0

@daniel32778 A w co dostał? W wystające o 40 centymetrów od ciała żebra? Bitch please chłopie... Piłka opadła PIONOWO w dół. Jeśli prawa fizyki są Ci obce to po prostu idź na boisko i spróbuj odtworzyć taką akcję.

Gdzie miał schować ręce? No proszę Cię, mógł zrobić wszystko, ale na pewno nie unosić ich niemal pionowo nad głowę i to jeszcze W ŚWIETLE BRAMKI xD

0

@daniel32778 piłka leciała ku górze po czym po odbiciu od ręki Toure opadła PIONOWO na dół. Jeśli to nie odbicie od ręki zmieniło tak diametralnie trajektorię lotu piłki to co? Litości, nie negujmy faktów skoro mamy powtórki...

Nie takie karne gwizdano, ale nie bez powodu wymieniłem je na samym końcu. A ręka uniesiona do góry Eto'o w świetle bramki to co? Żółta dla Ballacka?

Czerwo dla Abidala to oczywiście nieporozumienie.

Też tak sądzę. Nie był to karny w stylu MMA, ale Henry był faulowany i sędzia mógł podyktować 11stkę.

Zdarzają się błędy mniejsze, większe, ale w takich ilościach i niosące ze sobą takie konsekwencje jak w tamtym pamiętnym rewanżu widziałem tylko raz w życiu. Cały świat to widział, ale możesz iść pod prąd, nikt Ci tego nie zabroni.

Może ewentualnie Korea - Hiszpania w 2002 roku to porównywalny druk.

1

@Krycha1899 Istnieje zasadnicza różnica między błędem, a błędem, który wypacza wynik spotkania. Rzeczywiście finał ligi z Atletico to WYPACZENIE wyniku i Barca (przynajmniej na podstawie tego jednego meczu) powinna była zostać mistrzem Hiszpanii 2014. Kwestią dyskusyjną pozostanie oczywiście poprzednie 37 kolejek i tego czy na pewno tam wszystko się zgadzało co z wiadomych względów nie jesteśmy w stanie merytorycznie omówić.

Dwa gole Crisa z Bayernem padły ze spalonych, czerwo w samej końcówce to był błąd, ale dogrywki w ogóle by nie było, gdyby nie popełniono błędów wcześniej! Nie uważasz, że na tej podstawie twierdzenie, że Real awansował NIEzasłużenie jest po prostu szaleństwem?

Wypaczyć wynik nie jest łatwo. Dwumecz z Interem? Gol na 3-1 ze spalonego, ale z drugiej strony brak spalonego przy klasycznym sam na sam Milito przy 0-0 przed golem Pedro, który jednak sędzia gwizdnął.

Ręka Toure przy golu Bojana dla mnie klarowna, bo pomogła opanować mu piłkę. Czerwona na początku rewanżu dla Motty? Skandaliczna. Trudno zatem w tej rywalizacji mówić o WYPACZENIU wyniku.

Sezon wcześniej i rewanż na SB i seria błędów Obreboo... Tutaj moim zdaniem sędzia wynik wypaczył, bo błędów na korzyść Barcelony było jednak za dużo i przynajmniej jeden (ręka Pique), a może nawet dwa (ręką Etoo w świetle bramki) czy nawet trzy (faule na maloudzie czy drogbie) rzuty karne niebieskim się należały, a to wszystko przy wyniku na styku (1-0).

Nie mam ochoty brnąć w tę polemikę. Po prostu apeluję o bardziej rozsądny dobór słów.

2

@Krycha1899 Czyli jednak zmieniasz wersję i wycofujesz się tezy 'nie wygraliby żadnej LM' na zostały popełnione błędy, duże błędy, które jednak bezpośrednio i ponad wszelką wątpliwość NIE wypaczyły wyniku danych rywalizacji.

Napisałem do Ciebie dlatego, że nie spodobał mi się dobór Twoi słów, który był po prostu w 100% kłamliwy. Chodzi o spójną nomenklaturę i trzymanie się FAKTÓW, które przedstawiłem ja, a które Ty przeinaczasz nadając im kłamliwy wydźwięk co może i zyskuje poklask wśród cules, ale nie sprawi, że stanie się prawdą.

0

@Krycha1899 brak gola na 1-0 (był spalony) w pierwszej połowie to brak szans na ostateczny tryumf?

Dwumecz z Bayernem to chodzi Ci MIĘDZY INNYMI o karnego z kapelusza w pierwszym meczu dla Bayernu, który rzeczywiście mógł wypaczyć wynik meczu (imo Real by się nie podniósł po 2-0), albo o samobója ze spalonego na 1-2 w rewanżu?

Z Juve rozumiem, że chodzi o karnego na Vazquezie w doliczonym? Karny nie w stylu MMA, ale jednak klarowny co do czego eksperci nie mieli wątpliwości.

Taaaaaaa, to chyba, wystarczy.

0

@Krycha1899 żadnej z trzech? :O

1

@Qba2312 LM 05/06 półfinał z Arsenalem i niestrzelony karny Riquelme pod koniec meczu na wagę finału

2

To niejako odpowiedź na dyskusję zapoczątkowaną przez @masq

Moim zdaniem Messi jest najlepszy w historii, niemal pozbawiony słabych stron wyjąwszy może ten WZGLĘDNIE słaby mental i brak umiejętności natchnienia kolegów swoimi zdolnościami przywódczymi, których tak de facto nigdy specjalnie rozwiniętych nie miał, w momentach, kiedy nie idzie (ale z drugiej strony jak był w formie to potrafił stanowić to natchnienie poprzez fakt, że brał piłkę i sam wygrywał mecze).

Skuteczny egzekutor, najlepszy drybler, obdarzony FANTASTYCZNĄ wizją i przeglądem pola, a do tego GENIALNYM podaniem, po prostu piłkarz orkiestra stanowiący zagrożenie niezależnie od miejsca, w którym aktualnie znajdował się na boisku.

Oddać jednak TRZEBA królowi co królewskie i jasno przyznać, że takiej fazy pucharowej LM jak Ronaldo w 2017 roku i to z takimi tuzami jak Bayern, Atletico i Juve Messi NIGDY nie miał i oczywiście można polemizować powołując się na wrażenia artystyczne, ale fakty są takie, że 10 goli w 5 kluczowych meczach to wynik obok, którego nikt nawet nie stał, do którego nikt nawet się nie zbliżył, nie był chociaż w jego zasięgu. Nawet Messi.

Pośród tej całej bezsensownej wojenki (każdy może mieć swoje zdanie) pewnych rzeczy negować się po prostu nie powinno, bo w przytoczonym wyżej sezonie mówimy jednak o faktach, o suchych liczbach i o najbardziej wymiernym wpływie na wynik z możliwych, czyli o GOLACH, które na końcu zawsze były, są i będą NAJWAŻNIEJSZĄ statystyką w futbolu.

10

Cafu był wielki, ale Dani to moim zdaniem najlepszy prawy obrońca w historii, a przynajmniej w ostatnich 30 latach, które dane było mi śledzić

1

@sintesox No czyli wychodzi na to, że myślisz podobnie do mnie, bo ja nikogo w 100% nie obwiniam tylko zwracam uwagę na pewne czynniki, które składają się na aktualną - złą, a może wręcz fatalną sytuacje klubu. Jednym z tych czynników jest skandalicznie wysoki kontrakt Messiego. Bartomeu go zatwierdzał (nie jeden, a wiele kontaktów) i zgodził się na żądania piłkarza, ale to piłkarz i jego otoczenie te żądania wystosowywali (i to regularnie co około 2 lata!). Reszta, czyli wysokie kontrakty innych graczy to konsekwencja kontraktu Messiego.

Tak samo konsekwencją transferu Neymara były transfery Dembele, Coutinho czy Griezmanna.

1

@sintesox Poza tym wiele rzeczy, o których napisałeś wyniknęły nie tylko z kwestii kontaktu Messiego, ale również transferu Neymara, co również wywarło ogromne piętno na ten klub.

Gwiazdy zarabiały kupę kasy, bo komin płacowy był najwyższy i najbardziej rozciągnięty na całym świecie. I to właśnie z powodu Lionela, który zarabiał ogromne pieniądze.

0

@sintesox Nie wchodząc w kolejną polemikę Messi vs Ronaldo zapytam jedynie o ogromną dysproporcję w ich pensjach. Większość świata uznaje, że są to godni siebie rywale, a zatem czy to Cristiano dawał się przez większość swojej kariery "dymać" przez Real czy może jednak Messi zarabiał nieproporcjonalnie zbyt wiele w Barcelonie?

8

Z pensją Messiego był też nieco inny problem, który przytłaczająca większość z Was nie zauważa.

To biadolenie czy generował przychody przewyższającego jego zarobki czy też nie jest trudne do oszacowania i w rezultacie niemal niemożliwe do rozstrzygnięcia.

Faktem jest natomiast to, że jeśli jedna osoba w klubie zarabia ogromne pieniądze to siłą rzeczy reszta również aspiruje do uzyskania coraz wyższych apanaży.

To wszystko miało sens, kiedy obok Messiego grali Xavi, Iniesta, Alves, Villa, Puyol, Pedro czy później Neymar, Suarez czy Rakitić (już nie wnikam ile kto dokładnie zarabiał, bo to nie ma większego znaczenia). Natomiast, kiedy zaczęli razem z Messim po boisku biegać takie tuzy jak Pjanić, Roberto czy Lenglet to wtedy problem zaczął się uwypuklać, bo ww. nie zarabiali proporcjonalnie o wiele mniej niż Ci wymienieni na początku. Jakość spadała, wyniki były coraz słabsze, a pensje szły konsekwentnie w górę plus ten nieszczęsny transfer Neymara, który zepsuł totalnie rynek transferowy, a Barcelona niestety stała się najaktywniejszym uczestnikiem tego szaleństwa co summa summarum zaowocowało opłakanymi konsekwencjami...

I zgoda, trudno winić bezpośrednio Messiego za okoliczności, które przytoczyłem, ale z drugiej strony trudno też jednostronnie obwiniać zarząd. Bo co mieliby niby zrobić? Sprzedać go, żeby uniknąć błędnego koła związanego z podwyżką wynagrodzeń?

Rozwiązaniem była mniejsza chciwość Messiego, bo przecież krzywda by mu się nie działa gdyby zarabiał jednak trochę mniej... Jednak jak wiadomo to nie miało miejsca i wyszło jak wyszło.

Prawda jest taka, że zarabiał chore pieniądze, które klub co prawda płacił mu dobrowolnie, ale na pewno było coś, co przypominało negocjacje. Innymi słowy na pewno nie było tak, że to Barca proponowała 100mln+ za rok gry, Messi nalegał, żeby płacili mu mniej, ale zarząd uparł się na te 100 baniek + i już. Mogli zaproponować np. 50 czy 60, a kontroferta brzmiała x (powiedzmy te 100+) i ani eurocenta mniej.

1

Natomiast inna sprawa, że Messi jest niezmiennie najlepszy na świecie. Pytanie czy zostanie wyróżniony ZP, co nie jest jednak takie oczywiste.

1

Twierdzenie, że prestiż Copa America jest na poziomie EURO to dosłownie szaleństwo! Nie uważam, żeby była to oczywiście przepaść, ale bądźmy poważni...

0

Pytam w 100% serio, ten Garcia może stanowić o sile Barcelony i stać się silnym jej ogniwem czy to zwykły średniak jakich wielu?

4

@Dosq Każda sytuacja różni się w szczegółach od innej. Fakt jest jednak taki, że w sezonie 13/14 w wieku 20 lat Jese grał bardzo dobrze, dojrzale. Skala talentu jest niemożliwa do zmierzenia, ale moim zdaniem miał potencjał podobny do Fatiego, czyli ogromny. W związku z czym przywołałem jego casus, jako przykład.

Oby tym razem historia potoczyła się inaczej. Dla dobra Barcy jak i całego futbolu, bo Fati ma zadatki na prawdziwego cracka.

3

Real miał swojego Jese, oby Barcelona nie miała swojego Fatiego...

0

@Blaugrano


Busi nie dostał nawet żółtej, a atak ewidentnie na nogi Xabiego. Pepe za podobny faul atakując piłkę dostał w kolejnym klasyku bezpośrednie czerwo i wiadomo jak skończył się tamten mecz.

0

@Blaugran Drugi z czterech, a nie ostatni. Jeśli czegoś nie wiesz to nie pisz o tym jak o fakcie. Dodaj coś w stylu: "wydaje mi się...", albo "jeśli mnie pamięć nie myli...", bo wprowadzasz innych ludzi w błąd.

0

To jest BARCA Panie Kuman. Presja jest maksymalna zwłaszcza, jeśli przegrywa się klasyki. Kiedyś Orłowski powiedział (albo po kimś powtórzył), że buta Realu Madryt rośnie pomiędzy meczami z Barceloną, a później zostaje brutalnie zweryfikowana. Za Pańskiej kadencji, przynajmniej póki co, ten trend został odwrócony i jeśli chce Pan tutaj dalej pracować to nie można dopuścić by przegrać kolejny klasyk z rzędu (nawet nie wspominam o dwóch).

0

@LuisSalvano Ok, to może nie jest wyznacznik, ale Vidal w wielu edycjach FMa miał agresję na 20. I jak widzę, ludzie zgadzają się z tą opinią. Vidal nie dość, że jest bardzo agresywny to często faulował głupio i nieodpowiedzialnie jak np. grając w Bayernie przeciw Realowi. Casemiro również agresję ma na wysokim poziomie, ale jest w tym faulowaniu bardziej inteligentny i rzadko kiedy osłabia swój zespół.

0

@Jacu327 Tak to jest jak się szybciej pisze niż myśli.
Załamuje, że ludzie polecają takie komentarze...

0

Komentarz usunięty przez użytkownika

2

@Bobo25 Dogrywka niemal zawsze oznacza, że zespoły są na bardzo wyrównanym poziomie przez całe 180 minut. To jest po prostu niesprawiedliwe, że przy wyniku 2-1 w pierwszym meczu 1-2 w drugim i 1-1 w dogrywce nie mamy karnych.

Inna sprawa, że moim zdaniem Porto było lepsze i awansowało moim subiektywnym zdaniem zasłużenie.

3

Czy tylko ja dostrzegam paradoks, że Porto wygrywa bramkami na wyjeździe w sytuacji, kiedy termin "granie na swoim stadionie przy swojej publiczności" oznacza coś zupełnie innego co choćby nieco ponad rok temu i wcześniej...?

I to już abstahując, że od dawna w czasach normalności uważałem i nadal uważam, że w dogrywce gole nie powinny mieć wag.

2

Może chodzi o to, że jest kibicowską prostytutką? W końcu kibicowała Madrytowi, a teraz Barcelonie...?

1

@pax Z rażących błędów pamiętam:
- spalony Milito sam na sam na wprost bramki przy 0:0 w pierwszym meczu
- brak spalonego przy golu na 3-1
- czerwona kartka z kapelusza dla Motty

Karnego na Alvesu w pierwszym meczu nie było
Ręka Toure, która była kluczowa przy opanowaniu piłki dość klarowna

Jak dla mnie dwumecz, jak wiele innych, ze słabym sędziowaniem w obie strony.

2

@AxelF Szanujmy się. Na Stamford Bridge miał miejsce prawdopodobnie największy wałek w piłce klubowej XXI wieku na najwyższym poziomie. Nie zakłamujmy rzeczywistości, bo to prosta droga ku kompromitacji.

11

Bądźmy szczerzy, w ostatnich latach rzadko kiedy Real głośno mówi o sędziach (a oficjalnie to chyba w ogóle!). Złośliwi powiedzą, że nie mieli i nie mają ku temu powodów, ale to oczywiście nie jest prawda.

Barcelona jest sama sobie winna, a przykład jesiennego klasyku jest jednym z wielu, które można przytoczyć przez pryzmat ostatnich sezonów.

Kiedyś, jak były statystyki o ilości czerwonych kartek i rzutów karnych na korzyść Barcy to jej sympatycy zgodnie i słusznie twierdzili, że jak się dużo atakuje to jest to zupełnie zrozumiałe, a badać powinno się nie liczbę, a słuszność danych decyzji. W przypadku Realu jest teraz podobnie. Przytacza się ilość rzutów karnych, a zapomina się o tym, że do ŻADNEGO po prostu nie można się przyczepić.

Ponadto Real gra na 1-0, bo ma szczelną obronę i jak pokazują wyniki mogą sobie na to pozwolić i futbolowy minimalizm im się opłaca (więc argument, że gdyby sędzia gwizdął inaczej to Real by przegrał czy zremisował jest idiotyczna).

Barca nie będzie wygrywać la ligi co roku i pomimo prawdopodobnej porażki w tym roku statystyki i tak są skrajnie korzystne.

Co nie zmienia faktu, że zarząd jest do wyrzucenia :P

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: