SirChuck
Dołączył/a: lipiec 2016
5 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@Unique sorry ale komentarz słaby. Kiedyś Borek rzucił taką narrację i konsekwentnie jest u nas powtarzana. Nie porównuję absolutnie sytuacji z chorym dzieckiem do innych zdarzeń i nie uważam, że kwestia rejestracji powinna powodować obciążenia psychiczne skutkujące kontuzjami ale też daleki jestem od twierdzenia, że jak ktoś dobrze zarabia to nie ma prawa do przeżywania emocji, stresu itd. W tym konkretnym przypadku to osobno tłumaczenie słabe ale jeśli nagromadziło się u niego różnych innych zdarzeń stresujących, napięcia i trochę zmartwień to odporność na z pozoru błahe zdarzenie jest obniżona. A już na pewno nie kupuję narracji, że piłkarz czołowego klubu nie ma prawa być zestresowany - zarabiają super, problemów egzystencjalnych nie mają ale myślę, że ciągła obecność mediów, wyżywki anonimowych internautów czy obelgi na stadionach to jednak nie jest coś obok czego można przejść obojętnie. Jest to cena jaką płacą i może skutkować stresem
0
Na dziś niewiele wskazuje na to, żeby Flick brał pod uwagę Forta choćby w charakterze dublera. W zasadzie PO to jedyna pozycja na której nie mamy dwóch zawodników "pod grą" bo na każdej innej dubler lepszy czy gorszy ale jest w jako takim rytmie meczowym. Decyzja zatem całkiem sensowna. W kolejności ja też widzę transfery na pozycję: LS (Nico? - oby tak, tym bardziej, że z góry wiadomo ile trzeba wyłożyć na stół i nie tracimy czasu na negocjacje), PO, napastnik (David? - do podpisania za darmo w związku z kończącym się kontraktem), bramkarz. Na PO, biorąc pod uwagę jak gra Kounde nie ma co liczyć, że ściągamy jakiegoś super gościa - ja bym się zastanowił nad Arnau Martinezem. Ograny w LaLiga, raczej nie przeceniony finansowo, z Gironą mamy spoko relacje, wchodziłaby wymiana na Erica, rola dublera dla niego do akceptacji a jednocześnie nie jest to gość którego wstyd wystawić, a już na pewno nie w meczach ligowych
0
@Kismeth Ja też kibicuję już ponad 30 lat i zarządy nie ułatwiają klubowi funkcjonowania. W tej konkretnej sprawie jest jednak jeszcze jeden niuans - zadziałaliśmy zgodnie z regułami które obowiązywały na początku sezonu, Tebas reguły zmienił w trakcie roku obrotowego, a co więcej zmiana która innych obowiązuje od lutego br. nas w/g Tebasa miała obowiązywać w grudniu przy rejestracji Olmo. Tak to przedstawiano i wyjaśniano w kilku miejscach - pewnie finalnie dowiemy się z orzeczenia. Ale jeśli to prawda co podano, to z tą racją Tebasa bym się nie zapędzał. Poczekamy pewnie jeszcze z miesiąc i zobaczymy. Nie bbyłbym zaskoczony jakby rozstrzygnięcie miało paść w przededniu meczu z Realem...
