blazeq
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
48 obserwujących
4 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@KluivertFCB A czy ja coś takiego napisałem? Po prostu AS plecie trzy po trzy bez wiedzy, jak to działa. Więcej - zwlekanie z podpisaniem kontraktu z Roberto wskazuje na to, że może nie będą chcieli podpisać z nim kontraktu, bo nawet obniżony utrudni podpisanie kolejnych zawodników w nowym okresie rozliczeniowym. Na pewno jednak nie byłoby problemem teraz. Teraz mogą sobie ten kontrakt przedłużyć bez problemu.
0
@Maker0 Wszystko, co napisałeś miałoby sens, gdyby faktycznie Klub potrafił zrobić dobry biznes na Barca Studios czy BLM. A idzie im to mocno średnio. Sprzedaż części udziałów fachowcom może nawet w dłuższej perspektywie przynieść korzyści. Ja jestem zwolennikiem sprzedaży mniejszościowych udziałów w większości przypadków, ponieważ Barcelona odkąd pamiętam była zarządzana źle lub bardzo źle i tutaj wiele się nie zmieni. Laporta ma tę przewagę nad konkurentami, że rozumie wszystkie ograniczenia. Niestety jest częścią tego środowiska, które zawsze w pierwszej kolejności myślało o swoich interesach, stąd nepotyzm i wszechobecny brak profesjonalizmu.
Świadomość, że ci sami ludzie mieliby odpowiadać za przyszłość Barca Studios czy BLM w 100% mnie przeraża. Zdecydowanie wolałbym sprzedać 49% udziałów i liczyć, że zewnętrzne ciśnienie na wynik finansowy zdziała cuda.
0
AS jak zwykle w formie. Nie ma możliwości, by przedłużenie kontraktu z Roberto na gorszych warunkach nie było możliwe. Każda redukcja wydatków na wynagrodzenia jest możliwa do realizacji. Ponadto sam problem tzw. dźwigni finansowych jest pochodną nowych zasad wprowadzonych przez LaLigę, zgodnie z którymi przychody pochodzące ze źródeł niestandaryzowanych w ramach budżetowania musi zostać zatwierdzony przez samą LaLigę i to ona określi, czy wpływa jakkolwiek na limit wynagrodzeń. W efekcie Tebebas trzyma Laportę wiadomo za co i wskazuje palcem Art. 100 BIS, który został stworzony pod CVC i do CVC w zasadzie się odnosi. Inaczej niż szantażem tego się nie da nazwać.
0
@RosjaninBut Przecież tutaj chodzi o gospodarkę przede wszystkim i politykę. UE, zwłaszcza Francja i Niemcy mają i będą mieć bliskie relacje z Rosją. Z kolei GB chce troszkę zwiększyć swoje wpływy, wykorzystując obecne rozluźnienie w strukturach UE. Czy to ma sens? Gospodarczo długofalowo raczej nie ma racji bytu, bo Europa musi być zjednoczona jako całość. Niemniej może da to trochę do myślenia Niemcom.
0
@ArcziArtt O czym Ty piszesz? Strzeliło kolano i było po zawodniku. Duży talent, ale Barcelonie dał mniej niż Pedro. Suarez i Eto’o na pewno pod względem całej kariery za mojego kibicowania, a czystym talentem to Ronaldo. Kluivert patrząc na sam potencjał, talent - pewnie w trójce ze Zlatanem i Ronaldo właśnie, ale raczej na trzecim miejscu nawet pod tym względem.
0
@lucca87 To nie do końca prawda, bo są pojęcia kosztu składu rejestrowanego i nierejestrowanego oraz wymogi dotyczące proporcji jednego i drugiego. Więc i tutaj są ograniczenia - skład rejestrowany musi stanowić określony procent całkowitych kosztów na wynagrodzenia i amortyzację.
Co do tematu samego wyliczania limitu... pfff... to jest tak złożone, że do końca nawet trudno oszacować, jaki jest ten limit. Choćby z tego względu, że limit na sezon T jest opracowywany na podstawie wstępnego projektu budżetu i wstępnej analizy (za pół sezonu) i przewidywań (za drugie pół sezonu) wyników finansowych w sezonie T-1. A my tych danych od nikogo nie dostaniemy - nie są jawne. Znamy je dopiero na etapie oficjalnego sprawozdanie posezonowego, a to może być zbieżne z tym wstępnym, ale nie musi. W ostatnim sezonie był audyt - z założenia nie było. W efekcie grudniowa aktualizacja (naturalne po audycie) zamieniła 97 mln na -144 mln.
Dalej nie będę drążył, bo to jest bardzo zagmatwane. Spróbuję wyjaśnić w podcaście. Natomiast mogę tylko odpowiedzieć, że przy obliczaniu limitu bierze dość specyficznie określone i limitowane przychody oraz określone kategorie kosztów (nie wszystkie). Jeżeli budżet z minionego sezonu nie został zrealizowany, to praktycznie zawsze jest gruba aktualizacja w grudniu. I jest szereg możliwości zwiększenia limitu przez procedury specjalne.
0
@tbas Ale przecież przychodem może być tez sprzedaż części Barca Studios, BLM czy inny przychód. Dlatego mówi o dźwigniach.
2
@tbas Przecież Laporta nie powiedział, ze nie będzie transferów, ale ze nic nie mogą zrobić z limitem na przyszły sezon. A to przecież nie wyklucza transferów.
8
Ten sam Tebas w artykule 100 bis, parafrazując odrobinę prawniczy język:
„Wyjątkowo kluby mogą rejestrować zawodników poprzez operację strategiczną zatwierdzoną przez Walne Zgromadzenie LaLigi i pochodzące z niej finansowanie”.
Dziękuję za uwagę.
0
@martin3131 No nie. Bo wciąż z 600 baniek ponadbudżetowych przychodów, 150 mln można przeznaczyć na wynagrodzenia i amortyzację transferów. A zakup Lewandowskiego to np. przy 45 mln transferu i 3-letnim kontrakcie wysokości 20 mln brutto (zawyżam pewnie) - roczny koszt łączony w postaci 35 mln euro. Wciąż daleko do tych 150 mln.
12
@macio_944 Pewnie, że dobrze by było, ale to nie jest takie łatwe i co chwila LaLiga mi robi pod górkę, bo zmienia zasady gry. Ostatnia wersja jest z 27 kwietnia i nad nią pracuję. Mam nadzieję, że w czerwcu nie będzie kolejnej. Przy czym trudno będzie przedstawić te zasady jednocześnie szczegółowo i w przystępnej formie, bo są bardzo złożone. To jest ponad 100 stron i ponad 100 artykułów. Łatwiej by mi było o tym po prostu mówić, ale i to nie oznacza, że każdy złapałby dokładnie, o co chodzi. Trudno jest przekazać takie informacje w przejrzystej formie.
18
@Maxter z FCB Po audycie był ze stratą, oczywiście. Ale budżet przygotowany na sezon 20/21 był przedstawiany w sytuacji, w której Barca miała za sobą zakończony stratą sezon 19/20 i zyskiem 18/19. A to wystarczało. Tymczasem przed sezonem 21/22 na minusie były sezony 20/21 i 19/20, a teraz przed sezonem 22/23 na minusie będzie przynajmniej sezon 20/21. Barca musi zatem jedną z dźwigni zastosować jeszcze w tym sezonie, by 21/22 nie skończył się na minusie. A jak to zrobi, to musi też liczyć się z tym, że nie uda się jej zbudować limitu na 22/23, bo te przychody nie wpłyną znacząco na limit. To jest trochę zagmatwane.
Dodatkowo jeszcze jest warunek związany z długiem netto. Nie powinien on przekraczać 100% przychodów wg kryteriów LaLigi. I tam są limity, ile można mieć przychodu z danego źródła dodatkowo. Kolejne utrudnienie. Barca po sezonie 20/21 przekroczyła 100%, więc i ten warunek nie był spełniony.
Ponadto wynagrodzenia pracowników nie mogą stanowić więcej niż 70% odpowiednio podliczonych przychodów. W 20/21 już było blisko - 60% wychodziło. Teraz raczej akurat z tym wskaźnikiem nie powinno być problemów. Ale kontrakty progresywne to jest problem.
32
Tutaj nie chodzi tylko o limit wynagrodzeń. Jest wiele kryteriów finansowego Fair Play. Między innymi fakt, że Barcelona zakończyła ze stratą dwa ostatnie sezonu wiąże ręce, bo jest szereg warunków, wśród których między innymi wyniki finansowe z minionych sezonów są brane pod uwagę. Dzięki temu, że w sezonie 20/21 Barcelona miała pozytywną „historię” budżetową, mogła funkcjonować z przekroczonym limitem wynagrodzeń. Dopuszcza to LaLiga. Obecnie nie ma o tym mowy, bo tak sezon 19/20, jak i 20/21 były zakończone ze stratą, podczas gdy przed sezonie 20/21 tylko jeden z minionych sezonów był ze stratą i to wystarczało.
W związku z tym ładowanie przychodów w kolejny sezon np. na poziomie 600 mln teoretycznie mogłoby odbudować limit wynagrodzeń, ale nadal byłyby ograniczenia wynikające z nie spełnienia wspomnianych wyżej kryteriów. To z kolei prowadzi do konkluzji, że Klub musi tak wspomniane dźwignie finansowe sobie rozłożyć, aby pokrywały się one księgowo z planowanymi transferami. Czyli ponieważ Klub potrzebuje zrobić w tym roku budżet z zyskiem lub na zero minimum, to musi też zaplanować jeden transfer za 1/4 z kwoty dosypanej do budżetu. Następne w lipcu czy sierpniu zrobić to samo. To jedyne rozwiązanie.
Cały dokument LaLigi zresztą się bardzo dynamicznie zmienia. Na przykład ostatnie korekty datowane są na 27 kwietnia 2022. I są dość istotne. Nawet mogłyby być korzystne dla Barcelony, zwłaszcza Art. 100 bis. No ale trzeba jeszcze mieć pewną przychylność Pana Tebasa, bo tam jest mowa o transakcjach, których finansowanie jest uzgodnione i zatwierdzone z LaLigą. Także ten.... CVC.
2
@KrwawiaceoczyVEB Nie ma wyboru. Klub ma opcje przedłużenia kontraktu jednostronną. Jutgla może albo teraz zgodzić się i odejść za mniej, ułatwiając Barcelonie sytuację poprzez możliwe zaksięgowanie transferu w sezonie 21/22, albo przedłużą kontrakt i zostanie sprzedany za może trochę wyższą kwotę. Przy czym należy pamiętać, że to przedłużenie jest też tylko o rok chyba. Zatem nadal cena będzie zaniżona.
0
@Gall Oczywiście, że było to możliwe, patrząc na sytuację w listopadzie, czy nawet w grudniu. Wystarczy spojrzeć na to, co Barca robi teraz. Sprowadziła Ferrana, Aubameyanga, rozważa Lewandowskiego i Raphinię, a niemal pewne jest przyjście dwóch zawodników za darmo - Kessie i Christensen. Ponadto zapewne będą też transfery wzmacniające boki obrony oraz być może jej środek.
Haaland był możliwy, ale jako jeden z może dwóch gotówkowych transferów w ciągu całego roku. Barca już dokonała jednego bardzo poważnego transferu - zimą. Na pewno dokona kolejnych. Prawda jest taka, że Laporta wraz z Alemanym- bardzo odpowiedzialnie - wybrali wzmocnienie składu na wielu pozycjach, zamiast ładować się w wielką gwiazdę za potężne pieniądze.
Inna sprawa to ograniczenia - na dodatek ciągle zmieniane przez LaLigę. Reguły gry są takie, że Klub musi iść ścieżką bardziej kontrowersyjną. Walka o odbudowanie limitu płac jest bowiem praktycznie niemożliwe w kolejnym roku. A może inaczej - byłaby możliwa, ale skrajnie nieopłacalna.
2
@Azi Konsolidacja zadłużenia to przecież coś zupełnie naturalnego. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Zwłaszcza na takim poziomie. Natomiast nienormalne było utrzymywanie budżetu płac rosnącego z roku na rok bez gwarancji wzrostu przychodów. Barcelona stopniowo obniża koszty wynagrodzeń i amortyzacji nawet pomimo umów przewidujących wzrost płac i odroczonych płatności. Kolejny rok jeszcze będzie trudny, bo trzeba będzie przełożone płatności uregulować, ale Laporta tnie ostro. Transfer Lewandowskiego niczego tutaj nie zmieni, bo wciąż Klub musi oszczędzić lub dodatkowo zarobić 150-200 mln, by sfinansować jego zakup i kontrakt na 3 lata (ok. 10-15 mln amortyzacji + pewnie ok. 18 mln brutto wynagrodzenia). W efekcie sfinansowanie transferu wymaga realnie odłożenia sporej sumy na spłatę zadłużenia między innymi.
Sama procedura ograniczeń wydatków LaLigi jest pod tym względem znakomita. Nie ma za bardzo możliwości, by dało się dalej pogrążać Klub. Natomiast... no jest w nowej wersji artykuł 100 bis, który jakby pozostawia pewną furtkę, pod warunkiem akceptacji przez LaLigę transferu na podstawie przedstawionego źródła finansowania. I tutaj być może kłania się CVC i chęć zyskania przychylności Tebasa.
10
@Azi @Marcelinho99
Zadłużenie to problem Barcelony, jasne. Ale główny problem to struktura zadłużenia. Jeżeli w perspektywie roku musisz spłacić większą kwotę zobowiązań, niż planujesz pozyskać przychodu, to pojawia się problem z płynnością. Dlatego Laporta zaciągając kredyt, zmienił strukturę zadłużenia. W normalnych warunkach firma w takiej sytuacji nie mogłaby liczyć na takie rozwiązanie. Ale Barca jest warta ponad 4.5 miliarda dolarów - najwięcej na świecie. Jej dług netto jest wysoki - 680 mln euro. Jednak trzeba pamiętać, że są kluby z wyższym długiem netto i zdecydowanie mniejszymi przychodami. Stąd pomimo potężnych problemów z płynnością finansową i pomimo ujemnego kapitału obrotowego (stale sytuacja jest poprawiana - w lipcu 2021 było to ponad 600 mln, później mowa była o 500 mln, teraz jest to 450 mln na minusie) - Barcelona ma potężne możliwości i może normalnie funkcjonować. Wystarczy, by dług dało się obsłużyć, a zadłużenie stopniowo redukować, dążąc przy tym do odbudowania dodatniego kapitału obrotowego.
Nie można też zapominać, że realizacja projektu sportowego to też inwestycja, która ma przynieść również zwrot czysto finansowy. A Barca w obecnej sytuacji i tak zgodnie z regułami narzuconymi przez LaLigę wydaje i będzie wydawać tylko część z funduszy pozyskanych ze sprzedaży zawodników oraz innych transakcji nie ujętych w danym budżecie.
1
@Cichodeyka @juliacicha czekamy w takim razie
1
@Emhyr Z CVC nie wszystko byłoby przychodem. To jest właśnie ten problem. Natomiast przychód ok. 400 mln z BLM i Barca Studios faktycznie rozwiązałby problem - zakopał cały deficyt. Warunek jest tylko jeden - trzeba by przynajmniej jedną z umów zaksięgować do 30 czerwca. To ważne, bo pozwoliłoby zredukować dług przechodzący na kolejny rok.
Mało kto o tym mówi, ale problemem jest nie tylko sam limit. Dokument dotyczący zasad sporządzana budżetu i kontroli finansów LaLigi obejmuje jeszcze kilka innych ważnych sprawdzeń. Np. relacja długu netto do określonej grupy przychodów. W ostatnim sezonie Barcelona przekroczyła 100%. Ponadto miniony sezon był drugim z rzędu ze stratą, a w analizie zawsze brane są planowany budżet wraz z dwoma ostatnimi. Zatem Barca miała przed trwającym sezonie sytuację, że zarówno sezon T-1, jak i T-2 były zamknięte ze stratą, a dodatkowo dług netto przekraczał 100% planowanych na sezon T przychodów.
Tymczasem po tym sezonie dług netto może wzrosnąć. Dlatego tak ważne jest uzyskanie bardzo wysokich przychodów w kończącym się sezonie i zakontraktowanie części zawodników jeszcze w tym okresie rozliczeniowym metodą 1/4. A w kolejnym dołożyć znów coś ekstra (np. Barca Studios teraz, a BLM w kolejnym sezonie). Wtedy możliwe jest uzyskanie dodatniego kapitału własnego oraz dodatniego limitu wynagrodzeń.
Niejasne jest tylko, czy będzie można korekty wprowadzić już w lipcu, czy dopiero w grudniu.
1
@Emhyr To nie takie proste. 27 kwietnia opublikowali dokładny dokument, jeszcze go nie przeanalizowałem dokładnie, to jest mimo wszystko grubo ponad 100 stron z załącznikami. Natomiast jeśli dobrze rozumiem, to ta 1/3 dotyczy sytuacji, gdy oszczędności wynikają z przedłużenia kontraktu lub sprzedaży/rozwiązania kontraktu piłkarza, który odpowiadał za 5% wynagrodzeń w budżecie.
W 2022 roku wiele się zmieniło. Pół roku temu dawałem spore szanse, naprawdę duże, że Barcelona wykaraska się już w kolejnym sezonie z problemów z limitem, ale tam jest jeszcze kilka dodatkowych zapisów i pomniejszych zmian, które nie tyle to utrudniają, co czynią... hmmm... mało opłacalnym. Zbyt dużym wysiłkiem trzeba by wyjść z przekroczenia budżetu płacowego w kolejnym sezonie. Z kolei planowane ruchy mogą umożliwić zakontraktowanie kilku zawodników regułą 1/4. Jednocześnie Zarząd wykonałby rozsądny i spory krok w kierunku zbilansowanego budżetu płac w sezonie 2023/24.
8
@Sau_Ron Ale bardziej na lewo, to już obecnie chyba tylko Razem?
W takim razie odpowiadam: wygra PiS.
1
@Gaz A gdzie napisałem, że powinien dostać podwyżkę czy nowy kontrakt? Po prostu określiłem, skąd się ten płacz bierze. Z rozgoryczenia. Dembele w obecnej formie ma prawo oczekiwać dobrego wynagrodzenia, a Barcelona, mając w pamięci pełne 5 lat kontraktu, nie ma prawa dać mu podwyżki czy nawet utrzymać obecnego wynagrodzenia.
5
@Gaz Ale co w tym dziwnego? Mbappe przez 5 lat dał PSG bardzo dużo, spłacił się w zupełności, wyniósł Klub do elity. Grali w finale LM. Ciężko pracował przez te wszystkie lata.
Dembele - przez 4 lata ciągłe urazy, jakieś afery ze spóźnieniami i niesportowym trybem życia. I w ostatnim półroczu kontraktu nagle zaczyna grać tak, jak przystało na topowego skrzydłowego. Ciężko pracuje, poprawia się, w pół sezonu robi 13 asyst. A na koniec odchodzi za darmo. Zostawia kibica w poczuciu, że Klub zapłacił właściwie dobre 250 mln euro za kontrakt i odstępne łącznie za udane pół roku i ponad 4 lata leczenia urazów mięśniowych. Stąd złość - przez zmarnowanie klubowych funduszy.
0
@Johnson Wyznawca Miltona Friedmana w czystej postaci? Ok. Natomiast nawet jeśli już jesteś takim ortodoksem, to Milton definiował inflację jako wzrost podaży pieniądza nieproporcjonalny do wzrostu produktu krajowego - zatem względny. Czyli wciąż jest to tożsame, z tym, co ja napisałem. Po prostu wg Friedmana reakcja na sytuacje, o których ja wspominam powinna być natychmiastowa i często przeciwna do tego, co robią rządy i banki centralne. Przykładowo reakcją na klęskę suszy nie powinny być dopłaty dla rolników, ponieważ sama klęska wpłynie negatywnie na produkt krajowy, z kolei dopłaty zwiększą podaż pieniądza.
0
@jedrek7000 Ta połowa to wciąż więcej, niż dorobek Frenkiego. Ma też od niego więcej asyst. A rozegrał mniej meczów i minut w karierze.
0
@Kondzix Wszystko jest w raporcie. Jest napisane wyraźnie, że klub zakłada osiągnięcie średniej frekwencji na poziomie 60% w lutym 2022 roku.
0
@Tom_Sta Sprawozdania finansowe Barcelony w języku angielskim masz na stronie internetowej. Wystarczy wpisać „Financial report Barcelona” w Google. Tam jest wszystko. Przychody podzielone na kategorie z wypisanymi założeniami, koszty podzielone na kategorie wg wytycznych LaLigi. Pozostałe do opłacenia kwoty za zawodników, które w większości przypadków są zbieżne z pozostałymi do zamortyzowania kosztami zakupu zawodnika.
0
@Peszko07 Panie, mi wzrosło z 1400 na 3000 zł w tym roku. Co to za liczby. Dotyczą tylko pewnej części przedsiębiorców.
0
@Kondzix Nie z fusów, a z raportów finansowych Klubu. 30 czerwca 2020 pozostało do zamortyzowania dokładnie 64 mln euro. Wtedy przedłużono kontrakt (październik). Zatem jasne jest, że nie może to być 65 mln. Chyba że doszło do zwiększenia wartości zawodnika dla celów księgowych. O tym nie wiemy. Byłoby to dość absurdalne, ale możliwe, dlatego napisałem, że 90%.
Co do strat - tak można to łatwo oszacować. Wiem, co zakładał Laporta w budżecie i ile to powinno przynieść przychodu - LM i frekwencja. Oba warunki nie zostały spełnione i dokładnie wiem o ile. Liczyłem frekwencje w trakcie sezonu i odnosiłem do założeń z budżetu. Laporta chciał wejść na ok. 65% w lutym, a nie udało mu się takiej średniej osiągnąć wcale.
2
@JarekS Może też być tak, że do zbilansowania budżetu brakuje ok. 80-90 mln euro. Sprzedając za 120-130 mln piłkarzy jeszcze w tym okresie rozliczeniowym + oszczędzając jeszcze na ich wynagrodzeniu powiedzmy 30 mln, Klub nie tylko załata dziurę w budżecie, ale zostawi sobie miejsce na transfer(y) na poziomie 30-40 mln euro z wynagrodzeniem ok. 30-40 mln łącznie (wtedy amortyzacja + wynagrodzenie roczne nawet przy trzyletnim kontrakcie (Lewandowski) to ok. 35 mln euro, czyli mniej niż 1/4 oszczędności (ok. 150-160 mln euro). W efekcie Klub upiecze dwie pieczenie na jednym ogniu - zbilansuje budżet oraz sprowadzi ważnego zawodnika/zawodników.
Trzeba jednak pamiętać, że nawet sprzedaż Frenkiego za 90 mln to dochód tylko ok. 45 mln + oszczędność 20 mln na wynagrodzenia. Wciąż potrzeba by na przykład sprzedać Ter Stegna za 30 mln + ponad 10 mln wynagrodzenia (oszczędność). Wtedy mamy już 105 mln euro. Do tego jakieś pomniejsze transakcje byłyby potrzebne. Lub np. przedłużenie kontraktu z Roberto i Dembele (oszczędność na kontraktach).
Natomiast CVC oraz Barca Studios to pewnie już opcje raczej planowane na budżet 2022/23. Z wielu powodów, ale przede wszystkim dlatego, że wtedy będą miały największy i bezpośredni wpływ na limit wynagrodzeń.