Maker0
Dołączył/a: wrzesień 2010
Orzechowo
5 obserwujących
5 obserwowanych
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
Nie chce iść, bo operował sobie już drugie kolano wcześniej i miał spore komplikacje pooperacyjne.
15
No i to jest pierwszy udany transfer na nowy sezon. Wielu z Was go skreśla, a w formie (bez kontuzji) to jest topowy napastnik świata i i idealnie pasuje do naszej byłej koncepcji gry. U EV już tak nie błyszczał, to to wina bardziej ustawienia no i tej kontuzji, która się za nim długo ciągnie. Liczę na niego, bo potrafi serducho na boisku zostawić, podrażnić obrońców i strzelać sporo goli. Symulki mnie wkurzają, ale nie można mieć wszystkiego.
4
W Atletiko na 9 gra Costa i Morata, Antoine biega za nimi lub z boku. Więc mówienie o nim jako o środkowym napastniku nie jest prawdą.
0
Mi się Marcelino podoba, styl gry pasujący do nas, żyje meczem, zna ligę, ciekawa opcja.
1
A może w tej tragedii jest światełko w tunelu i dobrze się stało, jak się stało? Wyobraźmy sobie, że udało się w ostatniej sekundzie meczu wcisnąć gola Liverpoolowi, wchodzimy triumfalnie do finału. Trafiamy tam na Tottenham, z którym dobrze nam się grało i wygrywamy finał strzelając gola na początku meczu i rozpaczliwie się broniąc do końca.
Ogromny sukces, o krok od od trypletu, niesamowita historia. Valverde noszony na rękach, jego obrońcy wychodzą na ulice, a hejterzy chowają się w jaskiniach. Jesteśmy potężną Barceloną, boi się nas cały świat. Tak niewiele nas od tego dzieliło.
Czy wtedy by była mowa o zmianie trenera? Wymianie pokoleniowej, zmianie stylu gry, wypalonych graczach, rotacjach, przedłużeniach kontraktów, motywacji itd? Jeden gol mógł przykryć całkowicie to, o czym teraz się mówi. Kto by się przejmował, że znów mogliśmy powtórzyć Romę, broniąc się rozpaczliwie. Nikt by na to nie patrzył i żył nadzieją, że jesteśmy znów potęgą, a czy aby na pewno nią jeszcze jesteśmy?
0
Wczoraj miał kilka genialnych interwencji, ale sporo nauki przed nim. Do Ter Stegena czy Cillesena wiele mu jeszcze brakuje. Gra nogami na kiepskim poziomie. Niech się spokojnie rozwija w Ajaxie, nam potrzebny sprawny tani emeryt.
0
Im wcześniej przyjdzie Xavi, tym gorzej dla tego projektu. On w zasadzie doświadczenie ma zerowe, to że był mega graczem nie oznacza, że od razu będzie dobrym trenerem. Dajmy mu popracować chociażby w zespołach młodzieżowych, a nie od razu na szeroką wodę i cel to tryplet, a jak nie to wypad z klubu. Zastanawiam się tylko, czy Xaviemu wystarczy charyzmy, bo na boisku był raczej cichy, przemawiał grą, na konferencjach raczej bawił słowami "byliśmy lepsi". Myślę, że taktycznie da radę, natomiast mentalnie mam wątpliwości. A nam brakuje mentalu. Ten Hag ma dobry sezon, ale to trochę kot w worku.
Ja bym zaryzykował z Marcelino. Zobaczymy dzisiaj, co pokaże Valencja, z jakim nastawieniem wyjdą.
My niestety byliśmy jedynym półfinalistą LM, który nie walczył zaciekle o wejście do finału. Nie można nazwać ostatnich 10 minut walką o życie. Liverpool, Tottenham i Ajax pokazali serducho, po meczu było widać zmęczenie na twarzy każdego gracza. A u nas? Nikt nie wyglądał na mega zmęczonego. Pojechali na Anfield, rozłożyli nogi i wrócili z workiem goli. Przy odrobinie szczęścia i jednym dobrym strzale mogło się to udać. Huczne zapowiedzi na konferencji, że już mieliśmy nauczkę, wyjdziemy po zwycięstwo można włożyć między bajki i potraktować, jako zasłonę dymną.
0
Śmieję się tylko, bo w tamtych klubach widać postęp, a my od dwóch sezonów doskonalimy tę nijakość, a w kluczowym momencie brakuje nam motywacji.
0
Tylko u nas kibic zwraca uwagę na styl, w innych klubach nie ma aż takiego przywiązania do sposobu gry.
1
Czyli trzeba dać EV jeszcze minimum 2 lata...
0
Trzeba grać tak,jakich się ma piłkarzy. Od 2 lat mam wrażenie,że jedziemy na zaciągniętym rocznym i nie ważne czy gramy z Huesca czy Liverpoolem. Każdy się boi podjąć ryzyka, a bez ryzyka nie ma szybkiej gry, stajesz się przewidywalny i wolny.
0
No takich "kibiców" nie rozumiem, jednak większość ocenia to,co widzi teraz. AJAX to nigdy nie był projekt długoterminowy. Sam przerzuciłem się na Barcelonę 20 lat temu,jak połowa Ajaxu przeszła do Barcy. Zacząłem jej kibicować, bo lubiłem styl Ajaxu. Teraz mija około 20 lat i znów do nas mogą trafić dwaj młodzi holendrzy.
0
Oby się nie okazało,że nasza ławka się szybciej porusza niż środek pola. Nie wyobrażam sobie drastycznych zmian stylu i wprowadzania graczy. Ev stwierdzi,że tym stylem wygrywa ligę,a w LM powie,że wyciągnął wnioski i jedziemy tak samo trzeci rok z rzędu, a nowi niech siedzą i się uczą!
1
I co z tego? Oceniamy to,co widzimy teraz. Sprzedaż zawodników jest wkalkulowana w ten klub. To przystanek do dalszej kariery. W kolejce mają kolejnych czekających na swoje szansy 19 latków.
0
No to trzeba zmienić skład,aby tak grać. Zalecam spojrzeć w kierunku Atletico, chociaż tam się obrona posypała. Jeśli ktoś chce grać stylem Atletico,to kupowanie Cou, Dumbell, Malcoma to wielkie nieporozumienie. Trzeba było graczy defensywnych kupić.
0
Obawiam się,że autorytet może mieć zbyt mały na nasze gwiazdy. Chyba,że wygra LM. W ajaxie ma wolna rękę we wszystkim.
9
Po meczu i tak wiele osób powie,że Barca nie może grać,jak Ajax,bo to grozi stratą bramek itd. A ja uważam,że stratę trzeba wkalkulować i próbować zdobyć więcej goli. My gramy tak,aby nie stracić i wczoraj zgarnęlismy worek. Ajax wychodzi spod pressing tak,jak Barca Papa, jest ruch, szybkie podania i pressing nie jest skuteczny. Za to Ajax stosuje wysoki pressing,czego my nie robimy,wolimy się cofnąć i czekać, może nic nam nie strzelą. Wiem,że Ajax to nie Barca, ale wcześniej było tak,że Ajax chciał gra tak,jak my, a teraz my patrzymy na nich z podziwem.
2
Nie zgodzę się z tym Mats wiele razy nas ratował i to jest topowy bramkarz na świecie. Jedynie strzał w środek pod łokciem obciąża jego konto, reszta to wina obrońców.
0
Ciekawe czy jest szansa na zwolnienie EV po sezonie, ciekawe czy poczuła się do winy, za te dwie kompromitacje, czy może sam się poda do dymisji lub dyspozycji zarządu. Jeśli na kolejny sezon zostanie,to niewiele się u nas zmieni, szatnia zostanie,podział minut się nie zmieni, będzie oczekiwanie na fazę puchaową LM z hasłem "do trzech razy sztuka". A kolejna LM już nie będzie taka łatwe, nie sądzę,aby w następnym sezonie odpadła większość potęg piłkarskich Bayern, City, PSG, Juve, Atletico. Jest duże prawdopodobieństwo,że trafimy na kogoś z nich i wtedy nawet przy lepszej grze można odpuść. Najgorsze jest to,że mieliśmy wszystko wyłożone na talerzu, zaliczka, teoretycznie nienajsilniejszy przeciwnik w finale, Messi w bardzo dobrej formie, wygrana Liga, można oszczędzać siły itd, a my gramy mecz z tak duża ilością strat, wybijaniem na oślep i masą błędów stając się ponownie pośmiewiskiem. Pep miał rację,że można wybaczyć błędy i porażkę, ale nie można wybaczyć braku zaangażowania, a właśnie tego zabrakło. Ponownie zabrakło...
0
Ja widziałem,jak City walczy o życie w meczu z Totkami do samego końca, w tym samym meczu Totki nie próbowały się bronić i też walczyli o swoje.My nie walczyliśmy o nic, poza Vidalem zero agresji. Aż dziwne,zw nikt nie krzyknął nie motywować. Po każdym golu głowy zawieszone i oczekiwanie na wyrok
1
Mina CRa wczoraj o godzinie 23 też była pewnie ciekawa :)
0
Uważam, że Ci gracze w większości są na tyle doświadczeni i nie brakuje im umiejętności, aby wygrywać takie mecze lub chociaż podjąć równą walkę. Można popełnić błędy taktyczne, kadrowe itp, ale nie można popełnić błędu w motywacji, bo on jest zawsze najgorszy w skutkach. Co z tego, że straciliśmy gola na początku, gdyby zespół walczył, to by była szansa na tego 1 gola, po przerwie woli walki nie widziałem wcale, a liczyłem, że podczas przerwy ktoś szatnią wstrząśnie i wyjdziemy po tego jednego gola. W zamian wyszła przestraszona jedenastka wybijająca piłki na oślep, która tylko chciał dotrwać do końca spotkania.
2
100% zgoda, podsumowanie całkowicie zgodne z moimi odczuciami.
1
To było genialne zagranie zgodne całkowicie z przepisami. Tak doświadczony zespół zachował się, jak przedszkolaki na orliku, a miało to miejsce w półfinale ligi mistrzów. Młody gracz oszukał całą naszą obronę. Wielki szacunek mu się należy, a nie hejtowanie i płakanie, że nas oszukano.
5
Ja bym chciał teraz zobaczyć ponownie wszystkich zwolenników Valverde, jego stylu prowadzenia zespołu, taktyki itd. Nagle od wczoraj wszyscy zniknęli, nie znalazłem postu tych osób pozytywnie wypowiadających się o całokształcie pracy naszego szkoleniowca.
0
Wg mnie PD była lepszą ligą od PL przez ostatnie kilka lat. Teraz w Anglii jest 6 klasowych zespołów City, Liverpool, Totki, Chelsea, ManU, Arsenal, a w hiszpańskiej Barca, Real, Atletico, Valencja i może Sevilla. Kilka lat temu nasz środek tabeli spokojnie mógł rywalizować ze środkiem PL, teraz jakoś tego nie widzę. PL jest bogatsza i idzie do przodu, a u nas jest Barca, Real i Atletico, a reszta bije się o ostatnie miejsce do LM.
0
Ciekawe czy pojawi się cykl o mediach społecznościowych po meczu. Z tego, co mi wiadomo tylko Busi i Ter Stegen podeszli do trybuny kibiców Barcelony podziękować im za doping, reszta szybko do szatni. Jedyny plus tej porażki jest taki, że nie zatuszuje ona słabej gry naszego zespołu na przestrzeni tych dwóch sezonów. Ciułamy te punkty i niby liga nasza, ale "nie o taką Barcelonę walczyliśmy", a raczej "nie taką Barcelonę kochamy"
0
Problem psychologiczny/motywacyjny w dużej mierze obciąża trenera. Jak drużyna warta miliard euro przez cały mecz nie potrafi wyprowadzić piłki z własnej połowy? Tym bardziej, że jest ona uważana za drużynę, która najlepiej gra piłką, grę w dziadka ma wpojoną od najmłodszych lat. Nagle przeciwnik naciska i wszyscy to zapominają, brak wyjść na pozycję, wybijanie na oślep, każdy aut to była oddana piłka. Na połowie przeciwnika dwóch graczy. Pierwsza połowa jeszcze jakoś wyglądała, ale po przerwie było znacznie gorzej. Przegrywamy 0-3, a trener czeka ze zmianami, bo może więcej nam nie strzelą...
4
Czy też Wam się wydaje, że nadal trwa sen i zaraz się obudzimy i będzie wtorek rano,a do meczu z Liverpoolem 14h?
0
Czy uważasz, że w pierwszym meczu 3-0 odzwierciedliło przebieg tego meczu? Dla mnie Liverpool w obu spotkaniach był lepszy, w pierwszym zabrakło im zimnej krwi, a my strzeliliśmy więcej niż mieliśmy faktycznie okazji.