verdant
Dołączył/a: kwiecień 2021
5 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
A tutaj takie tam normalne statystyki pomocniczek z Barcelony Femeni xD
Alexia- 24G+ 17A
Patri- 10G+ 16A
Aitana 19G + 14A
0
@clyde Tym się właśnie najbardziej pogrążył. Mógł wybrnąć i powiedzieć: tak, w przeszłości moja partia miała takie poglądy. Jednakże po analizie sytuacji emerytów zreflektowaliśmy się i stwierdziliśmy, że nie byłby to dobry pomysł itd. Zupełnie byłby inny wydźwięk, prawdopodobnie wciąż wyszedłby na populistę, ale nie byłby to aż tak wielki samobój
1
@JordiAlbion Kluczem do bycia zadowolonym z życia jest chyba właśnie akceptacja, że nie będzie ono wyglądać jak w filmach, czyli że nie będzie pełne wrażeń i nowych doznań każdego dnia. Życie większości z nas składa i będzie się składać z rutyny, gdzie uczucie szczęścia będą przynosić momenty, które nas od niej odrywają i wnoszą coś pozytywnego na krótką/dłuższą chwilę. Jak się to zaakceptuje, to i później nawet człowiek zaczyna dostrzegać, że możliwość posiadania w ogóle jakiejkolwiek rutyny jest pewnego rodzaju przywilejem. A najlepszym dla mnie przypomnieniem, by się cieszyć z małych rzeczy jest nawet głupie przeziębienie. Nigdy chyba tak nie doceniam czynności oddychania, jak przy katarze :)
0
@Vurt Widzisz, dla mnie priorytetem jest właśnie bramkarz i skrzydło :).
@adi7adi8 I to będzie niestety błąd z naszej strony, bo coś mam wrażenie, że dobra forma bramkarza może być kluczowa w przyszłym sezonie. Ale cóż, w takim przypadku, trzeba się łudzić, że konkurencja ich będzie napędzać wzajemnie i jakoś wrócą do tej najlepszej formy
0
Odnośnie pozycji bramkarza, to przyznam szczerze, że nie wyobrażam sobie, że latem nie wzmocnimy tej pozycji. Ter Stegen miewa zbyt duże wahania formy, a w Wojtku nie widzę tej stabilności, którą stara się przedstawić w mediach. Pomimo tego, że gra regularnie 5 miesięcy, ja wciąż uważam, że nie pokazał niczego nadzwyczajnego. Gdyby takie błędy popełniali ter Stegen czy Inaki, to kibice by ich zjedli. Jedyne co mu uratowało skórę w tym czasie, to genialna gra kolegów z boiska, przez co jego błędy "ginęły" gdzieś przy sukcesie drużyny. Szczęsny będzie naszem bramkarzem na kluczowe mecze w tym miesiącu i szczerze mu życzę, by pokazał swoją najlepszą wersję, ale nie ukrywam, że pozycja bramkarza pozostaje naszym słabym punktem i nieodpowiedzialnym z naszej strony byłoby zostawienie tej samej obsady na przyszły sezon...
5
Ta informacja jednak rzuca zupełnie inne światło na Igi zachowanie na tym turnieju. Świątek miewa trudne momenty w tym sezonie, jednak takiej bezradności dawno nam nie pokazywała. Jednakże strata bliskiej osoby jest bardzo trudnym przeżyciem, więc nie dziwię się, że jest w tym okresie bardziej emocjonalna. Trochę też musimy mieć chyba dla niej więcej wyrozumiałości, bo niestety, ale ponownie dosyć niepotrzebne "szambo" wylało się w internecie...
