zawodu sędzia, nie miała prawa czynić. Ona ma ocenić dowody i zastosować karę do przewiny. Tu 6 innych sędziów miało odrębne zdanie, a mimo wszystko prowadząca trwała przy swoim. Związki sędziny z lożą Bernabeu opisywano wielokrotnie, więc nie snując spiskowych teorii, sędzia pozwoliła by jej prywatne poglądy wpłynęły na pracę, co jest etycznym uchybieniem, a trzymanie kogoś w areszcie 22 miesiące łamie podstawowe praw człowieka i kilka konwencji europejskich.

3

@bywabywalo podobnie słabych co RB Lipsk mówisz... Taa, taki Real Madryt, Atletico z Aguero i De Geą w składzie, Valencię z finałów LM, Sevillę, Deportivo, Villareal... no ogórki po prostu

1

@xavi890 ludzie nie doceniają gry obronnej Semedo, mimo dowodów w postaci tego, jak schował do kieszeni Vinciusa np., ale to chyba zamknięty wątek.

0

@czarny_w to jak to był doświadczony czarny charakter, to dzwonił z "zetafona" :D
A powa.żnie, nie wiem jak w Hiszpanii, ale u nas to operator ma obowiązek 5 lat max trzymać wykazy rozmów bodaj.

0

@Bernard777 oczywiście że odpowiedział, ale to Halland był prowodyrem i to on cwaniakował - walnął łokciem Todibo, za co powinien dostać z automatu żółtą, więc Francuz był sfrustrowany. Nie bronię, ale rozumiem.
To chyba logiczne, że winny jest ten, co wszczyna bójkę.

1

Widziałem tę akcję na żywo - Halland go walnął łokciem celowo. Nie wiem jak mocno, bo ciężko to ocenić, ale nie dziwię się reakcji, bo młodzieniaszek zagrał tu pospolity cham.

7

nie, no lepiej kupić młodego perspektywicznego Pianica :D.

Media

Sonda

Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?