lukkobe
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
9 obserwujących
1 obserwowany
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Ogłosi swoją decyzję o treści, że "powie wszystkim w innym terminie o swojej decyzji" :)
0
Przykre jest to, że Argentyna mając najlepszego piłkarza na świecie i kilku klasowych zawodników w narodzie od prawie 10 lat żaden trener nie potrafi stworzyć kolektywu, który nie zmuszałby Messiego do ciągnięcia całego zespołu by wygrywać mecze... Oglądając Argentyne na wielkich imprezach ma się wrażenie, że to ciągle jest zlepek indywidualności... Argentyna potrzebowałaby kogoś, kto zrobiłby to samo co zrobił Nawałka z reprezentacją Polski.
0
Sagi grymasów Panicza Griezmanna ciąg dalszy... Mógł się nie odzywać dopóki decyzja nie będzie ostateczna i byłoby po sprawie, a nie robienie z tego problemów rodem z Gravo Girl...
0
Nie ma na świecie i nie było w ostatnich latach topowego piłkarza, któremu krajowa opinia ujmowała wielkości (dla większości Argentyńczyków Leo jest gorszy od Maradony) i wywoływała na nim taką presję zdobycia tytułu mistrza świata jak na Leo Messim, który w końcu jest kluczowym graczem Barcy... Stąd ta wypowiedź... Hiszpania 8 lat temu podnosiła puchar świata i Busquets ma już odhaczone w swoim piłkarskim resume a poza tym, nigdy nie ciążyła na nim taka presja zdobycia tego tytułu... Leo Messiemu jest to wytykane na każdym kroku jakby złośliwie szukano dziury w całym...
1
Dortmund byłby dobrym miejscem na wypożyczenie - szansa na pierwszy skład i regularną grę na przyzwoitym poziomie, a za rok zobaczyć w jakim kierunku poszedł talent Yerry'ego by podjąć dalsze decyzje....
0
"Ma być opłacona klauzula"... Griezmann też miał ogłosić dzisiaj swoją decyzję, a nie ogłosił. Nie sądzę, żeby był gołosłowny podając taki a nie inny termin ale skoro się wymigał od odpowiedzi tzn. że coś nie zazgrzytało na czas... Jest coś na rzeczy i na tą chwilę trzeba czekać, bo nic nie jest jeszcze przesądzone..., nawet pozostanie Griezmanna w Atletico...
0
Pewnie transfer jest niedopięty :) ... I jak powie, że przechodzi do Barcy a kluby się nie dogadają to w Madrycie czeka go sezon pełen linczu :) ... A w ogóle to niezły mózg :) !!! Powiedział, że ogłosi decyzję przed mundialem żeby teraz powiedzieć, że to zły moment :) ...
0
Nie wiem czy ta wypowiedź jest dobrze przetłumaczona, ale jeśli tak to chyba jego agent wypowiedział się nieprecyzyjnie... W finalnym rozrachunku gdzie w lidze może skończyć zespół swój sezon to najlepszy projekt sportowy Sevilli nie jest w stanie sprawić, że Barca w najbliższych 2-3 latach skończy ligę niżej niż Sevilla z uwagi na budżet klubu, zawodników w składzie, itp. Mówiąc o projekcie sportowym powinien powiedzieć, który z nich będzie uwzględniał większe dobro dla jego klienta (większa ilość minut gry, szanse na grę w europejskich pucharach, szansa na rozwój, itp.) - bo pod tym względem Sevilla na tą chwilę wydaje się bardziej atrakcyjna dla Lengleta w świetle potencjalnej rywalizacji o miejsce w składzie z Pique, Umtitim i nawet z Vermaelenem...
0
Czasami bywam niepoprawnym optymistą i lubię wierzyć w cuda ;) ...
1
Nieoficjalnie ta decyzja w 90% jest już ustalona tak mi się wydaje... Ale spójrz na to z innej strony... Nie wiemy oficjalnie co i na ile jest ustalone między klubami lub co też było ustalone na końcu sezonu, który 3 tygodnie temu się skończył - relatywnie niedawno, a po sezonie zawodnicy z marszu trafiali na zgrupowania, na których musieli się ostro przygotować i skupienie było wręcz wskazane... Nie wiem czy ta transakcja była dopięta na końcówce sezonu ale wydaje mi się, że ogłoszenie jej przez Griezmanna teraz będzie dla niego najwygodniejsze, i najprawdopodobniej wybierze Barcę ale jestem tego pewien na 60-70%...
0
Fajnie, że Barca ruszyła agresywnie ze sprzedażą graczy, bo fundusze są potrzebne, ale gdyby udało się ich wszystkich sprzedać i zyskać 85-90% zakładanej kwoty sumarycznej to uważam, że byłoby super !!! Paco, Gomes i Rafinha za te kwoty będą bardzo trudni do sprzedania... No i chciałbym aby Griezmann ogłosił, że przychodzi do Barcy ale coś czuję, że zostanie w Atletico...
2
jeszcze jak usłyszę do końca czerwca, że Rafinha poszedł za 30-35mln, Gomes i Denis po 25-35mln to Święty Mikołaj nie musi już w grudniu do mnie przychodzić ;) ...
24
W przeciągu raptem kilkunastu godzin jesteśmy bliscy wyzbycia się 2 zalegających sztuk z drużynowego nadbagażu... Podobają mi się te nowe porządki w szafie :) !!!
0
Szkoda, że nie sprzedali go od razu po powrocie z wypożyczenia, bo w Milanie grał trochę więcej i wyglądało to ciut lepiej niż to co widzieliśmy w Barcelonie... , co w efekcie pozwoliłoby uzyskać więcej pieniędzy za niego... Cóż, interes życia to to nie był ale dobrze, że sprzedany i są za niego pieniądze, a nie ciągłe bujanie się z wypożyczeniami...
1
Przeczytałem trochę komentarzy i krytycznych i pozytywnych i z tego co widzę, ludzie mają awersję do młodych talentów... Jest to poniekąd uzasadnione, bo nie do końca wiemy co bierzemy w perspektywie długoterminowej stąd uważam, że tutaj ciężka praca spoczywa na skautach... Jedno jest pewne - na pewno potrzebujemy jednego z graczy Griezmann-Eriksen (są to gracze markowi, którzy wchodzą w szczytowy okres formy i mogą wejść w skład "od zaraz"), osobiście uważam, że Griezmann byłby bardziej przydatny jeśli myślimy o powrocie do ustawienia 4-3-3 i w perspektywie, że Paco opuści zespół... Natomiast hiperoptymistycznie załóżmy, że przychodzi i Eriksen i Griezmann.
Mamy skład:
Ter Stegen
Roberto-Pique-Umtiti-Alba
Eriksen-Busquets-Coutinho
Messi-Suarez-Griezmann
na ławie w pierwszej kolejności do zmiany są:
w obronie - Vermaelen Semedo, w pomocy Rakitic, Paulinho, w ataku - Dembele, ew. roszada z Coutinho na lewym skrzydle.
Zmierzam do tego, że przyjście Eriksena w zasadzie w dużej mierze wyklucza możliwości gry dla młodych zmienników w pomocy, przedłużenie kontraktu Vermaelena przy założeniu, że będzie podobnego zdrowia co w tym sezonie rodzi tą samą sytuację w defensywie i za chwilę znowu poruszymy wątek dlaczego nie wprowadzamy młodych graczy? Do tego dojdzie temat dlaczego nie wprowadzamy graczy z La Masii? A to dlatego, że klub przyjął filozofię, że młodzi gracze nie mają szans przebicia się do składu i oby Dembele grał więcej w kolejnym sezonie... Miejmy cały czas świadomość, że nasza pomoc robi się zaawansowana wiekowo... Neymar, Messi, Busquets, przyszedł mając 20-22 lata zaczynali zakorzeniać się w składzie i wyszło im to na dobre, można? Można, więc jestem zdania, że skauci powinni ruszyć dupsko, zarząd portfel i jeśli jest jakiś nadzwyczajny 19-20-latek to powinien być ciągnięty do Barcy !!! Nieważne czy z La Masii czy z innego zakątka świata. Stąd uważam, że obracanie się wokół nazwisk Arthur, De Ligt, De Jong, Leglet jest słuszne, ale tylko pod szyldem, że będą wdrażani w zespół, bo widmo odmłodzenia i przebudowy zespołu puka do okien... Eriksen byłby wartościowym wzmocnieniem i chyba dałoby radę tak ustawić zespół, że wszyscy graliby regularnie, nieco mniej, przy powolnym wdrażaniu młodych i przy większych rotacjach składem (pytanie czy z dobrym skutkiem dla wyników i chemii zespołu) ale czy Valverde podołałby temu? To coś na inną debatę...
0
Barca musi szukać młodych zawodników, bo na pewnych pozycjach nasz zespół robi się powoli zaawansowany wiekowo i za 2-3 lata będziemy potrzebowali graczy, którzy zaczną zastępować Busquetsa, Rakitica, Suareza, Pique no i Messiego... :/ De Jong wydaje się być dobrym zmiennikiem dla Busquetsa, może Rakitica w środku pola tylko co najważniejsze - czy ma on na tyle talentu by wejść za 4 lata do podstawowego składu i czy zarząd, trener i skauci mają tyle pewności co do jego umiejętności, że będzie grał teraz jako regularny zmiennik w lidze i w całych meczach w Pucharze Króla? Bo jeśli mamy ściągać kogokolwiek kogo chcemy oddać na wypożyczenie (wyjątek może to Yerry Mina i to max na 1 sezon by ograł się z europejską piłką na najwyższym poziomie) to to nie ma większego sensu, bo jeśli szukamy poważnych kandydatów na pierwszy skład za kilka lat to oni muszą w kolejnym sezonie dostać te 30-40% możliwego czasu gry spośród wszystkich rozgrywek by utożsamiać się z zespołem i jego stylem gry...
2
Nie neguję tego co mówisz, ale spójrz na to też z innej strony... Eriksen przechodząc do Tottenhamu mógł liczyć na regularną grę, która świetnie wpłynęła na jego rozwój i uczyniła go graczem jakim jest teraz... A przychodząc do Barcy w 2013 do gry w pomocy musiałby rywalizować wielkim trio Xavi-Iniesta-Busquets, do kompletu był jeszcze Fabregas i Sergi Roberto... Ile wtedy mógłby faktycznie grać żeby się rozwijać? To jest odwieczny problem przy tego typu sytuacjach i uważam, że nie należy tej sytuacji rozpatrywać tak jednoznacznie, że olaliśmy "potencjalnie najlepszy transfer roku"...
0
Po odejściu Neymara zaczęło się odważniejsze sypanie kasą przez kluby... Nie wiemy ile klub może wydać w tym okienku na transfery, z grubsza wiemy ile może kosztować Griezmann ale..., nie wiemy ile kosztuje Eriksen, nie wiemy ile zyskamy na sprzedaży zawodników... Generalnie prawie g... wiemy. Nie mniej uważam, że jeśli odzyska się trochę pieniędzy na sprzedaży graczy niechcianych w drużynie to sprowadzenie obu w/w zawodników wydaje mi się, że jest realne...
2
Nie ironizuj, bo Kolega ma rację... Patrząc jak grał Suarez w tym sezonie i że jest po 30tce, a młodszy nie będzie to nie ma pewności czy to pierwsze syndromy spadku jego jakości jako napastnika czy po prostu gorszy sezon... Griezmann za niego to mądra alternatywa w kontekście kolejnych sezonów. Tak samo Eriksen po odejściu Iniesty wydaje się mądrym zakupem na najbliższe lata + młody Arthur, który musi nabierać doświadczenia. Chyba, że finansowo nie stać Barcy na obu tych panów to mamy zupełnie inną konwersację...
0
Po ostatnich mistrzostwach świata Barca zdobyła tryplet... Fajna byłaby taka "powtórka z rozrywki" ;) ...
1
Na pewno da radę i oby czuł się tam dobrze i szybko zaadaptował... A co do Japonii to jak wyjdziemy z pieluszek to jako smakosze sushi grzechem byłoby tego kraju nie odwiedzić :) !
1
Sądzę, że Inieście chodziło o całokształt zmian, a w szczególności zmianę otoczenia i zaadaptowanie w nim. Są typy ludzi, którzy wyjeżdżają do innego kraju i szybko wtapiają się w kulturę i czerpią radość ze zmian i wręcz hołdują koczowniczemu trybowi życia, a są ludzie, którym sprawia to problem z uwagi na przywiązanie emocjonalne do miejsca, w którym przebywali w ciągu przez większość życia i dużo wolniej się adaptują w nowym miejscu... Daleko nie muszę szukać, bo moja Żona jest typem takiego "lokalnego patrioty" i póki co nie znaleźliśmy takiego miejsca na wakacjach w Europie i na świecie, gdzie mojej Żonie nie marzyłby się powrót do domu po półtora-tygodniowym wypoczynku... Sądzę, że Iniesta jest podobnym typem i mówi szczerze o tych obawach, które w nim drzemią i ma świadomość, że gdzieś w podświadomości może to na początku wpływać jakoś na jego grę...
1
A co jest takiego wkurzającego w tym stwierdzeniu? Piłkarsko w zasadzie całe życie w Barcelonie, do tego Iniesta to typ osoby silnie emocjonalnie wiążącej się z miejscem pobytu, a teraz przeprowadza się na drugi koniec świata, w inną kulturę, będzie musiał przyzwyczaić się do innego stylu gry (co prawda na niższym poziomie), zawiązać nowe znajomości w nowym otoczeniu, więc jest to dla niego pewna forma wyzwania w wieku 34 lat... Przeprowadzka Andresa to nie jest przeniesienie się 2 przecznice obok i granie na innym stadionie w tym samym mieście...
0
i w tym sezonie większość z nich grała i się zajechała... Piłkarze nie są cyborgami więc chciejstwo musi zejść na bok na rzecz ludzkich możliwości i zdrowego rozsądku...
0
No i niech kupują Lengleta albo De Ligta, z Vermaelena zrezygnują, a Minę wypożyczą, bo Pique i Umtiti nie będą grać we wszystkich meczach, a Valverde może odrobi wtedy zadanie domowe żeby stosować regularne rotacje w składzie...
0
Ja nie powiedziałem, że dublet nie jest sukcesem, bo zdecydowanie jest... Nie oczekuję co roku trypletu, powiedziałem, że wolałbym, zamienić np PK na LM, bo akurat w tych rozgrywkach 3 rok z rzędu odpadamy na 1/4 finału, ostatni raz taka sytuacja gdzie 3 razy z rzędu na przekroczyliśmy bram 1/4 finału LM miała miejsce w latach 1995-98... , a w ostatnich 2 sezonach odpadliśmy z LM, bo byliśmy po prostu słabi na tym etapie rozgrywek... Real po 2 świetnych latach rozegrał jeden z najgorszych sezonów od kilkunastu lat, mogą mieć 78pkt na koniec ligi (ostatnio w 2009 roku mieli tak mało pkt na koniec ligi) więc nie upatrywałbym tutaj uwiększenia zasług Barcy na tle tylko jednej drużyny... Napisałeś, że "Moim zdaniem gra, puchary i dyspozycja tego sezonu jest sukcesem. A co do braku rotacji w trakcie sezonu, to mecz z Levante dał na to odpowiedź." - do stycznia zespół "chodził jak w zegarku", gdyby rotacje w zespole byłyby bardziej regularne i częstsze od początku sezonu to zmiennicy byliby bardziej ograni, podstawowy skład bardziej "świeży" i dyspozycja, o której piszesz wyglądałaby inaczej w trakcie końcówki sezonu, a zmiennicy w takim meczu jak z Levante też byliby bardziej ograni i mogliby się lepiej zaprezentować... Jak będąc piłkarzem możesz dobrze grać i mieć rytm meczowy kiedy wchodzisz na boisko na dwa mecze, a potem przez miesiąc lub dwa nie grasz? Nie wiem czy wiesz ale przed 2-im meczem ćwierćfinałów LM Barca była zespołem ze wszystkich grających wtedy na tym etapie z największą łączną ilością minut gry rozegranych przez podstawową 11-tkę... I to wcale nie były różnice "aptekarsko" większe na tle innych zespołów, ale wręcz spore jak na ten poziom konkurujących drużyn...