0
@michal26 Bo tutaj po prostu widać pewnego rodzaju wypalenie. Można już było zobaczyć pewne zalążki od 2023, a po nieudanych (według jej standardów) igrzyskach, zupełnie się posypała. Ona gdzieś na pewnym etapie tej swojej dominacji zaczęła traktować tenis zbyt mechanicznie i przestała się cieszyć tym co robi. Dopóki jej szło, to jakoś jechała dalej. W momencie gdy schematy przestały działać, cała jej wizja (a zarazem pewność do własnych umiejętności) zachwiała się i mamy, co mamy.
0
@ali3gator W porównaniu do kasy, które ładuje pokonywana właśnie przez nasze zawodniczki, Chelsea czy Arsenal (a także Lyon), to nie, ich dominacja nie jest oczywista. Zwłaszcza, że budżet na Femeni też został zmniejszony (co chociażby skutkowało zmniejszeniem liczby zawodniczek w pierwszym składzie)
0
@BorzyKrzys Zupełna zgoda! Lamine zrobił nam gole, ale to właśnie Cubarsi był dla mnie MVP tego meczu. On jak i cała nasza linia obrony byli kluczowi w tym finale. Kounde i Cubarsi profesorowie cały mecz. Inigo jako lider jest zawsze tam, gdzie potrzeba. Araujo świetna zmiana. Jest mało rzeczy do których można się przyczepić.
55
Hiszpania ma naprawdę szczęście, że ten finał wygrała Barcelona. Bo to na co pozwolili Realowi to jest skandal i totalna kompromitacja. Piątkowa szopka zebrała swoje owoce w tym meczu. Sędzia główny plus sędziowie z VAR-u nie mieli odwagi, by gwizdnąć cokolwiek przeciwko Realowi. Większość sytuacji 50-50 szła na ich korzyść, nie wspominając o niepodyktowanym karnym na Pau czy Torresie (oraz braku żółtych kartek, jak i możliwej czerwonej dla Tchouaméni). Ostatecznie finał meczu mieliśmy prawie filmowy. Ci "dobrzy" wygrywają pomimo przeciwności losu, ci "źli" pokazują po raz kolejny swoją twarz przed całym światem piłkarskim (Vinicius, Rudiger). Ta wygrana świetnie dzisiaj smakuje i oby nasi piłkarze teraz poszli za ciosem po kolejne trofea :)
0
@norbi77 Po prostu uwierzyli w swoją propagandę nieomylności i nietykalności. Myśleli, że media i kibice ich poprą, bo wielki Real żąda, to tak musi być... A że zobaczyli, że ludzie ich wyśmiali, to stwierdzili, że należy uratować jakikolwiek wizerunek narzucając "wybieloną" wersję zdarzeń
3
Niezależnie jak się potoczą nasze losy w kolejnych tygodniach, to moim zdaniem sezon już należy ocenić pozytywnie. Mówię to bardziej z egoistycznego punktu widzenia, bo przyznam szczerze, że od czasów MSN, Barcelonę coraz gorzej mi się oglądało. Były momenty geniuszu Messiego, który przykrywał problemy, były momenty nadziei i ciekawych meczów. Jednakże za czasów Valverde, Koemana czy Xaviego, to człowiek się częściej frustrował, aniżeli ekscytował (nawet pomimo dobrych wyników). A w przypadku drużyny Flicka, są wyniki, często piękna gra, charakter i emocje. W samym jednym sezonie mam wrażenie, że mamy więcej wartych zapamiętania meczów, niż przez ostatnie kilka lat. Po drużynie widać już zmęczenie (i mam nadzieję, że krótka ławka się na nas nie zemści), ale naprawdę fajnie byłoby skończyć ten sezon w jak najlepszym stylu, bo z perspektywy ostatnich miesięcy, ta drużyna z Flickiem na czele na to zasługują.
1
@adi7adi8 Na tym etapie nie wiem czy zatrudnienie dodatkowego trenera (specjalisty) tylko do serwisu nie byłoby najwłaściwszą opcją. Na korcie ziemnym się obroni, ale na kortach twardych i trawie wiecznie będzie drażała przed returnem.
