Kreegen
Dołączył/a: czerwiec 2023
Barcelona
6 obserwujących
0 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
0
@HORUS Gramy na czas od gola w 1 minucie :D Wyrównanie na 1:1 niewiele zmieniło
0
Póki co najgorszy mecz jaki oglądam w wykonaniu Barcelony chyba od końcówki kariery Koemana. Ciągłe cofanie piłki do brakmarza, zero pressingu i problem z podaniem choćby 2x piłki.
Wyglądąło jakby od 1 minuty próbowali grać na czas i przeciągnąć wynik...
0
@okiemtypera_lucaxx95 Coś w tym może być...
1
@okiemtypera_lucaxx95 nie bardzo rozumiem co ma do tego aktualny wiek.
To nie chodzi o to, że do numeru, jako takiego, jest przypisywane znaczenie przez sam numer. Niesie on za sobą zarówno historię, jak i pewien ciężar znaczeniowy w sensie oznaczania nim głównego gracza na tej pozycji.
Tu nie o zabobony chodzi ale o historię i znaczenie "nominalne".
1
@ferdas_rawa Takie badania o wpływie hałasu dzieci, z wyszczególnieniem basenów, są dostępne i podlinkowałem je w odpowiedzi powyżej, ale przekopiuję tutaj:
"Jeśli chodzi o poziom hałasu generowanego przez dzieci – jest to fakt obiektywnie zmierzony i potwierdzony badaniami. Pierwsze badanie, które znalazłem: https://www.irsst.qc.ca/en/publications-tools/publication/i/100582/n/noise-indoor-swimming-pools-measurement-ambient-levels-and-sound-exposure-r-681
Wnioski wyraźnie wskazują, że „Poziom hałasu w basenach krytych może być bardzo wysoki, szczególnie gdy obecne są małe dzieci.”
Drugie badanie, przeprowadzone przez International Commission on Biological Effects of Noise, przedstawione podczas 13. kongresu, wykazało, że krzyki dzieci są oceniane jako jedno z najbardziej uciążliwych źródeł hałasu na basenach. W szczytowych momentach hałas wywołany przez dzieci osiągał poziom nawet 99 dB(A), co wynikało z ich aktywności i zabawy. Inne dźwięki, takie jak odgłosy wody, były postrzegane jako mniej uciążliwe. Hałas generowany przez dzieci znacząco wpływa na akustykę basenów, zwłaszcza przy dużej liczbie użytkowników.
https://www.icben.org/
"
Te badania jednoznacznie dowodzą, że dzieci znacząco wpływają na zwiększenie poziomu hałasu na basenach. Dlatego też pisałem, że chętnie poczytałbym badania dotyczące wpływu płci żeńskiej, jeśli uda ci się takie znaleźć.
Jeśli istnieją strefy ciszy, to całkowicie się z tym zgadzam. To dobra inicjatywa, zwłaszcza że unika się wtedy problemów z rzekomą „dyskryminacją” dzieci.
Ze strefami bez kobiet się osobiście nie spotkałem i prawdopodobnie w Polsce (a o niej tu mówimy) byłoby to trudne do wprowadzenia.
Pamiętam, że odwrotna inicjatywa we Wrocławiu (dzień bez mężczyzn na basenie) została zlikwidowana z powodu oskarżeń o dyskryminację ze względu na płeć. O ile mnie pamięć nie myli...
Co do przykładu z nieobsługiwaniem ludzi po 60. roku życia w aptece – przyznam, że jest to ciekawy przykład, ale wciąż uważam, że nie do końca trafiony i w tym przypadku dyskryminujący. Apteka to nie miejsce rozrywki czy rekreacji. Ludzie nie przychodzą tam po relaks, a ograniczenie dostępu do leków osobom, które mogą mieć np. ograniczenia ruchowe, jest niemoralne. Zwłaszcza, jeśli jest to robione w imię wygody osób młodszych i najczęściej (choć nie zawsze) zdrowszych.
