VandaI
Dołączył/a: czerwiec 2023
6 obserwujących
3 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Zdecydowanie, nawet w jakimś artykule na sport.pl był w zestawieniu "niewypałów" sezonu.
0
Zgadzam się. Ale przekonania są jakie są i z nimi tak łatwo klub nie zerwie, a nam pozostaje się przyglądać. Jeśli jednak przyjdzie Bellerin to nie wykluczone, że będzie z niego pociecha.
1
Póki zarząd ma więcej do powiedzenia niż sztab szkoleniowy, to zmiany systemu i profilu zawodników nie będzie.
0
50 baniek przy obecnych cenach, które się płaci za jakieś zjawiska paranormalne z Brazylii, to faktycznie można nazwać okazją, pozostając przy tym w pełni racjonalnym. Jeśli za Brazylijskiego młodzieniaszka kluby płacą po 40-50 baniek, a styczność jego z prawdziwie poważną piłką jest znikoma, to chyba skłonny jestem uznać kupno Bellerina za rozsądny wydatek. Nie oszukujmy się, kiedyś zapłaciliby za niego 20-25 mln i sajonara. W tej chwili jak się chce młodego, a jednocześnie doświadczonego w silnej lidze gracza, z perspektywą rozwoju to należy płacić. Szukanie okazji na rynku jest logicznym i powinniśmy to robić lepiej jako czołowy klub europy, mając też na uwadze, że podobno na młodzieży to się znamy(nasza szkółka), ale wychodzi nam to ostatnio słabo więc trzeba kupować i płacić kwit.
1
Zgadzam się, ale w kwestii doboru zawodnika przypada na ten proces wiele czynników. Pierwszy to z pewnością umiejętności i w tym przypadku Walker jest zdecydowanie lepszym grajkiem, jednak jeśli o nasz klub chodzi liczy się też "DNA" które gwarantuje, że zawodnik przyjdzie do nas i jego prawdopodobieństwo przystosowania się będzie szybsze i łatwiejsze. Być może nawet w takim "schemacie" gry i stylu odnajdzie się i zaprezentuje dużo lepiej niż inny potencjalny kandydat. Jednak wszystko sprowadza się do czynniku jakim jest wydanie kasy i jak najmniejsze prawdopodobieństwo zaliczenia wtopy, co za tym idzie, utopienia pieniędzy.
0
Czy nie awansuje Arsenal czy też Liverpool, oba te przypadki wyjdą na naszą korzyść. Jeśli potwierdzi się zainteresowanie Coutinho lub Bellerinem to dla każdego z nich brak możliwości gry w LM będzie bodźcem do przejścia, a my powinniśmy to wykorzystać.
4
Dla mnie to trochę żart żeby w takim klubie jak Barcelona nie było trenera z mega doświadczeniem, mającego cv jak przystało na Barcelone. Oczywiście przypadki Pepa, czy Luisa Enrique pokazują, że wcale nie musi tak być, ale oni są specyficznymi wyjątkami, gdzie ich historia powiązana tak mocno z klubem miała wpływ na prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesów. W przypadku tego pierwszego to absolutny strzał w dziesiątkę, filozofia przełożona na boisko, kwintesencja DNA Barcy. Jednak w przypadku Enrique bliżej mu do rzemieślnika, znającego teorie i starającego się ciężką pracą przełożyć to na aspekty boiskowe. Tak widzę to ja, ale jeśli chodzi o przyszły wybór trenera, może warto zawierzyć te stery nad zespołem osobie doświadczonej, potrafiącej wyciągać potencjał z zawodników których mu się przydziela, a to wszystko poparte wcześniejszą współpracą z innym wielkim klubem. Prawdą jest, że już od jakiegoś czasu walczymy z tym aby na siłę utrzymać naszą filozofie gry, ale mam też jednocześnie wrażenie, że to nas hamuje w dalszym rozwoju. Brak odpowiednich graczy, z odpowiednimi umiejętnościami zrozumienia tej filozofii powoduje, że styl z majestatycznego staje się karykaturalny. Luis Enrique to widział, ale jako cule nie mógł się go wyprzeć i próbował go ulepszyć. W pierwszych dwóch sezonach wyszło mu to przyzwoicie, jednak obecnie wygląda to nieprzekonująco. Oczywiście wdzięczny jestem za te wszystkie lata z naszym stylem gry, któremu zawodnicy jak i trenerzy byli wierni, bo dał nam tak wiele trofeów, jednak może pora żeby spróbować, podkreślam spróbować czegoś nowego. Zawodnicy mają ogromny potencjał, na 3/4 pozycji grają światowe "TOPY", dlaczego by nie spróbować czegoś nowego, zatrudnić trenera o ugruntowanej pozycji na rynku, który sam w sobie jest marką i dać w końcu się wyszaleć tym naszym zawodnikom. Bo póki co to mam wrażenie, oglądając mój kochany klub, że to takie trochę granie jakby uwiązać psa na łańcuchu, niby funkcje obronną pełni ale z ograniczeniami.
0
Pisałem już kiedyś, że zatesknimy za Danim i sprawdza się to. Nie ma go z nami, między innymi dlatego, że traktowano go nie tak jak powinni. To był gracz który mimo wieku był jednym z najlepszych na swojej pozycji. Wiadomo, trzeba było odmładzać ale takiego gracza jak Alves należy traktować z szacunkiem i status legendy klubu, na równi z Messim, Iniesta, czy nawet Puyolem, mu się należał. Wczoraj świetnie się oglądało jego grę i widać, że gość ma charakter wojownika, bo nawet w tak zaawansowanym wieku piłkarskim potrafił przejść odpowiednią metamorfozę by grać w innej, równie specyficznej drużynie. Oby Dani zaaplikowal Realowi brameczke w finale.
0
To czego nam trzeba to jedno, a to co moglibyśmy mieć dodatkowo to drugie. Potrzeba jest oczywiście najważniejsza ale kupno przy okazji kogoś kto mógłby nas wzmocnić i jednocześnie osłabić rywala to co innego. A ten wykrzyknik sobie schowaj...
0
Jak to po co? Drogą selekcji uzyskuje się najsilniejsze jednostki, a żeby takową wprowadzić najpierw trzeba mieć w czyn wybierać. Drugą kwestią jest wzmacnianie po to by przeciwnik nie mógł się wzmocnić. Uważam, że zaginęli świetnego gracza za niewielką sumę. Może pierwszym wyborem nie będzie ale z pewnością za rok lub dwa będzie bił się z Marcelo o pierwszy skład, jak równy z równym.
0
Człowieku ja o cenie ty o niebie... mowa o tym co powiedział komentator, wspomniał o Jamesie i porównał go do naszych rezerwowych. Stąd mój komentarz.
1
Żaden z nich nie kosztował tyle co James R. Ba! Nawet razem tyle nie kosztują
0
Nasi rezerwowi tyle nie wnoszą, bo u nas rezerwowy nie kosztuje 80 mln euro...
0
To inny mecz oglądamy.
2
I w szatni każdy z bombonierka i dziękować Lionelowi.
0
Słaby? A widziałeś ile razy dostaje zwrotną piłkę przy próbie rozegrania w ataku?
3
Taka sytuacja to powinien być gol... ile ich potrzeba żeby wcisnąć w siatkę piłkę. Neymara skuteczność to żałoba.
0
Miazga co tu gimby wypisują. Piłka to dość nieprzewidywalny sport, dlatego zdarzyć może się wszystko. Jak widzę wpisy o tym, że już po meczu to uswiadamiam sobie z jak młodą grupą tu sie obcuje. Także ten... czas zweryfikuje jak faktycznie będzie i wstrzymalbyn się z tym moczeniem pampersa, że real już wygrał
14
W powietrzu gra gość fenomenalnie. Można go nie lubić, ale nie można mu zabrać tego, że strefa powietrzna należy do niego.
0
A Ty skąd wiesz jak obecnie wygląda rynek transferowy? Przekrój informacyjny jest ogólnodostępny, więc nie wiem skąd ten zarzut do kolegi, że się nie zna? :)
1
Wygórowana, niewiele więcej zapłaciła Barcelona za Big Sama, a jednak Francuz w ligue1 znaczył już zdecydowanie więcej. Jeśli transfery mają Barcelone kosztować aż tyle w przypadku jakiegoś młodziaka, to strach pomyśleć ile będą płacić za kogoś z ugruntowaną pozycją w jakimś lepszym zespole.
6
Jak blisko bramki muszą być żeby strzelić?
0
Podraznili bestie
0
Miejmy nadzieję, że występ Paco będzie strzałem w dziesiątkę dzisiaj
40
To ogień Panowie!!
0
wszystko kwestią łącza. Korzystając z internetu 50 mb/s nie mam problemu z odbiorem, próbowałem też na słabszych łączach, jak np 10 mb/s i było ok. 15 zł/ miesięcznie to nie dużo, a lepiej oglądać tam niż skakać po dziwnych stronkach i wkurzać się, że nie można spokojnie meczu obejrzeć.
3
Wygląda to tak, że ludzie ostatnimi czasy są coraz mniej odporni na krytykę. W tym przypadku sędziowie są idealnym tego przykładem. Słabe sędziowanie przekłada się na polemikę, której nie są w stanie znieść, dlatego też bronią się w tak idiotyczny sposób, dając zółte kartki lub wspierając się jakimiś komitetami dyscyplinarnymi. W ten anarchiczny sposób próbuje się zamknąć usta, a jednocześnie wymazać jakże chu*ową robotę, którą wykonują sędziowie.
3
Korzystanie z nałożonego na Ciebie prawa to "machlojki"? Przyznam się szczerze, że nie skorzystanie z możliwości prawnej jaką ma klub byłoby frajerstwem i sabotowaniem swojego klubu. F*ck logic.
0
Ten ostatni sezon Lucho z zasady musiał być najsłabszy i tak jest. Drużyna ma siły na 90 min ale nie jest zmotywowana żeby gryźć i szarpać murawę. Wczoraj oglądałem piłkarzy, gdzie kilku jest uznawanych za genialnych, a jednak grali dużo słabiej niż się tego po nich oczekuje. Na co komu genialni zawodnicy którzy nie mają serca do walki. Ten wynik to jedynie odzwierciedlenie tego, jak mocno ma drużyna w nosie, że dostała drugą szanse od losu. Bo nie liczyłbym na to, że ten los będzie się wciąż do nas uśmiechał, nie jeśli mu nie pomożemy... Ciężko to było wczoraj oglądać, gdyby chociaż przegrali po zaciętej walce ale niestety musieliśmy oglądać zespół grający na 50%. Jedyny pozytyw to, że obejrzałem dobrą piłkę w wykonaniu Juve. Jeśli Włosi przejdą dalej to coś czuję finał będzie z Bayernem.
0
Nic nie chce wejść.