1
@adi7adi8 Szczerze obawiam się tej mączki. Jak tam Iga nie zacznie wygrywać, to może stworzyć się niezłe piekiełko. Chociaż z drugiej strony może jest jej to potrzebne, bo od jakiś dwóch lat nie widać żadnego progresu, a wręcz regres.
Z kolei Filipinki zwycięstwo mnie cieszy. Zawsze fajnie, gdy pojawia się nowe nazwisko z kraju, w którym tenis jest mało znany. Mam nadzieję, że nie będzie to jej jedyny "wyskok".
0
@MesQueUnClub96 Trochę mi to wygląda na lekkie wypalenie. Iga już miała złe momenty przed igrzyskami, ale od igrzysk coś ewidentnie w niej pękło i widać, że teraz jest zagubiona. Formuła, która działała się wypaliła i teraz muszą myśleć poza schematami, by wrócić na właściwe tory, a to Idze z racji charakteru chyba za bardzo nie pasuje...
0
@agaFCB błagam, nie wypowiadaj jak się nam czymś nie znasz. Powiedzenie o Svitolinie, Muchovej, Zheng, Mertens że są bardzo słabymi zawodniczkami, to jest już wyższy poziom ignorancji.
2
@Destroyer_of_Worlds Ok, ale siatkówka plażowa, a siatkówka halowa czy piłka nożna a piłka halowa, mimo wszystko jest zdecydowanie bardziej podobna, aniżeli snowboard i narciarstwo alpejskie. Przecież to jest zupełnie inne przygotowanie i stwierdzenie, że to jednak nie do końca inne sporty jest, z szacunkiem dla Ciebie, dosyć ignoranckim stwierdzeniem. Moim zdaniem zrobiłeś tutaj błędne porównanie. Gdyby Ester uprawiała kombinację norweską i zdobyłaby jeszcze medal np. w biegach czy w skokach, to wtedy miałabyś rację, ale w przypadku jej połączenia (sportów), muszę się z Tobą nie zgodzić.
6
Ester Ledecká to dla mnie prawdopodobnie jeden z największych fenomenów współczesnego sportu.
2015 MŚ złoto snowboard slalom równoległy
2017 MŚ złoto snowboard gigant równoległy
2018 IO złoto narciarstwo alpejskie supergigant
2018 IO złoto snowboard slalom gigant równoległy
2022 IO złoto snowboard slalom gigant równoległy
2025 MŚ brąz narciarstwo alpejskie zjazd
2025 MŚ złoto snowboard slalom gigant równoległy
Bycie w czołówce jednego sportu jest już sporym osiągnięciem, ale bycie w czołówce dwóch różnych sportów? Szaleństwo. Można już tylko żałować, że w przyszłym roku przynajmniej jeden start jej odpadnie na igrzyskach (finały dwóch konkurencji są tego samo dnia, a organizotrzy odrzucili wniosek o przesunięcie terminu).
0
@tbas Ta jedynka jest teraz i tak w sumie jej najmniejszym problemem. Najważniejsze, by znowu znalazła spokój mentalny w czasie kluczowych momentów, bo niestety ale aktualnie znowu widzę Igę z 2021, gdy frustracja z gry nie pozwalała jej zrobić kroku w przód, pomimo dużych umiejętności. Te igrzyska mogą naprawdę stać się przeklęte dla niej. Niestety, ale teraz presja (zewnętrzna i wewnętrzna) na mączce będzie jeszcze większa, bo jak tam nie zacznie wygrywać, to może stworzyć się niezły kocioł. Chociaż z drugiej strony nie wiem, czy nie byłoby to jej potrzebne.
@agaFCB W sensie ona naprawdę jest dobra w swoim fachu i liczne pozytywne opinie (poparte lepszymi wynikami) wśród sportowców o tym świadczy. Jednakże, formuła może się czasem wyczerpać i przestać przynosić korzyści, i moim zdaniem tutaj właśnie się to stało. Doszło do wypalenia, a zbyt bliskie relacje (wykraczające poza relacje psychologa- pacjentki) przysłaniają zdolność obiektywnej oceny. Jeśli są ze sobą zbyt zżyte i Iga nie jest gotowa podziękować jej za współpracę, to dla swojego dobra powinna korzystać z usług kogoś innego, chociażby na odległość, bo to coraz częściej zaczyna przypominać toksyczną relację.
9
@adi7adi8 I Rybakinę, Collins, Svitolinę... Ona miała naprawdę trudną drabinkę w tym turnieju. W pełni zasłużone zwycięstwo.
2
@TheNekro94 Tak samo jak została zgnieciona przez Keys w czwartek? (gdzie przegrała dosłownie o 2 punkty). Naprawdę trochę powagi.
1
@michal26 Jednak US Open w 2023, Madryt w 2024 czy ostatnio WTA Finals nie były aż tak dawno temu. Uważam, że Bialorusinka jest teraz pewniejsza w tym aspekcie, niż Iga (zwłaszcza w turniejach wielkoszlemowych), ale jednak czasem też ma swoje "odpały", to nieuniknione. Chociaż przyznaje, że rozstrzał Igi pomiędzy wynikami w WTA 1000, a turniejami wielkoszklemowymi jest zbyt zauważalny. Teraz osiągnęła półfinał, więc jakiś postęp mamy, to może zmierza to wszystko w dobrym kierunku (tym bardziej, że Wim potwierdził, że priorytetem są turnieje wielkoszlemowe, więc będzie odpuszczała więcej turniejów).
0
@michal26 Oj zdarzają, zdarzają. Przypomnij też sobie Arynę sprzed 2023 roku. Nikt nie spalał się tak w meczach wielkoszlemowych jak ona. Lata bolesnych porażek ją zbudowały i od praktycznie 2023 osiągnęła niesamowity poziom mentalny. Dlatego takie porażki Idze też mogą wyjść na dobre, bo ewidentnie potrzebuje jakiegoś przełamania (poza RG), więc trzeba mieć nadzieję, że ją to tylko zmotywuje, a nie zdemotywuje.
Z tym serwisem też jest ciekawie. Czasem się zastanawiam czy te nerwy właśnie nie biorą się z jej niepewności do tego elementu gry. Mam wrażenie, że jak uda jej się to poprawić, to zobaczymy o wiele spokojniejszą Igę. Bo tak cały czas ma z tyłu głowy, że ten serwis jest jej słabością (zwłaszcza przeciwko zawodniczkom grającym płasko i agresywnie)
0
@michal26 Iga czasem zawodzi mentalnie, ale takie opinie też są trochę niesprawiedliwe. Nikt nie ma tak silnej mentalności jak Iga i Sabalenka w kobiecym tenisie. Dziewczyna była przez prawie 3 lata liderką, wielokrotnie znosiła presję faworytki. Bądźmy chociaż trochę obiektywni.
A mentalność niestety jest dużo bardziej złożonym czynnikiem i zmiana psychologa nie zrobi z niej nagle “robota", niektóre wahania zawsze będą (bo mam wrażenie, że ma takie predyspozycje)...
1
Mamy 1-1 w meczu z Czechami. Iga wygrała- po naprawdę przyjemnym dla oka meczu- przeciwko Karolinie Muchovej. Po pierwszych meczach Igi w sezonie na pewno rzuca się w oczy skuteczniejszy forehand (ostatni raz tak dobrze wyglądał chyba w 2022) oraz częstsze chodzenie do siatki. Jej serwis wciąż ma gorsze i lepsze momenty, ale stopniowa poprawa w tym zakresie jest już trochę zauważalna (chociaż kierunki serwisu wciąż są czasem zbyt przewidywalne).