Ponadto, przypisujesz dzieciom równe prawa, podczas gdy nie mają one pełnych praw. Do osiągnięcia odpowiedniego wieku dzieci są prawnie ograniczane, np. w kwestii zakupu alkoholu, leków, wstępu do niektórych miejsc, udziału w wydarzeniach czy imprezach. Lista zakazów pokazujących, że dzieci nie są prawnie równorzędne dorosłym, jest bardzo długa.
Możesz odmówić wstępu komuś ze względu na wiek, jeśli mówimy o osobach, które jeszcze nie mają pełnych praw. Niewpuszczenie kogoś ze względu na orientację byłoby natomiast dyskryminacją, gdyż osoby te posiadają pełne prawa, i równe traktowanie mają zagwarantowane konstytucyjnie – niezależnie od tego, czy zgadzamy się z ich poglądami, czy nie."
1
@ferdas_rawa Z osobami dorosłymi jest ta różnica, że można im zwrócić uwagę i najczęściej się do tego stosują (choć tak, wiem, nie zawsze). W skrajnych przypadkach osoby, które zakłócają spokój innym, można po prostu wyprosić, co w przypadku dzieci byłoby nieetyczne i nieakceptowalne (nawet dla mnie, mimo że czasem mi przeszkadzają).
Czy dałoby się wyprosić krzyczące kobiety z basenu? Pewnie nie. Jednak to nie jest argument za ani przeciw dniom bez dzieci, ponieważ trudno udowodnić, że kobiety, jako grupa, zachowują się tak głośno, że obiektywnie przeszkadzają innym użytkownikom basenów. Jeśli znajdziesz badania na ten temat, chętnie poczytam :)
Czy rodziny z dziećmi powinny mieć dzień dla siebie? Jasne, to świetny pomysł! I mówię to całkowicie szczerze. Basen mógłby wtedy przygotować atrakcje specjalnie dla dzieci i rodziców. Nie tylko baseny – kina, parki rozrywki czy centra rekreacyjne mogłyby na tym skorzystać. A w dni "powszednie" dorośli mieliby więcej spokoju, jeśli przeszkadza im obecność dzieci, ponieważ, podejrzewam, wolałyby one dni dedykowane specjalnie dla nich.
"Czy reklama takiego dnia jest trafiona?" – Rozumiem Twoje wątpliwości, ale porównanie do reklamy typu "Nie drukujemy ulotek LGBT" nie jest odpowiednie. Tamta reklama jest jawnie niezgodna z prawem i dyskryminuje grupę ludzi na podstawie światopoglądu właściciela drukarni, a nie obiektywnych danych. Po drugie, „dzień bez dzieci” i „nie drukujemy ulotek LGBT” to dwa zupełnie różne przypadki. Jeden proponuje jeden dzień bez dzieci, a drugi zakazuje całkowicie druku określonych materiałów – różnica jest zasadnicza.
1
@mcsarna
Cieszę się, że można podyskutować bez inwektyw :)
Co do poziomu hałasu generowanego przez dzieci – jest to fakt obiektywnie zmierzony i potwierdzony badaniami. Pierwsze badanie, które znalazłem:
https://www.irsst.qc.ca/en/publications-tools/publication/i/100582/n/noise-indoor-swimming-pools-measurement-ambient-levels-and-sound-exposure-r-681
które we wnioskach wyraźnie wskazuje, że „Poziom hałasu w basenach krytych może być bardzo wysoki, szczególnie gdy obecne są małe dzieci.”
