constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Armandi
Akurat jeśli chodzi o Bojana, to moim zdaniem Mister nie poszedł na łatwiznę, a poznał się w 100% na człowieku. Pomijając jego fatalną grę, to ja nie widziałem zaangażowania, gdy on wchodził na boisko. Messi czy Xavi mający np 80 minut w nogach biegali więcej i szybciej niż Krkic. Coś chyba jest nie tak? A jego bardzo "fajny" charakter pokazało jego zachowanie po odejściu z klubu i te, doprawdy komiczne fochy i płacze. Pretensje do Guardioli to mógł mieć Toure, albo Jeffren, który zawsze wypadał lepiej od Krkicia, a i tak zawsze wchodził ostatni na boisko, o ile w ogóle wchodził i kontuzje nie grają roli, bo oczywiście mówię o sytuacji, gdy obaj byli zdrowi. No jak przeczytałem, że nie dostawał szans i trener mu nie ufał, to z krzesła spadłem. A kto mówił na konferencji "nie spocznę, póki z Bojana nie będzie świetny piłkarz", albo "to wielki talent, dużo mu zawdzięczamy".... to jest brak wiary trenera? Dawał mu pełne wsparcie i dużo czasu, co zresztą ktoś kiedyś policzył. Całe szczęście, że dostał bilet w rękę po sezonie i mam nadzieję, że w Romie za transfery odpowiada ktoś albo głupi, albo ze spaczonym spojrzeniem na świat. Kagawa kosztował Borussię chyba 350 tys. euro, Lewandowski 3 mln i są najważniejsi w drużynie, a za Bojana miałbym dać 13 mln? Haha.. litości...
Pozdrawiam.
0
fake69
Jak dla mnie w kilku ostatnich meczach Pedro jakby powoli łapał formę. Poza tym, prędzej czy później Pedro dojdzie do formy i będzie grał tak, jak Bojan nie grał, ani nie będzie grał nigdy.
0
juliancarax
Żartujesz? 4 lata to mało szans? Dostawał bardzo dużo minut, a jeszcze fochy stroił na do widzenia. Nawet w Romie sobie nie radzi, a Ty go chcesz w Barcie? To nawet śmieszne nie jest... Alexis, Afellay, Villa, Cuenca, Tello, Pedro, każdy z nich bije Bojana na głowę, ale co tam... Bojan wróć! :)
0
whatis
Z Ciebie to pewnie taki rycerz, obrońca pokrzywdzonych co nie? Ty odebrałbyś sobie nockę odpoczynku przed rewanżem z Milanem, żeby Twój przeciwnik się wyspał prawda? ty Hipokryto... tfu!
0
Kapitalne statystyki, co nie Pyrzo?:)
0
Świetne zawody Pique. Ciekawe co się stało? Shakira zrobiła obiad? Czy może poszli na spacer? Dała mu klapsa? Przecież dla wszystkich jego zła forma to była wina piosenkarki, więc teraz pewnie też maczała w tym palce. No bo na pewno to nie chodzi o to, że to był jego trzeci mecz z rzędu i po prostu wreszcie wchodzi w grę, łapie formę, równowagę i rytm. A jego zła gra wcześniej nie była spowodowana przez kontuzje, brak minut, nieregularne występy.. ooo absolutnie! Shakira! Całe szczęście, że Pique wreszcie będzie grał jak należy i może z odrobiną szczęścia do końca sezonu już nie zobaczę tych przekomicznych wpisów "pan waka-waka" itp. bo jak już redakcja zaczęła pisać takie bzdury, to robiło się naprawdę niebezpiecznie.
Czy wszyscy wczoraj widzieli grę Thiago? Dalej ma ktoś wątpliwości co do tego, że pozostawienie Keity na całą drugą połowę na San Siro było błędem? Chyba nie... tam zamiast siły potrzeba było pomysłu, błysku, inteligencji, nieprzewidywalności, czyli po prostu młodego Alcantary.
Sanchez dobre zawody, ale ciągle mam wrażenie, że Dani czy Messi jakoś nie grają zbyt chętnie z Chilijczykiem tych klepek... czy to tylko moje wrażenie?
