1

Rozumiem, że obserwatorzy Twojego pokroju pierwsi pod niebiosa będą wychwalać Argentynę jeśli ta w końcu pokona rywala z wyższej półki. Mundial to turniej i chyba o tym zapominasz. Tutaj liczy się również umiejętność rozłożenia sił i rozsądne nimi eksploatowanie tak, by dotrwać najlepiej do samego finału. Alibcelestes nie zachwycili, ale mając tak defensywnie grających rywali to nic nowego- nie od wczoraj wiemy, że przeciwko zaparkowanym autobusom gra się bardzo trudno każdemu. Poczekajmy na dogłębniejszą krytykę na późniejsze spotkania, bo faworyta murowanego do końcowego triumfowania nie jest w stanie wskazać jeszcze żaden z nas...

4

Edytowałeś komentarz z "z kąt" na "z kąd"? Naprawdę to zrobiłeś? Litości, chłopie...

7

Bronić ani Argentyny ani Messiego nie mam absolutnie zamiaru i podkreślam to od razu. Jednakże chyba wielu z Was zapomina jaki football gra Iran. Mając tak grającego przeciwnika każdej drużynie jest ciężko przebić się przez "zaparkowany przed własnym polem karnym autobus".

Zupełnie inny mecz mieliśmy patrząc na naszych zachodnich sąsiadów z Ghaną. Właśnie drużyny grające bardzo ofensywny football, nastawione na atak i ewentualną "wymianę ciosów", gwarantują nam wszystkim tak doskonałe widowiska.

Uważam, że Argentyna w trakcie tych mistrzostw nie została jeszcze w pełni przetestowana. Inaczej to się ma w przypadku Niemiec- wczoraj właśnie trafili na pierwszy, prawdziwy test mając na przeciw siebie świetnie zorganizowaną ekipę, lubiącą ofensywny styl rozgrywania. Rozbicie Portugalczyków, którzy absolutnie nie prezentowali się jako drużyna, pozbawiona jednego gracza i nieistniejącego na boisku lidera w postaci CR7 nie można nazwać wyczynem mistrzowskim.

Ten Mundial pokazał całemu światu, że faworyta wyłonić ciężko będzie aż do samego końca- narodził się nam prawdziwy "czarny koń", pokonując triumfatorów tego turnieju z przeszłości, mistrzowie świata mają już przed sobą tylko "mecz o honor", najsłabsi statystycznie prezentują doskonałą formę, z kolei faworyci wyszarpują cenne punkty przez błysk lidera. Nikt nie spodziewał się, że ten Mundial będzie taki piękny. Tylko ci przeklęci sędziowie...

0

Ja mam swoje zdanie na ten temat i uważam, że taka legenda klubu nie powinna odchodzić z niego od zaplecza, bocznymi drzwiami. Ty masz odmienne. Na tym poprzestańmy, bo zdaje się nie znajdziemy wspólnego języka...

0

Teraz zgadzam się z Tobą całkowicie...

1

Ja z kolei nie rozumiem ignorowania jakiejkolwiek drużyny, która wygrała jak do tej pory wszystkie swoje mecze. Bez względu na skład, potencjał czy reprezentację te mistrzostwa pokazują, że najpiękniejszą rzeczą w footballu jest jego nieprzewidywalność.
Mam tylko nadzieję, że poziom sportowy rozgrywek pozostanie taki do samego finału i że sędziowie swoimi skandalicznymi decyzjami nie wypaczą żadnego starcia. Doczekaliśmy się prawdziwego piłkarskiego festiwalu i niech on trwa :)

2

Posiadać Suareza w swojej ekipie- to marzenie chyba wszystkich, liczących się klubów piłkarskich. Owszem, możemy go kupić jeśli sam zainteresowany tego chce. Niech tylko zarząd nie zapomni, że priorytetem do wzmocnienia składu miała być defensywa- to w tych obszarach należy dokonywać najbardziej wartościowych transferów. Wartościowych przede wszystkim na boisku rzecz jasna...

0

Nie- ja po prostu chcę wierzyć jeszcze w ludzi. Chcę wierzyć, że są jeszcze wartości, które ludzie cenią wyżej niż szelest banknotów czy też gigantyczne przelewy na konto.
Jeśli "Generał" pragnie odejść, a klub nie chce bądź też nie potrafi go zatrzymać to powinien go pożegnać z wszelkimi należnymi hołdami- przecież na takie zasłużył. Tymczasem ma się wrażenie, że jeden z wielkich kapitanów wychodzi bocznymi drzwiami od zaplecza. Nie tak to raczej powinno chyba wyglądać. Takie jest moje zdanie.

0

"Ideologiczne farmazony" powiadasz. Jeśli tak właśnie to odbierasz to cieszę się, że nie mamy o czym ze sobą rozmawiać. Xavi to jedna z kilku legend tego klubu i wg mnie i wielu innych powinien odejść żegnany jak na legendę przystało. Przecież nikt z nas nie wyobraża sobie, że grałby do 40-tki "za zasługi" czy też nazwisko.

0

Ja uważam, że tacy piłkarze powinni odchodzić z klubów w honorami, na jakie zasłużyli. A Xavi zasłużył na nie i żadne słowa krytyki tego nie zmienią- zrobił dla nas o wiele więcej dobrego niż złego. Każdy z nas oglądając Barcę w akcji wiedział, że kiedyś nadejdzie dzień pożegnań. Każdy z nas zapewne wyobrażał sobie, że będzie to prawdziwe pożegnanie, nie wychodzenie "tylnymi drzwiami" w cieniu niezdrowej atmosfery...

1

Przed Luisem wielkie wyzwanie. Renoma i uznanie, jakim się cieszy w szatni Barcelony oraz twardy, nieustępliwy charakter pokładają ogromną nadzieję w sercach chyba wszystkich kibiców Blaugrany, że jest to w końcu trener który stworzy silny zespół.

Każdy cule ma nadzieję, że Enrique wszystkie boiskowe decyzje będzie podejmował bez jakiejkolwiek próby w ich ingerencję kogoś z zarządu. Wszyscy liczymy, że zbuduje zespół na tyle silny i spojony, że wybitne indywidualności się dopasują, współtworząc wielką drużynę, nie zaś stawiając się ponad wszystkimi.

Lucho ma przed sobą niezwykle trudne zadanie- stworzyć na nowo potęgę footballu, którą na ten moment coś ewidentnie niszczy od środka. Jeśli mu się to uda, szacunek i dozgonna wdzięczność fanów Blaugrany będzie wieczna, a to najlepsze z możliwych wynagrodzeń dla wielkich trenerów tego świata...

6

Kto, jak kto ale Xavi jest piłkarzem, który nie tak powinien opuszczać szeregi FC Barcelony. Powinien zostać pożegnany z należnymi mu hołdami, niczym bohater i wieczna już legenda najlepszej Barcelony w całej historii- bo że taką właśnie legendą jest, nikt nie ma żadnych wątpliwości.
Generał powinien zakończyć karierę, wieszając korki na kołku właśnie tutaj, nosząc bordowo-granatowy trykot. Tutaj powinien też zostać w innym charakterze, kreując nową generację znakomitych piłkarzy.
Coś bardzo niedobrego dzieje się od środka w całej strukturze FC Barcelony i oby w końcu znalazł się ktoś, kto to ją wyleczy...

0

Czytając co chwilę pojawiające się artykuły o chęci sprowadzenia, kolejnego piłkarza światowego formatu za kosmiczne wręcz pieniądze ma się wrażenie, że to właśnie FC Barcelona jest klubem zasilanym przez gigantyczne portfele arabskich właścicieli, w dodatku z ich olbrzymią fantazją...

2

Teraz już nikt z nas nie ma wątpliwości która drużyna wyrosła na miano prawdziwego, "czarnego konia" turnieju w Brazylii. I pomyśleć, że jeszcze 8 lat temu to nasza reprezentacja z nimi wygrywała...

6

Zero ortografii, zero interpunkcji. Strasznie się to czyta...

0

Na takie transfery raczej nie powinna Barca żałować pieniędzy, myśląc o zdobywaniu trofeów w przyszłym sezonie...

3

Mam nadzieję, że z pośród wszystkich transferowych plotek do tej pory ta nie ma nic wspólnego z realiami...

1

Jutro cała prasa hiszpańska powinna swoje gazety zatytułować wymowny: "WSTYD".

13

Xavi powinien odejść z Barcelony w takim samym stylu, w jakim zrobił to Carles Puyol- żegnany z zasłużonymi mu hołdami. Nie wyobrażam sobie, by generał mógł zawiesić korki na kołku, reprezentując barwy innego klubu niż Blaugrana. Nie tak to powinno wszystko wyglądać...

1

Świat już nigdy nie będzie taki sam...

11

Mundial w Brazylii dostarcza jak na razie wszystkim kibicom piłki nożnej fantastycznych emocji. Świetnie przygotowane drużyny gwarantują najwyższy z możliwych poziomów w tej dyscyplinie sportu. Fantastyczni kibice bawią się na stadionach, rozmaicie przebrani i dopingujący swoje drużyny. Nawet sędziowanie się poprawiło nieco, co bardzo cieszy. Pozostaje mi tylko żałować, że nie mogę sobie pozwolić na obejrzenie chociaż jednego spotkania wprost z trybun.

Co do kibiców na tej stronie- zauważyłem u wielu straszne zakłamanie i dwulicowość, co nieco mnie irytuje- przed pojedynkiem Hiszpanów z Holendrami była spora liczba tych, którzy murem stali za aktualnymi mistrzami świata, krzycząc iż Hiszpanie obronią tytuł. Po srogiej porażce te same osoby "wszystkim na raz i każdemu z osobna" obwieszczają w komentarzach, że "marzą aby Hiszpanie nie wyszli z grupy". To samo tyczy się innych pojedynków- wraz z wydarzeniami na boisku "kibice" sympatyzują z wygrywającymi. Chyba nie tylko ja to zauważyłem.

Szkoda, że redakcja nie wpadła na pomysł by już teraz móc bez możliwości zmiany w "Mundialowej lidze typerów" wskazać triumfatora turnieju.

No i to kupowanie na "hurrra" zawodników do Barcy po jednym meczu...- litości.

1

Sądzę, że Argentyna zrobi wszystko by po Mundialu wrócić jako aktualny mistrz świata. Uważam, że Albicelestes zademonstruje dziś pokaz prawdziwej siły i wysoko wygra z Bośnią i Hercegowiną. Osobiście trzymam kciuki Leo Messiego i całą Argentynę, życząc im jak najlepiej...

17

Podziękujmy mu ładnie za wszystko, co zrobił dla Barcy i pożegnajmy. Adios Dani...

28

Jeśli bez oficjalnej informacji oceniany był Ivan Rakitic jako piłkarz Barcelony to dlaczego tutaj nie pojawiła się ocena Claudio Bravo? Przecież on też już "jedną nogą jest a Barcelonie", nieprawdaż...?

16

Czyli kolejna "kwestia kilku godzin" i witamy oficjalnie w FC Barcelonie... :)

7

Okładki gazet doskonale odzwierciedlają wczorajsze spotkanie- Hiszpanie na kolanach przed vice mistrzami świata...

1

Jest bardzo wielu piłkarzy, których śmiało można nazwać zdrajcami czy judaszami. Jest wielu piłkarzy, którzy od wartości przynależności do barw klubu czy uwielbienia ze strony kibiców preferowali gigantyczne przelewy na własne konto. Tutaj nie ma absolutnie mowy o żadnej zdradzie. Szkoda, że tak niewielu to rozumie.

3

Cesc Fabregas tak bardzo chciał powrócić do domu, że dopłacił z własnej kieszeni by móc grać na Camp Nou. Jak widać ta decyzja okazuje się teraz być dla niego fatalna w skutkach. W Barcelonie nie znalazł uznania w oczach kibiców, na którym tak bardzo mu zależało i mówił o tym otwarcie. Wielokrotnie wygwizdywany przez własnych kibiców nie potrafił się odnaleźć w takiej sytuacji. Nie przekonał do siebie również Luisa skoro ten zezwala na jego sprzedaż.
I szczerze mówiąc- szkoda mi go. Szkoda, że trenerzy ustawiając go wielokrotnie fatalnie na boisku przyczynili się do zagubienia Fabregasa, czego konsekwencją były mieszane odczucia w stosunku do Hiszpana.
W Arsenalu był niemal bogiem. Przechodząc do Barcy zamiast zyskać, wiele stracił. Teraz jednak wydaje się, że stracił jeszcze więcej. Osobiście darzę go ogromną sympatią i życzę powodzenia. Mimo wszystko będzie mi go brakowało...

3

Uważam, że takie mieszanie teraz Hiszpanów z g*wnem to przesada. Fakt- zagrali fatalnie, a wymiar kary mógł jeszcze większy. Sądzę jednak, że nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa, a takie upokorzenie może na nich podziałać dwojako- pogłębić ten stan lub zmusić do większej motywacji. Kolejne mecze pokażą czy La Furia Roja ma na prawdę mentalność championa.
Gra Alexisa i jego wkład w zwycięstwo Chile nad Australią nie wymaga większego rozwinięcia- no może tylko naszemu zarządowi, który z uporem maniaka ciągle rozważa pożegnanie snajpera.
Co do samego turnieju- teraz wiemy dlaczego na tak prestiżowej imprezie nie gra tak "wielka" reprezentacja, jak Polska. Mogli by zabrać miejsce którejkolwiek z 32 drużyn, a każda z 8 grających do tej pory pokazała ogromne serce do walki i świetne przygotowanie (no może poza wspomnianą wyżej Hiszpanią, bynajmniej na razie).
Bramka strzelona wczoraj przez Van Persiego do tego momentu, zdecydowanie bramką turnieju. Czekam z niecierpliwością na kolejne pojedynki...

3

Dwa słowa- Alexis Sanchez!

Media

Sonda

Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?