Jamiro
Dołączył/a: styczeń 2018
Sopot, Toruń, Barcelona
9 obserwujących
155 obserwowanych
MVP sezonu 2025/26 FC Barcelony jest:
Komunikat
Polecający
Ładowanie...
Historia komentarza
Ładowanie...
1
Wszyscy Ci najmądrzejsi mówią trenerowi poprzez nasz portal: rotacje, rotacje, rotacje!
I oczywiście jest to słuszne co mówią, bo o pomstę do nieba woła gdy trener raczy nie zauwaźać, że jeśli walenie tą samą głową w mur nic nie daje, to przecież trzeba zmienić choćby kąt nachylenia uderzeń narzędziem jakim się dysponuje, czyli drużyną; a więc po prostu zmienić jakiś element działania w tymże narzędziu, czyli w drużynie.
OK... i tu dochodzimy do sedna.
Rotacje to i nasza polska nawałka robiła na mundialu, gdy wszem i wobec widoczne już było że nawałka jest pozerem li tylko, ale kompletnie bez czego?? No właśnie.. Bez pomysłu?
O nie! To byłoby zbyt proste że tylko bez pomysłu.. Pytanie więc jest proste, koledzy: o co chodzi TAK NAPRAWDĘ w grze zwanej piłką kopaną, w biznesie czy na wojnie..? Kolejność można zmieniać dowolnie.
0
Dokładnie tak. Tu jest sedno sprawy. Nigdy nie będę w stanie pojąć tego, że trener takiej drużyny jak FC Barcelona, jak szef potężnego przedsiębiorstwa, jak dowódca operacji wojennych na froncie może nie posiadać planu "B" i "C". Jestem szefem tylko małego przedsiębiorstwa... lecz sam dlatego właśnie nie dałem się nabrać na taką nawałkę polskiej piłki kopanej -ogólnie powiem, jak ostatnio my Polacy- ponieważ Nawałka nie raz dawała dowody na to, że nie ma świadomości iż posiadanie planu B i C, na wypadek niepowodzenia planu "A - kiedy jest się dowódcą - jest ABSOLUTNĄ KONIECZNOŚCIĄ, by nie powiedzieć PODSTAWOWĄ KWALIFIKACJĄ bycia szefem, dowódcą, czy trenerem wreszcie. Niestety nasz trener także już dał powody aby się obawiać o TO właśnie, czy ma dostateczną świadomość, odwagę, czy wręcz przysłowiowe jaja - by na wypadek niepowodzenia planu A, wprowadzać plan B lub C... dla mnie jest rzeczą absolutnie oczywistą, że to jest jest TO sedno sprawy. Tak na marginesie to same rotacje są tylko elementem tego co od zawsze nazywane jest strategią i taktyką osiągania -jakiegokolwiek- CELU.
0
Bardzo, bardzo rozsądny koment. Dokładnie tak samo myślę
0
Qurna.. a tak go lubiłem na początku. Naprawdę.
O co więc chodzi że JUŻ chcą przedłużyć z nim kontrakt?
3
No to mamy nawałkę w Barcelonie
2
Super to ująłeś. Może tyle tylko bym dodał, że w/g mnie nie tylko kosztem obrony ale przede wszystkim pomocy.
A pamiętam, że L. Enrique po zakontraktowaniu -między innymi- Gomesa, potrafił chlubić się najlepszym składem w historii Barcelony.
Tymczasem to był NAJWIĘKSZY błąd obecnego wciąż Zarządu, że po odejściu Xaviego nie zastąpiono go zawodnikiem o zbliżonej choćby charakterystyce. Wiem, że to nie takie proste, ale problem w tym, że nikt z osób naprawdę decyzyjnych czyli ODPOWIEDZIALNYCH w FC Barcy, nie miał w ogóle tej świadomości. Konsekwencje tamtego błędu trwają do dzisiaj. Z uporem maniaka będę to powtarzał
Może dopiero w tym sezonie tamten wiel-błąd zostanie naprawiony i najlepszy piłkarz w historii będzie miał na powrót z kim grać..
A może i jeszcze coś zdobędziemy... Oby!
0
Komentarz usunięty
0
Kolego kuffs.. z Dembele to może nie być tak proste do wykonania,
ale zawsze Ty sam możesz się przenieść i zmienić piaskownicę :-)
0
Wiesz... różnica jest taka, że nie tylko kibice. Wtedy to sam trener Enrique wygłaszał takie peany, że teraz oto -po tamtych transferach- FC Barca ma najlepszy skład w historii
0
Jest to dobry przykład na to jak trudno dobremu, nowemu zawodnikowi odnaleźć się w Barcy. Alcacer był w chwili przejścia do nas za 30 milionów idolem w Valencii, ich nadzieją, 23-letnim kapitanem
0
Bardzo dobra uwaga.. byłem nie raz na meczu na Camp Nou i nie mogłem tego pojąć, nie tylko nie gwizdano kiedy moNey tracił piłkę a jeszcze go dopingowano, śmiesznie dość intonując: Neymar, Neymar! Jedno JEDYNE jest tylko wytłumaczenie - wspomnienie i tęsknota za kimś takim jak Ronaldinho.. tak. o tak... Brakuje nam takiego właśnie bluesa
0
Super, super koment!
Doskonała analiza, wielki szacun, tak trzymać :-))
0
Qurde... przecież to są jakieś jaja!
http://viscaelbarca.com.pl/news/show/andre-gomes-oproznil-swoja-szafke-w-klubowej-szatni
przecież podobno wiosną zabrał już swoje rzeczy i opróżnił szafkę w szatni...?
0
Thiago nie jest uciekinierem w dosłownym znaczeniu.
Odejscie Thiago to bardziej była „sprawka” Pepa G. Wiedział, że sam odejdzie i specjalnie nie wystawiał Alcantary by mogł zabrać go później z sobą.
0
Kolego.. a dlaczegóż to jesteś tak powściągliwy i oszczędny?
Nie potrafisz bardziej jeszcze zaszaleć??
Postaraj sie bardziej nieco nastepnym razem :-))
0
DOBRE!
Super komentarz
0
Tak! oczywiście że tak!
Obrona dały dupy bo drużyna była bez głowy.
A ten sezon dobitnie pokazał, że nasza drużyna opiera się na Messim czy chcemy tego czy nie - to On jest jej naturalnym przywódcą czyli głową. Napisałem tylko, iż błąd trenera polegał na niewystawieniu Messiego w rezerwie, aby w razie potrzeby mógł wejść i poratować wynik meczu.
Tymczasem trener wolał sobie sam wreszcie nieco porotować :-))
W meczu, który nie tylko w/g mnie (piszą o tym inni cules w komentarzach) miał wagę historyczną.
0
Poniekąd masz oczywiście rację kolego, lecz tylko poniekąd, ponieważ ten sezon dobitnie pokazał, że jednak nasza drużyna opiera się na Messim czy chcemy tego czy nie.
A napisałem, iż błąd trenera polegał na niewystawieniu Messiego w rezerwie, aby w razie potrzeby mógł wejść i poratować wynik meczu.
Tymczasem trener wolał sobie sam wreszcie nieco porotować :-))
W meczu, który nie tylko w/g mnie (piszą o tym inni cules w komentarzach) miał wagę historyczną.
0
Drogi kolego... wyraźnie napisałem iż błąd trenera polega na niewystawieniu Messiego nie w wyjściowym składzie, lecz że zabrakło go na ławce aby mógł wejść i poratować wynik meczu.
Tymczasem trener wolał sobie sam wreszcie nieco porotować :-))
W meczu, który nie tylko w/g mnie (piszą o tym inni cules w komentarzach) miał wagę historyczną.
Wszystko na temat.
1
Po frajersko zremisowanym meczu z Las Palmas, po totalnym -by nie powiedzieć niewytłumaczalnym blamażu w LM z Romą, napisałem w komentarzu, że postawa i decyzje trenera są albo debilne albo są sabotażem, gdyż innego wytłumaczenia decyzji -na logikę rzecz biorąc- po prostu NIE MA.. Przestałem później komentować kolejne mecze gdyż NIE BĘDĄC PESYMISTĄ chciałem tylko i wyłącznie pisać: obyście się jeszcze moi kochani cules nie zdziwili że ten trener jeszcze jeden numer nam wywinie... i oto rzecz dzisiaj stała się ciałem: trener nie wystawił Messiego nawet w rezerwie.. No i co...? Dalej pisać tylko, że trener to albo debil albo sabotażysta? Wiem, wiem, FC Barcelona od czasów Tito nie ma -przybliżonego formatem- trenera, do geniuszu Messiego... Więc co?
A może Messi może być na chwilę dzisiejszą - i trenerem i zawodnikiem jednocześnie w FC Barcelonie, skoro debilne Ciało Zarządzające FC Barceloną nawet nie wystawiło go dziś w rezerwie, by móc podtrzymać serię nieprzegranych meczy??
....i to z ogórkami (nieważne tak naprawdę jak grającymi).
Przypomnę tyko, że w przegranym już meczu z Romą, trener pierwszą zmianę wprowadził w 83 minucie.
Dziękuję, z mojej strony to w zasadzie wszystko na temat.
Qurde.. cierpię tak naprawdę z jednego tylko powodu, otóż uważam,
że FC Barcelona czyli NASZA drużyna zasługuje na to, by nie będąc drużyną jakiegoś szejka - a NASZĄ WSPÓLNĄ CULES przecież -
mogła kiedykolwiek brać pod uwagę naszą refleksję, nasze -CULES- zdanie,
- i tego nam wszystkim dzisiaj i na przyszłość życzę.
Do meczu wyjazdowego 1 marca z Las Palmas -frajersko zremisowanym- broniłem trenera Valverde mimo zarzutów kierowanych przeciwko niemu, że próbuje zmienić DNA FC Barcelony i wprowadza football defensywny w miejsce totalnego osaczania ofiary przez lwy (niekoniecznie samego tylko Lwa Messiego). Mało tego, pisałem nawet, że po pseudo-trenerze L.Enrique musi odbudowywać od podstaw stracone lata transferowe a więc -a jakże-
i strategiczne jak na tak wielki i poważny klub z KONKRETNĄ tradycją jak FC Barcelona, a przecież od trzech lat czyli równo po odejściu Xaviego NIKT z WIELKIEGO ZARZĄDU Wielkiej Barcy nie pomyślał o tym by JEGO czyli Xaviego zastąpić.. więc jaki tu dziw po przegranym fajansiarsko dzisiejszym meczu?
My małe biedne żuczki możemy se tylko tu pisać.. tylko mi osobiście jakoś tak tego Messiego -qurna- żal... przecież dziś nawet nie był wystawiony w rezerwie! Co On musiał czuć oglądając dzisiejszy mecz??
1
Po frajersko zremisowanym meczu z Las Palmas, po totalnym -by nie powiedzieć: absolutnym bo niewytłumaczalnym- blamażu w LM z Romą, napisałem w komentarzu, że postawa i decyzje trenera są albo debilne albo są sabotażem, gdyż innego wytłumaczenia decyzji -na logikę rzecz biorąc- po prostu NIE MA.. Przestałem później komentować kolejne mecze gdyż NIE BĘDĄC PESYMISTĄ chciałem tylko i wyłącznie pisać: obyście się jeszcze moi kochani cules nie zdziwili że ten trener jeszcze jeden numer nam wywinie... i oto rzecz dzisiaj stała się ciałem: trener nie wystawił Messiego nawet w rezerwie.. No i co...? Dalej pisać tylko, że trener to albo debil albo sabotażysta? Wiem, wiem, FC Barcelona od czasów Tito nie ma -przybliżonego formatem- trenera, do geniuszu Messiego... Więc co?
A może Messi może być na chwilę dzisiejszą - i trenerem i zawodnikiem jednocześnie w FC Barcelonie, skoro debilne Ciało Zarządzające FC Barceloną nawet nie wystawiło go dziś w rezerwie, by móc podtrzymać serię nieprzegranych meczy??
....i to z ogórkami (nieważne tak naprawdę jak grającymi).
Przypomnę tyko, że w przegranym już meczu z Romą, trener pierwszą zmianę wprowadził w 83 minucie.
Dziękuję, z mojej strony wszystko na temat. Qurde.. cierpię tak naprawdę z jednego tylko powodu w przypadku mojej drużyny, otóż uważam, że FC Barcelona czyli NASZA drużyna zasługuje na to, by nie będąc drużyną jakiegoś szejka czy innego właściciela - a NASZĄ WSPÓLNĄ CULES przecież - mogła kiedykolwiek brać pod uwagę naszą refleksję,
nasze -CULES- zdanie.. i tego nam wszystkim dzisiaj życzę.
Do meczu wyjazdowego 1 marca z Las Palmas -frajersko zremisowanym- broniłem trenera Valverde mimo zarzutów kierowanych przeciwko niemu, że próbuje zmienić DNA FC Barcelony i wprowadza football defensywny w miejsce totalnego osaczania ofiary przez lwy (niekoniecznie samego tylko Lwa Messiego). Mało tego, pisałem nawet, że po pseudo-trenerze L.Enrique musi odbudowywać od podstaw stracone lata transferowe a więc -a jakże-
i strategiczne jak na tak wielki i poważny klub z KONKRETNĄ tradycją jak FC Barcelona, a przecież od trzech lat czyli równo po odejściu Xaviego NIKT z WIELKIEGO ZARZĄDU Wielkiej Barcy nie pomyślał o tym by JEGO czyli Xaviego zastąpić.. więc jaki tu dziw po przegranym fajansiarsko dzisiejszym meczu?
My małe biedne żuczki możemy se tylko tu pisać.. tylko mi osobiście jakoś tak tego Messiego -qurna- żal... przecież dziś nawet nie był wystawiony w rezerwie! Co On musiał czuć oglądając dzisiejszy mecz??
1
Komentarz usunięty
4
Do trzech razy sztuka...
Po frajersko zremisowanym meczu z Las Palmas, po totalnym -by nie powiedzieć: absolutnym -bo niewytłumaczalnym- blamażu w LM z Romą, napisałem w komentarzu, że postawa i decyzje trenera są albo debilne albo są sabotażem, gdyż innego wytłumaczenia decyzji -na logikę rzecz biorąc- po prostu NIE MA.. Przestałem później komentować kolejne mecze gdyż
NIE BĘDĄC PESYMISTĄ chciałem tylko i wyłącznie pisać: obyście się jeszcze moi kochani cules nie zdziwili że ten trener jeszcze jeden numer nam wywinie... i oto rzecz dzisiaj stała się ciałem: trener nie wystawił Messiego nawet w rezerwie.. No i co...? Dalej pisać tylko, że trener to albo debil albo sabotyżysta? Wiem, wiem... FC Barcelna od czasów Tito nie ma -przybliżonego formatem- trenera, do geniuszu Messiego... Więc co?
A może Messi może być na chwilę dzisiejszą - i trenerem i zawodnikiem jednocześnie w FC Barcelonie, skoro debilne Ciało Zarządzające FC Barceloną nawet nie wystawiło go dziś w rezerwie, by móc podtrzymać serię nieprzegranych meczy??
....i to z ogórkami (nieważne tak naprawdę jak grającymi).
Przypomnę tyko, że w przegranym już meczu z Romą, trener pierwszą zmianę wprowadził w 83 minucie.
Dziękuję, z mojej strony to wszystko na temat.
Qurde.. cierpię tak naprawdę z jednego tylko powodu w przypadku mojej drużyny, otóż uważam, że FC Barcelona czyli NASZA drużyna, zasługuje na to, by nie będąc własnością jakiegoś szejka -a NASZĄ WSPÓLNĄ CULES-
mogła kiedykolwiek brać pod uwagę nasze refleksje, nasze -CULES- zdanie... i tego nam wszystkim tylko jeszcze życzę!
Niemniej wiem, że to marzenie li tylko już - ściętej z 10 lat temu głowy
1
Do trzech razy sztuka...
Po frajersko zremisowanym meczu z Las Palmas, po totalnym -by nie powiedzieć: absolutnym -bo niewytłumaczalnym- blamażu w LM z Romą, napisałem w komentarzu, że postawa i decyzje trenera są albo debilne albo są sabotażem, gdyż innego wytłumaczenia decyzji -na logikę rzecz biorąc- po prostu NIE MA.. Przestałem później komentować kolejne mecze gdyż
NIE BĘDĄC PESYMISTĄ chciałem tylko i wyłącznie pisać: obyście się jeszcze moi kochani cules nie zdziwili że ten trener jeszcze jeden numer nam wywinie... i oto rzecz dzisiaj stała się ciałem: trener nie wystawił Messiego nawet w rezerwie.. No i co...? Dalej pisać tylko, że trener to albo debil albo sabotyżysta? Wiem, wiem... FC Barcelna od czasów Tito nie ma -przybliżonego formatem- trenera, do geniuszu Messiego... Więc co?
A może Messi może być na chwilę dzisiejszą - i trenerem i zawodnikiem jednocześnie w FC Barcelonie, skoro debilne Ciało Zarządzające FC Barceloną nawet nie wystawiło go dziś w rezerwie, by móc podtrzymać serię nieprzegranych meczy??
....i to z ogórkami (nieważne tak naprawdę jak grającymi).
Przypomnę tyko, że w przegranym już meczu z Romą, trener pierwszą zmianę wprowadził w 83 minucie.
Dziękuję, z mojej strony wszystko na temat. Qurde.. cierpię tak naprawdę
z jednego tylko powodu w przypadku mojej drużyny, otóż uważam, że FC Barcelona czyli NASZA drużyna zasługuje na to, by nie będąc drużyną jakiegoś szejka czy innego właściciela - a NASZĄ WSPÓLNĄ CULES przecież - mogła kiedykolwiek brać pod uwagę naszą refleksję,
nasze -CULES- zdanie... i tego nam wszystkim tylko jeszcze życzę.
7
Wiem, że nie można oceniać trenera... ale ja tym bardziej w takiej sprawie.
No więc Jeśli piłkarzy oceniamy na "1" to na jaką ocenę może zasłużyć trener, który nie zrobił TAK NAPRAWDĘ żadnej zmiany... gdyż po trzeciej bramce w 83 minucie pierwsza zmiana - to nie jest żadna zmiana.
Jak trzeba dokonywać zmian pkazał J. Loew na mistrzostwach, gdy po przegrywanej pierwszej połowie zmienił natychmiast czyli W PRZERWIE dwóch zawodników i całkowicie zmienił ustawienia gry... no i oczywiście zwyciężył!
A dlaczego? bo jest dobrym trenerem, CZYLI po prostu przede wszystkim myślącym homo sapiens.
Niestety... limit kredytowego zaufania dla Valverde dla mnie zakończył się po meczu z Las Palmas.
Teraz wyszło szydło z worka, bo jest rzeczą NIEMOŻLIWĄ by ktoś pokroju f. smudy czyli ktoś z ksywą "u mnie bez zmian" zmienił nagle się w J. Loewa któy WIE CO ZROBIĆ BY ZMIENIĆ SYTUACJĘ na korzyść.
Szkoda wielka, WIELKA bardzo BARDZO wielka, gdyż na początku sezonu pomyślałem, że moja Barca po Pepie i Tito ma wreszcie godnego, czyli MYŚLĄCEGO i ODWAŻNEGO trenera, a tymczasem znów kolejne zmarnowane lata dla Messiego i nie tylko Jego, oczywiście... nie dziwię się wcale, że po meczu było w szatni to co było czyli wielkie WIELKIE pretensje do trenera.
Swoją drogą jaki paradoks, że ten najwybitniejszy piłkarz w historii tej dyscypliny ma tak dziwną karmę... (z Argentyną wszyscy wiemy co osiągnął :-(( ale że i w ostatnich latach w Barcelonie, czyli przecież MIMO WSZYSTKO najlepszej drużynie świata, bo grającej NAJPIĘKNIEJSZY i zarazem najbardziej także SKUTECZNY football, będąc u szczytu formy -praktycznie- NICZEGO ISTOTNEGO.
Chryste Panie, dlaczego aż tak?!
0
Jak to dziw??
Przecież od trzech lat czyli równo po odejściu Xaviego NIKT z WIELKIEGO ZARZĄDU Wielkiej Barcy nie pomyślał o tym by GO zastąpić.. więc jaki tu dziw? My małe biedne żuczki możemy se tylko tu pisać.. a UNY i tak wiedzą lepiej i robią co robią... tylko jakoś tak tego Messiego -qurna- żal
0
Całkowita zgoda. Niestety, niestety - całkowita zgoda.
Po meczu z Las Palmas było już podobnie.
A idąc dalej pomyślałem dziś po meczu, że mamy trenera sabotażystę
(zresztą tak naprawdę po niejakim L. Enrique, którego nigdy nie uważałem za dobrego trenera, a co najwyżej za nieprawdopodobnego farciarza) lecz, którego to, także -od jakiegoś momentu- uważałem za sabotażystę, czyli tak naprawdę idiotę.
Kwintesencją trenera IDIOTY był dla mnie mnie niejaki f. smuda, który zasłynął z tego, że powstała w związku z nim anegdota, czyli - Co u pana słychać panie smuda? A u mnie to bez zmian...
I wszystko na temat było w związku z L. Enrique
...i niestety DZIŚ także w związku z EV (aż nie chce mi się pisać Ernesto Valverede).
Dla mnie po meczu z Las Palmas -jeśli drugi raz zrobił to samo czyli NIC, to niestety już tylko kolejny trener fielka SMUTA.
ale swoją drogą i zespół grał jakby przeciw nam czyli Kibicom,
- LUDZIE, TAK GRAĆ ZA TAKĄ KASĘ???
0
Całkowita zgoda. Niestety, niestety - całkowita zgoda.
Mnie też najbardziej szkoda jest Messiego..
a pomyślałem jeszcze dziś po meczu, że mamy trenera sabotażystę, zresztą po niejakim L. Enrique,
którego także od jakiegoś momentu uważałem za sabotażystę, czyli tak naprawdę idiotę.
Kwintesencją trenera IDIOTY był dla mnie mnie niejaki F. Smuda, który zasłynął z tego, że powstała w związku z nim anegdota, czyli - Co u pana słychać panie smuda? A u mnie to bez zmian...
I wszystko na temat było w związku z L. Enrique
...i niestety DZIŚ także w związku z EV (aż nie chce mi się pisać Ernesto Valverede). Dla mnie to niestety to także już tylko kolejny trener smuta.
0
a gdzie Dembulo???
1
Absolutnie tak samo uważam.
Tymczasem środka pola WCIĄŻ tak naprawdę nie mamy!
Dopiero z przyjściem Coutinho coś zaczęło się zmieniać..
- ale ile to już czasu po odejściu Xaviego?!
Jak na taki klub jak nasza Barca - to to jest istny skandal powiedzmy sobie szczerze... i jakie to musi być nieszczęście dla Messiego, napastnika -przecież- w końcu.