2

Przyodziany w biało-czerowne barwy, oglądający dwa mecze jednocześnie dziś jestem naprawdę dumny z bycia Polakiem. Piękny polsko-kataloński wieczór.

Polska MISTRZEM ŚWIATA...!!! Dziękujemy...

13

Dzisiejszy przeciwnik był najsłabszym teoretycznie z naszych grupowych rywali. Dlatego też nie dziwi taki dobór wyjściowego składu przez Luisa Enrique- wręcz przeciwnie w przeciwieństwie do wiecznych maruderów mnie cieszy fakt, iż Lucho tam gdzie tylko można daje szansę młodym graczom.

Naprawdę nie rozumiem ciągłego tutaj płaczu, że wygrana za mała, że gra za wolna, że za mało strzałów, itd. Wieczne narzekanie "kibiców", mających miliony bzdurnych powodów by tylko móc popsioczyć na Blaugranę. Litości!

Poza tym chyba wielu z Was zapomina, że to Liga Mistrzów- a w tej każdy może wygrać jak i przegrać z każdym. Cieszą mnie pierwsze zdobyte punkty i kolejny raz zerowe konto straconych bramek. Na więcej goli i efektywniejszą grę przyjdzie nam zapewne poczekać do starcia z przeciwnikiem, który nie lubuje się w stawianiu popularnego "autobusu" we własnym polu karnym.

2

Wydaje się, że po odejściu Tito wszystkie słowa zostały już wypowiedziane czy też napisane. Mimo tego nadal ciężko uwierzyć, że już go nie ma. Nigdy Cię nie zapomnimy mister, nigdy.

0

Zwycięstwo w tym spotkaniu jest najważniejsze i to nie podlega żadnej dyskusji. Liczę na konkretną, błyskotliwą i szybką grę naszych chłopaków. Poza tym mam wielką nadzieję, że Leo po dzisiejszym spotkaniu znacznie przybliży się, a być może przegoni w klasyfikacji najlepszych strzelców w Lidze Mistrzów naszego "białego przyjaciela z Madrytu".

13

" Mes que un club " . Nic dodać, nic ująć.

0

Żałosne jest zachowanie kibiców, którzy z porażki rywala czerpią o wiele więcej radości niż z wygranej własnej drużny. Ogarnijcie się na litość boską!

46

Jak to przyznał ostatnio C.Ronaldo w wypowiedzi o najlepszym piłkarzu świata wg niego: "statystyki mówią same za siebie". Owszem- mówią, a nawet krzyczą że Messi jest ponad każdym...

2

Dla mnie gadanie, że Niemcy podeszli do tego meczu "na luzie" i dlatego przegrali to po prostu zwykła wymówka by zrzucić z siebie część upokorzenia na własnej ziemi przez "rolników z Argentyny".

Nie od dziś wiadomo, że nasi zachodni sąsiedzi to naród, który nigdy nie odpuszcza. Dlaczego miałoby być w tym przypadku inaczej? Bo to tylko towarzyskie spotkanie o przysłowiową "pietruszkę"? Towarzyskie czy nie, ale wynik spotkania zawsze powędruje w świat i o tym wszyscy przed meczem doskonale zdawali sobie sprawę.

Albicelestes byli w tym pojedynku po prostu lepsi, ba!- dużo lepsi i bardzo mnie to cieszy. Cieszy mnie również udany debiut w reprezentacji "Taty" Martino i życzę mu wygrania w przyszłym roku "Copa America".

0

Wielu z Was lamentuje z tego powodu jakby to właśnie obecność Kolumbijczyka gwarantowała od razu Barcelonie zdobycie tytułów w tym sezonie. Szkoda, że nie doszło do jego pozyskania, bo zawodnik z niego świetny i byłby dużym wzmocnieniem. Jednak z Cuadrado czy bez, FC Barcelona musi ponownie wspiąć się na piłkarski tron i zająć słuszne dla niej miejsce.

2

Czekamy zatem na kolejny mecz, w którym ekipa z Camp Nou będzie grała z determinacją i pasją, jakiej brakowało w poprzednim sezonie. Po zwycięstwo!

0

Ja z kolei uważam, że artykuł jak najbardziej potrzebny- Ronaldo ma obsesję na punkcie Messiego i nawet jeśli nie mówi tego na głos, by zwyczajnie nie wypada to szczerze go nienawidzi. To samo tyczy się się kibiców Realu Madryt, nienawidzą zarówno Messiego jak i FC Barcelonę tylko dlatego, że ta stała się bezapelacyjnie najlepszą drużyną świata.

Szkoda tylko, że nienawiść ta nie ma nic wspólnego ze sportową złością czy też motywacją na pojedynki tych drużyn. W wojnie pomiędzy Barcą i Reale jest coraz mniej szacunku do rywala, za to coraz więcej czystej nienawiści, obelg, chamstwa i prostactwa na najniższym z możliwych poziomów intelektualnych ludzi.

Chciałbym dożyć wreszcie czasów, kiedy każdy kibicuje swoim i robi to z godnością- tak, jak na prawdziwego kibica przystało...

0

Bycie piłkarzem świetnym czy nie, nie wyklucza równocześnie bycia człowiekiem. Jak widać niektórzy tym drugim nigdy realnie nie będą.

1

O gustach podobno się nie dyskutuje. Uważam jednak, że o ile pomysł ciekawy to wykonanie nie stoi już w tym przypadku na wysokim poziomie i widziałbym, bardziej realistycznie wyglądającą oprawę tunelu.
Majestatycznie wyglądające podobizny piłkarzy prezentowały się znacznie lepiej i przypominały, że jest się właśnie w świątyni footballu, a za taką z pewnością uchodzi nasze magiczne Camp Nou.
Być może "uczłowieczenie" piłkarzy przypomni im, że grają także dla nas- dla setek milionów bordowo-granatowych serc. Tego sobie i Wam życzę na nadchodzący sezon...

7

Komentarz 2 z 2:

Ostatnią kwestią jest słynne zjedzenie banana. Tutaj również Alvesowi zebrało się mnóstwo pochwał i słusznie- rasizm należy zwalczać. Tylko, że pomysł ten Dani poniekąd ukradł koledze z drużyny- Neymarowi. To właśnie Neymar na jednym z treningów przyznał się kolegom, że jeśli kolejnym razem ktoś rzuci w niego bananem- ten go zje, dając sprzeciw takim zachowaniom. To właśnie Neymar był ojcem pomysłu z bananem, a jak wszyscy pamiętamy leczył kontuzje, kiedy Dani był chwalony na całym świecie za swoją "najlepszą akcję roku".

Podziękujmy Daniemu za wszystko dobre, co dla nas zrobił i pożegnajmy. Taka jest kolej rzeczy. Adios Dani...

4

Komentarz 1 z 2:

Dani Alves powinien już odejść, koniec. To nie jest zdanie tylko nas- kibiców Blaugrany. Takie same odczucia targają obecnym trenerem ekipy z Camp Nou, jak również członkami zarządu klubu. Jego czas bezpowrotnie minął i Brazylijczyk powinien się z tym pogodzić.

Nie rozumiem tylko tych, którzy oceniają go przez pryzmat czystej sympatii czy też zasług dla klubu z poprzednich lat, chcąc by pozostał. Nikt z nas nie neguje faktu, że w czasach swojej świetności był jednym z najlepszych na świecie. Był, ale już nie jest. Dziś jest tylko cieniem samego siebie, wiecznie sfrustrowany, kłócący się z sędziami, zawsze mający najwięcej do powiedzenia, wkraczający na wojenną ścieżkę z kibicami własnego klubu. Jego zachowanie zarówno to na boisku, jak i to poza nim nie przystoi żadnemu piłkarzowi, który chce uchodzić za wielkiego.

Co do jego słynnych wrzutek- obrońcy Brazylijczyka twierdzą, że to przez "Tatę" Martino, Dani stał się kozłem ofiarnym taktyki trenera, który nakazywał w taki właśnie sposób mu grać- wrzucać piłki. Śmiem twierdzić, że tak właśnie było, ale szczerze powątpiewam by Argentyńczyk kazał Daniemu robić to w tak beznadziejny sposób, z każdej niemal pozycji, aby tylko mieć alibi: "przecież wrzucam". Dani po prostu nie potrafi już tego robić i tyle.

17

Nie ma tym świecie miłości silniejszej niż miłość rodzica do swojego dziecka.
"Moja miłość do Ciebie jest większa niż niebo"- pięknie napisane...

5

Bezapelacyjnie Dani Alves to ostatnimi czasy najbardziej frustrujący piłkarz FC Barcelony. Nic w tym dziwnego, że zarówno my jak i działacze klubu chcą jego odejścia. Ładnie podziękować za wszystko, co dla nas zrobił i sprzedać. Adios Dani...

16

Najpierw wielu z Was wylewało na niego pomyje, gdy ten nie zdążył nawet wbiec na murawę w trykocie Barcelony. Teraz z kolei po samych wypowiedziach piłkarza ci sami ludzie są pewni, że Mathieu to świetny piłkarz i doskonały transfer. Litości.
Poczekajmy aż wszystko zweryfikuje boisko...

8

Jeden wywiad, kilka zdań o tym jak się jest zmotywowanym, a wszyscy pałający antypatią nagle w niego wierzą, życząc powodzenia. Antypatię odłóżmy aż do momentu, kiedy sobie na nią naprawdę zasłuży, a życzyć powodzenia powinniśmy mu wszyscy od pierwszych chwil bycia oficjalnie w drużynie. W końcu "SOM UN EQUIP".

1

Luis ma świadomość, że stoi przed dokonaniem czegoś spektakularnego, czegoś po czym może okazać się kolejnym z "nieśmiertelnych" w historii Barcelony. Wie, że jeśli ponownie wpompuje w tę drużynę życie, nadając jej innego tonu stanie się niemal bożyszczem wśród wszystkich jej sympatyków.

Zadanie przed nim niezwykle trudne, niemalże niewykonalne. Mimo wszystko cieszę się, że podjął wyzwanie i robi wszystko by mu sprostać. Mam tylko nadzieję, że jego charakter okaże się na tyle silny, by wygrać z kapryśnymi piłkarzami i z bezmyślnym zarządem, który zdaje się w każdym kolejnym trenerze po Pepie szukać sobie kukiełki do manipulacji.

Życzę mu jak najlepiej. Przypominam jednak wszystkim "hurraoptymistom", że wielu z Was w pierwszych dniach, tygodniach, a nawet miesiącach wychwalało "Tatę" Martino. Też ciężko pracował, a jego wypowiedzi były zawsze konkretne i sprecyzowane. Pomimo postury łagodnego misia koali sprawiał wrażenie faceta bardzo stanowczego, mającego plan na drużynę. Porównując tych dwóch dżentelmenów, Luis posturą zdaje się bardziej być czarną panterą lub kuguarem. Obyśmy zatem wszyscy byli zadowoleni z jego błysku w oku i zadziornych pazurów...

1

Dani Alves już od dawien dawna irytuje swoim zachowaniem wielu kibiców Blaugrany. Jego wieczne frustracje, wymachiwanie rękoma, kłótnie z sędziami, kibicami i te słynne wrzutki przyprawiają o co najmniej zniesmaczenie.

Jego "chęć" pozostania na Camp Nou jest spowodowana brakiem zainteresowania ze strony innych klubów. Jedno jest pewne- bez względu na to czy zostanie czy już odejdzie (mam nadzieję) stylu w tym nie będzie żadnego, niestety...

1

Żałosne są moim zdaniem takie komentarze. Wytłumaczysz mi w jakim celu kibic Blaugrany "obserwuje od lat" stronę Realu Madryt? No i przede wszystkim: skąd wiesz, że wszyscy ich nowi sympatycy to "sezonowcy"? Rozumiem, że Ty i każdy inny miłośnik FC Barcelony zaczął jej kibicować, kiedy ta nic nie wygrywała, a jej gra mówiąc delikatnie nie zachwycała? Czy tak?

0

Dani Alves chce "wywiązać się z umowy z Azulgraną" jak to ładnie powiedział, bo ma świadomość że żaden z większych klubów nie jest zainteresowany jego pozyskaniem. Dla mnie sytuacja, w której to decyzja jednego z piłkarzy ma zaważyć na tak istotnym transferze jest po prostu kompromitacją całego zarządu...

3

Nie będzie drugiego takiego, jak Messi- to fakt. Argentyńczyk zdefiniował na nowo pojęcie "talent piłkarski" i nadał mu tak wielkiego znaczenia, że ten jest nieosiągalny dla całej reszty. Tylko najlepsi z najlepszych piłkarzy na świecie mogą się do niego zbliżyć.

Prezentując całemu światu galaktyczny football, Leo Messi wpędził się przy okazji we własną pułapkę- każdy jego słabszy występ jest niemal natychmiast krytykowany ze wszystkich stron i dogłębnie analizowany. Dodam tylko, że każdy taki "słabszy" występ również jest nie do osiągnięcia przez wielu piłkarzy, grających na poziomie swoich maksymalnych umiejętności.

Leo rozpieścił swoją grą nie tylko kibiców FC Barcelony, ale również wszystkich sympatyków tego sportu. Nam pozostaje tylko cieszyć się z faktu, że gra w naszym ukochanym klubie...

0

Życzę sobie i wszystkim sympatykom Barcy pełnego zaangażowania naszych piłkarzy w każdym meczu i mam nadzieję, że Luis Enrique o to zadba. Lekceważenia dużo słabszego rywala w poprzednim sezonie kosztowało nas stratę mistrzostwa.

Mam nadzieję, że bezbarwna Barcelona w starciu ze średniakami czy nawet spadkowiczami z La Liga to przeszłość, która się nie powtórzy. Nikt z nas nie będzie miał nikomu za złe zremisowanego czy nawet przegranego meczu, jeśli wybrańcy Lucho oddadzą na murawie serce, wypluwając płuca przy walce o każdą strefę boiska.

Czekam na Barcelonę głodną zwycięstw, ambitną, grającą z pasją i całkowitym zaangażowaniem...

0

Trudno się dziwić, że zarówno Messi jak i cała reprezentacja otrzymała od swoich sympatyków tak wiele ciepłych słów po zakończonych mistrzostwach świata- dotarli przecież do samego finału i walczyli z Niemcami jak równy z równym, będąc lepszymi w wielu fragmentach gry. Zabrakło szczęścia.

Messi takim zachowaniem zyskuje zapewne jeszcze większy i tak już ogromny szacunek, nie tylko swoich sympatyków. Również tych, którzy potrafią docenić niebywały talent sportowy- przecież La Pulgę podziwiają różne osobowości tego świata, kibicując mu zarówno w reprezentacji jak i FC Barcelonie.

Teraz pora na solidny odpoczynek, naładowanie akumulatorów i rozpoczęcie zbliżającego się sezonu. Każdy z nas oczekuje powrotu na piłkarski tron Blaugrany i jej "wielkiego małego geniusza" ...

7

Messi to klasa sama w sobie. O tym nie trzeba się wiele wywodzić. Jego "słabsza" dyspozycja to poziom, o którym w przypadku innych piłkarzy mówi się, iż grali bardzo dobrze nie szczędząc przy tym komplementów czy pochwał. Każdy doskonale wie, że jedną akcją potrafi rozstrzygnąć spotkanie na korzyść swojej drużyny. To największy pomimo tak niskiego wzrostu ze wszystkich piłkarzy w tej dyscyplinie czy się to komuś podoba czy też nie.

Mundial w Brazylii pokazał jednak całemu światu, ze Albicelestes to nie tylko genialny La Pulga, ale i drużyna. Drużyna potrafiąca grać świetną piłkę i walczyć z najlepszymi. Tym bardziej wielu kibiców Argentyny nie może się pogodzić z ich srebrem, kiedy to zanotowali paradoksalnie swój najlepszy występ w turnieju.

Messi na nagrodę zasłużył, lecz nie był jedynym bohaterem w błękitno-białym trykocie. Nie można przecież zapomnieć o fenomenalnym turnieju Mascherano- facet po prostu błyszczał i wprawiał w osłupienie. Równie dobrze spisali się: Lavezzi, Di Maria, Rojo i oczywiście Romero.

Wszyscy, którzy do ostatniego gwizda wierzyli w sukces drużyny z Ameryki Południowej mają prawo czuć pewien niedosyt- w końcu każdy marzy o byciu mistrzem. Jednak nikt nie ma prawa być zawiedzionym postawą tej drużyny...

8

Różowe czy nie, chętnie wielu z Was i tak by je kupiło. Wielu z pewnością to zrobi. Dla mnie najważniejsze, że widnieje na nich herb Barcelony...

0

Oby dziś Argentyna nauczyła Niemców pokory i szacunku...!

0

Z Alvesa to mogliśmy wszyscy być zadowoleni trzy sezony wstecz. Jego dzisiejsze zachowania zarówno boiskowe jak i te pozaboiskowe nie dają absolutnie powodów do zadowoleń niczyich poza przeciwnikami Blaugrany. Teraz powinniśmy mu ładnie podziękować za wszystko, co dla nas zrobił i pożegnać...

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: