vztxpl
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Bielsko-Biała
5 obserwujących
2 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
barcatikitaka:
Problem jest taki, że Ty widzisz tylko liczby, nic więcej. Okej, to co zrobił i robi Messi w tym roku jest imponujące, niepowtarzalne i nieosiągalne dla żadnego piłkarza w tym momencie. Ba! Nie ma tak wszechstronnego piłkarza jak Messi. Problem zaczyna się gdzie indziej. Już pisałem to wcześniej. Nie ma sensu robić jakichkolwiek nominacji, bo to się mija z celem tej nagrody. Jeżeli jak tu dumnie wypisujecie, że to jest nagroda dla NAJLEPSZEGO z NAJLEPSZYCH, to po co nominować pomocników, obrońców, bramkarzy, jak i tak wiadomo, że nie mają kompletnie żadnych szans.
Pisze większość z Was, że Messi ma to dostać, ale nie jest to takie pewne. W 2010 jak Hiszpanii zdobyła Mistrzostwo, to tak rozkładało się głosowanie:
- Messi 22%
- Iniesta 17%
- Xavi 16%
Teraz jest analogiczna sytuacja, gdyż Hiszpania zdobyła Mistrzostwo Europy + Inieste MVP tych mistrzostw + najlepszy piłkarz w europie. Głosy Xaviego, Casillasa mogą powędrować w stronę Iniesty, więc wygrana Messiego nie jest taka oczywista - pomimo tych wszystkich swoich rekordów.
// miałeś kiedyś taką mała, kilkustronicową książeczkę - Gramatyka na bardzo dobry ? Stawia chociaż przecinki przed spójnikami, bo wtedy Nam się łatwiej będzie czytać - polska jenzyk to pienkny jenzyk.
0
blaugrana7: Dlatego chciałem Ci uświadomić, że to jest nudne. Kolejny absurd, to nominacje do tej nagrody. Po co nominować pomocników, bramkarzy, obrońców, jak suma summarum i tak wygra napastnik. Skoro założeniem jest najlepszy piłkarz, to niech od razu to nie oznacza - napastnik. Piłka nożna to KOLEKTYW, więc niech każdy ma prawo bycia tym najlepszym.
0
Napisz komentarz...Poraża mnie ta stronniczość - Messi, Messi, Messi, i tylko i wyłącznie Messi. Zaczyna się wyliczanie bramek, rekordów, asyst ... przecieram oczy ze zdumienia. Po co to ?
Okej, to wszystko jest imponujące co robi Messi. Bierzecie pod uwagę, że jeśli Messi wygra 1,2,3,4,5 raz za te bramki, asysty, rekordy, to się potem okaże, że żeby zdobyć Złotą Piłkę będzie trzeba spełniać takie kryteria ? Nuda, nuda, i jeszcze raz nuda. Trochę obiektywizmu nikomu nigdy nie zaszkodziło.
Skoro piłka nożna jest kolektywem, to czemu te bramki, asysty, rekordy mają mieć ZNACZĄCY wpływ na wybór ? Wg. mnie to ma być tylko i wyłącznie DODATEK, który może - a nie musi - przesądzić o wyborze danego piłkarza.
Rozumiecie o co chodzi ? Jak będziemy patrzeć na te bramki, asysty, rekordy, to Iniesta nigdy nie dostanie tej nagrody. Tak jak inni piłkarze, którzy mają pozycje, które stricte nie są związane ze strzelaniem, asystowaniem, rekordami.
0
Halo, halo, halo, jeden skowronek wiosny nie czyni ! Aaa, no widzę, że u niektórych już wiosna jest, więc i pewnie puchar w ręku też. Szkoda, że u Nas dopiero jesień. Na ziemię, ale już !
Hue, hue, hue, na stronie Realu jest pełno debili. Macie rację, bo u Nas też - bez wyjątków !
No tak, oni debile, bo jadą po Messim, Barcelonie. My tutaj wypowiadamy się z pełnym szacunkiem, typu: życzę, żeby Real przegrał.
Ludzie, łapiecie o co mi chodzi ? Kibic bez szacunku, to żaden kibic. Nie chodzi mi o to, żebyście się spuszczali na temat Realu, ale odrobina szacunku się należy.
Nie lubię Tomka Lisa, ale ciekawie powiedział: debil, idiota zostanie debilem, idiotą. Kto łapię ironię będzie się z tego śmiał, kto nie - postawi minus :)
0
Dobra, większość komentarzy skupia się tylko i wyłącznie na mamonie. Wydaje mi się, że to jest błąd. Porównujecie przez pryzmat jednego kryterium: Nie jest taki jak Zlatan, Ronaldo, nie potrzebna mu sława, itd.
Bierze ktoś pod uwagę takie czynniki:
1. Dobrze czuje się w zespole, dogaduje się z wszystkim ludźmi związanymi w klubie, ma tam swoich przyjaciół.
2. Osiągnął wszystko co było możliwe w piłce nożnej - nie piszę o nagrodach indywidualnych.
3. Pomimo 32lat na karku dalej gra w pierwszym zespole, to on dyktuje tempo, narzuca styl.
4. Kasy ma jak lodu + sponsorzy, więc czy potrzebuje mieć ponad to co ma, a ma bardzo dużo. Wiem, że człowiek z natury jest pazerny, ale wydaje mi się, że potrafi to ograniczyć i wyznaczać sobie inne cele niż te tylko związane z pieniędzmi.
5. Jest już bohaterem, legenda swojego klubu.
Pewnie ktoś może zarzuć mi, że może przejść do innego klubu na tzw. sportową emeryturę. Tylko po skonfrontowaniu tych czynników do jednego pieniężnego nie widzę innego wyboru, jak tylko grać w Barcelonie do końca kariery.
0
Najlepszy piłkarz jeżeli chodzi o technikę użytkową, bez dwóch zdań!
Zgadzam się z moim przedmówcą - Orłosiem. Niby to Ronaldo, niby to Messi, niby te wszystkie rekordy, nagrody, ale jakby nie patrzeć, to Ronaldinho dodawał magii, geniuszu.
0
BB4everbarca:
Nie pamięta wół, jak cielęciem był.
Gwoli ścisłości, jeśli tak bardzo już obwiniasz Mascherano, to nie zapominaj, że Messi zmarnował karnego + kilka jeszcze innych 100%, np. Alexisa.
Za grę odpowiedzialność bierze 11 + trener, a nie tylko Mascherano. Przeanalizuj jeszcze raz mecz z Chelsea, bo ja widziałem co innego.
0
ketiw:
Okej, więc summa summarum nie możemy znaleźć panaceum na grę Barcelony przeciwko takiemu Celtikowi, bo moje założenia wykluczają Twoje, i odwrotnie :)
PS. To już zacznie się robić gra słów.Real nigdy nie grał ataku pozycyjnego - patrząc przez pryzmat Barcelony i jej definicji pozycyjnego ataku. Ja twierdzę, że jednak każda drużyna przystosowuje się pod profil innej drużyny, bądź odwrotnie. Szuka zniwelowania mocnych punktów, a zadania ciosu w słabych punktach. Profil gry Realu jest inny niż Barcelony, więc też ciężko aby jakiś trener wpadł na pomysł grania autobusem. Chyba, że jednogłośnie stwierdzimy: Niech słabe drużyny stosują taktykę - 'autobus' !?
0
ketiw:
Mogę się z Tobą zgodzić, ale jednak mam inne zdanie.
1. Nasz styl jest bardzo efektowny i efektywny. Tylko jest jeden problem. W meczach 'autobusowych' (to też jest taktyka!) nasz atut posiadania piłki obraca się przeciwko nam - to jest fakt!
2. Biorąc taki Real, który grałby z Celtikiem. Stawiam, że posiadanie piłki dla Realu byłoby w granicach 60%, co automatycznie stwarza więcej szans do kontry. Przy porównywalnym posiadaniu piłki taki mecz jest otwarty. Przyjmuję fakt, że w tych meczach 'autobusowych' nasze posiadanie piłki było zawsze niewspółmierne do rezultatu. Graliśmy na tym 20,30,40metrze, ale tak naprawdę to nie przynosiło efektu. Nie wiem, ale przypuszczam, że przy 50,60% posiadania piłki mielibyśmy tyle samo 100% sytuacji co przy 80% posiadania piłki z tym, że te 100%sytuacji byłyby bardzie klarowne i z większym szczęściem -bez słupków, poprzeczek, itd.
Nie jestem ekspertem, nie jestem wróżką, nie jestem Guardiola, nie jestem Fergusonem, ale mam prawo gdybać - tak samo jak Ty.
0
Panie ketiw: Toż się Pan zastanów jak to jest z tym Celtikiem i resztą drużyn. Czytając to bardzo dogłębnie przeczysz sam sobie.
Najpierw Pan traktuje ManUtd, Real, Bayern jako równorzędne drużyny do Barcelony, po czym w kolejnej myśli stwierdza Pan, że piłkarze panicznie boją się Barcelony.
W takim razie ta Barcelona jest równo traktowana z ManUtd, Real, Bayern, czy jednak jest ponad nimi ?
Druga sprawa. Prawdą jest, że Barcelona potrafi zamknąć rywala na ich polu karnym, ale co z tego jak to nie przynosi wymiernych korzyści. Real, ManUtd nie jest w stanie tego zrobić, ale przy tak dysponowanym Celtiku jestem przekonany, że ten mecz był do wygrania. Biorąc pod uwagę fakt, że takie mecze się zdarzały, więc wnioski powinny być wyciągnięte. Jak widać dalej nie mamy pomysłów na taką grę rywala. Oczywiście jak byliśmy w formie, to też sobie nie radziliśmy.
Troszkę obiektywizmu.
0
el dominatore:
Nie jest tak jak Ty piszesz.
Taki Ronaldo wspiera instytucje charytatywne, ale trzeba trochę wysilić umysł, znaleźć trochę czasu, chęci i poszukać. To nie boli, a świadczy o totalnej ignorancji, czy też zacietrzewieniu, czyt. gwiazdor Ronaldo, żel, pedał, itd.
Tylko czemu mam się dziwić ? Jeżeli nawet ta strona serwuje czasami artykuły, które są mało obiektywne.
0
Dziękuję za takich kibiców, co to się śmieją i cieszą z przegranej Realu. Oglądałem ten mecz, duże brawa dla BVB. Nie przestraszyli się (chociaż te pierwsze minuty, to był błąd na błędzie, strasznie spięci), odważnie przy 2:1 nie cofając się, tylko cały czas atakując. Cóż, Real nie zagrał rewelacyjnie, ale żeby od razu się cieszyć, wyśmiewać ? Dziwne i absurdalne, bo wczoraj Barcelona, która grała z dużo słabszym rywalem ledwo, ledwo wygrała.
Patrzcie się lepiej na swój grajdołek, bo tutaj nie wieje zbytnio optymizmem, pomimo że wygrywamy :)
0
damian93r -> Tylko weź pod uwagę, że każda drużyna ma własną taktykę. Przytaczając przykład Chelsea strzeliłeś sobie w kolano. Czemu ? Bo atutem taktycznym Chelsea jest defensywa i gra z kontry (co innego inne zespoły, które to kopiują).
Poza tym, określenia typu: gorszy, lepszy - raczej pasują do opisania samych detali. Zgadza się, że Barcelona z Chelsea zawsze grała lepiej, ale suma summarum korzystniej wychodziła na tym Chelsea. W sporcie liczy się efektywność, bo to jest przeważnie pamiętane.
0
Szczerze ? Kolejny mecz, w którym nie potrafiliśmy nic zrobić. Nuda, nuda, nuda, nuda, nuda. Przypomniał mi się mecz z Chelsea, z jedną znaczącą różnicą - Chelsea miała zabójcze dla Nas kontry.
Widać, że dalej nie mamy alternatywy na ten 'autobus', i chyba póki co nie możemy na to liczyć. Śmiem nawet twierdzić, że trochę zmieniły się proporcje kto pod kogo ustala taktykę. Wydaje mi się, że to my powinniśmy się dostosować do przeciwnika. Dlaczego ? Bo przeciwnik już znalazł panaceum na Naszą taktykę i skrupulatnie to realizuje.
Nie wnikam oczywiście czy jesteśmy w formie, czy nie; czy mamy plagę kontuzji, czy też nie; czy mamy słabszy dzień, czy nie. Po prostu piszę to co obserwuję od dłuższego czasu.
NIE MAMY WARIANTU NA TAKĄ TAKTYKĘ PRZECIWNIKA.
Nikt nie musisz się z tym zgadzać, pozdro.
0
piachuFCB -> przy bramce Torresa ? Człowieku, co Ty pieprzysz ? Zastanów się troszkę. Wiadomo jest, że ta bramka nie miała żadnego wpływu na wynik końcowy. Jak winić, to cały zespół. Ale po co winić, jak to była ostatnia minuta meczu. Pomyśl trochę.
0
4.Messi - nie wiem czemu, ale zagrał jak stary, dobry Messi, który wszystko robi z łatwość, a nie nic na siłę. Wg. mnie te jego firmowe strzały zza pola karnego, tzn. ścinanie prawego skrzydła, np. mecz z Arsenalem, Valencia.
5.Valdes - karny (loteria, szczęście,psychika) - nie jego wina; z rożnego wydaje mi się, że tak 50/50 wina obrońców i jego; wolny - co tu dużo mówić, precyzja, szczęście - bez szans; samobój -też nie jego wina. Oczywiście nie zmienia to sytuacji, ale i tak jest niepewny, nieprzewidywalny i przypomina mi Valdesa z dawnych lat (wahania formy - raz u gór, raz na dole).
6.Tello - jak zwykle pokazał, że na przeciętne zespoły może wchodzi od 1min, bo jak widać na ten jeden jego zwód dają się nabierać.
Co tu dużo pisać. Obrona Barcelony kuleje, bo nie ma kto złapać za jaja. Puyol wieczny nie będzie. Jeżeli Fabs będzie na takim poziomie przez większość sezonu, to spokojnie Xavi może sobie odpoczywać, bo widać zmęczenie. Pomimo tego, że dalej dyryguje, ma mnóstwo podania, ale to i tak nie zmienia, że widać u Niego zmęczenie - nawet jeśli mówi, że tak nie jest.
0
Lubię czytać komentarze na tej stronie, bo piszący tutaj mają niezłe wahania nastrojów. Zero, ale to zero obiektywizmu, co jest smutne.
1. Fabregas - owszem, był świetny we wczorajszym meczu, ale do cholery, jego forma pojawiła się od meczu z Sevillą, a tak to grał jak przeciętniak - o tym już nikt nie pamięta.
2.Villa - czytam w komentarzach, że to sprawdza się lepiej jako joker, że nie w tempo, że się nie angażuje. Tylko go to jest wina, co ? Sądzę, że Tito, bo to jest typ zawodnika, który nigdy, ale to nigdy nie będzie się sprawdzał jako lewy, ofensywny pomocnik/napastnik (ciężko to nazwać, bo ta wymienność pozycji czasami przeraża). Druga sprawa jest tak, że jeśli porównać minuty Villy i Fabsa, to ten drugi wypada o wiele, wiele gorzej. Czemu ? Bo Fabs zagrał mnóstwo minut, miał tyle 100, że głowa boli. Tego już nikt nie liczy, że musiał przebiec mnóstwo minut, żeby wrócić do optymalnej formy. Villa po raptem kilkudziesięciu minutach ma być w optymalnej formie. Powodzenia, co tyczy się to również całej drużyny.
3.Sanchez - po GD czytałem inne opinie na jego temat. Nagle wszyscy pisali, że szybki, nie bał się dryblingów, itd. Teraz chociaż nie grał, czytam że chłopak nie jest na naszym poziomie. No tak, ale jak ma być, skoro lubi grać jako wysunięty napastnik, który czeka na prostopadłe piłki, patrz. mecz z B. Leverkusen.
0
Oglądałem bramki Hiszpanii i Argentyny. Nie wiem czy to wina wagi klasy przeciwnika, czy wypalenia, ale gdy strzelają Hiszpanie, to nie widać w nich tego głodu zwycięstwa, radości - przeciwnie jest w Argentynie. Każdy gol sprawiał im coraz to większą radość. Takie dzieci, którym brakuje zabawek, tj. wygrywania w reprezentacji.
Widać pełen profesjonalizm u Higuaina, Di Marii, Messiego. Prawie tydzień po Wielkich Derbach, a oni potrafią wspólnie cieszyć się ze zdobytych bramek. Bez zawiści, jadu, jakiś ukrytych podtekstów - piękne to jest.
0
Witam!
Mecz z punktu kibica strasznie przewidywalny, nudny, bez większych fajerwerków. Pewnie nic nowego nie napiszę, ale od dłuższego czasu, tj. grudzień/styczeń 2011 gramy przeciętnie, ale efektywnie.
1. Jeżeli oglądnąć wszystkie mecze wstecz, to każdy z nich był podobny, tzn.
a)strzelamy - niby kontrola - próbujemy - głupia kontra - tracimy - autobus - 30m - podania wzdłuż boiska - zero strzałów z dystansu - chęć wejścia do bramki - geniusz Messiego - wysokie statystyki posiadania, podań (pomijam oczywiście wkład innych zawodników w wygrane mecze),
b)strzelamy - strzelamy - strzelamy - kontrola - wygrany mecz.
Czyli scenariusz 'A' jest najbardziej powielany i tutaj zaczyna się problem, bo nie ma szybkości, pomysłu, itd.
2. Messi cofnięty jak nigdy. Zaczyna rozgrywać już od połowy boiska - wg. mnie błąd. Najlepsza pozycja dla Niego była za czasów kiedy Guardiola zaczynał, tzn. prawy, ofensywny pomocnik, który schodzi do środka i strzela te swoje rogaliki, które pięknie wchodziły - teraz zupełnie mi tego brakuje. Gra jako fałszywka, jako napad, sam nie wiem, bo w trakcie meczu wydaje mi się, że gra za 3.
3. Obrona, która nigdy nie była mocną stroną Barcelony znowu daje się we znaki. Teraz przypada jakieś apogeum bezradności naszej obrony. Takie książkowe błędy jakie popełniają, to naprawdę przeraża.
4. Tello zagrał dobrze, ale bez rewelacji. Jeden zwód + szybkość, ale to wszystko. Niby strzelił, niby asystował, ale te wypuszczenia piłki do przodu to jakaś padaka - 80% nie wychodziło.
0
Z kilkudziesięciu komentarzy większość nadaję się do kosza. Niestety wolność słowa, mentalność iście polska, itd. Można wymieniać, szkoda czasu.
Notka pojawiła się na stronie Barcy, ponieważ człowiek wypowiadający się jest/był poniekąd twarzą tego klubu.
Fajnie pisze zoltan i gitkolo.
Zawsze jak czytam komentarze na temat C. Ronaldo, to pierwsze zaczyna się od pedałów, żelów, a kończy się na jego kobiecie. Oczywiście jest to w mniejszym/większym stopniu wina C. Ronaldo (nie mnie to oceniać), że w taki sposób przedstawił się mediom. Media oczywiście podłapały temat, bo to przynosi zyski, a nie straty. Znaczna części ludzi poddaje się wpływowi mediów, a co za tym idzie ? Patrzą przez pryzmat jego prywatnego życia, stylu zachowania, etc. - błąd, błąd, błąd, smutne.
Krótko, zwięźle i na temat. C. Ronaldo jest wyśmienitym piłkarzem !
Co ma na celu C. Ronaldo mówiąc, że źle się czuje ? Nie wiem, ale być może jest to jakiś zabieg socjotechniczny :)
Do skubi07: Poniekąd ten koleś ma rację. Media w C. Ronaldo szukają sensacji, bo to się sprzedaje. Media mają zły wpływ na człowieka, nie daj się mamić.
Pozdrawiam!
0
Połowa ludzi wypowiadających się w tym artykule nie może zrozumieć, że Hiszpania, to zupełnie coś innego niż Barcelona i Real.
W grze reprezentacyjnej nie liczą się niesnaski, a aktualna forma, dostosowanie się do taktyki trenera, itd. - wymieniać można bez końca.
Połowa osób mam wrażenie, że chciałaby w składzie Hiszpanii widzieć skład Barcelony - chore, dziecinne, zero obiektywny osąd, pogląd.
1. Valdes jest bardzo dobrym bramkarzem, ale nie jest tak pewnym punktem obrony, jak Casillas (w zasadzie to jest klasa światowa - nawet jeżeli nie potrafi grać nogami, bo jest mu to zupełnie niepotrzebne)
2. Xabi Alonso rewelacyjny defensywny pomocnik z mega dokładnym crossem i wizją gry (być może tej wizji na tym turnieju nie widać, ale w Realu rządzi), ale niektórzy chcą wpuścić Thiago, który zagrał tam kilka dobrych piłek i ma dobrą kontrolę nad piłką, ale nic więcej.
3. Xavi bez formy - nie podlega to dyskusji. Może nadrabiać ilością przebiegniętych kilometrów, ale jest mało produktywny. Fajnie, że Iniesta za to bierze ten ciężar gry na siebie i stara się nadrabiać to, co Xaviemu nie wychodzi.
4. Hiszpania w takim samym stopniu zasłużyła na grę w finale i wygraniu tego finału, jak Włosi. Każdy wygrała swoje mecze, w fazie grupowej padł remis, a Hiszpania wyszła z pierwszego miejsca.
Guardiola jasno określił: Lepszy zawsze ma więcej szczęścia. Hiszpania i Włochy w drodze do finału okazywały się lepsze. Teraz pokażą kto jest najlepszy, i to jest właśnie piękne.
0
@sajm-g, kuba458barca
Tak to jest, jak się za dużo wygrywa, to potem pycha ogarnia. Widzę, że ludzie z tej strony (czyt. kibice Barcelony) pozjadali wszystkie rozumy - nie wszyscy. W zasadzie chyba tylko słodzenie ze strony Realu, Ronalodo, itd zadowoli 'kibiców Barcelony'.
Jeszcze śmieszniejsze jest to, jak każdy tutaj pisze o kontuzjach. Tylko co ma jedno do drugiego ? Valdes zdobywa kolejny tytuł, Messi też. Tylko nikt nie patrzy, że taki Pedro jest cieniem zawodnika, Guardiola w najważniejszych meczach nie miał pomysłów i zamykał się w jednym schemacie gry - granie na 30m, patrz. Chelsea.
Lepiej napisać po polskiemu: pedał, żel, kontuzje, zobaczymy w następnym sezonie + można mnożyć przykładów.
@sajm-g
Tak, w tym artykule, o którym piszesz też tak było. Wtedy nie chciało mi się pisać, bo po co ? Skopiować tekst, dopisać z jakiego źródła i doczepić własną nazwę artykułu + subiektywną ocenę - każdy potrafi. Najpierw warto przeczytać, zrozumieć i wtedy napisać coś konstruktywnego.
Zastanawiam się, czemu te redaktorzyny sieją obłudę i jad. Zaczyna się od góry, jak zawsze.
0
Nie mogę czytać Waszych komentarzy, żenada. Tytuł artykułu został troszeczkę zmanipulowany i nijak się ma do wypowiedzi Ronaldo (jeżeli tekst jest dobrze przetłumaczony).
1. Czy on powiedział, że Barcelona jest teraz gorsza, słabsza, itd ? Nie ! Powiedział tylko, że cykl ligi jednego zespołu został zmieniony. Ma absolutną rację. Docenia Barcelona słowami: 'Mamy świetny zespół, Barça również, ale w tym sezonie pokazaliśmy, że jesteśmy lepsi'
Zauważa to, co jest prawdą. W tym sezonie Real okazał się lepszy.
2. Czy on powiedział, że Barcelona już nigdy nie wygra, że to koniec, itd ? Nie! Powiedział tylko, że 'ma nadzieję', a nie, że 'na pewno to koniec' ! Jest to zasadnicza różnica, wystarczy czytać ze zrozumieniem i umieć rozróżniać takie szczegóły.
3. Co do pytania o porównanie jego z Messim. Myślę, że wybrnął z tego pytania obroną ręką. Ani nie ubliżył Messiemu, ani nie wychwalał siebie.
Pytanie moje:
SKĄD U WAS TAKI JAD ?
Przyp: Zaznaczam, że jestem kibicem Barcelony. Z tym, że potrafię docenić przeciwnika oraz potrafię bez jadu spojrzeć obiektywnym okiem na sytuację.
0
Ja jednak podważę kompetencję Guardioli. To co zrobił dla Barcelony zasługuję na miano podziwu, ale widać u Niego lekki brak doświadczenia.
1. Ta Jego infantylna wiara w słuszność sprawy, przy zmienianiu pozycji poszczególnym piłkarzom, jest czasami aż śmieszna. Gołym okiem widać, że np. Villa najlepiej odnajduje się na środkowej pozycji, a nie na bocznych flankach.
2. Częściowa bezradność przy grze bez Messiego (częściowa, bo wina leży również po stronie zespołu). Powinien tak pokierować i tak ustawić taktycznie drużynę, żeby strata Messiego była odczuwalna w jak najmniejszym stopniu.
3. Taktyczne zawirowania, które w moim przekonaniu nie przynoszą zamierzonych efektów.
4. Jeżeli sprowadza jakiegoś nowego piłkarza do zespołu, to jednak powinien wpuszczać go na dłużej niż 10min. Taki piłkarz potrzebuje wbić się w rytm, styl, taktykę zespołu. Są to nieodzowne elementy klimatyzacji zawodnika.
5. Pytanie retoryczne: Czy na całe to apogeum zwycięstw składa się Messi, drużyna, czy Guardiola, Messi, drużyna ?
0
Do Value -> Czyli dla Ciebie, żeby byli mistrzami muszą wygrywać po 3:0, 4:0, 5:0 ? Widzisz i nie grzmisz.
0
Forzamilan:
Jaki to jest przeciętny polski kibic ?
Źle dobierasz określenia. Potencjał - to siła, a trofea to tylko jeden z elementów tego Twojego potencjału. Według mnie trofea są chlubą i prestiżem jaki dają klubowi ;)
Większość kibiców to sezonowcy, więc proszę określi mi dokładny procent ;) W Polsce ? Cały glob bierzesz pod uwagę ? Bo skoro tak piszesz, to widocznie masz jakieś najnowsze informacje na temat naszych kibiców.
Jeżeli szacunek rozumiesz przez pisanie ironicznych tekścików "najlepszy klub na świecie", to proponuję zajrzeć na wyjaśnienie określenia - szacunek ;)
0
Śmieszą mnie niektóre komentarze. Popatrzcie czasem na to, że piłka nożna jest dyscypliną, która się cały czas zmienia. Nie jest constans. Jeżeli wziąć cały okres futbolowy, to nie jest możliwe znaleźć wspólne czynniki, które pozwolą wydać konstruktywną i obiektywną ocenę poszczególnego piłkarza. Dlatego wyznacznikiem oceny umiejętności piłkarza jest zwyczajnie CZAS, w którym grał. Oceniajcie Pele za lata, w których grał ;) Przyrównywanie go do dzisiejszych czasów, a Messiego do lat 60stych, 70stych jest po prostu śmieszne.
Pamiętajcie! Wyznacznikiem oceny piłkarza jest CZAS, w jakim On grał! Na nic tu Wasze kłótnie ;)
0
Jeżeli weźmiemy różne czynniki, które składają się na samą technikę piłkarza i wyciągniemy składową, to śmiało mogę stwierdzić, że nie było lepszego piłkarza jak Ronaldinho. Można się spierać, ale zasługuje na to, żeby pisać o Nim z patosem. Oczywiście pomijam inne rzeczy związane z Nim i jego osobą. Chodzi mi o samą technikę.
Artykuł świetny!
Nelson25
Jeżeli chodzi o aspekt efektywności, to tak, Messi jest lepszy. Jeżeli chodzi o aspekt efektowności, to niestety, ale Ronaldinho był lepszy. Specjalnie użyłem słowa 'był' bo nic nie trwa wiecznie ;) Messi też nie będzie cały czas strzelał 40-stu bramek ;)
Nie patrz na to co jest teraz. Popatrz czasem wstecz, bo to też ma znaczenie ;)
0
Liczy się efektywność, a nie efektowność ;) Gra się na tyle na ile pozwala przeciwnik ;) Kto po wygranej będzie mówił w Brazylii, że nie grali pięknie ? Chyba nikt. Powinni się wstydzi swojej postawy, ale są w 1/4 finału, więc to chyba coś znaczy ? Wie, że Brazylia jest lepsza w tegorocznych MŚ od Holandii, a że prawda w oczy kole, to musi coś powiedzieć ;) Mówi o wstydzie ? Tylko niech popatrzy się na kibiców z Brazylii jak się cieszą ;) Jeżeli ktoś nie ma nic sensownego do powiedzenia, to po prostu gada pod publiczkę - rozumiem oczywiście, że jest to Jego zdanie ;)
0
IceMan: Wręcz przeciwnie, nie mam żadnego problemu ;) Wiem, że każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania, ale news jest spekulacją, więc komentarze są również formą spekulacyjną ;) Jeżeli już w to brniemy, to niech to ma jakiś sens, a nie: 'Jejciu idę się posikać, bo Alves odchodzi' 'żeby tylko nie było to prawdą'.
Do cholery, czy tutaj wypowiadają się ludzi, którzy chcą podnosić poziom tego jakże zacnego już forum, czy go obniżać ;)