skream686
Dołączył/a: październik 2013
Toruń
2 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Do tego doszło na świecie, że dzięki pieniądzom z Kataru, Zjednoczonych Emiratów Arabskich itp. kluby chcą wydawać astronomiczne kwoty. Zapominają przy tym o najważniejszej rzeczy: honor, przywiązanie, miłość do klubu to nie są rzeczy, które można kupić. Dobra próba, City i PSG, ale zacznijcie wychowywać swoich Messich.
0
Jak dla mnie, to Neymar powinien zostać oceniony CO NAJWYŻEJ na poziomie Valdesa. Słabiutkie spotkanie w wykonaniu Brazylijczyka, mnóstwo niewymuszonych strat, brak czucia piłki, brak zdecydowania. Z biegiem czasu wyglądało to minimalnie lepiej, ale na jego nieszczęście, było to nadal na niziutkim poziomie. Według mnie ocena dla Neymara to 4.5.
0
Jeżeli Martino odejdzie, to kto na jego miejsce? Luis Enrique? A może Andre Villas - Boas? Wielka szkoda, jeżeli rzeczywiście Argentyńczyk odejdzie. Po jednym (JESZCZE NIE PRZEGRANYM) sezonie pozwolić odejść trenerowi, który bądź co bądź, ale zna się na rzeczy, a błędy popełnia jak każdy, to będzie dopełnienie kompromitującego roku ze strony Zarządu.
0
A ja będę powtarzał z uporem maniaka: to nie trener gra na boisku, tylko 11 piłkarzy uchodzących za jednych z najlepszych na świecie. A katalońskie dzienniki chyba łudzą się marzeniami, że jakimś cudem Guardiola wróci do Barcelony. Nie, to nie nastąpi, przynajmniej nie teraz, nie za rok, nie za 2, może nie za 5. Może nigdy. Ciężko jest wszystkim dogodzić, bo potem zaczną się narzekania: aaaaaa, Song odszedł, bo Martino go nie wprowadzał, aaaaaa Sergi Roberto odszedł, bo potraktowali go jak Thiago itp itd. Trochę cierpliwości i zrozumienia, a nie wieszania psów. Barcelona to nie Real Madryt czy Chelsea, które potrafią zmieniać trenerów co sezon. Do czerwca zostało 13 kolejek ligowych oraz mecze Ligi Mistrzów i finał Pucharu Króla, w czerwcu przyjdzie czas na ocenianie trenera, który przejął drużynę nagle, na 2-3 tygodnie przed początkiem sezonu.
0
Jeżeli to prawda, że piłkarze odcinają się od tej porażki i jedynym winnym w ich opinii jest Martino, to jest to straszne. Przypominam, że to nie Martino biega po boisku, gubi krycie i nie potrafi oddać celnych i groźnych strzałów z akcji, a z tego słynie przecież Barcelona. Nie oszukujmy się, słaba taktyka na tak zmotywowany Real Sociedad to jedno, ale tragiczna gra piłkarzy to drugie, nie wiem czy nie ważniejsze. Pierwszymi, których należałoby do pionu postawić to panowie piłkarze, zarabiający dziesiątki milionów euro rocznie.
0
To załóżmy, że po takim meczu jak z City, wystawia tę samą jedenastkę, którykolwiek z zawodników doznaje jakiejś głupiej kontuzji, naciągnięcie mięśnia czy cokolwiek, zostaje wyłączony z gry w rewanżu z City. Kto winny? Trener, bo przecież mógł dać im odpocząć! Czasami trzeba spojrzeć trzeźwo na daną sytuację, z odrobiną dystansu i wyrozumiałości.
0
Zła taktyka i zmiany to jedno, ale nie zapominajmy kto gra w piłkę. Błędy w obronie, Song z Busquetsem chyba nie wiedzieli do końca kto ma asekurować obronę, Montoya oprócz asysty przy bramce Messiego zagrał słabe spotkanie, z przodu wyglądało to fatalnie. Plusy? Kilka groźnych strzałów po dośrodkowaniach z rzutu rożnego, coś co nie jest spotykane w grze Barcelony. A co do ilości zmian w porównaniu z meczem z City, to uważam, że była to dobra decyzja, chociaż same personalia mogły wzbudzać niepokój. Najważniejsze, że Martino wie, że popełnił błąd, 3 punkty straty to jest żadna strata. Ci, którzy krzyczą MARTINO MUSI ODEJŚĆ, to naprawdę osoby nie do końca o zdrowych zmysłach. Przykro mi, ale taka jest prawda, liga hiszpańska, przynajmniej jeśli chodzi o czoło tabeli, jest niezwykle wyrównana, do tego dochodzą drużyny pokroju właśnie Realu Sociedad czy Athleticu Bilbao, Villareal, które potrafią sprawić gorzką i bolesną niespodziankę. Z ocenami trenera wstrzymajmy się wszyscy do czerwca, do zakończenia sezonu. We wtorek wszyscy byli w euforii, że wygrali, że Martino dobrze ustawił drużynę, przedłużyć kontrakt! A dzisiaj? Wyrzucić Martino już teraz!
0
Brak karnego za rękę Clichy'ego, brak bramki Pique po wyimaginowanym spalonym Fabregasa. No rzeczywiście, sędzia wpłynął szalenie na wynik spotkania, bo powinno być 4:0 a nie tylko 2:0. Szkoda, że pan Pellegrini szuka wymówek wszędzie, ale nie widzi, że to jego podopieczni nie wykorzystali swoich okazji.
0
Ja jestem bardzo zadowolony z faktu, iż Martino zostanie na kolejny sezon i chciałbym, żeby został na co najmniej 2 sezony. Czemu? Po pierwsze przejął drużynę w kryzysowym momencie, jeżeli chodzi o psychikę graczy (oczywiście powodem była choroba Tito), potrafił ich zmotywować do działania. Po drugie, idealnie wprowadził do drużyny Neymara, dzięki czemu nawet w przypadku nieobecności Messiego drużyna radziła sobie naprawdę dobrze. Po trzecie, wprowadził do systemu gry pewne "nowinki" jak dla Barcelony, czyli szybsze wyzbywanie się piłki w newralgicznych punktach boiska (obręb własnego pola karnego) oraz gra z kontry, co za kadencji poprzednich trenerów było nie do pomyślenia. Po czwarte, odkąd Martino objął drużynę, powrócił ten pressing, z którego znana była drużyna Guardioli. Nie jest może tak intensywny i morderczy, ale mimo wszystko wysoko i szybko udaje się odebrać piłkę. Jedyne bolączki jakie może mieć Martino, to formacja obronna. Widać, że obrona kuleje, Mascherano nie gra tego co grał początkowo, Pique też obniżył swoje loty, Puyol niestety częściej kontuzjowany, a Bartra jest wciąż bardzo młodym zawodnikiem, którego forma zaskoczyła mnie na plus. Po piąte i ostatnie, widać, że Martino ma wizję tej drużyny i dodatkowo zdaje sobie sprawę, że wszystkie drużyny z którymi przyjdzie się mierzyć Barcelonie znają już jej taktykę na wylot, dlatego zdaje sobie sprawę Argentyńczyk, że trzeba wprowadzić pewne dodatki, zmiany, które mogą zaskoczyć przeciwnika, a za taką nowinkę uważam transfer środkowego napastnika, który, mam nadzieję, dojdzie do skutku. Kończąc, uważam, że obecnie nie ma lepszego kandydata na stanowisko trenera Barcelony i liczę, że zostanie jeszcze długo w tym Klubie.
0
Moim zdaniem nie ma mowy o żadnym karnym dla Realu Sociedad. Czemu? Vela doskonale wiedział co robi, to on wepchnął rękę między rękę a klatkę piersiową Mascherano, trzymał ją do samiutkiego końca czekając bardziej na gwizdek sędziego niż na prawidłowe wykończenie tej akcji. Dodatkowo, grał do końca, oddał groźny strzał, więc mógł "położyć się" wcześniej, jeżeli tak bardzo został pokrzywdzony przy tej akcji.
0
Zabrzmi to obrazoburczo, ale Perez ma rację (jeżeli rzeczywiście mówi prawdę). Każdy by tak zrobił na jego miejscu, dobre imię w biznesie i sporcie jest niezwykle ważną sprawą, którą każdy będzie bronił dostępnymi środkami. Bez sensu jest skupiać się na Madrycie, kiedy zaraza rozprzestrzenia się wewnątrz Socios, za pośrednictwem Pana Casesa.
0
W tym momencie pan Cases strzelił sobie w stopę, gdyż porwał się z motyką na słońce. Doprowadził tylko do destabilizacji (w pewnym stopniu, ale jednak) w klubie kryjąc się rzekomą chęcią dobra dla Klubu. Ten pan już jest raczej skończony w Klubie, nie tylko dla zarządu, ale i dla pozostałych Socios. Zarząd jaki by nie był, to jednak zarząd Klubu, lecz takie zachowania jak właśnie pana Casesa to nic innego jak próba destabilizacji organizacji Klubowej. Wstyd, gdyż można było tę sprawę załatwić w sposób polubowny, bez konieczności wchodzenia na drogę sądową.
0
El Mundo jest madryckie, Mundo Deportivo jest katalońskie :)
0
Zbyt duże pieniądze wchodziły w grę, żeby ryzykował jakikolwiek błąd. W co jak w co, ale w te oskarżenia ciężko jest uwierzyć, bo różnica w doniesieniach prasy a oświadczeniami klubu to prawie drugie tyle. To nie jest kwota 2-3 mln €, ale mówimy tu o 38 milionach €, które wg. El Mundo, wyparowały? To zbliżone pieniądze do tej kwoty widmo ma oferować United za Juana Matę...
0
Bardzo dobry tekst, podsumowujący osobę Pepa Guardioli. Czy można powiedzieć, że był najlepszym na ławce trenerskiej? Wydaje mi się, że tak. To on stworzył maszynę perfekcyjną, chociaż bardziej to był organizm doskonały. Każdy wiedział jak grać, gdzie ma być, co ma robić. Potrafił zawodników zmotywować do tytanicznego wysiłku. Czy należy mu się szacunek? Dozgonny. Osobiście, chciałbym jego powrotu na Camp Nou w roli trenera, chociaż wydaje mi się, że również jako sternik całego klubu byłby człowiekiem na właściwym miejscu. Możemy się cieszyć, że żyjemy w czasach Messiego, Ronaldo, Guardioli. Bo to piękne czasy, pełne rywalizacji na najwyższym światowym poziomie.
Wszystkiego najlepszego, Pep!
0
"Trzeba cierpieć w niektórych meczach, by w innych móc się cieszyć" - tych słów trenera Martino się po prostu trzymajmy :)
0
Jaki wpływ Messi ma na tę drużynę, możemy się tylko domyślać. Jedyne co będzie pewne, to że zarząd, kibice jak i prasa będą dmuchać i chuchać na Messiego, gdyż Barcelona ma w swoim składzie żywą legendę światowego futbolu, przez wielu nazywanego Bogiem. To oczywiste, że będzie mu się szło na rękę, a wiadomo: apetyt rośnie w miarę jedzenia. Czasem widać na boisku egoizm Messiego, którego zmieniły chyba gonitwy za kolejnymi rekordami. Każdy z wymienionych przez Was zawodników: Eto'o, Ibrahimović, Henry, Villa: oni przychodzili do tego klubu jako światowe gwiazdy (może poza Eto'o), a odeszli z różnych względów, które również Wy wymieniliście. Lecz drążenie tematu, który nazwijmy "Messikracją", by nie nadużywać słowa zależność, nie ma sensu. Należy się cieszyć, że mamy gracza najlepszego na całym świecie. A, że ma kaprysy? Że to on decyduje o składzie, trenerze itp? To już tylko i wyłącznie domysły prasy, która by przypodobać się kibicom, by zwiększyć nakład, pisze bzdury z nieba wzięte. Każdy geniusz ma swoje "wyskoki", kaprysy. Pozostaje tylko wierzyć w to, że, Leo będzie grał w Barcelonie do końca swojej wspaniałej kariery i przyniesie nam wiele radości.
0
Problemem Barcelony w moim uznaniu jest fakt, że kupno rosłego napastnika (lub jakiegokolwiek TYPOWEGO środkowego napastnika) mogłoby rozjuszyć jedynie kibiców i prasę. Bo jak to? Barcelona to przecież "mikrusy" w porównaniu z innymi zespołami. Ale nie oszukujmy się, większość ekip rozgryzła Barcelonę już dawno: Milan, Chelsea, Real, Bayern. W dzisiejszych czasach szukanie alternatyw to konieczność. Nie rozumiem czemu każdy twierdzi, że Barcelona zatraci swoją mentalność, tę piękną grę. Według mnie można grać pięknie, zwłaszcza znajdując świetne rozwiązania alternatywne. Nie da się z każdym przeciwnikiem grać w ten sam sposób, a można było to niestety zaobserwować w poprzednim sezonie: bezsensowne klepanie do boku, zero gry do przodu. Lecz podkreślam po raz kolejny: moim zdaniem, problemem tej drużyny jest prasa, która pisze negatywnie nawet po zwycięstwach. Nie zawsze da radę wygrywać po 15:0, bo piłkarze to przecież tylko ludzie. Ale większość chyba niestety tego nie rozumie, że lepiej wygrać brzydko 1:0 niż grać pięknie, ale przegrać to 1:0.
0
Bo z reguły kluby Bundesligi unikają klauzuli z prostego powodu: większe pieniądze. Klauzule w kontraktach to są zwykle "wymuszenia" ze strony agentów, by podnieść zarobki graczy, najprostszy przykład? Borussia chcąca podnieść/zlikwidować klauzulę Reusa oferując mu 1,5mln € podwyżki zarobków. 35 mln € za Goetze i za Reusa to w sumie jak promocja.
0
Pozostaje kolejny raz przyklasnąć autorowi tego tekstu. Według mnie, jest to trener idealny, który nie zmienia diametralnie DNA Barcelony, on je idealnie modyfikuje. Jasne, czasami na boisku to wygląda słabo, jeżeli chodzi o styl. Ale nie można zapomnieć najważniejszego: to nie trener gra, grają jedni z najlepszych i najdroższych piłkarzy na świecie. Mam nadzieję, że zostanie jak najdłużej, bo patrząc na to co osiągnął do tego momentu i jak to wygląda, może być tylko lepiej, gdyż wracają po kontuzjach Messi i Valdes, a i otwiera się okienko transferowe za kilka dni.
0
Szkoda by było, gdyby odszedł. Podoba mi się gra Barcelony pod jego wodzą, nawet bez Messiego drużyna jest w stanie sobie poradzić i wygrywa spotkania, zwłaszcza te trudne, jak chociażby z Celtikiem, z którym nigdy nie było łatwo. Idealnie wprowadził Neymara do drużyny, uporządkował poniekąd grę w obronie. A to, że Fabregas gra na "9"? Z braku laku, ktoś musi. Sam jestem przeciwnikiem tej "taktyki", ale nie oszukujmy się, w niektórych meczach inaczej się nie da, bo Pedro to Pedro, jak trafi z formą, to będzie grał genialnie nawet z Bayernem, a jak nie trafi, to nawet z ostatnią drużyną nic nie ustrzeli. Nie chciałbym tylko żeby zarząd w jakikolwiek sposób "pomagał" Panu Martino w podjęciu decyzji o odejściu, bo byłby to duży błąd z jego strony i wielka strata dla drużyny.
0
Jak dla mnie? 100% racji. To tylko zakłamywanie rzeczywistości, że Puyol i Xavi mogą coś wnieść do tej drużyny. Niestety, ale przykro się patrzyło jak Puyol w dziecinny sposób mijał się z piłką, Xavi to nie ten sam Xavi chociażby z początku poprzedniego sezonu. Czas płynie nieubłaganie, a sternicy Klubu nadal popełniają te same błędy. Brak silnego i wysokiego ŚO a także brak klasycznej "9" odbija się niestety bardzo dużym uderzeniem na Klubie. Pewnie większość uzna to za gadanie głupot, ale z Messim na środkowym napastniku daleko nie zajedziemy, bo nie zawsze będzie w formie, albo nawet i w składzie. Jasne, Barcelona to tiki taka, to piękna dla oka piłka. Ale czy ona rzeczywiście taka była? Z Bayernem, w meczach z Milanem, czy nawet PSG, tej magii i tego piękna nie było. Bezsensowne klepanie od prawej do lewej strony, zero gry do przodu. Gra z kontry? Toż to bałwochwalstwo. Nie można się oszukiwać, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy: potrzeba alternatyw, które zaskoczą rywali, gdyż niestety: znają oni sposób na Barcelonę w obecnym wydaniu. Dlatego mam nadzieję, że Martino przekona Cardozo do przybycia na Camp Nou w roli jokera, a także uda się sprowadzić silnego i wysokiego obrońcę, który wprowadzi spokój w szeregi chyba najważniejszej formacji, jaką jest defensywa.
0
Chyba każdy z nas uważa, że Cesc na "9" to beznadziejny pomysł, ale z drugiej strony, kto ma tam zagrać? Widocznie Martino lepiej rozpracował taktykę Villarealu niż my. Zresztą, nie bez przyczyny Martino szuka kogoś a la Larsson, by grał jako "9" właśnie w takich meczach. Mecz nie był zły, obawiałem się porażki czy remisu, bo Villareal jak na beniaminka jest świetną drużyną, dlatego należy się cieszyć z wygranej i 5 punktów przewagi nad Realem. A jeżeli dla kogoś wyznacznikiem meczu jest ilość strzelonych bramek, to niech albo wróci do Fify albo zacznie kibicować Bayernowi, który jest przecież "taki wspaniały i zlał Barcelonę", a z rezerwowym składem City przegrał u siebie :)
0
niech wróci tydzień później, ale rzeczywiście w 100% zdrowy, a nie, na siłę przywrócony do gry.
0
2 miliony € to kwota, o jakiej można pomarzyć za tak doświadczonego i bramkostrzelnego zawodnika, który dodatkowo pogodziłby się z rolą rezerwowego w tak wielkiej drużynie jak Barcelona. Nie uszczupliłoby to budżetu na ŚO, co wg. mnie jest priorytetem. Cardozo i jakiś środkowy obrońca i można walczyć na wszystkich frontach :)
0
Klose jako ta pożądana "9" przez Martino oraz Mangala/Luiz na ŚO.
0
To jest właśnie kandydat na przyszłego trenera pierwszej drużyny, przynajmniej moim zdaniem. Nie Luis Enrique, nie żaden inny Hiddink. Właśnie Oscar Garcia, który poznaje specyfikę trudnej siłowej gry w Championship, zdobył mistrzostwo Izraela (chociaż jak prezentuje się poziom tejże ligi to nie jestem w stanie powiedzieć) no i zna filozofię i posiada to słynne "DNA" Barcy.
0
Bartra to powinien grać cały czas, jako jedyny z obrońców gra w 100% skupiony i nie daje się objeżdżać jak dziecko we mgle.
0
Takie "njusy" wyrażają brak jakiegokolwiek szacunku dla osoby Gerardo Martino. Uważam, że to nie trener jest w znacznym stopniu odpowiedzialny za wyniki, a jednak ci panowie, którzy zarabiają grube miliony stąpając po boisku. Należałoby zwrócić uwagę na fakt, że obecnie nie ma chyba ani jednego (pomijam Bartrę, który NIESTETY z niewiadomych przyczyn nie gra) zawodnika, który prezentuje równą i przede wszystkim DOBRĄ formę. Polityka transferowa Klubu jest po prostu ŻAŁOSNA i ponownie, odpowiedzialnym za transfery jest Zubizarreta, który niestety się na to stanowisko nie nadaje. I jak ktoś wspomniał, trenera należy rozliczyć na koniec sezonu, a nie w jego nawet nie połowie.
0
Sergi Roberto i Cesc powinni zagrać, bo to oni będą stanowili (a przynajmniej powinni stanowić) o sile środka pola w Barcelonie za lat kilka.