blazeq
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
48 obserwujących
4 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Greenalley Tak chyba nie jest. Generalnie pożyczka dla Klubów prawdopodobnie jest tylko z przyczyn księgowych, żeby nie było podwójnego opodatkowania. Generalnie natomiast LaLiga tworząc z CVC wspólnie spółkę, w której samo CVC wykupi 8.2% udziałów za 2 mld euro, nie będzie musiała nic CVC zwracać. Spółka LaLiga Impulso z kolei pożyczy pieniądze klubom. Wiele jednak się mówi o tym, że ta pożyczka tylko formalnie zostanie zwrócona, bo w drugim kierunku do klubów popłynie niewiele niższa kwota. Sumarycznie kluby miałyby wyjść na tym lepiej, niż gdyby całość została przekazana i zaksięgowana później jako przychód.
9
@kkbarca Bo jest finansistą. I Socio. I jeżeli Socio, finansista np. w lipcu 2021 przewiduje limit wynagrodzeń 300-400 mln, gdzie nawet ja - amator - dawałem max 260 mln i byłem pewien procedury 1/4, to jak to inaczej tłumaczyć? Jeżeli ten sam człowiek w maju 2021 w wywiadzie dla 9CampNou mówi, że są szanse na Haalanda, a teraz, choć klub znacząco nie pogorszył swojej sytuacji, odrzuca wszelkie możliwe transfery pomimo przyszłego zastrzyku finansowego, to jak to tłumaczyć? Brzmi, jakby celowo manipulował faktami. Po co? Nie mam pojęcia.
8
Nie przywiązywałbym się jakoś szczególnie do słów tego Pana, choć oczywiście w 80% (przynajmniej) ma rację. W lipcu 2021 roku ten sam fachowiec w mediach snuł wizję, jak to Barcelona może utrzymać Leo Messiego i jak Tebas działa na szkodę Klubu. Pomylił się też z przewidywaniami limitu wynagrodzeń oraz szacowaniem wartości aktywów Barcelony. Może być znakomitym fachowcem, ale z jakiegoś powodu to, co przekazuje do mediów nie zawsze jest zgodne z prawdą. Albo wynika to z jego celowego działania (bardziej prawdopodobne), albo braku zagłębienia się w szczegóły finansowej sytuacji Barcelony (dużo mniej prawdopodobne).
0
@trolownik bo pozwolą. Za 1/4 plus 15% z CVC.
1
@Greenalley Inwestor to nie dobry wujek po spożyciu, co da 100 zł na kino. Wiadomo, jak działa Venture Capital. CVC i LaLiga stworzą spółkę, w której fundusz będzie miał 8.2% udziałów, a LaLiga wnosząca prawa audiowizualne 91.8%. Następnie - przede wszystkim z przyczyn podatkowych - pożyczą pieniądze klubom bez procentu, by one następnie całość zwróciły po 40 latach. Bez odsetek. Samo CVC nie odzyska pieniędzy - to jest inwestycja. Po prostu LaLiga nie może dać pięniędzy klubom ot tak. System podatkowy w Hiszpanii takie wsparcie by strasznie ogołocił. Zresztą mówił o tym Laporta. To byłoby podwójnie opodatkowane.
CVC inwestowało już z sukcesem w Moto GP i w F1. W samym F1 z sukcesem wprowadziło też OTT i możliwe, że w LaLidze doczekamy się również platformy streamingowej, która pozwoli np. wykupić sobie Barcelona Season Pass. To nie jest po prostu kupno praw - to jest inwestycja, która ma zwielokrotnić przychody na przestrzeni 40 lat.
0
@karolek981 To tak nie działa. A szkoda.
Wartość BLM spadła bo kolejny rok był ze stratą. Bardzo dużą.
Paniętajcie, że CVC i Fanatics to inwestorzy a nie dobry wuja.
0
@Peciak Wiem, że to tak brzmi, jednak to nie jest do końca prawda. CVC wchodzi jako inwestor za 2 mld euro. Jeżeli przychody całej LaLigi rocznie to ok. 3-3.5 mld euro, to jest to kwota zbliżona do rynkowych warunków wejścia. 2 mld za 8.2% udziałów w spółce zarządzającej prawami audiowizualnymi podmiotu generującego rocznie 3-3.5 mld euro. To nie jest jakieś za przeproszeniem dymanie. To normalna inwestycja. Po 40 latach LaLiga i w konsekwencji kluby odzyskają swoje udziały - spłacając kwotę bez odsetek.
Czy dało się lepiej - poprzez pożyczkę taką wprost - na pewno było to możliwe. Ale czy na dużo lepszych warunkach? Nie jestem do końca przekonany.
0
@ninja81 Ruud miał być chyba przykładem jednego z napastników, którzy po 30-tce osiągneli swój szczyt. I wpisuje się w tę tezę znakomicie.
1
@MrCental Z pewnością potrafisz lepiej ocenić, co jest lepsze dla jego kariery, niż sam Robert. A co do tego, co może wyjść. Przypominam, że już przy podpisywaniu nowego kontraktu wyszły nieporozumienia. Bardzo możliwe, że kwestie sporne dotyczą również finansów. Bardzo trudno ocenić, o co dokładnie chodzi, ale ewidentnie obie strony od razu zaczęły z grubej rury i nawet na chwilę nie starały się załagodzić sytuacji. A to wiele mówi.
7
@Ironman I wnosi niezłe wolne oraz znakomite rzuty karne.
5
@Tomix_83 Z tych realnie do sprzedania jeszcze przed 30 czerwca? Wg mnie to są Frenkie, Depay, Lenglet i Dest. Każdy z nich znajdzie nabywcę, jeżeli Barca nie będzie twardo negocjować. Natomiast równie dobrze mogą podpisać sprzedaż BLM lub Barca Studios. Jeżeli otrzymaliby 320 mln i ok. 10% mogliby przeznaczyć na transfery jeszcze w tym okresie rozliczeniowym, to zakup Roberta za 40 mln z pensją 18 mln brutto byłby bardzo realny. Tym bardziej, że sama amortyzacja transferu to byłoby tylko 13.4 mln rocznie, co zsumowane z wynagrodzeniem 18 mln brutto dawałoby 31.4 mln euro. O ile wiem, że amortyzację dałoby się jeszcze wpisać w ten okres rozliczeniowy, o tyle nie jestem pewien, czy wynagrodzenie nie obciążyłoby już kolejnego okresu rozliczeniowego. Wiele się wyjaśni, kiedy zobaczymy działania zarządu.
Z amortyzacją też możliwe, że odpisy nie są roczne, a półroczne. Wtedy tylko połowa z 1/3 kwoty transferu przy trzyletnim kontrakcie byłaby do zamortyzowania teraz. Dla Barcy pewnie byłoby lepiej, gdyby cała 1/3. No chyba, że nie uruchomią żadnej z dźwigni.
22
@MrCental Ja z kolei uważam, że jest to zbyt dobrze prowadzony i inteligentny piłkarz, by grać tak grubo bez asa w rękawie. Moim zdaniem to jest miękki szantaż i Bayern wie, co się stanie, jeśli postanowią go zatrzymać. Podejrzewam, że wyjdą na jaw jakieś szczegóły z ostatnich 12 miesięcy, których władze Bayernu nie chciałyby ujawniać.
3
@Tomix_83 Barcelona po prostu musi zasilić budżet jeszcze w tym okresie rozliczeniowym i jednocześnie od razu za 1/4 z dodatkowego przychodu od razu dokonać transferu. A w związku z tym konieczne jest dokonanie jakiejś szybkiej transakcji, a kto wie, czy nie dwóch, by zyskać dodatni bilans (relewantne przychody minus relewantne koszty zgodnie z regulaminem LaLigi). Wtedy byłaby szansa na to, by za rok (w lipcu 2023) próg rentowności został osiągnięty, a to przy spełnieniu warunku mniejszej niż 100% relacji długi netto do przychodu oraz mniejszego niż 70% udziału kosztów wynagrodzeń do przychodu gwarantowałoby spełnienie finansowego fair play LaLigi. Bo to zawsze jest analizowane za 3 minione sezony.
15
@noface Bierz poprawkę na to, że Barcelona ma Gaviego, Nico, Pedriego i przychodzą Kessie i Pablo Torre. Pięciu pomocników, a jest jeszcze Sergio i okazja rynkowa w postaci Solera. Na dodatek mogą być naciski agenta Gaviego, że musi utrzymać swoje minuty, co co będzie trudno, jeśli Frenkie zostanie, a Pedri będzie zdrowy. A obecnie jest najlepszy moment na to, by na De Jongu zarobić.
3
@JarekS Nie miał ich dużo, ale akurat wtedy, kiedy był w gazie, wypadł bodaj od grudnia 2020 do lutego 2021. Kiedy wrócił, jego m miejsce zajął już Marmol i grał wtedy wręcz perfekcyjnie. Potem wrócić do grania było już trudniej.
W Barcelonie - niestety - jest całkiem sporo tzw. amatorszczyzny. Choćby to, jak wygląda wciąż Barca TV i Barca Studios. Kierunek rozwoju BLM też moim zdaniem zupełnie niezgodny z trendami i skupiony za bardzo na sprzedaży stacjonarnej.
To będzie przykra konstatacja, ale tak w Barcelonie było odkąd pamiętam i pewnie tak będzie.
1
@Magicc89PL A przed transferem Ferrana i Aubameyanga nie było nas stać na rejestrację Dantego Alvesa. Co to ma do rzeczy. Klub zdaje sobie sprawę z sytuacji, a i tak transfery będą. Za 1/4 ponadbudżetowych przychodów oraz oszczędności w budżecie płac. Jestem przekonany, że będą transfery za grube miliony, choć pewnie nie większe, niż te pozyskane ze sprzedaży zawodników. Pamiętajcie, że księgowo sprzedaż piłkarzy za 100 mln pozwala na podpisanie kontraktu na 5 lat z piłkarzem kupionym za 50 mln i pensją 15 mln brutto. Cały czas zgodnie z regułą 1/4.
4
@gaucho104 Ale co to ma do rzeczy? Za błędy przy transferach i chore kontrakty Barcelona płaci wysoką cenę. Ale jeśli chodzi akurat o stadion sam w sobie, to ok. 55%, przy czym Klub miał sprzedanych ok. 55k karnetów sezonowych, które nawet jak ktoś nie przyszedł, to za nie zapłacił. W normalnych sezonach jest to nawet 85k karnetów sezonowych, choć takiej frekwencji Barcelona nigdy nie miała. Bilety kosztują średnio 15-20 razy więcej, niż na sekcję kobiecą. A uruchomienie stadionu kosztuje podobne pieniądze. Mi chodzi tylko o ten aspekt. Pełny stadion w przypadku kobiet znaczy tyle, co wizerunkowo. Bo finansowo niewiele.
2
@Pilka_jest_okragla Dokładnie. A najgorszy jest fakt, że on sprowadził Braithwaita za 18 mln wiedząc już wtedy, że przekracza limit wynagrodzeń (w budżecie było 506 mln, a limit bodaj 347 mln). Można powiedzieć, że sfinansował ten durny zakup wymianą Pjanicia na Arthura, która księgowo przyniosła zysk wystarczający, na zamknięcie zakupu Braitha. Problem pojawił się dopiero w kolejnym sezonie i pozostał do dziś.
12
@gaucho104 Finansowo - w żadnym razie. Co roku duże straty. To sekcja, w którą na razie się tylko inwestuje. Pełny stadion, ale bilety za kilka euro. W efekcie zapełnienie stadionu może nawet nie zwracać kosztów jego uruchomienia w dzień meczowy.
2
@Emhyr Wiesz, przychodów 320 mln może być nawet w optymistycznym wariancie 320 mln. Jeśli płatne przez bank (pośrednik) z góry np. za jakieś 10 lat, to kto wie, kto wie.
A Robert to zakup, który księgowo w pierwszym roku nie powinien zjeść więcej, niż 30-35 mln euro. 10-15 mln amortyzacji plus 15-20 mln pensji brutto. W dość pesymistycznym wariancie wyszłoby 35 mln euro rocznie (zakup za 45 mln + 20 mln wynagrodzenia brutto).
2
@Emhyr 50 mln to i tak dużo. Raczej stawiałbym na kwoty rzędu 10%. Niebawem będzie podcast, w którym o tym z @Aveiro sobie rozmawiamy. Nikt nie zainwestuje w BLM setek milionów po to, żeby je w całości przeznaczyć na cele inne, niż rozwój działalności. Także 10% wydaje się realnym procentem. Miejmy nadzieję, że Tebas i LaLiga zaakceptują całość jako przychód, bo jakoś mi się wydaje, że tam jeszcze gdzieś pośredniczył będzie np. Goldman, a wtedy z perspektywy LaLigi może to wyglądać jak pożyczka lub inna forma finansowania, która nie może być w pełni wpisana jako relewantny przychód zgodnie z regulacjami LaLigi. We’ll see.
2
@fart Roberto wg najbardziej prawdopodobnych informacji zarabia 10 mln brutto, czyli 5 mln netto. Czyli plus minus tyle, ile chciał Moriba.
0
@Rust_Cohle Wg mnie jest. Jest to transfer oczywiście ryzykowny, ale w Anglii za byle gracza płaci się dużo. Ferran kosztował podobne pieniądze. a nie uważam, by Raphinia był słabszym zawodnikiem. Sadio Mane to z kolei piłkarz zaraz 31-letni z dwukrotnie wyższym kontraktem oraz mający tylko rok umowy. Nawet jeśli uznamy, że wartość Sadio to 70 mln, w obecnych warunkach powinien kosztować maksymalnie 40 mln, a 30-35 mln może być kwotą bazową. Podobnie przy Raphinhi możliwa jest opcja typu 35-40 mln + zmienne, które wywindują sumę do 45-50 mln.
0
@Rust_Cohle Jego kariera przebiegała jak przebiegała. Wyskok z super sezonem w Portugalii, trochę z problemami pójście w górę do Sportingu z przerwą na Francję i Rennes, a następnie Leeds. Generalnie nigdzie nie grał źle - zawsze swoje robił, ale miał problem ze skoczeniem na najwyższy poziom. Z samej gry wydaje się, że jest na to gotowy.
8
On powinien już grać w pierwszym zespole, ale urazy przystopowały rozwój. Duży talent.
0
@Rust_Cohle Poprzedni sezon Leeds zakończyło na 9. miejscu, ze stratą 7 punktów do pucharów, a Raphinha był najlepszym asystentem i najlepszym piłkarzem drużyny Bielsy w tamtym sezonie. Brazylijczyk zaczął też grać w naszpikowanej dobrymi skrzydłowymi kadrze narodowej, strzelając 3 bramki i notując 2 asysty w 7 meczach. A to daje g/a co 84 minuty w kadrze.
3
@Pawel13sz To się okaże. Ale jeśli przynajmniej takie liczby, jak obecnie w Leeds, to jego bramki i asysty będą kosztować zdecydowanie mniej, niż nawet te, które Dembele dawał w pełni formy.
1
@Rust_Cohle Jakie nie sprawdził się? Przecież to jeden z najlepszych skrzydłowych ligi. Najlepszy piłkarz Leeds. Skąd w ogóle taki pomysł?
4
@Pawel13sz
Jeżeli zbiją cenę Raphinii do ok. 45 mln i zgodzi się on na wynagrodzenie rzędu 8 mln brutto, to przy 5-letnim kontrakcie będzie on kosztował Barcelonę księgowo:
45/5 + 8 mln brutto = 17 mln euro.
Obecnie samo wynagrodzenie Demebele znacząco przekracza tę liczbę + rocznie 25-30 mln euro odpisów amortyzacyjnych, razem dobre 45-50 mln kosztów rocznie. Agent chce utrzymać obecne wynagrodzenie oraz prowizję za podpis na poziomie w okolicach transferu Raphinhi - czyli koszty pozostaną na podobnym poziomie jak teraz.
Biorąc to razem pod uwagę - jeżeli doniesienia medialne są prawdziwe, Demebele dla Barcy jest piłkarzem 3 razy droższym.
Księgowo zatem zamiast przedłużać Dembele, Barca mogłaby kupić trzech piłkarzy na poziomie Brazylijczyka z Leeds. A realnie - spokojnie dwóch, biorąc pod uwagę samą płynność finansową oraz obciążenia długoterminowe. Nadal wychodząc na całym dealu finansowo lepiej, niż przedłużając kontrakt z Dembele.
0
@Rust_Cohle 55 mln za Raphinhę traktuję jako cenę wywoławczą, którą można zbić. Za ile ostatecznie pójdzie Mane to trudno powiedzieć, ale za rok odszedłby za darmo i nie można tego bagatelizować. 35 mln za Sadio byłoby dość uczciwą ceną. Piłkarz bazujący na szybkości i jest duże ryzyko, że z jego formą będzie już tylko gorzej.
Z kolei Raphinia to najlepszy zawodnik Leeds i to zdecydowanie. W grudniu skończy dopiero 26 lat i ma jeszcze dwa lata kontraktu, a nie rok. Wg mnie jest to dość naturalne, że będzie kosztował trochę więcej. Też z przyczyn czysto księgowych dla klubów, które go pozyskają. Przykładowo zakup Raphinii za 45 mln przy kontrakcie na 5 lat (logiczne, do 31 roku życia - optymalny) i wynagrodzeniu 5 mln netto:
45/5 (amortyzacja) + 5 mln (wynagrodzenie) = 14 mln kosztów rocznie w budżecie i 26-latka możesz jeszcze po drodze sprzedać, nawet z zyskiem, jak wypali.
Z kolei zakup Sadio Mane za 30 mln - kontrakt na 3 lata, dłużej to już ryzyko spore, będzie się do 34 lat zbliżał na koniec:
30/3 + przynajmniej 7-10 mln euro wynagrodzenia netto = 17 mln euro lub więcej kosztów rocznie w budżecie i raczej piłkarz niesprzedawalny już (wysoki kontrakt + wiek).
Na dodatek żaden z nich to nie jest topowy profesjonalista, grający na pozycji, na której wieku aż tak bardzo nie widać. Jako 9 Sadio jest bardzo przeciętny, żeby nie powiedzieć, że słaby.