0
@yoli dokładnie tak - jak ma grać na poziomie 2 ligi to dlaczego nie za konkretny pieniądz w Arabii czy innym Katarze? Nie nazywam tego brakiem ambicji - od samego początku szkolenia wykruszają się zawodnicy a wśród seniorów też jest ograniczona ilość miejsc w składach. I z czegoś żyć trzeba
0
@Kapitan9 dzięki za info
15
Fajnie, że wspomniano tu o aspekcie który często bywa pomijany - mamy młodą drużynę, przez to podatną na wahania formy nawet w trakcie jednego meczu. Widać to po naszych wynikach - jak żre to jesteśmy w stanie objechać każdego, a jak nie idzie to i Leganes nas wyjaśnia. Dlatego potrzebnych jest kilku doświadczonych zawodników w składzie. Najlepszy przykład to Inigo, który świetnie dyrygował młodymi w grze obronnej tak jakby miał ich na sznurku. W kluczowej fazie sezonu doświadczenie Wojtka naprawdę może wiele wnieść. Poza tym od jakiegoś czasu już Flick mówił, że obecność w drużynie Szczęsnego, który jest naprawdę bystrym facetem, świetnie działa na zespół w szatni. Potrafi odpowiednio podejść do chłopaków, podpowiedzieć, podzielić się doświadczeniem i daje to w szatni dobry efekt. Z taką Benficą ciężko mi sobie wyobrazić Inakiego po takiej pierwszej połowie jako głównego motywatora w przerwie. Nie mam nic do gościa - on po prostu wyżej pewnego pułapu nie wskoczy i osobowościowo jest jaki jest - ani lepszy ani gorszy - po prostu inny. I nie mówcie, że Inaki tak by nie zagrał - tego niewiadomo, a też nie jest to gość który wyciąga niesamowite piły i błędów nie popełnia
3
Jeśli gość się nie angażuje w treningi to po co nam on?! Z drugiej strony sporo już takich historii było i krótkoterminowo (takie 6 miesięcy) to może się sprawdzić - przychodzi Marcus, odbudowuje się w rotacji u nas, a po sezonie ktoś go transferuje, a my uzupełniamy skrzydło transferem Nico. Sytuacja w której każdy jest wygrany - może prócz Fatiego ale to zupełnie inna historia
0
Znów - jak w przypadku Araujo - poczekajmy co rzeczywiście dzieje się w sprawie zawodnika. Bo póki co to media coś publikują w okresie kiedy ustalana jest dalsza współpraca. Nie obserwowałem gościa i ciężko mi powiedzieć czy to zawodnik który może być w rotacji pierwszego zespołu jako chociaż uzupełnienie składu. Jeśli ktoś coś w tym temacie to prośba o info. Bo jeśli i tak bez szans na awans do pierwszej drużyny to dlaczego nie wziąć 5 mln
2
Nie demonizujmy tego grania wysoko przez bramkarza. Podstawowym obowiązkiem bramkarza jest bronienie strzałów. Póki co obydwaj trochę ich wpuszczają. Pena był w rytmie i leciały. Szczęsny bez rytmu też wpuszcza ale może jak złapie rytm to będzie ok? Pena lepszy nie będzie, nie urośnie i nie zacznie nagle cudów w bramce wyprawiać. Docelowo w decydującej fazie sezonu myślę, że doświadczenie Wojtka się przyda. Nigdy nie byłem jakimś jego wielkim fanem ale dla drużyny myślę, że będzie bardziej przydatny w kolejnych meczach, a szczególnie po złapaniu rytmu meczowego. Trzeba dać też chwilę na ułożenie gry obronnej w której sporo się pozmieniało w styczniu - wypadł Inigo który nią dyrygował, wszedł Araujo który na dziś łapie rytm - to wszystko wymaga czasu. Pena więcej dobrego nie robił - bramek po spalonych też powpuszczał więc nie ma co z tego zarzutu robić Szczęsnemu
0
@Jorginho Choćby z Benficą - jeśli takie popisy wali TOP ŚO to strach pomyśleć co wyczynią słabsi. A tak na poważnie - zadatki na TOP to on ma ale póki co nie jest nawet blisko TOP10. Do tego on jednak potrzebuje jakiegoś ogarniętego partnera w ŚO bo bez swoistego przewodnika to sporo błędów popełnia
0
Patrząc na obecne występy to nawet te 65 mln wydaje się kwotą zaporową, o 80 mln nie wspominając. Ale niech wróci do rytmu meczowego, niech ogra się nieco w systemie Flicka i zobaczymy. I rzecz jasna niech wytrzyma bez kontuzji choć pół sezonu
1
Na ŚO mamy Inigo, Araujo, Cubarsiego i Christensena ale Duńczyk jest piątym wyborem. Chyba tylko wtedy jak Erica rozpatrujemy jeszcze w kategoriach ŚO bo dla mnie na dziś to on wyłącznie dubluje Cassado lub Kounde i go nie liczę jako stopera.
Patrząc na to co dziś wyprawia na boisku Araujo to wcale Christensen nie jest taki ostatni do grania tym bardziej że jego kultura gry, umiejętność ustawienia się i wyprowadzenia piłki są na znacznie wyższym poziomie. Zdrowie to bolączka obydwu. A moment na sprzedaż najgłupszy z możliwych - świeżo po kontuzji. Niech dogra do końca sezonu i wtedy decyzja choć ja bym go nie skreślał. W moim odczuciu nawet w ostatnim mistrzowskim sezonie obrona grała solidnie właśnie z jego udziałem, teraz znacznie lepiej prezentował się duet Inigo-Cubarsi niż Cubarsi - Araujo. Do tego cały zespół w defensywie funkcjonował lepiej (ostatnio przytomnie zauważyli to chłopaki na UTDLR). Zobaczyłbym zestaw Christensen - Cubarsi
2
Oferty na poziomie 7-8 mln niczego nam nie dają. Na dziś jedyny zawodnik do odejścia zimą to Fati - na boisku nic nie wnosi, gdzie indziej mógłby chociaż pograć. A nam nawet jak by wypożyczający przejął 20% kontraktu to i tak ulga w budżecie
3
Ja się zastanawiam jak mocny upadek dziennikarstwa nastąpił żeby takie rzeczy pisać. Chłop w kwiecie wieku, siedzi w Barcelonie, dostaje za to grubą kasę, w sumie to zawodnik rotacyjny bo nie ma pierwszego składu i się stresuje brakiem rejestracji. Przecież w najgorszym scenariuszu mógł rozwiązać kontrakt, dostać kasę z kontraktu (50mln?) i pójść do kolejnego klubu z kartą na ręku czyli dostać i kontrakt i kasę za podpis. Chyba, że to go załamało - była szansa na skasowanie +/- 80-100 mln (nowy kontrakt + kasa z Barcy za jej frajerstwo), a tak kasy nie ma i jeszcze grać trzeba. No ludzie, serio ktoś takie głupie artykuły pisze? Leo, why?!!!
1
@Emerald argumentacja do mnie trafia - pewnie nie oddadzą ale spróbować nie zaszkodzi. Rashford może i by odpalił ale najpierw trzeba się pozbyć Ansu
0
Niech oni wyciągają tego Davida - pół roku do końca kontraktu to transfer będzie kosztował max z 5 mln + kontrakt. I wtedy mamy zawodnika którego oswajamy z ligą, jest gotowy do wejścia i realna szansa, że coś to da w kontekście meczy w tym sezonie, a Lewy będzie miał realną rotację. Koszt wypożyczenia Rashforda pewnie byłby zbliżony a bez perspektyw co dalej. I wtedy skupić się latem na wyciągnięciu Nico (klauzula) i Taha (kontrakt). Jakby się udało opchnąć FdJ to bocznego obrońcę. A Fati niech zdecyduje czy jego jeszcze granie interesuje bo jeśli nie to może kierunek Arabia?
1
Mają rację z tymi różnymi zasadami - jak Barca nie dała się Tebasowi wyrolować na umowie z CVC to teraz pokutuje i ma inne zasady niż ci co podpisali. Niestety dla nas, są to zasady mniej korzystne bo inaczej już 2 lata temu mielibyśmy spokój z FFP mimo, że budżetowo by to wyglądało pewnie znacznie gorzej
2
Ciekawy fragment odnośnie bramkarzy - jest rywalizacja i nieco się temat otworzył. Zobaczymy co postanowi Hansi jak się obudzi :)
Co do Fatiego to chyba wykończył już wszystkich w klubie i teraz sam musi zdecydować czy interesuje go granie czy już sobie z tym daje spokój. Bo ewidentnie tu nie ma co liczyć na minuty. A jego tatuś jakoś ucichł - już nie szantażuje zabraniem go bo nie ma gdzie grać?
0
A moim zdaniem jedno z drugim nie powinno być powiązane. Na razie w miarę bezpiecznie można przyjąć, że Araujo zostanie do wakacji ale czy latem nie odejdzie to już tak przekonany nie jestem. Inigo wejdzie pewnie w ostatni rok kontraktu i to bardziej jako rotacja niż podstawa. Cubarsi to na dziś najpewniejsze ogniwo do długoterminowej polityki kadrowej klubu. Garcia jak dla mnie do sprzedania. I Christensen który szwankuje ze zdrowiem. Reasumując, jeśli Tah jest chętny to koniecznie należy go podpisać i zarejestrować. Będzie zatem trójka Tah, Cubarsi i Inigo, i ktoś z dwójki Araujo/ Christensen. Skoro Araujo ma mieć niższą klauzulę to znaczy, że polepszają warunki aby został do lata ale później raczej jest furtka na odejście. Oczywiście, ewentualny sukces na koniec sezonu może zmienić jego nastawienie ale z drugiej strony jeśli nie ma ochoty umierać za drużynę to może latem należy go pożegnać? No i Inigo za rok to raczej rotacja i mentoring a nie powtórka z obecnego sezonu. Do tego Duńczyk i Araujo to kilka miesięcy bez grania można w ciemno zakładać zatem Tah może być spokojny o minuty
1
A Fatiego może by do jakiegoś polskiego klubu wzięli skoro Barca i tak dalej pensje opłaca? Tu raczej nie miałby problemów z graniem, gorzej po czole niż w naszych ligach kopać się nie da więc nawet Fati by się nie kompromitował. A dla polskiej ligi jaki marketingowy ruch ;)))
14
Szczerze mówiąc to w niedzielę jakoś nie martwiłem się, że nastąpi taki kataklizm jak z PSG i wcale nie dlatego, że uważam Real za słabszy zespół - przeciwnie, jeśli ktoś to miał odrobić to właśnie Real. Te dwa mecze jednak najlepiej obrazują zmiany jakie u nas zaszły wraz ze zmianą trenera. Z PSG w zasadzie wszyscy modlili się o cud bo wiedzieli, że bez tego będzie dramat i dramatycznie się skończyło. Z Realem spokój i opanowanie, a w efekcie w zasadzie utrzymanie kontroli nad meczem. Z PSG piłkarze spojrzeli na ławkę a tam najpierw panika, a później trener na trybunach bo znów mu nerwy puściły. Teraz dostali sygnał spokoju i konkretne informacje jak - w oczach trenera - mecz dalej będzie wyglądał. Każdy wiedział co ma robić, jak funkcjonować i dlaczego ma to robić (co to w efekcie przyniesie). Może i przejściowo wyniki nie zawsze się nam zgadzają ale ja widzę pomysł u Flicka, wdrażanie konkretnego planu, który finalnie może się sprawdzić, a nie granie na najbliższy wynik bez myślenia co za tydzień
1
@Pedri16Future wskazał w jednym z pierwszych wywiadów żeby tak do niego mówił dziennikarz
0
Tutaj za dużo jest ocen przez pryzmat tego co FdJ zarabia, a większość chyba zapomina, że bazowa płaca wcale nie jest odstającą od średniej w zespole tylko wypłacamy zaległości które skumulowaliśmy jak odraczaliśmy w pandemii część wypłat. Więc skończmy z oceną przez pryzmat zarobków
Ocenię kwestię sportowe a te wyraźnie kuleją. Mam wrażenie, że FdJ jest wyraźnie zmęczony Barcą - ciężko o jego zaangażowanie, pressing, liczb nie daje. A z drugiej strony wyraźnie chce coś na siłę udowodnić i - jak to w takich sytuacjach - wychodzi kulawo. Narracja wokół niego stworzona nie ułatwia, a nawet odbierać może pewność siebie. I efekt jest taki, że obie strony marnują swój czas. Nie widzę, żeby gdziekolwiek miał odpalić do poziomu jakiego się spodziewano ale może to też znak czasów - jak ktoś jest młody i błyśnie, to od razu próbuje się z niego robić jakiegoś superpiłkarza i często następuje zjazd. Cassado, Gavi, Cubarsi - spokojnie się rozwijają, daje im się czas, nie tworzy nadmiernej presji i nikt nie oczekuje, że będą rządzili już dziś na swoich pozycjach. Może dzięki tej mniejszej presji łatwiej im spełniać oczekiwania? A FdJ odkąd przyszedł to każdy się spodziewał, że będzie szefem drugiej linii i tylko we wszystkich frustracja narasta przez lata. A po tych 6 sezonach to ja nawet nie wiem (i Gullit chyba też nie wie) na jakiej on w zasadzie powinien grać pozycji. Kto wie - może odejście rzeczywiście pozwoliłoby mu na odbicie się w grze w górę. A Barcelonie przy okazji wpadłoby trochę grosza do kasy...
0
udanie wczoraj wszedł w mecz i dalej nikt nie kwestionuje jego klasy piłkarskiej ale sama sytuacja niewiele się zmieniła. Mamy problem po kontuzji Inigo ale na sam transfer to wpływać nie powinno. Tzn. jeśli gość rzeczywiście chce odejść, to dobry moment żeby go sprzedać z kilku powodów: 1) do lata może jednak się oszczędzać, 2) Juve na musiku jest dziś i dziś będzie skłonne wykładać większe kwoty bo nie ma kim grać w obronie 3) latem jest rok do końca kontraktu co działa na niekorzyść klubu 4) cała sytuacja trochę zamieszania zrobiła wewnątrz grupy. Albo zatem sprzedajemy go teraz albo rychłe przedłużenie kontraktu bo drużyna powinna dostać jasny sygnał co do sytuacji. I sprzedaż to nie żaden sabotaż tylko dbanie o interes klubu. Zaraz wraca Christensen, jest Eric do rotacji, można też dyskutować nad szybszym ściągnięciem Tah'a
0
@MaroBrd Modelowo fajne rozwiązanie ale chyba obecnie mało prawdopodobne. Dobre podsumowanie dziś w felietonie wrzucił Karol Chowański - chyba trochę ciężko całą sytuację odkręcić. Na dziś trochę wypiął się na szatnię, a sytuacja narasta od jakiegoś czasu. Komentarz Gundo zniósł kiepsko, zrzucał z siebie odpowiedzialność. Później też niewiele porządnie pograł, kontuzja, w międzyczasie zadyma na trybunach w trakcie Copa America, teraz w zasadzie nakręcanie zamieszania świeżo po kiepskim okresie drużyny na krótko przed walką o pierwszy puchar która może dać kopa na zespołowi na resztę sezonu - no generalnie cenię jego umiejętności ale mam wrażenie, że formuła się chyba wyczerpała
0
@MaroBrd Trafnie - na pewno nie przychodzili jako goście z którymi Araujo będzie musiał rywalizować tylko raczej z założeniem, że któryś go uzupełni jako drugi stoper i w tym kontekście rzeczywiście kwestia kontraktu jak piszesz. Pozostaje kwestia jakie warunki przedłużenia kontraktu mu proponować. Biorąc pod uwagę ustępstwa 3 lata temu należałoby mu dać trochę więcej niż dziś mu się należy ale chyba jednak mniej niż oczekuje bo jednak nie wszedł na poziom TOP5 na swojej pozycji. Może jakaś wersja bonusów stosownie do rozegranych spotkań pozwalająca osiągnąć pułap jakiego oczekuje Araujo ale sama podstawa bardziej zrównoważona
0
@MaroBrd Kierunkowo się zgadzam z drobnymi zastrzeżeniami:
1) w tym czasie był zaskoczeniem, że gra tak dobrze bo wchodził do drużyny bez najmniejszych kompleksów, miewał mecze absolutnie świetne ale TOP3 na swojej pozycji to może być gość który taki poziom pokazuje regularnie i w dłuższym okresie czasu - pamiętam jednak głosy (w tym swój własny), że ma zadatki na zostanie absolutnie najlepszym stoperem - na dziś uważam, że ciężko byłoby w TOP10 ale to oczywiście subiektywna ocena;
2) nie znam szczegółów kontraktów Christensena i Inigo ale początek zeszłego sezonu (do kontuzji) i obecny sezon w wykonaniu Baska + jego rola w szatni i wpływ na młodzież usprawiedliwiają dla mnie wyższy kontrakt; jeśli chodzi o Duńczyka, to w sezonie co Xavi robił mistrza na mnie większe wrażenie robiła gra Christensena - spokojna, wyważona, elegancka i wisienka na torcie w postaci wyprowadzenia piłki - Araujo nawet w tamtym sezonie to było głównie serducho i fizyczność i to tylko jak nie było kontuzji (to też elementy ważne i potrzebne ale jednak prostsze do zastąpienia);
3) wiarygodność do wyrzuciliśmy do kosza i konsekwentnie pilnujemy żeby jej stamtąd nikt nie wygrzebał już od dawna - wcale obietnice dla Araujo nie są tu czymś na co zwracam uwagę.
Jeśli Araujo chce odejść, czuje, że ciężko będzie mu tu wejść na wyższy poziom, uważa że gdzie indziej będzie mu lepiej to nie mam z tym problemu. Tym bardziej, że komunikuje to dziś a nie przed końcem umowy. Fair będzie zatem ostateczna decyzja między nim a Barcą, a jeśli brak porozumienia to nie robić mu przeszkód bo na szacunek klubu i kibiców zasłużył - w moich oczach niezmiennie jest gościem na takie uznanie zasługującym
0
@yzyr Absolutnie nie - widzę sensowność rozwiązań z FFP i jego rolę w piłce hiszpańskiej gdzie jeszcze początek lat 2000 to były bankructwa niektórych klubów, zarządy komisaryczne itd. Tylko, że zasady powinny być jednakowe dla wszystkich tzn. niezależnie czy jesteś klubem hiszpańskim, angielskim czy polskim a tak nie jest. A przypadku hiszpańskim dodatkowo inaczej regulamin ocenia dźwignię pod nazwą CVC (bo tu Tebas w dealu uczestniczy) a inaczej każde inne rozwiązanie, szczególnie klubów które podpisać CVC nie chciały. A jakby tego było mało to jeszcze zasady są zmieniane w trakcie sezonu/ okresu rozliczeniowego. I to mi przeszkadza. A jak jeszcze czytam, że Espanyol z Las Palmas i Sevillą piszą jak to wszystko pomaga się rozwijać to nie wiem czy to ponury żart czy groteska - dwa pierwsze ledwo wyszły z drugiej ligi, a Sevilla z seryjnego triumfatora pucharów europejskich przeistoczył się w klub szorujący po dnie LaLiga, w dodatku taki co to nie ma kasy kompletnie na nic. Kluby oddają zawodników do ligi angielskiej za drobne, nie są w stanie oferować pensji konkurencyjnych choćby do włoskich czy niemieckich to chyba takie świetne te zasady LaLiga to chyba nie są. Barca i Real sobie poradzą bo to największe marki na rynku piłkarskim i chyba żaden klub nie ma do nich podjazdu względem atrakcyjności. Ale że pozostałe kluby muszą oddawać zawodników do średniaków włoskich czy angielskich to chyba świadczy o tym, że coś nie działa w tych zasadach
0
Może i mu coś obiecali ale była rozmowa jak był rozwijającym się i rokującym zawodnikiem. W międzyczasie sporo się łamał a progresu nie zrobił. Jeśli rzeczywiście taki jest poziom dyskusji to szukajmy kupca. Jeśli to tylko burza podnoszona na potrzeby negocjacji to jestem w stanie to przyjąć.
Z suchych faktów tak zerknąłem w jego statystyki - zaczął piąty pełny sezon (w pierwszym, w którym bywał włączany do kadry rozegrał raptem 6 spotkań) i ma za sobą dopiero 150 spotkań (z czego w lidze raptem 107), co potwierdza tylko jak często wypada z powodu urazów. Może oczywiście to efekt zaniedbań jakie były w klubie w tej materii (co pośrednio potwierdza przykład dembusia) ale mimo wszystko nie jest to gość na którego można liczyć i jeśli jest opcja wymiany go na zdrowszy egzemplarz to wolę sprzedać Araujo i dać wyższy kontrakt zawodnikowi na którego w trakcie sezonu można liczyć
6
Te całe zasady LaLiga pozwoliły się tak "rozwinąć" klubom hiszpańskim, że dziś na rynku transferowym nie konkurują nawet z włoskimi średniakami, dwa kluby które stać na zakup zawodników to Real i Barca (bez śmieszkowania - stać nas bo kasa jest tylko ciężko było upchnąć te limity płac w FFP). O ile jeszcze jakiś czas temu puchary europejskie to była wewnętrzna sprawa hiszpańskich drużyn to dziś Real się liczy ale gdzie pozostali? Sevilla szoruje po dnie ligi, Valencia jeszcze gorzej, Atletico do ćwierćfinałów i styka, Betis przegrywa z Legią, Villareal nawet w pucharach nie gra i tak można wymieniać dalej. Dla mnie, nie umniejszając winie Lapcia i zarządu, to o niesprawiedliwym funkcjonowaniu mówić należy w kontekście zmieniania zasad i regulaminów przez LaLigę w trakcie okresu rozliczeniowego. Bo może było ok latem (nie wiem) ale Tebas zmienił w listopadzie kolejny punkt regulaminu i już nie było ok i stąd całe zamieszanie.
A już Espanyol z tym rozwojem to niech nie szaleje. W dużej mierze obrywamy bo nie chcieliśmy lipnej umowy z CVC w którą wszyscy "szczekający" są uwikłani na 20 lat do przodu... I taka "dźwignia" była ok?