0
Pytanie co jest dla Ciebie sukcesem? To co osiągnęła Barcelona w tym sezonie można przyrównać do piątkowego ucznia, który dostał 4+... Niby dobrze ale jest niedosyt. Martwi mnie to, że dzięki ogromnej pracy Valverde mieliśmy wszelkie atuty, by wygrać tryplet, a brak rotacji zajechał i zdestabilizował drużynę. Sytuację z tymi 10 działaniami, o których pisał MSNandBUSI przyporządkowałbym bardziej do samej pracy jaką wykonał Valverde, a nie do całego zespołu Barcy - zbudował świetnie działający zespół po odejściu Neymara, co wielu kibicom wydawało się wręcz niemożliwe, a zdestabilizował go opornością na rotowanie graczami co wydawałoby się jedną z prostszych rzeczy w trenerskim fachu - tym bardziej, że tak punktująca Barca mogła pozwolić sobie na stratę punktów wpuszczając rezerwowych... Szczerze to zamieniłbym zwycięstwo w La Liga na tytuł LM, bo mam wrażenie, że jak na własnym podwórku jesteśmy w miarę stabilni od tych 10 lat tak ostatnie 3 lata w LM dają trochę do myślenia gdzie tak naprawdę jesteśmy wśród najmocniejszych w Europie...
2
Problem polega na tym, że to jedno złe działanie może przekreślić cały sezon... Sezon piłkarski to bardziej szachy niż jedno złe równanie i trzeba wiedzieć kiedy można pozwolić sobie na odpuszczenie a kiedy trzeba wygrywać, bo wygrać wszystkiego się nie da... I stanowisko trenera klubu FC Barcelona tego wymaga - wiedzieć kiedy można przegrywać, by osiągnąć finalny sukces.
0
Taki zestaw w ataku to ofensywne błogosławieństwo! Odpoczynek co 5 meczów w perspektywie całego sezonu minimalizuje zadyszkę na końcu sezonu, kontuzje i wahania formy... Jeszcze tylko Erisken i Arthur w składzie, Valverde leczy swoje uprzedzenia do roszad i kolejny sezon może być "tłusty"...
1
Mecze GD, głównie te wyrównane, są fatalnie sędziowane. Często gęsto sędzia podejmuje złe decyzje, boi się wyciągać na początku kartki by "ułożyć sobie" zawodników, a później frustracja graczy bierze górę i zaczyna się problem. Efekt jest taki, że pierwsze połowy są zwykle kiepsko sędziowane, a w drugich sędzia jakby "oddawał złe decyzje" drużynie poszkodowanej i gwiżdże pod drugich i całe widowisko szlag trafia... Nie kwestionuję czerwonej kartki dla Sergiego Roberto, bo była oczywista, ale jeśli wcześniej sędzia miałby nieco więcej jaj i ukarał np. Bale za atak od tyłu na łydkę Umtitiego to może mecz nie byłby taki nerwowy w końcówce pierwszej połowy...? Nawet sytuacja "stykowa" Marcelo i Roberto powinna być inaczej zinterpretowana, bo łokieć Marcelo był z premedytacją i podejrzewam bardziej odczuwalny niż "liść" Roberto w bok/tył głowy (pomijam fakt, że Marcelo trzymał się za twarz). Marcelo powinien dostać żółtą kartkę a Roberto czerwoną i koniec. W drugiej połowie był ewidentny karny dla Realu, przy bramce Barcy Suarez faulował przy odbiorze piłki, a z drugiej strony barykady Bale i Marcelo też powinni w drugiej połowie wylecieć za kartki gdyby sędziowanie było konsekwentne... I teraz jak po meczu tradycyjna debata. Kto był lepszy i kto powinien wygrać? Jest to w zasadzie pytanie retoryczne, gdyż widzieliśmy kolejny mecz z historią na łamach której zapisał się sędzia jako główny i jedyny bohater oraz jako ten, który ułożył widowisko i wynik...