dezerter
Dołączył/a: październik 2016
4 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
2
Ten gościu, który podpisał się pod decyzją o sprzedaniu Thiago, powinien teraz zapłacić za jego powrót z własnego portfela.
0
Szkoda że nie planowała go zatrzymać. Jego odejście to była najgłupsza decyzja w historii tego klubu. Niestety nie myśleli o przyszłości.
3
Wielki szacunek z jakim od 10 lat jest traktowana Barcelona na całym świecie, w dużym stopniu wynikał z najbardziej uczciwej gry jej zawodników. Gra fair, to - obok pięknego stylu - znak rozpoznawczy tego zespołu.
To co robią od dłuższego czasu Suarez i Neymar, próbując oszukiwać sędziów, jest niegodne zawodników tego klubu. Zarząd powinien przywołać ich do porządku, ponieważ takie zachowanie - zamiast sportowej rywalizacji - zniechęca do kibicowania tej wspaniałej - do niedawna - drużynie.
0
To nie Barcelona była dzisiaj taka wspaniała, ale Celta słaba. Moim zdaniem w środę Paryż pokaże znacznie większą determinację i wyższy jakość. To sprawi, że po raz kolejny okaże się, że zespół jest nie przygotowany do tego sezonu. Przebłyski Messiego to za mało. Sam nie wygra LM.
0
"Dziś wszyscy błyszczeli i grali na najwyższym poziomie" - powiedział trener.
Proponuję obejrzeć mecz raz jeszcze i przyjrzeć się uważnie "grze" środkowego obrońcy o nazwisku Pique. Moim zdaniem to najsłabszy zawodnik tego zespołu - od początku sezonu. A jego dzisiejsza postawa to dramat !
Jeżeli zagra podobnie z PSG - już po pierwszej połowie będzie pozamiatane.
0
Bez drugiej linii, dzięki Messiemu, można wygrać z pozbawioną motywacji Celtą. Poza tym, nikt jak się wydaje nie zauważył braku wszystkiego u Pique. Jego gra w tym sezonie to dramat.
PSG wciąż ma lepszych obrońców oraz pomocników. I ogromną zaliczkę. To nie są kelnerzy. Jak ktoś tego nie rozumie, to proponuję zimne okłady.
0
1.Opinie rzekomych fachowców na temat Neymara mnie nie interesują. Dla mnie jest on najlepszym przykładem piłkarza, który nie rozumie, że swoją egoistyczną postawą na boisku, ośmiesza sam siebie i przyczynia się do bezproduktywnej gry całego zespołu. W ilości zaprzepaszczonych okazji i straconych w dziecinny sposób piłek, jest na pierwszym miejscu na świecie.
2.Odkąd Thiago jest w Bayernie, zespół ten, trzy razy pod rząd grał w 1/2 finału LM. Przegrywał tylko z Realem, Barceloną i Atletico. Moim zdaniem bardzo fizyczna liga niemiecka, nie daje mu pełni możliwości rozwoju. Dlatego uważam jego przejście do Monachium - za duży błąd pod względem sportowym.
3.Fatalna dyspozycja Iniesty, Busqetsa oraz Rakitica, nie jest zaskoczeniem dla uważnych obserwatorów. Dwaj pierwsi wygrali już wszystko, nie mają więc motywacji do ciężkiej pracy. Nie ma sukcesów - nie tylko w sporcie - bez pełnego zaangażowania. Rakitić zawsze był przeciętnym kopaczem. To pomyłka podobna jak Gomes, D.Suarez, Paco oraz wiele innych.
Ten klub zaczyna słynąć z bezmyślnego szastania milionami.
Pisałem już o tym. Według mnie, zaprzepaszczanie przyszłości zaczęło się od odejścia Thiago oraz Alexisa oraz przyjścia Neymara. Wszystkie sukcesy to zasługa talentu Messiego. Wszyscy trenerzy po Guardioli - to totalna katastrofa.
0
W sezonie jest około 60 spotkań, mógł dostawać więcej czasu. On nie był idiotą. Widział, że czas Xaviego i Iniesty przemija. Ale klub na niego nie stawiał. Bayern zaproponował mu też kilkakrotnie wyższe zarobki. Barcelona zamiast docenić JEDYNEGO rozgrywającego najwyższej klasy - zbierała astronomiczną kasę na przereklamowane dziecko z Santosu.
Teraz zbiera gorzkie owoce tej głupoty.
5
Thiago nie chciałby zapewne odejść, gdyby klub widział w nim naturalnego następce Iniesty lub Xaviego.
O tym, że jest to jeden z najlepszych na świecie rozgrywających, dobrze wiedział Guardiola. Dlatego zabrał go do Bayernu.
Niestety, zarząd Barcelony tego nie widział.
1
Neymar jest i zapewne pozostanie dzieckiem, które nie rozumie, że to gra zespołowa a nie konkurs piękności.
Alexis gra dla drużyny i jest inteligentny. Dlatego wychodzi na boisko, żeby walczyć o zwycięstwo w każdym meczu z pełnym zaangażowaniem - a nie żeby pajacować i pokazać, że jest już prawie tak dobry jak Messi. Moim zdaniem, nigdy mu nawet do pięt nie dorośnie (Messiemu), bo nie ma zmysłu kreacji.
0
Tylko niewidomi i niesłyszący mogli oddać takiego zawodnika (Thiago) Właśnie wtedy zaprzepaszczono przyszłość.
Moim zdaniem, należy też wspomnieć o pozbyciu się Alexisa i zastąpieniu go Neymarem. To był drugi strzał w stopę. Już wtedy rozgarnięci ludzie rozumieli, że zwiastuje to początek końca tej drużyny.
0
Od co najmniej dwóch sezonów widać jak na dłoni, że kluczowa dla drużyny linia pomocy - spisuje się coraz słabiej. Xavi i Iniesta - wyeksploatowani. Podobnie obrona. Pique, Mascerano i Alba są coraz słabsi - i grają tylko za zasługi.
Tylko dzięki talentowi Messiego udawało się odnosić - coraz trudniej - sukcesy. Moim zdaniem, największy błąd, którego nie da się już naprawić i który nieubłaganie doprowadzi ten klub za chwilę, do roli europejskiego przeciętniaka, to oddanie Thiago i Alexisa i zastąpienie ich Neymarem i Rakiticem.
Brazylijczyk to przereklamowane dziecko, które nigdy nie dorośnie. Nie gra dla zespołu - tylko pajacuje. Porównanie liczby zmarnowanych okazji i straconych w dziecinny sposób piłek do udanych zagrań, w normalnym klubie już dawno skłoniło by trenera do posadzenia go na ławce. Rakitić kiedy przyszedł do Barcelony, spoczął na laurach i przestał się rozwijać.
Poza tym tragiczne transfery z tego sezonu i oddanie Bartry, Munira, Sandro, Halilowica, Alvesa, Tello i jeszcze kilku młodych i stawianie na 30 latków - przez gościa udającego trenera - przynosi właśnie zgniłe owoce. Jeżeli ktoś twierdzi, że sukcesy tej drużyny są też jego zasługą - to nie warto nawet pisać, z czym ktoś taki stracił kontakt.
22
Pesymista powiedziałby: gorzej być nie może. Optymista zaś: Oj może, oj może.
0
Człowieku poczytaj trochę prasę. Cały świat się z ciebie śmieje.
Zmień lekarza, bo ten obecny cię oszukuje. A wcześniej przeproś i spadaj.
46
13 lutego 2017, 19:57 napisałem tym, którzy przewidywali łatwy awans do ćwierćfinału: "Zachęcam do uczciwej refleksji. Barcelona jest w tym sezonie najsłabsza w czasach Messiego. Gra bez rozgrywającego wystarcza na Alaves albo Leganes. Zaczyna się poważne granie. Mecze z Atletico obnażyły wszystkie słabości tej drużyny. Moim zdaniem, PSG ma większe szanse, ponieważ ma lepszych obrońców i pomocników. Poza tym, na pewno będzie gryzło trawę - jest głodne sukcesu. Barcelona żyje przeszłością. To może być taka katastrofa, jak w roku ubiegłym z Atletico".
Dzisiaj dodam, że nie mam satysfakcji, ponieważ nie spodziewałem się takiej katastrofy.
0
Zachęcam do uczciwej refleksji. Barcelona jest w tym sezonie najsłabsza w czasach Messiego. Gra bez rozgrywającego wystarcza na Alaves albo Leganes. Zaczyna się poważne granie. Mecze z Atletico obnażyły wszystkie słabości tej drużyny. Moim zdaniem, PSG ma większe szanse, ponieważ ma lepszych obrońców i pomocników. Poza tym, na pewno będzie gryzło trawę - jest głodne sukcesu. Barcelona żyje przeszłością. To może być taka katastrofa, jak w roku ubiegłym z Atletico.
0
Dyspozycja większości zawodników to dramat. Tak słabej drużyny, Barcelona nie miała już dawno. To kolejny mecz w którym bramkarz statystycznie ma najwięcej kontaktów z piłką.
Forma Pique odkąd zaczął udzielać się w mediach - to katastrofa. Wydaje się, że podobnie jak wielu jego kolegów - przestał trenować. Brak rozgrywającego już niebawem przyniesie opłakane skutki.
2
"To istny cud że awansowaliśmy do finału .Czy nikt tego nie widzi że cały czas gramy piach".
Cuda niebawem się skończą.
3
W przekroju obu spotkań - awansowała drużyna wyraźnie słabsza. Niestety, obecnie głównym rozgrywającym jest bramkarz. To żenujące jak można było tak osłabić najlepszą drużynę na świecie. Druga linia praktycznie nie istnieje, a obrona to dramat. Z taką grą, już niedługo, cudem odniesione zwycięstwa się skończą.
0
"druga linia tragiczna".
Moim zdaniem, oni grali bez drugiej linii. Można i tak, ale tylko jedną połowę. W drugiej zabrakło też obrony. To cud, że wygrali.
0
"przegrywamy w lidze glownie przez nasze lenistwo".
Dodał bym do tego, słabych obrońców, brak wartościowych zawodników drugiej linii oraz pajacującego Neymara bez formy.
0
Wszystkie zespoły walczące o trofea, grają więcej spotkań. Rozkładać siły można w sytuacji, kiedy prowadzi się kilkoma bramkami a nie gdy jest 0-0 i przeciwnik jest zdecydowanie lepszy. Można było odnieść wrażenie, że nie zależy im na zwycięstwie, albo że po raz kolejny lekceważą drużynę, z którą wyraźnie wygrali u siebie.
2
Żaden sędzia nie mógłby wypaczyć wyniku spotkania, gdyby piłkarze Barcelony z szacunkiem podeszli do przeciwnika i grali z pełnym zaangażowaniem, nie tylko dla wyniku ale też - jak Betis - dla radości swoich kibiców. Dziwi mnie, że władze klubu, nie potrafią wyegzekwować uczciwej pracy od zawodników, którym płacą astronomiczne kwoty.
0
Jeżeli nie ma wartościowych rozgrywających - rozgrywa bramkarz. Żenada.
0
Nie podważam ich osiągnięć. Po prostu zwracam uwagę na fakt, iż dopiero połączenie talentu z ciężką pracą i pełnym zaangażowaniem - przynosi pożądany skutek. To oczywista oczywistość. Od dawna, tych dwóch ostatnich czynników, nie można dostrzec, obserwując grę panów N i S. Świadczą o tym też wyniki: siedem nie wygranych meczów w tym sezonie oraz kluczowe 0:2 z Atletico w LM, w zeszłym roku. Poza tym, nagminne lekceważenie przeciwników skutkuje utratą punktów w "wygranych" meczach z Realem i Atletico - jesienią.
0
Uważam Alexisa za lepszego zawodnika od Suareza i Neymara, ponieważ jego gra w Arsenalu wskazuje na to, że będąc świadomy swoich ograniczeń, ciężko pracuje na treningach aby doskonalić swoje umiejętności. Postępy jakie uczyniła reprezentacja Chile, pośrednio też to potwierdzają.
Natomiast napastnicy Barcelony - wobec braku konkurencji w zespole - jak się domyślam, więcej uwagi poświęcają na grę w reklamach. Neymar przez trzy lata nie zrobił żadnego progresu. Suarez, swoje liczne zdobycze bramkowe, zawdzięcza w znacznym stopniu geniuszowi Messiego. Bez jego wybitnych podań, nie byłby królem strzelców. Jest ponad przeciętnym piłkarzem tylko wtedy, gdy talent strzelecki połączy z ciężką pracą na treningu. W Anglii był do tego zmuszony. W Hiszpanii nie ma kto go do tego nakłonić.
0
Przecież nie odbieram Ci prawa podziwiania jego rzekomego geniuszu. Pewnie żałują w Vigo i Rzymie, że się na nim nie poznali. Pozwolisz, że pozostanę przy swojej opinii ? Dla mnie Ten klub, z europejskiego przeciętniaka stał się potęgą - głównie dzięki talentowi Messiego. Kiedy on zakończy karierę - nie będzie czego oglądać.
0
"Ostatnie 4:0 z Realem Barcelona także zawdzięcza Messiemu? "
W tym spotkaniu, Real ewidentnie zlekceważył Barcelonę. Podobnie Barcelona zlekceważyła Real w rewanżu.
Żaden trener nic nie poradzi w sytuacji, gdy zespół uwierzy, że jest najlepszy na świecie i wygra już z każdym - bez poważnego zaangażowania. To jest główny problem Barcelony. Kiedy szanują każdego przeciwnika i graja na 100% - wtedy odnoszą sukcesy. Nie da się obecnie zdobywać tytułów bez nieustannej walki. O zatrudnieniu Enrique moim zdaniem nie decydowały względy merytoryczne - wcześniej nic nie osiągnął - tylko jego wcześniejsza gra tym zespole. Trener jest od tego, żeby zadbać o motywację oraz wartościowych i ambitnych zmienników, którzy ciężką pracą na treningach pokażą, że stanowią realną konkurencję dla "tłustych kotów", którym nie chce się już trenować, ponieważ i tak nie mają wartościowych dublerów - więc będą grać i zarabiać miliony. Na tym polu L.E - kompletnie zawodzi. Piłkarze pokroju Rakitica, Gomesa, D.Suareza, Paco, Mathieu i Umtittiego - to tylko przeciętni kopacze.
Messi jest od dekady najlepszym piłkarzem na świecie. Nic tego nie zmieni. Ten niekwestionowany status sprawia, że też traci on motywację do ciągłej pracy nad sobą. Moim zdaniem odejście Thiago i Alexisa oraz kilku perspektywicznych młodzieńców i zastąpienie ich przereklamowanymi "gwiazdami" pokroju Neymara i Suareza sprawiło, że dochody klubu wprawdzie chwilowo wzrosły, ale zespół przestał się sportowo rozwijać. Gołym okiem widać, że większość zawodników myśli głównie o rekordowych kontraktach a nie o podnoszeniu swoich umiejętności. Zdobyte puchary nie są w stanie zakryć - widocznych dla uważnego obserwatora - braków w rzemiośle piłkarskim u wielu zawodników.
0
Odkąd pierwszoplanową rolę odgrywa Messi, wszystko zależy od jego dyspozycji. Ten klub od dekady zarabia miliony dzięki Argentyńczykowi. Zarząd jest tego świadomy , dlatego zapłaci mu każde pieniądze, żeby jeszcze rok albo dwa zarabiał na ich pensje. Przez dziesięć lat nie wypracowano żadnego pomysłu na grę bez Messiego. Trenerzy to tylko "przystawki".
A obecny jest tylko figurantem. Tak jak kilku jego poprzedników. Gołym okiem widać, że nikt w zespole nie traktuje go poważnie. Wystarczy obejrzeć video z treningów. To żałosne, że aż trzech lat potrzebował, żeby zrozumieć swój brak kwalifikacji. Nawet dziecko widzi, że takie "gwiazdy" jak Neymar, Suarez, Rakitic są kompletnie bez formy. Ewidentnie olewają treningi. Iniesta jest wyeksploatowany a Sergio wyczerpany. To co robili obrońcy w meczu z Eibarem - to żenada. Pajacowanie Brazylijczyka nic nie wnosi do gry zespołu - tylko irytuje. Tym, którzy zwracają uwagę na jego asysty, polecam policzyć, ile zmarnował doskonałych okazji oraz ile razy w każdym meczu w dziecinny sposób traci piłkę. WSZYSTKIE nowe nabytki "trenera" to moim zdaniem katastrofa. Już za chwilę wszyscy się o tym boleśnie przekonają.
0
Bez linii pomocy nie można nic ugrać. Iniesta się skończył, kiedy wygrał wszystko i podpisał nowy kontrakt. Wszystkie bez wyjątku transfery gościa udającego "trenera" - to żenada. To są kopacze jakich wielu w Alaves lub Granadzie. Miliony wyrzucone w błoto. Żadnej taktyki kiedy trzeba grać z autobusem. Kiedy Messi ma gorszy dzień - zespół nie istnieje. Suarez i Neymar bez Messiego to zwykłe drewna. Podpisali nowe umowy i cały czas są na wakacjach. Jeżeli klub płaci miliony za taką fuszerkę - nie zasługuje na poważne zainteresowanie. Pajacowanie Neymara może podoba się trampkarzom ale niewiele przynosi pożytku drużynie. Najbardziej razi brak szacunku dla kibiców, wyrażany w prawie każdym meczu minimalnym zaangażowaniem. Te tysiące podań do własnego bramkarza to wyraz bezradności w kwestii pomysłu na grę. Jest tylko kwestią czasu, kiedy przyjdą porażki w kluczowych meczach.