0

Byly 3/4 momenty, gdzie Suarez podnosil reke proszac o podanie prostopadle, ale za kazdym razem podanie bylo do najblizszego partnera.

0

Nie wiem czy Jupp Heynckes ma wakacje, czy emeryture, ale jest to trener, ktory moglby uporzadkowac szatnie. No, ale do tego potrzebowalby zapewne swoich ludzi i wolna reke. Mysle, ze Barcelona moglaby wtedy wrocic na wlasciwe tory.

1

Zubek: Dlaczego przegraliśmy dzisiejszy mecz? Strzeliliśmy sobie samobója i nie udało nam się pokonać bramkarza RSSS. Lubię odważnych trenerów, którzy nie boją się podejmować decyzji.

Xavi & Lucho: Wynik niesprawiedliwy, zaslugiwalismy na wiecej.

Zenada.

1

Jest częścią odchodzącego w zapomnienie etosu Barcelony i motta 'Més que un club'! Historia nie do zapomnienia. Dziękować po stokroć, bo jest to powód do dumy!

32

Czy to srodek, czy to skrzydlo to i tak Suarez traci 50%. Tutaj nawet nie trzeba dobrze znac sie na pilce, tylko puscic sobie dwa rownolegle mecze - jeden The Reds, drugi Barcy. Roznica diametralna. No, ale bez pilek prostopadlych, szybkich kontratakow, szybkiej gry Suarez gra jak gra. Pewnie chlopak sie zastanawia, jak mozna miec pilke 75% czasu i nie stworzyc chociaz dwoch klarownych sytuacji. W Barcelonie mysl taktyczna zatrzymala sie 5lat temu. Teraz to juz agonia.

0

Jak nie mam radosci z gry, to i nie ma pilkarza, zespolu. Suarez w The Reds byl takim lekkim pilkarzem, ktorego gra cieszyla. Przy kazdym dotknieciu pilki, kazdym dryblingu, kazdym golu jego cialo mowilo - jestem szczesliwy! Patrzac na Suarez w Barcelonie jest calkiem odwrotnie. Widze go przy pilce, to sie zastanawiam 'czy ten gosci nie ma 30 kilogramow nadwagi?'

2

No dobrze, taktyka swoją drogą, a gra Barcelony swoją drogą. Na pewno poza ustawieniem nie mają wspólnego mianownika. Suarez wysunięty, a przez 90minut dostaje jedną prostopadłą piłkę od Mascherano, super! Pracujący Pedro w ofensywie? W jakiej ofensywie. Dostaje piłkę i oddaje do bliższego gościa. Pracujący w ofensywie jako skrzydłowy, to był Lucas z PSG, ale nie Pedro. Podobno grają ludzie w formie, więc widok Iniesty jest kpiną z kibica. Zero wartości dodatniej. Na ten czas z pomocy najlepszy jest Mascherano, a z obrony Bartra, ale wiadomo, że Enrique ich widzi na treningu :) Być może pomysł zaczyna się klarować, ale decyzje personalne Enrique wciąż są kiepskie i często dziwne. No, ale w sumie znowu można odhaczyć, że Enrique Nas wszystkich zaskoczył, brawo!

0

Różnica między dobrym trenerem a Enrique jest taka, że ten pierwszy potrafi wprost powiedzieć zawodnikowi co robi źle. Natomiast Enrique, z racji tego, że jest najzwyczajniej w świecie przeciętnym trenerem ogranicza się do 'dopingowania by piłkarz nie zmieniał swojej postawy'. Dajesz z siebie maksimum, nie grasz, a trener podchodzi i mówi - chłopie, widzę, że dajesz z siebie wszystko, ale dzisiaj nie grasz, rób tak dalej! Nonsens.
Oczywiście ktoś może powiedzieć, że Montoya jest słaby. Być może jest, ale grał u Guardioli, grał u Tito, grał u Martino. Nie ważne ile minut, ważne, że nikt o tym gościu nie mówił - jak to możliwe, że w ogóle nie gra !?
Osobiście się z tego cieszę, bo Enrique pokazuje jakim jest trenerskim gburem. Miał być zbawicielem Romy, a skończył na taczkach. Teraz ma być zbawicielem Barcelony. Tragedia!

1

Zarząd myślał, że Enrique będzie drugim Guardiola. Enrique natomiast myślał, że może grać jak za czasów Guardioli. To już jest las, a im głębiej w las, tym ciemniej, bez perspektyw. Widać jak kiepskim trenerem jest Enrique. Stawia na ofensywną piłkę, a pomocnicy mają 3 asysty (sic! dramat).

9

Najpierw zachwycanie się skokami przez płotki Luisa Enrique, potem subtelne 10 różnic, w których Enrique wygrywa z Tata, pełno wywiadów wychwalających Enrique, a teraz 10 problemów, które były przed Enrique, ale wtedy była euforia, że przybył gość, który różdżką odmieni Barcelonę :)
No nic, czekamy na 10 powodów 'dlaczego Enrique jest za słaby na Barcelonę'!

0

Nie chcą przyznać, bo dobrze im z tym. Sukcesy Barcelony nie są takie odległe, dlatego ciężej im mówić, że coś jest nie tak. Dalej myślą, że jeśli wymienią parę rzeczy, poprawią detale, zatrudnią swojego trenera, to wszystko wróci jak za dotknięciem magicznej różdżki. W wielu wywiadach oni wszyscy nawiązują do sukcesów Guardioli. Enrique mówił, że trzeba przywrócić intensywność, więc analiza jest prosta - będziemy grać jak Guardiola. Tak jest w wielu innych płaszczyznach.

7

Guardioli moge wybaczyc, ze nie potrafil wykorzystac Ibry, bo bronily go wyniki. Jak Enrique zmarnuje Neymara i Suareza, to taczki, widly i trenerska szubienica z napisem - pilakrski dyzma!

1

Enrique, czy Ty masz w ogóle jakiś pomysł na grę !? Słuchaj, mam radę! Oglądnij sobie kilka ostatnich meczów Realu za Mourinho i kilka pierwszych meczów za Ancelottiego. Zobaczysz, że Ancelotti miał i dalej ma pomysł na grę swojego zespołu (sezon zaczęli kiepsko, ale był pomysł). Proszę Cię! Nie ciągnij tego co zbudował Guardiola, bo to już jest prehistoria. Tak, prehistoria! Masz Neymara. Czy widziałeś kiedykolwiek jego grę dla Brazylii ? Chłopak cud! Masz Suareza! Potrafisz wykorzystać jego niesamowity talent ? Chłop ma strzelać, a nie asystować, bo to jest jego tlen. A czy Ty widziałeś Rakiticia jak gra ? Jeśli tak, to czemu do jasnej cholery ma grać jak Xavi albo Iniesta ? On ma grać jak Rakitić! Poza tym co to znaczy, że grają piłkarze, którzy mają formę !? Jeleni chcesz z Nas zrobić ? Kibic oczów nie ma, czy jak Ty sobie to myślisz ? Twoje słowa są o dupę kant, bo marnujesz bardzo dobrą formę Mascherano. Można więcej, ale po co, po co !?
Jak narazie to wygląda to tak, że cały czas szukacie, analizujecie, ciężko pracujecie, a ostatecznie wychodzi drużyna, którą widziałem w 2008 roku! Ktoś kłamie, Panie Enrique!

2

Talentem można nazwać kogoś takiego jak Ronaldinho, Neymar, Messi, Henry, itd. To byli/są gracze, którzy wchodzili i zwyczajnie pokazywali swój geniusz w wieku nastu lat. A tutaj wchodzi gwiazda Munir, który ma ten 'talent', ale gościa po prostu nie ma na boisku. No i to są te 'talenty' szukane na siłę. No bo jak się wyróżnia, to szkoda sprzedać, więc niech sobie pogra w pierwszej drużynie. Jak się ma talent, to się wchodzi na boisko, pokazuje go, a czy taki gość ma 18 czy 21 lat, to nie ma to kompletnie znaczenia - talent sam się obroni.
Munir, Sandro, Sergio Roberto, Tello to są pokłosie syndromu Cesca Fabregasa, czyli szkoda sprzedać, bo może mieć ten 'talent'.

0

Pozycja Messiego w żaden sposób nie wpłynęła na przebieg spotkania. Problem był w pressingu Barcelony i w środku polu. Pressing był kiepski, bo jak miał być dobry, gdy nie było płynności między liniami. To zupełnie leżało. Jak pressing zakładała linia ofensywna, to linia pomocy stała w miejscu, a to dawało Realowi miejsce do tworzenia akcji ofensywnych. A jak Real ograł środek pola Barcelony? W bardzo prosty sposób. Isco grał obok Marcelo, a James obok Carvajala. Co to dało? Xavi i Iniesta byli wyciągani i automatycznie robiło się miejsce dla Modricia i Kroosa. A w obronie Real zagrał normalnie, czyli tak jak się gra z Barceloną. Linie blisko siebie, żeby nie dopuścić do gry trójkątem oraz boczni pomocnicy Realu, czyli znowu Isco i James, którzy mieli za zadanie kryć bocznych obrońców Barcelony. Tak jak widzisz. Ustawienie Messiego nic tutaj nie zmienia. Błędy w taktyce są rażące.

0

Kolego, a jaki to wpływ miało ustawienie Messiego na przebieg spotkania? Wytłumacz.

10

To nie Barca sie starzeje, tylko LE obsral sie przed mecze i postawil na sklad, ktory z Realem wygrywal 3lata temu.

0

'Nam potrzebna jest typowa 9, ktora nie musi byc bramkostrzelna'. Szkoda tego brac na powaznie.

0

Problem w tym, że nie miał żadnych koneksji z Barceloną i był mało 'barceloński'. No i oczywiście nic nie wygrał ze składem, który dostał. Mimo wszystko wycisnął max z tego co miał. Tak uważam.

1

Z Tata nie masz racji. Mecze z Realem pokazały, że ten chłop taktycznie wiedział co robić. Tylko jeżeli wiesz, że w klubie masz pracować tylko rok, to i po co coś zmieniać. Dlatego też od razu przyszedł i oświadczył - to trener ma się dostosować do piłkarzy. Od razu narzucił sobie taktykę Guardioli, a nie swoją. Tata inaczej pojmuje piłkę od Guardioli. Wystarczy oglądać mecze, tyle.

1

Pep tutaj nie pomoże. Miał rację - on w tych piłkarzach nic już nie widział. Tylko mam pewny dylemat. Czy to był jego geniusz, czy zwykłe cwaniactwo i kojarzenie historii. Tercet Busi-Iniesta-Xavi w formie, to najlepsza pomoc świata - sukcesy z Hiszpanią, z Barceloną.

0

Na ten czas, gdy Barcelona gra 'niewiadomoco', najlepszy byłby Mascherano, bo ma formę, potrafi podać, nie odpuszcza. Busquetsa nawet nie warto brać pod uwagę.
Jednak, gdy Barcelona gra w swoim stylu, a Busquets jest w formie, no to tak jak mówisz - nie ma lepszego defensywnego pomocnika na świecie (spokój, przegląd pola, odbiór).

4

Prawdopodobnie Luis Enrique swoje analizy meczowe bierze z dobrych czasów Guardioli, bo na pewno nie z aktualnych. Zwykły widz widzi, że Busquets jest słaby, Xavi słaby, Iniesta słaby, Pique słaby, Alves słaby, Pedro dramatycznie słaby, czyli Ci gracze, którzy tworzyli piękną historię Barcelony.
Pomysłów dalej brak, statystyka w Barcelonie kuleje, brak jakichkolwiek zmian w taktyce.
Wraca Suarez, geniusz, któremu nie ma kto podać. Neymar, geniusz, któremu nie ma kto podać. Messi, geniusz, któremu nie ma kto podać. A statystyka nie kłamie - królem asyst w Barcelonie jest Messi, królem bramek jest Neymar, Suarez też będzie królem bramek.
Dlaczego nikt nie wpadnie na pomysł, żeby Messiego przesunąć do pomocy - aktualnie gra w pomocy i w ataku (bez sensu, prawda?). Suarez i Neymar na pewno sobie poradzą, bo będą dostawać idealne piłki od Messiego, nawet jeżeli będzie lekko pod formą.
Do tego świetny Mascherano jako defensywny pomocnik i walczak Rakitić.
Na ten czas Barcelona gra kupę, a jedyna zmiana to cały czas zmieniające się nazwiska w obronie i prawa strona ataku Pedro/Munir/Sandro (bezrybie). To jest ten wielki geniusz LE.

// Alvesa, Busquetsa, Xaviego, Pedro, Iniesty nie ma co bronić. Kiedyś na 40 spotkań rozgrywali ok 35 bardzo dobrych. Teraz na 10 rozgrywają może 2.

Analiza prosta, bo i złożonej tutaj nie trzeba. Wystarczy oglądać Barcelona 'w akcji'.

1

Hen, juz byl taki mecz! Pamietam, jak Ferguson zdjal Rooneya, ktory wtedy byl w zyciowej formie. Strzelil chyba dwa gole, a moze jednego? Nie pamietam, ale ManUtd przegralo. Byl to w LM z Bayernem, jak dobrze pamietam.

0

Moze i by mialo to sens, gdyby Bartra i Mathieu zagrali razem w obronie, do tego Mascherano z Rakiticiem w pomocy. Uwazam te duety za barcelonskie walczaki i nikt z nich sie po prostu nie obsra. W kreowaniu niech dziala Messi z Iniesta, a w strzelaniu Neymar z Suarezem. Nieograny Suarez, to i tak lepsze rozwianie od bezplodnego Pedro, Munira i Sandro. Aczkolwiek perelka byloby dla mnie wystawienie Pedro za Alvesa. To by moglo naprawde zadzialac.

// pewnie i tak zagra sprawdzony sklad z Masche w obronie, bezplciowym Busim w defensywie i samodestrukcyjnym Pedro w ataku.

0

Łaska kibica na pstrym koniu się wozi, ale z racji tego, że kozłem okazał się Pedro, to i popieram tychże 'kibiców'. Może w końcu chłopak zrobi sobie rachunek sumienia ze swojej gry. Mam nadzieję, że ten głupi uśmieszek również zniknie z jego twarzy.

6

Dzial - fantazja redaktora.

1

Ta wypowiedź idealnie mówi jaki jest Cesc Fabregas. A jaki jest ? No właśnie taki nijaki. Bez charyzmy gość.

2

Rok temu Martino zagral wszystkim na nosie i pokazal, ze Barcelona potrafi wygrac, gdy posiadanie pilki jest na rownym poziomie. Oczywiscie bylo to slabiutkie Rayo, ale to slabiutkie Rayo stanelo butem na nerwie katalonczykow. Po meczu przekaz byl jasny - Barcelona tak nie moze grac. Paradoks calej sytuacji polega na tym, ze gdy Barcelona notuje posiadnie pilki na poziomie 75% i przegrywa mecz, jakos nikt wtedy nie mowi o posiadaniu pilki. A najlepsze w tym wszystkim jest to, ze przez obsesje posiadnia pilki Barcelona gra od jakiegos czasu nudno, przewidywalnie, a zdarzaja sie takie mecze, jak to ostatnie z Malaga, gdzie Barcelona nie potrafi oddac celnego strzalu na bramke. No, ale wtedy jest to wina braku intensywnosci (haslo Guardioli, Tito, Taty [ktory sie dostosowal], a teraz Enrique), braku szczescia, itd....! Taka barcelonska hermetycznosc.

1

Barcelona gra o najwyższe cele, a w podstawowym składzie wybiega gość, który ma średnią 0,1 trafienia na mecz.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: