0

Bo na tych błędach się zarabia, albo inaczej, da się jeszcze na nich zarobić i nimi odwrócić losy meczu.

4

Czytaj ze zrozumieniem... Napisał, że jeśli spełni te wymagania - czyli wtedy stanie się czołowym piłkarzem Barcelony w środku pola.

0

Bardzo fajna inicjatywa, ocieplająca wizerunek całej piłki. Szacunek.

20

A po polsku?

4

Oczywiście, pamiętasz żeby z tym zespołem Barcelona wygrała 5:0? Nie. Czy grają regularnie w LM? Tak. Mają zespół który może rywalizować o najwyższe trofea? Tak. Zestawiając to z ich obecnym trenerem uważam ich za lepszy zespół od tej Sevilli którą wcześniej miał do dyspozycji. Chyba czytanie ze zrozumieniem się kłania :). Pisałem o porównaniu dwóch zespołów które prowadził Emery.

1

Po co sprzedawali Daniego skoro teraz chca kupować starszego pana.

2

Unai zna nas dobrze, a w przeciwieństwie do czasu kiedy przeciwko naszym grywał, teraz ma w posiadaniu dużo lepszy zespół zdolny do wielkich rzeczy. Ten mecz uważam za zdecydowanie trudniejszy niż te dotychczas. Oczywiście uwzględniam fakt, że oba zespoły nie prezentują swojej najwyższej formy, ale do lutego może się wiele zmienić, tak w jednej jak i drugiej ekipie. Czekam z niecierpliwością, bo to będzie hit 1/8.

1

Płaczcie dalej i róbcie z siebie pośmiewisko. Szczęście trzeba mieć w piłce jak i wszędzie,w każdej innej dziedzinie. Jedni mają z wiatrem, inni pod wiatr, ale nie zmienia to faktu, że nadal żenującym jest pisanie i tłumaczenie sobie na siłe, w celu dowartościowania siebie jako kibica, że ten real to ma tylko farta. Piłka nożna stary to gra błędów, Mashe popełnił błąd, a przeciwnik to wykorzystał, koniec kropka. Należy umieć doceniać swojego przeciwnika, chociażby po to żeby umiejętnie wykorzystać to później przeciwko niemu, a nie jak rozkapryszona dziewucha pisać o farcie, szczęściu i niczym więcej.

2

Farta... Tak sobie to tłumacz. Serce do walki jakie mają nasi przeciwnicy nazywa się fartem. Grać nie grają pięknie ale wiedzą, że mecz trwa 90 min i walczy się do końca, wiara na boisku czasami zrobi więcej niż umiejętności. Serio żenujące jest jak kibic Barcelony pociesza się taką gadką w stylu "oni mieli farta, ale za chwile się skończy i to my będziemy znów najlepsi" - nie myślałem nigdy, że jako kibic Barcelony uświadczę w tych czasach takich kibiców tego klubu.

2

Ale ja nie rozumiem jaki fart? Grają słabo, ale to Deportivo było ich przeciwnikiem, więc proszę Cię... Poza tym mecz gra się do końca, grają tymi swoimi wrzutkami, ale skoro wygrywają dzięki temu to jest to sposób. Mało który zespół przy stałych fragmentach gry tak dobrze gra w powietrzu, chyba tylko Atletico z przed dwóch sezonów. Śmieszne to jest jak goście przegrywają 2:1, odrabiają straty i nazywa się to fartem. Skończ płakać jak dziewucha albo przestań oglądać ich mecze skoro Cię du*a boli, po co ma boleć?

1

No i na złe im to nie wychodzi.

1

Człowiek Finisz. On jak wchodzi na swoją kobiete to chyba też od razu z finiszem, cały Ramos. Przyznać mu trzeba, że w grze w powietrzu jest fenomenalny, a do ratowania realu to on się urodził chyba.

4

Pier*olą tu ludzie jakby był zakaz strzelania z wrzute, głową i w 90+ minucie... Troche honoru, niech Was du*y nie bolą.

0

Jaki fart? Strzelają po wrzutce, Tytoń się nawet nie ruszył.

3

Ręce mi opadają, drużyna bez napinki rąbie rywala 3:0 to jednak znajdzie się taki "ktoś" kto napisze, że powinna więcej. Matko Boska!

6

No i co taki nudny był ten mecz? Jednak coś pięknego w nim znalazłeś.

1

Kibicem sie jest, nie bywa. Jest taki oklepany frazes, że dumni po zwycięstwie, wierni po porażce. Po tym rozpoznaje się kibica. Możesz być zły i ma prawo Ci się nie podobać styl gry, ale jeśli uważasz się za kibica i nie dopingujesz i nie oglądasz mimo wszystko swojej drużyny to jesteś jedynie fanem ich gry, a nie kibicem. Nie oglądasz to się tym nie chwal, nie interesuje Cie to wyłącz i nikogo o tym nie informuj bo wstyd żeby człowiek uważający się za kibica pisał takie herezję. Miłego popołudnia.

1

Teraz nie strzelają, a po przerwie wbiją 3 w dziesięć minut.

0

No i po swojej odpowiedzi powinieneś zrozumieć czemu to on, a nie Ty jesteś trenerem :)

0

za 3 zł przelewem masz 3 dni premium na sopcasthd, tam raczej mecze ligowe ogląda się bez problemu, cena też nie jest tragiczna.

0

Panowie, trzeba testować i sprawdzać, jak w poszczególnych konfiguracjach będą sobie zawodnicy radzić. Być może Denis stanie się naturalnym zmiennikiem dla Iniesty, dlatego w parze z nim dziś nie gra.

0

Zostawił gdzieś na ławce rezerwowych kluczyk od skrzynki o nazwie "moja forma", no i szuka.

2

Oczywiście, że tak. Koleś jest świetnym piłkarzem i kwestią czasu jest jak odnajdzie się w naszym systemie. Potrzeba minut i testowania go na kilku pozycjach, w meczach o zróżnicowanej trudności, a wtedy dowiemy się czy jest w czym rzeźbić.

0

Ty za to powinieneś zacząć ruszać głową, co winien jest Ci trener który odświeżył ten klub i ma chwilową zadyszkę?Ma do tego prawo, bo póki co bronią go trofea. Nie wystawił Vidala bo widocznie ten już zdecydował o swojej przyszłości,a po co korzystać z usług kogoś, kogo w perspektywie przyszłości nie będzie w klubie? Ja też chciałbym żeby Vidał był trafionym zakupem, bo widziałem w nim zmiennika dla Roberto, a na początku to nawet godnego następce na pozycje PO po Danim, ale w tej chwili, je*anie trenera za taką, a nie inną decyzje, po jednym dobrym meczu Vidala to kpina. Jakże ulotna jest wiara w trenera, który przez dwa poprzednie sezony pokazywał sporą jakość i trafność decyzji, a w tej chwili nie wystawiając jednego grajka, który sam sobie jest winien, że nie gra, ludzie równają trenera z błotem. Uważam jednak, że trener zasłużył sobie na większe zaufanie i mniejszą krytykę patrząc pod kątem tej sytuacji.

2

To tak jakby mieć samolot, ale nie mieć pasa startowego. Neymar potrzebuje miejsca, lubi gubić przeciwników w pojedynkach jeden na jeden. Wpuszczając go do środka ograniczyłbyś jego największy atut jakim jest szybkość (biegania). Do tego dochodzą zadania defensywne, jak zakładanie pressingu i odbiór piłki w kluczowej fazie, a robienie tego kosztuje sporo siły, co skutkować będzie brakiem tychże sił, co przełoży się później na mniejszą ilość dryblingów i mniej szybkościowych rajdów. W kwestii strat, ma ich bardzo dużo, a jako pomocnik jedynym ubezpieczającym jego plecy będzie obrońca, czyli ostatnia linia, spowoduje to dużo częstsze bezpośrednie ataki na naszą bramkę. Spróbować zawsze można, nie wykluczam, że mogę się mylić, ale biorę pod uwagę przede wszystkim atuty Neymara jako piłkarza.

1

Może doprecyzuje, nie mam na myśli tego, że jego osiągnięcia w obecnym sezonie są słabe, ale zdecydowanie stać go na o wiele więcej niż jedynie asysty. Zawodnik za takie pieniądze to najwyższa półka, ma strzelać i asystować, ma być pomocny drużynie, a w wielu sytuacjach tak nie jest. Odnosi się momentami wrażenie, jakby przeszkadzał. Potencjał ma ogromny ale to czy go wykorzystuje w dużej mierze zależy od tego jak się nim zarządza (tym potencjałem) i w tym tkwi problem. Obecnie Neymar jest zbyt młodym zawodnikiem by mieć taki status w tak wielkim klubie jak Barcelona, to może być element który wpłynie na jego karierę bardzo negatywnie. To tak jak z pracą, kiedy jesteś młody, oczekują od Ciebie dużo więcej, a kiedy już wypracujesz sobie pozycje latami ciężkiej pracy, przychodzi czas na wytchnienie i delikatny luz, bo należy ustąpić miejsca młodym. Neymar wie o tym jaki jest jego status i dlatego posadzenie go na ławce byłoby opłakane w skutkach, ale to już kwestia polityki wewnętrznej klubu, która powinna być zupełnie inna bo to właśnie ona zrobiła z niego bezwzględną gwiazdę i nietykalnego piłkarza.

10

Neymar jest zbyt pewny siebie. Wie, że Enrique go nie posadzi bo tridente jest nietykalne, nieważne czy Arda byłby w życiowej formie czy nie, zawsze będzie drugim wyborem na lewe skrzydło. To dosyć spory problem, ponieważ takiego zawodnika jak Neymar ciężko zmotywować, jeśli nie ma się możliwości posadzenia go na ławce. Niestety Luis Enrique w kwestii trójki z przodu nie zawsze kieruje się formą, bądźmy szczerzy - nigdy. Nawet jeśli Brazylijczyk będzie grał słabo, nie na miarę swoich możliwości, to Turek i tak będzie grzał ławkę. Nie można ciągle tłumaczyć, że wystawia się słabo grającą gwiazdę bo liczy się na jej przebłysk geniuszu. Wolałbym solidnie grającego Turka na Espanyol, a Neymara chwile przytrzymał na ławce, bo kiedy tak patrze to przypominają mi się słowa Johana o tym, że tridente to zbyt wiele kogutów w jednym kurniku, i nie chodzi tutaj o zgranie między sobą, a rozkład sił pomiędzy drużynę. Wczoraj oglądaliśmy dobrze zbilansowany siłowo zespół w którym był playmaker nadający rytm i rządzący grą, był genialny Argentyńczyk robiący miejsce swoim dryblingiem dla pozostałych atakujących bramkę przeciwnika, byli pomocnicy zabezpieczający strefę środkową, było tak jak należy. Jednak gdy na boisku jest zbyt wielu cracków to zaczyna się granie tylko na tę trójkę, pomocnicy tracą przez to swój wyraz i przestają być pomocnikami. Wszystko zaczyna być układane pod atak, każda piłka jest kierowana do któregoś z tych trzech zawodników, a reszta drużyny traci prawo głosu i staje się jedynie asystentami. Wyniki są słabe bo w gruncie rzeczy cała drużyna była i jest, nadal uważam, uzależniona od trio MSN. Jak jest za trudno to oddać piłkę komuś z trójki, niech oni myślą i kombinują, ja będę zabezpieczał tyły. Tak wygląda to w tej chwili z mojego punktu widzenia, jeśli chodzi o resztę zespołu.

2

Dyrygencie Ty mój, wróciłeś :) Don Andrés Iniesta.

27

Brakuje mi takiego komentowania w LaLiga. Przy tych Panach, Ci z Eleven to amatorzy.

1

Jakby Vidal miał szanse to być może byłby drugim Alba tyle, że z prawej strony.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: