blazeq
Redaktor serwisu FCBarca.com
Dołączył/a: przed 2011 rokiem
Poznań
48 obserwujących
4 obserwowanych
Redaktor serwisu FCBarca.com
Której reprezentacji, do której powołany został zawodnik Barcy, kibicujesz?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Możliwe, na pewno się na ten temat wypowiadał. Ale to, co przywołałem na temat Wengera powiedział na pewno, w komiczny sposób. Oddaje całą naturę Kloppa. Fantastyczny trener. Także błędu w artykule z pewnością nie ma.
0
A co ten ter Stegen takiego wielkiego dziś zrobił? Ładnie tych 7 niecelnych strzałów wzrokiem odprowadził?
0
Ten właściwy. Po zmianie na 442 MU biegało za piłką i nic poza tym.
2
Nie - bo socjalizm nie jest w porządku. Centralne sterowanie elementem, który powinien być pochodną sytuacji rynkowej jest nie w porządku. Dlatego jest strajk. To efekt funkcjonowania takiego systemu i należy to rozumieć, żeby nie szerzyć niechęci wobec jakiejś grupy zawodowej.
Powinieneś rozumieć pewne mechanizmy, bo dopiero wtedy, przykładając odpowiedni filtr, można zrozumieć reakcje. Konsekwencje są bolesne i ja jestem przeciwny temu strajkowi, natomiast uważam, że nauczyciele nie mają innego wyjścia. Bo jakie? Co mają zrobić? Zwolnić się? Przecież to robią, to się dzieje na co dzień. Ja jako obywatel się tego boję. Boję się tego, o czym wiele osób pisze: "nie podobają się warunki, to się zwolnij". Ten proces następuje. Za 5 lat będziesz miał może dzieci, będziesz je posyłał do szkoły - a tam niespodzianka. Historii uczy Pani Ludmiła po 2-tygodniowym kursie w Wyższej Szkole Nauczania Bzdur.
1
Rozkmiń pojęcie choroby zawodowej a później związek między wpływem czasu pracy a rozwojem chorób zawodowych. A później bierz się za komentowanie.
5
Widzę, że rewelacyjnie rozkminiłeś mój post. Podsumowując, żeby było łatwiej:
1. Przykład wynagrodzeń w żłobku pokazuje, że nie można przykładać jednej miary do płac nauczycieli i ich strajku i płac osób zatrudnionych w firmach prywatnych. Bo Ci drudzy mają pensję ustalaną przez rynek. I ten rynek zrobił w 4 lata 1000 zł podwyżki w żłobku, w którym pracowała moja żona, przy jednoczesnym rażącym pogorszeniu kompetencji kadry.
2. Jestem za prywatną edukacją - całkiem poważnie. Wtedy Twoje zarzuty będą całkiem uzasadnione. Aktulanie nie mają sensu. Po prostu. Wynagrodzenia nauczycieli są charakterystyczne dla gospodarki centralnie sterowanej. Stąd naturalna reakcja - strajk. Tak zawsze było i będzie w socjaliźmie.
Wystarczyłoby pensje uzależnić od średniej krajowej i już by było po problemie i po strajkach. Ale każdy kolejny rząd się od tego wzbrania, bo straci kontrolę nad budżetem - nigdy nie będzie wiedział, ile w kolejnym roku trzeba będzie na pensje w edukacji przewidzieć.
Strajkować zawsze będą Ci, których poziom życia jest niezależny od koniunktury. To po prostu naturalne, jak naturalny jest cykl koniunkturalny regulujący rynek pracy.
10
Mhm. Pół etatu. 18h pracuje nauczyciel przedmiotowy i 1-3. W świetlicy masz już 26h tygodniowo. Do tego doliczyć musisz 2h do dyspozycji dyrektora, bezpłatne, wycieczki np. - 24-36h po prostu, stała opieka, bezpłatne - bale andrzejkowe itp. imprezy, zebrania z rodzicami, rady pedagogiczne - kiedyś liczyłem mojej mamie - wyszło mi średnio na tydzień w roku dodatkowe 10h tygodniowo. No ale to też nie koniec, bo do każdych zajęć musisz mieć zrobiony konspekt (nie ma, że na kilka lat ten sam - chyba że jesteś dupą nie nauczycielem), w klasach 1-3 oceny opisowe, przygotowanie do zajęć, sprawdzanie zeszytów, sprawdzanie sprawdzianów. Dodaj do tego zajęcia rewalidacyjne i uzupełnianie dokumentów awansu zawodowego.
Po powrocie do domu wykonujesz normalną pracę, tylko na swoim komputerze, konsumując własną energię elektryczną, eksploatując własną domową drukarkę. Bardzo często za swoje kupujesz nawet materiały do zajęć, bo szkoły nie mają pieniędzy. Takie pół etatu, że drugie pół w domu i korzystając z prywatnych zasobów.
A do tego kilkadziesiąt procęt zwiększone ryzyko guzków głosowych twardych czy zmiany przerostowe fałdów głosowych od 20h gadania na głos.
8
Ależ proszę Cię bardzo - uwolnijmy nauczycieli. Niech przykładem będzie to, co stało się ze żłobkami. Wprowadzono prywatne żłobki. Jak moja żona zaczynała pracę w jednym takim 4 lata temu - zarabiała 1600 zł netto i pracowały w nim tylko absolwentki pedagogiki. Dziś już tam nie pracuje, większość jej koleżanek też. Aktualnie zatrudnione są tam Panie po kursach pedagogicznych kilkutygodniowych i zarabiają 2600 zł. Tak działa rynek.
Jestem jak najbardziej za prywatyzacją edukacji. Niech dyrektor placówki zarządza i wymaga. Stawiam, że pensum się ustali na 25-30h przy tablicy max, bo więcej sie po prostu nie da gadać + 10h w gabinecie do dyspozycji rodziców np. I wynagrodzeniem IMO się ustali w dobrych szkołach na poziomie 5k netto spokojnie.
A, no i najważniejsze - wszyscy plujący aktualnie na nauczycieli nagle będą 1000-2000 zł za swoje pociechy czesnego uiszczać. Tak ze spokojem. I wtedy będziemy nauczycieli rozliczać, że hej! A jak uczień będzie szerzył patologię - do widzenia. Wreszcie zacznie istnieć coś takiego jak "zawieszenie w prawach ucznia" np. Oby, oby. Prywatna edukacja i prywatne uniwersytety także oczywiście. Wtedy się Polakom oczy otworzą, jak to te darmozjady za dużo chcą :-)
30
Oczywiście nie chcę tutaj rozpoczynać dyskusji na temat problemów szkolnictwa, najważniejszym na pewno jest infrastruktura, brak gabinetów dla nauczycieli, brak komputerów dla nauczycieli, drukarek, materiałów, brak szafek dla uczniów na korytarzach oraz system nastawiony w zbyt dużym stopniu na pracę w domach. Na to niestety nauczyciele nie mają wpływu. Ale jeżeli ktoś nie rozumie, dlaczego nauczyciele strajkują - to wyjaśnię w najprostszy możliwy sposób:
W 2012 roku nauczyciel stażysta zarabiał 2265 zł brutto, pensja minimalna wynosiła 1500 zł brutto a przeciętne wynagrodzenie wg GUS wynosiło 3522 zł brutto. Zatem stażysta zarabiał blisko 65% przeciętnej pensji oraz aż 151% pensji minimalnej.
Odnosząc wynagrodzenia nauczycieli z 2019 roku do danych statystycznych za 2018 rok: nauczyciel stażysta zarabia 2538 zł brutto, pensja minimalna to 2250 zł brutto a przeciętne wynagrodzenie wg GUS to 4585 zł brutto. W efekcie nauczyciel stażysta zarabia 55% przeciętnej pensji brutto i zaledwie 113% pensji minimalnej. Co więcej - piszemy o danych za 2018 rok, a wzrost płac rok do roku aktualnie szacuje się na 8-9%, więc nawet 9.6% podwyżki względem aktualnych wynagrodzeń tych procentów specjalnie nie zmieni.
Za rządów PiS rzucono na rynek mnóstwo pieniędzy, zaprzepaszczono szansę na redukcjię długu i w związku z tym kosztów obsługi długu w czasie bardzo dobrej koniunktury. W efekcie wzrosły ceny, przede wszystkim ceny mieszkań. Wzrosły oczywiście wynagrodzenia, a Polakom faktycznie teraz żyje się lepiej. Te wszystkie obciążenia w postaci 500+, dopłat dla rolników, dopłat dla emerytów spowodują jednak prawdziwy problem wtedy, kiedy nadejdzie kryzys i nagle 70 mld dodatkowych kosztów w budżecie będzie oznaczać katastrofę.
Co wtedy zrobi nasz socjalistyczny rząd (bo na pewno PiS wybory wygra, a jeżeli nawet wygra PO, to przecież aktualnie obiecuje nawet więcej)? Ja wiem - jestem przedsiębiorcą, to wiem - dowali pracodawcom. Jak? Np. usuwając podatek liniowy. Czemu? Bo wtedy ok. 2 mln ludzi zarabiający powyżej 86k zł rocznie zapłaci średnio w roku o 10k zł podatku więcej. 10k x 2 mln to 20 mld. Fajnie? Tylko że to podatek dochodowy, a jeżeli nagle pracodawcy będą mieć problem ze zwiększaniem dochodu? W końcu nastąpi spowolnienie. Co wtedy? No właśnie. Wtedy każdy dostanie po dupie - bez wyjątku, czy nauczyciel, czy rolnik, czy "prywaciarz". Tylko politycy jak zwykle nawet palca stopy nie zamoczą.
0
Na YT znajdziesz cały mecz. Warto obejrzeć. Zwłaszcza pierwszą połowę.
0
Abel w Barcy B nagle zapomina, jak się strzela bramki. To jest niepojęte. To, co w Hiszpanii wbiłby z zamkniętymi oczami, w klubie ląduje na słupku lub obok bramki, w ostateczności trafia w bramkarza. Dzisiaj 2-3 bramki powinien wbić.
1
Wg mnie i realizatora bramka na 1:1 to samobój Cabetasa.
0
Przez lata Puig ważył poniżej 55 kg i nie dziwię się, że nie był powoływany. Dlatego tak późno też trafił do Barcy B, mimo dużego talentu. Aktualnie nie ma w jakiej kadrze grać - do U21 trudno mu się dostać, bo jest duża konkurencja starszych od niego o 2 i 3 lata zawodników, a do U19 jest już za stary.
W tym sezonie rozegrał już 29 meczów w Segunda B, zaliczył 6 asyst. Jest najczęściej faulowanym zawodnikiem w lidze. Praktycznie co mecz dostaje mocno w kość i praktycznie nie ma urazów. To jest właśnie dla niego test. Nie - nie jest wciąż gotowy na granie w LaLiga regularnie. Nikt od niego tego nie oczekuje. Kadra Barcelony musi być jednak zbudowana rozsądnie - jeżeli zostanie Rakitić/Vidal, a dojdzie jeszcze de Jong, to przy Arthurze, Alenii, Busquetsie oraz ew. Oriolu Busquetsie Riqui może być rozsądnym rozszerzeniem kadry na pierwsze fazy Copa del Rey i niektóre mniej istotne mecze ligowe. Można sobie wyobrazić, że zagra jakieś 180-270 minut właśnie w Copa del Rey, kolejne 180 minut w Pucharze Katalonii i Superpucharze Katalonii. Do tego jakieś 200 minut w całym sezonie w lidze - pewnie głównie po 10-20 minut w rozstrzygniętych meczach. To jest moim zdaniem właściwa droga.
Po jednym z meczów w tym roku Puig udzielał wywiadu. Zapytano go o wagę, a on powiedział, że aktualnie waży 59 kg. Kiedy zaczynał sezon zważono go na 56 kg (takie dane znajdziesz na stronie oficjalnej). Celem na koniec tego sezonu ma być właśnie ok. 60 kg przy 169 cm wzrostu. Temat był wałkowany w mediach. Między innymi w grudniu 2018 przez Mundo Deportivo. I to jest koniec tej dyskusji z mojej strony, bo brak mocnych argumentów migruje już w kierunku obrażania i zaraz skończy się jakimś niepotrzebnym banem.
0
Idea kadry jest taka, że zespół przechodzący stopniowo z rocznika do rocznika jest uzupełniany zawodnikami wyróżniającymi, którzy jeszcze nie grali w tej kadrze, ale już grają na poważnie w klubie. Puig bardzo powoli rozwijał się w Barcelonie, ponieważ zawsze odstawał fizycznie. Dopiero teraz nabrał wystarczającej tężyzny, by grać z seniorami i awansował do Barcelony B, gdzie potwierdził, że jest gotowy. Żaden trener nie zamieni jednak Fornalsa, Alenii, Olmo, Merino, Zubeldii, Solera czy Oyarzabala na 2-3 lata średnio od nich młodszego Puiga, bo wszyscy wyżej wymienieni to zawodnicy grający na poważnie w piłkę od dłuższego czasu. Puig musi udowodnić, że jest na ich poziomie w klubie, a nie odwrotnie - udowodnić w kadrze, że zasługuje na grę w klubie.
Valverde wyminiał Puiga i Busquetsa - Oriol miał grać już w tym sezonie więcej, ale uraz mu to uniemożliwił. Wyjścia są dwa - albo wypożyczyć, albo awansować w kolejnym sezonie. Pozostanie w Barcelonie B byłoby bez sensu. Riqui to z kolei zawodnik, który rozwinie skrzydła tylko w zespole grającym piłką. A niestety zespoły grające piłką raczej nie zainwestują w budowanie kadry wokół wypożyczonego gracza, o ile nie wyjdzie to w sezonie z konieczności. Jedynym klubem, w którym widziałbym Puiga na wypożyczeniu jest Ajax.
Dlatego jestem realistą - Puig musi pracować, bardzo dużo pracować. Ale nie w Barcelonie B. Powinien dostać szansę w dorosłej piłce na poważnie - wóz albo przewóz. Nie ma już na co czekać. To nie jest 17-letni Bojan Krkić. To 20-letni piłkarz, który wozi seniorów w 3-lidze jak chce. I potrzebuje odpowiedniego środowiska, żeby poza pracą nad tężyzną fizyczną szybko się uczyć. Barcelona i 300-400 minut + regularne treningi z najlepszymi to moim zdaniem idealne rozwiązanie.
1
"Zrozum to, że gdyby był naprawdę dobry to by go powoływali nawet z 3 ligi."
"Na U21 nie jest gotowy, a chcesz go w I zespole."
Odniosłem się do brania pod uwagę kadry jako wyznacznika, co Ty z uporem maniaka robisz. Z takim podejściem Busquets, Pedro nigdy by nie awansowali, a Puyol sporadycznie i bez sukcesów grający w kadrach młodzieżowych nigdy nie zostałby kapitanem Barcelony. Villa natomiast na awans do kadry młodzieżowej musiał zapracować dwoma znakomitymi sezonami w drugiej lidze.
Decyzje podejmują trenerzy na podstawie treningów i gry w Segunda B. Zasługuje na awans, bo jest zdecydowanie najlepszy w całej Barcy B i niczego więcej się tam nie nauczy. Nie twierdzę, że od razu ma grać 1000 minut w sezonie, ale powinien awansować, trenować już tylko z pierwszym zespołem i pracować nad formą fizyczną z zawodnikami najwyższej klasy. Rywali w Segunda B mija jak tyczki slalomowe i nic poza kolejnymi brutalnymi faulami już tam na niego nie czeka.
Skąd w ogóle wniosek, że sztab Valverde widzi to podobnie, jak Ty? Wręcz przeciwnie - Puig zadebiutował w Copa del Rey, ciągle trenuje z pierwszym zespołem i wszystko wskazuje na to, że awansuje.
0
Nie czytasz ze zrozumieniem, nie dyskutuję. Gdzie odniosłem się do formy fizycznej Puiga? Napisałem tylko, że U-21 nie jest żadnym wyznacznikiem, podobnie jak pozostałe reprezentacje, bo jest wielu wybitnych reprezentantów, którzy nigdy w U-20, U-19 czy U-17 nie grali, a jeszcze więcej gwiazdorów U-17 czy U-19, którzy dziś są zupełnymi przeciętniakami. Busquets i Villa to doskonałe przykłady. Oglądam tych młodzików Barcelony już dobrych 10 lat regularnie i dawno się kadrą przestałem przejmować.
0
Z drugiej strony Busquets czy Villa to wybitni reprezentanci. W kadrach młodzieżowych debiutowali odpowiednio - Busi w sezonie 2008/09, przełomowym dla niego. Villa dopiero w trzecim sezonie w Segunda, choć już w drugim strzelił w drugiej lidzie 20 bramek. Obaj też wielkiej kariery w młodzieżowych reprezentacjach nie zrobili, bo szybko awansowali do pierwszej reprezentacji. Kariera każdego zawodnika jest inna. Nie ma co patrzeć na kadrę U-21. Jego gra w Segunda B jest imponująca i jeżeli zacznie dostawać minuty w pierwszym zespole, to dostanie szansę w U-21. Ponadto trzeba pamiętać, że aktualnie ma bardzo dużą konkurencję.
Na pewno kadra U-21 nie jest jednak żadnym wyznacznikiem w awansowaniu zawodnika do pierwszego zespołu czy też dawaniu mu szans. Decyzje podejmują trenerzy na podstawie meczów w rezerwach i treningów odbytych z pierwszym zespołem. Moim zdaniem Riqui zasługuje na awans.
0
Ok. Jeśli herb przyjąć za wzorzec - to ok. Ale "obiektywnie najładniejsze" to sformułowanie dalece niefortunne. Zawsze ocena będzie subiektywna i tyle. Można co najwyżej dochodzić, jakie było zdanie większości, ale to nie rozstrzyga sporu.
1
Pionowe pasy równiej szerokości są najładniejsze wg Ciebie. Nie jest to żadna norma. Pierwszym koszulkom Barcelony bliżej do tych z 2008/09 niż do pasów. Podobne koszulki były też na przełomie wieków - 1999/2000 czy nawet w 97-98 r. Koszulki z 1999 i z 2008 r. to były też hity sprzedażowe. Więc nie ma tu mowy o żadnym "obiektywnie". Subiektywnie uważasz tak, a nie inaczej i tyle. Do dziś koszulki z 1999 roku są jednymi z najbardziej poszukowanych na allegro.
0
Że jak? 2008/2009 obiektywnie najładniejsze nie były? Jedne z najlepszych w historii Klubu. Rewelacyjne.
13
Dzięki, poprawione. Uznajmy tę pomyłkę za rodzaj dobrej wróżby :-)
1
Może, ponieważ finansowe fair play nie liczy się w przekroju jednego sezonu, Real zredukował dług netto do zera, ma do sprzedania kilku drogich zawodników, na których kupców na pewno znajdzie i wydaje na pensje sporo mniej od Barcelony.
A co do aspektu finansowania całej zabawy - piłkarzy dziś kupuje się na raty, a z uwagi na amortyzację, są oni zwykle kosztem rozłożonym na czas kontraktu piłkarza. W efekcie jak kupiliby Mbappe za 300 mln i Kane'a za 200 mln z kontraktami na 5 lat, to formalnie mieliby koszt na poziomie 100 mln + wynagrodzenie roczne piłkarzy. A to już łatwo zrównoważyć, zwłaszcza że wydatki na pensje mają bardzo wyważone.
Oczywiście Mbappe i Kane to przykładowe nazwiska, nie wierzę w takie zakupy Realu z innych względów, możesz tam sobie wstawić Kucharczyka i Zielińskiego. Nie o to chodzi.
Podsumowując - chciałeś być mądry, a wyszło jak zawsze.
12
Real spokojnie mógłby i 500 mln w jeden sezon wydać przych ich polityce z ostatnich lat. Przy czym śmierdziałoby desperacją kupowanie Neymara za taką kasę. Trudno mi w to uwierzyć.
19
Ten sam skład pomocy jak z Lyonem. Tam przed kim się niby zesrał?
15
Pomysł średni nie z uwagi na liczbę meczów, bo ta pozostanie taka sama, ale na dodanie do i tak szalonego presezonu turnieju poza granicami kraju, pewnie w USA czy Chinach. Ok, gdyby to było w trakcie presezonu, ale jak mają ekipy ten presezon zaplanować, skoro nie wiedzą, czy nie będą musiały grać w SPH?
0
Puig i Miranda wyglądali nieźle. Pojedyncze akcje mieli Merveil i Carles Perez. Ezkieta poza błędem bardzo dobrze. Araujo moim zdaniem solidnie, jak zawsze. Mogli spokojnie to wygrać, ale Abel Ruiz był jak Suarez w meczu z Realem Valladolid.
0
Od 3 lat, z czego dwukrotnie odpadała z finalistami. Od 3 lat nie może awansować do najlepszej czwórki w Europie. Prawdziwa tragedia. Rozumiem narzekanie na styl, ale na tytuły? To już oznaka oderwania od rzeczywistości. Real za Calderona odpadał 5 razy z rzędu w 1/8.
11
Niestety te statystyki najlepiej pokazują obecny problem Barcelony. Gramy za wolno, przez co Liczba fauli na mecz jest bardzo duża.
20
Trzeba pamiętać, że Ernesto Valverde nigdy nie był trenerem w wielkim klubie, a jako piłkarz też nie doświadczył tego nowoczesnego futbolu, w którym o sukcesie decydują niuanse i przygotowanie fizyczne. Jego pierwszy sezon w Barcelonie pokazał, że taktykiem jest wybornym. Wciąż uważam, że obecna drużyna jest najlepszą za mojego kibicowania pod względem taktycznego ustawienia w defensywie. Jeżeli już padają bramki, to są to zwykle błędy indywidualne.
Niestety w ostatnich kilku latach futbol bardzo się zmienił. LM 4-krotnie wygrywał Real, który zaczął grać bardzo blisko granicy przepisów. Mocna gra ciałem, praca rękami i ostre odbiory to kluczowy element w dzisiejszym futbolu. Podobnie umiejętność wykorzystywania dośrodkowań i szybkich bocznych obrońców. Barcelona nie bardzo ma do tego zawodników i za to płaci. Wyjątkiem był pierwszy sezon Lucho, kiedy ten podporządkował cały zespół magicznemu tercetowi, który załatwiał sprawę. Po odejściu Neymara tej chemii i jakości w ataku było już za mało, a Valverde ogarnął problem 4-4-2, w którym znalazło się miejsce w pomocy dla Coutinho.
W tym sezonie próbował z Coutinho w pomocy, ale to nie działało już w 4-3-3, bo 4 tak skrajnie ofensywnych zawodników to po prostu za dużo. Nie w ustawieniu 4-3-3. Być może w 4-2-3-1, ale wtedy Leo musiałby grać na „10” i straciłby ten atut wchodzenia do gry ze skrzydła, a ponadto Dembele i Coutinho musieliby i tak ogarniać całe skrzydło. Nie sądzę, by Brazylijczyk był w stanie to zrobić, więc Alba musiałby go wyręczać, a LŚP asekurować tę pozycję.
Już Klopp mówił, że w 4-3-3 nie ma miejsca dla Coutinho, bo nie jest pomocnikiem do gry na całej długości boiska, a tak grał przecież Iniesta, Deco, Xavi. Tak też gra – cierpiąc często strasznie – Rakitić. Do takiej gry idealnie nadaje się De Jong. Pozostaje dla Cou pozycja fałszywego lewoskrzydłowego i jak odzyska formę, to może dać radę. Zwłaszcza z asekurującym go Arthurem za plecami. A lewy korytarz pozostanie otwarty dla Alby. Problemem dla Brazylijczyka jest jednak Dembele, bo on na lewym skrzydle może być bardziej decydujący, zwłaszcza w LM.
1
Ale nieświadomie sobie sam fajnie pojechał :-)