Messi słabo, egoistycznie, wolno, bez agresji i dynamiki, mam nadzieję, że odreaguje we wtorek.
0
Dr_Lubitch
Heh, dzięki.
Fajny awatar. Właśnie dzisiaj chciałem ustawić również Jokera z jakimś ładnym napisem "why so serious?", a teraz będzie, że zgapiłem :). Może jednak Constantine... :)
Pozdr
0
Bingoo
Jeżeli ja na żyrafę będę mówił kapibara to też mnie pochwalisz, że mam swoje zdanie? Czy finał na Wembley był nudny? Manita z Realem była nudna? Mecz z Bilbao był nudny? Nie. Jeżeli inne drużyny wychodzą z Barcą grać w piłkę, to mecz zawsze, absolutnie zawsze jest ciekawy, bo Duma Katalonii ofensywę ma zapisaną w genach i niezależnie od wyniku atakuje. A jeżeli przeciwnik stawia autobus, to co ma robić Barca? Uderzać z 30 metrów? Czy może sama też stanąć w polu karnym? To nie wina Barcy, że ktoś się ich boi i nie potrafi zabrać piłki. Porównanie do piłki ręcznej bardzo trafne, ale to się znowu odnosi do tego, że to przeciwnik cofa 9 piłkarzy w pole karne. Gdyby powiedział "czasami mecze z udziałem Barcelony są nudne, gdy przeciwnik obierze taktykę skrajnie defensywną" to bym się zgodził, ale stwierdzenie "gra Barcy jest nudna" ma trochę inny wydźwięk.
ps oczywiście nie mam pretensji do drużyn, które się bronią, żeby mnie nikt źle nie zrozumiał. Wolna wola i każdy może grać jak mu się podoba.
Pozdrawiam
0
Gdyby przeciwnicy mieli jaja wyjść z Barceloną grać w piłkę, to byś się ku*wa czuł jak na rollercoasterze.
0
Sandu
Też bym tego chciał, ale ostatnio przeczytałem artykuł na temat Bielsy, w tytule był między innymi jego pseudonim " El Loco" i w zasadzie to nie byłbym pewny, czy on by przyjął ewentualną ofertę. Pepa ponoć pytał, po co pcha się w to bagno, gdzie rządzi forsa, rozkapryszeni gówniarze itp., właśnie dlatego sam wybrał Bilbao, tam gdzie liczą się przede wszystkim inne wartości. Chociaż z drugiej strony Duma Katalonii może pod tym względem jest "gorsza" od Basków, ale na pewno zdecydowanie "lepsza" niż całą reszta. Zobaczymy.
pzdr
0
dmkzl
"Człowieku, grałeś kiedykolwiek w zawodową piłkę? " a potem " dla zawodnika niższych lig tak jak ja, to znaczyło tylko koniec treningów i meczów" to rzeczywiście zawodowstwo pełną gębą. "Nie znasz się, to się nie wypowiadaj" , jeśli ty jesteś takim znawcą to przestań pisać w stylu "nie ma karnego, bo ręka przy ciele!" tylko czekam na paragrafy. Z tego co kiedyś czytałem i z tego co pamiętam, nie ma w przepisach czerwonej kartki z definicji za "atak od tyłu", bo jeśli tak to i Thiago powinien wylecieć po pierwszym faulu na Mallorce? Czemu nie?Bo tam sędzia trochę pomyślał, tak jak ten wczorajszy... Jeśli źle mi się przypomina, to czekam, aż mnie poprawisz, naprawdę chętnie przeczytam. Poza tym.. noga powyżej pasa? Gdzie? To gdzie Ty masz pas stary? w kostkach? Trzecie, która noga była wyprostowana? Bo albo jestem ślepy, albo ta, którą położył Messiemu na udzie jest zgięta i to był taki "haczyk", a ta druga... ZGIĘTA nawet go nie dotknęła. I nie tłumacz mi co jak boli, nie rób z siebie bohatera, bo tak się składa, że miałem obie kostki w gipsach, szyty byłem z 10 razy, a i pod kroplówką wylądowałem ze 3 razy. Daleko mi do jakiegoś wymądrzania się, czy zgrywania supermana, bo mam tylko 21 lat i pewnie jeszcze gówno w życiu widziałem, ale po swoich doświadczeniach zdaje sobie sprawę, w jak głupi sposób można się czasami załatwić i to jak mocno, ale to niczego nie zmienia. Wiesz co by było od gdybania? Jak mnie denerwują te osobiste wycieczki.
0
Nie lubię takich rzeczy, skarg, ale jestem w stanie to zrozumieć, a nawet poprzeć i to tyczyłoby się też Barcelony, gdyby sytuacja była w drugą stronę. Panowie.. to jest ćwierćfinał Ligi Mistrzów, mecz na najwyższym poziomie, o największe pieniądze, ale też mecz wielkich profesjonalistów. Będąc na miejscu piłkarzy Milany czy trenera nie zgodziłbym się na taki zabieg, bo bez wątpienia to nie było zaniechanie, a celowy zabieg. Jeśli wygrywać to tylko, jeśli jest się lepszym. Uczciwie, zgodnie z duchem walki, ale po dżentelmeńsku, bez jakichś brudnych gierek. Po co to? Wyjść, dać z siebie maxa i po zwycięstwie się cieszyć, a po porażce pracować ciężej. Czy was satysfakcjonowałoby takie zwycięstwo, na powiedzmy... nie do końca równych warunkach? Mnie osobiście nie. Siedziałoby mi w głowie, że przez to kartoflisko dalej nie zweryfikowałem swoich umiejętności. Zauważcie, że ciągle się mówi o tej trawie i nawet jak Milan by wygrał, to i tak pojawiałby się głosy, że to dzięki murawie. Czy o to chodzi?
0
dmnkzl
"Ci co piszą, ze to nie był faul na czerwoną, widać przepisów nie znają i nigdy w piłkę nie grali. " masz rentgen w oczach, że już tak wszystkich prześwietliłeś? Widać to to, że jesteś służbistą i tylko współczuć Twoim znajomym. Przepisy są po to, aby dawać wskazówki i trzeba czasami samemu pomyśleć. Jeśli tak doskonale znasz się na przepisach, to powinieneś wiedzieć, że czerwo daje się wtedy, gdy było zagranie z narażeniem zdrowia przeciwnika. Czy tutaj coś takiego miało miejsce? To zdjęcie wygląda może dla niektórych strasznie, ale trochę przekłamuje sytuację. Nesta go po prostu zablokował, a żeby właśnie nie zrobić mu krzywdy i nie kopać jak Ramos to zrobił to tak, a nie inaczej. Nesta to gentleman, uważał na swojego przeciwnika, który zresztą zaraz wstał. :)
0
Armandi
Dokładnie. Dobrze prawisz. Nesta jak doświadczony, że jakby chciał zrobić krzywdę Messiemu, to by ją zrobił. Tutaj akurat sędzia popisał się bardzo ładnie czuciem gry, dał żółtą, bo dać musiał, ale czerwo to byłoby nadużycie. Wejście było... nietypowe, ale to wszystko.
Pozdrawiam
0
Flaczek
Właśnie dlatego dyskutujemy. Nikt z nas nie może mieć pewności, ale prawo domysłu, co więcej, nawet skutecznego mam i ja i Ty i każdy. Wydaje mi się, że powód obecności Keity w 1 składzie zna większość z nas, było to logiczne, ale decyzja ta - co pokazał mecz- wymagała korekty. O to mi chodzi. Jak przed zakończeniem sezonu nie komentować? Mecz się skończył, więc możemy go komentować. Wynik drugiego meczu, a nawet turnieju nie ma znaczneia, nie zmieni tego, że dzisiaj Barcelona mogła zagrać lepiej. Mam nadzieję, że się rozumiemy.... chętnie bym dalej podyskutował, ale mikroprocesory wzywają, o 4 jeszcze się mogę położyć, ale siedzieć do ósmej nie chcę. :)
ps wydaje mi się, że kolejny raz nazwałeś mnie dzieciakiem, proszę... nie sugeruj się nickiem to raz, a dwa wiek nie ma znaczenia, znaczenie mają tylko słowa, nad którymi czasami warto pomyśleć. Nie jestem ani sezonowcem, ani krzykaczem, choć przyznaję bez bicia, zdarza się, że emocje mnie poniosą... jeżeli oskarżam Cię bezpodstawnie, to przepraszam:)
Pozdrawiam,
dobranoc wszystkim.
0
flaczek
Pisałem wyraźnie, że nie mam pretensji do Keity, bo to trener decyduje, kto i gdzie ma grać. To jak grał, też może odejść na bok, moim zdaniem miernie, bardzo miernie, ale najważniejsze jest to, że jego obecność była po prostu zbędna. O ile przed meczem traktowałem tą decyzję, jako danie siły fizycznej w środku pola, przy stałych fragmentach gry, to po 20 minutach oczywistym było, że decyzja nietrafiona i trzeba zareagować, ale nic... nie doczekałem się reakcji przez 70 minut.
Co do tytułów... oczywiście, ja przy Guardioli jeśli chodzi o piłkę jestem nikim.. niemniej jednak mam oczy, całkiem sprawne, nie jestem głupi i staram się zawsze myśleć... dla mnie Mister to najlpepszy trener na świecie, ale czasami popełnia błędy... jak każdy i uważam, że dzisiaj taki błąd popełnił. Jest genialny, ale nie jest nieomylny... a nie przemawiają do mnie takie argumenty "Pep wygrał to i sramto, a Ty milcz". No co to jest?
szymonst
Arsenal w drugim meczu został zmasakrowany, ale w pierwszym zaryzykował i wygrał, a Real na Camp Nou wyciągnął 2:2, więc nie do końca zginęli, no ale zobaczymy... obyś miał rację, oby to był pokaz siły.
0
szymonst
wiem, wiem "iść z Barceloną na wymianę ciosów, to samobójstwo", ale Real czy Arsenal poszli i nie zginęli. "Pewnie" chodziło mi o to, że nie będą mieli miękkich kolan, tylko wyjdą spokojni, pewni swojej wartości ale z należytym i koniecznym respektem dla przeciwnika, czyli tak jak się wychodzi na boisku, aby zmasakrować przeciwnika:) Ech... nie mam pretensji do żadnego piłkarza, żadnego, ale do Mistera tak, bo to ie pierwszy raz, kiedy zabrakło mu odwagi. Nie rozumiem tego. Nie bał się przestawić w Madrycie na trójkę defensorów, a dzisiaj co?
Swoją drogą, jakieś złe "moce" są w tym Mediolanie. Czy tylko ja miałem wrażenie, że Barca była dzisiaj tempo wolniejsza? Murawa murawą, ale nawet pressing był, jakby to powiedzieć... nie taki jak powinien.:)
0
szymonst
Nie ta motywacja, to prawda, ale dla Milanu nie było tam ani trochę większej motywacji czy rangi, a mecz wcale o pietruszkę nie był. Mógł być o pierwsze miejsce w grupie, a to trochę jednak waży. A teraz? Świątynia futbolu może Włochów sparaliżować, a może i pobudzić do walki. Ja na miejscu piłkarzy Milanu w tym momencie poczułbym się dobrze, pewnie, bo Barca nie była taka straszna, a na Camp Nou zostawił duszę i wyrwał ten awans Messiemu z gardła. Kto da sobie rękę uciąć, że tak nie będzie? 0:0 na wyjeździe to zły wynik i uważam, że Pep mógł bardziej pomóc swoim zawodnikom. Milan teraz przyjedzie zmotywowany, niektórzy będą mieli więcej czasu na dojście do formy po kontuzjach, np. Boateng, a presja na Barcelonie będzie jeszcze większa... wystarczy jeden moment nieuwagi i sytuacja się bardzo skomplikuje. Naprawdę dawno tak się nie obawiałem, żadnego meczu, jak teraz rewanżu. Obyś mógł mnie po nim wyśmiać przed wszystkimi fanami.
0
Szymonst
Tak samo Milan przyjechał w grupie i jak to było? Spokojnie potrafię sobie wyobrazić bramkę Milanu bez problemu na 1:0 i co wtedy? Ibra, Boateng, Seedorf, naprawdę nie widzę przeszkód... potem konsekwentna obrona i po wszystkim. Jeśli Pep posadził Fabsa na ławce, bo chciał go sozczędzać, to już jest totalna porażka, bo na co to oszczędzanie? Real może przegrać ligę, ale jest duża szansa, że ją wygra, a do tego Liga Mistrzów zrobiła się bardzo niebezpieczna. Wcześniej Xavi parę sezonów z rzedu mógł grać po 60 meczów, tak samor eszta, a teraz nagle każdy musi odpoczywać, a mieli pierwsze wakacje od 3 lat... nie widzę tutaj logicznego zachowania.
0
vixi
A teraz zobacz, jakie były składy, jak ostatnio grał Milan, jak Barca i kto siedział w obu zespołach na ławce i zastanów się, czy ten mecz był na 0:0? Gdyby Pep zrobił wszystko aby wygrać, a nawet dostał 5:0 to nic by się nie stało, ale on po prostu nie reagował, nie poprawił gry, a wręcz odwrotnie... w drugiej połowie wyglądała gorzej niż w pierwszej.
0
Gdybym był administratorem, to każdego, który zabiera tu ku*wa miejsce wpisami "hahaha co za żal,sezonowcy przełączcie się na real" bym banował i to na momencie. Jak macie pieprzyć takie głupoty, to nie piszcie, bo potem trzeba się przekopywać przez tonę gówna, aby znaleźć wypowiedzi niektórych użytkowników, którzy nie ograniczają się do jednego, co gorsza beznadziejnego zdania.
0
vixi
Tak, rzczywiście są powody do radości. Zremisować z przetrzebionym kontuzjami Milanem, w dodatku w średniej formie, a od porażki dzieliło Katalończyków niewiele. Naprawdę powód do dumy. Zanim znowu zaczniesz wyzywać ludzi od gimnazjalistów, to popatrz co się dzieje poza Katalonią.
Szymonst
Dziekuję, miło mi, ale mimo wszystko po tym meczu jestem wściekły. Ten mecz należało wygrać, ale tu już nie chodzi o wynik tylko o to, że Mister przespał cały mecz. Aż mi się nie chce pisać o Keice, który całą pierwszą połowę spędził na skrzydle... nie wierzyłem własnym oczom. Nie mam pretensji do Malijczyka, który przecież sam sobie nie kazał grać. Nie mam też pretensji o to, że on wyszedł w pierwszym składzie, bo mogły byc ku temu powody... teoretycznie, ale po 20 minutach było widać, że jest on na boisku zbędny, zostałoby jeszcze 70. Naprawdę Guardioli zabrakło odwagi i boję się, że zapłaci za to na Camp Nou.
Pozdrawiam
0
Szymonst
Nie, nie poprzewracało mi się w dupie, ale denerwuje mnie to, że Pep bał się wygrać ten mecz. Milan w średniej formy, połowa składu w szpitalu, a Barca gra jak? Porażka z Osasuną? Żaden problem. Zdarza się, ale ten mecz? Pep go przespał, ale oczywiście kibice nie mogą skrytykować, a wszystko co robi Guardiola jest święte.
0
fllaczek
Dzieciaku mówisz mówić do swoich kolegów ;]. Keita grał dobrze? W pierwszej połowie? Całą połowę przestał! Calutką! A w drugiej Xavi budował akcję z Sergio i Messim w środku. Rzeczywiście bardzo dobry mecz w wykonaniu Malijczyka... nie widziałem też, aby jego warunki fizyczne były potrzebne, jego siła przydała się raz. To jest dobry mecz? Dobrze to grał Xavi i Alexis. Zero reakcji, zero zero zero i teraz na Camp Nou brameczka z rożnego dla Milanu i Liga Mistrzów żegna.
0
I właśnie tego nienawidzę w Guardioli. Druga połowa od początku wyglądała źle i zero reakcji! W pierwszej połowie Keita 3 razy dotknął piłkę, w drugiej z 5, z tego 3 to faule i zero reakcji! Peeeep!!!! Już kilka meczów przegrałeś, bo się bałeś zareagować i żadnych wniosków? Trzeba grać odważnie, podjąć ryzyko, żeby wygrywać! Ależ się wku*wiłem. ;/
0
CGI - to jakaś inna nazwa grupy Bilderbergów?:)
0
jordi70
Jeden zwolennik się ostał. Właściwie to przez Szweda założyłem konto na fcbarca.com... do tamtego momentu byłem tylko bywalcem, ale niektóre chore komentarze pod adresem Ibry, jednego z moich ulubionych piłkarzy zmusiły mnie do "działania":) Dla mnie jest to fenomenalny zawodnik, w tej chwili chyba top na swojej pozycji razem z Robinem van Persim. Jego charakter, agresja, czy jak wiele osób mówi chamstwo mi odpowiada, pasuje, jest do zupełnie inny rodzaj chamstwa, niż Pepe, którego wejścia są tzw. na zabicie. Niektóre agresywne działania Szweda najczęściej są odpowiedzią na grę przeciwników, a nie zachcianką. Chciałbym takiego "bad boya" w drużynie, kogoś kto za swoimi skoczy w ogień, a przeciwnika gotów jest w każdej chwili wdeptać w murawę. Liczyłem na Mascherano, ale chyba nic z tego.. zostaje Fabregas. :)
Oczywiście to w takim dużym skrócie i przybliżeniu...
Pozdrawiam.
0
Pyrzo_Barca
Fabregas? Jasna sprawa! Masz całkowitą rację. Nawet pod jednym newsem kiedyś pisałem, że bardzo szybko Fabsa polubiłem własnie za to, że nie daje sobie w kaszę dmuchać. Jak zobaczyłem, gdy oddał Pepe, jego twardą grę bark w bark czy pyskówki z Alonso to się prawie zakochałem. To mi się podoba!
Twardo, czy chamsko... hmm... zależy, co kto rozumie pod tymi pojęciami. Gdy Fabregas kopnął Pepe, ale oddawał, to to jest chamstwo czy nie? Nie wiem. Ja lubię obu tych piłkarzy, może i Ibra gra ostrzej (chamsko), ale mi się to i tak podoba. Gdy Materazzi go chamsko faulował, to sam dostał takie uderzenie, że został z miejsca przestawiony w tryb pozytywny, ale tak jak mówiłem, to zależy od każdego indywidualnie. Dla niektórych taka postawa "nie reagowania" jest wyniosłością, czymś poonad, czymś dobrym. Nie wiem... dla mnie są pewne granice i sam nigdy kopać się nie dam, a nie reagowanie od pewnego momentu jest zwyczajnie oznaką słabości.
0
Widzę, że wielu kibiców nazywa go cwaniakiem itp.. To się zgadza, ale wiecie co wam powiem? Mi tak szczerze, to brakuje takiego zawodnika w Barcelonie, własnie takiego buńczucznego, twardego, na boisku bezwzględnego. Oczywiście każdy ma swoje zdanie, preferencje, więc się nie dziwię zachwytom nad spokojem i opanowaniem piłkarzy Barcelony, czy Pepa, ale dla mnie trochę agresji od czasu do czasu byłoby tylko pozytywne. Pamiętacie konferencję prasową przed pierwszym meczem półfinału Ligi Mistrzów z Realem? Co powiedział Mister i w jakim tonie to powiedział? Piłkarze po tym przywitali trenera na kolacji hucznymi brawami. Wyobrażacie sobie Ramosa czy Carvalho notorycznie faulujących po chamsku Ibrę? Ja nie i właśnie tego mi czasami brakuje. :)
0
nadachu
Wszystko fajnie, ale w mojej opinii słowo "legenda Barcy" w stosunku do Henriego to mimo wszystko nadużycie. To były raptem 3 sezony. Pierwszy dobry, drugi bardzo dobry, trzeci katastrofalny. Legenda? Mimo tego, że ogólnie się z Tobą zgadzam, to słowo legenda bym odłożył na bok.
Pozdrawiam.