AxelF
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Olsztyn
52 obserwujących
60 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
@T^L No właśnie się mylisz. Jest szereg kwalifikacji faulu. Od przypadkowego zahaczenia, przez zagrania z nadmierną siłą, bez "kalkulowania" z narażeniem zdrowia rywala, intencjonalne, z użyciem np "łokcia" do pomagania sobie, lub "jako broń". Faule nawet kartkowe oprócz kwalifikacji czerwona/żółta, wycenia się długotrwałością zawieszenia.
Fati zaatakował dość bezmyślnie, spóźnił się, ale zdążył cofnąć nogę, nie chciał zrobić rywalowi krzywdy. Myślę, że choćby za ten przebłysk refleksji, który w normalnym kraju powinien skutkować niższą karą, lub raczej brakiem dodatkowej, warto odjąć mu nie 4 a 3 punkty.
W Hiszpanii niestety nie wiadomo jak to będzie, bo Ramos dodatkowych kar nie dostał chyba nigdy, a Sergi Roberto za "strząśnięcie" Marcelo, który sam wcześniej atakował z "baranka" i padł jak baletnica z urwaną głową, po byle dotknięciu, dostał dodatkowe 4 mecze kary.
7
Dla mnie Suarez bardzo słaby występ. Bramka podnosi mu notę o 2 pewnie, ale w mojej ocenie, zagrał dużo gorzej niż Fati, bo fati tylko wyleciał, a Suarez "uwalił" ileś naszych ataków, sprokurował kontry -- w tym jedną bardzo groźną, psuł proste podania. Gdyby nie ta bramka, naprawdę bardziej pracował dla espanolu, niż ktokolwiek w ich drużynie.
1
@T^L Może gdyby to był chamski, brutalny, wynikający z frustracji faul. To było trochę zagranie lekkomyślne, ale z chęci odbioru i konstrukcji. To różnica między -4 a -3 oczka.
0
Szkoda że Barcelona nie jest tak profesjonalnie przygotowana do przyjęcia Pianica ;P
2
Messi też dostał w debiucie w Argentynie czerwoną kartkę, tam nawet po ewidentnej symulce rywala, więc wie co to jest.
0
@Pustelnik Kwestia tego, że jeśli z 15 kontaktów w okolicy pola karnego rywala psujesz 14, a po jednym pada gol, to statystyka nie jest dobra.
Barca nie stwarza wiele szans takich "swoich", za to z reguły są dość niebezpieczne (wysokie xG). Gdyby tolerować gościa, który psuje swoich dużą część kontaktów z piłką, to lepiej oddawać niepewne strzały (z daleka, z trudnych pozycji)- rezultat jest taki sam - piłka dla rywala, a może się trafić gol.
Skoro plan jest taki, że jesteśmy cierpliwi i precyzyjni w rozegraniu, kosztem ilości szans, stawiamy na jakość, to straty narażające na kontry, błędy, nawet podania celne, ale za plecy, kosztują nas minuty i rozpoczynanie akcji od początku. Kluczem jest szybkość operowania piłką, a Suarez popełnia ostatnio masę błędów, które kosztują nas utratę tego tempa. To jest coś, co wszyscy podświadomie czują.
Nie byłoby takiego nacisku na konieczność wygrywania pojedynków na skrzydłach, gdyby było więcej szybkiej gry na jeden kontakt w decydującej tercji boiska. Przy szybkiej klepce każą obronę da się minąć, problem że do tego z kolei trzeba ruchu bez piłki i ogromnej precyzji. A Suarez daje po części to pierwsze i totalnie psuje nawet proste kopnięcia.
Problem w tym, że Griezzu też potrzebuje dobrej piłki do nogi, a korytarze od Messiego często są pozamykane - tu musi liczyć na piłki od Suareza i pomocników - niestety takich piłek nie dostaje.
Straszną kakofonię gramy, a trener nie ma wizji czy chcemy grać pewną piłkę, bo wystawia zawodników którzy grają wolno, mylą się i są mało mobilni.
