dezerter
Dołączył/a: październik 2016
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Ansufati123 Za te 40 milionów można by wychować w La Massi takich albo i lepszych ze czterech piłkarzy. Następne 40 za Malcoma i 30 za Paco Alcacera. Żaden z nich nie zagrzał miejsca w drużynie. Kto ich dzisiaj pamięta? A taki Munir strzela bramki dla Sevilli, bo Barcelona uznała, że jest za cienki. Żenada. Podobnie Suarez trafia dla Atletico, ponieważ nikt nie potrafił go zdyscyplinować i skłonić do pracy na treningach. A w Madrycie im się udało. Dlaczego? Bo tam jest konkurencja w drużynie, a w Barcelonie nie było trenera, który nie bałby się, wbrew woli Messiego, posadzić go na ławce. Za jego pensję można by zatrudnić ze trzech wartościowych graczy. Suarez otrzymywał 23 miliony za sezon, a taki Depay w Juventusie może liczyć na 5 milionów. To już nawet nie jest śmieszne.
Ukłony.
1
Od jesieni 2015 należało rozpocząć przebudowę zespołu, od zastąpienia Alby, Pique, Roberto, Busquetsa, Rakitica, Suareza piłkarzami, którym chodziłoby o coś więcej niż wymienionym czyli tylko o kasę. Zrobiono coś przeciwnego. Podpisano z nimi nowe kontrakty, gwarantujące im wielomilionowe dochody za zasługi a nie za grę. Wystarczyło być kolegą Lionela. Z rekomendacji Messiego klub strzelił sobie w kolano, ponieważ już wtedy było widać, że zasłużeni gracze nie znajdą motywacji do ciężkiej pracy na treningach, niezbędnej do rywalizacji z silnymi europejskimi klubami. Oni już wszystko wygrali i zarobili takie pieniądze, że nie mieli w planie się zbytnio przemęczać. Ich kosmiczne kontrakty uniemożliwiały sprowadzenie wartościowych zmienników, a chybione transfery -Lenglet, Umtitti, Gomes, Coutinho, Dembele, Paulinho - przelały czarę goryczy. Obecnie można już zrobić tylko jedno: zaorać ten klub, który pozwolił na to, żeby większość piłkarzy nie szanowała kibiców.
0
@kakusus Cała jedenastka Cadizu zarabia mniej niż PIque.
1
Właściwie to rozumiem ich brak zaangażowania. Też za te marne kilkanaście milionów euro bym się nie wysilał. Proponuję kolejną podwyżkę dla zasłużonych: Alby, Pique, Busquetsa i obowiązkowo dla Dembele. Ten to robi wiatr na skrzydle. R.Puig nie powinien wstawać z ławki. Jako jedyny przypomina wszystkim, że piłka nożna polega na szybkim bieganiu za i z piłką.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
3
Panowie Pigue, Lenglet nie załapaliby się nawet na ławkę w żadnym klubie Premier League, Serie A i Ligue 1. Myślałem, że po 2:8 już nic mnie nie zaskoczy, a jednak....
0
@Mroziu Jedno ma tyle wspólnego z drugim, że moim zdaniem ,Gerard Pique już od kilku lat nie prezentuje poziomu wymaganego od zawodnika na tej pozycji i takim zespole. Dwie kluczowe jego słabości to brak szybkości i koncentracji. Gra wyłącznie za zasługi i z powodu braku wymagającej większego zaangażowania konkurencji na tej pozycji.
Ukłony.
0
Stracona bramka to zasługa Gerarda Pique. W drugiej połowie podawał wielokrotnie do bramkarza w podobnie bezmyślny sposób. To już od kilku sezonów jego firmowe zagranie. Tak się kończy podpisywanie wieloletnich kontraktów za zasługi.
0
@Artur97 Dzięki za przypomnienie.
5
Problem Argentyńczyka nie nazywa się Josef Maria Bartomeu. Ten problem nazywa się R.Koeman. W okresie ośmiu lat rządów sprawowanych przez szatnię i stopniowym uzależnianiu zespołu od dyspozycji jednego piłkarza, w jego umyśle musiało zakorzenić się przekonanie, że Barcelona to Messi i przyjaciele.
A teraz przyszedł jakiś Holender, który nie zdobył nigdy LM ani Złotej Piłki, i to on teraz będzie ustalał skład drużyny i sposób gry. Trzeba będzie dużo trenować i biegać w czasie meczu, no i nie będzie już : "Podajcie do Messiego, a on coś wymyśli". I jeszcze przez telefon wysłał jego mentora, L.Suareza, na zasłużoną emeryturę. ŻENADA!
L.Messi to genialny piłkarz, ale niestety jego myślami i emocjami poza boiskiem od zawsze zarządzają jego "przyjaciele". No i tatuś.
1
@tutka Większość tragedii zaczyna się dobrze.
Z Romą to nie była wpadka. Wcześniej podobnie zlekceważyli Inter, Chelsea, dwa razy Atletico i Juventus. Z tymi zespołami - z takim składem - przy pełnej koncentracji i szacunku dla przeciwnika, wygrali by na luzie. O Liverpoolu i Bayernie nie wspominam, ponieważ z nimi nie mieli szans wygrać na stojąco. Bez biegania nikt jeszcze nie wygrał niczego- La Liga pokazała to w tym roku najlepiej.
14
Moim zdaniem to nie obecny prezydent zniszczył klub. Kiedy objął stanowisko, sytuacja już była tragiczna. Po odejściu Guardioli kontrolę nad zespołem przejęło TWA czyli Messi i przyjaciele. Przez osiem lat to oni wybierali trenerów i wymuszali dożywotnie kontrakty. Gra zespołu stopniowo została podporządkowana celom jednego piłkarza, który podobnie jak jego odwieczny rywal z Realu, miał obsesje na punkcie ich wzajemnej rywalizacji. Największym błędami obecnego zarządu było spełnianie wszystkich żądań zasłużonych piłkarzy, oraz zaoranie La Massi kosztem gwiazdeczek, które przychodziły tutaj głównie dla pieniędzy.
Takich piłkarzy jak Thiago Alcantara trzeba cenić i odpowiednio ich opłacać, a nie oczekiwać, że będą grali za miskę zupę, i oddawać do Bayernu, który za grosze pozyskał rozgrywającego, który u boku Messiego mógłby osiągnąć taki poziom, że razem z Iniestą, A.Sanchezem i D.Alvesem mogli by zdobywać LM każdego roku.
Niestety zamiast kolejnych sukcesów w LM będziemy wspominać serdeczną przyjaźń L.Messiego, L.Suareza, J.Alby, S.Busquetsa i G.Pique, która zapewniła im setki milionów na kontach, a kibicom pięć lat rozczarowań .
1
Wydaje się, że to jest sygnał w kierunku nowego trenera. Jeżeli zadzwoni do L.Suareza i powie, że żartował mówiąc, iż nie liczy na niego w nowym sezonie, to i L.Messi napisze faxa do biur klubowych z informacją, że żartował pisząc o swoim odejściu.
0
Komentarz usunięty przez użytkownika
1
Komentarz usunięty przez użytkownika
6
"W trakcie spotkania przekazał Koemanowi, że nie jest pewny swojej przyszłości w Barcelonie i obecnie widzi się bardziej poza klubem niż w nim".
W trakcie tego spotkania Argentyńczyk usłyszał jak się wydaje po raz pierwszy od 2012 roku, że ustalaniem składu zespołu ponownie będzie zajmował się trener, a nie L.Messi i przyjaciele. Nie dziwię się, że się wkurzył.
5
Wszyscy wiedzą, że główna odpowiedzialność za tą katastrofę spoczywa na zarządzie, który bez mrugnięcia okiem spełniał wszystkie finansowe oczekiwania zawodników, podpisując z nimi wieloletnie kontrakty za zasługi, gwarantujące im nieosiągalne nigdzie indziej zarobki. Jak się szybko okazało, przyjaźń z Messim gwarantowała dożywotnie luksusy, ale nie zapewniała z automatu kolejnych pucharów.
Kasa klubu obciążona została w ten sposób w takim stopniu, że nie można już było myśleć o zatrudnieniu wartościowych zmienników. Brak konkurencji zaowocował brakiem zaangażowania w wykonywaną pracę, a co się z tym wiąże, utratą motywacji pobudzającej do doskonalenia swoich umiejętności. To naturalne zjawisko występujące na płaszczyźnie zawodowej, nabrało jeszcze wyrazistości, kiedy najbardziej zasłużeni dla klubu piłkarze osiągnęli już największe z możliwych sukcesów.
Niebagatelne znaczenie dla rozwoju tej patologii miało całkowite uzależnienie zespołu od ambicji i celów jakie przyświecały najlepszemu piłkarzowi, któremu cały zarząd zawdzięczał w znaczącym stopniu wszystkie swoje sukcesy na płaszczyźnie sportowej i ekonomicznej. Ciągła rywalizacja dwóch piłkarzy o status najlepszego na świecie w danym momencie, uniemożliwiała członkom władz klubu zrozumienie, iż podporządkowanie w szerszej perspektywie gry zespołu pomysłowi jednego zawodnika, nie może przynieść sukcesu.
7
Żaden trener nic nie zmieni. Za stare, za tłuste, za leniwe, przyssane do michy koty. To już jest koniec tego klubu. Szatnia, która nim zarządza, i prezes, który wyrzucił w błoto setki milionów na kontrakty za zasługi, oraz bezmyślne transfery, uczynili z niego pośmiewisko dla całe Europy.
