0

Dokładnie to samo napisałem kilka dni temu swoimi słowami. Obecny styl różni się od barcelońskiego i każdy wychowanek LaMasii nie będzie pasował do takiej koncepcji gry. Tu jest prosty przepis podany na tacy dla trenera. Tylko, że to sztab jest specjalistą i powinien szukać rozwiązania, a nie czekać, aż ono samo się znajdzie. Od początku sezonu betonowanie środka nic nie daje. Straciliśmy nasz główny atut, czyli utrzymanie piłki na połowie przeciwnika. Teraz nasza gra się utrzymuje w obrębie środka pola, a kontry praktycznie nie istnieją. Eibar dość naiwnie dał się nabrać na dwa prostopadłe podania, ale to tylko geniusz Messiego i podającego, a także gapiostwo obrońców stworzyły okazje bramkowe. W odpowiedzi Eibar i nasz niechciany Cucurella wchodził lewą stroną, jak w masło tworząc kolejne okazje. Po co betonować środek, jeśli nie ma się kontroli, nie zabezpiecza bramki, nic to nie daje, a tylko ogranicza poczynania w ataku do minimum.

7

To będzie PO - ZA LATA, trzeba poczekać na zmianę trenera i może wtedy się przebije. Wczoraj zagrał tylko dlatego, że Roberto musiał grać na skrzydle, a Semedo doznał urazu. EV ostatni raz w życiu zaryzykował w pierwszej klasie, jak zapomniał zadania domowego i nie wziął kropki. Niestety ryzyko się nie powiodło i dostał pałę. Od tego czasu nie ryzykuje.

0

Ja tam się go nie czepiam, bo gość daje z siebie wiele w kazdym meczu. Czasami mu brakuje umiejętności, ale to jest zawsze problem uniwersalności. Ja go cenię za serducho, w ważnych meczach potrafi być decydujący.

0

Za to Roberto na prawym skrzydle idealnie zagrał, nasza pomoc była mega kreatywna, potrafiła wyprowadzić piłkę i dograć do skrzydłowych. Cała drużyna zagrała słabo i to się tyczy każdego od bramkarza po Malcoma, jedynie Messi znów zrobił więcej niż mógł. Faktycznie wrzutki Malcoma były do nikogo, natomiast to łatwo dopracować, ważne, aby były sytuacje ku temu. Ja nadal twierdzę, że u nas poważnej szansy nie dostał. Zagrał w kilku meczach, strzelił nawet gole Realowi i Interowi, a w nagrodę usiadł na ławkę na kolejne miesiące. Wczoraj zagrał tylko przez to, że jest szpital w kadrze.

1

Jak to jest, że walczą o pierwsze miejsce w grupie, a on zagra ostatni mecz. Czyli po grupie nie ma już kolejnych faz turnieju? Czy to jest jakaś faza eliminacji, a faza pucharowa będzie rozgrywana już w nowym sezonie?

1

Wiele się mówi o "historycznym stylu gry" Barcelony, o naszej filozofii, która jest wpajana od najmłodszych kategorii, kupowaniu graczy pasujących do naszego stylu gry itd. A tak właściwie, jaki jest obecnie ten nasz styl gry? To gadanie można o kant d. roztrzaskać. Do takiej gry trzeba kupować odpowiednich zawodników, defensywnych i dobrze czujących się w obronie. Na ten moment mamy nieodpowiedni system szkolenia, nikt ze szkółki się nie będzie nadawał do gry takim stylem.

2

No bo Barcelona ma kontrolę w środku pola i nie traci bramke wtedy, gdy gra pressingiem na połowie przeciwnika. A nie broniąc się i nawet nie próbując ataków.

1

Czy ktokolwiek chciałby się zamienić na ostatnie 10 lat z Realem. Mieć te wszystkie LM i kłopoty, w lidze oglądać plecy Barcelony, ale w Europie świecić triumfy?

5

Oczekiwania vs rzeczywistość. Jak przychodził EV, to każdy się cieszył, że wreszcie wychowankowie dostaną więcej minut, EV lubił wąskie kadry uzupełniane młodymi graczami. Po 2 latach można stwierdzić,że ławka faktycznie może być krótka 3-4 graczy, a młodzi są zbędni.

0

Mylisz się. Skoro przegrywa się 3-0, rywalowi brakuje jednego gola do awansu, czy to jest dobry moment na zmiany, czy jest za późno, czy należy jeszcze poczekać. Widzisz, że w drugiej połowie gra totalnie leży, nie ma kontroli, wybijanie piłek na oślep, bezużyteczni Messi i Suarez, bo piłka nie dolatuje do połowy boiska. Trener patrzy na to z założonymi rękami i czeka, czeka, czeka. Dostaje dwa sierpowe, jest 3-0 zmienia zawodnika ofensywnego Cou na obrońcę i przesuwa Roberto do pomocy, w naszej grze nadal totalna beznadzieja, rywal nas dusi, nie potrafimy utrzymać się przy piłce przez kilka sekund, EV czeka kolejne 15 minut do 75' i zdjemuje wyczerpanego Vidala, który jako jedyny walczy o każdy cm boiska, wprowadza Arthura (dla mnie za późno o minimum 15 minut) dostaje gola na 4-0 w 79' i stawia wszystko na jedną szalę zdejmując Rakiticia i w jego miejsce wstawiając Malcoma. To jest analiza tego, co zrobił trener w tym meczu i ja się z tym nie zgadzam, dla mnie są to błędy i nie mówię tego z perspektywy wyniku końcowego, ale przebiegu meczu. Oglądając drugą połowę modliłem się, aby za Vidala wprowadził Arthura, a za Cou Malcoma, trzeba było czekać do 79, mimo, że nic się nie układało po naszej myśli.

Problemem jest to, ze na konferencji były szumne zapowiedzi, że nie powtórzy się Rzym, idziemy po wygraną w tym meczu, a jak straciliśmy pierwszego gola, który kompletnie nic nie zmieniał nagle nogi się trzęsą, trener patrzy bezradnie, nie reaguje, czeka, aż gra sama się naprawi, a przeciwnik nas ciśnie niemiłosiernie. Nie wierzę w to, że Liverpool ma graczy bardziej wypoczętych, wybieganych, lepszych technicznie, motorycznie, wyżej skaczących. Liverpool ma trenera, który potrafi graczy zmotywować (grali bez 3 podstawowych graczy i musieli strzelić 4 gole!) reagować na wydarzenia boiskowe, przeprowadzać zmiany, w przerwie meczu spowodować, że gra staje się jeszcze lepsza. Na przeciw niego stanął pragmatyk EV, który liczył, że coś strzelimy, a jak przez 30 minut to się nie udało (sytuacji kilka było), to zaczął rozpaczliwie bronić wyniku. Po przerwie liczyłem, że zespół wyjdzie i będzie walczył o swoje, o każdą piłkę, odeprze atak rywala. A zobaczyłem grupę 11 zawodników ze zwieszonymi głowami czekających na wyrok, a przy linii bocznej kucający trener ze zmrużonymi oczami, który nie robił kompletnie nic, aby odwrócić ten mecz.

Dla przykładu podam City, które grało z Tottenhamem, oni także odpadli, ale kto im zarzuci brak walki? Walczyli o swoje od początku meczu, rywal strzelał kolejne gole, ale oni nie bronili, a mieli już odpowiedni do tego wynik, szli dalej. Parli i walczyli, a walka to słowo klucz. W doliczonym czasie VAR im przeszkodził, ale gdyby mecz potrwał jeszcze 2-3 minuty, to by dopięli swego.

Kibice nie mają żalu o to, że zespół odpadł, tylko o to, że oddał ten mecz bez walki, mimo wielu zapewnień o chęci bycia w finale.

