0

@Hadim Oczywiście że Fati czy Langlet do sprzedania - problem taki, że nikt ich nie chce kupić. A Araujo ma 1,5 roku kontraktu więc 80 mln to marzenie ściętej głowy - jak ktoś położy 60 mln to i tak uznam, że mega deal, szczególnie w wykonaniu Barcelony. Do tego on chyba już od dłuższego czasu wcale nie chce tu grać, częste kontuzje, regularnie wypada na dużą część sezonu, sporo głupich błędów regularnie powtarzanych - chyba nie jest to gość, którego nie da się zastąpić

1

Wypożyczenie dziś byłoby problematyczne bo dalej ciągnęlibyśmy wózek dwójką stoperów. Jeśli jednak rzeczywiście rozważa odejście to trzeba sprzedać - na dziś uważam, że w sytuacji finansowej Barcy nie jest to gość którego warto obdarzyć szczodrym kontraktem. W zasadzie co sezon traci kilkanaście meczy, często jednak powiela głupie błędy, a co gorsza nie widzę u niego progresu tzn. eliminowania tych błędów. Pisałem już jakiś czas temu, że skoro kontraktu nie przedłuża to sprzedać póki da się za niego wycisnąć kasę, najlepiej z 80-100 mln.
Z drugiej strony doniesienia trochę mi się kłócą z informacjami jak to jesienią organizował spotkania drużyny bo mimo kontuzji czuł się w obowiązku jako kapitan konsolidować zespół. A kompletnie nie wierzę, że boi się rywalizacji z Inigo i Cubarsim bo jeśli to prawda to mentalnie jest jakimś przedszkolakiem

0

Na dziś w kadrze jest on, Christensen, Martinez, Cubarsi i Garcia. Jeśli odejdzie to dalej gramy dwoma stoperami licząc że wyleczy się Duńczyk i jeszcze uda się go zarejestrować... Z drugiej strony jeśli nie przedłuży kontraktu to w tym miesiącu można temat rozstrzygnąć tzn. albo przedłuża i wtedy Juve na drzewo, a jeśli nie przedłuża to negocjujmy transfer - dziś sprzeda się go drożej niż latem na rok przed końcem kontraktu.
Jest świetny jeśli ma kogoś odpowiedzialnego przy boku i jest zdrowy dłuższy czas. Niestety, taka modelowa sytuacja w jego wykonaniu rzadko się zdarza. Pół sezonu mielibyśmy koszmarne kadrowo na ŚO gdyby odszedł zimą, ale jeśli latem przyjdzie Tah to już dramatu nie ma i dobry punkt wyjścia do dalszych decyzji. Inna sprawa, że planowanie kadry w tym klubie w zasadzie nie istnieje od czasu odejścia duetu Cruyff/ Alemany

0

Jak czytam plotki transferowe to przypominam sobie dlaczego wcale nie wyczekiwałem powrotu do zasady 1:1 - Diaz, Leao, Rashford i Son... Póki nie mamy dyrektora sportowego który ma w ręku jakiś plan transferowy to lepiej jakbyśmy nie mieli cashu na transfery. Bo jak Deco już wróci z urlopu (kolejny hit - mamy niezarejestrowanych piłkarzy a gość odpoczywa w Brazylii, on zawsze ma urlop w najbardziej gorących okresach swojej pracy co świetnie pokazuje jak dużą rolę w tym klubie odgrywa..), to znów przeprowadzi transfer który będzie grubo kosztował bez gwarancji że zawodnik będzie mógł grać. Rzeczywiście, jak to ostatnio czytałem, Deco ściągnął nam dwóch zawodników: Roque, którego już nie ma w klubie (za min. 30 mln) i Olmo (za 55 mln + ewentualne odszkodowanie za chwilę), którego po rozegraniu kilku spotkań już grać nie może

1

@PJ777 absolutna zgoda - za transfer jest odpowiedzialny wyłącznie Lapcio i to jego działanie doprowadziło do tej sytuacji którą mamy z Olmo. Jak rejestracja nie była pewna to trzeba było sobie transfer darować

0

Moim zdaniem cytowana wypowiedź pokazuje, że potrafi rozdzielić bycie kibicem od pełnienia określonej funkcji i gdzie potrzeba to być obiektywnym.
A clue problemu jest takie, że za sprawę zabraliśmy się w ostatniej chwili i teraz jest dyskusja czy wyrobiliśmy się w terminie czy nie. Jeśli papiery wysłane w terminie a same pieniądze wpłynęły to teoretycznie nie powinno być problemu ale może w przepisach hiszpańskich jest inaczej.
I w tych wszystkich pomyjach wylewanych (w pełni zasłużenie na Laportę) biorę poprawkę na dwie okoliczności: raz, że po Barto przejął Barcelonę w opłakanym stanie, z odroczonymi kontraktami, z brakiem kasy, z przepłaconą kadrą pełną kwiatków w stylu Langlet, Braithwait i inne tego typu wynalazki (do których zaliczę również gwiazdorski kontrakt Fatiego który wygląda na dziś miernie na tle czwartoligowca), dwa, że musi się mierzyć z Tebasem który dowolnie zmienia i interpretuje przepisy. Przecież to nasze przechodzenie do zasady 1:1 było tak utrudniane że szok - według wcześniejszych regulacji bylibyśmy tam już poprzedniego lata, ale tak były modyfikowane zapisy w regulaminach, że już nawet kontrakt z Nike nie wystarczał - finalnie się udało ale jeżeli coś jest planowane, realizowane a na koniec dnia Tebas mówi, że skoro się nam udało to on zmienia dziś przepisy i odmawia nam rejestracji/ zgody/ uznania czegoś bo według nowego brzmienia przepisu to nie spełniamy jakiegoś warunku to też ciężko w całości winić Laportę. W przypadku kontraktów Olmo można temat było załatwić przed świętami i wtedy te kilka dni starego roku wystarczyłoby na zaksięgowanie pieniędzy (przypominam, że w trakcie chrześcijańskich świąt banki arabskie czy katarskie pracują i księgują normalnie), a jak się za sprawę zabrano 30/12 to i przelew w terminie nie wpłynął

0

Jezu - gdyby nie hiszpański prima aprilis to brzmiałoby to jeszcze bardziej niesamowicie. A tak wiemy, że to dalsza część kpin z Barcelony - najpierw Berbastro, teraz Atleti niby jakiegoś gostka od nas kupuje. I to kwota jeszcze jak z kosmosu - no żart trochę przeholowany

0

I zaczyna się napędzanie okienka bo meczy nie ma. A tu prawda taka, że Barca to nawet nie jest w stanie rejestrować zawodników których już ma....
Co do nazwisk to niech zaczną od sprzedaży FdJ - lepszego momentu już nie będzie. Z jednej strony jesteśmy pod bramką bo wchodzi w ostatni rok kontraktu. Z drugiej jest przed nami ostatni sezon przed MŚ więc nie sądzę by FdJ chciał siedzieć na ławce tyle ile obecnie. Transfer to opcja win-win dla obydwu stron. Czy w jego miejsce akurat Partey to nie wiem - jeśli Hansi tak uzna to spoko ale generalnie są pozycje pilniej wymagające wzmocnień. Jonathan David jako napastnik (dubler czy rotacja czy zastępstwo Lewego - opcja do uznania trenera). Boczny obrońca - wcale nie twierdzę, że propozycja z artykułu jest jakaś zła - Balde najlepiej grał jak miał solidny oddech zmiennika, a Martin to raczej żaden konkurent. Skrzydło - czy to Nico czy Sane ale jest konieczność. No i najważniej to transfery out: Langlet, Fati, FdJ, i ewentualnie - jeśli nie przedłuży kontraktu - Araujo. Ja bym szukał bramkarza - bo ani Pena ani MAtS to nie są bramkarze na walkę o najwyższe laury.
Jakby nie patrzeć wszystko jednak zaczyna się od możliwości rejestracji zawodników bo za chwilę to zniknie Olmo i nie będzie ani zawodnika ani 60 mln które wydaliśmy na jego transfer. A wtedy to już nawet nie klub-mem - wtedy to już totalna kompromitacja i pośmiewisko

2

oburzenie środowisk Barcelony to po prostu żenada. Raz, że pucharowy rywal robi świetny marketing. Dwa, że inteligenty dowcip zawsze w cenie. Śmiech to sytuacja Barcelony, która wykłada na gościa 60 mln i nie jest go w stanie zarejestrować. I całkiem realny scenariusz jest taki, że 60 mln trzeba będzie płacić, a piłkarz zniknie z klubu po 3 miesiącach grania (z czego i tak sporo czasu miał kontuzje). A cała sytuacja skłoniła mnie do pomyślenia o takim Nico, którego namawialiśmy do wpłaty klauzuli - w środowisku Bilbao byłoby to równoznaczne ze spaleniem wielu mostów, odebrane jako wypięcie się na rodzinę. Gość by się zgodził, a w styczniu dowiedziałby się jak Olmo, że głupio wyszło ale nie może grać do lata...
Tak swoją drogą - my tu o Olmo, ale czy Christensen nie jest do ponownego zarejestrowania?

0

Biorąc pod uwagę jak wyglądał okres listopad - grudzień to myślę, że wypożyczenie go nie byłoby złym pomysłem. Na dziś mamy jednego skrzydłowego, który akurat jest kontuzjowany i ma 17 lat. Ja nie mówię, że to ma być dla nas zbawienie ale umówmy się, że poważnego transferu zimą to my nie przeprowadzimy i uzupełnienie składu na skrzydle by się przydało. Z dostępnych opcji ta wydaje się rozsądna. Jeśli odpali to super - niech zaklepią opcję (nie przymus) wykupu. Jak nie to bez żalu się żegnamy. Ja bym zimą dogadywał jeszcze Davida - albo przyjście po sezonie za darmo albo za niewielką kwotę już zimą. Prawda jest taka, że potrzebujemy napastnika, skrzydłowego i bocznego obrońcy. Ja osobiście wzmacniałbym też pozycję bramkarza ale to nie FM żeby tak się rozpędzać :)

1

@Szklaner ciężko się nie zgodzić. Ciekawe jak będzie dalej z ten Haagiem ale o przy najmniej ma jeszcze szansę udowodnić, że to po prostu ManU jest w ostatnich latach toksyczny. A piłkarze - gwiazdy były i się rozmyły. deLigt, FdJ, de Beek - naprawdę fajna ekipa tam była ale pozostali takimi wiecznymi talentami, które nie wskoczyły poziom wyżej

1

@Marcelinho132 Tenas to nawet teraz nie wszedł jak Donnaruma musiał być zmieniony. A Aaron - musi szukać najlepszych dla siebie rozwiązań. Z jednej strony kandydatów wielu. Z drugiej - MAtS wcale nie musi być taki niezbędny i nie jest powiedziane że klub nie będzie się starał go wypchnąć. Poza tym jest już leciwy więc wcale nie musi być taki pewniak do grania. Pena dla mnie dalej średni - nie widzę w nim materiału na jedynkę w zespole co celuje w LM. Może to kwestia doświadczenia ale na dziś jest średni. Astralagi nie widziałem - bazując na tym co czytałem na stronie i słuchałem w podcastach to raczej nie jest to bramkarz na pierwszą drużynę. Wojtek albo zakończy przygodę po sezonie albo dalej będzie w roli mentora, taki odpowiednik Pinto sprzed lat. W perspektywie 2-3 lat zostaje zatem jako realny rywal wyłącznie Kochen. Ponoć mocny potencjał więc dla jednego z nich mogłoby zabraknąć miejsca. Czy jednak 18-letni bramkarz naprawdę musi szukać grania w seniorach? Nie wiem czy rzeczywiście kopanie się w słabej lidze to jest najlepszy kierunek a na dziś raczej słabo widzę, żeby wzięła go na jedynkę czołowa drużyna z mocnej ligi

1

Ja gościa uwielbiam. Na boisku nogi nie odstawiał, miewał gorszą formę ale nigdy nie czarował, że zagrał super. Ale absolutną klasyką jak dla mnie zawsze były jego dyskusje z Espanyolem w których zachowywał się jak z popularnej definicji dyplomacji czyli mówiąc im spadajcie powodował, że czuli ekscytację przed nadchodzącą podróżą. Teraz podobnie, ten "przeciwnik na naszym poziomie..." to absolutny hit. Ciekawe czy podejmą wyzwanie, w sumie mają wolne

9

może wymiana na Fatiego? ;)

0

Krzywdą dla takich chłopaków jest właśnie ciągłe porównywanie. Nie dość, że sami mają problem z utrzymaniem ciśnienia (masz 18-19 lat, wchodzisz do takiej Barcy czy Realu, zarabiasz pieniądze w miesiąc większe niż twoi rodzice w rok, kręcą się laski - może się w głowie zakręcić), to jeszcze zewnętrzne oczekiwania są przez to tak duże, że ciężko im sprostać i szybko zaczyna się krytyka i rozczarowanie. Wtedy spirala się nakręca bo dzieciak nie ma jak się zbudować, wypracować własnej tożsamości i wejść na jakiś wyższy poziom. Może taki Cassado odpalił bo nikt nie miał w stosunku do niego wielkich oczekiwań i nie nazywał drugim Busim?

0

Ferran ma jakiś moment ale bez przesady. Jak dla mnie to niech Deco dogaduje na lato Tah'a, Davida i Nico - potrzebujemy ŚO, zawodnika do rywalizacji z Lewym (i jego potencjalnego następcy) oraz skrzydłowego (bo dziś wszystko w tym elemencie zawiesiliśmy na 17-latku). Pozbyć się Garcii i Fatiego to i środki się znajdą. Ferran też jak dla mnie jednak jako potencjalny zarobek a nie zawodnik do rotacji - powinniśmy cały czas podnosić poziom, a nie się jarać że do pustaka dobił strzał po trzech latach gry tutaj

0

Mourinho już się nie zmieni - jedynie kluby coraz słabsze. Nie będę bronił Guardioli bo mam wrażenie że ogólnie z Katalończykami to jest coś nie tak z taką - nazwijmy to - moralnością. Xaviemu nie przeszkadza Katar i chciał tam być ambasadorem mundialu, Guardiola stwierdza, że co tam 150 zarzutów i gołym okiem widoczne "rywalizowanie" na innych zasadach. Ja nie odbieram Guardioli że jest świetnym trenerem, gościem który miał jeden z największych wpływów w historii na kształtowanie sposobu gry, jakiś czas temu Lewy powiedział, że jakby Guardioli dać jakiś zespół dzieciaków to wyszkoli niepokonany Dream Team. Ale bajki o równych szansach Man City to niech sobie daruje. Co do Mourinho - ja tylko przypomnę, że o budowaniu przez niego Chelsea dałoby się powiedzieć dokładnie to samo co o dzisiejszym City - różnica polega na tym, że wtedy jeszcze nie obowiązywało FFP. Ale to przecież Czerwony Roman wyciągał Weyne'a Bridge za 30 mln funtów, a po przyjściu Mou to już całkiem hamulce puściły. Więc niech teraz nie sapie bo trochę hipokryzją trąci

2

Jak tak tęsknisz to była spoko okazja z tydzień temu, może coś Ci się obiło o uszy? Podobno nawet zaproszenie miałeś w ręku, można było wpaść, powspominać... Ale spoko, miałeś zobowiązania w Arabii czy gdzie tam było akurat bardziej po drodze. Zawodnik wspaniały, niepowtarzalny, zdecydowanie nr 1 - jako człowiek chyba jednak już taki super nie był/ nie jest. Nawet rozumiem, że ma wąty do Lapcia ale wypiął się na klub i kibiców - ewidentnie słabe to było

0

no szok normalnie - pan piłkarz Dembuś spóźnił się na trening i jeszcze obraził się, że ktoś brak profesjonalizmu nazwał po imieniu i konsekwencje z tego wyciągnął. Lata lecą, a on niemalże jak Dorian Gray - nie starzeje się. Jeden zatrzymał upływ czasu we własnej fizyczności, a Dembuś mentalnie ciągle w przedszkolu

1

@SnieguPlock był w Barcelonie - nie grał

0

@Dracco Cześć z nas traktuje ten klub i osoby z nim związane jako społeczność. Tak też stara się robić klub (w myśl hasła mes que un club). Regularnie na stronie przypominane są losy naszych byłych zawodników. Rubryka o zawodnikach na wypożyczeniach czy informacje o naszych byłych zawodnikach są ciekawe. Może spodziewałeś się czegoś więcej i Twoje prawo ale w sumie dokładnie jest jak w odpowiedziach - nie interesuje Cie to nie czytasz. Ja nawet sporej części o obecnych w klubie zawodnikach nie czytam ale to nie znaczy, że mają się artykuły nie pojawiać. Twój wybór i Twoja swoboda w doborze treści z jakimi się zapoznajesz. To nie lektury szkolne które czytać trzeba było.
A o Ruiqim chętnie przeczytałem - widać odnalazł swoje miejsce w piłce. Nie uważam też że to brak ambicji bo te drużyny nie grają jakoś dramatycznie. To nie to co było jak wyjeżdżał tam Becks czy Gerrard. Czy poradziłby sobie w średniaku LaLiga? Pewnie tak ale czy to jakiś obowiązek?! Gra tam, robi to nieźle, ma też spokojną głowę od tego ciśnienia jakie jest w Europie i spoko. Mnie to nie boli

2

Ja bym zaczął od zmiany bramkarza. Ja wiem, że Pena nie odpowiada za brak kreowania sytuacji ale zmiana na Szczęsnego: 1) podniesie jakość w bramce, 2) doda pewności siebie w obronie, a co za tym idzie spokoju w rozgrywaniu 3) impuls mentalny - znacząca zmiana jest jak silny strzał czyli powoduje efekt wybudzenia z letargu.
Z transferów Nico - Olmo wybraliśmy mniej potrzebny. Olmo jesst naprawdę fajny, lubię go ale nie powiększa nam wachlarza rozwiązań tylko dubluje istniejące. Nico dałby nam wiatr na skrzydle, a koszty transferu pewnie zbliżone. Z Olmo problem jest taki, że on co chwila ma jakiś dyskomfort. W zasadzie nie pamiętam choćby 4-5 meczy pod rząd w których wystąpił

11

Ronniego to mogę oglądać ciągle. Ten gość to takie uosobienie słowa "radość" - patrzenie na niego powoduje pojawianie się uśmiechu. Chyba nie było drugiego takiego zawodnika który wprowadzałby tyle magii i pozytywnych emocji na boisku

0

@Rupert_Haubica może i trochę działa ale to się wydarzyło już w trakcie sezonu a on od początku jest tragiczny

1

@Inmessionate10 A ja aż tak o wielkich występach nie myślałem z co najmniej dwóch powodów. Raz, że jemu już od jakiegoś czasu zaczęło trochę sodówką uderzać i nawet na jego grę w reprezentacji narzekano. Dwa, że strzelanie w PSG to tak jakby jakiś gościu się jarał strzeleniem 30 bramek w polskiej lidze i mówił, że na poziom średniaka w LaLiga czy Premier League to styknie. On w PSG nie musiał uczestniczyć w grze obronnej, cała gra wokół niego zorganizowana, w klubie współrządził, pressować nie musiał, a przewaga PSG nad resztą zespołów to jakby dwa różne światy porównywać. W LaLiga może i Barca z Realem w ciemno mogą zakładać miejsce na podium ale każdy mecz jednak wymaga zaangażowania, jest sporo zespołów które im mogą napsuć krwi, są w innych zespołach zawodnicy którzy mogą ich ukąsić. Generalnie poziom po prostu bardziej wyrównany no i rywalizują między sobą. Jarano się, że w rewanżu z Barceloną strzelił wiosną hattrick ale dopóki gonili wynik to nie istniał na boisku. Dopiero jak Barca spuchła grając w 10 pokazał się z wykończeniem (na raty) kontry zrobionej przez innych pod koniec meczu i wepchnął karnego

14

Długo wierzyłem, że to gość na którym można budować przyszłość drużyny. Dziś uważam, że to tylko uzupełnienie składu, a przy jego oczekiwaniach co do pensji to chyba nie ten czas. Na dziś zawodnika na podobnym poziomie można mieć znacznie tańszego w utrzymaniu i bardziej regularnego. FdJ w pressingu niewiele (nic?) nie wnosi, walki unika, gra nieco "na alibi". Jeśli nie przedłuży kontraktu to latem zdecydowanie jest na sprzedaż - i to nawet nie dlatego, że może odejść za darmo tylko ze względu na swoją postawę boiskową. On dziś unika ryzyka w grze i dba przede wszystkim o to by nie doznać urazu, odpuszcza przez to krycie i - jak ostatnio z Celtą - traci na tym drużyna. To w ostatnim sezonie, jak będzie oczekiwał na kontrakt z nowym klubem to już będzie całkiem masakrycznie

0

Z moich spostrzeżeń dodatkowo to Pablo Torre - może nie jest to chłop na którym mielibyśmy budować drużynę, ale do rotacji jest ok. Wchodzi to nie można mu zarzucić unikania gry i walki, trzecia bramka rozpoczęła się od jego pressingu. Potrafi uderzyć, potrafi podać i nie boi się grać piłką.
Martin nie ma być (mam nadzieję) podstawowym bocznym obrońcom ale na słabszych przeciwników można go wystawić, a choćby wczoraj pokazał, że jak trochę pewności siebie nabierze to i coś w ataku może pomóc. Albie wiadomo że nawet butów wiązać nie może ale chyba w założeniu to nie gość, którego mamy wystawiać w meczach z Realem czy innym Bayernem.
Na koniec jeszcze Pena - ja rozumiem statystyki, rozumiem że wychodzi i hasła o braku zmian wygrywającego składu. Ale jego statystyki to efekt gry obronnej zespołu bo w sumie to on niczego nie wyciąga. Po tych minimalnych spalonych to on już chyba 10 bramek wpuścił więc jak któregoś razu VAR nie wychwyci spalonego albo jeden z obrońców minimalnie się spóźni to my raczej na bramkarza liczyć nie możemy

0

@Nightraider co on chce dziś to mnie mało rusza, a co będzie po sezonie tym czy kolejnym to się okaże. Jak będzie mocny to zakładam, że i nam będzie na nim zależało i on będzie chciał jednak grać w LM a nie bić się o awans do ligi konferencji

0

@MesQueUnClub_87 coś tam gra i strzela czego nie da się powiedzieć choćby o Fatim. Myślę, że nie ma co się czepiać nadmiernie, ciągle jednak jest młody i ma prawo do głupich wypowiedzi, niedyplomatycznych. Odżył nieco, odreagowuje. W sumie u nas wiele pozytywnego go nie spotkało, w zasadzie nagonka medialnego trwała od lutego. Tak jak pisałem - bardziej interesuje mnie co pokazuje na boisku. Jak będę chciał posłuchać co ktoś ma do powiedzenia to sobie posłucham jakiegoś reportażu

0

Nie rozumiem tej napinki na gościa. Przyszedł w styczniu świeżo po kontuzji i wakacjach? Dostał czas na adaptację i szanse na boisku? Nie powiedział nic co byłoby nieprawdziwe. Ja tam nie mam nic do niego - niech się ogrywa. Za rok czy dwa zobaczymy - może będzie dość dobry by być w Barcelonie choćby wartościowym zmiennikiem. A jak nie, to na tyle się pokaże że uda się go sprzedać odzyskując znaczną część kasy. Kontrakt ma długi, będzie miał ok. 20 lat więc jest szansa go korzystnie spieniężyć. A przede wszystkim skupmy się na tym co pokazuje na boisku - dziś piłkarze i tak nie powiedzą niczego wartościowego, czasy Roya Keane'a czy innego Cantony już niestety minęły

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: