- Strona główna
- La Rambla
La Rambla
Witaj na La Rambla
Witamy na La Rambla, gdzie dyskusje toczą się całą dobę! La Rambla to dział stworzony specjalnie dla zarejestrowanych Użytkowników FCBarca.com. Zapraszamy do rejestracji oraz dyskusji nie tylko o Barcelonie i nie tylko o piłce nożnej. W tym dziale obowiązuje regulamin serwisu FCBarca.com, który znajdziecie tutaj.
La Rambla
Online: 777 Culés
Gorące dyskusje
Sysia11
9
Piszesz, że bez Messiego Argentyna będzie jak Paragwaj? Chyba zapomniałeś, z kim porównujesz.... » Czytaj dalej
47 odpowiedzi
Karol145
3
Cytat z Inn Poland :"Wiktoria Brzoska, córka Rafała Brzoski, nie chce, by jej biznes definiowało... » Czytaj dalej
71 odpowiedzi
Karol145
5
Może mi ktoś wyjaśnić skad wziął się fenomen diety keto? Przecież jedzenie samych potraw... » Czytaj dalej
63 odpowiedzi
Media
Sonda
Kto powinien wygrać Złotą Piłkę 2026?
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
Online: 777 Culés
2
Powiem Wam uczciwie, że Liverpool zjadł nas taktycznie. Nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego Erneste Valverde zdecydował się na wystawienie tej samej jedenastki, która na facie w pierwszej połowie zdobyła bramkę, gdy Liverpool był stroną przeważającą?
Naturalnym rozwiązaniem powinno być wyjście z Semedo w obronie oraz Roberto na skrzydle, aby przygotować się pod kontry i zamknąć losy dwumeczu w pierwszych 30 minutach spotkania na Anfield Road.
Tak jak wspominał Virgil Van Dijk, podjęli duże ryzyko, ale to było do przewidzenia, że je podejmą. Zamiast wykorzystać to jak zrobiliśmy w drugiej połowie na Camp Nou to wyszliśmy bez gameplanu za co zapłaciliśmy cenę, niestety.
Ernesto Valverde bez wątpienia jest świetnym trenerem, ale ma jedną wadę. Słabą psychikę i boi się podejmować ryzyko. Czy Enrique albo Guardiola byli lepszymi taktykami? Wątpię, ale warto zwrócić, że obaj byli kapitanami Barcelony jako zawodnicy. Być może jest to związane z tym, że dysponują zupełnie inną psychiką i mają większą skłonność do ryzyka.
0
@Sawik_10 Ja widziałem,jak City walczy o życie w meczu z Totkami do samego końca, w tym samym meczu Totki nie próbowały się bronić i też walczyli o swoje.My nie walczyliśmy o nic, poza Vidalem zero agresji. Aż dziwne,zw nikt nie krzyknął nie motywować. Po każdym golu głowy zawieszone i oczekiwanie na wyrok