0

@antymadrista1 Messi nie jest od lat PS a w takim ustawieniu tam go wystawiasz. Jego brak mobilności, pomocy w obronie prawemu obrońcy, dyskwalifikują go z tej roli i eliminują jego zalety. Jeśli już na lewo Coutinho, na prawo Griezzman, na środek Messi, ale to i tak daleko od optimum, bo Coutinho musiałby być tak samo dobry w Obronie jak Griezzman żebyśmy coś zyskiwali.

1

@juliacicha och, waga przecinak w komentarzu i "niegramotnego" zwrotu w artykule, wydaje się być jednak nieco inna.
Pamiętam też, że kiedy zauważyłem w jednym z Pani pierwszych tekstów, równie niefortunne gramatycznie wyrażenie, zostałem w zamian upomniany za ortograficzny błąd i ukarany banem. Jest wiec na polu dyskusji, spora poprawa. :D

Grammar nazi nie jestem, ba nawet jestem dyslektykiem i dysgrafemm, a na domiar informatykiem nie humanistą, ale jednak zwroty paskudnie bijące po oczach, bo w języku polskim jako złożenia nie istniejące, warto wyłapać lub poprawić.

(nie wspomnę nawet, że autor tekstu, nie tak dawno udzielał koledze z forum cennych lekcji o różnicach między metaforą a przenośnią. Po prostu ufam, że trzyma się swoich wysokich standardów :
" pax
28 lutego 2020, 08:20
@FutbolToMagia
Przenośnia? To nie jest metafora, przeczytaj coś o tym. "
:D

0

@pax jak zwykle osobiście przyjmujesz uwagi także redaktorskie :)

0

@pax "pokazywalem że nie mial wrzutek ponad barmka", no teraz to chyba pamięć zawodzi. Mnóstwo wrzutek było niecelnych, zagranych tak, że tylko w idealnych okolicznościach, ktokolwiek mógłby skorzystać. Pojedyncze przypadki to wychodziło i wychodziła maestria na miarę dogrania do Suareza z meczu z Realem czy dogrania idealnie na głowę niskiego Neymara w PK z Atletico.
Tym niemniej, tabuny łapał po drugiej stronie Alba, co w statystykach nie jest nawet stratą, a de facto kasuje akcje. Niecelnych, wybitych, przeciętych było mnóstwo.
Nie jest ważne czy piłka de facto leciała ponad bramką, skoro nasi gracze w idealnej sytuacji penie głową piłkę złapią na 2 m z malutkim kawałkiem.
Bywał wyśmiewany i hejtowany, ale na pewno nie przez większość. Alves zawsze był śmieszkiem, ale jest legendą i z łatwością znajdę Ci podobne grono użytkowników, którzy dziś hejtują Messiego, bo człapie, bo dużo zarabia, bo nie wpłacił pierdyliard na walkę z zarazą, bo nie utrzymuje klubu, a przecież Barca wyłożyła ze 100tys euro na kurację, bo sto innych rzeczy. Tylko nie mierz poziomu hejtu takimi przypadkami. Ja Alvesa krytykowałem za te elementy które mi się nie podobały, co nie znaczy ze to był automatycznie hejt.
Absolutnie inna sprawa to Gomes. Niestety z takiej ludzkiej perspektywy, to transfer do Barcy to była niedźwiedzia przysługa jego agenta i Lucho. Chłopak poprawnych meczy, zagrał ledwie kilka... dobrych jeszcze mniej. Krytyka była zasłużona, niestety od tego do hejtu jest cienka linia, którą przekroczono.
Ivan, z takimi rzeczami nie mierzył się nigdy.
I tak jak okazyjnie go kupiono, tak zupełnie nie sprawdzał się zamiast Xaviego, bo tpo gracz o innej charakterystyce. W Sevilli, gdzie zawsze miał 3 warianty przed sobą do wyboru - oba skrzydła, napastnik, w ostateczności podłączający się lepiej grający z piłką, jeden z 2 pivotów. Wszyscy rozbiegani i z reguły w momencie ataku w ruchu. U nas trafił do środowiska ciasnego, zwykle zablokowanego, skrzydeł używającego tylko po to, by pole gry rozciągnąć, a nie tworzyć okazje do dośrodkowań, bo na to nie pozwalały warunki fizyczne.
To Ty sam byłeś jednym z jego największych krytyków, bo wkładałeś go w buty Iniesty/Xaviego.
Swoją niszę znalazł właśnie jako półprawy pivot, grający blisko prawej linii boiska. Piszesz, że nie zabezpieczał Alesa, ale nie zauważasz asymetrii gry Barcy od czasów Guardioli. Alves zawsze grał tak bardzo z prawej, bo miał miejsce po Messim, który tylko grając jako fałszywa 9, w ogóle miewał na prawe innego gracza niż Alves.
Za Lucho Messi startował z prawej strony, ale większość akcji rozgrywał zbiegając do środka. Alves wbiegał bardzo wysoko, a na jego miejsce wchodził Rakitić, dzięki temu 2 obrońców (za czasów Guardioli 3 - albo Abidal niemal nie uczestniczył w atakach do przodu, albo Busquets schodził bardzo nisko), mogła się przesunąć do lewej. Pique nie musiał ogarniać takiego pola dzięki Rakiticowi.
NA heatmapach też tego nie zauważysz, bo w % ujęciu, tego czasu gry nie ma dużo - tylko podczas kontr przeciwnika, lub nielicznych momentów, kiedy pozycyjnie trzymał piłkę, akurat po naszej prawej stronie.
Zauważ, że za Valverde, (a nawet ostatni sezon Lucho) grającego 4-3-3, kiedy był formalnie 1 DP, a Rakitić minuty grywał bardziej z przodu, jako pomocnik, te statystyki ma bliższe tych z Sevilli i zupełnie nie ma go w pomocy bocznemu obrońcy. Jest olbrzymia różnica. Po prostu trudno wymagać od gracza nie będącego sprinterem, pełnego pędu do przodu, rozgrywania akcji, a potem powrotu do defensywy, by wspomóc obrońcę. Dlatego u nas sposób gry Rakitica, wahał się między jedną rolą a drugą.

0

@Mroziu to wcale nie jest takie głupie. Jeśli z 5 letniego kontraktu, wypożyczony będzie przez 4 lata, za każde wypożyczenie dostaniemy 10-12 mln euro (ostrożnie licząc), opłacana będzie jego pensja, to do tyłu będziemy finalnie jakieś 40 mln. Przy sprzedaży rok wcześniej, za 40-50 mln, o co będzie i tak trudno, w plecy będziemy 10-20. Najbardziej się opłaca sprzedać go pewnie przed przyszłym sezonem i pewnie gdyby nie corona, to Chelsea byłaby skłonna wyłożyć te 80 mln. Wtedy byłoby mniej więcej 10 mln na minusie.
Liczę od podstawowej kwoty, a były jeszcze zmienne ale chyba poza 5 mln za mistrzostwo i kilkoma za występy, niewiele Liverpoolowi płaciliśmy, więc raczej nie stanowią znacząco większej kwoty.
Nie tak bardzo źle, jak na tak chybiony transfer. Wiele większym problemem, było utrzymanie kosztownej amortyzacji przez te sezony dopóki u nas jest. Uniemożliwia to zakup innych graczy.

0

@Mroziu u nas to takie kibicowanie niestety było - telegazeta, modem 36,6kps i wydzwaniany numer 202122 żeby jakiekolwiek info. A replay bramki ściągnąć w rozdzielczości dzisiejszego smartwatcha to 10 minut ściągania i rachunek 400zł w miesiącu za telefon (przy zarobkach średnich 800-900 zł/mc) ale były dzikie czasy :D

0

@wroclawskifan nie wiem. Faktycznie jeszcze ten pierwszy sezon Franka, to nie była bajka, ale widać było pomysł. Antić świetnie się sprawdził jako strażak, a końcówkę sezonu miał ekstra, ale czy był to projekt na 2-3 sezony choćby? Nie wiem. Nie wim też co prawda ile miał do powiedzenia przy transferach, ale widać było pewną "biegawkę" i brak kierunku. Rijkard miał jakiś pomysł na Barcę, choć też się zdziwiłem kiedy on dostał tę posadę.
Z Antica pamiętam najbardziej festiwal baboli naszych bramkarzy. W Realu ugruntowywał się młody Casillas, a u nas kolejni przypadkowi ludzie bronili (choć w momencie zatrudniania, wydawali się super). Młody Valdes, choć baboli popełniał nie mniej niż inni, przynajmniej był nasz i młody :D

0

@pax o pojechałeś. Wrzuciłeś Ivana, Gomesa i Alvesa do jednego koszyka. Najbardziej krzywdząca ocena nawet dla la rambli, jaką się da wymyślić. :D.

Alves bywał krytykowany, nawet mocno, ale za konkretne elementy - ilość dośrodkowań nieprzystającą do szans na ich wykorzystanie, ze względu na "wymiar" ataku. Za nonszalancje. Za brak powrotów do obrony w późniejszych etapach kariery. Nigdy nie oceniano Alvesa jako słabego, czy nie spisującego się. Wyrażano zawód w kontekście do oczywistych złych wyborów, czy formy która odstawała od optymalnej.

Gomesa krytykowano, uczyniono z niego mem, ponieważ stał się symbolem nieudolnej polityki transferowej, kupna zawodników o charakterystykach zupełnie nie pasujących do trzonu drużyny i tego jak grała. On nie bardzo miał jak dobrze się spisać i nawet ta zła gra i opinia nie jest jego winą, ale Lucho, który wystawiał go mimo złej gry i ogniskował na nim krytykę, bo jego braki było widać.

I w końcu Ivan. W pierwszym sezonie, to Ty bardzo go krytykowałeś, a pamiętam, ze wielu rozumiało nową rolę. Chciałeś go zamknąć w ramach liczb, tak jak tutaj, tymczasem Rakitić z ofensywnego pomocnika, w Sevilli., rozrzucającego ataki z boków obrony do skrzydeł i będącego centralną postacią na 20-30 metrów przed bramką rywala, u nas wylądował jako półprawy Pivot, zabezpieczający Alvesa, podczas jego rajdów skrzydłem. Taki był zamysł taktyczny i wtedy to dobrze funkcjonowało.
Niestety ostatnie 2 lata, Rakitić gra coraz gorzej, a na dodatek brak jasnych zadań, też odbija się na jego efektywności. Nie bez powodu, najlepiej zorientowany w zadaniach, wyglądał kiedy zastępował Busquetsa, choć nie oznacza to również, że potrafił to robić. Od wiedzy co trzeba zrobić, długa droga do "potrafię to wykonać".
Inna sprawa, że kuleje choćby przygotowanie fizyczne, czym Ivan sporo nadrabiał w lepszych sezonach.

0

"Nie tylko notował dwuliczbowe statystyki strat" u "Humanista z zawodu i wykształcenia"... oj nieładnie :D profesorowie z kierunku, zapewne ciskają gromy :D

0

@Artuuuuur spoko, nie zlecę na twoj poziom, bo pokonasz mnie doświadczeniem.

0

@Culé a muerte No właśnie zmiana ciężaru pozyskiwania przychodów, ze źródeł tradycyjnych (sklepy, koszulki, gadżety), na bardziej bezpośrednie, unikając pośredników i jednocześnie wykorzystując bazę fanów na całym świecie, jest chyba najrozsądniejszym z jego pomysłów.
Ciężko wypowiadać się o koncepcji władzy w rękach piłkarzy Barcy, bo z Valdesem to nie wypaliło, a nie była to chyba wina klubu całkiem, bo Garcia Pimienta świetnie sobie radzi.
Bardzo przejrzyście się właśnie za to wypowiadał o tych koncepcjach na finansowanie. Dzielił na czas Nuneza, za którego klub zwiększył ilość socis i w związku z tym, pieniędzy z tego źródła, mocno poszedł w prawa TV. Następny etap, to było uczynienie z Barcy marki, co zaczął Laporta, a kontynuują obecni prezydenci, tylko chyba ten model się wyczerpuje, o czym mówił Uli z Bayernu. Coronawirus chyba tylko przyspieszy upadek modelu "dużo zarabiaj, miej wysokie koszty".
Chciałbym zobaczyć oczywiście Xaviego w roli trenera, ale przede wszystkim, chciałbym by miał z rok na potrenowanie rezerw. Ten kontakt z utalentowaną młodzieżą, zwłaszcza w kadrze Juvenilu i młodszej, mógłby pomóc mu ocenić zasoby tak jak Guardioli, dzięki czemu ten mógł od razu wziąć do pierwszego składu za słabo spisującego się Henrego Pedro, czy zmienić charakter Pivita, zastępując Yaya Busquetsem. Bez tego etapu pracy z rezerwami, mógłby Guardiola nie mieć takiej wiedzy i poduszki bezpieczeństwa.
W Foncie podoba mi się też właśnie umiarkowanie i rozsądek. Barto i Rosell walili w LAportę jak w bęben, ten im się rewanżował, a biedna Barca szarpana przy każdym ich sporze. Na tym tle to Font się jawi jako oaza stabilności.
Odkąd jestem soci ponad 5 lat, mogłem już 2 razy głosować, ale uznałem, ze nie znam okoliczności na tyle blisko, żeby oddawać głos. Tym razem im więcej czytam o Foncie, im więcej sobie o jego projekcie uzupełniam informacji, tym bardziej czuję się przekonany i mam wrażenie, że mój ewentualny głos nie będzie na podstawie domysłów. Że warto dać mu szansę, bo wygląda na zupełne przeciwieństwo Laporty i Barto i spółki. Chyba w wybory się skuszę i pojadę oddać głos, ale chciałbym być pewien, że dobrze "czuję" jacy są kandydaci, żeby nie dać sie zrobić na ładną propagandę.

0

@Culé a muerte Fajne :D Dzięki. Zaskoczył mnie pkt. 2 najbardziej :D

0

@endriuuu2 dlatego piszę, że nie była to dobra wymiana dla obu ston, choć uważam, że gdyby Messi grał z Ibrą tak, jak z Suarezem czy Neymarem, to Szwed zrobiłby u nas o wiele większą karierę.

3

@SonBarcaGoku Ale tego Etoo z Barcy w Interze już prawie nie było. Nie chodzi nawet o statystyki, ale wyglądał tam jak Griezzman u nas. Harował na skrzydle, asekurując w obronie, zamiast być gwiazdą w ataku. Mouriho stawiał na rzemieślnika Milito.

5

"Powiedziałem Guardioli, że będzie mnie musiał za to przeprosić, ponieważ to ja sprawiałem, że Barcelona wygrywała, nie Messi".
No tak nie do końca, ale miał swoją rolę. Potoczyło się wszystko tak jak musiało.
Etoo wygrał następną LM, ale będąc trybikiem, grając na PS, w drużynie która jego fantazji w ogóle nie korzystała. Tam chyba nauczył sie jak dobrze było mu z całą swobodą, którą miał w Barcelonie.
Finalnie dla Messiego w szczycie, lepszym partnerem był Pedro niż koleś z ego większym niż stodoła. Do partnerów na swoim poziome, Messi musiał dorosnąć i nauczyć sie na nich polegać. Do czasu Neymara i Suareza, tego nie umiał. Większość kariery, Messi polegał na gościach, którzy dogrywali piłki z pomocy i ogarniali tą formację, bo przód załatwiał sam.
Może gdyby szczytowy Etoo i dzisiejszy Messi grali razem, stworzyli by lepszą parę nawet niż z Suarezem, bo Etoo był chyba bardziej mobilny.

0

@Artuuuuur jesteś zwykłym hejterem, którego celem życia jest siedzenie w czyichś portfelach, dla którego dobry dzień oznacza, że przynajmniej "somsiadowi" się dom spalił. Również dziękuję.

1

@hazo428 a pamiętasz na forum niejakiego "scorpiona". Na pewno miał inne zdanie w tej kwestii :D

0

gościu na zdjęciu wygląda jak Pochettino po 3 tygodniach kwarantanny opychający się fastfoodem bez ćwiczeń :D

1

@Tatazolwinia Ale Todibo, Araujo, Lenglet + jeszcze chwilę Pique. W Barcelonie B jest oprócz Araujo jeszcze jeden świetny młody stoper. Dla mnie z tego da się lepić skład jeszcze na długo i to skład, patrząc jak w parze grali w presezonie Todibo i Araujo, świetny.

2

@pax dodam, że "bardzo charyzmatyczny" Van Dijk został wyceniony na drugie miejsce plebiscytu ZP, a zapewne sporo lepszy,[choć cichy i zamknięty w sobie - ironia :D] Puyol nigdy nawet wokół nie oscylował.
Co powiedzieć o takim Xavim, skoro facet jest bystry i inteligentny, a w porównaniu do Messiego bardziej charyzmatyczny, ale z tym cichym Messim nie miał szans mimo poparcia kraju.
No i wulkan charyzmy Ronaldo. Przecież chłop tryska emocjami na lewo i prawo, macha łapami, opieprze kolegów, nawet wtedy, jak strzelą bramkę, a wydaje mu się że to on powinien był ją strzelić. Cóż z tego, kiedy to wszystko jest przytaczane jako "argument za" jego legendarnością, kiedy już jego zwolennicy zostaną zgaszeni faktami, według których jasno widać, że pod względem statystyk, mierzalnej części footballu Messi albo nie odbiega, albo jest lepszy, a dodaje magię, wpływ na grę...
Messi to legenda za życia i już.

2

Po co obrońca. Todibo jak złapał rytm, to się prezentował bardzo dobrze. Nawet w pojedynczych meczach, np. z Interem, zagrał najlepiej z bloku defensywnego z Umtitim i Lengletem.

0

Pol García Tena: "w Belgii starano się postawić na pierwszym miejscu zdrowie i rozsądek"
A dzis siostra żony mówi, że w Brukseli ludzie normalnie się szwendają po ulicach, ładnie ciepło to mnóstwo w parkach. Zupełnie zlewają kwarantannę.

2

@Tatazolwinia Ramosa i Marcelo? akurat ich nie.

1

@Czarny19 Ach, mój pierwszy zawód to chyba Gai Assulin. Tak się dałem ponieść hajpowi, na nowego Ronaldinho prosto z naszej akademi :D

jego profil :
https://www.transfermarkt.pl/gai-assulin/profil/spieler/38412

trochę klubów zaliczył :D

0

@Czarny19 zapewne mniej niż wielu młodzieńców, którym w wieku 15-16 lat przepowiadano bycie drugim Pele, Maradoną, Xavim, Iniestą. O tych drugich można by księgi napisać, a choćby profesjonalnie grających, wybrałoby się z jeden rozdział.
Talent Ronaldo nie był tak głośny i medialny. Ale by być w garstce najlepszych na świecie, trzeba pracować ponadprzeciętnie.

0

@Artuuuuur "Usprawiedliwiasz Messiego na zasadzie, że inni też kradli? "
Ale czytasz co ja piszę, czy po prostu nie rozumiesz?
Piszę, że gdybyś miał wiedzę o wybiórczości postępowań urzędu skarbowego Hiszpanii w podobnych sprawach, to po pierwsze nie miał byś, lub nie powinieneś mieć zaufania do wyroków ich sądów w podobnym zakresie, a po drugie casus Xabiego Alonso, który po prostu się z wymiarem sprawiedliwości w identycznych okolicznościach prał po pyskach do końca, aż oczyszczono go z wszelkich zarzutów.
On był ostatni, pewnie gdyby jego wyrok znali prawnicy Messiego, czy Mourino, też ciągnęli by procesy do końca, choć rezultat jest losowy, bo prawo system prawny Hiszpanii nie jest precedensowy.

"Wiek ... jeszcze lepiej. Podsumowując Twój wywód, nie powinienem Messiego źle oceniać bo był młody i to wina złych doradców a biedny chłopczyk niczego nie był świadomy :), "
Kurna, śmieszy mnie twoja naiwność, bo wierzysz że 18-latek całe życie grający w piłkę, jest w stanie choćby wypełnić i rozliczyć PIT z dochodami z wielu źródeł, firmy, kontraktu, reklam. Jestem pewien, że ty byś miał z tym kłopot, a jak doradca podatkowy by ci powiedział "zrób to tak i tak" to nie byłbyś w stanie ocenić co może być niezgodne z prawem.

"Jeżeli chodzi o zdolności matematyczne to chciałbym zauważyć, iż to Ty dokonujesz manipulacji faktami "
Kurła, a tu już jesteś mało śmieszny nawet. Przecież dyskutujemy o 70% dochodu w wybranym okresie, co w wypadku miesiąca przerwy przełoży się na 5,75% pensji w skali roku. Czego nie rozumiesz? Kłamiesz, nie umiesz liczyć i jeszcze twierdzisz że ktoś manipuluje. Goebbels jesteś zwykły.

"Odniosłem się do faktu, tak faktu - obnoszenia się Messiego z tą szlachetną darowizną " Ty jeszcze nic nie podarowałeś szlachetnie, a tylko siedzisz innym ludziom w portfelu. Jak ktoś tu powinien siedzieć cicho, to właśnie ty.

"Mojego przykładu z WOŚP nie zrozumiałeś tu nie chodzi o wysokość kwoty "Panie Mistrzu Matematyki"" odniosłeś sie do konkretnych liczb, zrobiłeś to źle, to Cię naprostowałem, a teraz używasz "wyzywanek" na poziomie przedszkola. No fakt, to MOJA wina, że masz problemy z matematyką klas 6 podstawówki.