Żaden zespół nie ośmieszył się tyle razy w LM co Barcelona z najlepszym piłkarzem świata w składzie: 0-7 z Monachium; 0-3 z Turynem; 0- 3 z Rzymem, 0-4 z Liverpoolem; 0-4 z Paryżem; 0-1 i 0-2 z Atletico.
12
Proponuję podpisać nowe 5 - letnie kontrakty z panami Pique, Alba, Rakitić, Busquets, Suarez, Vidal, Umtiti, Roberto. I obowiązkowo 50% podwyżki. To się im po prostu należy!
0
@Bagsik88 Griezmann jest na wylocie. Trzeba odzyskać choćby część kasy wydanej na niego. Dlatego dostaje jeszcze szansę. To jest świetny piłkarz, ale chyba Suarez przekonał Messiego, że nie jest im potrzebny. Moim zdaniem to przyjście Urugwajczyka i jego relacje z Messim, zapoczątkowały upadek tej drużyny.
PS Vidal to drewno, które zawsze podaje do Messiego.
0
@Bagsik88 Skład ustalają starzy wyjadacze: Messi, Suarez, Pique, Busquets i Alba. Bartomeu na samą myśl o tym, że Lionel mógłby się pogniewać i powiedzieć, że coś mu się nie podoba, dostaje palpitacji serca. On swoją pozycję zawdzięcza Messiemu.
0
@FilipBalwisz Moim zdaniem jedynym trenerem, po erze Guardioli, który próbował ustalać przez chwilę skład był L.Enrique. Jednak po tym jak w San Sebastian posadził największego piłkarza na ławce, a drużyna przegrała ważny mecz, ktoś z zarządu, myślę że sam prezes, oraz zasłużeni dla klubu zawodnicy, powiedzieli mu, że jeśli chce pozostać na stanowisku, to musi szanować ustalone wcześniej zasady.
0
Czy komuś jeszcze wydaje się, że to Pan Setien ustala skład ?
8
Panowie Vidal, Roberto i Busquets tworzą obecnie najsilniejszą linię pomocy w Europie. Wszystkie kluby uczestniczące w LM już wywiesiły białą flagę. Po pięciu latach puchar wróci do Barcelony.
1
Jeżeli dobrze pamiętam, to jakiś czas temu A.Griezmann wyraził opinię, że jeżeli chodzi o umiejętności piłkarskie - to dorównuje już Messiemu i Ronaldo.
Jeszcze wtedy chyba nie wiedział, że trafi do Barcelony. Gdyby było inaczej - pewnie wykorzystał by okazję, żeby milczeć. Po tym sezonie prawdopodobnie zostanie sprzedany, ponieważ nie rozumie, że Barcelona to Messi.
Wydaje mi się, że Argentyńczyk źle znosi w drużynie towarzystwo piłkarzy, którzy nie chcą być jedynie tłem dla jego osiągnięć, mających zapewnić mu dominację w odwiecznej rywalizacji z C.Ronaldo. Niestety po odejściu Xaviego, Neymara, A.Iniesty, D.Alvesa, Thiago Alcantary, A.Sancheza, C.Fabregasa, D.Villi, zespół został całkowicie uzależniony od dyspozycji i koncepcji jednego zawodnika. Dzisiaj jest już za późno na zmiany. Jak śpiewał klasyk: "To już jest koniec. Nie ma już nic."
6
Proponuję podpisać nowe 5 letnie kontrakty z Panami Suarezem, Pique, Albą, Rakitićem, i całą resztą zespołu, która od 2012 roku zarządza klubem z szatni. Poza tym obowiązkowo 50% podwyżki. To im się po prostu należy.
0
@Pawel13sz Dziękuję za skorygowanie. Rzecz jasna kluczowe było truchtanie Umtitiego.
0
Umtiti truchta tak jak wczoraj już od 2017 roku. Poniżej ten sam zestaw zespołów i taki sam wynik na Camp Nou. Tytuł zdobył wtedy Real.
0
@ForcaMilosz Kiedy pisałem o "przewietrzeniu kadry", miałem na myśli zakontraktowanie kilku piłkarzy głodnych sukcesów, którzy byliby rzeczywistą konkurencją dla tych, którzy już je odnieśli, i okazywanie pełnego zaangażowania głównie z myślą o sprawianiu radości kibiców, uznali za słabo motywujące.
Pozostaję z szacunkiem.
0
@achacjusz Roberto to oczywisty błąd. Miałem go na myśli, ponieważ nigdy nie reprezentował on poziomu wymaganego od piłkarza pretendującego do gry w takim zespole. Gra - moim zdaniem - z uwagi na dwa szczęśliwe zdarzenia w których uczestniczył: bramka na 6:1 z PSG, oraz akcja na 3:2 z Realem.
Jeżeli chodzi o Albę, dość szybko dał się poznać jako piłkarz jednego zagrania (wiadomo do kogo). W ofensywie czasami przydatny, ale w obronie katastrofa. Spotkania z Romą i Liverpoolem najlepiej to ukazały.