2
Hurkacz przegrywa z Czechem w 3 setach (niestety, mam wrażenie, że jest już to kolejny mecz, który Hubert przegrywa w głowie...). Czyli po raz kolejny losy Polski w tym turnieju leżą w rękach Igi. Koledzy i koleżanki z zespołu coś nie lubią jej oszczędzać w tych turniejach drużynowych.
2
@RobiS Najlepszym sposobem jest podobno robienie sobie przerwy co jakieś 30 minut na mruganie i/lub patrzenie w dal. Ze swojej strony mogę polecić (nie robiąc reklamy) krople "Thealoz Duo", poleciła mi je moja okulistka i od tego momentu nie mam już praktycznie problemów z oczami (a w przeszłości zdarzały mi się ciągłe łzawienie, zapalenie spojówek).
3
@Wasacz_ I to jest idealny przykład tego jak ludzie wykorzystują na swoją korzyść, to że zdecydowana większość nie czyta oficjalnych dokumentów. Halep była potraktowana w dokładnie ten sam sposób, tylko, że nie potrafiła znaleźć przyczyny (w określonym terminie), dlatego ITIA musiało publicznie wydać informację o jej tymczasowym zawieszeniu. U niej wykryto znacznie wyższe ilości zakazanej substancji. W późniejszym śledztwie analiza włosów sugerowała, że stosowała "mikrodoping", w czterech przypadkach miała wykryte zmiany w paszporcie biologicznym (bardzo poważne oskarżenie), a przeprowadzony eksperyment sugerował, że nie było możliwym, by uzyskać tak wysokie stężenie, przy jej wyjaśnieniu. Halep zamiast robić z siebie ofiarę, powinna dziękować, że dostała skróconą karę. ITIA wnioskowało o czteroletnią dyskwalifikację i w jej przypadku, nie byłoby to bez podstaw...
1
@takisobiektos Ukrywanie? Przecież to jest normalna procedura przeprowadzona zgodnie z regulaminem. Głośna sprawa Sinner'a jasno, to pokazała, że konkretne (pozytywne zmiany na korzyść tenisisty w takiej sytuacji) paragrafy w regulaminie tłumaczyły o tym, dlaczego cały proces wyglądał, tak czy inaczej. I nie, nie chodzi tu o Igę. W czasie sprawy Sinner'a cała sytuacja również wydała mi się podejrzana, ale po większym researchu da się dojść do konkluzji, że regulamin nie został naciągnięty na jego korzyść (czy w tym przypadku na korzyść Igi), oboje po prostu skorzystali z praw, które im przysługują.
1
@takisobiektos Nie, nie każdy. To jest po prostu zwykły populizm. Gdyby ona przyjmowała suplementy i dostała miesiąc banu, to cały ten jęk, dałoby się zrozumieć. Ale my w tym przypadku mówimy o leku. Ona nie przyjęła leku z zakazaną substancją w składzie. Ona przyjęła "czysty" lek zanieczyszczony w produkcji (co udowodniono). Każda inna decyzja, niż jak najmniejszy wyrok, byłaby skandalem.
A jak myślisz dlaczego niektórzy walczyli 19 miesięcy (lub więcej)? Bo ich sprawy były bardziej skomplikowane i trudniej było im znaleźć dowody uniewinniające (z racji mniejszych zasobów finansowych lub innych niesprzyjających okoliczności), i po prostu nie potrafili przedstawić zwięzłego wytłumaczenia.
Sinner wrócił do gry nawet szybciej, bo on od razu znalazł źródło "problemu". Taka Halep, to była czołówka kobiecego tenisa, a jej sprawa ciągnęła się miesiącami, bo nie potrafiła przedstawić dowodów (i sama sprawę przedłużała, bo potrzebowała więcej czasu). Z Majchrzakiem było to samo. Wykryto u niego kilka różnych zakazanych substancji. Miał pozytywne testy na kilku turniejach, ale ludzie będą, to zestawiać i udawać, że to jest to samo i że nierówne traktowanie xD