Za Pepa też byliśmy podatni na kontry, kiedy ktoś minął nasz pressing, ale zazwyczaj sporo łatwiej poza wyjątkami przychodziło strzelać nam gole. Ten 1-2 więcej niż rywal. Teraz w teorii mamy jakościowych zawodników, a tyle rzeczy nie współgra, że byle kontra jest sposobem by wygrać z nami mecz.
0
@th@les "Pamiętasz pierwsze pół roku Ernesta?" - tak dość dobrze. To była Barca po której wszyscy spodziewali się katastrofy po odejściu Neymara i SPH gładko przegranym z Realem.
Ernesto wszedł w rolę, jaklą miał w innych drużynach - więcej grającej z kontry, mniej kontrolującą piłkę, atakującą mniejszą częścią zawodników, za to szybciej wracającą do obrony i ciaśniejszą formacjami. Niestety to pół roku, może trochę dłużej, to było wszystko. Inne drużyny się nauczyły że wcale nie opłaca się z Barcą grać otwartej piłki i powrót na 4-3-3 był tyleż podyktowany personaliami - (Dembele po kontuzji/Coutinho), co praktyką wymuszającą odważniejszy atak.
Niestety kluczowe mecze Ernesto przerąbywał, a największą bolączką była właśnie utrata kontroli nad meczami, rozpaczliwość, brak atutów w ataku, podatność na pressing i brak własnego. Kilka z tych przywar Setien wyeliminował, ale też kleci z tego co ma, a Ci gracze są jeszcze starsi.
Dla mnie obaj trenerzy są siebie warci, obu przerosła Barca. Valverde tym się różnił, że im gorzej mu szło, tym bardziej tracił kontrolę nad kierunkiem tego co chce grać - niby ustawiał drużynę ofensywnie, a nie było ataku, niby przy prowadzeniu oddawał piłkę, a nie potrafiliśmy ani bronić, ani kontrować.
Setien jest przynajmniej konsekwentny w swojej wierze w atak. Formacja jest tak na prawdę rysunkiem, dla komentarza i bazą dla stref. Taktykę tworzą niuanse zadań poszczególnych graczy. Nie przywiązuje uwagi do rysunków, a w zadaniach wyznaczanych widać pewną konsekwencję.
0
Akurat jak przez decyzje sędziowskie przegrywaliśmy tytuł w ostatnim roku Lucho, to Bartek nic nie mówił. Teraz, kiedy gramy daleko od optimum, a w przekroju sezonu, nie jest tak, że zdecydowały błędy na rzecz Realu, to ten jazgocze. Tonący "brzydkiej" się chwyta.
10
"Espanyol się nigdy nie poddaje" no chyba ze jest mecz z Realem, ale wtedy po prostu nie gra.
0
@theszymox Puigowi się też chce, a on nie wyszedł. Przecież wiadomo, ze na espanol grający z kontry, wybiegany, mobilny, pomysłowy Puig będzie cenniejszy niż statyczny Rakitić, który przykleił się do swojej strony, jakby jeszcze realizował założenia Lucho i asekurował Alvesa.... tylko Alves nie dojechał, a dojechał Semedo, który gra 2 mecze dobre, 1 średni i 3 kiepskie.
4
@rafinho1993 a po drodze marnuje ze 3 dobre okazje i daje rywalowi 2 kontry dobre. Średnio się ten bilans zaczyna czasem opylać.
2
Suarez dziś chyba 2 razy kopnął piłkę mniej więcej tam gdzie chciał. Raz do bramki i raz nie spartaczył podania. Niesamowite jak mogą nie wychodzić nawet najprostsze rzeczy. Strasznie wyglądał.
0
ale z nas brutale. Nawet Getafe nie gra tak brutalnie.
3
krótka recenzja meczu - myśleliśmy że lekiem na całe zło jest przestawienie Griezmanna na inną pozycję i S. Roberto w pomocy.
Niestety wszystkie mity padły, wróciliśmy do gry w tempie pijanego ślimaka.
Problemem jest że na takie boisko przypada po 11 piłkarzy i że rywal się broni.
0
@ChampionLW ależ będą derby. Jak się Barca B postara i awansuje do drugiej ligi. Dla mnie plan optimum :D
0
@Midast słaby przykład na. Bardzo słaby. Wystarczy nie kraść, a respiratory, maseczki, loty prywatne samolotami, droga do domu itd to peło im podrzuciło.
Po drugie podwójnie złe porównanie, bo lepiej państwowe molochy, które jako tako funkcjonują sprzedać prywatnym inwestorom, niż traktować jako folwark tuczny dla swoich i tak, na zarządzaniu pis, nawet Orlen stracił na wartości, a w Janowie konie wyzdychały przez nieumiejętne zarządzanie bo się Janusz z apteki dorwał. Jedyną ochroną, jest sprzedaż dobrych firm, ale pieniądze powinny trafiać nie do budżetu ale systemu emerytalnego, bo to jest pierwszy problem nas czekający.
0
Ja tam jestem ciekaw pojedynku Barcy B z espanolem w razie awansu naszych rezerw do drugiej ligi. Byłby ubaw - w sumie derby to derby :D
0
@ini_barca
"Przeczytaj komentarze zagranicznej prasy dotyczącej tego zagrania 17/17 sędziów uznaje..."
No właśnie opieram się na prasie hiszpańskiej i anglojęzycznej. Sytuację widziałem tylko w stopklatce. Nie upieram się akurat przy tej sytuacji, ale z drugiej strony nawet tu wcale nie 17/17 (nie wiem skąd ta liczba) ale różni dziennikarze, powołując się na opinie sędziów widzieliNfaul. Nie ocenia się "zamiaru" według przepisów, ale rezultat. Pamiętasz jak Nani dostał czerwoną kartkę za machnięcie wysoko nogą, mimo że gracza Realu nie dotknął i był do niego tyłem? Już wtedy podstawą decyzji był właśnie rezultat - stworzenie niebezpieczeństwa. Tu co prawda nie ma niebezpieczeństwa, ale jest faul - nadepnięcie.
I co do lustrzanych sytuacji - Jak przyznajesz oba gole powinno się zaliczyć, a tak nie było, bo gola Messiego anulowano i zrobili to sędziowie tej samej federacji. Ustalili pewien sposób gwizdania takich sytuacji chronologicznie, patrzyli na VAR w obu sytuacjach, a tę dla Realu gwizdnięto na jego korzyść.
Nie kłócę się o punkty, bo do tego trzeba by zrobić tabelę z pomyłkami na rzecz i w kosztach dla obu zespołów, i wtedy policzyć punkty. Przeświadczenie mam jednak takie, że mistrzostwo jako pierwsze z tych 3 które wygrywa Real od czasów Mou, przegraliśmy tylko na boisku.
Tamte mistrzostwa łatwo było wskazać kilka punktów które Real zyskiwał i kilka które na decyzjach traciła Barca w bilansie, a w tym sezonie, mimo VAR jest bardziej chaotycznie. W pierwszej części sezonu, jednak Real też kilka punktów na decyzjach stracił. jednak przeważają opinie, także z łamów Madryckiej prasy, że od wznowienia raczej zyskuje i to więcej niż Twoje 2 punkty. Jest też czynnik tego, o czym mówił Tebas, i co miało miejsce - zmiany decyzji na korzystniejsze dla Realu, po telefonie od Pereza, co jest problemem teraz dla samej federacji i jawnym naciskiem na sędziów.
Dlatego powtórzę jakkolwiek uważam, że Real mistrzostwo wygrał na boisku i poradziłby sobie bez pomocy, to wywarty nacisk i te kilka niefortunnych decyzji VAR będzie się za nim ciągnąć, nawet jeśli są "do obrony" jako zgodne z przepisami, to w kontekście innych decyzji są dziwne.
2
@th@les akurat uważam że poprawiły się dwie fundamentalne kwestie dla gry Barcy. Zostały jeszcze jedna-dwie, ale mówienie że Setien gra jak Valverde jest nieporozumieniem.
Co by nie mówić, Valverde grał z szerszym składem, wyniki miał gorsze, tak z porównywalnych wprost rzeczy. Natomiast z konkretnych elementów, które widać na pierwszy rzut oka, to diametralny postęp poczyniliśmy w wyprowadzeniu piłki od bramkarza i wysokim pressingu (przeniesienie odbioru bliżej bramki rywala). Tu są lata świetlne postępu w stosunku do gry Valdka.
Pewnych rzeczy nie przeskoczysz i 33-latków wysoki pressing kosztuje tyle, że utratę sił widać, ale te dwie rzeczy wskazują na fakt, że Setien położył nacisk na szybsze otwieranie meczu, intensywniejszą połowę, a odpoczynek w drugich połowach.
Szwankuje wciąż brak ruchliwości w ataku, słaba forma, lub nie te pozycje, ale de facto Setien na kadrę wpływu nie miał (i mieć nie będzie), więc kleci z tego co ma.
Nawet Pedri i Trincao będą wybawieniem. Ja wiele pozytywów widzę. Jeśli Griezmann i Dembele osiągną choć zbliżoną do optymalnej formę, Messi będzie na poziomie nawet środka tego sezonu, Suarez choćby zdrowy i rytmie, a Puig i Fati utrzymają dynamikę, to wcale może nie być źle.
0
@MarioVeB! nawet nie tutejszej, raczej przyjezdnej :D
0
@Midast Brawo, sam nie wiesz co piszesz :
"Myślę, że gdyby obecnie na szali po jednej postawić Messiego, wszystko to co robi obecnie dla drużyny i może jeszcze zrobićza łóżmy w ciągu dwóch sezonów), a na drugiej przebudowę drużyny, konieczność poprawy sytuacji finansowej klubu to niestety ta druga szala uniosłaby Messiego w górę."
pouczasz i pokrzykujesz jak dudek albo jarosław, a kłamiesz jak pinokio.
0
@ini_barca lustrzana sytuacja,m choćby w meczu z Bilbao, gdzie nadepnięty Marcelo to karny, a lustrzana - nadepnięty Raul Garcia bodaj brak reakcji.
Jest sporo takich sytuacji. Gol Benzemy przy którym pomógł sobie ramieniem/ręką, gol Messiego w SPH przy którym piłka obiła się o ramię/rękę Argentyńczyka na tej samej wysokości i gol nie został zaliczony, na podstawie przepisu, że jeśli w ogóle zachodzi podejrzenie obicia ręki piłką w ofensywie, to akcja przerwana.
I tak dalej i tak dalej. Nie uciekniesz od takich porównań.
Na prawdę nie jestem zwolennikiem jakiś spiskowych teorii i nie zbieram wszystkich tych sytuacji na korzyść/niekorzyść Realu, ale ilość kontrowersji, zaznaczanych nawet w Marce, którą trudno określić jako anty-Madrycką, po prostu budzi pewien uzasadniony niepokój o kryteria VAR.
1
@KamilZ Tak właśnie. Ciekaw byłem czy masz może jakieś źródło/stronę, która takie zestawienia prowadzi na bieżąco dla La Liga, tak jak właśnie "correct referee decision table" których jest sporo dla BPL. Nawet raz na rundę, czy sezon by sporo wyjaśniało. Nawet gdyby sporne sytuacje rozstrzygać na rzecz tego, co odgwizdali sędziowie, tylko ewidentne pomyłki liczyć. To by było coś. Tylko nie wiem, czemu nikt w Hiszpanii tego się nie podejmuje. Albo właśnie podejmuje, tylko nie jest w popularnych w Polsce źródłach dostępne.
2
@pasjonat W przypadku Realu jest teraz podobnie. Przytacza się ilość rzutów karnych, a zapomina się o tym, że do ŻADNEGO po prostu nie można się przyczepić.
problem w tym, że w tych samych meczach, rywale mieli lustrzane sytuacje i już tam, VAR/sędziowie reagowali inaczej.
Nie twierdzę, że real nie wygrał mistrzostwa uczciwie w tym sezonie, żeby było jasne, ale po prostu od czasu wznowienia gry, ewidentnie korzysta.
2
Tak samo byłoby na odwrót. Nikt nie traci, nikt nie zyskuje, ten, kto wygrywa, wygrywa, bo jest lepszy.:
Do znudzenia :
https://www.goal.com/en-india/news/2292/editorials/2012/02/18/2913366/the-real-liga-table-with-correct-refereeing-decisions
by ktoś zyskał, ktoś musi stracić.
2
A w mojej ocenie, akurat wypowiedział się w sposób stonowany, rozwiał burzę którą Bartek niepotrzebnie rozpętał, dał jasno do zrozumienia, że to gra Barcy powoduje że nie ma szans na tytła, natomiast są błędy VAR i niejasności w kryteriach jego użycia i to jest do poprawy. Jasny czytelny przekaz. Tak to powinno od początku wyglądać.
0
@KamilZ a z ciekawoiści czystej, ja widziałem taką tabelę dla połowy sezonu mistrzowskiego Mou, gdzie na półmetku powinno być 3 a nie 10 puntów przewagi Realu, ale dla La Liga trudno takie tabele znaleźć (bardzo łatwo dla BPL za to).
Jak masz jakieś źródło, chętnie zerknę.
0
@ini_barca tak, ale akurat nie punktowanie potknięć arbitrów i VAR to naiwność.
To nie ma nic wspólnego z fair play, a sprawia że dochodzi do konkretnych sytuacji. Ja niedawno był artykuł, koło 90% arbitrów albo pochodzi z regionów gdzie kibicuje się Realowi, albo jest jego zadeklarowanymi sympatykami.
Teraz na boisku, kiedy masz sytuację 50%, raczej nie chcesz pomylić się na niekorzyść "swojego" klubu, a wiadomo, że w większości przypadków zysk Barcy to strata dla Realu i vice versa, a jeden z tych dwóch klubów, wiesz że nie będzie protestował i podnosił larum, nawet jak go decyzją skrzywdzisz. To jak myślisz, tak po ludzku, sędzia w 100% decyzji pewnym nie będąc, woli się pomylić tak, by ewentualnie ktoś go krytykował i pomyłkę wytknął i jeszcze skrzywdzić ulubiony klub, czy wręcz przeciwnie. Nie dać karnego, nie podyktować faulu, czy dać wątpliwą kartkę, zawodnikowi klubu, który nic nie mówi, presji nie wywiera, a nawet słuszna krytyka prasy, zostanie wyśmiana jako "katalońska fanaberia" ?
Tak po ludzku. W żadne spiski od lat '80 nie wierzę, ale psychologia za takimi decyzjami jest prosta.
0
@ini_barca akurat narzekały madryckie dzienniki, ludzie związani z Madrytem, piłkarze, nawe ZZ zdaje się przebąknął o VAR, kiedy Real też w kilku meczach nie dostał karnego, w substytucjach kiedy mogły te karne być podyktowane.
Presja na arbitrach wcale specjalnością Katalońską nie jest, a wręcz przeciwnie. To Madryckie media i środowiska z takiej presji od lat uczyniły element walki w sezonie.
0
@exeqtor tylko tak czy siak, wciąż lepiej odnosić się do błędów popełnionych w potkaniach z udziałem własnej drużyny. Jesteś wiarygodniejszy.
Tak nie tylko wychodzisz na żałosnego gościa, który orientując się, że na boisku tytułu nie wygra, nagle tropi spiski, to jeszcze pokazujesz, że jeśli nie mówisz o meczach własnej drużyny, to tak na prawdę szukasz alibi.