"A w sytuacji kiedy ludzie narażają swoje życie lub "czynami" wspierają innych to ta akcja w stylu dałem milion euro i jest gość ( i ty jedna zgodzę się z tobą że jest to bardzo ładny gest) trochę traci na znaczeniu. "
To wpłać sam choć 1000 zł, to ci ktoś powie, że to traci na znaczeniu bo nie ryzykujesz sam. Mieszkasz chyba na innej planecie. Ale bardziej prawdopodobne, jesteś zwykłym internetowym trolikiem, co to siedzi na tyłku i od wszystkich żąda, wymaga, ocenia.

"a dodatkowo przez 10 lat byłem w straży pożarnej więc wiem co to jest poświęcenie dla kogoś i pomoc bliźniemu swoim rękoma. "
I to doświadczenie, każe ci obrażać innych, bo nie ryzykują? Co byś powiedział jakby ktoś wpłacił 1000 zł na twoją remizę? Że za mało, że to nic nie znaczy bo sie nie naraża? Strasznie płytkie. Każdy daje co ma, a Messi dał konkretne pieniądze. JAko piłkarz mógł zrobić to i właśnie to zrobił.

"Tak na marginesie widzę, że lubisz robić osobiste wycieczki do wszystkich którzy inaczej myślą lub mają inne zdanie niż Twoje jedyne słuszne"
Nie, po prostu wnerwia mnie bezmyślny hejt. A ty dokładnie to robisz.

Pozdrawiam.

0

@YeastMoss generalnie, jeśli można powiedzieć, że Polska jako państwo zdała jakieś egzaminy po 1989, to właśnie poradzenie sobie z gospodarczą zapaścią, mimo ogromnych społecznych kosztów, wyznaczeniem kierunku "na zachód", wstąpieniem do UE i NATO, które były celami strategicznymi.
Niestety zaniedbano inne kluczowe kwestie - szkolnictwo, reforma ubezpieczeń społecznych, służba zdrowia. Oba ostatnie wyzwania są związane z demografią, o której wiadomo było od lat. Zamiast próbować coś stworzyć wszystkie kolejne rządy kupowały wyborców, lub trwoniły pieniądze, przekładając dług na nasze dzieci.
Niestety podobne tendencje są w całej europie, może oprócz Skandynawii, tylko różnica jest taka, że zanim gruby schudnie, to chudy zemrze a my wciąż jesteśmy chudzi.
Ale tak, służba zdrowia bezwzględnie jest najgorzej zarządzaną funkcją państwa bodaj, czego efekty widać w czasie kryzysu najbardziej.

1

@YeastMoss zazwyczaj miewa i problem "niemiecki" jest najmniejszy z tych problemów :). A poważnie mówiąc, przykre, że w większości krajów, jednak spory polityczne ustają, trwa mobilizacja, nawet "rozlazłe" pod względem organizacji Hiszpania i Włochy mobilizują się w obliczu tragedii. U nas uwala się w sejmie najniezbędniejsze potrzeby, nie mówiąc o drobnych złośliwościach w postaci transportu który miał zapewnić MON, a to wszystko przy nadajnikach państwowej telewizji, która właśnie dostała 2 mld tylko w tym roku i twierdzi że problemem nie jest wirus, a zalecany przez WHO system leczenia jego śmiertelności, bo wzbudza panikę. Nawet z obszaru władzy komunikaty są niespójne, bo z jednej strony są środki zaradcze - kwarantanny, ograniczenia, a wciąż utrzymuje się mit wyborów w terminie.

0

@YeastMoss odpowiedziałeś merytorycznie, ale obawiam się, że nie na realistyczne poglądy, ale na opinię zmanipulowaną i sprzedaną przez grupę mediów zgodną z linią partii i bezrefleksyjnie przyjętą.

1

@masik86 och, Ronaldo obsesyjną pracą wskoczył na najwyższy poziom. Co więcej chyba bez talentu, z odrobiną szczęścia się da grać na najwyższym poziomie robiąc pewne zakresy czynności piłkarskich dobrze, a inne bardzo dobrze, ale żadnego nie wybitnie.
Z drugiej strony, bez pracy, możesz mieć talent w wielu obszarach piłki, ale braki, których nie wyszlifujesz, a które Cię od pewnego poziomu dyskwalifikują.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: