constantine16
Dołączył/a: lipiec 2010
27 obserwujących
9 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
whatis
"Panie Cassano, skoro Barca jest nie do pokonania to dlaczego nie jest liderem w tabeli PD?" - to jest trafna krytyka? To jest dyskusja? Jaja sobie ze mnie robisz? Każdy średnio rozgarnięty człowiek zdaje sobie sprawę, jakie emocje wywołają takie słowa i to nie jest niczyj problem z emocjami, tylko Twój z definicjami niektórych wyrazów/ To jest nic innego, jak szukanie zaczepki.
Również każdy choć trochę myślący człowiek zdaje sobie sprawę, że Włochowi chodziło o rywalizację taką jaką teraz stoczył Milan, a nie pojedynek korespondencyjny, pojedynczy mecz, czy okres, gdy drużyna słabiej gra. Naprawdę nie wiem, jak można tego nie rozumieć. Real nie jest liderem, bo jest od Barcelony lepszy. Barca miała słabszy okres, Real kupę szczęścia i to wszystko. Przegrane dwa dwumecze i ligowe Gran Derbi chyba mówią wyraźnie, kto jest drużyną lepszą? Czy może masz jakąś chorą teorię, która by to podważała?
"Udowadniasz, że można pogadać w sposób inteligentny." - a to co? Buzinga niczego takiego nie udowodnił, wymianę jednego posta nazywasz inteligentną rozmową? Bo Cię kolega pochwalił? Ładnie sobie zakrzywiasz pewne sprawy.
0
whatis
Chciałbym zauważyć, że tym słowom w mojej wypowiedzi towarzyszył cudzysłów, a to trochę zmienia postać rzeczy. Podejdź z dystansem do tych słów, nie spodziewałbym się, że będę musiał tłumaczyć coś takiego.
Czy ja odbieram madryt jako wroga? Nie, raczej jak wrzód na dupie, szczególnie, a w zasadzie za czasów Mourinho.
Mi nie przeszkadza, gdy ktoś ma inne zdanie. Ale wiesz... jak ktoś nazywa białe czarnym, to trudno o jakąkolwiek dyskusję. Są sprawy, w których nie może być dwóch zdań, a jeśli są, to nie ma sensu dyskutować.
Wydźwięk Twoich wypowiedzi jest jednoznaczy i zawsze wywołuje sporo negatywnych emocji. To nie może być przypadek. Ty nie chcesz dyskutować, tylko próbujesz ciągle wbijać szpilę.
0
duch toma joad
No jak to po co nas obrażają? Przecież zawsze najmniejsze psy najgłośniej szczekają, kompleksy i strach, tym śmierdzi madryt i całe białe towarzystwo. Jeszcze jakim to trzeba być tępym na umyśle, aby mourinho takimi bzdurami zrobił im gówno z mózgu. Naprawdę brakuje słów. Powinni karać za umysłową impotencję.
0
prokofiew
Na stronie Realu panuje komuna. Można wyzywać Barcelonę i jej piłkarzy, ale jak zaczniesz ją wychwalać, to dostaniesz prędzej czy później wyjazd. Co do tej strony to też odniosłem dziwne wrażenie, że po zmianie szaty graficznej zrobił się jakby burdel w komentarzach. Jest więcej swobody. Pamiętam, jak parę lat temu jakiś kibic Arsenalu dostał bana za niepotrzebne prowokacje, a teraz taki whatis siedzi i truje dupę swoimi wypocinami już któryś dzień. Nie mam nic przeciwko kibicom innych klubów, przeciwko dyskusji, nawet twardej, aczkolwiek merytorycznej, ale jeśli troll ewidentnie szuka zaczepki każdego dnia, to ja bym go pożegnał.
whatis
22 kwietnia Real wygra i będzie finito? A gdzie byłeś, gdy Real nie wygrywał co? Gdzie byłeś, jak nie był pierwszy w tabeli? Czwarty rok mecze Realu z Barceloną to walka gołej dupy z batem, ale Ty jesteś mocny w gębie tylko przed meczem, albo po ewentualnym sukcesie, a tak to cichutko. Swoją drogą zastanawiam się, jak przesrane trzeba mieć życie, żeby wchodzić na stronę "wroga" i "szukać guza".
0
Nie, nie sądzę. Guardiola nie ma wpływu na to co robią kibice, szczególnie ci poza Katalonią. Barca już była wiele razy oszukana w tym sezonie i ani słowa, jedyne co powiedział Guardiola "musimy pracować ciężej, grać lepiej, strzelać więcej bramek".
Napisałem wyraźnie " Barcelona nie płacze" i nie wiem, co Cię rozśmieszyło. Żaden z piłkarzy, żaden z trenerów nie komentuje i nie narzeka.
0
a jak ma się strona do piłkarzy i trenerów? Rozumiem, że tutaj adminem jest Guardiola?
0
No to skoro piszesz, że Milan koncentrował się na obronie to sam sobie odpowiadasz, dlaczego w tym elemencie wypadł dobrze, może akurat w tym meczu lepiej niż Barca, jednak ogólnie lepiej broni Barcelona.
Co do Messiego to w reprezentacji nie ma Xaviego, ani Iniesty, a gra tak samo. Może nie ma tylu bramek, ale bramki nie świadczą o jakości gry. Więcej gra w środku pola i gołym okiem widać, że robi różnicę.
Pozdrawiam
mpower
A kojarzysz faul na Alexisie czy Puyolu z pierwszego meczu? Barcelona nie płacze po meczów na sędziów, więc i przeciwnicy mogliby pozamykać japki. Każdy cierpi na tych błędach, bez wyjątku. Jeden strzał na bramkę przez 90 minut. To chyba mówi samo przez siebie. Gdyby Milan zagrał jak równy z równym, to rozumiałbym te żale, a tak? Sami piłkarze Milanu mówili jasno, że Barca była zdecydowanie lepsza, a kibice jak zwykle jazgot.
0
milanista93
"Przyznać trzeba że Milan po strzeleniu bramki na 1-1 grał dużo lepiej niż do tego czasu, potem wszystko się posypało." Od wyrównania do 2:1 upłynęło chyba 7 minut, a jeśli się mylę to niewiele więcej, więc pisanie, że w tym czasie Milan grał dużo lepiej jest trochę niepoważne. Czy Milan jest lepszy w obronie? Nie jest. Nie jest sztuką skoncentrować się na obronie,a potem ją zachwalać. Idąc takim tokiem myślenia najlepsza w obronie jest Sevilla bo nie straciła bramki na Camp Nou, czyż nie? No nie, bo zaparkowała autobus. Milan oddał jeden strzał na bramkę, to chyba mówi wszystko o różnicy zespołów i o obronie Barcelony. Gratulacje dla Milanu, że wyszedł w tym dwumeczu grać mniej więcej w piłkę, bez autobusów i bez chamstwa. Mam nadzieję, że dowieziecie mistrza do końca.
Pozdrawiam.
0
Magicznie to Terry poleciał w kulki trzymając Valdesa przy golu na 4:2 dla Chelsea. Tak... to było magiczne.. aż z papci wyskoczyłem. :)
0
Nienawidzę go i od razu napiszę - nie interesuje mnie, jaki jest prywatnie, czy dla swojej żony. To nie ma znaczenia. Kreuje się na szumowinę, to tak go odbieram i oceniam to, co pokazuje kibicom. Jakim to trzeba być mentalnym śmieciem, aby nie doceniać kolegów po fachu, Guardioli, jego piłkarzy, tak bezczelnie usiłując umniejszać ich zasługi? W ogóle to kim jest ten cały mourinho? Kim on jest, aby podważać kompetencje Guardioli, to, że puchary wygrali tylko ciężką pracą? Nie mogę pojąć, jakim trzeba być debilem, żeby wmawiać takie herezje całemu światu, a już do kibiców Realu naprawdę brak mi słów, oczywiście tych, którzy w to wierzę. On ma pamięć krótką, bardzo krótką, skoro nie pamięta, ile punktów w tym sezonie "pomogli" im zdobyć sędziowie, nie pamięta dwumeczu z 2010 roku, nie pamięta swojego dwumeczu z 2004 z Man Utd, gdy trenował Porto. Splunąć pod nogi to mało.
0
duch toma joad
Jak Messiemu nie idzie, to Barcie nie idzie, bo gra Barcy jest na nim oparta, dlaczego? Bo Messi jest. Pep daje mu jak najwięcej miejsca, zadań, bo... no chyba nie muszę pisać dlaczego?:) Tak wielkie zespoły nie są i nigdy nie będą zależne od jednego gracza. Podam tu przykład polskiej reprezentacji w siatkę... po mistrzostwach europy wszyscy gadali bzdury, że bez Kurka nie da rady. Polacy jadą na Puchar Świata i bez Kurka na boisku ogrywają Kubę 3:0, Argentynę i Serbię po 3:1. Dało się zagrać inaczej? Dało. Nie będzie Messiego, to zagrają inaczej i zwycięstwa będą. Spokojnie, jestem tego pewny. Mimo wszystko obyśmy nie musieli się przekonywać.
Co do tych skrzydeł Alexisa wybijają kontuzje, ale w ważnych meczach jeszcze nie zawiódł. Pedro dochodzi do formy, Tello zawsze robi różnicę na skrzydle, Cuenca też raczej jak gra, to gra dobrze i jest zagrożeniem. Pozostaje Fabregas, Adriano, gra trójką obrońców... też raczej nie martwiłbym się o skrzydła. Jak coś to o obrońców bo nie daj Bóg, aby na środku grali Sergio z Mascherano.
Pozdrawiam.
0
duch toma joad
Bayern nie ma szans z Realem? Nie przesadzajmy... szanse są zawsze.:) Bayern ma dobrych, a wręcz bardzo dobrych piłkarzy, solidną defensywę, a skrzydłowych znakomitych. Real w półfinale czeka cięższy bój, niż Barcelonę.
Co do tych bramek... zauważ, że Messi tyle strzela, bo gra na środku, kreuje grę, ale też wiele piłek ma wypracowanych. Ja bym się nie martwił o grę Barcelony bez Messiego, choć oczywiście lepiej mieć najlepszego piłkarza świata, niż go nie mieć. Co do tych skrzydłowych... czy Cuenca, PedrO, Tello, Afellay, Sanchez to jest brak skrzydłowych? Nie sądzę. Będzie dobrze.
0
barcafan2001
Moim zdaniem Bingoo się machnął palcem na klawiaturze. Nie wiem, czy 1:1 pasuje do "biorę w ciemno".
Z jednej strony masz rację, że Milanu chyba tak łatwo się nie ogrywa, skoro takie wyniki z nimi były, ale... Arsenal ich rozniósł u siebie. Milan w żadnym z tych meczów nie grał jak równy z równym, no ewentualnie ten mecz 2:3 na San Siro. Zobacz też, co Barca robiła z przeciwnikami na Camp Nou, czy to w tym sezonie, czy w poprzednich. Pierwsze 2 przykłady z brzegu, Bilbao - 0 strzałów, Arsenal - 0 strzałów. Jeśli jutro Barca wskoczy na obroty, to będą lali i patrzyli, czy równo puchnie... tylko tutaj pojawia się druga strona, mianowicie, co jeśli któryś z piłkarzy Milanu zrobi taką akcję, jak Pato w pierwszym meczu w grupie? Albo jeśli Sergio uderzy swojaka? Statystyki dla Milanu są chyba bezlitosne, ale one opisują tylko przeszłość. Zobaczymy. Ja nie mam pojęcia, naprawdę nie mam pojęcia, jak obstawić. Dawno się nie bałem tak żadnego meczu, jak tego jutrzejszego.
Pozdrawiam.
0
marco_polo
Skończmy już tą rozmowę. Do niczego nie doprowadzi. Uważam, że tak ogromne talenty nie zmarnują nigdzie. Jest potwornie wielu sportowców, którzy wychowywali się w biedzie, nie mieli co jeść i porobili karierę, więc nie sądzę, aby na to były duże szanse.
Czy ze mną jest coś nie tak? Ano pewnie. Mówię to co myślę, szczerze, bez owijania w bawełnę, nazywam rzeczy po imieniu. Zdecydowanie nie pasuję do społeczeństwa. :) Pomijając to, że ludzie nie myślą i zamiast skoncentrować się na moich czy kogoś innego słowach to idą na łatwiznę i próbują załatwić sprawę jakimś tandetnym tekstem. Gdybym napisał z 17 razy "xD" to mógłbyś zapytać, ale tak? Po prostu lubię tą liczbę, dodatkowo przez całe życie się mnie "trzyma", a poza tym nie pomyślałem, że sam nick "constantine" czy wcześniej "kelevra" byłby wolny. :)
0
whatis
No tak... ty napisałeś "chłopku". Ale mniejsza z tym. Przeprosiny przyjęte... zdarza się. Co do tego poświęcenia Bilbao... na żądaniach tylko by się skończyło, to zależało od Barcelony, więc chyba nie mieli za dużo do gadania, ale jeśli się mylę, to chętnie wysłucham.
Co do tego, że chamstwo trzeba leczyć często tym samym, to się zgodzę, ale słowa Barosa1990 chyba nie były obraźliwe. Może dla Ronaldo, może dla Mili, kwestia dyskusyjna, zależna pod preferencji. Czy naprawdę taka, żebyś reagował tak "agresywnie"?:) Chyba nie, zresztą skończmy już ten temat...
0
marco_polo
Nie, liczba w moim nicku to iloraz inteligencji takich zawodników, jak ty, którzy wiecznie się czepiają tej liczby.
Napisałeś, że jest wielu lepszych kierowców od Kubicy? Tak? Rozumiem, że nie jeżdżą w F1, bo im się nie chce i wolą zapieprzać na budowach, albo siedzieć na kasie? No tak... to samo się tyczy Messiego. Jesteś niepoważny sugerując, że ludzie z takim talentem nie grają w piłkę. Każdy chyba ma przez paręnaście lat chociażby lekcje w-f-u i z takim talentem chcąc, czy nie muszą się wybić i muszą to polubić. Nie ma dwóch zdań. Tacy ludzie nie znikają w tłumie.
Co do przychylności tej wypowiedzi... oczywiście, że jest przychylna dla Messiego. Jeśli Ty masz wrodzony geniusz, a ja "tylko" wielki talent, to choćbym się za przeproszeniem zesrał na treningach nigdy Ci nie dorównam... oczywiście pomijając skrajne przypadki marnotrawienia swojego "daru", a porównanie z pieniędzmi jest nietrafione. Messi też zaczynał od zera. To jest jak z inteligencją. Zaczynamy od zera, ja jestem inteligentniejszy, to skończę na 100, a ty na 95. :) Oczywiście to tak bardzo obrazowo w dużym uproszczeniu, ale wydaje mi się to bardzo klarowne. Messi ma odpuścić, bo dostał większy talent? No raczej nie.
0
whatis
O proszę... jednak dało się przeczytać mój nick i go nawet bezbłędnie przepisać.:)
Owszem, miałaby w miarę wystarczająco dużo czasu, ale o tą jedną noc mniej. Taki jest terminarz, po co sobie rzucać kłody pod nogi? Świat piłki nie należy do dżentelmenów i w drugą stronę nikt by się dla Barcy nie "poświęcił".
Ja tak Ronaldo nie nazwałem nigdy. Kiedyś go nie lubiłem, ostatnio to się zmienia, bo jego zachowanie się zmienia, a jego umiejętności doceniałem zawsze. W tej chwili jest wzorem dla pozostałych piłkarzy Realu.
0
chłopku
No i po co odpowiadałeś? Tak samo ktoś teraz Ci odpowiedział, więc jaki problem? Ależ oczywiście, że jesteś hipokrytą, pokazałeś to już pod innym newsem sugerując, że Barca mogła dać odpocząć Bilbao i zagrać w niedzielę. Ciekawe czy ty zabrałbyś sobie noc odpoczynku przed tak ważnym meczem? No chyba nie.... hipokryto :)
Ja nim jestem? Haha... no tak. Podstawówka... "ja nie. ty sam". Perfekcyjnie...
0
whatis
Rozumiem, że ty chodzisz za Ronaldo i notujesz, z którą to już śpi?
"Poza tym wydawało mi się, że rozmawia się tu o piłce nożnej a nie o preferencjach seksualnych." Sam napisałeś wcześniej w odniesieniu do wyglądu Ronaldo, a teraz się wymądrzasz, o czym się tu pisze, a o czym nie hipokryto.
0
marco polo
"cała reszta też jest wyuczona, umiejetnosci prowadzenia pilki, strzalu, czy celnego podania nie wyssal z mlekiem matki" to się uśmiałem... rozumiem, że każdy może się wyuczyć kopać jak Leo i jeździć jak Kubica?:) Nieźle, nieźle, a to stwierdzenie, że ta wypowiedź nie jest przychylna Messiemu, to żart czy jak? Chyba daty Ci się pomyliły, albo ładnie żeś się czegoś nawdychał... ta wypowiedź jest przychylna dla obu tych zawodników, ale wyraźnie mówi, kto jest lepszym zawodnikiem. Messi to urodzony geniusz, ma coś, czego nie Ronaldo się nie nauczy nigdy. Zagrywa seryjnie piłki, których nie zagrywa Cristiano. Żebyśmy się zrozumieli... Ronaldo to wielki gracz, ostatnio nawet swoim zachowaniem na boisku mi się podoba, ostatnio go nawet broniłem na forum, ale stawiać go na równi, czy nawet wyżej od Argentyńczyka to nieporozumienie.
Co do Ibry, to brawo. Kolejna dobra wypowiedź. Nie zna hymnu? Może i to wstyd, ale z drugiej strony też charakter "mam wszystko w dupie, nikt mi do szczęścia niepotrzebny", a za to, że nie boi się o tym mówić głośno szacunek.
0
Jeśli Bojan na tle rezerw się absolutnie nie wyróżniał, a był nawet w cieniu, to jakim cudem nagle zacznie strzelać regularnie bramki? Moim zdaniem decyzje Pepa akurat w sprawie Bojana były logiczne, a tak jak wspomniałem zachowania Bojana po transferze, użalanie się dla mnie było szokiem. Toure, nr 1 na swojej pozycji (wtedy, jak jest teraz? Nie wiem.) usiadł na ławę kosztem młodszego, słabszego zawodnika i siedział, siedział i siedział i ani słowa po odejściu. Dopiero 2, czy 3 lata potem coś tam wspomniał, że czuł się nie fair, ale trudno, to była jego decyzja, a Krkic z pretensjami. Nie rozumiem. Czy Pep miał mu dawać grać, bo za Rijkaarda Bojan błysnął? Chyba nie... Pedro się wybił, Thiago, Fontas, powoli Tello... Cuenca też, choć na niego już postawił od początku mocniej Pep. Ciężko mi znaleźć jakieś argumenty przemawiające za Bojanem...
Pozdrawiam.
0
Buzinga
Kurcze... jak uwalę jutro kolokwium, to będzie Twoja wina! :)
Wracając do tematu...
Jeśli chodzi o Sergio, to Pep po prostu w niego wierzył. Bez chwili zwątpienia. Czy wierzył w Bojana? Nie wiem, ale to nie jest ważne, bo to Sergio przeszedł nietypową drogę od zaplecza Barcy do topowego zawodnika na świecie, a nie Bojan, który tak jak pisałem wcześniej nie był traktowany ani gorzej, ani lepiej niż 99% młodych piłkarzy. To co Mister myślał w głębi duszy też nie ma znaczenia. Ważne, to jak się zachowywał. A jak się zachowywał? Ano zawsze, głośno i wyraźnie wyrażał pozytywną opinię o Bojanie i dawał mu minuty. Nie dużo, ale więcej niż chociażby Jeffrenowi, który chyba zostawiał po sobie lepsze wrażenie na boisku, czyż nie? To, że Guardiola podjął dobrą decyzję pokazał czas. Dlaczego ją podjął? Pewnie dlatego, dlaczego sprowadził Czyghrynskiego... przeczucie, może podparte pewnymi obserwacjami, może nie tak naprawdę nigdy się do końca tego nie dowiemy. Jak dla mnie to on nie mógł dostawać więcej szans, jeśli był Ibra, który też miał ciągle pod górkę... złamana ręka, potem 2 czy 3 kontuzje, ciągle coś i komu dasz minuty na ogranie? Genialnemu piłkarzowi, który może w pojedynkę rozstrzygnąć mecz, czy młokosowi, który ostatnimi czasy raczej gasł z miesiąca na miesiąc? Wybór chyba znowu jest oczywisty. To samo w sprawie Villi. Możesz ściągnąć topową dziewiątkę świata, albo postawić znowu na młodego piłkarza, z którego Bóg jeden wie, czy coś będzie. Co robisz? Znowu wybór jest prosty. To jest złożona sprawa, trudna, nikt nikogo chyba nie przekona, bo to jest niemożliwe. Dla mnie 4 dobre mecze w sezonie to mało. Przecież gdy wcześniej dostawał po 90 minut, to grę i tak ciągnął Afellay, Jeffren, Roberto, nie wspominając nawet o Thiago.
0
flaczek
No widzisz... ja pamiętam. :)
Muszę spadać panowie, jak coś to może odpiszę później, za parę godzin.
Trzymajcie się.
0
"Pep mógł mówić różne rzeczy, wcale nie musiały być one zgodne z prawdą." Jeżeli Pep mówił przed całym światem,że wierzy w Bojana, to znaczy, że jemu również to okazywał. Robiłby z siebie idiotę, gdyby na konferencjach mówił jedno, na treningach robił drugie, a przecież inni piłkarze, doświadczeni też nie są ślepi, a to co myślał w głębi duszy, to inna sprawa. Dawał mu grać, moim zdaniem i tak więcej, niż zasługiwał... przeszłość nie ma znaczenia. Ktoś nie może grać, dlatego, że 3 lata temu był genialnym nastolatkiem.
Musiałem podzielić. Wybacz, że takie długie.
Pozdrawiam.
0
Buzinga
Nie chciałem na niego naskakiwać, choć faktycznie nie przepadam za nim przez te jego gadki po odejściu. Może tak wyszło, ale głównie chodziło mi o to, jak absurdalnym było/jest mówienie, że Bojan był/jest lepszy od Zlatana. Pamiętam dobrze teksty typu "Bojan wywalił Ibrę z Barcy/składu". Jak ślepym trzeba być, aby tak mówić? Ibra wywalił się sam.
Co do tego Bojana... tak jak pisałem. Jeżeli on wchodzi na 20 minut i nie robi przez ten czas nic, to logiczne, że w następnym meczu dostanie 15 minut. Ponadto nikt z nas nie mógł oglądać treningów. Mnie raziło "zaangażowanie" Bojana. Tak jak pisałem niżej, inni piłkarze mający kilkadziesiąt minut byli agresywniejsi na boisku niż on. Przynajmniej tak pamiętam te mecze. Zobacz, że Pedro na początku też dostawał ogony, ale z czasem grał coraz więcej, można? Można... a doświadczeniem Bojan bił go na głowę, a wiek nie miał żadnego znaczenia. Żadnego. Oczywiście, że rytmu się nie złapie, co pokazuje chociażby przypadek Pique, ale też trzeba sobie zapracować, aby grać regularnie, nie ma nic za darmo. Każdy bez wyjątku piłkarz wchodzi do poważnego grania w dokładnie ten sam sposób, nie kojarzę, aby ktoś z marszu dostał pierwszy skład w poważnym klubie.
Czy irytowało mnie wystawianie Szweda... hmm... dziwna sytuacja. Jak płacisz ponad 70 mln euro za zawodnika, to chyba nie wypada go po paru występach sadzać na ławie, drugą sprawą jest to, że taki piłkarz może w każdej chwili odpalić. Nie wiem... ciężka sprawa.
0
Pyrzo
Lenistwo, a umiejętności? Gubisz się. :) Zawsze podważałeś jego umiejętności, a nie zaangażowanie, a teraz nagle Ci się odmieniło, bo? Bo we Włoszech Bojan znowu jest nokautowany przez Szweda? Ibra nie znalazł wspólnego języka z Misterem i tyle. Tak nawiasem to też bym się wkurzał, gdyby ktoś mi wybierał samochód, jakim mam jeździć, choć oczywiście nie bronię Zlatana akurat w tym aspekcie. Nie można się zachowywać, tak jak on to opisał w swojej biografii.
0
sprytny_kryzys
To prawda, Bojan jest dużo młodszy, ale musimy analizować faktyczny stan rzeczy, a prawda jest okrutna... oczywiście dla Bojana. Nie przeczę, że lekko mu nie było, ogólnie masz rację, ale mi chodzi głównie o to, jakie komentarze tutaj padały. Bojan jest zbyt mały, aby go porównywać ze Szwedem, a co dopiero wypisywać herezje, że jest lepszy. Przecież kiedyś jak przejrzałem komentarze o Ibrze, to aż konto założyłem....
0
flaczek
Pierwsze 3 bardzo dobrze? Chyba mnie coś ominęło. Jeśli chodzi o Jeffrena, to jeśli był zdrowy, dostawał minuty, to na ogól wyglądał przyzwoicie. Przede wszystkim był aktywny, pracował, czego nie robił Bojan. Oczywiście, nie zawsze grał lepiej, ale nawet jak grał lepiej i to nie jeden mecz, tylko załóżmy 3 razy z rzędu to w czwartym meczu i tak pierwszy wchodził Bojan. To było niesprawiedliwe, a Jeffren po odejściu ani słowa nie powiedział, a Bojan fochy. Śmieszne.
0
Pyrzo
Co z tego, że był tylko jeden sezon w Barcelonie?Jak ma się charakter do umiejętności? Od stycznia Ibra gasł, to prawda, ale wyłącznie dlatego, że nie przepracował okresu przygotowawczego. Grasz w piłkę, to pewnie wiesz, że w wakacje się pracuje, aby mieć jeszcze baterie w marcu, więc nie rozumiem czemu za każdym razem o tym mówisz? Czy Ty dalej uważasz Bojana za lepszego zawodnika? 5 bramek w 30 meczach.... Ibra: 23 bramki w 22 meczach + asysty. Jest tutaj o czym rozmawiać? Ktoś nie zarabia takich pieniędzy i nie tuła się po topowych klubach przypadkiem, a charakter to inna sprawa, :)
"Tak, tak, madry sprzed komputera :)" wiadomo, że tak sobie palnąłem. Chociaż pamiętając ostatni sezon Bojana, to nie wiem, czy gdybym grając w piłkę był gorszy. :) oczywiście żartuję...
0
Pyrzo
Pamiętam sezon z Ibrą. Mówisz o tym,w którym Szwed strzelił 22-24 bramki i dołożył 12-13 asyst, a Bojan łącznie zamknął się w piątce? O ten Ci chodziło?
Jeffren... prawie w każdym meczu, w którym grał, a wiecznie był wybijany z rytmu przez kontuzje. Za to jak wchodził to zapieprzał za dwóch, grał odważnie, nie bał się dryblingów, uderzał, a za Bojana to i ja mógłbym wejść i parę piłek do najbliższego odegrać. :)