Drugie badanie, wykonane przez International Commission on Biological Effects of Noise, przedstawione podczas 13. kongresu, wykazało, że krzyki dzieci są oceniane jako jedno z najbardziej uciążliwych źródeł hałasu na basenach. W szczytowych momentach hałas wywołany przez dzieci osiągał poziom nawet 99 dB(A), co jest wynikiem ich aktywności i zabawy. Natomiast inne dźwięki, takie jak odgłosy wody, były postrzegane jako mniej uciążliwe. Hałas generowany przez dzieci znacząco wpływa na akustykę basenów, zwłaszcza przy dużej liczbie użytkowników.
https://www.icben.org/
Oczywiście, masz prawo inaczej postrzegać tę kwestię na podstawie swoich doświadczeń z własnymi dziećmi. Moje doświadczenia są natomiast odmienne, bo rzadko spotykam rozbawione grupy dzieci, które nie byłyby głośne. Dodatkowo, pracuję w pobliżu szkoły podstawowej, której boisko i plac zabaw są tuż obok biura. Nawet przez hałas miasta, podwójne szyby, szum klimatyzatora i hałas biurowy, krzyki dzieci są bardzo wyraźne.
Zgadzam się w pełni, że dzieci muszą się uczyć zasad funkcjonowania w miejscach publicznych. Nie rozumiem jednak, dlaczego „dzień bez dzieci” na basenie miałby temu przeszkadzać.
2
@ferdas_rawa @Kgorecki2500
@mcsarna
@Ghostface
Zastanawiałem się nad poruszanym tu argumentem "przeciw" takim akcjom, który mówi, że gdyby zorganizować dni bez czarnych, białych, gejów, Ukraińców czy jakiejkolwiek innej grupy, wywołałoby to święte oburzenie, szczególnie wśród tych, którym dzień bez dzieci nie przeszkadza.
Zdecydowanie zgadzam się, że takie akcje wywołałyby oburzenie, ale z zupełnie innych powodów. Nie da się porównać tych sytuacji, ponieważ dzieci, czysto obiektywnie i niezaprzeczalnie, są grupą, która w stosunku do dorosłych jest bardziej chałaśliwa, hiperaktywna i mniej uważna. Jako takie, dzieci mogą rzeczywiście i – co najważniejsze – obiektywnie wpływać na komfort przebywania w danym miejscu.
Natomiast grupy oparte na płci, preferencjach seksualnych, pochodzeniu czy kolorze skóry, nawet jeśli różnią się w pewnych zachowaniach, nie wywołują niemal pewnego dyskomfortu dla innych. Co więcej, dzieci w każdym społeczeństwie są naturalnie odseparowane od dorosłych w wielu aspektach i z różnych powodów. Dzięki temu, że przez pewien czas w danym miejscu nie ma dzieci, można tam oferować rzeczy, które nie są dla nich odpowiednie, jak np. sprzedaż alkoholu, używanie niecenzuralnego języka czy obecność nagości (i tu nie mówię tylko o basenach, ale o tego typu inicjatywach w ogóle).
Od razu chciałbym też odpowiedzieć na ewentualne kontrargumenty. Nie twierdzę, że dzieci przeszkadzają wszystkim ani że ich zachowanie jest złe. Taka jest ich natura – każdy z nas kiedyś taki był, lepiej lub gorzej wychowany. To jednak nie znaczy, że wszyscy muszą czuć się komfortowo w towarzystwie dzieci.
Podsumowując: dzień bez dzieci – czemu nie? Trudno argumentować, że jest to przejaw dyskryminacji, jeśli obecność lub brak dzieci rzeczywiście i obiektywnie wpływa na odbiór miejsca i możliwości organizatorów. Czy reklama takiego dnia jest trafiona? Uważam, że tak – z dwóch powodów. Po pierwsze, trafia w sedno dla tych, do których jest skierowana, i ludzie tłumnie przyjadą na taki dzień. Po drugie, ci, których to oburza, będą o tym mówić i linkować, dzięki czemu więcej osób dowie się o istnieniu takiego miejsca, o którym wielu (w tym ja) nigdy wcześniej nie słyszało.
3
@Awtameok_Klana no i nie dziwne. Gdyby to się stało przeciwko Barcelonie, znając Katalończyków to pewnie wciągnęliby w to jeszcze temat niepodległości i wałkowali przez rok.
Gdyby spotkało to którykolwiek inny klub, też byłoby to w rejonie wałkowane ile się da, bo trzeba powiedzieć sobie wprost, że takich sytuacji być nie powinno i należy je stanowczo potępiać i karać odpowiedzialnych.
I jasne, emocji na boisku i trybunach jest ogrom. Zwłaszcza, kiedy są to derby.
Ale nic nie usprawiedliwia takiego zachowania. Jeśli ktoś nie jest w stanie utrzymać swoich emocji na wodzy, nie powinien mieć wstępu na stadion.
0
@s0nar11 koszt i dostępność mieszkań robi swoje. Do tego praca to nie jedyny powód kupna lub najmu mieszkania. Może małoznek/małżonka ma swoją pracę bliżej, może dzieci mają tam szkołę i jie chcesz im jej zmieniać, może w końcu bardziej cenisz sobie spokój i ciszę w wolnych chwilach niż długi dojazd. Już w ogóle pomojając to, że ktoś mógl zmienić/dostać pracę mając już mieszkanie.
Sorka, ale to, że trochę cię bawi, że ktoś musi dojeżdżać daleko do pracy, świadczy o tym, że nie masz wyobraźni, doświadczenia albo jesteś strasznie rozpieszczonym pracownikiem, który ma wyjątkowo rzadką możliwość łatwej zmiany pracy na taką, którą chce, a nie której potrzebuje.
Że pracujesz zdalnie, podejrzewam że jesteś programistą, a że masz takie a nie inne doświadczenia na rynku, to pewnie przed 40tką?
0
@KamQiX myślenie o swojej wygodzie to jedno.
Jest jeszcze druga strona medalu, czyli ilość zanieczyszczeń które takie dojazdy produkują.
Nawet sprawdziłem szacunkowe liczby.
Zakładając, że zaledwie 11% wszystkich osób dojeżdżających do pracy jeździ na trasie poniżej 2km, są one dość straszne:
Polska:
Spalone paliwo: 240000 – 352000 litrów dziennie.
Wartość: 1,44 mln – 2,11 mln PLN dziennie.
Emisja CO₂: 554400 – 813120 kg CO₂ dziennie.
Europa:
Spalone paliwo: 2,37 mln – 3,55 mln litrów dziennie.
Wartość: 14,21 mln – 21,31 mln PLN dziennie.
Emisja CO₂: 5,47 mln – 8,21 mln kg CO₂ dziennie.
I są to wartości dzienne.
Ps. Czekam na pierwszego ktory rzuci argumentem, że Chiny trują bardziej ;D
0
@Mroziu kumam. Jak to jest małe miast, to pal licho ;) sam pewnie bym tak robił
0
@Mroziu wiesz, zależy gdzie mieszkasz. Jeśli tam rano nie ma ruchu, to czemu nie? Jeśli jednak jedziesz przez zakorkowane w tym czasie ulice, to podziwiam brak empatii ;)
2
@KamQiX cytując klasyka: można, tylko trzeba wstawać wcześnie rano. To się nazywa odpowiedzialność.
A na serio, każde z tych aut zajmuje 5-10 m ulicy, co przekłada się bezpośrednio na korki, większą emisję spalin (co z kolei pogarsza zdrowie mieszkańców), zwiększa czas dojazdu do pracy ludziom którzy mieszkają na tyle daleko, że nie mogą inaczej dostać się do pracy, co z kolei, w skali globalnej, tworzy ogromne koszta dla gospodarki.
Dla tego też, jasne, nikt ci nie zabrania. Tylko czasem trzeba pomyśleć, czy Twoja wygoda jest ważniejsza niż dobro innych ludzi. To się nazywa życie w społeczeństwie i coraz bardziej dochodzę do wniosku, że w naszej edukacji (czy szkolnej czy domowej) brakuje nauczania o nim
0
@tbas Statystyki pokazują malutki wzrost potrąceń na pasach w 2023 (2 444 wypadki) vs 2022 (2 251) i 2021 (2 086), ale za to śmiertelność spada o około 10-15 osób rocznie. Czy jest to zwykły przypadek, czy tendencja związana z zachowaniem niższej prędkości przy dojeżdżaniu do pasów, to już ciężko stwierdzić. Zobaczymy jakie będą statystyki za kolejny rok i czy tendencja się utrzyma
1
@KamQiX I zgadzam się i nie ;)
W idealnym świecie, bez wszelkich chaotycznych zmiennych to miałoby sens.
Jednak wypadki nie zawsze zdarzają się w miejscu, gdzie kierowca ma możliwość zobaczenia pieszego.
Jakbyś, z tymi zasadami osądził sytuację ,w której kierowca ma ograniczoną widoczność (np. zaparkowane przy przejściu samochody, które zakrywają miejsce, w którym pieszy wchodzi na jezdnię). W takim przypadku, jeśli pieszy zostanie potrącony przez auto, to czyja to wina? Pieszego, bo nie "wyglądnął" zza auta czy innej przeszkody, czy kierowcy, który nie zachował ostrożności?
Generalnie, jak wszystko, tak i ten temat nie ma zero-jedynkowego rozwiązania.
Wprowadzenie przepisów mówiących, że na przejściu pieszy ma zawsze pierwszeństwo, ma m.in. na celu wyrobić w kierowcach odruch zakładania, że zawsze, na każdym przejściu, niezależnie od sytuacji, ktoś może na to przejście wejść i ZAWSZE należy zachować ostrożność i móc zareagować.
Kiedy przepisy mówią, że to kierowca miałby pierwszeństwo, to sam znam sporo baranów, którzy by się nie zatrzymywali ani nie zwalniali, bo przecież to pieszy powinien poczekać. A tak, wiedząc, że w razie wypadku będzie to ich wina, może się zastanowią za każdym razem.
Z drugiej strony, mając parę spotkań z policją która ewidentnie szukała jakiegokolwiek powodu do wystawienia mandatu, to może być kolejna furtka.
0
Chce ktoś zniżkę 45% na mecz z the Young Boys?
Oplacam członkostwo socios ale z racji na odkładanie hajsu na jakiś swój własny kąt nie korzystam ze zniżek.
0
@gaucho104 widzę, że są od 89 do 150 euro (plus 10% zniżki na jeden bilet).
Są też po 60 ale już tylko 4 zostały, więc pewnie pójdą za chwilkę
2
[Przedsprzedaż biletów na mecz Barca-Bayern]
Hejeczka. Właśnie dostałem info, że rozpoczęła się przedsprzedaż biletów na mecz z Bayernem dla socios.
Ja się na pewno nie wybieram, więc jeśli ktoś chce, mogę użyczyć swojego konta socio. Kontakt na priv jak coś
1
@malicinho tak przeglądam odpowiedzi i właśnie czekałem, aż ktoś rzuci Bioshock Infinite.
Jak dla mnie top 1 w kwestii klimatu i fabuły w FPS'ach.
Wciąż do niej wracam od czasu do czasu
1
Mam pytanie do tych z was, którzy uważają że w drużynach narodowych nie powinni grać ludzie z korzeniami z innych krajów.
Jak sobie to wyobrażacie? Ilu przodków wstecz powinno mieć narodowość danego kraju, żeby móc go reprezentować?
Przy okazji, również chciałbym poznać stosunek do Olisadebe w polskiej reprze xD choć coś czuję, że sporo może być zbyt młodych, żeby takiego człowieka pamiętać...
0
@czarnatom to zależy w jakim kontekście użyjesz tej informacji. Jeśli w celu umniejszenia czegokolwiek, tak jak w przypadku tej przyśpiewki, to tak, ma to wydźwięk rasistowski.
Jeśli w trakcie np. rozmowy o pochodzeniu piłkarza to nie.
Kontekst ma zmaczenie.
1
@J4no dość często mi się to kiedyś zdarzało. Teraz rzadziej, ale wciąż się pojawia.
Strasznie słabe uczucie. Czasem zdarza się czuć też obecność obok czegoś strasznego. Stąd zresztą wzięły się legendy o sukkubach i nicnych marach.
Z ciekawostek, przy odpowiednim podejściu i treningu, da się z paraliżu sennego przejść do świadomego snu, w którym można wykreować sobie co tylko chcesz. Ciekawa zabawa ;)
0
@Lucerfi czyli uważasz, że jeśli małżeństwa homoseksualne zostałyby zalegalizowane, to część ludzi wybrałoby ożenek z przedstawicielem swojej płci zamiast przeciwnej?
Albo że "promowanie" małżeńst heteroseksualnych sprawi, że jakiś gej stworzy małżeństwo hetero i, w domyśle, zapragnie zrobić dziecko?
Preferencje seksualne tak chyba nie działają...
Małżeństwa formalne dają przywileje w m.in. dziedziczeniu majątku, który obecnie przekazywany jest najbliższej rodzinie nawet, jeśli zmarły całe życie spędził z kimś innym. Pomijając też wiele innych rzeczy jak rozliczenia podatkowe, czy nawet prawo do odwiedzin w szpitalu w przypadku jakiegoś wypadku.
Rozumiem, że wg ciebie takie, zdawałoby się, podstawowe prawa człowieka w związku, powinny być zarezerwowane wyłącznie w celu promowania dzietności?
0
No, przynajmniej nie dostali tak dotkliwej kary jak Al-Khelaifi za próbę wyważenia drzwi pokoju sędziowskiego i grożenie im śmiercią. A nie, czekaj....
1
Niezwykła historia jak w tak młodym wieku można wyjść, z jednej z najgorszych dzielnic Mataró i zostać jednym z najlepiej rokujących piłkarzy świata.
A i przy okazji, ciekawie się czyta o mieście, w którym mieszkam przeszło 10 lat. Ciekawe, czy kiedyś go gdzieś na mieście mijałem..
2
@Aragorn33 o! Sam miałem polecić. Trafilem na to przez przypadek, i mimo że średnio mi się podobają takie seriale, to wciągnął mnie. Jeden z ciekawszych, jakie oglądałem w zeszłym roku.
Fallout też bardzo dobry.
1
@Bobo25 nie ma i nigdy nie było tego mitycznego prawa ustanawiającego dopuszczalną krzywiznę bananów. Kiedyś z nudów, przeczytałem całość tego dokumentu i jedyna wzmianka o krzywiźnie jest w akapicie mającym określać kategorie bananów, w celu łatwiejszego kupowania artykułów w hurcie, gdzie kupując, nie widzisz bezpośrednio towaru. Nie mówi jednak w żadnym miejscu ani o konkretnej krzywiźnie ani tym bardziej o tym, żeby tych "źle" skrzywionych nie sprowadzać. Zwykły mit, jakich cała masa w internetach, a ludzie powtarzają jak lemingi zamiast zweryfikować to w jakieś 5 minut
2
@Xpert77 z tego co się orientuję, problemem jest to, że on nie ma rywala i startuje do wyborów jako jedyny kandydat.
Żeby zostać kandydatem czlowiek musi, m.in, zdobyć poparcie co najmniej 1/3 klubów (czyli w tej chwili 7 zespołów). A że ta menda smaruje pieniążkami wszystkim poza Barcą (no i Realem, ale im to z kolei smaruje inaczej), to żaden nie poprze kontr-kandydata
0
10 mln. Tak się zastanawiam, czy stoi cokolwiek na przeszkodze każdemu, zawodnikowi z miejsca wrzucić 500mln klauzuli? Przecież nie wpływa to ani na ich zarobki ani na finansowe fair play