1

Uważasz, że w pierwszym meczu faktycznie byliśmy lepsi o 3 gole od Liverpoolu? Spokojnie mogliśmy ten mecz przegrać lub zremisować. Wynik mydli wszystkim oczy, nasza gra nie była wcale dobra. Messi na 3-0 to był mistrzowski strzał, drugi gol to fura szczęścia. Zmarnowane setli Liverpoolu. Te wszystkie pomeczowe analizy, że EV zaskoczył Kloppa wystawieniem Vidala itd można między bajki włożyć. EV właśnie na podstawie tamtego meczu powinien wyciągnąć wnioski i coś zmienić. Wiedział, że skoro Liverpool na wyjeździe nas naciskał, to u siebie zrobi to ze zdwojoną siłą.

0

Potencjał super i tylko to. Wyprzedając 5 graczy nadal trzeba zakupić 4, aby uzupełnić te pozycje. A kasy na to nie starczy, bo całość pójdzie na jednego gracza. Liczę, że Suarez po kontuzji wróci chociaż w połowie tak dobry, jak był 2-3 lata temu. Kontuzja i taktyka od przyjścia Valverde znacznie utrudnia mu grę. Wcześniej był w polu karnym, miał wsparcie Messiego i Neya, teraz schodzi na bok i musi kiwać, do czego nie jest stworzony. Wcześniej ustawiał się i kończył akcje. Nie może odejść jednocześnie Busi i Rakitić, jeden owszem i pewnie będzie to Chorwat. Busi w formie nadal może dać równowagę między obroną, a atakiem, ale musi mieć z kim grać i do kogo podawać. A jak obok siebie ma Vidala i Rakietę, to jak ten środek pola ma grać tiki takę? Co innego, gdyby obok niego był Arthur i np. Roberto. Wiele czynników wpływa na formę graczy. Dla Umtitiego następny sezon będzie decydujący. Albo zdrowy i solidny, albo kontuzjowany i niestety na wylocie. Tylko, kto go kupi?

0

A co wtedy z Messim?

0

Ney odszedł 1 lipca o ile mnie pamięć nie myli. Były 2 miesiące na załatanie dziury i nerwowe ruchy pod koniec sierpnia.

0

Zapomniałem o nich.

0

A 30 czerwca Pique opublikuje film w którym oficjalnie zdementuje zainteresowanie Antoinem ze strony Barcelony. W śmiesznych filmach będzie 1:1 :)

0

Dodaj jeszcze całą listę do sprzedaży, bo skąd brać kasę na ciągłe zakupy? Wydaliśmy niemal 300mln na Dembele i Cou, do tego Vidal, Arthur0. A ze sprzedaży poza Neymrem 222 dostaliśmy marne grosze. Cały zastęp graczy czeka na kupców: Gomes, D. Suares, Rafinha, Jasper Turan i ciężko powiedzieć, kto jeszcze.

0

Stary Alves był najlepszym prawym pomocnikiem dla Barcelony. Przyzwoity w obronie, bardzo dobry w ataku, tylko wrzutki do kosza :) Jak Semedo zapragnie odejśc, to nam się zrobi dziura na prawej obronie, bo granie Roberto to przecież doraźna sytuacja, a ten młodzieniec nowy jeszcze nie był na poważnie sprawdzony.

0

W punkt, aż strach pomyśleć, co w tej kolejności może się wydarzyć za dwa lata, bo przecież za rok kontrakt zostanie przedłużony, jeden "słabszy" mecz nie może rzutować na cały sezon.

6

Za rok EV wygrywa dublet i kompromituje się w 1/4 LM odpadając po wysoko wygranym pierwszym meczu. Bartomeu bierze to w ciemno.

0

Ja byłem przeciwny temu transferowi, ale wygląda na to, że nie ma alternatywy w tej chwili. Antoine może grać na skrzydle, ale także zastąpić Suareza, więc to jest takie dwa w jednym, czyli większa możliwość rotacji w ataku. Trzeba już chyba się przyzwyczaić do myśli, że trener się nie zmieni, bo skoro sam otwarcie mówi, że ma wsparcie zarządu, a on sam nie bierze pod uwagę podania się do dymisji. Jedyną szansą jest to, że zmiana graczy spowoduje poprawę gry. Obecnie atak opierał się na 4 graczach: Messim, Suarezie, Dembele i Albie, Cou nie można do tego zaliczyć. Reszta pilnowała dostępu do naszej bramki. Teraz z tej czwórki na puchar króla zostali dwaj gracze Alba i Messi. W naszym zespole nie ma równowagi między atakiem i obroną. Mamy cały zastęp pomocników, którzy mają chronić nas przed utratą bramki, a Messi coś strzeli. Słaba koncepcja. Na gwałt potrzeba nam świeżości w ataku, a Antoine nie będzie konkurencją dla Suareza, a jego uzupełnieniem, które może w razie czego zająć jego pozycję i go odciążyć. Mamy dwóch nominalnych prawoskrzydłowych Dembele i Malcoma, trzeba się na jednego zdecydować i pewnie będzie to francuz. Malcom zostanie sprzedany, szkoda, ale nie ma sensu go blokować. Potrzeba nam kogoś na lewe skrzydło, taki Mane to idealny kandydat, ale pewnie nie do wyciągnięcia. Trzeba brać to, co jest, tylko czy kasy starczy na te wszystkie zakupy?

2

Przegapiłem chyba ten artykuł w środku tygodnia, macie link?

0

Po tej pechowej porażce ww wtorek na szczęście wróciła nasza stara dobra Barcelona. Ręce same składają się do oklasków,a kreatywność nie pozwala zasiąść w fotelu. Oby to trwało jeszcze wiele sezonów. Tylko niepotrzebne transfery czy bzdurna zmiana trenera są w stanie to zepsuć. Grozni są jeszcze młodzi gracze na ławce, którym zbyt mocno się chce biegać i walczyc. Szkoda,że sezon już się kończy, bo taka grę można oglądać w nieskończoność.

0

Pokazałeś idealnie ważną różnicę. Nie zgodzę się jednak, że kapitan nigdy nie będzie liderem - patrz Ramos, Puyol, Terry, Gerrard, Maldini itd. U nas wyraźnie brakuje lidera, a nie kapitana. Messi przemawia na boisku aż za mocno. Pierwszy mecz z Liverpoolem wygrał w pojedynkę i ludzie go na rękach nosili. Teraz na niego zrzucają odpowiedzialność, że nikt mu piłki nie potrafił dograć. Liderem niepisanym jest Pique, ale wychodzi na to, że w trudnych momentach nie daje sobie rady, Ter Stegen może by się nadawał, ale chyba sam czuje się za młody i stoi w kolejce do tego miana.

0

No i to jest jakiś konkret. Dzięki.

0

Zmiany zmianami, ale reakcja trybun opowiada o obecnych nastrojach kibiców. Każdy z nas rozumie, że zawodnicy są rozgoryczeni i przybici porażką, ale każdy ma do nich żal za to, że nie walczyli o dobry wynik i o to chodzi. Gdyby po walce przegrali 4-0 nikt by do nich nie miał aż ta dużych pretensji. Stało się to drugi rok z rzędu, brak walki i zaangażowania. Co Ci piłkarze zrozumieją? Jaką masz gwarancję, że "nic trzy razy się nie zdarza"?

50

A ja uważam,że solidna porcja gwizdow po kolejnym oddanym meczu bez walki się należy. zarząd musi zobaczyć,że coś jest nie tak. Wg mnie przy wyjściu na rozgrzewkę gwiazdy powinny przywitać cały zespół. Nie rozumiem gwiazdami na jednego gracza. Natomiast po rozpoczęciu meczu kibice powinni się zająć dopingiem.

2

W sumie mamy program, rok temu tylko 1/4, teraz 1/2, za rok będzie blamaż w finale i kontrakt się skończy. Smith przez łzy.

0

Tu tylko podano,że sankcje działa na całym świecie, tylko nadal nie wiem,co jest powodem.

33

Roberto pisze, że chcieli najbardziej ze wszystkich awansować do finału. Jakoś tego nie pokazali, z tych 4 zespołów tylko my przeszliśmy obok meczu, a mieliśmy najlepszą sytuację wyjściową. Chciał to Ajax, Liverpool i Totki, każdy gracz z tych zespołów po meczu padł na murawę i był wykończony. Nasi spokojnie zeszli żwawym krokiem do szatni.

Media

Sonda

MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest: