0

Ja również zmykam. Dobrej nocy.

0

Panowie, jak tak będziecie rozkminiać to zaraz perpetuum mobile wynajdziecie:)... duch Seneki gdzieś tutaj chyba krąży na forum. :)

0

Buzinga
"Dobrze sobie pożartować i do tego zostać zrozumianym:)" haha... no w sumie to całkiem nieźle :D

Pozdro!

0

kantyman
Ja bym to nazwał głupotą, brakiem mózgu. Nawet w uczuciu - w tym wypadku do klubu - moim zdaniem nie można się tak zatracić. Żarty żartami, jakieś dogryzanie, ale jeśli ktoś tak gada z pełną powagą to jest do odstrzału.

0

Buzinga
Właśnie nie wiem... jest mi tak wstyd. Zawsze się denerwuję jak ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem, robię się wtedy chamski i arogancki, a teraz zrobiłem dokładnie to samo! Miazga... strzał w stopę. Tfu! To był strzał prosto w łeb... :( jakoś to naprawię :)

0

Kantyman
No właśnie... zauważyłem, zauważyłem, ale... za drugim razem :Pkompletnie źle przeczytałem, nie wszystko po prostu i nie zrozumiałem, a teraz to już nie ma sensu rozgrzebywać tego. Dzięki za wyrozumiałość. :)

0

barteek090
Wiesz co... pewnie mi nie uwierzysz, ale gdybym był kibicem Realu, to naprawdę nie broniłbym tej drużyny. Tak jak nie bronię Sergio za incydent z Thiago, wielokrotnie go krytykowałem, że przy byle starciu leży na ziemi, tak nie umiałbym bronić Realu. No w życiu. Wstyd by mi było i uważam, żeby wierzyć w to co gada Mourinho to naprawdę trzeba być okrojonym z szarych komórek, ale to tak sowicie...mi się to nie mieści w głowie. Gdy ostatnio Mascherano dostał żółtą za wślizg, który był w piłkę, to ja kibiców Barcy przekonywałem, że żółta słuszna, bo zagranie było niebezpieczne... a kibice Realu nie widzą w wejściach Pepe nic złego, który na szybkości idzie nogą na wysokości głowy. Czy to jest normalne? Nie rozumiem i nie akceptuję pewnych spraw.
Shayba, Bronx - ja jakby co też zapraszam. Tak jak Shayba powiedział, jesteśmy na stronie także w razie czego się zgadamy. :)

0

Cymek
haha, to prawda.. już spotykałem takich turystów z pytaniami "gdzie morze?" mówiłem zawsze "panie... masz kajak?!" i pokazując w stronę Świnoujścia... "przez zalew 20 km... moment":) chyba mnie nigdy nie rozumieli :)

0

bartek090
Nie no... trochę nie tak. Nie można zmienić zdania, a przynajmniej nie powinno się po tygodniu, czy dwóch. Pamiętać oczywiście trzeba, ale jeśli Sergio od roku nie symulował, to można powoli przestać przywoływać jego symulkę, bo idąc tym tropem, wypominając sobie wszystko od zarania dziejów to zaraz się będziemy rzucać generałami, wojskiem itp. a nie o to chodzi. Pepe struga durnia od jakiegoś czasu, na początku myślałem, że to jednorazowy występek, ale oglądam sporo meczów Realu i te akcje się powtarzają. W przeciwnika idzie na -przysłowiowe - zabicie, a sam się kładzie jak - z całym szacunkiem do kobiet - panienka. I to trwa... więc o tym możemy mówić. Tak samo nie mówiłem, że Ronaldo jest nurkiem, bo do wczoraj dawno tego nie widziałem, naprawdę pamiętałem, że się nie kłócił, nie symulował, wczoraj było inaczej, ale nie nazywam go jeszcze nurkiem, bo to był tylko jeden mecz... zrobi tak kolejny raz, kolejny i kolejny to niestety ale hasła obowiązujące przy okazji meczów Czerwonych Diabłów wrócą.
Co do tego obrażania rywali. Nie mam podejścia - będę wyzywał bo to Madryt. Nie, ale też nie mam podejścia - będę szanował, bo to Madryt, o na pewno nie. O ile do np. Oezila nie można mieć większych zarzutów, to z drugiej strony jest gro piłkarzy, których po prostu nienawidzę. Najzwyczajniej w świecie mdli mnie gdy widzę pepe, di marię i paru innych i gdy będzie rozmowa, to nie zostawię na nich suchej nitki, tak samo jak na mourinho. Najczęściej nie ma czasu ani sensu wyszczególniać i piszę ogólnie o Madrycie, którego przez Portugalczyka nienawidzę. Z drugiej strony skoro nikt nie protestuje przeciwko metodom Mourinho to znaczy, że go popierają, czy nie? Tylko Ronaldo raz miał jakieś "ale" do trenera.

0

Shayba
Byłoby fajnie. Jak będę miał trochę luzu na uczelni i trochę pieniędzy do przepicia to odezwę się z zapytaniem to Ciebie, czy masz czas i jak coś to się zgadamy.
Pzdr.

0

kantyman
Źle przeczytałem. Nie odpisuj na mój post, bo ja zerknąłem u Ciebie na pierwszy akapit, ostatni, przeleciałem tylko oczami i niepotrzebnie zająłem głos. Przepraszam.

0

bartek090
Tak, Sergio wtedy walczył o Oscara, ale to było kiedyś. Było minęło. Nie można mieć klapek na oczach i mieć jedno niezmienne zdanie niezależnie od kolejnych wydarzeń. Zdarzyło mu się raz, czy dwa, ale oprócz tego ostatnio już się nie kładzie za każdym razem. Ja wczoraj najbardziej zawiodłem się na Ronaldo. Ostatnio broniłem go tu na forum, a on mi wczoraj dwa razy nura dał w pole karne. Nie podobało mi się to strasznie.

0

shayba
Oooo... Poznań to jest miejscówa. Zawsze chciałem się napić w Poznaniu z nadzieją, że spotkam na mieście Gurala, Palucha czy Peję. :)

0

Bronx
Kawałek jest. Planuję góry we wrześniu, co prawda trochę w innym miejscu, ale może się uda po drodze o ile się wybiorę. :) No chyba, że Ty pierwszy skoczysz nad morze.:)

Pozdrawiam

0

kantyman
Mówisz, że nigdy nie zachowałeś się jak hipokryta, a teraz co robisz? Piszesz o kibicach Barcy - tłuki, a sam sobie dałeś nakłaść do głowy gówna przez mourinho. Nie widzisz tego, że on rujnuje imię klubu, na który pracowali ludzie bardziej zasłużeni od niego przez 100 lat? Teraz na forach to z was się śmieją, a nie z nas. Widząc pepe kopiącego po nogach, a potem turlającego się jak dziecko huczałem, aż było miło. Wszyscy się śmieją, a barman w koszulce realu czerwony się zrobił i sprzedał mi piwo za pół ceny, żebym już mu dał spokój. :) Di Maria wczoraj chyba w sieci się zaplątał? Prosto z wody...
Ech, pomijając wczorajszy mecz. Guardiola mówił, że federacja dała sobie wejść na głowę i teraz boją się gwizdać, mówił też, że nieważne jak sędzia sędziował, trzeba pracować ciężej. Wypowiedź typu "na Alexisie był karny"? O to Ci chodzi? No jeżeli ktoś o to zapytał Daniego, to Dani odpowiedział. To były też odpowiedzi na zarzuty po rewanżu. Wspomnienie tamtych sytuacji jako przykład, że oni nie szukali wymówki w postaci sędziów po pierwszym meczu. Czy to tak trudno zrozumieć?

0

Shayba i Bronx
Szczecin... także, jak jesteście gdzieś blisko, to ogarniamy flaszkę. :)

Buzinga
Święte słowa o Pellegrinim. To samo chciałem pisać... za niego real w Gran Derbi wychodził na boisko grać z Barceloną w piłkę i wyniki był na styk. Raz cudem Barcelona dociągnęła zwycięstwo, a teraz? Ja bym wreszcie chciał zobaczyć ten taktyczny geniusz mourinho, bo póki co jego pojedynki z Pepem to walka gołej dupy z batem. Zamurować się, kopać po nogach albo dostać piąteczkę to każdy potrafi. Wystarczyłoby wystawić jakąś tam jedenastkę, mają tak utalentowanych piłkarzy, że samo by się grało. Gdzie ten geniusz?

0

madritista
Zminusowany zostałeś za swoją głupotę. Jak ja nie lubię ludzi, którzy mówią by mówić.

Co do tego realu to już nawet pisać się nie chce... ile można. Splunąć pod nogi to mało, o żadnym szacunku nie może być mowy. Mentalne śmiecie. Możecie mnie krytykować, że jaki kibic Barcelony powinienem mieć inne podejście, ale niestety... nie mam. Limit cierpliwości wyczerpał się dawno. Mam nadzieję, że Barca na Camp Nou wyrwie tym śmieciom mistrza z gardła, a potem wdepcze w murawę.

0

shobi32
Wyluzuj. Żartowałem.

0

arturekker
sześć kolejek i punkt przewagi :)

0

Buzinga
Hah, dokładnie tak, trzecia kategoria, o ile w ogóle można mówić o jakichś umysłach, bo jak tak patrzę na ludzi, to mam szczere wątpliwośći.

ps. Valencia!! Valencia!! Valencia!! Fuck yeah!

0

Buzinga
Cieszy mnie to bardzo, bo ja Ciebie również szanuję. Zdarza mi się być i chamem, ale tak jak powiedziałeś, czasami się inaczej nie da, a czasami ludzie wyolbrzymiają pewne rzeczy. Ja przyznaję się bez bicia, że do obecnego stanu też musiałem dorosnąć, a w zasadzie zjeść parę zębów na tym forum. Gdy zaczynałem, to złapałem bana, ale wtedy natłok idiotów mnie przerósł. Po paru latach się i przyzwyczaiłem, a i wiek zrobił swoje, a na moich ustach zamiast skrzywienia raczej rysuje się uśmiech politowania. Chociaż gdyby nie nerwy, to nigdy nie zostałbym użytkownikiem. :) Także czasami komuś coś wygarnę, ale już bez wpadania w szał nawet, jeżeli wydźwięk posta jest inny... no ale oczywiście też nie przesadzajmy, świątynią spokoju to nie jestem.:)
"Czytając moje posty można mieć mieszane uczucia. czepiam się Kowala, a sam jestem bardzo kontrowersyjny w swoich opiniach. No cóż ja tak jednak lubię, mieć swoje własne indywidualne spojrzenie na piłkę" - ja mieszanych uczuć nie mam. Jak ktoś będzie srał sobie na środku pokoju, to też można go nazwać kontrowersyjnym:) co prawda Kowal aż takich cyrków nie wyprawia, ale rozumiem Twoje odmienne podejście. Wiem też, że Ty nie gadasz dla gadania, żeby ludzie Cię postrzegali jako osobę kontrowersyjną (tego nie lubię bardzo), tylko mówisz co myślisz, a że to wychodzi samo z siebie, to ich problem. Mi tam niczyje poklepywania do szczęścia potrzebne nie są.

0

Rafkop8
"Pytanie nie było skierowane do mnie, ale pozwolę sobie odpowiedzieć" - akurat Ty należysz do tych ludzi, których wtrącenie się jest bardzo mile widziane.:)
Wszystko co napisałeś jest prawdą, kiedyś to był klub dżentelmenów...ale to kiedyś. Teraz bydło. Swoją drogą zastanawia mnie, jak można dać się podporządkować, jak można się słuchać, wykonywać polecenia osoby tak mentalnie zgniłej jak mourinho. To co ten "człowiek" wyprawia naprawdę przechodzi ludzie pojęcie, a piłkarzy za nim idą, kibice również! Co prawda Ci starsi, którzy nie przyszli do Madrytu za CR7 zaczynają się denerwować, ale większość zdecydowanie wierzy w to co mourinho robi/mówi. Notowania Cristiano u mnie wzrosły o 300%, gdy postawił się (może to za duże słowo, ale wiemy o co chodzi) swojemu trenerowi. Niestety to wyjątek, teraz nawet jak przyjdzie nowy szkoleniowiec i może wszystko zaczęłoby wracać do normy, to ja i tak będę patrzył na nich przez pryzmat tych sezonów, sezonów, w trakcie których dali sobie nakłaść gówna do głowy... niestety.
Serdecznie pozdrawiam.


0

Buzinga
Dla ludzi kontrowersyjność=chamstwo, tak samo jak szczerość. Zawsze jak jestem szczery, to potem słyszę, że jestem chamem... śmieszy mnie to. Kończąc tego Kowalczyka, będę mimo wszystko go bronił. Te słowa przykładowa "na kolana" nie pamiętam, czy czasem nie były skierowane do piłkarzy, ale pomijając... nie denerwuję Cię Madryt i wszystko co białe? Mnie doprowadzają do szewskiej pasji i wiele razy mam ochotę im nawrzucać, gdy słyszę te herezje. Nie będę opisywał przykładów, bo doskonale wiemy o co chodzi, dlatego ja tak się nie dziwię. Mówi to co myśli, ma to w dupie, brawo. Ja lubię takich ludzi, którzy mają swoje zdanie, nie boją się go mówić, może i takich, co mają coś za koszulą... są dużo ciekawsi. :) Temat uważam za zamknięty. Rozumiem Cię, ale mój punkt widzenia chyba też jest do przełknięcia.:)

Pozdrawiam.

0

Buzinga
1. Wiem wiem, to o alkoholu to było tylko wtrącenie, nie kierowałem tego do Ciebie.
2. Kołtoń, Borek, Kowalczyk, każdy z nich ma pojęcie o futbolu, ale każdy z nich się myli, albo miewa gorsze momenty. Kołtonia lubię słuchać, ale trochę u mnie stracił po artykule Stanowskiego, który wyciągnął wiele brudów, oczywiście nie mogę być w 100% pewny tego co napisał, ale jestem w stanie się skłonić ku temu, że mówił prawdę. Mnie nie zdenerwował jego wpis Kowalczyka na blogu i nie wiem, czemu Ciebie zdenerwował? Nie wiem, czy Kowalczyk ironizował i nawiązywał do tego gadania, że Barcelonie pomagają sędziowie, czy pisał prawdę i nawiązał do słów Platiniego. Tak czy siak nie denerwuje mnie to. Właściwie nie wiem, jak mam się odnieść do tego, bo nie dałbym sobie uciąć ręki o co mu chodziło. Poprzednie wpisy miewał fajne, ostre, bezlitosne, ale mówiące prawdę. Mówię to szczerze. Zawsze, wszystko mówię szczerze.
3. Ok, nie napisałeś, że Wisła toczyła równą walkę, ale napisałeś coś w stylu " jakby nie patrzeć zabrakło Wiśle 5 minut :P", to wydźwięk tych słów jest taki, że Wisła była równym partnerem do grania, a odpadła na styk, może z przymrużeniem oka, ale jednak...
W przypadku Kowalczyka ludzie mówią o prowokacji, a tymczasem on po prostu nazywa rzeczy po imieniu, czy to jest prowokacja? Wywyołuje emocje i doskonale o tym wie, ale myślę, że to jest raczej styl bycia, aniżeli celowe podjudzanie ludzi. Tak sądzę.

Pozdrawiam.

0

Buzinga
Co z tego, że nie trafili na United, skoro Standard Liege notował bardzo dobre wyniki? Właśnie o to chodziło Kowalczykowi, że tak czy siak nie ma się co cieszyć. Co do Cypryjczyków to się z Tobą nie zgodzę. Może na papierze to było 5 minut, jednak na boisku to była przepaść, to była tak potwornie duża przepaść, że aż żal było na to patrzeć i awans Wisły byłby jakimś nieporozumieniem. Czytam wpisy Kowalczyka na weszlo.com, oglądam cafe futbol i ten facet ma pojęcie o piłce. To, że pił czy pije nie ma znaczenia, nie ma można przez ten pryzmat patrzeć na jego kwalifikacje. Zresztą mimo swojego picia zaszedł tam, gdzie 99% może tylko pomarzyć. Ja bardzo lubię, jak ktoś wali prosto w twarz, bez ogródek to co myśli.

0

Czemu się dziwicie, że nazwano go kotem w worku? Było już wielu piłkarzy, którzy do formy po kontuzjach nie wrócili, wystarczy spojrzeć na naszego ukochanego rywala i zawodnika za - jeśli mnie pamięć nie myli - 68 mln euro, Kakę. Dodatkowo Villa już przed kontuzją nie był w najlepszej formie, a poprzedni sezon uratował kapitalną bramką na Wembley. Ja osobiście wcale bym się nie zdziwił, gdyby Villa trafił pod młotek. Mister pokazał już, że nie ma sentymentów, liczy się wyłącznie dobro drużyny i wielce prawdopodobne, że dobrem drużyny jest przyjście innego zawodnika w miejsce Davida. Niestety, ale życie jest okrutne, nie ma co rzucać heroicznych haseł, zobaczymy jak to będzie...

0

whatis
Czemu schodzimy na mnie. Mi chodziło o Twoją wypowiedź, o to, że prowokujesz, nie wnosisz niczego oprócz nerwów pod tematami, a Ty tutaj o mnie...

Ale jak już pytasz, to tak, według mnie Barca jest nie do pokonania. W tym sensie, że każda drużyna przegra dwumecz, czy tam gdyby miała rozegrać 10 meczów z inną ekipą to większość by wygrała, jeżeli założymy, że wszyscy są zdrowi i obie drużyny są w dobrych formach. Uważam, że nie ma drużyny na świecie i nie było i raczej nie będzie, która byłaby od tej Barcelony lepsza. Chyba, że złapią dołek, kontuzje, pomyłki sędziów itp a najpewniej wszystkie te czynniki razem. Jeżeli ja tworzę teorię, to znajdź mi drużynę, która za Guardioli była w stanie Barcelonę ograć. Chelsea Hiddinka wypadła bardzo dobrze, ale w pierwszym meczu cudem zachowała czyste konto, w drugim 2 karne dla nich, ale i czerwo dla Abidala.... stawiam stówę, że drugiego dwumeczu by nie przetrwała. Inter to nie ma o czym mówić, bramka ze spalonego, nieuznana Bojana, jeszcze była Sevilla, przeciwko której Pep w pierwszym meczu wystawił pół rezerwowy skład i w rewanżu zabrakło szczęścia, Zlatan wtedy pudłował na potęgę. Ilość zdobytych pucharów, do tego mistrzostwa Europy i Świata zdobyte przez kadrę opartą na piłkarzach Barcelony, to wszystko chyba mówi samo przez siebie.
Nie, miłość mnie nie zaślepia. Takie są fakty.

0

"bo m.in. taka wypowiedź mnie NIE wyprowadza mnie z równowagi" pomyłka. Przepraszam za śmiecenie.

0

Buzinga
"Przejąłeś" to zbyt duże słowo. Kiedy zakładałem tutaj konto nie umiałem sobie radzić z nerwami, nawet wyleciałem, ale po kilku latach chyba się nauczyłem, bo m.in. taka wypowiedź mnie wyprowadza mnie z równowagi. Gdyby napisał to ktoś inny, to pewnie bym na to nie zareagował, ale whatisa wpisy widzę od kilku dni i one przeważnie, strzeliłbym,że w 90% sieją ferment, nic więcej. Wiem, że stać go na normalne odzywki, bo już z nim rozmawiałem, ale nie wyciągnął żadnych wniosków i pod kolejnym tematem znowu zaczyna swoje przedstawienie.
Kojarzę Twój nick, pewnie, że tak i miło mi, że Ty kojarzysz mój.

Pozdrawiam.

0

Buzinga
Skoro tak, to ten akapit może sobie skasować.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: